Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika Ursa Minor
10 lat temu Re: Ursa Minor Racja absolutna, każdy promil poparcia dla Jarosława będzie dla mnie radością. Ale czy Paweł Kukiz zagłosuje na PiS... Nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania, za błędy zawsze trzeba zapłacić, choćby krytyką niejakiej Ursy Minor :-) Nie zamykam przed Kukizem, ani jemu podobnymi drzwi, broń mnie Panie Boże! Będę bardzo kontenta, jeśli oni wszyscy i jeszcze ich więcej zagłosują na Jarosława. Jednakże, będzie to dla mnie zawsze element niepewny, któremu do końca nie można ufać, takie coś na kształt nie w pełni sprawnej armii (oby chociaż to). Niestety, każdy głos tyle samo waży przy urnie i w tym się zgadzamy; statystyki z zakładów karnych to pokazały, osadzeni w niemałym procencie przyczynili się do wygranej PO - to fakt niepodważalny (tylko nie wiem, czy jest to powód do dumy dla Tuska Donalda). Obstaję jednakże przy jednakowych, równych standardach dla wszystkich; także tych, którzy potrafią i tych, co nie potrafią uczyć się na własnych błędach. Dlaczego mamy kogoś inaczej traktować, bo zajmuje się śpiewaniem, albo kieruje ruchem drogowym, bądź koparką na budowie? Czy po tym, jak się Kukiz dowiedział, komu zawdzięcza niższe podatki, coś się w nim zminiło? Poszedł tym tropem? Zaczął drążyć i dotarł do wiedzy, którą przed nim perfidnie ukrywano, np. na stronie niepoprawnych.pl? Obawiam się, że p.Paweł nawet nie zadał sobie trudu i całkiem być może, że już następnego dnia wygłaszał niezmiennie bzdurne, ale przecież WŁASNE przemyślenia. I to mnie tak denerwuje! Ta płytkość i tymczasowość poglądów. Na krótką metę, np. na czas wyborów jest akuratna i w sam raz, ale nam przecież chodzi o coś zgoła innego - o świadome swego obywatelstwa społeczeństwo, a nie chwiejne, "wiecznie poszukujące". Oczywiście, zakładam, że mam traktować Kukiza jak człowieka w pełni zdolnego intelektualnie. Wtedy muszę krytykować jego postawę. Zasady i standardy powinny obowiązywać wszystkich i równych i równiejszych, prawda? Proszę nie myśleć, że uważam się za ideał wszystkowiedzący i zawszy postępujący właściwie. Nic podobnego. Kiedyś i ja wierzyłam w GW, w Wałęsę, w Bujaka, Frasyniuka, Lisa, Borusewicza (Drogiemu Bronisławowi jakoś nigdy nie ufałam). Na swoje usprawiedliwienie mam to, że nie było wtedy powszechnego dostępu do informacji. Cóż, to było dawno temu, bo w '89 i do dziś nie mogę przeboleć, że tak bardzo dałam się nabrać. To będzie szło za mną długo, długo jeszcze, może zawsze... Teraz jednakże jest całkiem inaczej i jeśli tylko ktoś ma dobrą wolę, może znaleźć przy odrobinie wysiłku wiadomości z innych, niż "niezależne" źródeł. O ile tylko mu się chce. Ale czy Kukizowi się chce? Oto jest pytanie! Dziękuję za rozwijającą dyskusję i życzę dobrej, spokojnej nocy. Dobranoc :-)
0
Paweł "Omen" Kukiz
Obrazek użytkownika swietlik
Obrazek użytkownika Ursa Minor
10 lat temu Re: Kukiz "Każdy ma prawo się mylić. Odwagi wymaga przyznanie się do błędu i powiedzenie - "sorki myliłem się", "nie wiedziałem".." Ok, ma prawo, ma święte prawo. Syn marnotrawny powraca, przyjmijmy go z otwartymi ramionami, bo zbłądził. Tylko, czy można traktować kogoś poważnie, jeśli wciąż popełnia te same kardynalne błędy? No, ja nie potrafię, bo się we mnie krew burzy, kiedy mam udawać, że szanuję faceta tylko dlatego, że łatwiej mu przychodzi przyznanie się do niekompetencji, niż zadanie sobie trudu samodzielnego myślenia. Po dorosłych mężczyznach, którzy uważają się za w pełni świadomych swoich czynów, wymagam