Kto chce odstrzelić ministra Nowaka?

Obrazek użytkownika Enik Nochal
Kraj

Zwykły człowiek myśli sobie, że taki minister Nowak Sławomir jest w przysłowiowym czepku urodzony. Ma fajną posadę, w piłkę gra z samym premierem, u prezydenta pracował, jest "na ty" z Joasią Kluzik, w zasadzie za nic nie odpowiada, bo przecież murem stoi za nim większość sejmowa. No po prostu dziecko szczęścia. A to niestety nie jest cała prawda. Nawet pół prawdy to nie jest, gdyż jak się ostatnio dowiedzieliśmy życie ministra fajnego rządu do różowych nie należy. Pan Sławomir powiedział wręcz:
- Już parę miesięcy temu ostrzegano mnie, że będą różne akcje przeciwko mnie. Nie będę dramatyzował, ale od dłuższego czasu docierają do mnie informacje, że będę celem ataków. Zdarza się, że jeżdżą za mną, ale ja to wytrzymam. Uczciwy człowiek nie ma powodów do obaw.
I istotnie nie jest wesoło. Powstaje pytanie: dlaczego jakiś zły człowiek jeździ za tak sympatycznym ministrem? Przecież to taka uczciwa, honorowa i kryształowo czysta postać. Odpowiedź również pada z ust "szefa od infrastruktury".
- Wydaje się, że polityka, którą konsekwentnie realizuję od z górą roku w PKP czy w drogach, a zwłaszcza w PKP, gdzie przecięliśmy bardzo dużo niejasnych interesów, przez lata wypływające setki milionów złotych... wielu ludzi z tego powodu jest niezadowolonych, więc wcale nie dziwi mnie, że podejmują i będą podejmowali różnego rodzaju akcje.
Każda ciężka praca wiąże się ze stresem, który powoduje u pracowników ją wykonujących specyficzną chorobę, zwaną przez behapowców chorobą zawodową. Ponieważ minister często korzystał ze śmigłowca, zapewne dlatego potrafi nakręcić się do poziomu, w którym śmieszność spotyka się z POlitowaniem. O ile wirnik maszyny silne kręcenie znosi doskonale, o tyle ministerialny organizm przegrzewa się. I wtedy właśnie  przegrzany organizm ministra wyrzuca z siebie taką oto kwestię (prawie jak z "Hamleta"):
- Całe miasto huczy o tym, co się dzieje. Mówi się, że zapowiada się dalsze szperanie w moim życiu, konfabulowanie, niszczenie mnie jako polityka i człowieka. Komuś zależy, żeby Nowaka ubrudzić, zagonić gościa do narożnika, a najlepiej odstrzelić.
Ja tylko czekam, jak pan minister będzie miał widzenia ścigających go pociągów relacji Białystok – Tłuszcz, latających nad głową Dreamlinerów lub koparek, które budowały autostrady na Euro, a ich właściciele z dnia na dzień stali się bankrutami.
Graficzne dowody na potwierdzenie tez ministra Sławomira:
 Tu śledzi go tajemniczy facet.
Na obrazku dokładnie widać, że szykowana jest akcja.
Minister w obawie o swoje ministerialne zdrowie
musiał zatrudnić ludzi do testowania posiłków.
Tę kawę piło przed nim pięciu ochroniarzy.
Wszyscy przeżyli.
A poza tym…
Dobranoc Państwu

 

  
 

 

Brak głosów

Komentarze

Uczciwy człowiek nie ma powodów do obaw.
----------------------------------------------
Otóż to Sławku Nowaku, otóż to. Tyle tylko, że nie mogę zrozumieć co ma wspólnego ten bon mot z panem?

#364062

co najwyżej tupecik...
----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#364064

wytrawnego myśliwego, bestię zawziętą, Guzowską w spodniach i dać IM popalić, akcje robić, zegarki zabrać. Inaczej zmieni mu się zegarek w klepsydrę.

HdeS

HdeS

#364116

Ktokolwiek, chciałby go odstrzelić, chce uciec krok do przodu, bo zawsze pozostanie pytanie, u kogo są te miliardy panioe Nowak? O tym należy pomietać, przypominać aż się odnajdą i wrócą do budżetu.

#364155

Pan Nowak, miał bardzo ważne zadanie, wytransferować grube miliardy na drogi, do wyznaczonych kieszeni. Robił to tak, że płacił za drogi tyle i "ktoś" sobie zarządał? Sposób bardzo wyrafinowany, bo kilometr drogi po niezinach kosztował więcej niż tunel przez Alpy? Tak, to bardzo śmieszne, tylko gdzie są nasze pieniądze, nikt poważnie nie pyta? Tak, to bardzo śmieszne, bo premier nadal jest premierem a minister ministrem i okradają i sprzedają nas w niewolę, tak to bardzo śmieszne!

#364159