Nasz świat alternatywny. Part 2
Kiedy pisałem o „efekcie Mandeli”* nie zdawałem sobie sprawy, jak wiele faktów może wskazywać na inne katastrofy wewnątrz Multiświata.
Dla przypomnienia. Twórcą teorii wieloświata jest Hugh Everett. Tak, ten sam, który ongiś naukowo udowodnił, że wojny atomowej wygrać się nie da. Bowiem unicestwienie przeciwnika będzie wymagało użycia broni atomowej w takich rozmiarach, że reszta świata wyginie wskutek nasuwających się chmur pyłowych niosących radioaktywność. Na kanwie jego opracowań powstał zresztą do dzisiaj wstrząsający film Ostatni brzeg (1959).
Dla nas ważna jest jednak jego teoria kosmologiczna.
Generalnie żyjemy w jednym z istniejących równolegle światów. Z uwagi na ich praktycznie nieskończoną liczbę różnice pomiędzy poszczególnymi mogą być zaiste niewielkie. Np. w naszym piszę to zdanie w jednym ciągu z poprzednim, w innym zaś zaczynam od nowego akapitu. Poza tym wszystko jest bez zmian.
Ale różnice sięgają nie tylko takich drobiazgów. Historie dla nas alternatywne nie tylko pojedynczych ludzi, ale i całych Narodów, w którymś z równoległych Wszechświatów są historiami rzeczywistymi.
Uważany ongiś za geniusza Max Loughan przed laty zauważył, że tak zwany efekt Mandeli to dowód, że na skutek działalności Wielkiego Zderzacza Hadronów nasz wszechświat implodował podczas któregoś z eksperymentów a teraz żyjemy w alternatywnym, najbardziej zbliżonym do niego.
Czym jest ten „efekt”?
Otóż wiele osób, szczególnie w USA (głównie tam były prowadzone badania) uważało, że Nelson Mandela zmarł w południowoafrykańskim więzieniu jeszcze w latach 1980-tych. Tymczasem, jak MY wiemy, Mandela zdążył być prezydentem RPA i odszedł dopiero w 2013 roku.
Pamięć zbiorowa pewnej grupy ludzi może zatem wskazywać, że wskutek kosmicznej wręcz katastrofy doszło do przeniesienia świadomości ludzi do najbardziej zbliżonego świata. Przypominam, że wg fizyków kantowych świadomość istnieje niezależnie od aktualnego nośnika fizycznego.
Również uznawany za największego geniusza przełomu XX i XXI wieku Stephen Hawking nie wykluczał, że eksperymenty z bozonem Higgsa mogły się źle skończyć i nawet nie zauważyliśmy, że nasz wszechświat przestał istnieć.
Czy jednak efekt Mandeli to jedyny ślad istnienia Wieloświata?
Przecież teraz, dosłownie na naszych oczach, lansowana jest alternatywna historia.
Ukraina wedle niej jest najstarszym słowiańskim państwem, o historii sięgającej co najmniej 1000 lat.
W naszej rzeczywistości Ukraina na arenie dziejów próbowała zaistnieć w 1918 roku, jednak w miarę trwale udało jej się to dopiero w 1991.
Co to może oznaczać?
W naszym świecie konflikt rosyjsko-ukraiński w praktyce oznacza trwające już piąty rok przepychanki graniczne.
Ale co mogło stać się w innym Świecie?
Wyobraźmy sobie przez chwilę Putina, który maksymalnie zdenerwowany oporem Ukraińców dosłownie ściera z mapy Kijów stosując taktyczne ładunki atomowe.
W ogniu ginie jakieś dwa, trzy miliony Ukraińców.
Ich świadomości wędrują do najbardziej zbliżonego Świata.
Stąd właśnie bierze się tak odmienne pojmowanie historii.
W ich Świecie istniała Wielka Ukraina, obejmująca ziemie od Opola po Don. I miała również 1000-letnią historię. Najwyraźniej jednak nagły atak rosyjski doprowadził do wyparowania milionów ludzi; ich jaźnie trafiły do naszego Uniwersum. Samego momentu Katastrofy jednak nie zauważyli.
Dlatego Ukraińcy pamiętają inną historię, niż reszta Świata.
17.07 2026
_____________________________________
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 314 odsłon


Komentarze
To tak " alternatywnie"
18 Lipca, 2026 - 00:34
Chyba najlepszą dla nas alternatywą byłoby, aby Kacapy i Szwaby wyparowały z map Świata, bo z resztą byśmy sobie poradzili. Nasza rodzima Targowica bez wsparcia tych wyżej wymienionych nacji, nie ma prawa dalszego bytu, po prostu nie istnieje.
ronin
i to jest bardzo doby pomysł
18 Lipca, 2026 - 10:20
i to jest bardzo doby pomysł, tego się trzymajmy ;-)
pozdr...
/benjamin
Masz rację.
18 Lipca, 2026 - 13:07
Dopiero wówczas moglibyśmy decydować sami o sobie bez wtrącania się tych "obcych" w nasze sprawy.
Szpilka
A MY? Co możemy zrobić ? To
18 Lipca, 2026 - 21:13
A MY? Co możemy zrobić ? To już nic nie możemy ?
