Znak prawnie zastrzeżony...

Obrazek użytkownika maciej1965
Kraj

Znak Polski Walczącej - słynna kotwica - stał się znakiem zastrzeżonym. Nie da się ukryć, że jest to forma cenzury. W końcu praktycznie każde jego wykorzystanie "rozgrzane sądy" będą mogły uznać za "znieważenie" tego znaku. Wygląda na to, że jego malowanie na płotach może być karane w III RP podobnie jak w czasach hitlerowskiej okupacji. No, może teraz nie będą od razu strzelać...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 4.9 (12 głosów)

Komentarze

"... powstańcy rozpoczęli rozmowy z Urzędem Patentowym RP, by ograniczyć nieograniczone wykorzystywanie "kotwicy" Polski Walczącej. - Rzeczywiście od pewnego czasu prowadzimy dialog w kombatantami w tej sprawie, ale na razie żaden wniosek dotyczący zarejestrowania znaku nie został do nas zgłoszony - mówi Onetowi Adam Taukert, rzecznik prasowy Urzędu Patentowego RP. - Ustawa o prawie własności przemysłowej nakłada szereg warunków do spełnienia w tej kwestii. Zazwyczaj nie udziela się nakazu ograniczeń ochronnych znakom sił zbrojnych czy symbolom wojskowym. Jednak w kwestii znaku Polski Walczącej musiałby się jeszcze wypowiedzieć ekspert Urzędu Patentowego, ale najpierw musi zostać złożony do nas odpowiedni wniosek o uznanie tego symbolu za znak towarowy - dodaje rzecznik.
"Gdyby uznano "kotwicę" za ów znak towarowy, za każdym razem, gdy ktoś chciałby gdzieś ją umieścić, potrzebna byłaby pozytywna opinia właściciela znaku. A gdyby umieszczono ją bez jego zgody, sprawa mogłaby trafić do sądu."
A teraz wyobraźmy sobie, że "kotwicę" uznano za znak towarowy z prawami własności, w wyniku (przewidzianego i kontrolowanego) upadku struktur państwowych Bronek wyjechał na stałe do Moskwy, Donek do Berlina, a pani kanclerz zaoferowawszy najkorzystniejszą cenę na odbywającym się całkowicie zgodnie z prawem przetargu zakupiła prawa własności kotwicy, bo jej pasowała do gabinetu jak raz obok swastyki, sierpa z młotem, czerwonej gwiazdy z browaru Heineken i ulubionego przez Niemców wizerunku Che Guevary jako towarzyszących sobie wzajemnie symboli europejskiej przeszłości pozostawionych w drodze ku świetlanej przyszłości... Cholera, zagalopowałem się. Chyba.

#1436029

Cholera, zagalopowałem się. 

Nie, ne zagalopowałeś się !  Znam jeszcze z piaskownicy prawnika który kupił prawa autorskie i prawa do zarejestrowanego  znaku towarowego kilku zespołów muzycznych (naszych). Nie uświadczysz ich nagrań na rynku. 

Może lepszym przykładem jest sprzedanie fabryki czekolady  " 22 Lipca". Tak widniała ona w papierach. Na wyrobach miała dumny napis  " 22 lipca dawniej: E. Wedel". Sprzedający nie miał praw do marki "E. Wedel" !!! Nie miał praw do ZNAKU TOWAROWEGO (graficznego !!!) : " E. Wedel " w tej formie graficznej. Miał co najwyżej prawa do znaku " 22 lipca" z dokomponowanym dopiskiem,małymi literkami : " dawniej E. Wedel ".

Na innym przykładzie : pracowałem w redakcji szczecińskiej, już nie istniejącej gazety wielkonakładowej. Dostaliśmy pozew "Siemensa" bo grafik robiący reklamę nieco zwęził grafikę i podretuszował kiepski skan dostarczony przez szczecińskiego dystrybutora produktów. Wybrnęliśmy z tego bo winnym był dystrybutor który dostarczył gotowy tzw. "moduł" , bo chciał dać zarobić komuś z rodziny, co to miał "Corela" i nie zawahał się go użyć. Po incydencie pozostała pamiątka w postaci katalogu zawierającego zatwierdzone, chronione, dopuszczone formy znaku towarowego. Formę, rozmiary, kolory, faktury, miejsca umieszczenia/stosowania. Nawet to, którą formę stosować w nagłówkach a którą w stopkach pism i ogłoszeń.

Czyli drugim problemem jest to że od momentu rejestracji jako znak towarowy, obowiązywała by tylko i wyłącznie ściśle określona forma graficzna znaku.

