|
|
10 lat temu |
Uczmy się od mistrzów. |
Abstrachując, czyż Polska nie powinna zastosować tego samego wzorca wobec Białorusi i Ukrainy?
Sponsorować konkretnymi pieniędzmi organizacje które mogą reprezentować tam polskie interesy? Wszakrze nie zapominajmy o tym że prawdziwa Litwa to właśnie Białoruś. Z nimi zawsze było nam po drodze.
|
4 |
SKĄD SIĘ WZIĘŁA NEO-TARGOWICA ? |
|
|
|
10 lat temu |
Jest to wszystko prawdą, tym |
Jest to wszystko prawdą, tym niemniej Kuskiego oglądał nie bedę a i ręki mu nigdy nie podam gdy go kiedyś spotkam.
Nie mam ochoty zapominać nikomu zła które wyrządzili. Może już nie pamiętacie, ale to własnie Kurski był architektem i wykonawcą podziału Polaków. Tak głębokiego podziału że pokoleń będzie trzeba by ten rów zasypać. To Kurski był pierwszym nauczycielem który to pokazał że w polityce można publicznie wszystko by swój cel osiągnąć. Kłamać, szkalować, łgać, odsądzać od czci i wiary swoich oponentów... Jeśli nie pamiętacie to mogę służyć faktami. Po wybrykach Kurskiego sprzed lat juz wielu, poszło już dalej jak lawina. Raz puszczonej lawiny nie da się zatrzymać wiec mamy dzisiaj poziom debat i poziom polityki taki jaki mamy.
Nie wiem jak wy, ale ja temu panu już dziękuję. Na zawsze mu dziękuję a wybaczy mu dopiero Bóg. Czy naprawdę PiS nie miał nikogo kto zachował jeszcze honor i zaufanie do siebie? To naprawdę musiał być Kurski?
|
4 |
Jacku Kurski & Co! nie idżcie znów tą samą drogą! Co onegdaj ...Saba, Dorn i Andrzej Urbański (b. prezes tvp ) też! |
|
|
|
10 lat temu |
Pożyjemy zobaczymy |
Tak łatwo Niemcy nie zmienią polityki unijnej.
Natomiast sama Unia nie jest aż takim złym tworem, pod warunkiem że będzie tym czym była przez lat kilkadziesiąt, czyli Unią Niepodległych Państwa Europy.
Unia przekształca się w Stany Zjednoczone Europy dopiero od niedawna, do czego zresztą swoją rekę przyłożył Jarosław Kaczyński (podpisując dłonią Lecha) traktat oddający naszą niepodległość. Teraz jest najwyższy czas by o powrót do unijnych korzeni wlaczyć, ale czy można do końca wierzyć komuś kto już raz nas Unii sprzedał? Chciałbym wierzyć że tak, ale kiedy znów na szali będzie utrzymanie władzy lub niepodległość Polski, to co zostanie wybrane?
Jeśli Anglia i kilka innych państw mają specjalne prawa i nie do końca podlegają unijnemu prawodawstwu, to co tak naprawdę stoi na przeszkodzie by nasze władze nie zażądały by Polska po prostu otrzymała takie same prawa jak Anglia? Nie większe, ale i nie mniejsze. Takie same... Jeśli nie to wetować wszystko jak leci póki jeszcze możemy.
|
4 |
Koniec UE w dotychczasowym kształcie! Koniec dominacji Niemiec! |
|
|
|
10 lat temu |
Kupcie sobie pistolety i po jednej trumnie |
To drugie wam się na pewno przyda bo to pierwsze raczej nie.
Jak słusznie skrytykował cię Jerzy na 3Obiegu (a mnie skasowałeś ponieważ skomentowałem że dawno takich bzdur nie czytałem, co jest prawdą), pomyliłeś państwo i naturalny ciąg ludzi których coś wspólnego łączy do jednoczenia się z parciem do władzy i wykorzystywaniem w tym celu wszystkich dostępnych środków.
