"Sarmacki Katyń"

Obrazek użytkownika Ł-H
Historia

361 lat temu, 3 czerwca 1652r. też wypadał w poniedziałek...

Dzień wcześniej - klęską w bitwie pod Batohem - zakończyła się polska wyprawa interwencyjna mająca zapobiec podporządkowaniu Mołdawii przez na nowo (po Beresteczku) rosnącego w siłę Bohdana Chmielnickiego.
W bitwie tej wojska polskie pod dowództwem hetmana polnego Marcina Kalinowskiego zostały pokonane przez sprzymierzone siły wojsk kozackich i Tatarów.

Prawdziwy dramat rozegrał się jednak nazajutrz...

Z rozkazu Chmielnickiego pułkownicy kozaccy Iwan Zołotareńko i Wysoczanin wykupili złotem od Tatarów wziętych do niewoli jeńców polskich.
To wtedy miały paść słynne, przypisywane Chmielnickiemu, słowa "tylko zdechły pies nie kąsa".

„Chmielnicki dał zaraz Nuradyn Sołtanowi pięćdziesiąt tysięcy talerów – notował w swojej rękopiśmiennej Księdze Pamiętniczej wojski lubelski, a potem kasztelan biecki Jakub Michałowski – Kamieniec mu obiecał był poddać, żeby niewolnika wszystkiego ścinać pozwolił. Po rozgromieniu wojska w poniedziałek i wtorek wszystkich niewolników ścinano”.

Rzeź przebiegała w następujący sposób: związanych jeńców po kilku wyprowadzano na majdan, na którym Kozacy i Tatarzy nogajscy podrzynali Polakom gardła lub ścinali głowy, niektórzy byli także zakłuwani pikami. Wszystko to odbywało się na oczach pozostałych polskich jeńców podczas oczekiwania w kolejce na swoją śmierć.

Źródła różnie szacują ilość zamordowanych - od "ostrożnych" 3.500, przez 5.000 (relacja ocalałego Krzysztofa Koryckiego), po nawet 8.000 (według cytowanego wyżej Jakuba Michałowskiego).

Wśród ofiar masakry znaleźli się m.in. Samuel Kalinowski –syn hetmana dowodzącego pod Batohem, Zygmunt Przyjemski – generał artylerii koronnej i pisarz polny koronny, Jan Odrzywolski – kasztelan czernihowski i weteran walk przeciw Kozakom, Moskwie, Szwecji i Turcji, Marek Sobieski – brat Jana przyszłego króla Polski, Niepokojczycki, Górka i wielu innych dowódców. Ciało starego hetmana i dowódcy Kalinowskiego odnalezione przez Kozaków po bitwie w lesie, zostało przez Kozaków ścięte, a głowę jego, zatkniętą na włóczni, obnoszono po zwycięskim obozie.
Ocaleli nieliczni, w tym Krzysztof Korycki, Krzysztof Grodzicki,Stanisław Druszkiewicz -i prawdopodobnie - Stefan Czarniecki, których znajomi Tatarzy ukryli w swoich namiotach.

Według jednej z relacji krew na majdanie sięgała kostek a pobliska rzeka Boh "zabarwiła się w pół na czerwono"
Nawet murzowie krymscy w oczy wyrzucali swemu dowódcy, że dopuścił do podobnego barbarzyństwa.

Hekatomba batohańska nie pozostała niezauważona w ówczesnej historiografii europejskiej. Opis tej wyjątkowo ohydnej zbrodni znalazł się w trzecim tomie dzieła Hioba Ludolfa Allgemeine Schau = Bühne oder Welt (Franckfurt am Mayn 1713). Towarzyszyła mu miedziorytowa ilustracja anonimowego autorstwa, która tylko w minimalnym stopniu oddaje grozę tamtych zdarzeń: w nieokreślonej bliżej przestrzeni dzicy ordyńcy nohajscy mordują jeńców, pod bacznym okiem trzech dowódców kozackich zachęcających swych ludzi okrzykiem „Zemsta za Berestecką!”. W głębi stoi zwarty tłum powiązanych i czekających na swą kolej Polaków.

Analogie do Katynia nasuwają się same:

Rzeź była zemstą za Beresteczko, tak jak Katyń był zemstą za wojnę w 1920 roku.
Na rozkaz, celowo wymordowano polskie dowództwo i doborowe oddziały polskiego wojska - bezbronnych jeńców.
Zniszczenie najlepszych oddziałów armii koronnej pozwoliło Chmielnickiemu przejść do ofensywy i w rezultacie oderwać część Ukrainy od Rzeczypospolitej.

Dlatego właśnie rzeź pod Batohem zwana jest "pierwszym, sarmackim Katyniem".

Brak głosów

Komentarze

Bardzo cenięm prezentyzm i patrzenie na historię z naszej, teraźniejszej perspektywy. Ale z drugiej strony potrzeba do tego trochę wiedzy i talentu.

