Leszek Kołakowski: "Opinia w sprawie pojęcia wiadomości"

Obrazek użytkownika rekontra
Kraj

Gazeta Wyborcza: Przeciw kłamstu. List otwarty.

„Uważamy, że opublikowany w "Rzeczpospolitej" "List otwarty w obronie wolności słowa" nie jest obroną wolności słowa, lecz obroną prawa do kłamstwa, oszczerstwa i pomówienia (…)

Ubolewamy, że są w Polsce osoby z tytułami naukowymi, publicyści telewizji i centralnych gazet (…)

Nie rozumieją też rzeczy dość oczywistej, że wypowiedziane zdanie, obojętne czy stanowi cytat, czy parafrazę, jeśli ma wartość logiczną (jest prawdziwe lub fałszywe) nie jest w sposób oczywisty opinią - ta ostatnia bowiem nie ma wartości logicznej. Zdanie - "Adam Michnik wielokrotnie argumentował: ja tyle lat siedziałem w więzieniu, to teraz mam rację" - nie jest więc opinią - jest zdaniem w sensie logicznym. W dodatku zdaniem fałszywym. Świadome wypowiadanie zdania fałszywego jest kłamstwem.”

Podpisali między innymi :

Prof. Nina Kraśko, filozof ,  Prof. Marcin Król, Andrzej Mencwel, historyk Prof. Stanisław Waltoś, prawnik,  Prof. Gadacz Tadeusz, filozof Prof. Andrzej Gaberle,  prawnik,  Prof. Jan Widacki, prawnik Prof. Zbigniew Hołda, prawnik  Prof. Marian Filar, prawnik Prof. Stanisław Grodziski, historyk prawa Prof. Jan Woleński, filozof,  Prof. Barbara Skarga, filozof,  Prof. Michał Głowiński

- - - - - - - - - - - - - -

Chevalier:

Kto udzieli korepetycji z logiki Pawłowi Lisickiemu?

„Redaktor naczelny "Rzeczpospolitej", Paweł Lisicki, na swym blogu z ferworem polemizuje z listem "Przeciw kłamstwu” (…)  Redaktor naczelny jednej z najpoważniejszych gazet w kraju, uchodzący za intelektualistę, nie wie, czym się różni "opinia" od "zdania w sensie logicznym".(…)

Panie redaktorze Lisicki - wielki czas nadrobić zapóźnienia w edukacji. Kilka podręczników logiki, może uzupełnionych o korepetycje, i już Pan będzie mógł stawać w publicystyczne szranki bez ryzyka ośmieszenia się.”

Profesor Wojciech Sadurski:
Uprzedzil mnie Pan. Gratuluje. Ale moze jeszcze wroce do tego kuriozalnego artykulu P.L. bo tam jest wiecej smaczkow. Dla ludzi, krytykujacych zachowanie Andrzeja Zybertowicza, taki styl obrony jego oszczerstw to bardzo dobra wiadomosc. 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

„Podczas procesu Kuronia i Modzelewskiego jesienią 1964 roku Kołakowski wraz z Marianem Brandysem byli ich mężami zaufania. Choć obaj podsądni tłumaczyli, że list zawierał wyłącznie oceny, a nie fakty, zostali oskarżeni o rozpowszechnianie fałszywych wiadomości.  

W tej sytuacji Kołakowski wraz z Marią Ossowską i Tadeuszem Kotarbińskim sporządzili dla obrony ekspertyzę, w której wykazali, że ocena może być wprawdzie fałszywa, ale nie może być informacją.

Sąd powinien więc wykazać, jakie fakty zawarte w liście są fałszywe, bowiem nie można sądzić nikogo za podawanie fałszywych ocen.

Mimo że z ekspertyzą dotarli aż do Sądu Najwyższego, w niczym nie pomogło to oskarżonym, skazanym odpowiednio na 3 i 3,5 roku więzienia.”

Uważali tak: preofesor Maria Ossowska, profesor Tadeusz Kotarbiński, profesor Leszek Kołakowski.

UPRASZA SIĘ O NIE ODWRACANIE KOTA OGONEM I WYKAZYWANIE KIEDY OCENA NIE JEST OPINIĄ I KIEDY OPINIA NIE JEST OCENĄ.

- - - - - - - -

Informacja o wydaleniu z partii prof. Leszka Kołakowskiego i związanych z tym wydarzeniach w środowisku literackim i uniwersyteckim

W dniu 27.X.1966 r. Centralna Komisja Kontroli Partyj­nej podjęła uchwałę następującej treści:

"Zespół Orzekający CKKP w składzie towarzyszy: R. Nowak  P.Gajewski,  J.Kowalski, 4M.Naszkowski, M.Poborillo,  J.Sztachelski - referował R.Nowak, rozpatrzył sprawę tow. Leszka Kołakowskiego i po przeprowadzeniu z nim wyjaśniających rozmów, jak też po zapoznaniu się z jego pisemnym oświadczeniem z dnia 23.11.1966 r. stwierdza co następuje:

1. Tow. L. Kołakowski zajmuje od szeregu lat stanowisko odmienne, a w niektórych problemach wręcz sprzeczne z linią po­lityczną Partii, w swej politycznej działalności tow. Kołakowski głosi i propaguje koncepcje rewizjonistyczne (…)

