Z CYKLU: GDZIE JEST MATOŁ? (2)

Obrazek użytkownika Arnold Parszawin
Kraj

- Halo…
- Tak?
- Tomek?
- Jaki Tomek?
- No… Rabski…
- A…Rabski…, nie, to ja - Paweł…
- A, to ty Paweł, myślałem, że masz urlop…
- No nie, akurat Tomek ma urlop. Co jest?
- Matoła tam nie ma, co?
- Pudło, właśnie jest.
- No nie mów… ale mam szczęście… . Możesz mnie przełączyć?
- No teraz przegiąłeś: jak jest – to jeszcze nie znaczy, że nic nie robi, akurat zajęty.
- Pracuje?
- No, męczy się nasz wódz przed lustrem. Taki jeden specjalista od Igora szkoli go, jak mrużyć oczy i układać wargi przy wymawianiu słowa „PiS”. Swoją drogą, też się szykuj, będziemy szkolić całą ekipę.
- Łał…no to zdaje się, że sondaże znowu w dół…
- Raz w górę, raz w dół, normalna sprawa. Dobra, mów, o co chodzi?
- Niedobrze Paweł…
- No to mi nowina…nie strasz. A konkretnie?
- Ceny, cholera, rosną…
- No to dałeś chłopie czadu, gdzie ty żyjesz? Wolny rynek mamy a poza tym początek roku jest to rosną, normalka, w czym problem?
- Niby tak, ale nie do końca: u nas rosną, a gdzie indziej spadają…
- A konkretnie, o czym mówisz?
- Konkretnie to o gazie… . Za chwilę będziemy płacić o 40% więcej niż Niemcy.
- Nie, zaraz, zaraz - gaz to przecież działka Karguli. Jeżeli rzeczywiście jest tak źle, jak mówisz, uderzaj do ludzi Waldka. W końcu to oni negocjowali ceny, chcieli dostać PGNiG-e no to mają. Jest umowa, nie możemy wchodzić im w paradę. Zresztą, po co ja ci to tłumaczę… . Znasz naszą złotą zasadę?
- Znam, znam, wiem, wiem: nie ma problemów są tylko nieradzący sobie pracownicy… Ale tak myślę, że może dałoby się coś ugrać, bo nasi przyjaciele z Unii właśnie twardo negocjują z GAZPROMEM. Wygląda na to, że nasi przyjaciele ze wschodu coś im odpuszczą, bo gaz wszędzie tanieje. Nie można by się do całej akcji podłączyć i coś w końcu ugrać? Matoł ma przecież układy w Berlinie, że rączki całować…?
- Jasne, że na Berlin możemy liczyć. Układy mamy nadzwyczajne, jak nigdy dotąd, no może tylko za Fryderyka Wielkiego było tak samo dobrze. Tak mówi Matoł - było, nie było, w końcu jest historykiem. Chyba wie, co mówi. Coś ugrać…? Przyjdzie czas to się układy wykorzysta – w ważniejszej sprawie niż gaz - tak żebyśmy byli naprawdę zadowoleni. Ty, ale o co chodzi, co tak nagle cię z tymi cenami wzięło? Płaczesz jakbyś na koniec roku nie dostał podwyżki, nie dostałeś?
- Nie w porządku, dostałem, dostałem… . Ale matkę mam, wiesz, emerytka…cienko…
- Wielka sprawa, ja też mam i nie kwękolę. Zdaje się, że solidarność do czegoś ciągle jeszcze nas zobowiązuje. Ano właśnie do tego, żeby się troszczyć o matkę, dzieci, szwagra, a i czasami o kolegę ze studiów warto. No dobra, widzę po minie, że nie bardzo chwytasz, może za młody jesteś, żeby pamiętać tamte ciężkie czasy. No to inaczej, bardziej współcześnie: ekologia?
- Co ekologia…?
- Ekologia jest cool, nie?
- No jak nie, pewnie, że wporzo!
- No to teraz wyobraź sobie, że twoja matka, córka, teść, no i koledzy z pracy to twoje naturalne najbliższe środowisko. A o środowisko trzeba się troszczyć, trzeba być proekologicznym. Czasy są wybitnie ekologiczne, musimy nadążać. A jeśli chodzi o tych innych, to powiem krótko: jak ktoś naszego naturalnego środowiska nie szanuje, albo wręcz ma je gdzieś, to niech płaci. Dlaczego mamy się kimś takim przejmować?

Brak głosów

Komentarze

halo tu bredzisław przybył podobno przezył miał kropnoć sobie w mózg kanalia strzelił sobie w gębę jutro popełni samobójstwo przez powieszenie sie na sznurku od snopowiązałki jak lepper dziad jeden

#217275

[quote=che]

halo tu bredzisław przybył podobno przezył miał kropnoć sobie w mózg kanalia strzelił sobie w gębę jutro popełni samobójstwo przez powieszenie sie na sznurku od snopowiązałki jak lepper dziad jeden

[/quote]

Jak mógł sobie kropnąć w mózg, jeśli mózgu nie ma...???

Pozdrawiam.

#217290

Mnie się tak widzi,że następne urlopy będą już spędzac,
w odpowiednim pensjonacie.
http://www.youtube.com/user/janolsza?feature=mhee#p/a/u/0/Opp2d9qxY1w

JAN OLSZEWSKI

#217278

 Artykuł super.

Wrzucam "dyszkę".

Dziękuję i pozdrawiam.

#217291