odpowiedzialności. Zbyt dużo? "Pamiętajmy że o wiele więcej radości z jednej nawróconej owcy, niż z tych wiecznie posłusznych; prawdziwa radość gdy syn marnotrawny wraca ;)" Ja także bardzo bym się ucieszyła, ale w tyle głowy wciąż kołacze niepewność, że za tydzień np. w Superexpresie nasz ulubiony Syn Marnotrawny ogłosi, że "na 95% by uwierzył Kaczyńskiemu, ale jak sobie przypomni tego Ziobrę... na 98% przekonałby się do Kaczyńskiego, ale jak sobie przypomni to ZOMO... na 99,5% polubiłby Kaczyńskiego, ale jak sobie przypomni, że to Kaczyński zmontował aferę z Kaczmarkiem i Kornatowskim..." Czy wtedy także Pan go miłosiernie przygarnie i utuli? Cóż, ja nie mam w sobie aż tyle wielkoduszności, bo jeśli będziemy pobłażać mężczyznom gnuśmym intelektualnie, labilnym emocjonalnie i zbyt wyrywnym (jak mawiał Wichura), to ratuj się kto może, kiedy Ojczyzna w potrzebie. Nic na to nie poradzę, że nie cierpię mężczyzn durnych, zniewieściałych i tchórzliwych, tacy nie nadają się do walki, gdzie liczy się odwaga, mądrość, wiedza, odpowiedzialność i męstwo. Cóż, taka jestem nieczuła, nietolerancyjna, wymagająca i, jak mnie ktoś kiedyś ładnie określił - "zardzewiała konserwa". NIEPOPRAWNA :-)
0
Paweł "Omen" Kukiz
Obrazek użytkownika dziadekj
Obrazek użytkownika Ursa Minor
10 lat temu Re: Re: Brzemienny w skutkach błąd braci Kaczyńskich "Zachodziłem w głowe - czemu nie uświadamia się Obywatelom realnych sukcesów, brnąc w walke na cepy z PO." Ja także zachodziłam w głowę, jak to się dzieje, że nie nie ma wypracowanych mechanizmów, które by zadziałały tak, aby pod strzechy dotarły informacje o zamierzeniach, planach, działaniach i konkretnych zdobyczach rządu J.Kaczyńskiego. W rezultacie mało kto w Polsce wiedział, ile zawdzięcza "tym okropnym Kaczyńskim", jak rząd pracował, jakie były efekty tej pracy, czy choćby to, ile ustaw w sumie, do dnia 10. kwietnia zawetował prez.Lech Kaczyński. Polityka informacyjna kulała na każdym możliwym poziomie. Gdzie była TVP? Co robił prezes Urbański?! Platforma wygrała, bo nie mogło być inaczej, zbyt wiele różnorakich ośrodków było zaiteresowanych i zaangażowanych w tę wojnę. Otwarto wszelkie możliwe "puszki z Pandorami", wypróbowywano każdy sposób oddziaływania na świadomość i podświadomość społeczeństwa. A że tzw. zwykli ludzie nie lubią zadawać sobie trudu obciążając szare komórki samodzielnym myśleniem, kiedy w perspektywie mają You can dance, Taniec na lodzie, Jak oni śpiewają czy kanapkę z gośćmi Kuby Wojewódzkiego, to i w krótce przyjęli każdą dawkę manipulacji wiadomej gazety czy szkła kontaktowego. W tej wojnie Jarosław i Lech Kaczyńscy nie mieli szans. Człowiek, któremu honor i uczciwość jest fundamentem, zwykle przegrywa z nikczemnikiem i złodziejem, co ma za nic zasady prawdy i walki fair play. A więc Jarosław Kaczyński musiał przegrać wybory i pewnie tego się spodziewał. A wydatnie pomogło w tym gnuśne intelektlualnie społeczeństwo, no i oczywiście durne, zaczadzone salonową propagandą lemingi - "młode, wykształcone, z dużych miast". 10. kwietnia wiele zmienił; lemingi jakby zamilkły, a jak ktoś milczy, to pewnie MYŚLI. A jak już myśli, to zwykle w wyniku tego procesu rodzi się PYTANIE. Jeśli pytanie, to i prosta droga do szukania ODPOWIEDZI... Wydaje się, że znów młodzież (po zachłyśnięciu się landrynkową oranżadką TVN-u) zaczęła domagać się odpowiedzi na swoje pytania. Nawet jeśli ich teraz nie otrzyma, to przecież nie znaczy, że przestanie pytać. Młodzi ludzie bywają dociekliwi. Oby starczyło im determinacji w szukaniu. Oby w końcu znaleźli... Pozdrawiam.
