Dwuznaczne i słowa i czyny

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

       Oficjalny organ partii łże jak pies. Oto na Niepoprawni.pl przeczytałem taki tytuł felietonu. Przy całym szacunku dla autora i pełnej zgodzie na to co on pisze, nie ma zgody na taki tytuł. Bo to, że organy partii Tuska łżą, może nie tak jak on sam, ale zawsze, nie jest dla nikogo tajemnicą. Ale gdzie tu pies. jakże bliskie człowiekowi stworzenie, ale przecież nie mający takich i tyłu wad co pan jego. Dlatego porównanie zawarte w porzekadle nie ma racji bytu. Gdyby je brać dosłownie i poważnie, to pies wypadałby o wiele lepiej niż obecna władza, nie tylko zresztą w Polsce. Można by te dywagacje snuć bez końca, przecież Tusk po kaszubsku znaczy pies. Ale dajmy temu spokój, bo w końcu nie o Tuska tu chodzi, ale o coś gorszego niż nawet jego rządy. Kłopot z tym, że mówiąc do siebie w języku, jak się zdawało, polskim, niezupełnie się rozumiemy. A rzecz bynajmniej nie dotyczy dziwolągów językowych, np. mega na określenie czegoś?... No, właśnie czego? O tym decyduje już każdy według własnej potrzeby. Pół biedy, Gorzej, kiedy użyjemy słowa, które do nas niejako przyrosło, a teraz przestajemy je rozumieć. Exemplum cytat z wywiadu dla Super Expressu udzielonego przez pana Morawieckiego. Tylko rząd sił patriotycznych, szerokiego namiotu jest w stanie wygrać. Dokończyć dzieło reformy Polski, które zostało przerwane w 2023 roku. Gdyby to zdanie rozłożyć na czynniki pierwsze, powstałby spory tekst. Wrócimy do tego. Ryszard Terlecki w Radiu WNET uzupełnił wypowiedź Morawieckiego, a jednoczenie znacznie ją osłabił. Stwierdził bowiem, że kierownictwo PiS chciało Mateusza Morawieckiego się pozbyć, w każdym razie całkowicie zmarginalizować. I zaraz potem: pojawił się pomysł tworzenia jakiegoś zaplecza bardziej sformalizowanego dla tych, którzy opowiadali się za byłym premierem. Terlecki nie zamiata za sobą śladów, toteż miast sloganów w rodzaju patriotyzm, mówi wyraźnie: „z pewnością jest to konflikt personalny, ale przede wszystkim jednak programowy, dot. zwłaszcza strategii partii w sytuacji, gdy wygraliśmy wybory, ale przegraliśmy, bo powstała koalicja 13 grudnia i PiS stracił władzę". Dotyka tym samym problemu, jaki po wyborach 2023 roku stwarzała właśnie reforma państwa napotykająca ze strony PO na tak wrzaskliwą kontrakcję, że bez trudu można było rozpoznać w zapleczu wrogość Niemiec, a zwłaszcza lewacko-libertyńskiej Unii Europejskiej. Patriotyzm po tej stronie opozycji politycznej to nadużycie dyskwalifikujące to pojęcie bez reszty. I dochodzimy do momentu, kiedy powiedzieć trzeba jasno iż PSL stanęło nie przeciw PiSowi, ale przeciw Polsce. Bo gdy chodzi Trzecią Drogę, to była ona i jest schroniskiem dla ludzi, którzy kiedyś zainwestowali w Nowoczesną. Bardziej zagubieni niż PSL, świadomie już działające na rzecz obcych mocodawców.

