Adamek jako wzór w polskiej rzeczywistości

Obrazek użytkownika tutejszy
Kraj

Ciężko się patrzy na Tomasza Adamka, którego twarz poorana jest bruzdami, opuchnięta, nos złamany, a w minionej walce nie udało mu się utrzymać półdystansu, z którego jego ciosy mogłyby sięgać Ukraińca.

Ale choć na Tomasza Adamka patrzy się ciężko, mając w pamięci tę wczorajszą walkę, to jednak słucha się go jakoś krzepiąco. "Przegrałem. Byłem gorszy. Zawiodłem. Tak to jest w sporcie".

Po męsku i po prostu przyznanie się do rzeczywistości, taka jaka ona jest -tak jak u Tukidydesa przywoływanego przez Herberta: "Miałem siedem okrętów. Była zima. Płynąłem szybko". Po męsku i po prostu.

Tym zyskuje mój nieustający szacunek, ten prawicowy bokser, który przed walką udzielił wywiadu tylko telewizji TRWAM i Gazecie Polskiej. Walczył do końca, zbierał razy, przed oczami widział tyle co londyńczycy o poranku, upadek na liny był spektakularny ale nie padł na ziemię, stał na nogach dopiero sędzia przerwał walkę, gdy widział załamanie percepcji Polaka.

Adamek nie mówił: "no jak coś jest niemożliwe to jest niemożliwe" (Tusk o niższych podatkach), nie łkał, że kryzys (Tusk o wszystkim), nie mówił, że to kłamca Kliczko (Tusk o Kaczyńskim).

Pamiętam oczy Tuska po przegranej w wyborach prezydenckich. Gorzkie upokorzenie przemknęło przez oczy, a w nim pragnienie zemsty nie tylko na Kaczyńskich ale i na Polsce w ogóle.

I zapamiętam Tomasza Adamka, który walczył z wyższym i cięższym od siebie bokserem, którego obita twarz nie zdradzała żadnej zawiści ani woli zemsty, tylko chęć dalszego pracowania nad sobą.

Panie Adamek, chapeau bas. Prawdziwie i szczerze - czapki z głów!

Brak głosów

Komentarze

nigdy dość przyzwoitości i honoru

Pan Adamek to kwintesencja sportowca na wzór antyczny,ale też ''Człowiek'' przez duże ''C''.Jestem pod dużym wrażeniem jego postawy i to od dawna.

nigdy dość przyzwoitości i honoru

#182464

Trochę te twoje analogie takie na siłę są.
Ale OK, niech będzie.
A dla Tomasza wielki, wielki SZACUN!!!
Z moich obserwacji wynika, że Kliczkowie mają jeszcze co najmniej z 5 lat rozdawania kart, nim pojawi się ktoś, kto da im radę.
Pozdrawiam
Szarlej

Szarlej

#182465

Z Takim można w góry... I jedną liną się związać jak śpiewał Wysocki... Pozdrawiam...

 

#182467

Dla Pana Adamka.
Nie zawiódł. Wytrzymał do 10 rundy.Nie był na deskach.
Tak postępują wojownicy.
Nawet największym wojownikom zdarzało sie przegrać bitwy.
Pozdrawiam myślących.

#182470

Piękna recenzja, to porównanie z Tukidydesem...

Adamek jest nasz. Szkoda , że nie wygrał.

#182478

niezwykle ambitny
pzdr

#182486

Tak, przeczytalem kilka komentów i jestem pod wrażeniem, znanej już z doświadczenia, wielu lemingom, naiwności poznawczej wielkich pieiędzy, które nawet nie wiedzieć kiedy i jak, przytrafiają się prawicowom, patriotom i PIS-com też??? I proszę nie wynużać się tu cudowną klęską, bo nie warte bylo funta kłaków, to udawanie czegoś, co miało wygladać na walkę gigantów??? Proszę choć przez chwilę, zastanowić się nad sensem zakłamania, które powielacie za Polsatem, tvn-em i tvp, że ta rzeczywistość to zwykła farsa i tak ją należy nazywać. To nie ma nic wspólnego z polityką i nie ujmuje szacunku Adamkowi, za jego postawę polityczną, ale gdyby po jednym z ciosów przewrócił się na deski, byloby to bardziej realne??? Pzdr.

