Berlin. Prowokacja, głupota a może… upadek?
Wtorkowe wydarzenia w Berlinie raczej nie przejdą do historii. I to pomimo tego, że zdaniem polskich prawicowych komentatorów zostaliśmy przez Niemców potraktowani jako wrogowie.
Zdaniem Romualda Szeremietiewa:
Polacy przyjechali do Berlina z prostym zamiarem – oddać hołd ofiarom niemieckich zbrodni dokonanych podczas II wojny światowej. W miejscu, gdzie znajduje się polny głaz mający symbolicznie przypominać o milionach Polaków zamordowanych przez Niemców, chcieli ustawić krzyż i odmówić modlitwę.
To, co miało być spokojną i godną uroczystością pamięci, zamieniło się jednak w skandal. Niemiecka policja zablokowała uczestników zgromadzenia i podjęła działania, które świadkowie określają jako brutalne i prowokacyjne. Funkcjonariusze potraktowali Polaków nie jak ludzi oddających cześć ofiarom, lecz jak zagrożenie, które należy siłą powstrzymać.
W obliczu takiego zachowania wśród zaatakowanych padły okrzyki: „Gestapo!”. Trudno się dziwić emocjom. Dla wielu Polaków widok niemieckich mundurów blokujących możliwość uczczenia pamięci pomordowanych rodaków musiał przywoływać najgorsze historyczne skojarzenia.
Ale czy rzeczywiście?
Podstawowe pytanie, jakie należałoby zadać Bąkiewiczowi brzmi:
Czy ktokolwiek w imieniu organizatorów dzisiejszej akcji wystąpił do właściciela terenu (władz Berlina) o zgodę na manifestację?
Powszechnie bowiem wiadomo, że stawianie krzyży w otwartej przestrzeni publicznej w Berlinie (np. na ulicach, placach czy w parkach) wymaga oficjalnego zezwolenia i zgody zarządcy terenu (np. dzielnicowego urzędu Bezirksamt). Prawo w Niemczech opiera się na zasadzie neutralności światopoglądowej państwa, co rodzi ograniczenia.
1. Przestrzeń otwarta (ulice, place). Wymagana jest zgoda administracyjna. Samowolne postawienie krzyża (np. jako pomnika lub upamiętnienia) jest traktowane jako nielegalne zajęcie pasa drogowego lub terenu miejskiego. Próby stawiania krzyży bez wymaganych pozwoleń spotykają się z interwencją policji, czego przykładem są niedawne wydarzenia w miejscach pamięci, gdzie symbole usuwano lub blokowano ich montaż. Nawet instalacje historyczne czy upamiętniające (np. krzyże stawiane w miejscach wypadków lub ofiar muru berlińskiego) bywają usuwane przez władze lub organizacje ze względu na wymogi laicyzacji przestrzeni.
2. Stolica Niemiec ma bardzo restrykcyjne prawo o neutralności (Berliner Neutralitätsgesetz) co oznacza zakaz symboli religijnych. Urzędnicy państwowi w trakcie wykonywania obowiązków (np. nauczyciele w szkołach publicznych, policjanci, sędziowie) nie mogą eksponować widocznych symboli religijnych ani politycznych. W budynkach użyteczności publicznej w Berlinie (w przeciwieństwie do krajów związkowych takich jak Bawaria) generalnie nie eksponuje się krzyży w salach obsługi czy salach lekcyjnych, aby zachować neutralność światopoglądową.
Jeżeli ktoś chce postawić instalację o charakterze religijnym lub upamiętniającym w Berlinie, musi wystąpić z wnioskiem do odpowiedniego urzędu dzielnicowego: Odpowiednią lokalizację i właściwy urząd dla projektu można znaleźć za pomocą wyszukiwarki berlińskich urzędów. Wnioski o zezwolenie na wydarzenia o charakterze zgromadzenia publicznego (np. czasowe ustawienie krzyża w formie manifestacji/upamiętnienia) składa się w berlińskiej policji – Polizei Berlin.
Osobiście wątpię, by Bąkiewicz dopełnił powyższych formalności. Ale z całą pewnością można stwierdzić, że niemiecka policja jest jeszcze gorzej przygotowana do takich akcji niż nasza.
Zamiast interwencji doszło bowiem do prymitywnego okładania pięściami ludzi nie stawiających oporu.
Jako że pamiętam (z autopsji również) ZOMO z lat 1980-tych muszę stwierdzić, że gdyby Bąkiewiczowi towarzyszyło jakieś 200 osób, na dodatek byliby to kibice Ruchu Chorzów (Monako, pozdrawiam!) niemieccy policjanci musieliby chyba zacząć strzelać.
Aczkolwiek uważam, że zanim sięgnęliby po broń palną już byłaby im odebrana.
Ale… nie ma się co dziwić.
Przypominam zachowania naszych policjantów podczas manifestacji rolników w 2024 r.
