Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Piotrze Gratuluję. Zapracowałeś na to solidnie. pzdr Milton
0
Zdobyłem tytuł Blogera Roku Redakcja.pl w kategorii "Świat". Dziękuję!
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Kapitalny wywiad pzdr Milton Kapitalny wywiad pzdr Milton
0
Naród żydowski został wymyślony
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Af... Af ...Afgani ...stan Zgadzam się z argumentami, aczkolwiek zastanawiam się, o czym rozmawiali chłopaki z SLD, AWS, PiS, PO w ogrodach ambasady amerykańskiej. pzdr Milton
0
Dlaczego nie powinniśmy bardziej angażować się w Afganistanie?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Mit jako zmistyfikowany opis rzeczywistości Andrzeju Rzuciłeś hasło Trockizm = NWO i wcale tego nie udowodniłeś. Bo będąc konsekwentnym i sprowadzając to ad absurdum możemy przeprowadzić rozumowanie następujące: Jan Paweł II z uznaniem mówił o ONZ, o jej wysiłkach na rzecz pokoju w świecie. Wg niektórych ONZ, sukcesorka Ligii Narodów jest tworem myśli masońskiej i pierwszą fazą zbudowania rządu światowego. Wniosek: JP II uczestniczył w spisku masońskim. Nie wymyśliłem tej bzdury, tylko przypominam ją, bo była wygłaszana przez "ultraprawicowców". Wcale nie trzeba być wyznawcą trockizmu, żeby wiedzieć, że "ludzie mają być podzieleni na warstwy decyzyjne i wykonawcze. " To nie jest żadna oryginalna teza Trockiego, tylko banał o podziale pracy w społeczeństwie. Architekta nie zastąpisz murarzem, inżyniera ślusarzem, lekarza pielęgniarką. Lubię poczytać Łysiaka, dobrze konstruuje akcję, ale dalibóg nie traktujmy go jako specjalisty od spisków. Powtarzam: chłopaki z Bildenberga też cierpią na prostatę. A ich domniemane roszczenia-marzenia lepiej opisuje przypowieść o Wieży Babel, niż spekulowanie o ich wszechmocy i powszechnym spisku. pzdr Milton
0
Trockizm
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Herbert Przeczytałem ... dobrze jest co jakiś czas odświeżać pamięć o Tych, którzy mieli coś ważnego do powiedzenia o świecie. pzdr Milton
0
Nie wkładajmy między bajki..."Bajek" Zbigniewa Herberta Żaba wdzięczna! A Lineusz? Chyba też!? A jak Michnik zje tę żabę?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Gawrion Marzenie o wprowadzeniu New World Order są stare jak świat i opisane są w przypowieści o Wieży Babel. Zapewne są tacy, którym się marzy o zapanowaniu nad światem. Zapominają jednak o długości życia ludzkiego. A rodziny, dynastie ...owszem są. Są również instytucje zapewniające ciągłość, które również padają. Ci z samej góry z Grupy Bildenberga też się lękają np. o rozrostu gruczołu krokowego czyli prostaty i inne przypadłości. Bardzo pouczająca jest lektura książki "Strach w kulturze Zachodu XIV-XVIII w.", Warszawa 1986, Instytut Wydawniczy PAX. Wszystko już było. pzdr Milton
-1
Uporządkowanie tematu NWO - polemika ze Spitem.
