Nie dajmy się wpuścić w ten kanał
Marek Budzisz wraz z Przemysławem Żurawskim opublikowali w tygodniki Sieci sensowny a zarazem brzmiący alarmistycznie w świetle ostatnich wydarzeń, tekst opisujący sytuację geopolityczną wokół wojny na Ukrainie.
W związku z twardym oporem liczącej 110 brygad armii ukraińskiej i patem na froncie, Rosja zdecydowała się na zmianę strategii. Chce zniechęcić atakami na cele cywilne i aktami dywersji za granicą zarówno populację ukraińską do oporu jak i państwa wspierające Ukrainę do utrzymania pomocy na dotychczasowym poziomie.
Może to zabrzmieć niehumanitarnie, ale nie tylko w dłuższej perspektywie samej Ukrainy, lecz w naszym narodowym interesie leży niedpouszczenie do zawarcia niekorzystnego dla Ukrainy pokoju. Wymaga to wspierania Ukrainy niezależnie od popełnionych przez Zełeńskiego błędów i aktów wrogości wobec Polski. Potrzebna jest tu zimna krew i wyrachowanie, ale trudno liczyć na racjonalność Tuska i jego ekipy.
Nie możemy dać się zniechęcić, bo leży to w długofalowym interesie narodowym Polski.
Co gorsza, atak nożownika w Jarosławiu okazał się, z tego punktu widzenia, darem losu dla Rosji, wpisując się w jej nową strategię i wywołując uzasadnione emocje po stronie Polaków. Ale nie można dopuścić by te emocje zakłóciły ostrość widzenia całej sytuacji. Nie dajmy się wpuścić w ten kanał. Trzeba też być świadomym, że działania ekipy Tuska mogą tylko dolać benzyny do ognia. Mamy kolejny dowód tego, jak głupota części Polaków popierających Tuska utrudnia prowadzenie racjonalnej polityki i trzymanie emocji na wodzy.
A tu link do artykułu:
https://wpolityce.pl/tygodniksieci/krytyczny-moment-dla-naszego-bezpiecz...
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 362 odsłony


Komentarze
co racja, to racja
27 Września, 2026 - 07:47
Zgadzam się w stu procentach.
Trzeba zrobić wszystko, by nie dopuścić do niekorzystnego dla Ukraińców pokoju.
Błędy (czy to aby na pewno tylko błędy?) Zeleńskiego i akty wrogości Ukraińców wobec Polski to jedno. Kiedyś się rozliczymy.
Ale najważniejsza jest polska racja stanu. A ta jest oczywista.
Każda narracja w drugą stronę to jej zdrada.
HareM
Ewidentny błąd Zełeńskiego to
27 Września, 2026 - 11:16
Ewidentny błąd Zełeńskiego to naiwność polityczna jeśli chodzi o relacje z NIemcami.Na krótką metę ta strategia wydaje się racjonalna, z uwagi na europejską siłę Niemiec, ale...
...
27 Września, 2026 - 14:12
Obecnie regionalna siła Niemiec ,to może brać się chyba tylko ze związków z Moskwą ,też o regionalnym znaczeniu . Polska zarządzana przez rusko-niemieckie agentury będzie zawsze kierowana na drogę samolikwidacji niepotrzebnego przepierzenia ,co obecnie ma miejsce. Wymuszona wrogość Berlina i Moskwy to jest trochę teatralna i raczej jest "pieredyszką" do kolejnego zacieśnienia żelaznego uścisku współpracy. Oznaczać to może jakąś kolejną ludobójczą rzeź w mitteleuropie ,bo taka jest natura i Rosji i Niemiec . Tylko tym razem ...o regionalnym znaczeniu ,bo o globie to będą decydować tyranozaury z Pekinu i Waszyngtonu ,a mitteleuropejskie perypetie nie rozpalą już chyba emocji do poziomu wojny światowej. A może w ogóle cała Europa ,mocno straci na znaczeniu na rzecz południowej Azji , Afryki ,Ameryk obu .
Natomiast polityka uprawiana przez agentury ,to będzie histeryczna . Nie ważne czy pro- ,czy anty- ,czy neutro- . Poziom emocji rozpętywany by przykryć ,odwrócić uwagę od agenturalnych powiązanń niezależnie od deklarowanego celu ... zawsze spowoduje nieskuteczność przeciwskuteczność działań i wcale ruska agentura nie musi wychwalać pod niebiosy Moskwę przeciw UE .
PS.
Może marszalek sejmu przestałby podcierać się po polowych przygodach , ankietami bezpieczeństwa kontrwywiadowczego i wypełnil choć jedną ,a epatowanie gołymi wypiętymi marszałkowskimi "czterama literami" ,to może odwracać uwagę od tych niewypełnionych kwitów ,ale może też wskazywać na konieczność interwencji chirurgicznej wobec "agenturalnych żylaków odbytu" .
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Jedyne wyjaśnienie...
2 Października, 2026 - 17:35
Jest tylko jedno wyjaśnienie samobójczej na dłuższą metę polityki Ukrainy w stosunku do Niemiec. A w zasadzie dwa. Jedno to historia. Nie ma co wywlekać 'Nachtingale". Wiadomo. Tak jak my mamy predylekcję do USA tok oni do Niemiec i to od czasów austrowęgier
Drugie to kwestia akumulatora z cieżarówki na nabiale. To zmienia optykę. I ton głosu.
Oby też w kwestii powtarzania historii nie okazało się że ktoś na UA uzna iż powtórzenie ugody perejasławskiej może dać zyski a w PL ktoś nie nawiąże do Andruszowa. Wtedy może nastąpić to co najgorsze dla Polski.
...
3 Października, 2026 - 10:40
...
Ale co się dziwić Zełeńskiemu że wybrał opcję niemiecką, skoro Tusk i Sikorski popełniają ten sam błąd. Głupki wybierają krótką perspektywę.