BOR nie ochroniło prezydenta RP

Obrazek użytkownika zygmuntbialas
Kraj

Pół roku trwało śledztwo prowadzone w Prokuraturze Rejonowej Warszawa - Praga w sprawie podejmowanych przez BOR planów i realizacji ochrony prezydenta oraz premiera w Smoleńsku i Katyniu w kwietniu 2010 roku. Przesłuchano 106 świadków, zebrano dowody i dokumenty. "Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu mogli nie dopełnić ciążących na nich obowiązków służbowych" - informuje rzecznik prasowy prokuratury. - O ewentualnym postawieniu zarzutów zadecyduje ekspertyza biegłych z zakresu procedur bezpieczeństwa wizyt VIP.

Media informowały już dawno o rażących naruszeniach przepisów bezpieczeństwa przez BOR na lotnisku w Smoleńsku. Zestawił te kompromitujące fakty dziennikarz Marek Pyza na stronie wPolityce.pl:

--- dopuszczono do lądowania samolotu z głową państwa na pokładzie na nieczynnym lotnisku;

--- nie sprawdzono lotniska pod względem sprawności znajdujących się tam urządzeń;

--- powierzono zapewnienie bezpieczeństwa prezydenta RP Rosjanom; na lotnisku nie było funkcjonariuszy BOR.

Mimo tych oczywistych faktów w czerwcu br. prezydent Komorowski na wniosek ministra Jerzego Millera awansował szefa BOR Mariana Janickiego oraz jego zastępcę Pawła Bielawnego na stopień generała dywizji. Wielu znawców problemu uważało, iż Marian Janicki jest odpowiedzialny za katastrofę Tu-154M i był on stawiany w jednym szeregu winnych obok premiera Tuska i ministrów: Millera, Klicha, Sikorskiego i Arabskiego.

Janicki udzielał się kilka miesięcy temu aktywnie w mediach. Twierdził wówczas, że w sprawie katastrofy "nie ma sobie nic do zarzucenia". Wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego była "perfekcyjnie przygotowana", a współpraca ze stroną rosyjską w trakcie przygotowań do wizyty była "znakomita".

Inaczej oceniał to były szef Biura Ochrony Rządu płk Andrzej Pawlikowski: "BOR pod kierownictwem pana Janickiego i pana Bielawnego nie zrealizowało celu, dla którego formacja ta została powołana - nie ochroniło prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej". Były funkcjonariusz BOR mjr Robert Terela powiedział wtedy: "Najciekawsze jest to, że osoby, które były w jakikolwiek sposób powiązane z zabezpieczeniem wizyty w Katyniu, nagle awansują".

Wspomniany wyżej redaktor Marek Pyza wyraża teraz obawę, że prokuratura - owszem - dojdzie do wniosku, iż były rażące zaniedbania, jednakże nie postawi nikomu zarzutów. Jedyną osobą odpowiedzialną może zostać uznany śp. płk Jarosław Florczak, który osobiście negocjował z Rosjanami sposób zabezpieczenia tej wizyty.

Brak głosów

Komentarze

To jasna sytuacja, że okupanci Polski stosują metody bolszewickie. Nagradzają swoich za wykonanie zadania i nadal aktualne jest to: "ważne, że my wiemy, że oni wiedzą, że to my zrobiliśmy, ale nic nam nie zrobią".

Pozdrawiam

edward
"Pan miłuje prawo i sprawiedliwość".
Psalm nr 33,5.

edward
"Pan miłuje prawo i sprawiedliwość".
Psalm nr 33,5.

#194788

To bardzo smutne. W takiej Polsce trzeba nam ciągle żyć.

Pozdrawiam.
Zygmunt Białas

Zygmunt Białas

#194791

Mnie to wkur...
Ale wszystko kiedyś się kończy.
Pozdrawiam i życzę wiary i optymizmu.

edward
"Pan miłuje prawo i sprawiedliwość".
Psalm nr 33,5.

edward
"Pan miłuje prawo i sprawiedliwość".
Psalm nr 33,5.

#194800

Z natury jestem optymistą, ale ostatnie wydarzenia (wybory i triumfalizm lemingów) nie przydają na razie radości.

Pozdrawiam także.
Zygmunt Białas

Zygmunt Białas

#194802

Dokąd trzeba będzie to zawsze zrobię swoje, ale po reelekcji zdrajców z POPSLD+ RPP na doczepkę dziś złożyłem stosowny wniosek emigracyjny do USA...

"Nie odzywając się w towarzystwie ryzykujesz uznanie za głupka, odzywając się rozwiejesz wszelkie wątpliwości" O. Wilde

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, a*ldd meg a Magyart

#194801

Trochę zazdroszczę, ale tylko trochę. W Polsce będą mieszkali Polacy i liczę jednak, że nie zawsze będą rządzili zdrajcy.

Pozdrawiam.
Zygmunt Białas

Zygmunt Białas

#194805