0
Brzemienny w skutkach błąd braci Kaczyńskich
Obrazek użytkownika seaman25
Obrazek użytkownika Ursa Minor
10 lat temu A ja się uczepię Kukiza... Ursa Minor ... nie raz i nie dwa dał po temu powody swoją niewiedzą, dyletanctwem i irytującą nonszalancją, z jaką od lat wypowiada się na tematy, o których ma jedynie bardzo blade pojęcie. Z wypowiedzi Kukiza przebija młodzieniaszkowate niechlujstwo w kłapaniu na przykład na temat polityki. On się tu czuje autorytetem i chce wypowiadać się jak autorytet. No to może niech najpierw zasięgnie wiedzy w miejscach bardziej do tego odpowiednich, niż program pajaca Wojewódzkiego albo TOK FM-szczekaczka. Przecież ten facet (Kukiz) ma już blisko pięćdziesiątkę na karku, więc wypadałoby zachowywać się i wypowiadać poważnie. Nie rozumiem, dlaczego chcecie Państwo mu pobłażać. Taki Bydło-Bartoszewski (profesor ponoć) ma lepszą przeszłość od Kukiza, taki Krzysztof Penderecki ma o niebo znaczniejsze osiągnięcia od wzmiankowanego wyżej. Ci panowie popierają ("honorowo" sic?!) "pełniącego obowiązki" i na nich się sarka, że zgłupieli. A takiemu Kukizowi można łatwo przebaczyć, bo.. ? Nie wie, co czyni? To niech się w końcu dowie, albo niech zamknie dziób i już tylko w zaciszu przydomowego ogródka wozi się traktorkiem, kosząc sobie trawkę i nie myśląc, ba, nie wypowiadając się o sprawach, które go przerastają. Pozdrawiam serdecznie.
0
Paweł "Omen" Kukiz
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Ursa Minor
10 lat temu Polityka stulonych uszu i podwiniętego ogona Oglądałam dzisiejszą konferencję prasową i choć byłam przygotowana na imperialną butę, to jednak tupet i bezczelne traktowanie polskiego gościa E.Klicha było wręcz skandaliczne. "Ja odpowiem najpierw, a pan Klich może mówić później" skwitowała Tatiana Anodina niczym caryca Katarzyna i nie było dyskusji. A co na to pan E. Klich? Dzielnie przyjął cios nahajką na klatę i nawet nie zaskowyczał. Oto typowa reakcja przedstawiciela polityki stulonych uszu i podwiniętego ogona. Chciałoby się określić bardziej dosadnie, ale nie pastwmy się nad bezjajeczną miernotą z tuskoszeregów. Szkoda energii... Pozdrawiam.Ursa Minor
0
Tatiana Anodina dyktuje dalszy dyskurs nie tylko medialny o winie pilotów Tu154! A marszałek ma temat na kolejną fraszkę!
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Ursa Minor
10 lat temu Jarucka bis Ursa Minor Z zasady staram się być ostrożna wobec niestałych w uczuciach, przyjaźniach, sympatiach (również politycznych); wobec tych, co zmieniają poglądy w atmosferze sensacji, nagłośnienia medialnego. W tyle głowy natychmiast zapala się czerwona lampka - uwaga zdrajca. Nie rozumiem, dlaczego ludzie (przecież mądrzy, prawda?) nie uczą się historii, czyli na błędach innych. Kto raz zdradził, zdradzać może zawsze! Pozdrawiam. Ursa Minor
0
Jarucka bis?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Ursa Minor
10 lat temu Autor Ursa Minor Mocno napisane i prawdziwe. Obawiam się jednak, że nie trafi ten apel do większości zaczadzonych głów, bo one mają już wstrzyknięty jad nienawiści do ciemnogrodu, konserwatyzmu, prawicowości, zaściankowości i innych moherowych atrybutów. Nie mając własnych argumentów (bo aby je mieć, trzeba by pomyśleć a to boli) zaczadzone głowy lemingów powtarzają frazy salonowe i tak już, niestety, na długo zostanie. Wielu nie dorosło do obywatelskości, wielu tych, co przez tydzień żałoby nabrało wątpliwości znów zaczadziało. Ale jest iskierka nadziei; oto niektórzy aktywni w antykaczyźmie młodzi jakby ucichli - milczą, a w milczeniu rodzą się refleksje... Donald nas oszukał. Po milczeniu i narodzinach myśli przychodzi czas na pytania: dlaczego? Jak to się stało? Jak on mógł? Jeżeli z tych pytań wykiełkuje bunt, to w najgorszym razie owi młodzi nie pójdą do urny (bo już nikomu nie uwierzą) i nie zrobią PO prezentu z frekfencji, w konsekwencji zostaną tylko żelazne elektoraty. Z jednej strony młodzi są przewidywalni, z drugiej zdolni do wszystkiego - raz oszukani nie pozwolą się znów zrobić w bezmyślne stado baranów. Co do dyskusji... Nie ma co rozwodzić się nad wyborem kandydata - MUSI BYĆ JAROSŁAW KACZYŃSKI! Właśnie on a teraz tylko on ma