Pierwszym problemem jest włascicielstwo praw do znaku. Pierwsze wejście komornika... Pierwsze nieopłcenie przedłużenia ochrony.... i będzie jak z nieopłaconym miejscem na cmentarzu : przekopią !  W taki właśnie cwany sposób prawnicy wchodzą w posiadanie znaku towarowego zespołu muzycznego, któremu wydaje się po rozstaniu że "ktoś" powinien tę stówkę czy dwie wyłożyć, a potem są zdziwieni że nie mogą się reaktywować pod starą nazwą bez zapłacenia grubych pieniędzy nowemu właścicielowi.


#1436034

Przeczytałem ustawę i złapałem się za głowę !

Ale oddam głos innym :

Nie ma w tym projekcie ani jednego słowa na temat tego, na czym miałaby polegać ta ochrona i przed czym (…) Czy ma to być ochrona polegająca na przeciwdziałaniu wypadkom korzystania w sposób przynoszący ujmę znakowi narodowemu czy też ochrona znaku w każdym przypadku, gdy pozostaje on w niezgodzie z jego charakterem i znaczeniem, czyli np. przy wykorzystaniu go w celach komercyjnych lub politycznych. W jaki sposób i kto będzie o tym decydował, jeżeli to nie jest zapisane wprost?

- zastanawiał się Kunert.

.....................

Nie mam wątpliwości, że chodzi o jedno; żeby pierwszego sierpnia policja miała pretekst do wyłapywania jakichś tam skinów, narodowców i innych kiboli, którzy będą mieli koszulki z kotwiczką

- mówił Świat.

To po prostu jest jak zwykle bubel prawny !  Ja tu podszedłem fachowo pokazując jak chroni się znaki graficzne, a w ustawie : litera "P" umieszczona nad środkiem litery "W" !!!!!  Idiotyzm ! Penalizowane jest coś nieokreślonego. 
 


#1436036

Ale jeśli prawdą jest to, co piszesz, to poniżej zapisałem zgodnie z ustawą znak Polski Walczącej:

P

W

No, to drżyjcie zecerzy! Jeśli w jakiejkolwiek książce te dwa znaki znajdą się w podobnej komitywie, to możecie bulić karę! Przyznam, że byłem ciekaw, jak ustawie zdefiniowano ten znak. Bo, jeśli coś się chroni, to trzeba dokładnie zdefiniować co, A aj potrafię narysować ten znak na kilkadziesiąt sposobów, każdy inaczej. Czy ochronie podlega znak z hakami na końcu kotwicy(jak na moim rysunku), czy tylko z ostrymi końcówkami? Co ze znakiem Solidarności Walczącej (dla niezorientowanych, litera S sprzężona z literą W) wywodzącym się z kotwicy AK? Może zostanie uznana za znieważenie swojego pierwowzoru?

Słaby prawnik w państwie prawa każdego wybroni, ale "rozgrzany sędzia" w III RP na podstawie tych przepisów każdego ukarze.

M-)

#1436066

Chciałem wkleić treść ustawy ale oczywiście kancelaria sejmu blokuje w pdf ' ie możliwość kopiowania (tak ! oni mają "prawa autorskie") poszukam innego źródła.

Jak pisałem wcześniej, normalnie zastrzeżenie musi być precyzyjne, zawierać wzory, dlatego wszyscy zrozumieliśmy że ma to być wzór użytkowy, patent itp. Tymczasem jest to ogólnik pozwalający skazać za wywalenie bawełnianej spranej koszulki na śmietnik ! Tak , tak ! Teraz powinieneś postępować jak ze sztandarem ! Rozdzielić czerwień od bieli i osobno spalić (z szacunkiem !). Jak w przypadku koszulki ? Trzeba będzie powołać zespół posłów, który opracuje rozporządzenie o postępowaniu z przedmiotami na których umieszczono znak Polski Walczącej.


#1436129

.....JĘZYK POLSKI!!!!!!
TAKI sejm, TAKI "rząd" i TAKI "p'rezydęt" - są zdolni do wszystkiego.
Polacy w Polsce są dla nich zawadą.

bursztyn

Nic bardziej groźnego, niż głupi przyjaciel.
Lepszy byłby mądry wróg.
/Jean de Lafontaine/

#1436084

aby jak najszybciej wymazać nam z głów pamięć o naszych walkach przeciw agresorom i historii wszelkimi metodami jakimi się tylko da. Jeżeli znak PW nie będzie "wchodził w oczy", to szybciej ludzie zapomną, co to takiego było.

Pozdrawiam

Szpilka

#1436114