      A tak na marginesie. Co zrobić z tymi tak wzniosłymi słowami, jak „patriotyzm”, „demokracja”, „praworządność”? Trzeba je stale od nowa interpretować. Mieliśmy Związek Patriotów Polskich. Już nie chodzi o to, że było tam mnóstwo Żydów ( Michał Ajzner Tomasz Bando · Maksymilian Bartz, Ferdynand Chaber, Seweryn Chajtman), bo sporo Żydów zasługuje na miano polskich patriotów. Patriotyzm w tym kontekście oznaczał budowanie w Polsce komunizmu typu sowieckiego. Słowo patriotyzm ograło się nawet w obszarze kościelnym, gdyż mianem patriotów określano duchownych współpracujących z reżymem komunistycznym. Z kolei demokracja w tamtym czasie już nie istniała bez przymiotnika, „ludowa”, „socjalistyczna”. Tusk dodał jeszcze „walczącą”, co z kolei kasowało również potoczne rozumienie „praworządności”, gdyż prawo takie, jak „my je rozumiemy”, nie jest już prawem, a zatem w rządzeniu pełni tylko rolę środka nacisku, mówiąc najdelikatniej. a dosadniej: narzędzie zemsty..

       Zatem miejmy świadomość, że Morawiecki chce władzy i z nikim nie będzie się nią dzielił. Musi zabiegać o placet Berlina i Brukseli. Zatem i „patriotyzm” i „demokrację” rozumieć należy, uwzględniając te dwie zależności. Nie od rzeczy zatem będzie pytanie czy PiS, miast być pomocne w odbudowie Polski suwerennej, nie okaże się zbędnym balastem? To nie musi tak być, jak tu przedstawiono, ale może. Morawiecki wyraźne wysyła sygnały do ewentualnych koalicjantów Są one czytelne bardziej dla części Konfederacji, a nawet dla rozbitków Trzeciej Drogi, łącznie z PSLem. Natomiast mogą być niezrozumiałe dla innych, którzy patriotyzmu nie kojarzą z hasłem: a teraz my. Szkoda, że odbudowa Polski praworządnej i suwerennej w stosunku do obscenów, jakie niesie nam Unia wisi na tak cienkiej nitce jak wyżej przytoczone hasło

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (8 głosów)

Komentarze

"(...)

- Teoretycznie tak… Tylko że mię coś podkusiło. Staropolszczyznę się mnie zachciało. Sęk, sęk, równie dobrze mogłem powiedzieć, ja wiem…

- Tu leży pies pochowany.

- … Pieees?

- PIES!

- Piesek! Jaka rasa?

- Szlag mnie trafi…

- Słuchaj, Rozencwajgowa ma na sprzedaż psa? Czy to jest może łyżew? Wiesz, ja bym chętnie kupił, bo Hipek bardzo chce mieć łyżwa. No, ostatecznie może być sweter. Albo bulgot? Albo taki mały, biały dupelek… Słuchaj, tylko broń Boże jajnik! A to jest jaka rasa?

- Jaka rasa??? NORDYCKA!!! Psiakrew, odczep się od tego zwierzęcia, nieszczęście ty moje!

- Słuchaj, Beniek, dwa tysiące za psa? Ja mogę dać… trzydzieści złotych. Duży piesek?

(...)"

 

PS.

Partia Morawieckiego raczej PiSowi elektoratu nie zabierze , natomiast jak zacznie się wojna w gangu Tuska ... to ... może  mogą być przepływy z tonącej Platformy, które jak to Ferdek Kiepski mawaiał "nawet fizjologom się nie śniły" . A i Szaweł z Tarsu ,to przez jakiś "czyściec" musiał przejść. Że wojna w gangu się zbliza ,to raczej łatwe do przewidzena ,bo Tusk realizuje ,niechcący ,mimo woli ale skutecznie,efektywne , program "Krzystofa Kononowicza i Janusza Korwin-Mikke" ... "likwidacji KOryta".  Czyściec Morawieckiego może być na taką okoliczność ... jak znalazł. A szczerość cudownych nawróceń to może wynikać z działalności ... tzw. "Seryjnego Samobójcy" ,co to zazwyczaj wkracza , gdy omerta gangowa się chwieje . W gangu ,to "aksamitnych rozstań" jak Morawieckiego z PiSem  to raczej nie było , nie ma i nie będzie .

:-)

 

Vote up!
2
Vote down!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1676164

 Tekst jak zawsze na poziomie.

 Lecz w stosunku do tego... nazbyt nienależnej ogłady.

 Pies po kaszebsku: Tósz, Pës, Scyrz.

 Zaś typowy podwórzowy kundel to Tusk.

 Pytanie tylko, czyj i czyjego podwórka od zawsze pilnuje?