#182490

Dlaczego klasycy

1

w księdze czwartej Wojny Peloponeskiej
Tukidydes opowiada dzieje swej nieudanej wyprawy

pośród długich mów wodzów
bitew oblężeń zarazy
gęstej sieci intryg
dyplomatycznych zabiegów
epizod ten jest jak szpilka
w lesie

kolonia ateńska Amfipolis
wpadła w ręce Brazydasa
ponieważ Tukidydes spóźnił się z odsieczą

zapłacił za to rodzinnemu miastu
dozgonnym wygnaniem

egzulowie wszystkich czasów
wiedzą jaka to cena

2

generałowie ostatnich wojen
jeśli zdarzy się podobna afera
skomlą na kolanach przed potomnością
zachwalają swoje bohaterstwo
i niewinność

oskarżają podwładnych
zawistnych kolegów
nieprzyjazne wiatry

Tukidydes mówi tylko
że miał siedem okrętów
była zima
i płynął szybko

3

jeśli tematem sztuki
będzie dzbanek rozbity
mała rozbita dusza
z wielkim żalem nad sobą

to co po nas zostanie
będzie jak płacz kochanków
w małym brudnym hotelu
kiedy świtają tapety

#182500

Z uznaniem mogę stwierdzić,że Pan Tomasz Adamek jest jedną z najpiękniejszych postaci polskiego sportu.Gratuluję postawy i życzę dalszych sukcesów w zawodzie i życiu prywatnym.Nie doznałem zawstydzenia pomimo jego przegranej.Lepiej przegrać dobrze czyniąc,aniżeli czyniąc źle.Szkoda,że tej zasady nie trzymają się politycy niektórych partii.

#182503

oddam szacunek .wazne jak sie przegrywa.to byla dosc nierowna walka ale przeciez wzrostu i zasiegu ramion sam sobie nie wybral.natomiast kondycja i wola walki juz zalezaly od niego.gdyby mogl atakowac trzema ciosami to byc moze czesciej potreafilby dosiegnac kliczke.ale to wiazalo sie z bardzo wielkim ryzykiem oberwania z kontry.no i latwo sie mowi z kanapy.jeszcze raz Adamek pokazal ze szlachetnie urodzony!

#182506

dojsc ...
Nie zawsze POLSKIE POSPOLITE RUSZENIE wychodzi...

richo

richo

#182513

Czy zechciałby Pan wyjaśnić, w jakim kontekście łączy Pan
Polskie Pospolite Ruszenie ze słowami otuchy dla prawego człowieka, jakim jest Pan Adamek?
Nie widziałem w ringu Pospolitego Ruszenia, tak jak nie była to wojna pomiędzy Polską a Ukrainą.
Pozdrawiam myślących.

#182543

ale pomyslodawce tego pojedynku powinno sie za cos powiesic...
Widocznie bardzo potrzebowal tych milionow ktore zgarnal.

Nie wystarczy juz tego co wyrabiaja od czterech lat z dobrym imieniem Polski ruskie , tuskie i komoruskie ?
Ma Pan racje , ze w ringu nie byla to wojna polsko- ukrainska lecz ... kompromitacja.
Tylko dzieki duzemu TAKTOWI Ukrainca i jego sympatii do Polakow za pomoc w Pomaranczowej Rewolucji, tak mysle, ta walka nie zakonczyla sie w pierwszych trzech rundach nokautem...

richo

richo

#182582

Zgadzam się z Tobą. Głupi polski romantyzm - na tygrysy mamy wisy, powstania skazane na porażkę itp, itd. Tak rozsądny naród nie postępuje a naraża się na śmieszność. Czy rozsądek jest czymś złym? Czy porywanie się z motyką na słońce jest rozsądne? Głupota nie boli, tylko jej następstwa!

#182538

Fakt - walka nie do wygrania, Kliczko mógł dać nokaut dużo wcześniej, ale pewnie dla widowni bawił się dłużej. Nie zmienia to jednak faktu, że Adamek godnie zachował się po przegranej. I o to tylko mi chodzi.

---
A na drzewach, zamiast liści...

---
A na drzewach, zamiast liści...

#182546

jezeli juz to do jego doradcow.
Ale to bylo zalosne , patrzec jak Ukrainiec "bawil sie Adamkiem" . Z cala pewnoscia POLSKA duzo stracila po tym pojedynku. Nie wiem czy miala jeszcze co tracic PO POkretnych zlodziejskich i haniebnych rzadach tuskowych POstkomunistow.

