Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Polska jest wartością nadrzędną - ale nie istnieje monopol ... Harcerzu    Tak Polska jest wartością nadrzędną - ale nie istnieje monopol na to, jak tę wartość realizować w praktyce. Dla mnie Romaszewski był i jest człowiekiem łączącym roztropność z odwagą. W wywiadzie udzielonym Rz-pie mówi o swoich motywach odejścia z Klubu PiS. Warto dokładnie przeczytać sobie ten ważny i gorzki tekst i złożone oświadczenie o wystąpieniu z Klubu.   Dyscyplina partyjna może obowiązywać przy uchwalaniu budżetu, czy np. przy uchwalaniu naprawdę ważnych strategicznie ustaw np. prawa geodezyjnego, czy ustawy o reprywatyzacji, które wywołują naprawdę ważne skutki, a nie przy takich sprawach jak opisywany casus Piesiewicza, czy casus Dorna (płacenie alimentów).   Wygląda na to, że PiS ma być zakonem, gdzie m.in. jednym z filarów jest sprawa poglądów na seksualność. Gdyby być konsekwentnym, to na tej zasadzie zatwardziały stary kawaler Jarosław K. powinien nie podawać ręki swojemu bratu Lechowi K. dlatego, że ten pozwolił na rozwód swojej córki, a co więcej dopuścił do tego, że zakochała się w facecie, którego ojciec jest zwolennikiem lewicy. Jednym zdaniem - WITAJ GROTESKO, SŁODKA KRAINO UŁUDY ! pzdr Milton http://www.rp.pl/artykul/16,434523_Romaszewski__Nie_jestem_juz_PiS_potrzebny.html http://wyborcza.pl/1,75515,7564987,Partyjna_dyscyplina_to_nie_koszary.html
0
PiS, gry partyjne
Obrazek użytkownika Akiko
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Odpowiadam w sprawie Romaszewskiego  Uważam, że w "sprawie Piesiewicza" Klub PiS nie powinien wprowadzać dyscypliny w głosowaniu. Warto pamiętać,że nieprzypadkowo w kodeksach istnieje instytucja wyłączenia, która pozwala osobom w jakiś sposób związanym uchylić się od m.in. od podejmowania działań naruszających jakąś wartość osobistą. Myślę, że taką wartością dla Romaszewskiego była wieloletnia znajomość, może i przyjaźń z Piesiewiczem, do czego miał prawo, mimo głupoty ze strony Piesiewicza.   Czy należało Romaszewskiego stawiać pod murem i żądać od niego decyzji typu "albo ... albo" ?  Moim zdaniem absolutnie nie.   Uważam, że decydenci w Klubie Parlamentarnym PiS powinni uwzględnić wyżej opisany aspekt sprawy. W rezultacie stracono kolejnego cennego człowieka, bo nie ulega wątpliwości, że to przede wszystkim PiS stracił. Równie głupio pozbyto się Dorna i innych wartościowych osób. Jeszcze parę takich "zwycięstw" i klub wyrzuconych z PiS przerośnie macierzystą partię. pzdr Milton
0
PiS, gry partyjne
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu MJ - specjalista od strzelania w stopę   Czy musimy zaczynać od rytualnego "Szanuję ...cenię ... podziwiam ...ale ...".   Polityk piastujący jedną z najważniejszych funkcji państwa (Marszałek Sejmu), mający realny wpływ na rzeczywistość, rezygnuje z władzy w imię tzw. zasad, a w rzeczywistości swoich mniemań o zasadach i dobrowolnie skazuje się na wykopanie się realnej polityki - może być uznany jedynie za specjalistę od strzelania sobie w stopę.     Hierarchia kościelna nie ma mocy, by nakazać wiernym, żeby wybrali MJ chociażby na senatora, bo na posła nie ma szans (obowiązuje 5% próg wyborczy dla partii, więc może tylko głośno krzyczeć o wyższości JOW nad systemem proporcjonalnym). pzdr Milton
0
Marek Jurek - kandydat na Prezydenta RP
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Polska mniejszość - niemcka większość     Polecam książkę niemieckiego historyka Martina Broszata "200 lat polityki niemieckiej wobec Polski" napisaną w 1965 r. Jest to bardzo solidny przegląd relacji polsko-niemieckich. Szkoda, że nasi historycy nie zdobyli się na takie opracowanie. W relacjach polsko-niemieckich w Międzywojniu występował pewien paradoks. Politycy weimarscy stosowali wyjątkowo chamskie metody wobec Polski, dopiero po dojściu Hitlera do władzy sprawy zostały w miarę uregulowane, tak było gdzieś do roku 1938. Warto sięgnąć również do znakomitej książki "Polityka Becka" Stanisława Cata- Mackiewicza (ostatnio wydana przez krakowskie wydawnictwo "Universitas")    Okres 1939-1945 to inny rozdział historii. Natomiast po 1945 roku gwarantem interesów Polski ściślej mówiąc PRL był Związek Radziecki, a problematyka mniejszości niemieckiej pojawiła się w drugiej połowie lat 80, w okresie zmierzchu systemu komunistycznego. Polityka niemiecka prowadzona jest bez fajerwerków, nastawiona jest na długi marsz w przeciwieństwie do humorzasto-romantycznej polityczki polskiej. pzdr Milton
0
Niemieckie kłamstwa w sprawie mniejszości narodowych...
