Keine grenze, klasyczny przypadek służby dwó(o)m okupantom

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Nieżyjący już, mój starszy przyjaciel ( rocznik 1923, AK, skazany na KS w Toruniu, ułaskawiony przez Bieruta, ponad 12 lat w ciężkich więzieniach; Potulice, Strzelce Op. ..., zakaz studiowania oraz do 1965 zatrudnienia w przemysle) z Elany, ostatni szef wywiadu AK na prawobrzeżny Toruń, opowiadał mi, że ci którzy kolaborowali z Niemcami w czasie wojny, w tym volks oraz angedeusche bardzo płynnie poszli na współpracę z tzw wyzwolicielami -sowietami, potem zaś z ub, mo, ormo, gremialnie wstępując do ppr!
Było to wyjątkowe tałatajstwo, zdolne do wszelakiej podłości; donosów, zdrady, ...

Tak też było w przypadku mojego śp teścia, zaprzysiężonego żołnierza ZWZ, którego w Rypinie zakablował Niemcom kapuś.
Skutkiem tego do stycznia 1945 przebywał w Stuthoffie, cudem przeżył.
Zaś tenże donosiciel zrobił po 45r. oszałamiającą karierę w bydgoskiej ppr, potem pzpr!

Keine grenze dla bezgranicznych kapusi!

Richtig! klasyka!

Tak jak w przypadku Zbigniewa Safjana, ojca Marka, obecnie wielkiego trybunalskiego sędziego ( od TK po TSUE).

Czy sędzia Marek Safjan odpowiada za czyny, niemieckiego kolaboranta, służącego na ochotnika w niemieckim Grenschutzu?
Czy Marek Safjan odpowiada z ojca Zbigniewa, kapusia, odpowiedzialnego za śmierć Jana Nesslera, żołnierza AK wcielonego do II armii WP?

Oczywiście, że nie!

Ale jednocześnie wielkie...ALE!
Jakie ale?
WIELKIE!
Otóż jest beneficjentem układu, systemu któremu tak wiernie służył jego ojciec.

Albowiem to dzieci; córki, synowie takich Zbigniewów Safjanów zostali ulokowani w newralgicznych punktach, miejscach polskiego życia publicznego, aby strzec nie tylko spuścizny po swoich rodzicach, aby pilnować, żeby ....dalej było, tak jak było!

Otóż to!

To strażnicy starego porządku!
I dlatego co rusz dają wyraz tego, że nienawidzą Wolnej Polski.
Presadzam!
Czyżby!?

Senior, Zbigniew Safjan, jako ochotnik w niemieckim Grenschutzu, strzegł zagrabionego przez Niemców Polsce mienia, stał na straży w Zoll w imieniu Adolfa Hitlera, potem zaś wysługiwał się sowietom oraz ich ppr-pzpr'owskim sługusom!

Junior, Marek też mocno dba, aby Polska i Polacy nadal byli dręczeni, aby ich krępowało nie tylko nowe zniewolenie płynące z Brukseli!, lecz co gorsza byli oskarżani o ...antysemityzm!
cyt. za niezależna.pl: " Czy na pewno Marek Safjan nie miał nic wspólnego z ojcem? Już jako szef Trybunału Konstytucyjnego publikował w piśmie „Słowo Żydowskie”, które od 2006 r. prowadził jego ojciec. Wówczas to w tekście „Refleksje z Krety” podpisał się pod całością wywodu Jana Tomasza Grossa z książki „Strach” o antysemityzmie Polaków. Do publikacji Grossa odnosił się apologetycznie, nie dostrzegając fałszerstw i wyciągania nieuprawnionych, oszczerczych dla Polski wniosków>"

Keine grenze!, antypolskie łajdactwo, draństwo w wydaniu Z. Safjana.
Nie ma co do tego wątpliwości w oparciu o dokumenty żródłowe .
cyt.:" Jak wynika z dokumentów, w latach 1943–1944 Zbigniew Safjan służył w mundurze hitlerowskiej policji Grenzschutz, zwanej też „Zoll”. Zgłosił się do niej na ochotnika. Mieszkał wówczas w miejscowości Różana. Niemcy urządzili w tej osadzie województwa brzeskiego getto żydowskie. W 1942 r. przystąpili do jego likwidacji. Deportowali jego mieszkańców do obozu w Wołkowysku, skąd wkrótce wywieziono ich do komór gazowych Treblinki. Na terenie Różany doszło do licznych egzekucji – zamordowano ponad 120 osób. Wielu zabito podczas marszu do Wołkowyska.

