Definicja formalna a niedoskonała realizacja
Polska nie jest liberalna, jest socjaldemokratyczna!
Okrąg to zbiór punktów równo odległych od środka. Gdy rysujemy okrąg odręcznie, nigdy nie uzyskamy idealnego kształtu — linia będzie nierówna, choć dążącym do ideału narzędziem jest cyrkiel. Z faktu, że żaden realny rysunek nie spełnia definicji doskonale, nie wynika, że definicja jest zbędna czy błędna. Przeciwnie — to właśnie dzięki niej możemy ocenić, który rysunek jest zaledwie niedoskonałym okręgiem, a który jest już po prostu kwadratem z zaokrąglonymi rogami.
Ta sama zasada dotyczy pojęć społecznych. Żaden realny ustrój nie zrealizuje w pełni idealnej wizji. Nie oznacza to jednak, że nazwa przestaje cokolwiek znaczyć i każdy twór, który się pod nią podszywa, automatycznie staje się jej przykładem.
Najjaskrawiej widać to na przykładzie słów: „liberalizm” i „liberałowie”. Gdy ktoś mówi o rzekomym liberalizmie, który opanował dzisiejszy Zachód (w tym Polskę), ale nie potrafi powiedzieć, co to słowo w ogóle oznacza, ten nie analizuje rzeczywistości — on tylko powtarza puste hasła.
Wróćmy do naszej metafory: dzisiejsze państwa zachodnie to nie są koła narysowane drżącą ręką. To są kwadraty. Systemy, w których żyjemy, to w istocie rozbudowane socjaldemokracje, hołdujące socjalistycznym zasadom redystrybucji i kontroli. Polska nie jest państwem liberalnym — jest państwem socjalistycznym z domieszką wolnego rynku.
Prawdziwy liberalizm to przede wszystkim wolny rynek, ochrona własności i zasada nieinicjowania agresji, a nie lewicowa inżynieria społeczna czy rozwiązłość obyczajowa, z którą to słowo dziś się błędnie skleja. Dzisiejsza lewica nie ma z liberalizmem nic wspólnego — ona nie jest liberalna, jest libertyńska.
Grzegorz GPS Świderski
Twitter.com/gps65
t.me/KanalBlogeraGPS
PS. Notki powiązane:
- https://niepoprawni.pl/blog/gps65/dzin-kalach-i-koniec-wojen
- https://niepoprawni.pl/blog/gps65/o-cywilizacji-naturze-instynkcie-kulturze-emocjach-i-ewolucji
- https://niepoprawni.pl/blog/gps65/czym-naprawde-jest-liberalizm
- https://niepoprawni.pl/blog/gps65/trzy-pietra-czlowieka-instynkty-uniwersalia-cywilizacje
- https://niepoprawni.pl/blog/gps65/czy-ewolucja-faworyzuje-wspolprace-a-dominacja-to-tylko-blad
- https://niepoprawni.pl/blog/gps65/dlaczego-zdrada-wygrywa-w-pojedynke-a-wspolpraca-potrzebuje-kija
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 252 odsłony



Komentarze
Zacietrzewienie blogera DPS jako żywo przypomina mi lewicowców,
23 Sierpnia, 2026 - 21:40
którzy na wzmiankę o megazbrodniarzu Stalinie z ogniem w oczach opowiadają, że stalinizm nigdy komunizmem nie był. Problem podstawowy we wszelkich definicjach wspomnianego w tekście typu polega na braku tzw. definicji legalnej. A zatem każdy obserwator może sobie dobierać pewne cechy, co z kolei wyznacza zbiór desygnatów. Poza tym jako prawnik zwracam uwagę, że słowo liberał i jej pochodne nie zostały zastrzeżone. O ile wiem w Polsce nie ma partii liberalnej z nazwy. A zatem można sobie wyobrazić, że kogoś poniesie fantazja i zarejestruje Liberalną Socjalistyczną Demokrację. Skrót łatwo wpada w ucho, i to nawet bardziej, niz skrótowiec Chrześcijańskiej Unii Jedności. ;)
Chwyt sofistyczny
24 Sierpnia, 2026 - 15:12
Ten komentarz to wykorzystanie wieloznaczności pojęcia do obrony fałszywej tezy. Analogia z Stalinem jest tu nie na miejscu, bo ja nie twierdzę, że socjaldemokracja nigdy socjaldemokracją nie była — twierdzę odwrotnie: że realizacja niedoskonała nie znosi definicji formalnej, czyli robię coś przeciwnego niż stalinowscy apologeci.
Brak "definicji legalnej" słowa liberalizm nie oznacza, że słowo jest semantycznie puste i można je naginać do woli — brak kodeksu językowego nie jest dowodem na brak znaczenia, tak jak brak ustawy o okrągłości nie znaczy, że okrąg może być trójkątny. Ty de facto powtórzyłeś mój własny argument w formie zarzutu: skoro nie ma prawnej definicji, to każdy dobiera cechy wedle uznania — a to jest właśnie relatywizm pojęciowy, przed którym przestrzegałem w tekście.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Pan tkwi w świecie urojonym.
24 Sierpnia, 2026 - 08:08
Pan tkwi w świecie urojonym.
Polska jest faktycznie państwem postkomunistycznym od niemal 1989 r. Do tego była jeszcze dostawiona fasada demokracji liberalnej, która została jednak jednoznacznie zdemontowana po grudniu 2023 r.
Trzeba odróżniać warstwę propagandy od warstwy realnej struktury społeczno-politycznej.
Ale właśnie ...
24 Sierpnia, 2026 - 12:10
... GPS napisał ,że wedle jego definicji liberalizm zakłada "ochronę własności" więc odrzuca ten fundament postkomuszego aferalnego permisywizmu ... "pierwszy milion trzeba ukraść" w wydaniu tuskowego KLD (Kongresu Liberalno Demokratycznego) i nie utoższamia wolności z wolnością rozgrabiania ,czy krojenia frajerów przez "Józefa Bąka" na lipny farmazon.
PS.
Bo jeszcze chwila to komornik przysłany przez Deutsche Bank zajmie KamieniKupę(g.m.b.h.) za der Safe ,a Tusk i prof. Mróz Gorgoń wyjadą na Bahamy Klubem swingersow im. pana Fułka i oznaczonym tablicą "dzięki der Safe" przy Dowódctwie Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych nie będzie miał się kto zajać i zostanie do opłacenia rachunek wobec operatora GenerativeAI, za posłużenie się nim w produkcji dziękczynnych tablic , z der Safe ,się nie da ,bo warunki nie pozwalają na to ,nawet jakby pozwalały to i tak nie starczy ,bo cały budżet zostanie wezsany przez CzarnąDziurę(sp.zoo) w centrum tego klubu .
Natomiast efekt całych tych przedsięwzięć nie będzie jednak miał takich skutków na potencjalnych "wrogach własności" jak NajśmieszniejszyDowcipŚwiata(Ltd.)" wedle Latającego Cyrku Monty Pythona.
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Liberalizm
24 Sierpnia, 2026 - 15:19
Dziękuję, przykład idealnie ilustruje mój argument — pokazuje niedoskonałą realizację, która sama siebie fałszywie etykietuje. KLD i późniejsza PO nazywały się "liberalne", ale afery prywatyzacyjne lat 90, to nie przykład liberalizmu w praktyce, to przykład czegoś, co liberalizmem nie było i nie jest, tylko uzurpowało sobie tę nazwę w celach politycznego marketingu.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Czerwony śledź
24 Sierpnia, 2026 - 15:16
To klasyczny czerwony śledź — wprowadzenie nowego, efektownego tematu w miejsce odniesienia się do argumentu, licząc, że dyskusja pójdzie w tamtą stronę. Mój tekst dotyczył relacji definicji formalnej do niedoskonałej realizacji (analogia z cyrklem i okręgiem), a ty, zamiast to obalić lub potwierdzić, przeskoczyłeś od razu do tezy o postkomunistycznej fasadzie po 1989.
To może być ciekawa teza sama w sobie, ale nie jest odpowiedzią na pytanie, czy Polska jest bliżej liberalizmu czy socjaldemokracji — to inny spór, na inny wpis. Gdybyś chciał polemizować merytorycznie, musiałbyś wskazać, że moja definicja liberalizmu jest błędna albo że realizacja odbiega od niej w sposób, który obala tezę o socjaldemokratycznym charakterze państwa — a nie zastępować to gotową etykietą "postkomunizm", która nic nie tłumaczy, tylko przenosi spór na inne pole.
Więc użycie czerwonego śledzia potwierdza tezy stawiane w mojej notce, bo świadczy o tym, że ich się nie daje obalić.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Pan tkwi w urojonej
24 Sierpnia, 2026 - 17:03
Pan tkwi w urojonej rzeczywistości.
Merytoryczny opis rzeczywistości polega na stwierdzeniu stanu rzeczywistego - a stanem rzeczywistym jest struktura społeczno-polityczna o charakterze postkomunistycznym (Staniszkis) przyozdobiona do grudnia 2023 fasadą liberalną.
Pan może oczywiście rozwijać swoje urojone wizje, ale niech pan nie wyamaga od komentatorów podzielania tych urojeń.
To jest ta sama liberalna fanaberia, która pozwala na doszukiwanie się nieskończonej ilości płci.
Że ...
24 Sierpnia, 2026 - 17:22
... obecna rzeczywistość jest delikatnie mówiąc "nieciekawa" to chyba wszyscy się zgadzają . Natomiast by próbować ją zmieniać ,to zdaje się zakopanie się w szczegółach tej nieciekawości niewiele/nic nie da .
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Mąci pan.
24 Sierpnia, 2026 - 17:27
Mąci pan.
Rzeczywistość składa się z elementów w ramach jakiejś struktury.
Trzeba przemyśleć strukturę optymalną i porównać ze strukturą realną, a następnie powymieniać elementy wadliwe.
Po kolei.
No tak ...
24 Sierpnia, 2026 - 18:03
... tylko zamiast "optymalną" bo do tego nie mamy żadnego dostępu ,to może "wyidealizowaną" przez zaniedbanie nieistotności . Później zastanowić się jak ją poprawić i jak bardzo ta "idealizacja poprawiona" wypaczy się przejściem na aktualną materię . To chyba właśnie próbuje GPS robić . Pewnie najczęściej takie wysiłki niewiele przynoszą ,ale tylko tak czasami coś się udaje poprawić w rzeczywistości .
PS.
Najcześciej to stwierdza się że jakaś "nieistotność" zaniedbana była jednak "istotna"
https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/ksiega-skarg-i-zazalen/
:-)
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Refleksja na temat
25 Sierpnia, 2026 - 08:17
Refleksja na temat cywilizacji i jej struktury pokazuje, że jednak mamy dostęp do tego optymalnego modelu rzeczywistości społecznej, bo został on nam ewolucyjnie narzucony i co do jego realności nie można już mieć wątpliwości.
To że niektórzy usilnie usiłują go nie dostrzegać, jak słonia w rogu pokoju, tylko świadczy o nich.
A może ...
25 Sierpnia, 2026 - 11:40
... "optimum" to może być np. rzeczone przez GPS'a "koło" . W rzeczywistości materialnej "ewolucja" jeśli gdzieś szuka tego "optimum" to odbywa się to np. jeden proces dobudowuje materialne wybrzuszenia , inny obcina kanty ,jeszcze inny wygładza łuki . Nigdy w materii nie powstaje to właściwe "koło" , każda materialna realizacja odbiega od "optimum" ,ale można dostrzec ,że "taka jest logika tych procesów" i gdyby trwały nieskończenie długo i z nieskończoną precyzją to by wytworzyłyby to idealne koło.
PS.
Chociaż z "drugiej strony" ...
"(...) Tak myśląc, błąd popełnia gruby,
zalążek swojej przyszłej zguby.
Kto w szpony dostał się hipostaz,
rzeczywistości już nie sprosta,
bo spoza gęstej mgły abstraktów
najprostszych już nie widzi faktów;
nie jest więc rzeczą nadzwyczajną,
że za kwiat cudny bierze łajno.
A łajno śmierdzi, łajno rośnie,
w terroru przecudownej wiośnie,
aż w końcu staje się potęgą
i coraz wyżej pragnie sięgnąć.
Kiedy łaknący krwi mądrala
zaczyna cały świat rozwalać,
aby na gruzach tego świata
urzeczywistnić sen wariata,
gdy absolutnej chcąc równości,
wszystkim dokoła łamie kości
i nas pod straszne jarzmo wtłacza,
by zniszczyć instynkt posiadacza,
to jego wierni pretorianie
mają odmienne nieco zdanie
o swojej przyszłej perspektywie —
czemu się zresztą trudno dziwić. (...)"
:---)
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.
Definiowanie...
25 Sierpnia, 2026 - 14:47
... nie służy temu, by określać nieosiągalne ideały, do których należy dążyć, ale do tego, by móc się w ogóle porozumiewać. Język to abstrakcja, wszystkie słowa to ideały, które tylko w przybliżeniu określają rzeczywistość i żadne nie jest jego dokładnym odzwierciedleniem, ale do komunikacji to w zupełności wystarczy.
Doskonale wiemy, co jest żywe, a co martwe, bo znamy definicję życia, ale w świecie realnym nie istnieje ostra granica między tym, co żywe, a co martwe. Nie wiadomo, czy wirusy są życiem, nie wiadomo czy człowiek, któremu bije serce, a nie reaguje mózg, jest jeszcze żywy czy już martwy. "Życie" to pojęcie abstrakcyjne, to konstrukt myślowy. To teoretyczna definicja, a w realnym świecie się to miesza. Nie ma powodu, by dążyć do jakiegoś ideału życia, czy go na maksa doprecyzowywać, ono jest wystarczająco dobrze zdefiniowane, by móc się sprawnie porozumiewać.
To samo z kołem i liberalizmem. Psucie definicji służy tylko i wyłącznie zwiększeniu mętliku w celach politycznych. Tu w tych dyskusjach doskonale widać jak to propagandowe zepsucie znaczenia słów spowodowało bałagan w mózgach wielu osób, co powoduje, że zawsze w każdej dyskusji schodzą na manowce i zbaczają z meritum na nic niewnoszące do tematu poboczne dygresje.
Naprawę cywilizacji trzeba zacząć od naprawy pojęć. A naprawienie pojęć to rygor intelektualny, by używać poprawnych, wspólnych, starych, ścisłych, abstrakcyjnych definicji. Oczywiście słowa w toku ewolucji języka zmieniają znaczenie, ale to proces bardzo długi, ciągnący się przez pokolenia. Ten mętlik, który mamy dziś, to zmienianie znaczeń słów w ramach debaty publicznej w celach propagandowych. I to jest złe. Najlepszym przykładem jest "Murzyn".
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
...
25 Sierpnia, 2026 - 18:31
Tak , tak ,definicja praktycznie zawsze uproszcza ,idealizuje rzeczywistość ,więc właściwie nigdy nie oddaje "całokształtu złożoności" obiektów materialnych które posłużyły do jej wypracowania itd. ... Ale bez tego wogóle niemożliwa byłaby komunikacja itp. ... Dyskusja zawsze dotyczy jakiejś idealizacji rzeczywistości bardziej zgrubnej, bardziej szczególowej ,pod jakimś kątem ,z jakimiś prezałożeniami nigdy rzeczywistości "jako takiej" ,bo właściwie nawet nie wiadomo co by to miało być. Gdy jakaś idealizacja przestaje być wystarczająca ,to się ją rozszerza o nowe elementy ,pojęcia ale dalej to jest idealizacja ,tylko tym razem np. umożliwająca bardziej precyzyjnie coś opisać ... Oczywiste oczywistości ... Często nieporozumienia wynikają ,że słowa ,które są "dobrem powszechnym" w jakichś wnioskowaniach mają bardzo zawężone znaczenie na potrzeby tegoż , w innym wnioskowaniu inaczej zawężone i często niespójnie z poprzednim użyciem ,a w potocznym znaczeniu zdecydowanie szersze znaczenie . Najczęściej wystarczy odrobina "dobrej woli" by się w tym połapać ,a uwspólnienie terminologii nie wymaga większego wysiłku jeśli nie kruszy się kopii o nieistotne szczegóły ,czy arbitralne konwencje .
Natomiast program powszechnego rygorystycznego uściślenia to raczej skazany na porażkę ... jak nawet w samej matematyce nie daje się zapanować nad tym bałaganem ... jak dochodzi do tego materia fizyczna to "rygory" stają się mocno iluzoryczne.
Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.