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Piotrze - świetny komentarz Podobnie oceniam sytuację na Ukrainie po wyborach. pzdr Milton
1
Prezydent Janukowycz i lekcja dla Polski
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Horpyna Tymoszenko nie jest z mojej bajki Nie wiem, co to znaczy prorosyjski Janukowycz ? Czy to znaczy, że jako "gruba ryba" w biznesie metalowym, będzie chciał oddać swój interes Rosjanom ? Na takiego naiwniaka, to on nie wygląda. Myślę, że po doświadczeniach z "pomarańczowo-propolskimi" tuzami typu Juszczenko, czy Horpyna Tymoszenko, warto poważnie potraktować Janukowycza. Myślę, że w interesie Polski leży popieranie kandydatów na prezydentów Ukrainy z Ukrainy Wschodniej i Centralnej, a nie oszołomów z Ukrainy Zachodniej, którzy za bohatera narodowego obierają zbrodniarza. pzdr Milton
0
Nazwisko: Janukowycz imię: prezydent
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Czysta Barbaria Dzielna praworządna policja gwarantem egzekucji "mądrych i sprawiedliwych wyroków". Przypomina mi to trochę kohortę z wyprawy do Ogrójca. pzdr Milton
0
Mama z dzieckiem, policja i sąd
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Colas - hmm, hmm Mojego przyjaciela, który umiłował stan kawalerski (ten sam rocznik co p. ex-premier) daremnie kuszę korzyściami jakie daje wspólne życie z umiłowaną małżonką. Namawiam na go nawet na formułę "białego małżeństwa" i nic. Mówię mu - siedzisz sobie na kanapie w pokoju, ktoś przytula się do ciebie i odsuwa od ciebie te książczyny, które czytasz i czytasz, które czasami przesłaniają świat. Czule patrzy ci w oczy i pyta się, czy wolisz "Klan" czy "Złotopolskich". Gdyby Jarosław wiedział nie tylko z lektury, że "mężczyzną i niewiastą ich stworzył". Niektórzy skłaniają się do pogłosek, że się "bab boi",dlatego taki sztywniak. ;-) P.S. Niewiasty w wieku 45-55 też mają wiele pozytywnych walorów, nienadaremnie mówi się o nich "w starym piecu diabeł pali". pzdr Milton
0
Ucz się od Clintona kawalerze Kaczyński.
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Hola, hola    Niemcom zaprojektowano przyszłość na konferencji w Poczdamie i w procesie w Norymberdze, było to  m.in.  3 D -denazyfikacja, demilitaryzacja, decentralizacja: rozwiązano sztab generalny etc.: wszczepiono poczucie winy i zapisano to w konstytucji. Żeby Bundeswehra mogła pełnić rolę ofensywną, to musiałaby ulec zmianie konstytucja. Polityka niemiecka wymuszana jest przez dwa bieguny: jeden to uczestnictwo w NATO, drugi ograniczenia konstytucyjne. Dlatego nie dziwi zachowanie Niemców na misjach wojskowych - zgodnie z przysłowiem:Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek. pzdr Milton
0
Niemieckie siły pokojowe
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Milton
10 lat temu Myślenie matematyczne, prawnicze etc. Gdy podejmujemy decyzje na jakimś szczeblu spotykamy się z sytuacjami, gdzie potrzebne myślenie uwzględniające różne punkty widzenia. Na tą samą sprawę inaczej patrzy ekonomista, prawnik, czy menadżer. Studia uczą nas przywdziewania różnych "okularów" tj. stosowania różnych stylów myślenia. Studia to poznawanie siatek pojęć- kategorii za pomocą których poznajemy rzeczywistość. Do tego dochodzą funkcjonujące w tej rzeczywistości modele poznawcze. Księgowy myśli po swojemu, prawnik po swojemu, historyk "widzi" swoje itd. Mówiąc o matematyce z którą uczeń się spotyka, czy spotykał w okresie całej swojej edukacji tj. od szkoły podstawowej do średniej, mówimy raczej o stylu myślenia, charakteryzującym się ścisłością, umiejętnością przeprowadzania określonych procedur myślowych. Są osoby, którym idzie to łatwo i są takie, którym idzie jak po grudzie, jest to kwestia talentów i dobrej edukacji(czego bardzo brakuje). Podobnie zresztą jest z filozofią. Spitfire ma trochę racji, bo jeżeli idziemy ścieżką szkoła podstawowa, gimnazjum, liceum i teorię zbiorów, czy analizę matematyczną ma przerabiać przyszły księgowy i przyszły kierowca, to rzeczywiście ocieramy się o paranoję. W przypadku matematyki brakuje mi nauczania jej na tzw. wolnych kursach. Wyjaśniam: skończyłem szkołę średnią, matematyka szła mi jak nieszczęście, ale jakoś przebrnąłem ... minęło 10 lat życia. Zacząłem dostrzegać korzyści z matematyki, ba zacząłem dostrzegać jej piękno. Chciałbym rzetelnie przerobić sobie kurs szkoły średniej z matematyki. I co ? I NIC. Czy przymusowa matura z matematyki coś załatwi ? Chyba mniej niż nam się wydaje. Chyba, że będzie mobilizowała np. 15 -20 % populacji uczniów do nauki. To już dlatego byłaby potrzebna. pzdr Milton
0
Mark'owi D
Obrazek użytkownika Anonymous

Strony