Eurokomuna nie tylko doprowadziła do utraty zdolności obronnej UE, ale też pozbawiła nas… skutecznej policji.
Bicie leżących na ziemi niestawiających oporu ludzi to zachowanie, którego 40 lat temu nie dopuszczało się nawet ZOMO. Przynajmniej ja z czymś takim się nie spotkałem. Owszem, leżący był zwijany do suki i ewentualnie potem czekała go „ścieżka zdrowia”…
Swoją drogą ciekawe, czy na takie zachowanie niemieccy policaje pozwoliliby sobie wobec islamistów czy też lgbtqwerty?
Nie wspominam już o Antifie, bowiem wówczas wśród policjantów byłyby ofiary śmiertelne.
Europa zachodnia kończy się.
Brak armii, brak wyszkolonej policji… za to ambicje na miarę III Rzeszy plus Związku Sowieckiego razem.
Ale w rzeczywistości gdyby teraz objawiła się jakaś germańska Joasia Szczepkowska zasadnie mogłaby powiedzieć:
- 16 czerwca 2026 roku skończyła się niemiecka Unia Europejska.
Finis coronat opus.
16.06 2026
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 707 odsłon


Komentarze
Ostatnio czerpię sadystyczną przyjemność.
17 Czerwca, 2026 - 13:18
Z praktycznego przesłuchiwania algorytmu AI na nośne tematy.
Jako że ma on zaprogramowaną politically correct, jeszcze przez lewaków z Krzemowej, staram się diabelstwo wziąć pod włos.
A u niego" kolejność dziobania " informacji nastawiono na tzw.media umiarkowane( czytaj- lewackie ). Z obowiązkowym uśrednieniem treści czyli równaniem w dół.
W wypadku pobicia bezbronnych policjantów Bąkiewiczem, kanciastym i wysuszonym, mechanizm poległ.
Otóż, ilość głosów wściekłości i oburzenia z Całego Świata jest tak wielka że nawet wbudowane mechanizmy musiały klęknąć.
A te-wał-eny i polszmaty ze złonetem dalej swoje.
Jakby miały w" de " nawet własną klientelę.
Jakby? Nawet?
Zwłaszcza ją.
Dr.brian
Niemiecka praworządność obnażona..
17 Czerwca, 2026 - 13:44
Tak prawo jest prawem, trzeba zgłosić, zarejestrować i pocałować w d...ę za pozwolenia.. Jednak w historii były już nie raz przykłady na czym polega taka krzyżacko-niemiecka praworządność. Napadnięto na Polskę i mordowano Polaków zgodnie z prawem niemieckim. Zbrodniarze po wojnie tłumaczyli się, że wykonywali tylko rozkazy, demokratycznie wybranych władz. Obrońcy Polski byli nazywani bandytami i tak traktowani, zgodnie z prawem niemieckim.
Dzisiaj historia się powtarza. Zgodnie z prawem niemieckim wczoraj pobito pokojowo demonstrujących Polaków, znieważono Krzyż..Dla wrogów Polski i głupców nic się nie stało?
Tylko w ten sposób jak akcja Pana Bąkiewicza można pokazywać prawdę o Niemcach.
Niemcy mają niespłacony dług, brudną historię, bandyckie sumienia i dalej krzyżackie uśmiechy na twarzach.
RAK
Mnie też chce się płakać z powodu tego przegrywania z niemiecką
17 Czerwca, 2026 - 13:59
butą.
//Niemcy mają niespłacony dług, brudną historię, bandyckie sumienia i dalej krzyżackie uśmiechy na twarzach.//
Anna W. -PK
chcącym
17 Czerwca, 2026 - 14:26
Nie dzieje się krzywda.
Czesław2
Mam pomysł....najpierw trzeba otrzeć łzy i wysmarkać nos...
17 Czerwca, 2026 - 14:10
Wiadomo, że Polsce są liczne niemieckie inwestycje..
//Motoryzacja i elektromobilność:
Trwa rozbudowa fabryki Mercedes-Benz
w Jaworze (produkcja silników, baterii oraz lekkich aut dostawczych). W Niepołomicach wielomiliardowe inwestycje realizuje MAN Truck & Bus
, rozbudowując moce produkcyjne ciężarówek oraz budując fabrykę baterii.
//
1. Najpierw zażądać wyższych płac.
2..Ogrodzić je krzyżami, pomnikami umieszczonymi na terenie polskim a nie niemieckim.
Anna W. -PK
Gdyby tak policja
17 Czerwca, 2026 - 16:57
Gdyby tak policja obezwładniła grupę osób chcących złożyć kwiaty pod pomnikiem ofiar nocy kryształowej, to byłoby ciekawe. Bo że Polacy zostali tak potraktowani, to co tu dziwnego?
To jak w końcu było?
17 Czerwca, 2026 - 17:34
To Polacy składali kwiaty, czy stawiali krzyż?
Jaki jest sens porównywanie składania kwiatów do trwałej zmiany krajobrazu poprzez zbudowanie krzyża?
