Złodziej samochodów z...

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Bardzo przykra przygoda spotkała tatę Łukaszka. Wybrał się samochodem do Pawełkowic i tam... No nie ma co rozwlekać zdań. Ktoś usiłował mu jego auto ukraść.
Oczywiście, da taty Łukaszka był to szok. Jak chyba dla każdego, kto z jakąś działalnością przestępczą jest zaznajomiony poprzez media, a zetknięcie się z nią twarz w twarz rodzi zupełnie inne odczucia. Tata Łukaszka najpierw bardzo się zdenerwował, potem bardzo się rozzłościł, a na końcu strasznie się zagotował i zrobił się czerwony z gorąca. Zadzwonił na policję żądając natychmiastowej interwencji. I stał się cud! Bo oto interwencja taka miała miejsce i odbyła się prawie natychmiast.
- Ot, po prostu przechodziłem - usprawiedliwiał się policjant aresztując złodzieja. Złodziej też czuł się lekko zakłopotany i uśmiechał się niepewnie.
- A pan co się cieszy, co?! - huknął na niego tata Łukaszka. - Areszt, więzienie, kajdany, kamieniołomy!!!
- No wie pan?! - obruszył się jakiś młody człowiek. - Tak nie można! Po co od razu areszt? To kosztuje. Najpierw proces, potem wyrok...
- Właśnie - potwierdził uszczęśliwiony zatrzymany. - A do tej pory wszystkie wyroki otrzymywałem w zawiasach, więc...
- A skąd pan jest? - przerwał mu tata Łukaszka.
- Z Gdańska.
- To nie ma najmniejszego znaczenia! Proszę przestać szerzyć nienawiść antygdańskizm! - zakrzyknął gromko młody człowiek.
- A pan co za jeden? - ofuknął go tata Łukaszka.
- To dziennikarz z lokalnego oddziału "Wiodącego Tytułu Prasowego" - wyjaśnił policjant.
- Stąd?
- Nie. Z Gda...
- Przecież mówiłem, że to nie ma nic do rzeczy! - wtrącił się zirytowany młodzian widząc jak tata Łukaszka i policjant wymieniają pomiędzy sobą znaczące spojrzenia. - To przypadek, czysty przypadek! Ja piszę reportaż, o! I to zdarzenie tutaj też opiszę!
- Złodziej z Gdańska... - zaczął z satysfakcją tata Łukaszka.
- Nie mogę tak napisać! - zawołał z rozpaczą dziennikarz.
- Dopóki nie ma prawomocnego wyroku jestem niewinny - rzekł z satysfakcją zatrzymany.
- Nie, nie o to chodzi! Chodzi o ten Gdańsk! - dziennikarz wyłamywał sobie palce. - Czy wy nie rozumiecie?! Przecież jak napiszę "Złodziej z Gdańska" to on pomyśli, że to o nim!
- Kto? - spytał policjant.
- Ma pan rację. Każdy z nich może tak pomyśleć. Ajajaj, niedobrze - dziennikarz przygryzł paznokieć. - Już wiem! Już mam! W jakiej miejscowości jesteśmy?
- W Pawełkowicach - odparł policjant.
- To napiszę: "Złodziej z Pawełkowic"!
- Protestuję - obruszył się zatrzymany. - Ja jestem z Gdańska, a nie z jakiejś...
- No, niech pan dokończy - poprosił obrażony policjant, ale zatrzymany jakoś nie chciał.
- Dziwię się jak z taką logiką mógł pan skończyć dziennikarstwo - powiedział dziennikarzowi tata Łukaszka.
- Ależ ja nie kończyłem dziennikarstwa.
- A co?
- No... W zasadzie... Coś tam skończyłem... Za którymś razem...
- To jak pan dostał pracę w gazecie? - tata Łukaszka był wstrząśnięty.
- Tata załatwił...
- A tata to kto? - policjant był dociekliwy jak to czasem policjanci potrafią.
Młody dziennikarz spojrzał z niechęcią na tatę Łukasza, po czym podszedł do policjanta i szepnął mu coś na ucho. Policjant wytrzeszczył oczy, stanął na baczność i powoli, nabożnym ruchem ściągnął czapkę.
- Kim jest ten tata? - spytał zaciekawiony zatrzymany. Policjant szepnął mu coś. Zatrzymany wytrzeszczył oczy, stanął na baczność i nie ściągnął czapki tylko dlatego, że jej nie miał.
- A pan...? - spytał zatrzymany tatę Łukaszka.
- Ja chyba wiem - odparł tata Łukaszka.
A wtedy policjant i zatrzymany powiedzieli do dziennikarza jednocześnie, jakby się zmówili:
- Niech pan pozdrowi tatę!
- Ja, to wiadomo, ale pan? - spytał policjant zatrzymanego.
- Ależ to oczywiste - zatrzymany zaczął wyliczać na palcach: - Po pierwsze, rzekłbym krajan, po drugie... Hm... Można powiedzieć: ta sama branża.

Brak głosów

Komentarze

Rozumiem! Dziennikarz był synem...Nikośia! :-)))

Pozdrawiam

Vote up!
0
Vote down!
0
#286531

raczej Edwina Myszka

Vote up!
0
Vote down!
0
#286546

Za pięć lat...wszystko może okazać się możliwe :-)))

Vote up!
0
Vote down!
0
#286548

Toś Utrafił Sedno Kontekstu!

Vote up!
0
Vote down!
0
#286555

Z przyjemnością informujemy, że w związku z licznymi pytaniami, rozważamy wyprodukowanie smoleńskich krzyżyków zaprojektowanych jakiś czas temu przez Ma (wygląd krzyżyka przedstawia ilustracja).

Decyzja zależy od tego ilu z Was chciałoby taki mały (25mm wysokości), posrebrzany, patynowany, emaliowany krzyżyk w formie wpinki mieć? W związku z koniecznością oszacowania przez nas możliwości i ilości produkcji prosimy chętnych o podanie deklarowanych ilości w 2 wariantach:

1. Cena 7zł za krzyżyk + jednorazowy (niezależny od ilości krzyżyków) koszt przesyłki w wysokości 5zł.
2. Cena 9zł za krzyżyk + jednorazowy (niezależny od ilości krzyżyków) koszt przesyłki w wysokości 5zł.

Na podstawie tych danych będziemy mogli zadecydować czy i jaką ilość krzyżyków będziemy w stanie wyprodukować.

Bardzo prosimy o wypełnienie poniższego formularza: