110 ministra Żurka

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Kraj

Zamiast „demokracji walczącej” coraz wyraźniej mamy do czynienia z „demokracją ludyczną”.

Od rana mamy kolejny circus supa fermentata*, tym razem zawiązany wokół osoby doktora Michała Sopińskiego z funkcji Rektora-Komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.

Sprawa ciągnie się już dłuższy czas, bowiem zapadła w wyniku odwołania (konkretnie zaś wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy) od decyzji Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 maja 2026 roku.

I nagle bum! Pan magister Żurek 9 września utrzymuje swoją poprzednią decyzję w mocy (zaskoczenie jak jasna cholera… 😉 ) i od razu 10 września następuje szturm na gabinet ciągle jeszcze Rektora tej Akademii.

Wedle opublikowanego na stronie www Ministerstwa Sprawiedliwości komunikatu:

9 września 2026 r. Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek, po ponownym rozpatrzeniu sprawy, wydał na podstawie art. 127 paragraf 3 w związku z art. 138 paragraf 1 pk.t 1 Kodeksu postępowania administracyjnego decyzję utrzymującą w mocy decyzję z 28 maja 2026 r. o odwołaniu dr. Michała Sopińskiego z funkcji Rektora-Komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.

Jego obowiązki ma pełnić dr hab. Sławomir Cudak.

Magister Żurek najwyraźniej uznał, że samo podpisanie takiej decyzji równoznaczne jest z jej wejściem do obrotu prawnego.

Ale… decyzja to nie wyrok sądu apelacyjnego, prawomocnego z chwilą ogłoszenia.

Zgodnie bowiem z art. 110 Kodeksu postępowania administracyjnego (a według jego przepisów toczyło się postępowanie):

§ 1. Organ administracji publicznej, który wydał decyzję, jest nią związany od chwili jej doręczenia lub ogłoszenia, o ile kodeks nie stanowi inaczej.

Jeszcze w 2016 roku NSA na bazie ww. przepisu stwierdził:

Decyzja administracyjna jako indywidualny akt zewnętrzny skierowany do konkretnie oznaczonego podmiotu wywołuje skutki dopiero w momencie jej skutecznego doręczenia bądź ogłoszenia.

(II GSK 734/14)

Desperacka próba doręczenia decyzji administracyjnej Żurka, podjęta w nocy z 9 na 10 września 2026 roku nie była skuteczna i to pomimo zaangażowania w roli listonoszy funkcjonariuszy Służby Więziennej.

Na chwilę obecną zatem decyzja nie dotarła do adresata, a zatem… nie wywołuje skutków prawnych!

Zatem pan Cudak zamiast na rektora wyszedł nomen omen na żurkowego cudaka, uzurpującego sobie nienależne stanowisko.

Wg medialnych informacji w dniu dzisiejszym sam z kolei został… zwolniony dyscyplinarnie.

Oczywiście tego z łaciny mówiąc circus supa fermentata nie byłoby, gdyby Żurek ozdrowiał wreszcie z „syndromu boga”, jaki niewątpliwie opanował go, gdy jeszcze sprawował urząd sędziowski.

Tam, w realiach sądu apelacyjnego (czyli drugiej instancji, nie mylić z Sądem Apelacyjnym!, tam bowiem Żurek nigdy nie dotarł) faktycznie jego wyrok stawał się prawomocny z chwilą ogłoszenia.

Administracja rządzi się na szczęście innymi prawami.

Ale to najwyraźniej pozostaje już poza sferą uniwersum pojęciowego tego pana.

10.09 2026

______________________________________________

* najbardziej zbliżone łacińskie określenie żurkowego cyrku

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (7 głosów)

Komentarze

... A.D. 11.09.2026 zmienił się w POlszcze ustrój. Jeżeli policja nie uznaje praw parlamentarzystów do kontroli poselskiej w imieniu Suwerena ,to mamy już dyktaturę policyjną ,a nie demokrację parlamentarną . Jeżeli jest jeszcze "cywilna kontrola nad służbami" ,to mundurowi funkcjonariusze nie powinni jakkolwiek uniemożliwiać działań kontolnych , jeżeli uważają że poseł przekracza swoje uprawnienia ,to mogą ... wnioskować o "uchylenie immunitetu" ,czy o odpowiedzialność przed trybunałem stanu ... inaczej to trzeba przyjąć ,że już nastąpił ... przewrót ustrojowy.

Vote up!
2
Vote down!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1677140

Pełzający zamach stanu rozpoczął się po wygraniu przez PIS wyborów w r.2015, gdy zorganizowano KOD i [powoli, taktyką salami, szło to do grudnia 2023 i dalej. Przecież mówiono powszechnie o gotowaniu żaby.

Vote up!
0
Vote down!
0
#1677170

      Moi koledzy posłowie z PIS byli pod Akademią, jako jedyni z licznych  partii zasiadających w sejmie, którym zależy na Polsce. Pytam się, gdzie podziali się posłowie z buńczucznej Konfederacji? Pewnie miarą jest gołosłowie, a nie czyny, albo poszli na "lewe" piwo.

Vote up!
3
Vote down!
0

ronin

#1677154

.....

Vote up!
0
Vote down!
0
#1677193