Anna W. -PK
Pani krzyż przeszkadza? Czy
17 Czerwca, 2026 - 17:57
Pani krzyż przeszkadza? Czy ustawienie krzyża, może na godzinę albo na dwie, to zmiana trwała krajobrazu?
Zresztą nie o to chodzi, tylko o reakcję policji. Mogła być przecież bardziej stonowana. Może to już tak jest, że krzyż w przestrzeni europejskiego krajobrazu jest czymś niezgodnym z tzw. "wartościami europejskimi". Dźwięk kościelnych dzwonów, dzwoniących w tej przestrzeni od wieków, też przeszkadza.
A to jest ciekawe co Pan napisał.
17 Czerwca, 2026 - 18:29
//Czy ustawienie krzyża, może na godzinę albo na dwie, to zmiana trwała krajobrazu?//
To chodziło aby postawić ten krzyż na dwie godziny? Po co? Przecież tam nie ma grobu, a głaz jest tylko symbolicznym znakiem pamięci. Co niby ten krzyż na dwie godziny miał znaczyć.?
Czy może Pan wyjaśnić o co Polakom chodziło w tym Berlinie z tym krzyżem?
Przywieźli z Polski krzyż aby postał dwie godziny...to jest bardzo tajemnicza i dziwna sprawa.
Anna W. -PK
To nie jest tejemnicza sprawa.
17 Czerwca, 2026 - 22:14
"Jeśli wymagamy od osób które przyjeżdżają do Polski czy, którzy przebywają w Polsce, stosowania się do naszego prawa, to do jasnej Anielci, SAMI stosujcie się do prawa w innym kraju.
Ta brutalność policji, moim zdaniem przesadzona, nie jest w tym najważniejsza, osobiście mi WSTYD za tych ludzi. Do tego używanie krzyża i różańców jako „gadżetu”. To naprawdę DRAMAT. Tak samo jak byłem zdecydowaie przeciw „ukraińskiej aktywistce” która w Polsce oblała sokiem ambasadora Rosji, tak samo jestem przeciwko temu, co robi Bąkiewicz.
Takie pytanie, wytłumaczcie mi w jaki sposób to co zrobił Bąkiewicz służy Polsce? W ŻADEN!
W jaki sposób służy prawicy? W ŻADEN!.
Co osiągnął poza „gównoburzą”? NIC."
https://pressmania.pl/bakiewicz-nikomu-nie-przysluzyl-sie-ta-akcja/
Bardzo dobre podsumowanie.
18 Czerwca, 2026 - 01:25
Tak, zupełnie nieprzemyślane było działanie, a w dodatku na obcym terytorium robi Polakom nieszczególną opinię. A bijatyka z policją i z krzyżem jako rekwizytem, to zupełna kompromitacja.
Anna W. -PK
Uwaga.
21 Czerwca, 2026 - 10:10
Przypominam i to nie z uporem maniaka. Bijatyka jest gdy Obie Strony się okładają, kopią, walą pięściami. A taka typowa? Najpierw wzajemne obrzucanie jobami, prowokowanie. Tu? prowokowanie symbolem? Planszami z przypomnieniem krzywd, żądań zadośćuczynień?
A gdyby wśród" grupy Bąkiewicza " było parę wiekowych osób na wózkach. Lub staruszków w pasiakach ze swymi obozowymi numerami?
To dopiero byłaby prowokacja!!!
Pani nie musi pamiętać niby dowcipu o zdyszanym zomolu wracającym do domu.
Żona z kuchni: i co, kochanie, aleś ty zmęczony. Małżonek z nieskrywaną satysfakcją: taak. Ale jak jednemu przypier...doliłem pałą, aż mu się kredki z piórnika posypały!
Komu to przyniosło korzyść?
A miało przynieść?
Świat zobaczył transmisję na żywo.
Jaki teraz rachunek zysków, strat.
Gdybym to organizował: patrz wyżej.
Wyszło jak wyszło.
Ale komunikat poszedł.
Dr.brian
Dobry pomysł na przyszłe wycieczki.
21 Czerwca, 2026 - 14:59
//A gdyby wśród" grupy Bąkiewicza " było parę wiekowych osób na wózkach. Lub staruszków w pasiakach ze swymi obozowymi numerami?//Można do tego dodać kilka matek z maleńkimi dziećmi w wózkach.
A gdyby do tego ktoś pobity zmarł...
Anna W. -PK
Czyli jednak nie bijatyka.
21 Czerwca, 2026 - 23:13
Szwabscy policaje zabrali się za" robotę " z gorliwością SA- manów.
W necie kilku znanych komentatorów napisało o tym co by spotkało dzielnych policjantów gdyby to była grupa kiboli.
Łatwo skopać pokojowych demonstrantów. A gdyby jeszcze któryś został celnie trafiony butem w głowę gdy już skrępowany leżał.
Dr.brian