TYM, CO OBALILI KOMUNĘ NA CZTERY ŁAPY!

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

Inicjatywa niemieckiego namiestnika, by przed KPRM postawić pomnik Tadeusza Mazowieckiego – twórcy „grubej kreski”, która uratowała setki tysięcy utrwalaczy komuny, którym do dziś „niezawisłe” sądy junty 13 grudnia przyznają sięgające 200 tysięcy złotych odszkodowania – obraża wiele wybitnych osobników, dzięki którym komuna upadła po 1989 roku na cztery łapy.

Nie byłoby dziś wywodzącej się wprost z komuny Kasty Niezwykłych Ludzi – a więc armii sędziów, którzy przyznają odszkodowania ubekom i esbekom oraz wsadzają niewinnych ludzi do wielomiesięcznych aresztów– gdyby nie Adam Strzembosz. To on - były I Prezes Sądu Najwyższego stwierdził bowiem, że lustracja w sądach jest zbędna, gdyż „sądy same się oczyszczą” !

Jednak trzeba było czekać aż 38 długich lat, by wreszcie junta Tuska i jej prokuratorzy Bodnar i Żurek przeprowadzili czystkę w sądach – tak oczekiwaną przez upadłą na cztery łapy komunę! Dopiero po 38 latach od słów Adama Strzembosza realizowana jest „neutralizacja” tych sędziów, którzy odważyli się sądzić wbrew linii partii i rządu - zwłaszcza w odniesieniu do Ziobry i Romanowskiego.

Do tych wybitnych osobników zaliczyć trzeba „liczmena” Tuska, na którego liczy cała Europa a zwłaszcza zaś Republika Federalna Niemiec. To on – pod czujnym okiem agenta Bolka liczył przecież głosy, niezbędne do obalenia rządu Jana Olszewskiego! Dziś więc Tusk może liczyć na poparcie upadłej na cztery łapy komuny pod wodzą towarzysza Czarzastego oraz Biejat a także Kosiniaków-Kamyszów – niezawodnych od czasów PRL-u obrońców polskiej WSI…

Oczywiście, nie są to jedyni, których pomnik powinien stanąć przed Belwederem, skoro pomnik Taduesza Mazowieckiego – z grubą kreską w jego czcigodnych dłoniach stanie przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Jednak – ze względów estetycznych – by całkiem nie zasłonić zabytkowego pałacu, zbudowanego w latach 1819-1822 – na cokole pomnika powinni się znaleźć tylko najważniejsi osobnicy, którym komuna zawdzięcza swój upadek na cztery łapy po 1989 roku…

Są to niewątpliwie byli dwaj agenci: jeden agent NKWD o ksywie „Wolski”, czyli pierwszy „niekomunistyczny” prezydent RP - drugi zaś to agent esbecji o ksywie „Bolek”, który zasiadł na fotelu prezydenta, po obaleniu gen. Jaruzelskiego...

Po co dziś ciągać wizytujących Polskę notabli do Danziga – rodzinnego miasta niemieckiego namiestnika, skoro w Warszawie można hurtem oblecieć dwa monumenty tych, dzięki którym gruba kreska ochroniła zbrodniarzy PRL-u, w tym Kastę Niezwykłych Ludzi, zaś cała komuna upadła na cztery łapy?

Po co budzić wiekowego, byłego agenta SB, by zrobić sobie z nim zdjęcie, gdy jeszcze jest w piżamie – skoro przed KPRM będzie można złożyć hołd przez pomnikiem Pana Tadeusza, zaś przed Belwederem pokłonić się przed brązowym monumentem dwóch wybitnych przywódców, którzy włożyli swój niewątpliwie wielki wkład w funadamenty demokracji walczącej oraz prawa takiego, jak je rozumie niemiecki namiestnik?!

Przedstawiając projekt monumentu „ojców założycieli” demokracji walczącej oraz zrozumiałego dla niemieckiego namiestnika prawa – oczywiście liczę na dopłatę do emerytury od ministry Cienkowskiej lub chociaż – na nie mniejsze stypendium od tego, które przyznała jednej tylko Kapeli…

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 4.9 (13 głosów)

Komentarze

W zależnym od komunistów z PZPR rządzie Tadeusza Mazowieckiego zbrodnicze resorty siłowe - czyli Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Ministerstwo Obrony Narodowejj - znajdowały się pod nadzorem agentów NKWD - zbrodniarzy z komunistycznej, sowieckiej PZPR.

Jednocześnie, pozostająca pod kontrolą agenta stalinowskiego, zbrodniczego NKWD Czesława Kiszczaka - podporządkowana sowieckich zbrodniarzom Służba Bezpieczeństwa niszczyła archiwa swoich zbrodni na narodzie polskim, a także kontynuowała inwigilację części sceny politycznej przeciwnej porozumieniom Okrągłego Stołu.