Różana i okolice były regionem zapalnym przy granicy III Rzeszy z Białorusią. Safjan był świadkiem tych dramatycznych wydarzeń. Nosił hitlerowski mundur i broń. Zachowało się jego zdjęcie w uniformie policji nazistowskiego państwa. Jej oddziały brały aktywny udział w walkach z partyzantkami antyhitlerowskimi.

Według informacji, jaką otrzymała w 1950 r. peerelowska prokuratura wojskowa, „Safjan pewnego razu w potyczce z partyzantami specjalnie się wyróżnił, od wojskowych władz niemieckich otrzymał pochwałę i był stawiany jako wzór dobrego żołnierza”.

Z formacją Safjana – policją Grenzschutz – ścierały się m.in. oddziały AK. Właśnie z rąk tych funkcjonariuszy zginął w akcji w Sieczychach komendant Tadeusz Zawadzki „Zośka”. Safjan uciekł z niemieckim wojskiem w 1944 r., gdy front armii sowieckiej przesunął się na zachód. W niewyjaśnionych – także przez komunistyczną bezpiekę – okolicznościach Safjan przedostał się następnie przez linię frontu i wstąpił do Armii Czerwonej. Z niej trafił do szeregów II Armii WP.

Po wojnie zaczął robić szybką karierę i wkrótce został szefem wydziału propagandy Głównego Zarządu Politycznego. Odpowiadał za polityczne szkolenia żołnierzy i wtłaczanie im propagandy marksistowsko-leninowskiej.

W 1945 r. Safjan złożył po rosyjsku donos do Informacji Wojskowej na swojego kolegę z wojska.
21-letni żołnierz AK Jan Nessler wcielony został do armii dowodzonej przez gen. Karola Świerczewskiego. Zwierzył się Safjanowi, że nie wie, czy złożyć przysięgę na wierność tworowi, na którego czele stoi Bolesław Bierut, czy uciekać do partyzantki niepodległościowej.

Po donosie Safjana Nessler został w istocie skazany przez sąd wojskowy za przynależność do AK. Zarzucono mu, że chciał wciągnąć do współpracy Safjana, by utrzymywać kontakt AK z ludnością cywilną. Wyrok – karę śmierci – wykonano poprzez rozstrzelanie.

W wojsku Safjan szybko zasłużył sobie na pochlebne opinie przełożonych. Jego dowódcy stwierdzali, że „jest oficerem szczerze oddanym sprawie Polski Demokratycznej”. Przy okazji wniosku o awans na porucznika, w 1946 r. napisano zaś, że „pracuje politycznie chętnie, doskonale pojmuje sytuację polityczną kraju, politycznie zupełnie pewny, poglądów demokratycznych”.

Politycznie zupełnie pewny!

Tak samo, jak przewidywalnie pewne jest zachowanie Marka Safjana jako sędziego TSUE!, który jak w bęben będzie walić w Polskę!, trzaskając sędziowskim młotkiem w polskie interesy!

Rodzice, dzieci.

Są sytuacje, kiedy z bólem, ale niezbędne jest powiedzieć, że syn, dziecko ( lub odwrotnie) nie godzi się z tym z zrobił rodzic!
Marek Safjan nie odpowiada za to, że ojciec na ochotnika służył we wrogim Polakom Grenschutzie Zoll!, że walczył z polską niepodległościową partyzantką, że zakapował sowietom kolegę, którego po tym rozstrzelano!

Ale! jednocześnie tenże M. Safjana wykorzystał prl'owoską trampolinę swego ojca, sługusa niemieckiego z Grenschutzie oraz sowieckiego w informacji do przyszłej kariery prawniczej.

Podobnież wyglądała kariera ojca Schnepfa ( b. ambasadora ), który uczestniczył b. aktywnie w mordowaniu AK'owców oraz ich rodzin zbrodniczej Obławie Augustowskiej!

A iluż mamy takich beneficjentów, dzieci wysokich urzędników, zasłużonych w prl, którzy dzisiaj robią wiele, a nawet wszystko, aby było tak jak było, czyli po staremu.

