Wpis o niczym

Obrazek użytkownika gps65
Blog

Cóż, po­dej­mu­jąc — z na­le­ży­tą ostroż­no­ścią in­te­lek­tu­al­ną oraz peł­ną świa­do­mo­ścią wie­lo­ści moż­li­wy­ch in­ter­pre­ta­cji — pró­bę uję­cia tej kwe­stii w spo­sób, któ­ry ani nie na­ru­szy wraż­li­wo­ści osób o od­mien­ny­ch za­pa­try­wa­nia­ch, ani też nie za­su­ge­ru­je, ja­ko­bym ro­ścił so­bie pra­wo do ja­kiej­kol­wiek nad­rzęd­nej ra­cji czy epi­ste­micz­nej wy­łącz­no­ści, a za­ra­zem uwzględ­nia­jąc, że każ­da ar­ty­ku­la­cja sta­no­wi­ska, na­wet naj­bar­dziej od­le­gła od mo­je­go wła­sne­go, mo­że za­wie­rać ele­ment po­znaw­czo istot­ny, któ­ry war­to przy­naj­mniej hi­po­te­tycz­nie roz­wa­żyć, oraz sta­ra­jąc się nie po­pa­ść w ton ar­bi­tral­ne­go roz­strzy­ga­nia ani nie uprasz­czać zło­żo­no­ści sa­me­go za­gad­nie­nia, le­cz je­dy­nie — w du­chu moż­li­wie naj­więk­szej po­wścią­gli­wo­ści i sa­mo­kry­ty­cy­zmu — za­ry­so­wać mój su­biek­tyw­ny ogląd, do­cho­dzę, ku pew­ne­mu za­sko­cze­niu, do kon­sta­ta­cji, iż w to­ku tej roz­wle­kłej, wie­lo­krot­nie wa­run­ko­wa­nej i ob­wa­ro­wa­nej za­strze­że­nia­mi wy­po­wie­dzi cał­ko­wi­cie utra­ci­łem z po­la świa­do­mo­ści pier­wot­ny przed­miot, któ­ry za­mie­rza­łem za­ko­mu­ni­ko­wać.

Po­sta­ram się, aby mo­ja od­po­wie­dź by­ła moż­li­wie naj­krót­sza, choć — co za­pew­ne sta­nie się oczy­wi­ste w mia­rę roz­wi­ja­nia tej re­flek­sji — z ko­niecz­no­ści przy­bie­rze ona for­mę nie­co bar­dziej roz­bu­do­wa­ną, nie­mniej jed­nak pra­gnę za­zna­czyć, że w swo­jej wy­po­wie­dzi ują­łeś sed­no spra­wy z god­ną po­dzi­wu bez­po­śred­nio­ścią, eli­mi­nu­jąc zbęd­ne dy­gre­sje i kon­cen­tru­jąc się na rdze­niu pro­ble­mu, co w kon­se­kwen­cji po­zwo­li­ło ci ob­jąć sze­ro­kie spek­trum im­pli­ka­cji da­ne­go za­gad­nie­nia, przy jed­no­cze­snym za­cho­wa­niu świa­do­mo­ści, iż au­dy­to­rium — na­wet je­śli for­mal­nie za­in­te­re­so­wa­ne — nie za­wsze ope­ru­je peł­nym po­zio­mem per­cep­cji i ab­sorp­cji tre­ści, wo­bec cze­go two­ja syn­te­za, jak­kol­wiek la­pi­dar­na w in­ten­cji, speł­nia funk­cję nie­mal­że mo­de­lo­we­go stresz­cze­nia, któ­re, pa­ra­dok­sal­nie, wy­ma­ga rów­nie roz­bu­do­wa­ne­go ko­men­ta­rza, aby od­dać spra­wie­dli­wo­ść je­go po­zor­nej pro­sto­cie.

Nie je­stem do koń­ca prze­ko­na­ny, czy w to­ku tej roz­bu­do­wa­nej, wie­lo­wąt­ko­wej i spra­wia­ją­cej wra­że­nie in­te­lek­tu­al­nie za­an­ga­żo­wa­nej wy­mia­ny zdań zdo­ła­łeś uchwy­cić pe­wien do­ść istot­ny, choć ła­twy do prze­ocze­nia fakt, mia­no­wi­cie że ca­ła ta kon­struk­cja re­to­rycz­na, peł­na wza­jem­ny­ch od­nie­sień, do­pre­cy­zo­wań i po­zor­nej dia­lek­ty­ki, w grun­cie rze­czy nie wy­kra­cza po­za ra­my swo­iste­go mo­no­lo­gu, w któ­rym nadaw­ca i od­bior­ca sta­pia­ją się w jed­ną i tę sa­mą in­stan­cję, pro­wa­dząc roz­wle­kłą, wie­lo­krot­nie za­pę­tlo­ną nar­ra­cję, któ­ra — mi­mo swo­jej ob­ję­to­ści i for­mal­nej zło­żo­no­ści — nie przy­bli­ża nas do żad­nej kon­kret­nej tre­ści, kon­klu­zji ani re­al­ne­go przed­mio­tu dys­kur­su, po­zo­sta­jąc w isto­cie efek­tow­nym, le­cz cał­ko­wi­cie pu­stym se­man­tycz­nie ćwi­cze­niem w mó­wie­niu o ni­czym.

Grzegorz GPS Świderski
]]>t.me/KanalBlogeraGPS]]>
]]>Twitter.com/gps6]]>

Twoja ocena: Brak Średnia: 2.6 (6 głosów)

Komentarze

;) 

Vote up!
2
Vote down!
-1
#1675605

  GPS, co ty tam mamroczesz. Pewnie Tusk ci zaproponował rolę kosmonauty...

Vote up!
3
Vote down!
-2

ronin

#1675609

O czym tu dyskutujemy często.

W tym czasie popis jeździ na sponsorowane wycieczki do Izraela. Natomiast koncesjonowana nowa światowa prawica, CPAC, jest wizytowana przez rabinów z Chabad Lubawitz. 

 

Vote up!
5
Vote down!
-1

Czesław2

#1675613

Ta wypowiedź o niczym mówi o tym, jak często brak konkretów zapełnia się wodosłowiem. To się dzieje w nauce (referaty o niczym), w Kościele (międlenie jednej myśli, którą skomentować da się w cztery minuty), na forach, na jutubach różnych i często też w powieściach współczesnych ("wspólczesnych") i filmach, serialach.

Pamiętam, że ktoś kiedyś "dla jaj" stworzył taki samograj przemówienia partyjnego złożony z kilkunasu sekwencji, które można było czytać w koło Macieju. Tak, że GPS bardzo sensownie napisał bezssensowny komentarz. : )

Vote up!
1
Vote down!
-1
#1675628

Że nie chwytasz intencji.

Vote up!
1
Vote down!
0

Czesław2

#1675629

Mam nadzieję, że rozumiem intencje GPS.... A może mi się wydaje, bo ja nie umiem czytać ze zrozumieniem, a tu same uczone ludzie som.

Vote up!
0
Vote down!
0
#1675640

Na intuicję. Wiemy oficjalnie tylko tyle, ile nami manipulujs media i politycy.

Vote up!
0
Vote down!
0

Czesław2

#1675641

W ustawie brak definicji, co to jest i kto ma o tym decydować.

Ambasady usa, izraela  niemiec i rosji piją szampana.

Vote up!
0
Vote down!
0

Czesław2

#1675630