Mazowiecki publikował haniebne artykuły potępiające Żołnierzy Wyklętych oraz torturowanego przez bezpiekę biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka. Ks. bp Kaczmarek został aresztowany przez komunistycznych zbrodniarzy z UB 20 stycznia 1951 r. Duchownemu  zarzucono m.in. szpiegostwo na rzecz Stanów Zjednoczonych i Watykanu, kolaborację z hitlerowskim okupantem i działalność zmierzającą do obalenia władz Polski Ludowej. 

Ks. bp Kaczmarek najbardziej naraził się także współpracującym ze zbrodniczą władzą komunistyczną tak zwanym księżom - patriotom. 

Lewackie mass media tzw. głównego nurtu do dziś ukrywają informacje o działalności Mazowieckiego w latach powojennych, czyli pod okupacją przez sowieckich zbrodniarzy. A ten „pierwszy niekomunistyczny premier” był wówczas gorliwym apologetą sowieckiego zniewolenia Polski. 

Vote up!
6
Vote down!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1675069

Późniejszy premier Mazowiecki atakował także legalny polski rząd w Londynie, nazywając go „rewanżystowskim” i „agenturalnym”: „Ideologia lancy ułańskiej na usługach kapitalistycznej wolności zasłoniła im historyczną szansę wydobycia Polski z wielowiekowych zaniedbań cywilizacyjnych. (…) kierują się zazdrością nie mogąc znieść, że nowa rzeczywistość w Polsce tworzona jest nie przez „fraki, ale kombinezony robotnicze, nie proporczyki kawaleryjskie, ale kielnie murarskie”. 

To zresztą nie jedyne prokomunistyczne teksty podobno niekomunistycznego premiera Tadeusza Mazowieckiego. 

Tę niewątpliwą rysę na życiorysie mógł wszakże, jako premier tzw. III RP, zmazać rzeczywistym odcięciem się nowo tworzonego demokratycznego państwa od komuny. Niestety – Mazowiecki wybrał politykę grubej kreski, a więc braku jakichkolwiek rozliczeń z przeszłością. I tak w „pierwszym niekomunistycznym rządzie od września 1939 r.” zasiadali komunistyczni aparatczycy, a nawet zbrodniarze. Czesław Kiszczak zachował z czasów PRL tekę szefa MSW, Florian Siwicki szefa MON. Czyli jaki to przełom? Antykomunizm z komunistami w rolach głównych? 

To wtedy z dymem puszczano akta bezpieki i uwłaszczała się nomenklatura.

Dlatego pierwszym rządem niepodległej Polski był gabinet Jana Olszewskiego, wyłoniony w 1991 r. w wyniku pierwszych w pełni demokratycznych wyborów, a nie na mocy kontraktu okrągłego stołu. 

Tadeusz Płużański 

Vote up!
5
Vote down!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1675070

pod przykrywką

 

umiłowani przywódcy

z kloacznego dołu

czerwone szmaty

z solidaruchami pospołu

posągi spiżowe

z brunatno-czerwoną patyną

pod przykrywką

kanciastego stołu

Vote up!
3
Vote down!
-1

jan patmo

#1675074

     Nie byłoby Tuska i tego POubeckiego syfu, gdyby przy Ustawie sądowniczej nie zabrakło atramentu i żadne usprawiedliwienie mnie nie przekona.

Vote up!
5
Vote down!
0

ronin

#1675075

W rzeczy samej, gdyby prezydent Duda zachował się jak trzeba, nie wróciłby ten brunatno-czerwony syf!  

Vote up!
3
Vote down!
0

jan patmo

#1675076

   Masz rację Janie. Oni już byli spakowani.  Zaniechanie skutkuje tym, że hydrze odrosły błyskawicznie podwójne odnogi. Morał jednoznaczny. Ludzie strachliwi, lub spolegliwi, nie powinni pchać się na poważne urzędy.

Vote up!
4
Vote down!
0

ronin

#1675081

Absolutna prawda. Mamy ludzi kreatywnych i patriotów ale kasy ciężko znaleźć . Takiemu Bolkowi to co dziennie powinni wysiadywac działacze "Czerwonej Alternatywy" pod domem,no ale żyć tez muszą ich rodziny czyli kasa. Hydra jest globalna i tylko MY możemy ją unicestwic wolą i poświęceniem. Freedom is not for free. ALE jak kto woli?

Vote up!
1
Vote down!
0
#1675092

"Naród jak Lawa", ale ne wiem czy dalej to prawda po tym wszystkim.

Vote up!
3
Vote down!
0
#1675077