Jerzy miał absolutną rację - sprawdziłem - więcej obecnie ginie w USA od broni palnej niż w wypadkach samochodowych. W Polsce oznaczało by to ponad 3 tysiące zabitych każdego roku. Łatwy dostęp do pistoletów byłby w polskich warunkach jeszcze niebezpieczniejszy ze względu na skłonność ludzi do nadużywania alkoholu. Obecnie w calutkiej Polsce dokonuje się MNIEJ morderstw niż w jednym większym mieście USA. A od samej broni palnej ginie od kilkunastu do kilkudziesięciu Polaków rocznie. Dla takiej statystyki i dla takiego bezpieczeństwa warto po ryju dostać podczas napadu, zamiast ołowiu w brzuch. Większość życia przeżyłem w Ameryce, dlatego zbyt sobie cenię polskie bezpieczeństwo by pozwalać komuś mamić naród Ameryką jak to zrobił kiedyś Balcerowicz i opowiadać oszołomstwa.
Co innego broń długa. Tej nie schowasz do kieszeni. Z tej jest również jakiś pożytek podczas agresji na kraj. I to taką przede wszystkim trzymają w domu Szwajcarzy. To pozwolenie na broń długą łatwo dostają Kanadyjczycy - w przeciwieństwie do zakazu posiadania broni krótkiej. Kiedy rozmawiasz z obu - nie rozpoznasz łatwo Amerykanina od Kanadyjczyka. Również mentalnie są do siebie podobni. A sprawdź sobie ilu na tysiąc mieszkańców zostaje co roku zastrzelonych Kanadoli a ilu Jankesów? Sprawdź i wytłumacz nam dlaczego pistolety czynią USA tak strasznie niebezpiecznym krajem... Więc dlaczego chcesz by to samo przyszło do Polski? Wolna Amerykanka po przemianach w Polsce nie wystarczyła? Nie wstarczyło zarżnąć gosodarki? Jeszcze trzeba żeby się Polacy wyzabijali?
|
1 |
Jesteśmy bezbronni |
|
|
|
10 lat temu |
W USA tak - tam nie ma |
W USA tak - tam nie ma wybaczania albo drugiej szansy. Prawo jest tam religią.
W Polsce raczej nie do pomyślenia. My mamy taki syndrom, że kiedy prawo karze NAS, to znaczy że jest bezprawiem i krzywda nam sie dzieje. Zaraz zawiasy, poręczenia...
|
-3 |
Klęska "przemysłu pogardy" i fałszerzy |
|
|
|
10 lat temu |
Manipulacja |
Nagle zmienia pani narrację i sięga czasów których artukuł nawet nie sugeruje. Idąc tym wątkiem powinniśmy zatrzymać się na 1946.
Tym niemniej GW, służby specjalne, to są rzeczy którymi ktoś w końcu powinien się zająć. Przemysł pogardy jest tylko jednym z ich narzedzi. Ja bym go nawet nie nazwał pogardą. To jest dobrze przemyślana i prowadzona manipulacja w celu... wpływania na władzę i decyzje rządzących. Pogarda wtedy kiedy jest konieczna, innymi razy to co jest bardziej skuteczne łacznie z odsuwaniem partii od koryta i wrzucaniem nowych, powolnych tym manipulatorom.
|
-2 |
Klęska "przemysłu pogardy" i fałszerzy |
|
|
|
10 lat temu |
Cela z kratami i pedofilem |
"Paweł Janowski, doktor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, napisał na Twitterze: wyszykujemy Tuskowi celę ze stalowymi kratami i pedofilem do towarzystwa."
To jest właśnie przykład tego o czym pisałem nieco wyżej. Widzi się rzeczy u innych a nigdy u siebie.
Co nie zmienia faktu że Tuska rozliczyć należy. Tylko ten język nienawiści...
I po co?
|
-4 |
Klęska "przemysłu pogardy" i fałszerzy |
|
|
|
10 lat temu |
Zupełnie błędna diagnoza i... powrót do pogardy? |
Nie z tego powodu Platforma przegrała. Dobrze wiem jaki był rzeczywisty powód bo jako dwukrotny wyborca PO tym razem zagłosowałem na PiS.
