Agenci z jajami

Obrazek użytkownika jwp
Blog

Czy trzeba mieć jaja, by być dobrym agentem. Jak się okazuje i tak i nie.

Jeżeli ujmiemy te „jaja” metaforycznie, to nie tylko jaja mieć trzeba, ale i to coś. Predyspozycje szczególne, bo o wdzięku Bonda nie wspomnę. Jest jednak tyle obliczy agentury, że zmieści się profesor, artysta i cieć nie przymierzając. Każdy z nich ma cechy odpowiednie do obszaru działań i zadań powierzonych. Wiele póz i twarzy sprawdza się w skomplikowanej rzeczywistości. Podobni są akwizytorom, bo pomimo, że coś sprzedają, to tak naprawdę kupują. Nie tylko informacje, te przyjdą w odpowiednim czasie z wpływem realnym. Tak naprawdę kupuje duszę, cena zależna i odpowiednia do jej kondycji i kształtu.

Historia agentury, choć nie do końca to adekwatne pojęcie, jest jedną z najbardziej wdzięcznych do opisywania. Zapewne dlatego, że ma kontekst walki dobra ze złem, o ile nie odwrotnie i zawsze gdzieś w tle czai się diable, liche lub też znaczące. Wyższej lub niższej rangi. I nie do końca wiadomo, czy służby służą władzy, czy też manipulują kompleksowo. Bo to jak z alkoholem. Jak się pije, to po całości.

Ważne jest też libido, jak się okazuje nic tak nie podnieca, jak choćby namiastka władzy. To przeświadczenie, że możemy więcej i stoją za nami siły potężne. A czasem wystarczy zwykła i podła radość, że możemy lepszym i mądrzejszym od siebie zrobić kuku i za pozornie drobną posługę złu czerpać z życia kosztem innych. Bycie agentem raczej kojarzy się z niezwykłymi cechami i sytuacjami. Czy w podłym barze, czy też w ambasadzie, powłóczystym wzrokiem wodzą za nami rozpalone żądzą zbliżenia i żądne wrażeń kobiety o kształtach modelek i duszy femme fatalne. Co prawda powłóczystym bardziej w barze po kilku setkach co wstrząsają, a zmieszania nie powodują.

Dowodem na moje wywody są zarówno listy bestsellerów książkowych, gdzie od lat królują powieści z nurtu szpiegowskiego lub political fiction, jak i filmowe listy przebojów. A i odwieczny w historii i literaturze wątek intryg. Bo choć nie do końca wierzymy w teorie spiskowe, to jakże chętnie się nimi „rozrywamy”.

Może to nic złego, że tak wielu chciałoby niczym Superman lub Superwoman walczyć ze złem. Być jak Bond On Her Majesty`s Secret Service i maluczkim też służyć. W wolnych od ratowania świata chwilach przewalać się w apartamentach z kolejnymi pięknym agentkami lub niewinnymi ofiarami reżimu. Przejadać budżet państwa kolejną oliwką w Martini i skasowanym w spektakularnym pościgu Astonem. Móc wszędzie wejść i wyjść nawet ze śmiertelnej opresji. Nadludzkim wysiłkiem.

Rzeczywistość jest zgoła inna, są prawdziwi superagenci. Z różnych pobudek zapewne, a transfery w tej branży nie są niczym szczegónym. Jest też drugie oblicze tego zawodu. Bo gdy na samym szczycie siedzą ci nas fascynujący, to na nich pracują zarówno ludzie godni szacunku, jak i niestety ludzkie śmieci. I nie dotyczy to bynajmniej tylko wrażych służb, choćby nam. Nie za bardzo się da w takiej robocie mieć czyste ręce i takąż duszę. Jako, że Polska bliższa mojemu sercu niż United Kingdom, to rozejrzę się po naszym podwórku.

Jedno należy przyznać tzw. służbom, nie ma obszaru, metody i człowieka, na których nie działają i których nie potrafią wykorzystać. To trafne słowo, gdyż w cyrografie i tak waży ostatnia klauzula. Bez wyjątków, śmiertelne konsekwencje może ponieść szaraczek, jak i najwyższy funkcjonariusz. Gdyż interes służb jest ponad wszystko. Dziwny to twór, zarazem dynastyczny, wielopokoleniowy, a i też demoniczny.