Powiedzmy tak:
1. Kozacy to nie Ukraińcy.
2. Ukraińcy to nie Rosjanie.

I cuś jeszcze o ówczesnym prawie wojennym...

Było to prawo zwyczajowe i funkcjonowało gdzieś pomiędzy wojennym pragmatyzmem, honorem i chciwoscią.

1. Zwyczaje Tatarskie. Za jeńców wysoko postawionych można było oczekiwać sowitego okupu. Pomniejsi szli w niewole albo - zgodnie ze wspomnianym pragmatyzmem - byli zabijani na miejscu. Czyli los wiekszości był niezbyt miły.
2. Zwyczaje kozackie. Kozacy byli piratami i korsarzami, toteż łamali wszelkie reguły gry. Dodatkowo ich nienawiść wzmagała przewlekła wojna domowa - tak, to była wojna domowa! - w obrębie Rzeczypospolitej. A wojny domowe z reguły są bardziej krwawe, nienawistne i nieludzkie. patrz: bitwa pod Mątwami.
3. Zwyczaje polskie, a raczej ogólnoeuropejskie. W stosunku do chrześcijan spora doza pobłażania. Poza tym profesja żołnierska nie pozwalała na nadmierne okrucieństwo wzajemne. Co innego w stosunku do ludności cywilnej, której armia koronna i litewska i każda inna w Europie dawała się mocno we znaki. Wojna żywiła się sama, bitwy toczono od czasu do czasu.

I coś jeszcze - okropne zdobywanie zamków. jeśli zamek bronił się krótko - płacił kontrybucję, musiał znosić obecność wojska, ale nie działa mu sie wielka krzywda. Jeśli oblężenie się przewlekało - marny był jego los nawet gdyby zechciał się poddać i nawet gdyby dostał rycerskie słowo honoru, że nic się złego nie stanie. Rozwścieczeni żołnierze zazwyczaj rabowali, mordowali i gwałcili, obracając wszystko w perzynę. Uważano to za sprawiedliwą zapłatę za bezsensowny upór przeciwnika.

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#361424

jedynie przedstawieniem/przypomnieniem faktów ze względu na przypadającą dziś rocznicę.
Ani podsumowujące ją analogie, ani tym bardziej termin "sarmacki Katyń" nie są mojego autorstwa, choć - nie przeczę - całkowicie się z nimi zgadzam.

Pozdrawiam.

#361452

Rzecz w tym, abyśmy nie rozmydlali prawdziwego Katynia. Można szukać analogii i z czasami Dżyngis-chana, ale Katyń to świeża rana i ciągle boli i ciągle się odnawia. A zabójca jest ciągle ten sam. W przypadku Ukraińców, to ich nawiązania do kozacczyzny należy traktować z przymrużeniem oka. Oni nie dziedziczą kozacczyzny - to my ją dziedziczymy!

Bitwa pod Batohem była wstrząsem dla wojskowości polskiej i praktycznie dopiero Jan III ją odbudował, choc na krótko. To faktycznie wszystko co z dłuższej perspektywy można o tym wydarzeniu powiedzieć.

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#361489

Dzięki Hoffmanowi, Ukraińcy do dzisiaj chełpią się tamtą wojną, obrazując w przestrzeni wirtualnej swoje dokonania. Za nasze pieniądze, niestety.
Pozdrawiam
http://www.youtube.com/watch?v=dKLkUyVJS2I

#361527

na szczęście każdy może robić to samo - w drugą stronę. jest wiele przykładów wykorzystania fragmentów filmu "1612".

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#361580

Profesor Andrzej Nowak z Krakowa kończy za tydzień cykl wykładów poświęconych stosunkom (cokolwiek to znaczy) Polski i Rosji. Wykład odbędzie się w Domu "Amicus" przy Kościele św. Stanisława Kostki ul Hozjusza 2 w Warszawie o 16:30. Obok lektur - wykłady takie są niezbędne dla nabycia lub przewietrzenia wiedzy historycznej. Słuchając bardzo przystępnie prowadzonych wykładów profesora Nowaka uświadamiam sobie bezmiar krzywdy uczynionej mojemu pokoleniu przez komunistyczne szkolnictwo: zabrali czas, zamiast wiedzy napakowali nam głowy sianem i sieczką. Dlatego zróbmy wszystko, by ratować nasze dzieci; łącznie ze strajkiem szkolnym: masową absencją. Wg mnie to się da zrobić. Tym bardziej, że teraz szkoły są miejscem bardzo niebezpiecznym dla dzieci. Przykład: koleżanka łapie koleżankę za włosy i tłucze jej głową o kaloryfer. Reakcja "wychowawczyni": - "dziewczynki pogódżcie się!". (Jak Polska z Rosją)

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#361582