Znamiennym jest to, jakże symbolicznym, że taki choćby sędzia Tuleya jest potomkiem esbeckim, a Juszczyszyn, to syn ormo'wca!

Keine grenze! dla takich jak wyżej opisani!

Oni przekroczyli oraz przekroczą każdą granicę.
Antypolskość, to dla nich bezgraniczne zachowania.

Przy nich rodowód, pochodzenie Tuska z dziadkiem z Wehrmachtu w tle, to wydaje takim pryszczem.

Na zakończenie dwa odniesienia bardzo osobiste, ale bez żalu!

1.Cyt.: "Ówczesny szef wyszkolenia politycznego żołnierzy występował też o karty wczasowe dla żony i dziecka w wojskowym ośrodku wczasowym w Juracie."
Marek Safjan, to niemalże mój rówieśnik ( starszy o rok), gdy on otrzymywał karty wczasowe do Juraty, to ja już od 13 roku życia, aż do matury, ze starszym bratem ( potem z młodszym oraz rówieśnikami) w wakacje, po 3-4 razy w tygodniu szuflowaliśmy węgiel z wagonów przy Kanale Węglowym w Giżycku, aby pomóc Rodzicom!
Żyły nam z nadmiernego do wieku wysiłku wyłaziły, a gryzący pot zmieszany z miałem dosłownie wypalał oczy!
Nie piszę tego, aby się uskarżać, użalać!, ale tylko gwoli porównania!
My dzieci AK'owców z Grodzieńszczyzny; nasza Mama ( już z trójką dzieci) po wkroczeniu sowieta, przez kilka lat nadal jako aktywna łączniczka w oddziale "Olecha" por. Anatola Radziwonika!
A potomkowie takich jak kolaborant dwóch zaborców, jak Safjan...Jurata, Krynica,....!
Pomimo tych lat ciężkiej pracy, biedy, ubóstwa moje, mojego rodzeństwa dzieciństwo było naprawdę Szczęśliwe i Piękne!
Nie przesadzam.
Wspominam je z przyjemnością.
To były radosne, piękne i dobre lata!
Zaś ta ciężka praca mocno mnie zahartowała, co przydało się w latach póżniejszych.

2. cyt.: " W związku z 32. rocznicą Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej majorowi Safjanowi przyznano premię pieniężną 6000 zł."
Ja, jako uczeń IX klasy LO w Giżycku nie wziąłem udziału w uroczystej wieczornicy w 50 rocznicę tej rewolucji, gdyż jako ministrant uczestniczyłem o tej porze w Różańcu w moim parafialnym kościele p.w. św. Brunona.
Za karę dyr. szkoły- wyjątkowo obrzydliwy komuch, ....jedyny nauczyciel!, którego wspominam b.żle, negatywnie!, kazał mi za karę przez trzy popołudnia wrzucać koks do szkolnej kotłowni.

pzdr

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:16)

Komentarze

To dlatego takie kreatury jak Marek Safian, mają tak destrukcyjny wpływ na nasze życie i na losy Polski, bo wydarzenia końca zimnej wojny, były sterowane przez mocarstwa zwycięskie w zimnej wojnie, które wysługiwały się kolaborantami wywodzącymi się z ustroju komunistycznego, w celu podporządkowania Polski swoim interesom..

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
0
#1674791

za piękne i pouczajace wspomnienia,

więcej takich, bo nowe, dorosłe pokolenie ma wiedzę zerową o tamtych sprawach i obecnych karierach wnucząt i dzieci dawnych zbrodniarzy

pozdr

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1674815

   Witam! Dzięki za słowa prawdy. Dlatego my ich postrzegamy, jako pokoleniowych pachołków i kolaborantów. To nie Polskie domy ich wychowały. Ten beton ulegał wówczas zmianie, tylko pod wpływem ołowiu AK. Pozdrawiam!

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1674828

zastanawiam się czy dzieci wychowane w rodzinach funkcjonariuszy dawno minionej władzy/mam nadzieję,ze minionej/są odpowiedzialne za grzechy rodziców ? chyba nie ale dlaczego te dzieci dostawały się na studia bez problemów, potem robiły kariery i robią do dzisiaj gdy ci ,których od malenkości uczono, "kto ty jesteś Polak mały" zawsze mieli "pod górkę" ?

oto są pytania 

przykład  pan Tuleja ,kto czytał pewne książki i przeglądał internet, ten wie, kim byli jego rodzice, czy ich "działalność"

pomogła w karierze synowi, tego nie wiem ,a czy ukształtowała jego osobowość ?