Wydawałoby się, że nic się nie dzieje bez ich wiedzy. Zarządzają najmniejszą awarią i wielką katastrofą. Nie do końca jednak, nie bez naszej imaginacji. Przez wieki, dzięki kontynuacji, bo to zarazem cecha szczególna, jak i genialna metoda na wieczne trwanie, doprowadzili do sytuacji, gdzie wiele samo się dzieje. Machina nabrała rozpędu. Oni ją konserwują, modernizują, dbają o finanse, a my ? My ją napędzamy. Swoimi ambicjami, bagażem podłych cech i kolejnym podejściem do Rajskiego Jabłka. Z coraz mniejszą dozą podszeptów i kuszenia. Gotowi jesteśmy jak chomik biegać do upadłego, byle zaspokoić niezdrowy i zabójczy popęd ku…

Akta IPN-u są pełne historii bardziej wstrząsających niż zdrada publicznych postaci. Bo jak tu nie załamać rąk nad intencjami osób, nauczycielki, aktora, taksówkarza, ludzi właściwie wszystkich zawodów, którzy potrafili wyprzedzić pytanie i propozycję współpracy stwierdzeniem – „…iż, bardzo chętnie, bo zawsze o tym marzyli…”. Nie mnie oceniać czy to idioci, czy też marzenia dupy o byciu słońcem nimi kierowały. Nawet najprościej skonstruowany osobnik nie mógł przecież roić sobie, że po złożeniu podpisu dostanie Licence to Kill i gadżety od Q.

Nie oni jednak, pomimo mrówczej pracy, stanowią największe zagrożenie dla Polski. Choć są gruntem i pożywieniem dla tych z górnej półki. Faktem jest, że gdybyśmy wyeliminowali agenturę na podstawowym poziomie, to superagenci osadzeni w najwyższych strukturach naszego państwa nie przeskoczyliby nawet kolejki w dworcowym barze, a co dopiero jakiegoś muru. Jednak dopóki nie odkryjemy szczytu, to ciągle nie ujrzymy podstaw, brak nam perspektywy. A tylko z takiej możemy zrozumieć kim naprawdę byli, są i będą w przyszłości Bolek, Wolski i im podobni, choć jeszcze mało znani. Jak ich ich potomni. Jedni z kości i krwi, inni zarażeni bezkarnością i póki co czystym zyskiem.

Nie będzie jak u Hitchcocka, wulkan poczeka. Nic tak nie smakuje bowiem, jak zapowiedź kolejnego odcinka. Dla jednych Soap Opery, dla innych historii agentury i zdrady.

Co łączy Bronisława Komorowskiego z Krzysztofem Bęgowskim vel Anna Grodzka ?

„...Gadzina skórę zmienia, a przecież kąsa jednako…”

O tym jednak w drugim odcinku -

„Agenci bez jaj”.

Wcześniej jednak proszę zapoznać się, być może po raz wtóry, z kilkoma publikacjami -

http://bezdekretu.blogspot.com/2010/05/pytania-do-kandydata-komorowskiego-cz1.html

http://wpolityce.pl/wydarzenia/31712-co-laczy-wrazliwa-anne-grodzka-z-bylym-dzialaczem-pzpr-krzysztofem-begowskim-wszystko

http://niepoprawni.pl/blog/1821/niedzielne-obiadki-u-tesciow-bronka-%E2%80%93-ci-spioch-z-komorosia

http://niepoprawni.pl/blog/1821/ksiezniczka-anna-spadla-z

http://niepoprawni.pl/blog/1821/czerwony-jak-cegla-uwolski-i-swoj

http://niepoprawni.pl/blog/1821/game-over-rzecze-komorowski

http://niepoprawni.pl/blog/1821/wszyscy-goscie-prrezydenta

http://niepoprawni.pl/blog/1821/bronislaw-komorowski-ze-wsi-do-onz

http://niepoprawni.pl/blog/1821/rezydencka-klamra

http://niepoprawni.pl/blog/1821/wwwglupibronekpl

http://niepoprawni.pl/blog/1821/genetycznie-modyfikowany-obywatel

Wybaczcie „mnogość” linków. Jednak bez kontekstu nie ma tekstu.

Czy ktoś z wyżej wymienionych podpisałby się pod tymi słowami…

…nigdy nie zgodzimy się na inne życie, jak tylko w całkowicie suwerennym, niepodległym i sprawiedliwie urządzonym społecznie Państwie Polskim…

Generał Leopold Okulicki. 

„…w osobie Pana Prezydenta odnajdujemy wzór Ojca Narodu…” 

To, jakby ktoś nie wiedział o Najdroższym Bronisławie. 

Za brak korekty tekstu przepraszam.

Po rozbrojeniu kolejnej bomby udałem się na bankiet.

A tam dopełniły dzieła lorneta i meduza.

Tak to już na służbie bywa, gdy nie tylko Jajec nie zna umiaru.

A teraz bez wąsów.