 Lub czyich podwórek?

Vote up!
4
Vote down!
0

Dr.brian

#1676201

Nazwisko saskiego Gauleitera nie pochodzi od Kaszebskiego kundla, lecz od germańskiego "kieł" tusk, czyli skrócona forma od Stosseck. Kundlem (mieszańcem powstałym wskutek gwałtu na Kaszebskich kobietach) to on jest mimo błędnej interpretacji językowej.

Zaborcy rozmnażają się za pomocą podbitych narodów instytucjonalizując nawet inseminację lub porywając dzieci, n.p. Lebensborn, Jugendamt, SOS Kinderdörfer, czy liczne, najczęściej kościelne, instytucje zainstalowane na podbitych kontynentach. Zniewolone i spauperyzowane kobiety czasami same oferują usługi oprawcom, czasem nawet jako anonimowe surogatki. Porywane są głównie dziewczynki służące do rozrodu androfagów, n.p. porywane na Ukrainie dziewczynki wywożone są do podmoskiewskich SOS Kinderdörfer, skąd są najczęściej eksportowane. Dojrzalsze dziewczęta wywożone są od razu do burdeli. Polskie dzieci za Odrą i Łabą odbierane są rodzicom celem ich germanizacji przez Jugendamt, dzieci odbierane rodzicom w Indiach przez "charytatywne organizacje kościelne" eksportowane są na masową skalę.

Nic dziwnego - niegdysiejsze świątynie i święte gaje androfagi zastąpiły kościołami, przy których gromadzą kości podbitych i zniewolonych narodów. Nie na darmo androfagi podbiły Rzym i zinstrumentalizowały imperialny kościół i biurokrację obsadzając Watykan Langobardami-papieżami i szwabską gwardią.

Możliwe że Kaszebska nazwa kundla również została przywleczona na Kaszuby przez okupantów, czyli androfagi, głównie z hordy Sasów zwanych też "Brandenburczykami", krzyżakami, prusakami… z których wywodzi się ów podający się za Kaszuba saski Gauleiter, którego dziadek oczywiście służył w Wehrmachcie.

Inną formę wielowiekowej germanizacji stanowi zastosowanie germańskuch przegłosów w Kaszebskiej pisowni (poprawna Indo-Europejska pisownia powinna być pés, lecz nie zgermanizowane pës, tósz to prawdopodobnie gwarowa miejscowa odmiana germańskiego tuska, a scyrz to rodzime słowo najwyraźniej związane ze szczerzeniem kłów lub szczekaniem, nieco przypominające Śląską i Podhalańską gwarę).

Hunowie (Turcy, Alanowie, Masageci…) okupujący m.in. Azję Mniejszą chcąc się poprzez reformę pisowni upodobnić do androfagów okupujących Europę sami wprowadzili germańskie przegłosy do nowej łacińskiej pisowni zastępując nią stosowany od średniowiecza Arabski abdżad (abecadło).

 

https://youtube.com/watch?v=v62ehIv8weg

 

 

P.S.

Do briana mam osobiste pytania:

- Czy jako znawca Kaszubów jesteś w stanie coś powiedzieć o ich zamierzchłej historii ?

- Czy Kaszubi (Kašebe) są tożsami ze starożytnymi Kaššu (t.zw. Kassytami) - również Y-haplogrupy R1a i R1b, z czego przedstawiciele R1b zachowali się do dziś jako Lurowie w południowym rejonie gór Zagros zagradzających drogę z Mezopotamii na wyżyny Iranu ?

 