@ Autor
18 Lipca, 2026 - 11:57
@ Autor
Ogólnie jest to ciekawe, ale ileż to utopii już zaliczyliśmy. W tym względzie Ronin ma 100% racji. Proszę sobie wyobrazić, że do tak już pomieszanego polskiego świata wprowadzimy teorię światów równoległych. Polacy w niego uwierzą, jak w UE, i wszyscy znajdziemy się na paradzie równości. Pozostali wykorzystają to i stworzą swój alternatywny czas, bezkarnie więc przejadą się po naszych plecach kończąc proces ostatecznego rozwiązania.
Tych alternatywnych światów nie można udowodnić, ale oczywistym jest coś innego, że alternatywne mamy świadomości. To kwestia sposobu myślenia. Sposobem myślenia różni się kobieta od mężczyzny, człowiek od psa, kultura śródziemnomorska od bolszewickiej itd. Problem w tym, że fakty można interpretować na wiele sposobów. I to jest prawdziwa rzeczywistość alternatywa. Przykładem są Bezdany: piłsudczyczy uważali je za akt konieczności, bo pieniądze były nasze, a ojczyzna w potrzebie; narodowcy inaczej, że był to napad. I tu narodziły się lub potwierdziły swoje istnienie dwa odrębne światy.
Ryszard Surmacz
Koncepcja Everetta zakłada brak kolapsu funkcji falowej. A zatem
18 Lipca, 2026 - 13:05
każda możliwa opcja kwantowa urzeczywistnia się w nowo rozgałęziającym się, odrębnym wszechświecie. Czyli wszystkie warianty wydarzeń dzieją się naprawdę, każdy w swoim własnym wymiarze.
I dzisiaj coraz więcej fizyków skłania się do uznania powyższego za oczywistą oczywistość.
@ Autor
18 Lipca, 2026 - 16:44
@ Autor
Nie wiadomo, czy kolaps w ogóle istnieje?
Ale mnie chodziło o pokazanie kłębiącej się wielości nadinterpretacji w polskiej głowie. Nie przerobiliśmy jeszcze swojej historii, a tu z siłą tsunami wtłacza się w naszą bezbronną świadomość kolejną rzeczywistość zachodniej nie tylko degeneracji, ale też wszystkiego, co związane jest z kolonializmem i blichtrem. Generalnie po 37 latch "demokracji" w Polsce nie rozróżniamy "czarnego" od "białego", nie znamy swojego miejsca na ziemi ani nie potrafimy określić swoich interesów. I toczymy niekończące się dyskusje - w oparciu o co? Partyjniactwo wyznacza nam standardy. Czegoś podobnego w historii Polski jeszcze nie było: państwa nie mamy, tradycyjnej inteligencji nie mamy, Kościół - ?, poziom edukacji coraz słabszy, młodzież ceni pieniądze, ale nie chce pracować, brak odporności kulturowej, politycznej i państwowej itd. Każdy chce brać, nikt nie chce ani budować, ani łożyć na własną ojczyznę. Polska głowa nie jest przygotowana do żadnych czasów: ani pokoju, ani wojny. A jeszcze nie tak dawno mieliśmy II RP.
Ryszard Surmacz
Polską obecnie rządzi KGB
18 Lipca, 2026 - 15:15
Dzisiaj na Niezależnej pojawił się artykuł stwierdzający, że obecnie Polską rządzi byłe KGB. W 100% zgadzam się z tym stwierdzeniem!
ronin
kiedy KGB przejęło żydowskie słuźby
18 Lipca, 2026 - 17:03
Panów RR zza oceanu? Bo to im Jaruzrlski oddał Polskę.
Czesław2
TY -"W ich Świecie istniała
19 Lipca, 2026 - 19:28
TY -"W ich Świecie istniała Wielka Ukraina, obejmująca ziemie od Opola po Don." tylko tyle? A Niderlandy i most na Brooklynie ? I jeszcze by się przydała Sicilia a co?
No i Kanada pachnąca żywicą... ;)
19 Lipca, 2026 - 20:46
.
Żywica ma to do siebie, że się ...pali.
19 Lipca, 2026 - 21:06
W Kanadzie zawsze się palą lasy. Obecnie jest aktywnych 900 pożarów. W sumie w ciągu roku dochodzi do 8000 pożarów.
Parę dni temu z powodu dymów i pożarów całe niebo było żółto -czerwone i było zagrożenie zatrucia w czasie oddychania.
Prezydent Donald Trump zagroził nałożeniem nowych taryf handlowych na Kanadę, oskarżając kanadyjski rząd o „umyślne zaniedbanie” po tym, jak gęsty dym z ogromnych kanadyjskich pożarów lasów przedostał się na południe i poważnie pogorszył jakość powietrza w całych Stanach Zjednoczonych.
Anna W. -PK
"Kanada pachnąca żywicą" to tytuł książki Arkadego Fiedlera
19 Lipca, 2026 - 22:08
Bodaj z 1935 roku. ;)
No masz i daj tu zapałki
20 Lipca, 2026 - 22:20
No masz i daj tu zapałki niekumatym.