Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treśćsortuj malejąco Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika xiazeluka
12 lat temu Delatorze jwp "Trzeba udowodnić, że Generał Okulicki był zbrodniarzem." Co najmniej 120 000 trupów nie wystarcza, aby uznać tego szaleńca za zbrodniarza? Zbrodniarza z premedytacją, jako że zawczasu planował: "Podejmiemy w sercu Polski walkę z taką mocą, by wstrząsnęła opinią świata. Krew będzie się lała potokami, a mury będą się walić w gruzy." Krew się lała potokami, mury waliły się w gruzy, zgodnie z ambitnymi zamierzeniami tego obłąkańca. Wystarcza to za dowód? Z cyklu Pytania do Redakcji
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika xiazeluka
16 lat temu Kuki "uważasz, że można było wojnę spokojnie spędzić za piecem, a efekty końcowe byłyby takie same. to jest wg Ciebie logiczne?" Oczywiście, że jest. Czesi przesadnie w walkę się nie angażowali i odzyskali Sudety wraz z Zaolziem. Węgrzy i Rumuni to nawet po niewłaściwej stronie grali i jakoś dolegliwych konsekwencji nie ponieśli. Najbardziej miotali się Polacy - i co? Nawet Lwowa nam nie oddali... Zabawne jest to, że przykładasz wagę do formalizmów w rodzaju "wyborów". Towarzysz Stalin zgodził się na "wolne" wybory, ale o przysłaniu niezależnych obserwatorów nie było mowy. Zachód uspokoił swoje skarlałe sumienie, a Sowieci zachowali się bardzo mężnie nie śmiejąc się naiwniakom prosto w twarze. "Polska różniła się jednak od nowych republik rad, NRD, ale także pozostałych typowych demoludów. nie było też w Polsce interwencji wojsk ani radzieckich, ani sojuszniczych." W 1956 Sowieci byli już w drodze. W 1981 roku nie było takiej potrzeby, ponieważ sowiecki namiestnik sam się zgłosił. No i poza tym w Jugosławii także nie było interwencji, w Rumunii, w Bułgarii... "chciałbyś dowodów na co - konkretnie? (właściwie to chyba chcesz teraz dokumentów nt. co by było gdyby). a Ty masz dowody, o które prosiłem? pochwal się tym co Ty masz " Jeśli dowodów nie ma, to ja się nie mądrzę. Ty tak. "odmawiasz Polakom prawa zabijania Niemców w obliczu bestialskich represji, którymi okupiony był każdy zamach na okupanta?" Skąd ten głupawy wniosek? "a nawet jeśli byłoby tak, że walka Polaków poszła na marne, bo Stalin widjeł daljeko na mnogo ljet wpjeriod, to nie możesz po dziesiątkach lat odmawiać im prawa do walki o własną wolność i niepodległość Polski." A gdzie ja stawiam taką odmowę? Czy wam, hurrapatriotom, naprawdę już kompletnie odbiło, że zdanie "pomysł walki z Niemcami w Warszawie był głupi" oznacza "pomysł walki z Niemcami" ??? 1944: jest się z czego cieszyć
Obrazek użytkownika Tadeusz Sikora
Obrazek użytkownika xiazeluka
12 lat temu Lotna "Użycie cudzysłowia sugeruje kwestionowanie bohaterstwa obrońców Wizny" Nie, droga Pani, to Pani autorski wymysł. Użycie cudzysłowu oznacza jedynie, że cytuję cudze określenie. Po prostu. Czyli jednak są to Pani urojenia. "Bohaterska obrona jakiegoś konkretnego punktu strategicznego była bohaterską obroną i to nigdy nie powinno ulegać kwestii. Jest to "pustosłowiem" tylko w wypadku, kiedy ktoś nie rozumie treści i znaczenia słów się nań składających" Pani wyraźnie nie rozumie tego, co sama pisze. "Bohaterska obrona" to pustosłowie - powyższy zwrot nic nie znaczy. Każdy żołnierz, który nie rzuci broni w krzaki i nie ucieknie z pola bitwy jest bohaterem, ponieważ zwycięsko wychodzi z atawistycznego pragnienia ocalenia swojego życia. Wie Pani, na wojnie strzelają, bombardują, zasypują i palą żywcem, normalny mieszczuch nie jest zdolny do wyobrażenia sobie tej jakże stresującej sytuacji. I oto ten sam mieszczuch powołany pod broń staje w obliczu strzelania, bombardowania, zasypywania i palenia, o walce wręcz nie wspominając - i w 99,9% przypadków bierze udział w walce. To faktycznie bohaterstwo, niemniej 99,9% bohaterstwo to jak masło maślane czyli oczywista oczywistość. Ględzenie o bohaterstwie jest więc pustosłowiem, ponieważ dotyczy wszystkich żołnierzy wszystkich armii świata. Bohaterski Polak broniący Wizny ścierał się z bohatersko atakującym Niemcem - coś z tego wynika? Nie, to po prostu pustosłowie. Dziedziczmy dumę, nie bohaterszczyznę
