Komorowski kupuje głosy polskich żołnierzy w Afganistanie.

Obrazek użytkownika Felix
Blog

Poznaliśmy wyniki wyborów na urząd prezydenta RP z komisji wyborczych ulokowanych w bazach Polskiego Kontyngentu Wojskowego

w Bagram, Ghazni, Warrior, Qarabaqh, Giro i Four Corners oraz w Kabulu.
Ponad 43% głosów uzyskał Jarosław Kaczyński. Drugi – z wynikiem 23, 14% uplasował się Grzegorz Napieralski. Natomiast wynik Komorowskiego to tylko 22, 48% głosów.
Ów wynik wyborczy rzuca nowe światło na zaskakującą wizytę Bronisława Komorowskiego w Afganistanie i równie niespodziewane obietnice podwyższenia uposażeń żołnierzy na trzy dni przed drugą turą wyborów. Żołnierze są tą informacją nieco zdziwieni, bo jeszcze kilka miesięcy temu mówiono im, że o podwyżkach mogą zapomnieć. Z komunikatu BBN z 15 stycznia wynikało, że minister Obrony Narodowej sprzeciwia się podwyższeniu pensji wojskowych w 2010 roku. Decyzja MON podyktowana była serią kilku wcześniejszych podwyżek.
Komorowski zdaje sobie sprawę, że jest, o co walczyć, bo polska armia liczy 100 tys. żołnierzy. Biorąc pod uwagę rodziny, mamy do czynienia z nawet pół milionowym elektoratem.
Jak owocna okaże się ta finansowa zachęta zobaczymy 4 lipca przy urnach wyborczych. Czy wśród polskich żołnierzy zwycięży honor czy interes najemnika?

Brak głosów

Komentarze

to krętaczom weszło w krew. w 2007 też przekupywali ludzi - o ile pamietam związki zawodowe. chodziło o udziały w komercjalizacji przedsiebiorstwa. słabą mam już pamięć - chyba jakaś grupa energetyczna.

btw oddają przemysł energetyczny, tak jak Tepsę. ciekawe ile lat będą udziałowcy nas doić. czy w ogóle na rynku detalicznym energii elektr. będzie jakaś konkurencja?

#67749