Utwory co prawda anglojęzyczne, ale nie bez powodu.

Kto chce zrozumieć, niech wczyta się w liryki.

"...There must be some kinda way out of here,

Said the joker to the thief...".

Musi być jakieś wyjście stąd !

Nie tylko dla nich, ale i dla nas.

By bez nich powrócić do Polski.

"..."Businessmen, they, they drink my wine...".

All Along The Watchtower to oryginalny utwór Boba Dylana.

Brak głosów

Komentarze

dzieki agentom Dzingis Chan wiedzial co dzieje sie w Europie bo szpiedzy dostarczyli mu tej wiedzy.
Mogl uderzac celnie i dzieki zdolnosciom i broni swoich wojsk skutecznie zlał europejskie plemiona i narody.
Oczywiscie na nasza szkode !

Pytanie co zrobic by agentow wroga wyeliminowac a miec swoich
bo przeciez Sawicka nie zdemaskowal posel S. tylko konkretny czlowiek.Agent.

https://www.youtube.com/watch?v=7Z6MKZkHF8s

http://www.fakt.pl/Agent-Tomek-czlowiekiem-roku-,artykuly,61122,1.html

pozdr autora

Vote up!
0
Vote down!
0
#321511

gość z drogi

no cóż jedni mają jaja, inni nie...:(

czytając doszłam do wniosku,ze właściwie nie powinnam się dziwić....a co do pałkarzy,to może sama pani=pan tak pałują ,czort znajet...ale link super ,czytam dalej....:)

pozdr z 10

PS niech się boją płaksy sawickie ,czy ci ze złotej afery...są jeszcze prawdziwi 

agenci ....

 

Vote up!
0
Vote down!
0

gość z drogi

#321519

Witaj Drogo Gościu,
z jajami sprawa jasna. Natomiast zbyt wielu sądzi, że bez jaj można cokolwiek zdziałać.

Gazrurkowcy, jak za komuny sądzą, że coś zwojują. A to tylko drobne menele.

Pozdrawiam Serdecznie

jwp - Ja też potrafię w mordę bić.

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Vote up!
0
Vote down!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#321649

https://www.youtube.com/watch?v=apBvpyH3rSw

no i biznes na sluzbie zdrowia jest robiony za PO jak powiedziala Sawicka....
z koleżanką Sawickiej - Kopacz jako ...nastepczyni do Belwederu?

A jak przestepczyni plakala, ze Tomek
- byl przystojny
- ladnie sie ubieral
- mial fajne auto itd
no BLACHARA , po prostu.
Dla przestepczyni,-ktora chciala sprawiedliwego procesu - - potrzebny jest agent z jajkiem lub nawet dwoma...:

https://www.youtube.com/watch?v=NooStbUwn10

http://niezalezna.pl/28425-beata-sawicka-skazana
dostala bez zawiasow.
By zapuszkowac blachare....

Vote up!
0
Vote down!
0
#321518

gość z drogi

własnie weszłam na Niezalezna.pl ciekawe komentarze...a jeden szczególnie,zwraca przytomnie uwagę na dwa nazwiska wymienione w sądzie...zwłaszcza jedno , znowu jareczek wałęsa....

Vote up!
0
Vote down!
0

gość z drogi

#321522

Witaj,
o tym też napisałem. Natomiast, tak jak piszę, bez wszy nie byłoby problemu zdrajców na piedestałach.

Należało nie przewerbować, tylko zatrudnić na swoich zasadach.

Pozdrawiam

jwp - Ja też potrafię w mordę bić.

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Vote up!
0
Vote down!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#321644

Próbuje w odwecie zrobić dziurę
To są istoty nie mające moralnych korzeni
Wcześniej czy później trafią do piekielnych podziemi
Celować w środek to podstawa wroga zniszczenia
Więc idź tą drogą dla Polski ocalenia
Pozdrawiam

Vote up!
0
Vote down!
0

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#321550

Witaj Jacku,
może i korzenie mieli, ale o nich za srebrniki zapomnieli.
Raczej kłącza i natura chwastów je charakteryzuje.

Trafiać należy w słabe punkty, a tych wiele w wątłym agenciaka ciele.

Pozdrawiam

jwp - Ja też potrafię w mordę bić.

Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ?
Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

Vote up!
0
Vote down!
0

jwp - Ja też potrafię w mordę bić. Hr. Skrzyński - Panie Marszałku, a jaki program tej partii ? Marszałek Piłsudski - Najprostszy z możliwych. Bić kurwy i złodziei, mości hrabio.

#321655

**********************************  

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

----------------------------------

Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

Vote up!
0
Vote down!
0

  Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
----------------------------------
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków

#321556