Dodam że odnaleziony podczas wykopalisk archeologicznych w babilońskim sklepie drobiarskim mosiężny odważnik w kształcie gęsi sprzed ok. 3200 lat opisany jest pismem klinowym jako "duža gaś", co naukoffcy androfagów tłumaczą, jako babilońskie bóstwo w kszałcie kaczki o imieniu Duzagas (ostatnio zmieniono na odważnik z imieniem bóstwa Duzagaš). Kaššu, podobnie jak Gutowie, Medowie, Sarmaci, Ariowie, Mitanni, Partowie… należeli do części Indo-Europejskich ludów zamieszkujących tamte rejony wywodzących się z Kaukazu i Karpat epok kultur Starčeva, Vinčy i ceramiki sznurowej, którzy jako pasterze z Wołynia gnali woły aż w dolinę Indusu, skąd przywozili cenne towary. Ich arystokracja to słynni Ariowie, m. in. rodów Iakšyców (Iakšaku, "Ikshaku", "Ikshvaku"), Swarożyców (Suryavańsi), czy Kurów (Kaurava) często opisywanych w starożytnych Hinduskich eposach, czy kronikach Puran. Pozostawili też po sobie Wiedzę, czyli t.zw. święte księgi Wiedzy (Vedy) i związany z doliną Indusu przemysł (industry) oraz spisaną przez Paniniego ok. 2600 lat temu Indo-Europejską gramatykę, którą do dziś stosujemy.

Podające się za Kaszubów, Polaków, Brytyjczyków, Hiszpanów, Amerykanów, Europejczyków, Indo-Europejczyków a nawet Ariów androfagi [Y-haplogrupa I] pochodzą z Półwyspu Arabskiego z okolic mitycznej Sodomy i Gomory i dotarły do Indii dopiero jako okupanci East India Company kilkaset lat temu. Ich najbliższymi krewnymi są Żydzi i Arabowie [Y-haplogrupa J] i wspólnie z Arabami te androfagi, które nie dotarły do Europy stanowiły Assyryjczyków.

 

https://en.wikipedia.org/wiki/Kassite_deities

 

https://youtube.com/watch?v=fB8Z92ocg7Y&pp=ugUEEgJwbA%3D%3D

 

 

 

Vote up!
1
Vote down!
-1
#1676316

Doktorze Brian, nie wiedziałem, że po kaszubsku ta nazwa psa oznacza psy minores gentes, czyli podwórkowego, pasterskiego, wcale nie najgorsze obe były, bo przydatne. Zatem nazwisko obecnego premiera tu się wpisuje, z tym, że przydatność jego leży po stronie Niemców. Dziwię, się jemu, bo Niemcy Kaszubów nigdy nie uważali za swoich, raczej za udziwnionych Polaków., jak w Poznańskim, Leistungspolen - przydatnych wówczas dla wysiłku wojennego, dziś dla pełnego ich panowania w Europie. Chyba na tym poprzestali, choć kiedyś  śpiewali : und morgen die ganze Welt.

Vote up!
4
Vote down!
0
#1676204

Słowa zło dobrem zwyciężać powinno się  rozważać także w polityce i odkrywać w nich głęboki sens. Dużo się mówi i pisze ostatnio o Morawieckim. Jednak nie można nikogo przekreślać z góry i na zawsze. Każdy może się nawrócić i być pożytecznym. Policja często walczy z zorganizowaną przestępczością pod tak zwaną "przykrywką"i jest to skuteczne. W polityce i na wojnie wygrywa ten kto ma lepszą strategię, nie zawsze o zwycięstwie decyduje ilość uzbrojenia lub żołnierzy.. Właśnie dlatego Koalicja Obywatelska wygrała wybory. Prawica musi także wchodzić między wrony i krakać tak jak one, ale tak aby te wrony zaczęły myśleć po Bożemu.. Jeżeli nie po Bożemu to przynajmniej głosowały na wspólne dobro. Mówić prawdę, ale nie obrażać. Zamiast ataków pokazywać dobre rozwiązania  przeciwnikom. Szczególnie to jest ważne w publikatorach..

Vote up!
1
Vote down!
0

RAK

#1676284

To dobre, chrześcijańskie zasady. choć trudno się ich zawsze trzymać. Między wrony bym nie wchodził, mimo wszystko, bo krakać z nimi, to godzić się na ich program. Co do nawrócenia, myślę ze pan M. go nie potrzebuje, a jakie ma motywy działania, o tym, się przekonamy  Podobnie jak nie można udawać, że nie wiemy jakie ma cele i zamiary Tusk. To nie znaczy, że osądzamy kogokolwiek,. po prostu powinniśmy wiedzieć z kim ma się do czynienia. Jeśli tego brak, to już bieda. . 

Vote up!
1
Vote down!
0
#1676288