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika xiazeluka
12 lat temu ellenai "W myśl jakoś dziwacznie pojmowanej wolności słowa, każdy kto chce, może tu przyjść i napisać wszystko, co mu ślina na język przyniesie." To rzeczywiście bardzo dziwna wolność słowa - mówi się co chce... A przecież wolność słowa polega na tym, że mówi się to, co Ellenai chce, prawda? 0 Czy awantura warszawska ’44 miała jakieś pozytywne skutki?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika xiazeluka
12 lat temu Mariusz Cysewski "Warunków do lądowania nie ma" - jeśli ktoś puszcza to ostrzeżenie mimo uszu, to sam się prosi o wypadek. O wypadek, nie zamach. Komunikat z wieży decydująco podważa wszystkie urojenia spiskowe. Co ty wiesz o zabijaniu w Smoleńsku?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika xiazeluka
12 lat temu ellenai "wolność słowa musi być powiązana z odpowiedzialnością za słowo" Słusznie. Mła uważa tak samo. Z pełną odpowiedzialnością w każdej chwili Mła może podać uzasadnienia takiej a nie innej nomenklatury. To nie jest nieprzytomny bluzg, lecz starannie udokumentowana opinia. W przeciwieństwie do wielu tu zgromadzonych Mła wie, co pisze. 0 Czy awantura warszawska ’44 miała jakieś pozytywne skutki?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika xiazeluka
12 lat temu jednak paranoja "Zadana wysokość lotu" przy lądowaniu jest taka sama, jak przy starcie. A propos, a na co dwie bomby, w dodatku jedna umiejscowiona w dziwnym miejscu, czyli w końcówce skrzydła? No i pozostaje kwestia mgły - "wszystko było przygotowane", aby wysadzić samolot na oczach setek świadków, ale "wszystkoprzygotowanie" nie uwzględniło nieprzewidywalnej mgły i niestety do wybuchu doszło bez udziału wzroku postronnych. Zaraz, zaraz, to chyba jakiś bełkot? Albo mgła, albo wybuchy. Albo jeden solidny ładunek, albo gadanie o bombie w końcówce skrzydła to bełkot. Wypadałoby się zdecydować, Kolego białogwardzisto. To Rosjanie doprowadzili do katastrofy w Smoleńsku
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika xiazeluka
17 lat temu Panie Doktorze "Zaznaczam, że pretensje do autorów filmu mają właśnie historycy." I właśnie to uznaję za przejaw paranoi - historycy oceniający "prawdziwość" filmu fabularnego... "Chodzi mi o to że ogólna wymowa notki jest taka, że insynuujesz że ci co sprzeciwiają się filmowi o Westerplatte to tylko dlatego, bo jest to sprzeczne z jakąś romantyczną mitologią." Nie. Tego nie insynuuję. Piszę przecież wyraźnie: Historię traktuje się nie jako zbiór mniej lub bardziej dowiedzionych zdarzeń, lecz narzędzie polityki. Historia? Nie. Histeria
Obrazek użytkownika Jaku
Obrazek użytkownika xiazeluka
12 lat temu My tu gadu gadu... ...a odpowiedź na pytanie jeszcze nie padła. Kiepsko. 0 Czy awantura warszawska ’44 miała jakieś pozytywne skutki?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika xiazeluka
17 lat temu Niemożliwe ...byś tego "nie zauważył" - już w liceum informuja, że Sienkiewicz opierał się m.in. na wspomnieniach Paska. Pytasz dlaczego należy dążyć do poznania prawdy? Np. z powodów higienicznych - lepiej znać fakty niż wyobrażenia o nich. Albo z praktycznych - gdyby nie dociekliwość niektórych, to byś za swego bohatera uznawał TW Bolka. Krytykujesz autorów książki o Bolku za "pokazywanie spraw narodowych w złym swietle"? I proszę byś nie mylił fikcji (filmu) z faktami (ustaleniami historycznymi), ponieważ to dwie różne kategorie. A co do Westerplatte - nawet jeśli wersja o buncie i załamaniu Sucharskiego odpowiadają prawdzie, to i tak obrona tej placówki będzie świecić blaskiem chwały, wymiernej - w odróżnieniu od bezsensownych zrywów w rodzaju powstania w Warszawie. I nie zmieni tego pokazanie wojny tak, jak wyglądała (w realistycznym stylu "Szeregowca Rajana", kiepskiego filmu z doskonałymi scenami batalistycznymi), czyli pijanych szeregowców i kłócących się namiętnie oficerów. Bo tak się sprawy miały, a prawda nikogo obrazić nie może. Historia? Nie. Histeria
Obrazek użytkownika DoktorNo

Strony