Upada mit Jarosława Gowina. Miała być deregulacja i nowe miejsca pracy, a jest propozycja bezkarności ministrów.

Obrazek użytkownika KP
Kraj

Najnowsza propozycja ministra Gowina, aby nie karać parlamentarzystów, ministrów i urzędników za składanie fałszywych oświadczeń majątkowych powinna być kubłem zimnej wody dla ostatnich konserwatystów, którzy jeszcze pokładali jakiekolwiek nadzieje w Tusku u jego partii. Nic nie słychać o postępach w sprawie tak nagłaśnianej deregulacji zawodów, jest natomiast propozycja praktycznej bezkarności elit władzy.

Trudno mi sobie wyobrazić jakiegokolwiek konserwatystę, który dziś mógłby mieć choćby cień sympatii dla PO i całej szajki kolesiów obecnej władzy, ale jeśli tacy się ostali, to powinni teraz pod stołem odszczekiwać swoje poparcie dla zdrajców i morderców.

Dla mnie minister Gowin jest takim samym cynikiem i oszustem jak Tusk i cała reszta, ale dobrze, że pan minister sam poprzez swoje propozycje to potwierdza. Przynajmniej ludzie choć trochę inteligentni będą mieć jasność z kim mają do czynienia.

Z wielkiego szumu wokół postaci ministra Gowina, bajdurzenia o "konserwatywnym" skrzydle w PO i snucia wielkich planów zostało to, co - moim zdaniem - od samego początku miało zostać: medialny szum, pusta propaganda i realne rozwiązania służące bezkarności władzy i jej klientów.

W PO nie ma żadnego konserwatywnego skrzydła, a minister Gowin uprawia kpiny z narodu i społeczeństwa, tak jak jego partyjni koledzy. Zresztą, z punktu widzenia logiki władzy, ma do tego pełne prawo, bo lemingi kupią jego propagandę, tak jak kupowały każde inne g...no wyprodukowane przez obecną władzę.

Ale w sumie to dobrze, bo nieszczęścia, jakie zaczynają właśnie spadać na ten naród muszą się chyba bezlitośnie wypełnić do samego końca. Po obecnej władzy zostaną jedynie zgliszcza, a my powinniśmy prosić Pana, aby dał nam czas na oczyszczenie fundamentów i budowę prawdziwej, wolnej Polski.

Brak głosów

Komentarze

A ktoś wierzył w mit Jarosława Gowina? ;-)
Chyba mitotwórcy... ;-)

Pozdrawiam

#250705

dokładnie to samo myślę. Jaki mit? Że kiepski filozof będzie znakomitym (niczym prof. prawa śp. Lech Kaczyński) ministrem sprawiedliwosci?

hehehhe

Petronela

#250708

Miałem Petronelu na myśli raczej tzw. całokształt tej "mitologicznej" postaci... ;-)
Minister Gowin to dla mnie kategoria równie "rozrywkowa", co poseł Gowin, senator Gowin, rektor Gowin, etc.
Już od dawna nie spodziewam się niczego specjalnego po tzw. środowisku Znaku...

Pozdrawiam

#250716

Jest jeszcze Gowin katlik od radykalizmu ewangelicznego, co to lansuje "katolicką" wersję in vitro.

Cóż, "Znak" i "Tygodnik Powszechny" od dawna nie powinny dostawać kasy z budżetu i tyle. to marnowanie pieniędzy podatników.

również pozdrawiam

Petronela

#250726

Bez urazy autorze, ale przypisywanie Gowinowi cech przynależnych uczciwym ludziom, to lekka przesada. Moim zdaniem, ktoś kto jest uczciwy, nie wchodzi w komitywę z mafią, z przękręciarzami, oszustami czy najzwyklejszą żulią. Niby co? Wallenroda odstawia? A może - jak Bolko Wałęsa zapragnął sprowadzić esbecje na porządną drogę - Gowin postanowił przybliżyć swoim kompanieros  dziesięcioro przykazań? Jeśli mu nie przeszkadza skompromitowane aferami towarzystwo, to znaczy, sam jest tyle samo wart.

#250737

Według prawa jeśli wiesz, że ktoś łamie prawo i nie reagujesz tzn., że Jesteś współwinny - Gowin to taka sama cyniczna Kanalia jak jego koledzy z PO.

#250751