|
|
15 lat temu |
Szanowny Panie Homo |
Bardzo przepraszam za formę mojego wpisu, zbyt może wyszukaną dla odbiorcy spragnionego prostoty, ale nie chciałbym w niej niczego zmieniać, ponieważ lektura mojego blogu, choć bywa trudna, nie jest obowiązkowa a dotychczas oceniano mnie dość życzliwie. Piszę, jak umiem.
Jeśli dobrze Pana zrozumiałem (czego nie jestem pewien), nie bawią Pana moje żarty i nie interesują moje opinie - a przy tym nie lubi mnie Pan po prostu, choć mnie nie zna.
Ubolewam i nad jednym, i nad drugim i nawet nad tym trzecim;
będę chyba musiał postarać się jakoś z tym żyć dalej..
Pozdrawiam i informuję, że Pana uczucia w pełni odwzajemniam.
Andrzej Tatkowski |
|
wrześniowe ble-ble-ble |
|
|
|
15 lat temu |
Dziękuję. Zajrzałem. |
Opakowanie bardzo estetyczne, zawartość silnie toksyczna.
A.T. |
|
O sztuce konwersacji i kulturze blogerskiej |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Próba sięgnięcia najgłębszego dna... |
Przeczytałem z wielką uwagą i przejęciem rozważania nad tym, co dzieje się z Polską (i nie tylko z Polską; choć to marny powód do radości, ale czymś trzeba się pocieszać) albo dziać się nam wydaje (to alternatywa radośniejsza - może świat nie jest taki zły ?!).
Ta gra, choć toczy się za nasze pieniądze, nie jest moja; nie zamierzam w niej uczestniczyć, ot - przyglądam się z boku, jest mi więc obojętne, czy ten lub ów hochsztapler jest akurat asem, dżokerem czy blotką w swojej talii.
Podtrzymuję pełną nadziei opinię, że można go - przeczekać.
Do zapowiadanego końca świata* niedaleko.
A tegoroczna jesień jest przepiękna.
Pozdrawiam- A.T.
----
* Mam na myśli oczywiście Euro 2012.. |
|
o roli Palikota w historii |
|
|
|
15 lat temu |
kochane dzieci, |
Przepraszam, że się wtrącam, ale nie zauważyłem nigdzie linku (czy może linka ?) pozwalającego zweryfikować podstawę ocen -bardzo radykalnych - listu Arcybiskupa Tadeusza do Prezesa "Prawa i Sprawiedliwości".
Dopóki się nie dowiem, co było w tym liście napisane, uważał będę wszelkie komentarze do wyimaginowanych treści za wyraz osobistych lub służbowych poglądów Autorów - których nie podzielam.
Sądzę bowiem, że sędziwy kapłan - niezależnie od tego, czy był kiedykolwiek "aferzystą" albo też agentem - może używać wszelkich dostępnych mu środków, by zapobiec profanacji świętego dlań Symbolu - i zgorszeniu, jakie powoduje usłużne kolportowanie przez zatroskane media relacji z ekscesów czy to hołoty, czy funkcjonariuszy dziwnie nieporadnego państwa, a także by chronić szlachetnych obywateli i ich pożyteczne wspólnoty przed uwikłaniem się w incydenty, które premier był łaskaw nazwać "happeningiem", lecz nie miał tu racji.
Pewnie trudno sobie wyobrazić, ze jest się starym biskupem, ale wyobraźni Wam nie brak, więc może - spróbujcie ?
To łatwiejsze, niż decydowanie, który biskup pójść powinien do nieba, a który nie, choć są tacy, którzy taki trud dość chętnie podejmują -w "Wyborczej", czy w "Naszym Dzienniku"; lepiej jednak zostawić tę decyzję Najwyższemu.
Choćby po to, żeby się nie ośmieszać.
Pozdrawiam i życzę rozwagi, bo sama odwaga nie wystarczy.
A "hołota" pisze się przez "h". |
|
Hierarchia KK POpiera "Dominika" -szok |
|
|
|
15 lat temu |
uwaga plaudometry |
Proszę porównać czas trwania i natężenie oklasków, jakimi wita panalisowe audytorium (i zaplecze) poszczególnych uczestników.
Gołe ucho wystarczy. A.T. |
|
Wyciszenie prof. Krasnodębskiego!!! i Błaszczaka u Lisa |
|
|
|
15 lat temu |
Drogi i Szanowny Oszołomie, |
Jestem tak wyczerpany wieloletnimi próbami nadążania za tymi, którzy wiedzą lepiej, że już nie próbuję ważyć racji stron w rozmaitych sporach, ale bezczelnie kieruję się osobistymi sympatiami, subiektywnymi, zmiennymi odczuciami i - intuicją.
Przepraszam za porównanie konie, ale tele-scena polityczna
jest dla mnie jak tor wyścigowy : oglądam z przejęciem biegi, lecz nie gram.
Nie stać mnie (za mała emerytura) a i tak gdy mój typ wygrywa, mogę się radować radością czystą i bezinteresowną.
To, że jeden z najbardziej odrażających marszałków, jakich mi dotąd pokazała "klasa polityczna", został przyłapany na
gorącym uczynku NIEKOMPETENCJI MERYTORYCZNEJ jest faktem bez większego praktycznego znaczenia, ale cieszy jako objaw.
Łgarstw i obłudy nie da się wyeliminować z tele-polityki, ale każde ich ograniczenie to przecież krok ku prawdzie.
Jeśli poszukujący wybierać będą między prawdą Wildsztajna
i prawdą Mężydły, nie biorąc przez czas jakiś pod uwagę
"prawd" marszałka Lewego jako równoprawnej ich alternatywy, będę rad - choć do pełni szczęścia wciąż będzie daleko.
Pozdrawiam serdecznie - Andrzej Tatkowski |
|
Jesień - pora prokreacji |
|
|
|
15 lat temu |
Re: prawowity - co było do udowodnienia |
:) |
|
o Kreowaniu |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Durnych |
:) |
|
o Kreowaniu |
|
|
|
15 lat temu |
Re: Do Sz.Pana Andrzeja Tatkowskiego |
:)
Dziękuję za dobre słowo i trzymam Pana za nie -
z poważaniem A. T. |
|
Figur na figur albo o Dychotomiach |
|
|
|
15 lat temu |
POST SCRIPTUM |
Własnie usłyszałem, że pan Sławomir Nowak został ministrem w kancelarii pana Prezydenta.
Nie dosłyszałem tylko, czym się minister Nowak będzie zajmował
w chwilach służbowej aktywności.
Mam nadzieję, że nie będzie to bezpieczeństwo przelotów pana Prezydenta, choćby tylko helikopterem na to nowe lądowisko.
|
|
Figur na figur albo o Dychotomiach |
|