Czulem sie wczoraj nieciekawie ogladajac ten pojedynek...

richo

richo

#182576

toż to powielanie komunistycznej propagandy;"głupi polski romantyzm",powielanie schematów propagowanych przez Wajdę.Nie należy się wypowiadać na tematy,na których się nie znamy;romantyzm to moja specjalizacja/,na temat Adamka wyrażać się nie będę,bo nie znam się kompletnie na boksie.Na salonie też taki jeden Mr Spock-lewak,tak wypowiedział się jak Ty!

#182589

Wybacz ale skoro romantyzm jest twoją specjalizacją, to polityka na pewno nią nie jest. Idąc tym tokiem rozumowania sparafrazuję Twoją wypowiedź dając tym samym wyraz zrozumieniu dla Twoich zarzutów pod moim adresem - Nie wypowiadajmy się na tematy, na których się nie znamy. Polityka to moja specjalizacja.

#182593

nie wypowiadam się na tematy polityczne,ale protestuję wobec schematu"głupi polski romantyzm".On był głęboki,mistyczny,niezwykle mądry i moralny!To komuniści zrobili z niego politykę,farsę,juz dawno na dobrych uniwersytetach nie uczą komunistycznymi schematami! Politykuj,ale nie używaj schematów.Nie wypowiedziałam się na temat polityki/bo się nie znam.ale na temat sloganu.

#182652

Mimo tylu komentarzy, nie udało mi się zauważyć, by ktoś zrozumiał kwistesencje tego pojedynku, o którym już wyżej popełnilem kilka zdań zdrowego rozsądku??? Ja zauważyłem i jako prawie pewnik powiem, że Panu Adamkowi, jeszcze wczoraj, jakieś siły wyższe, jak to zawsze ujmuje pan Michłkiwicz, więc te siły wyższe, na wczoraj, nie pozwoliły panu Adamkowi uderzyć krzywdząco pana Kliczkę??? Oczywiście względy, są bardzo jak mniemm prozaiczne, tzn. plany biznesowe, tych wyższych sił, nie planują narazie końca kariery tak dojnych krów, jakimi, są bracia??? Widzieliśmy prZecież wczoraj wszyscy a raczej wszyscy ci, którzy chcieli to zauważyć, że na ringu znajdowały się dwie postacie: jedna wielka, powolna i ociężała, która to postać, bez żadnych zasad techniki, bez taktyki, wyrzucający, sugerowane ruchy rąk??? ż drugiej strony postać, która momentami, zapominając mimo woli, o woli sił wyższych, z błyskawiczną szybkością, bez żadnych przeszkód, wchodxzil w półdystans, po czym, bez zadania żadnego krzywdzącego ciosu wycofywał się na odległość długości ramion drugiej postaci, nie zapominając oczywiście o utrzymaniu się w lini ciosu, tzn. na lini machnięcia ręką, zwracając uwagę, by ta ręka, trafiła go czasami w mordę, bo przecież ta farsa musiała mieć swoją istotę??? Bez obrazy panie Ademek!!! Może panu kiedyś pozwolą??? Pzdr.

#182571

który może odkuć się na Kliczkach jest Mariusz Wach - ten sam kaliber warunków fizycznych co ukraińcy

http://czerwonykiel.blogspot.com/

Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska. Kto chce, ten może, kto chce, ten zwycięża, byle chcenie nie było kaprysem lub bez mocy.

#182595

... znakomity bokser - po prostu nie naprawdę bokser wagi ciężkiej. Nie na ten poziom.

Jak cała masa znakomitych mistrzów wag (nieco) lżejszych, nie poradził sobie z naprawdę dobrym mistrzem wagi ciężkiej. Niektórym faktycznie szło nieco lepiej, ale w sumie zawsze marnie się kończyło, często o wiele gorzej.

Przed nim był i Carpentier, i Ketchel (Stanisław Kiecal), i Moore, i Foster... I wielu, wielu innych wspaniałych półciężkich i średnich. (Cruiser kiedyś nie było.)

Chwała mu za jego kunszt, odwagę i postawę w tej walce, choć po prawdzie, to od samego początku chodziło tylko o to, ile przetrzyma. (No, od którejś tam minuty pierwszej rundy, zeby być dokładniejszym.)

Uzupełnię: Adamek jest cięższy, muskularniejszy i zapewne silniejszy od większości dawnych mistrzów wagi ciężkiej, ale tamci mieli z reguły po osiemdziesiąt kilka kilo, a dzisiaj przeważnie dobrze ponad setkę. W dodatku Kliczkowie są naprawdę cholernie efektywni w tym swoim mało efektownym boksowaniu.