To właśnie poprzedni wyborcy PO którzy tym razem zagłosowali na PiS przesądzili o tym kto wygrał. Ilość twardego elektoratu PiS wcale się nie zmieniła. Czy własnie niby ten "przemysł pogardy" PiSem miał na nich tak ogromnie zadziałać? Bzdura. Zacznijmy od tego że nie tyle pogardy co nienawiści - kampanię nienawiści jednak rozpoczął PiS. Powiem dokładnie kto, bo nigdy mu tego nie wybaczę i pamiętam to jak dzisiaj. Kampania nienawiści rozpoczęła się ustami Kurskiego. Nie oszukujmy się również że prezesi nie dali na to przyzwolenia. Najpierw poszedł dziadek z Wehrmachtu na Bogu ducha winnego człowieka, siłą wcielonego do wojska, który z tego Whrmachtu dał bardzo szybko dyla. Wtedy używanie takich szkaradztw zupełnie zwolennikom PiSu nie przeszkadzało. Wtedy PO nie wykorzystało faktu kim byli przodkowie Kaczyńskich w carskiej armii i to nie przez kilka miesięcy i nie w rangach wcielonych siłą szeregowców. Jeszcze wtedy PO tak nisko nie zeszła, ale lawina zaczęła się już toczyć i nie udało jej się zatrzymać. Dokonano jednego z największych w historii podziałów miedzy Polakami. Na tych "prawdziwych i tych gdzie stało ZOMO". Równocześnie nawet najmniejsze ataki na siebie członkowie PiS odbierali i zachowywali się jakby ktoś na nich zbrodni dokonywał sami będąc w swoim mniemaniu aniołkami. Pamietam w tamtych latach Radio Maryja. Po wielu autentycznych próbach słuchania go, musiałem wyłączać bo zbyt wiele jadu z niego sie sączyło. Po prostu jadu. Dużo od tej pory się zmieniło, ale tamte lata...
A katastrofa smoleńska? Bez potwierdzonych faktów od razu okrzyknięta zamachem, za cichym lub jawnym przyzwoleniem Donka, a wszystkie jej ofiary (oczywiście tylko po stronie PiSu) to męczennicy za wolność.
Niewygodne fakty prawda? Wiec możemy wróćmy do "przemysłu pogardy". Na pewno jakiś był, ale nic nie rodzi sie z niczego. Akcja wywołuje reakcję, zwłaszcza u Polaków. Czy była w mediach propaganda pro POwska? Oczywiście że była. Główne media nie były bezstronne. Ale pogarda? To jednak zbyt wiele. Było straszenie PiSem jako element kampani, ale ludzie nie są idiotami i każdy to widział. Co więc zaważyło na tym że tak wielka część elektroratu PO zagłosował na PiS? Proste - po pierwsze, PiS sie dosyć zmienił. Stało się widocznym że prezes trochę dojrzał politycznie i zrozumiał że machaniem szablą nie wskóra w polityce wiele. Zwłaszcza na arenie międzynarodowej. Więc PiS niejako dojrzał. Dwa - PO zawiodła swoich wyborców. O dziwo zawiodła tę część mocno liberalną. Nie obniżyła podatków jak obiecywała, nie zmniejszyła biurokracji, powiekszyła deficyt, no i wyraźnie stała się populistyczna robiąc wszystko by utrzymać się za wszelką cenę przy władzy. Za wszelką cenę. Tego było już za wiele. Nie można było jej dać tak trwać przez następne cztery lata. Polska wymaga reform a w dniu dzisiejszym większym gwarantem tych reform jest PiS niż PO. Zwłaszcza gdy w sejmie są również ludzie Kukiza i Nowoczesna.
A fakt że PO okazało sie zupełnie nieudolne i spolegliwe wobec Rosji przy rozwiązywaniu katastrofy smoleńskiej, że nie potrafiło sprowadzić wraku do Polski też swój udział w głosowaniu miał. Zresztą PO okazało się zbyt spolegliwe nie tylko w stosunku do Rosji.
Przemysł Pogardy... Nie. To nie miało wielkiego znaczenia jeśli wogóle taki fenomen istniał. Czasami zanim się dojrzy u kogoś źdźbło w oku, dobrze zobaczyc czy samemu nie ma się belki.
|
-8 |
Klęska "przemysłu pogardy" i fałszerzy |
|
|
|
10 lat temu |
Szansa została stracona 2 miesiące temu |
Jeśli tak kochacie Polskę, to czemu olaliście referendum???
