Ministrze Sikorski, do dzieła!

Obrazek użytkownika Spitfire
Kraj

Kryzys gospodarczy powoli zaczyna dotykać nas wszystkich. Z gazet dowiadujemy się, że Polacy zaczynają oszczędzać na najróżniejszych drobnych rzeczach. Ktoś odmawia sobie zagrania w toto-lotka. Ktoś rezygnuje z zakupu jakiejś gazety. Ktoś zamiast trzech bułek na śniadanie jada dwie. Rząd Donalda Tuska również zaczął szukać oszczędności, choć muszę stwierdzić, że trochę słabo się postarał. W czerwcu 2008 roku Radosław Sikorski chciał "zerwać z nadal obecnym w naszej dyplomacji postpeerelowskim bizancjum" (wprost.pl) i zamierzał zlikwidować 16 polskich placówek dyplomatycznych na świecie (sic!). Ponadto Radosław Sikorski głośno mówił o zmniejszeniu liczby pracowników w polskich placówkach dyplomatycznych! Zapowiadał, że największe "cięcia" będą w Moskwie. Zapowiadało się interesująco, jednakże te radosne zapowiedzi ministra Sikorskiego okazały się być jedynie zwykłym politycznym "ble, ble, ble", czyli czymś co politycy Platformy - o, zgrozo! - serwują nam niebywale często. W roku 2009 świat pogrążył się w kryzysie, o którym niektórzy eksperci mówią, że jest największym kryzysem od 1929 roku. A co z "postpeerelowskim bizancjum", jak zgrabnie określił to Radosław Sikorski? "Postpeerelowskie bizancjum" ma się doskonale! Kryzys "postpeerelowskiego bizancjum" nie dotyczy. Czy w obliczu kryzysu polski obywatel musi łożyć na utrzymanie tegoż "postpeerelowskiego bizancjum"? Jak to jest Sz. P. ministrze Sikorski? Czy kryzys nie mógłby stać się wystarczającym argumentem do tego, aby w końcu zabrać się za to "postpeerelowskie bizancjum"? Czy może to "postpeerelowskie bizancjum" jest z jakichś powodów nietykalne, i to nietykalne do tego stopnia, że szef MSZ nie może tknąć go nawet palcem?

http://www.wprost.pl/ar/131639/Sikorski-walczy-z-postpeerelowskim-bizancjum/
http://spitfire21.blogspot.com/2008/07/sikorski-odwouje-moskiewskich-dyplomatw.html

Brak głosów

Komentarze

pzdr

Vote up!
0
Vote down!
0

antysalon

#27933