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://triarius.pl - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

]]>http://bez-owijania.blogspot.com/]]> - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#182638

Podziwiać należy TA za to, że przy takich "parametrach" przeciwnika w ogóle dotrwał do dziesiątej rundy. I że - jakkolwiek to dziwnie zabrzmi - Kliczko pokonał go nokautem technicznym. Bo przecież mógł Adamka powalić na dechy w 6-7 rundzie.

Przy założeniu, że walka miała charakter sportowy, nie była ustawiana, tą tezę lansuje (w odniesieniu też do meczu PL-Ger) komentator unukalhai na salonie.

Odnośnie kategorii wagowych - jak się teraz patrzy np. na archiwalne nagrania z walk z udziałem Dempsey'a, to jakoś trudno uwierzyć, że gość ważył 80 kg...

-------
http://jaszczur09.blogspot.com/

-------
http://jaszczur09.blogspot.com/

#182657

... a fakt, że strzelam z głowy, na podst. b. dawnych studiów tematu, miał chyba całe 86 kg. To był naprawdę straszny osił. Ale mogę się mylić. (Wikipedia nie podaje jego wagi, więc trza by poszukać jakoś cwaniej.)

Było jednak sporo lżejszych, nawet w czasach, gdy nie było jeszcze anaboli i odżywek, kiedy boksowano dużo dłużej i dużo częściej, niż dzisiaj, kiedy mistrz każdej wagi był jeden - taki np. Floyd Patterson miał zdaje się tylko 79 kg, a niedługo przed pobiciem Archie Moore'a i zdobyciem tytułu zwyciężył olimpiadę w średniej. (Zresztą Michael Spinks też był olimpijskim mistrzem w średniej, pamiętam zresztą te walki Spinksów, na żywo.)

Faktem jednak est, że Primo Carnera uchodził za istne monstrum niemal do dziś, a miał (za Wikipedią) 197 cm i 127 kg. Jess Willard (na którym Dempsey zdobył pas), który też był jak na tamte czasy wyjątkowo wyrośnięty i nabity mięsem, miał pono 199 cm i 107 kg.

Alem się powymądrzał. Ale z tym Depseyem to ciekawa rzecz i jakbyś miał pewniejsze dane, to jestem ciekaw. Wzrost mu bowiem podają na 6 stóp 1 cal, czyli 185 cm, czyli niemal jak mój, i to czyni tę sprawę dodatkowo dla mnie interesującą.

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://triarius.pl - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

]]>http://bez-owijania.blogspot.com/]]> - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#182822

Niestety, ale pomimo pełnej zgody z oceną samego Adamka i jego słów, muszę sprostować jeden fakt: Adamek również udzielił wywiadu "liskowi chytruskowi".

...nie dość prawdy się dorobić, trzeba ją jeszcze obrobić i obronić, i piersiami zastawić, i pieczęć swą położyć jej na piersiach...

****** "Not Every Conspiracy is a Theory" ******

#182653

Czy ktos z Niepoprawnych wie, gdzie mozna w internecie

obejrzec te walke

pozdrawiam Elzbieta7

#182679

imho Adamek powinien zmienić trenera, bo stracił wszystkie swoje atuty, bez których nie ma żadnych szans w wadze ciężkiej.

#182740

bardzo dziękuję za Pana odwagę i wielkie serce do walki.Jest Pan wzorem dla wszystkich, którzy kochają sport. 

Jest jeszcze coś co Pana wyróżnia od olbrzymiego grona sportowców.Jest nim Pana odwaga w przyznaniu się publicznie do bycia chrześcijaninem oraz niespotykana pokora.

Niby coś zupełnie normalnego,a jednak wielu jest zdziwionych Pana zachowaniem.Nie potrafię zrozumieć dlaczego?

_______________________________________________________________ Sukces nigdy nie jest ostateczny,porażka nigdy nie jest totalna.Liczy się tylko odwaga.   /Churchil/

#182743

Polaka, patrioty , i chrzećijanina.

Całym sercem byłem i jestem fanem pana Adamka, oglądałem walkę na RTL-u

i pomimo przegranej walki o tytuł bo to było dla Adamka najważniejsze , pozostanę Jego fanem . Co prawda żal mi w sercu wzbiera patrząc na Jego twarz , ale taki właśnie jest boks , dla ludzi twardych i odważnych.

Panie Tomku trzymam za pana kciuki.

#182824