Zamiast mieć rzeczywisty wpływ na Polskę, wy wybraliście WIARĘ że prezes cuda sprawi i swoje serce na tacy wam położy. Nie ma czegoś takiego jak PiS. Nie ma czegoś takiego jak PO. Jest prezes. Prezes PiS który rządzi niepodzielnie. Jest prezes PO który... rządzi niepodzielnie. Jeśli któryś członek im podskoczy, wykaże się własnym myśleniem lub nie daj Boże zacznie realizować własne wizje - dostaje kopa i znika. Prezes wykreśli z listy albo zepchnie na ostatnią pozycję i po członku. Od tego momentu ogon podwinięty, lizanie po rączce prezia i przykład dla innych... Spytajcie Kurskiego i tuzina innych.
Więc o Jakim PiS czy PO mówimy? Mówmy o prezesach. Czy prezes Kaczyński uratuje Polskę? Sie zobaczy.
W okręgach jednomandatowych których Kaczyński, Tusk i paru innych boją się bardziej niż sam diabeł święconej wody, posłowie otrzymali by mandat od swoich wyborców i głównie przed nimi by odpowiadali. Prezesi mogli by im na wentyl skoczyć. Kandydaci sami wpisywali by się na listy i niczyjego błogosławieństwa prócz wyborców by nie potrzebowali. Wtedy członkowie mogli by śmiało wewnątrz swoich partii debatować a nawet z prezesami się nie zgadzać. Dobrze by to prezesom zrobiło... A tak...? Następna taka szansa za 30 lat.
Albo wołanie o oddanie całej władzy PiS. Jak? Była szansa. Była szansa na zmiane konstytucji, ale PiS ją olał. Można było wprowadzić zaips iż zwycięska partia dostaje z urzedu 50% głosów w sejmie. No i likwidacja idiotycznej dwuwładzy premier-prezydent. Już widzę jak PiS zdobywa 3/5 głosów w sejmie i zmianę konstytucji przeprowadza. Jeśli wogóle zechce się tego podjąć...
Polska tkwi w dość parszywym systemi politycznym który jest przyczyną właśnie tego co się w Polsce dzieje. Była szansa na gruntowną tego zmianę. PiS i większość partii larum podniosło, ludzie referendum olali więc o co dzisiaj ten krzyk? O to by coś naprawdę się w Polsce zmieniło? To se już ne da pane Havranek. Bezhołowie i obstrukcja władzy trwać będą. Nikt nie będzie miał na tyle władzy by coś konkretnego zrobić.
|
-4 |
Żarty się skończyły... |
|
|
|
10 lat temu |
Ależ rozwiązanie jest proste! |
Proste i konieczne!
Polacy byli (bo już są ciut mniej) wielkimi indywidualistami i należy to wykorzystać a nie stłamsić.
Obecny system skazany jest na paraliż władzy i wieczną wewnętrzna polityczną wojnę. Najszprostrzą zmianą było by przyjęcie systemu albo parlamentarnego - cała władza w rękach premiera. Albo prezydenckiego co mnie się osobiście podoba.
Funkcja premiera bądź prezydenta powinna być zniesiona. To raz. A dwa to bardzo mocna władza, prawie absolutna w ręku prezydenta.
Jeśli zaś rządzić miałby premier, to partia zwycięska bierze wszystko! Żadnych idiotycznych kompromisów i koalicji. Zwycieska patia dostaje z urzędu 50% miejsc w sejmie plus dodatkowe w zależności od ilosci głosów jakie otrzymała.
No i jednomandatowe okręgi wyborcze, by wyborca decydował kto do sejmu wchodzi, a nie kacyk czy prezio na górze. Aby wybrany pralamentarzysta miał dobro i głos wyborcy bardziej na uwadze niż strach przed nie znalezieniem swojego nazwiska na liście wyborców bo go tam więcej prezio nie umieści.
Ten ostatni wymóg jest trochę w sprzeczności z poprzednim, ale jeśli rządzący - czyli premier lub prezydent - będzie miał bardzo silną władzę w swoim ręku, to i tak będzie w stanie sprawnie rządzić krajem pomimo mniejszej dyscypliny w swojej partii.
Cała reszta, taka jak sprawny aparat sądowniczy, eliminacja korupcji itd. będą już pochodnymi mocnej władzy i nie potrzeba się nad nimi wogóle teraz zastanawiać. Naprawdę oddać władzę tym których się wybiera - oto moja recepta.
|
3 |
A gdyby tak zrezygnować z demokracji? |
|