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Na WP niewiele lepiej Nie tylko ŁOnet uprawia taką tytułologię. Na WP jest nie lepiej. pzdr Milton
0
Onetowe tytuły czyli “onecia robota”
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Chlewikowa w akcji Po prostu dyplom zootechnika mjr Moniki Chlewik zobowiązuje. Gdyby pani Kempa walnęła w papę z liścia, to byłaby to jakby macierzyńska pieszczota nieposłusznego jamnika. Kto wie, może dzięki temu byłby nowy "Wiktor" za osobowość. pzdr Milton
0
Blondynka z kropką ale w POwskim kagańcu
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Załóżmy że ...do Spitfire'a Spitfire     Załóżmy, że uwierzyłem w objawienie "nieejakiego Włodka Surkowa z Australii", czy Davida Wilkersona ...i co mam robić po tym - nękać swojego proboszcza czy biskupa, czy robić zapasy kaszy gryczanej w bunkrze ? Gdybym internet odłączył, jako grzeszne narzędzie (bo szerzy porno), to nie wiedziałbym, że istnieje ktoś taki jak sympatyczny Spitfire.     Biblią można posługiwać się w różny sposób, gdyż jest to zbiór ksiąg pisanych na przestrzeni kilkuset lat, przez różnych autorów, w różnych czasach i o różnej mentalności. Ustanowiony przez Kościół Katolicki kanon Pisma Świętego odwoływał się do pewnej metodologii, pewnej zasady i systematyki. Niedopuszczalne było prywatne interpretowanie treści biblijnych. Po sporze realizmu z nominalizmem otwarta była brama do prywatnego odczytywania Biblii, co łamało monopol Kościoła Katolickiego w dziedzinie prawa do interpretacji tychże treści. Tą drogą poszła Reformacja. Nie nadaremnie protestanci zmienili kanon Pisma Świętego.     Okazało się jednak, że przy prawie do prywatnej interpretacji KAŻDA wspólnota protestancka, zrodzona z buntu wobec ortodoksji, narażona jest ze swojej natury na kolejne podziały i herezje w herezji. Taka jest protestancka Ameryka. Nieprzypadkowo tam powstawały takie sekty jak Świadkowie Jehowy itp. To w tych wspólnotach największe wzięcie mają teksty apokaliptyczne, które z reguły wiążą rozpad danej wspólnoty religijnej (chodzi o kościoły protestanckie)ze zdarzeniami politycznymi. Myślę, że tekst który podajesz w linku, ma właśnie taki charakter. Jest to klasyczny sekciarski tekst pisany w quasi- języku apokaliptycznym wywodzącym się z Biblii. Ameryki nie zrozumiesz bez studiowania wpływu sekt na jej myśl polityczną. Amerykańskie posłannictwo polityczne wywodzi się z tego myślenia. Pisma Ojców Ameryki, opierają się na Biblii i metodach jej odczytywania.     Zdecydowanie nie polecam łączenie nawiedzonych proroków protestanckich ze stanowiskiem Papieży. Wychodzi groch z kapustą. pzdr Milton
0
Czas apokalipsy?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Piotrze Z sympatią odnoszę się do Waszego wysiłku, bo większość Polaków odnosi się z lekceważeniem do niezależnego, wolnego wysiłku intelektualnego. Dominuje przekonanie, że jakoś to będzie. Zgadzam się również, że w interesującej Was dziedzinie zapanowała w Polsce zapaść intelektualna. Wszyscy czekają na Godota. Niestety dotyczy to większości dziedzin w Polsce, jednak sprawy zagraniczne wysuwają się na czoło. Podeszliście do sprawy pozytywistycznie tj. poprawnie, po studencku, zebraliście do kupy parę faktów i nazwaliście to szumnie strategią. Czy taką strategię mogliby dla Polski napisać studenci rosyjscy czy niemieccy, na zajęciach z przedmiotu "strategie polityczne" ? Myślę, że tak. To o wiele za mało, żeby strategia taka działała. Na samym wstępie zupełnie pomijacie ważne zagadnienia - ontologię polityki, czyli to co jest, a co nie jest bytem w polityce. Zastępujecie to kulturą polityczną i proponujecie rozwiązania z dosyć trudnymi do wyłuskania założeniami epistemologicznymi. To nie jest tylko pustosłowie filozoficzne, to mam swoje dalekosiężne skutki. Na razie tyle, do reszty postaram się szczegółowo ustosunkować. pzdr Milton
0
Strategia polskiej polityki zagranicznej na XXI wiek (cz. 2)
Obrazek użytkownika Anonymous

Strony