2. Działalność ta znalazła szczególnie jaskrawy wyraz w stanowisku, zajętym wobec sprawy Kuronia i Modzelewskiego. Przed­kładając sądowi dokument na temat "Opinia w sprawie pojęcia wiadomości", tow. Kołakowski wystąpił z publiczną obroną tezy sprowa­dzającej się w istocie rzeczy do tego, że kwalifikowanie naszego ustroju, jako ustroju opartego na wyzysku, nawoływanie do strajków i obalenia przemocą istniejącego systemu powinny być tolerowane, gdyż wymaga tego wolność nauki i jej postęp. (…)

3. Mimo przeprowadzonych przez Zespół rozmów, w toku których tow. L. Kołakowski zapewniał o swej lojalności wobec Partii, jak też o tym, że dokument przedstawiony sądowi by i jedy­nie ekspertyzą sporządzoną na prośbę obrony i nie oznacza soli­daryzowania się ze stanowiskiem oskarżonych, w dniu 21.X. br. tow. Kołakowski wystąpił na zebraniu ZMS …..

Zespół CKKP orzeka wydalenie Leszka Kołakowskiego z szeregów partii".

Blisko miesiąc po uchwale CKKP, L. Kołakowski skierował do Biura Politycznego KC odwołanie od tej decyzji, w którym polemizująco z uzasadnieniem decyzji CKKP, równocześnie potwierdza swoje stanowisko, sprzeczne z linią partii. (…)

- - - - - - -

Gazeta Wyborcza - Przeciw kłamstwu. List otwarty

Nie rozumieją też rzeczy dość oczywistej, że wypowiedziane zdanie, obojętne czy stanowi cytat, czy parafrazę, jeśli ma wartość logiczną (jest prawdziwe lub fałszywe) nie jest w sposób oczywisty opinią - ta ostatnia bowiem nie ma wartości logicznej. Zdanie - "Adam Michnik wielokrotnie argumentował: ja tyle lat siedziałem w więzieniu, to teraz mam rację" - nie jest więc opinią - jest zdaniem w sensie logicznym. W dodatku zdaniem fałszywym. Świadome wypowiadanie zdania fałszywego jest kłamstwem.

Nie ma to nic wspólnego z ograniczaniem wolności słowa. W tym stanie rzeczy uważamy, że opublikowany w "Rzeczpospolitej" "List otwarty" nie jest obroną wolności słowa, lecz obroną prawa do kłamstwa, oszczerstwa i pomówienia.

Jak wynika z tekstu, sygnatariusze dobrze zdają sobie z tego sprawę, a nawet tym się szczycą. Odrzucamy taką cyniczną postawę. Uważamy ją za groźną dla życia publicznego i przeciw niej najgoręcej protestujemy”

Z listu do partii  Kuronia i Modzelewskiego-

„Do kogo należy władza w naszym państwie? Do jednej, monopolistycznej partii - PZPR. Wszystkie istotniejsze decyzje podejmowane są najpierw w partii, a potem dopiero w organach oficjalnej władzy państwowej; żadna istotna decyzja nie może być podjęta i realizowana bez sankcji władz partyjnych.”

Wszelkie frakcje, grupy o odrębnych platformach, zorganizowane prądy polityczne są w niej zakazane.

Kto się sprzeciwia, jest usuwany, a poza partią nie ma prawa zorganizować się, a więc działać.  

 Biurokracja sprawuje zatem całokształt władzy politycznej i ekonomicznej

Ponieważ jednak państwo znajduje się w rękach centralnej politycznej biurokracji –

CZY CYTOWANE ZDANIA MAJĄ WARTOŚĆ LOGOCZNĄ - LINK do listu do partii

 Zybertowicz: "Adam Michnik wielokrotnie argumentował ... "

Zybertowicz mówi, WIELOKROTNIE argumentował  … w tym stwierdzeniu nie ma wielkiego kwantyfikatora  

 

 Sytuacja, gdy sąd rozstrzyga trafność publicystycznego artykułu, a jeśli nie zgadza się z nim, skazuje jego autora, jest absolutnie nie do przyjęcia. Jest aktem cenzury i łamaniem wolności słowa. Nie pierwszy raz Adam Michnik pozywa swoich krytyków przed sąd i nie pierwszy raz uzyskuje wyrok za głoszenie nieprzychylnych mu opinii. Problemem nie jest jednak osoba redaktora "Gazety Wyborczej", ale praktyka, która daje sądom władzę skazywania autorów za ich opinie.

Jako osoby piszące i formułujące swoje oceny nie możemy się zgodzić, aby wpływowe postacie wykorzystywały sądy w naszym kraju dla zamykania ust swoim krytykom. „

Komentarz  zbędny – wpis dedykuję teoretykowi liberalizmu Wojciechowi Sadurskiemu, z życzeniami by będąc obcykanym w teorii,  mając ją wykutą na blachę, potrafił stosować ją w praktyce.

Brak głosów

Komentarze

To bbardzo ważny tekst; pokazuje symetrie między środowiskiem GW, a totalitarnym państwem, tłamszącym wolność słowa.

#9119