moralny mandat do kontynuacji walki o naszą suwerenność. On jeden zdolny jest i gotów udźwignąć ciężar odpowiedzialności, on jest odporny na waaadzę, przekupstwo i zdradę. Jemu można zaufać, że nas nie sprzeda, nie zamieni na srebrniki i poklepywanki. Reszta prawicowców jest albo niedojrzała emocjonalnie, albo zbyt słaba intelektualnie, albo skoncentrowana na własnych ambicjach, na których WSIaki wygrywają swoje melodie (choć znajdą się wśród wymienionych także mocne głowy i kręgosłupy moralne, np. w osobie Antoniego Macierewicza (MaciErewicza, nie MaciArewicza - sic!) Teraz jednak, jak Autor słusznie zauważył trzeba mocno wesprzeć Jarosława Kaczyńskiego i iść z nim ramię w ramię. Nie ma czasu do stracenia, nie wolno pozwolić sobie na swary i małoduszności tak częste wśród różnych ćwierćprawicowców. JK musi czuć naszą siłę wokół siebie, że go nie zostawimy, że szara ulica upomni się o prawdę i sprawiedliwość. To będzie dla niego największa pomoc i najważniejsza, najprawdziwsza solidarność a także obrona przed ewentualnym - powiedzmy sobie szczerze zamachem, eliminacją fizyczną. Z tym na pewno się liczy, bo już wielokrotnie w latach 90-tych próbowano tóżnych sposobów na "załatwienie" problemu niewygodnych Kaczyńskich. Nasze apele, mobilizacja szarych obywateli jest absolutnie konieczna, ale nie można zapominać o ludziach wielkich i prawych, takich, których słucha Polska i zagranica. Trzeba wię zapraszać do siebie i gromadzić wszystkie prawdziwe autorytety moralne, jak W. Kilar, J.M.Rymkiewicz i wielu innych artystów, o których PIS zapomniał doszedłszy do władzy w 2005r. (kto pamięta, że braci Kaczyńskich wsparł jako jeden z pierwszych dziedzic na Lusławicach, Krzysztof Penderecki?) Często z upodobaniem słucham analiz socjologiczno-politycznych prof.Staniszkis. Bywa, że wygłasza ona mocno kontrowersyjne (a czasem i zabawne) tezy. Polecam jednak do przemyślenia jej ostatni wywiad w Jedynce PR http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/artykul21622.html Przepraszam za ten przydługi elaborat. To tyle moich mądrości ;-) Serdecznie pozdrawiam. Ursa Minor
0
Koniec dyskusji. Kto nie z nami ten przeciwko nam.
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Ursa Minor
10 lat temu Ursa Minor Dzień dobry. To Ursa Minor Dzień dobry. To nie są żarty, WSIaki nigdy nie żartują. Przerażająca jest świadomość, jak wielkiego zła dokonano, aby sprzedać ostatnie srebra rodowe. Należało zlikwidować nieprzekupnych, prawych strażników. To się udało, bo nadarzyła się okazja, która nie powinna mieć miejsca nigdy. Za jednym nomen omen ostatecznym zamachem rozwiazano wiele problemów; nie ma prezydenta, nie ma generalicji, nie ma decydentów z NBP, IPN, BBN, nie ma już zagrożenia na statowisku prezydenta W-wy, nie ma tych, którzy mieli odwagę głośno mówić o zdradzie... Teraz trzeba jeszcze zneutralizować ostatniego hetmana, a wtedy wojsko pójdzie w rozsypkę - tak sobie myślą WSIoki. Przyłączam się gorąco do apelu o obronę premiera Kaczyńskiego. Musimy szeptać, nieustatnnie mówić i krzyczeć o realnej możliwości zamachu na jego życie. Krzyczeć tak głośno, aż te dla wielu fantastyczne teorie spiskowe staną się codziennością, wedrą się w ich umysły bardziej, niż "Taniec z gwiazdami" i Wojewódzki z Figurskim. Jeśli tak się stanie, wówczas ci, którzy planują dalsze zamachy być może cofną się przed najgorszym tak, jak złodziej rezygnuje, kiedy wszyscy w koło rozglądają się podejrzliwie. To może się udać, a że nazwą nas oszołomstwem, kołtunem, ciemnogrodem, moherem, zacofańcem czy ksenofobem? Przecież już nam przykleili te łaty! Zagrajmy psychologicznie; szukajmy wszelkich sposobów na obronę przed łajdactwem i zdradą! Nie pozwólmy się zastraszyć, nie składajmy broni, wstańmy z kolan, bo może to już ostatni taki moment za naszego życia! Pozdrawiam serdecznie. Ursa Minor ( tutaj nowa :-)
0
Włamanie do domu posłanki PIS - "nieznani sprawcy".
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Ursa Minor
10 lat temu Kataryna Dziękuję za te słowa,, Kataryno. Piszesz dokładnie to, co wielu ma w głowach i sercach.
0
Milczący Kaczyński dzieli, jątrzy i prowokuje
Obrazek użytkownika Anonymous

Strony