Metalowe guziki najlepszymi świadkami ewentualnej eksplozji.

Obrazek użytkownika protagoras
Kraj

Na zdjęciu wykonanym przez ruskich fotografów, zniszczony admiralski mundur ma prawie wszystkie guziki:

Na zdjęciu zrobionym w zacumowanym przy nabrzeżu w Gdyni muzeum Marynarki Wojennej (ORP Błyskawica), są tylko dwa:

Taki bowiem admiralski mundur został nam przez ruskich zwrócony.

Jest taka teoria, że metalowe guziki są najlepszymi świadkami ewentualnej eksplozji...

Brak głosów

Komentarze

Zadziwia mnie, że mundur zamiast być badanym w specjalistycznym laboratorium i odpowiednio zabezpieczonym jako dowód, zawisł po dostarczeniu do Polski w muzeum.
Być może prokuratura wojskowa znów użyła swego sławetnego argumentu, że wszystko co PO katastrofie - nie podlega śledztwu.

Pozdrawiam.
contessa

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#127909

o więcej szczegółów. To ten sam mundur? I o co chodzi z guzikami, proszę od razu( prośba gorąca) napisać, czemu w guzikach znajdziemy świadectwo eksplozji..

prowincjuszka

#127911

GUZIKI
Tylko guziki nieugięte
przetrwały śmierć świadkowie zbrodni
z głębi wychodzą na powierzchnię
jedyny pomnik na ich grobie


są aby świadczyć Bóg policzy
i ulituje się nad nimi
lecz jak zmartwychwstać mają ciałem
kiedy są lepką cząstką ziemi


przeleciał ptak przepływa obłok
upada liść kiełkuje ślaz
i cisza jest na wysokościach
i dymi mgłą smoleński las


tylko guziki nieugięte
potężny głos zamilkłych chórów
tylko guziki nieugięte
guziki z płaszczy i mundurów

#146825

Nie znalazł się pan Generał w grupie osób szybko rozpoznanych, dopiero po 19 kwietnia poproszono rodzinę by dokonała identyfikacji zwłok. Pamiętam, że miały być zmasakrowane. Już w styczniu przeczytałam, że według jednego z urzędników Federacji Rosyjskiej jeden z pasażerów mógł żyć kilka minut bo miał urwaną rękę, ale nie mógł się poruszać.
Nieco później wyjaśniono, że chodzi o gen A.Błasika. Teraz okazuje się, że trzeba było 9 dni by ustalić czyje ciało znajduje się w mundurze polskiego generała lotnictwa. Stan kołnierzyka wskazuje, że szyja była w całości. Uszkodzenie rąk można łatwo wyjaśnić odruchowym ich uniesieniem chroniącym głowę. Uderzenie poszło w ręce i siłą rzeczy odsłonięty w takiej sytuacji brzuch. Doprawdy, mając człowieka w mundurze polskiego generała lotnictwa z zachowaną głową, wiedząc, że znajdzie się on w samolocie - jest dokument, w którym Klich wyraża zgodę na lot całej generalicji- trzeba aż 9 dni by ustalić czyje to ciało.
A MOŻE GENERAŁ ŻYŁ I ZMARŁ DOPIERO PO DZIEWIĘCIU DNIACH?

#127976

Pod wpływem temperatury, ciśnienia i gazów spalania/detonacji ładunku wybuchowego zachodzą na metalowych guzikach nieodwracalne zmiany fizykochemiczne, które są "odciskiem palców" danego materiału wybuchowego.

W niektórych (wyjątkowych) przypadkach możliwe jest nawet zidentyfikowanie partii produkcyjnej środka wybuchowego, jeżeli był wytwarzany przez kontrolowanego producenta.

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

#127989

O np. takie:
- czemu mundur nie poszedł do analiz,
- czy mundur aby nie "zginie" z muzeum,
- czemu jest aż tak poszarpany? (rozumiem, że w katastrofie bezwładne ciało "majtało się" (wybaczcie brutalny obraz) tu i tam, to i tkanina przy tym popękała, szwy się popruły itp, ale AŻ TAK?);
I faktycznie - prawa strona i dół są zniszczone. - Zatm kolejne pytanie: gdzie siedział Admirał? (Da się z tego posrednio wnioskować o przebiegu katastrofy.)

#128036

Mnie te uszkodzenia munduru wyglądają na termiczne i zrobione po zdjęciu munduru z ciała.
Sugeruję się wywiadami bodajże pp. Gosiewskiej i Wasserman, które mówiły o zniszczonych ubraniach, a biletach, kalendarzykach i komórkach w dobrym stanie.
Dla niezorientowanych podaję, że nie jestem technikiem kryminalnym i jest to moje prywatne zdanie.

#128043

Może kiepsko widoczne ale jak się dobrze przypatrzeć to guzików jest tyle samo przy czym jeden jest zasłonięty.

#128177