 

 

 

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1674829

  Witam Panią! To właśnie trzeba jednoznacznie postrzegać, jako pokoleniowy schedą obramowany wirus, który trzeba potraktować jak chwasta, czyli ...do korzeni. Kłaniam się!

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1674845

tylko tak ,po prostu należy przypominać i nie pozwolić ,by szydzili z nas i z Polski 

pozdr

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1674846

Świetny tekst. Dodam dalej....

PE od początku. Danuta Hubner. W PE niestrudzenie szkodzi polskiej sprawie niepodległościowej. Po rodzinie. Z domu Młynarska, ur. Nisko. Tam i  dziadek i ojciec, zawód przechodzi z ojca na syna, w pionie śledczym UB. Ojciec, Ryszard, kierownik tamtejszej katowni. To się tych patriotów natłukli i panokci nawyrywali. Ona, rocznik 1948, dziś "honorowa obywatelka Niska" :) ciągnie sprawę dalej - 1970-1987 w PZPR. Dziś PE z listy PO. / to się nazywa Chrześcijańscy Demokraci, tam też Cimoszewicz, z ojca, wiadomo komunistycznego zbrodniarza :) / Z rok młodszym Balcerowiczem / PZPR od 1971 / później katem polskiej gospodarki, ona  studiuje w Warszawie na Wydziale Handlu Zagranicznego SGPiS. W tych samych latach , 70-tych, zagraniczne stypendia. Ich odznaczeń i orderów tyle, że pominę :). Dobrze, starczy. 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

janksero

#1674830

"To dziwne, że telewizja publiczna zajmuje się prześwietlaniem życiorysów różnych ludzi – twierdzi kandydat PO na prezydenta Rafał Trzaskowski, pytany przez TVP Info o to, dlaczego przyznał 2 mln zł dofinansowania fundacji Jolanty Lange. Ta była współpracownica Służby Bezpieczeństwa inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego na chwilę przed jego śmiercią."

Rafał Trzaskowski pytany o Jolante,...na stronie TVP INFO fragment

/Trzaskowski pytany o Gontarczyk: Dziwne, że media publiczne prześwietlają życiorysy/

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1674833

Fundacja zapewne walczy o "wolność i tolerancję", o prawa LGBT :)Ta osoba, już ze zmienionym nazwiskiem na Jolanta Lange, przez lata całe była, do niedawna była/a może jeszcze jest? szefem ochrony całego miasta Warszawa :). 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

janksero

#1674839

Pewien regularny i do bólu krytyczny czytelnik moich wpisów na NP, mocno odległy od antysalon'owych ocen zwrócił mi kiedyś uwagę, na rzekomą niekonsekwencję, a nawet fałsz!
Tak mocno jestem anty prl, a jednocześnie ten czas dziecięco/młodzieńczy wspominam z nostalgią jako lata piękne!
Istotnie!, pomimo tej szarości i nawet biedy, braków, niedostatków, ciężkiej pracy od dziecka, dzięki atmosferze domu rodzinnego, kolegom szkolnym, podwórka-przy trzepaku! wspominam te trudne czasy jako okres wspaniałego dzieciństwa.
W największej mierze, to zasługa naszych utrudzonych, zapracowanych, ale mądrych, troskliwych Rodziców!
Licznego rodzeństwa, kolegów z podwórka, szkolnych, potem już naszej giżyckiej paczki-studiującej na różnych uczelniach, wesoło i beztrosko spędzającej wakacje w sercu Mazur!
To wszystko razem uczyniło moje dzieciństwo, potem młodość naprawdę szczęśliwym.
Co podkreślam przy każdej okazji tak na NP jak w rozmowie z dziećmi, teraz wnukami i znajomymi!
Tak! mimo tej całej nędzy prl, przeżyłem te lata szczęśliwie, wesoło jako dziecko, potem młodzieniec.
A nawet wręcz beztrosko! aczkolwiek pozornie może to trącić fałszem!
I nie ma w tym żadnej zasługi Gomułki, ani Gierka, a jeno naszych Rodziców, domu rodzinnego, rodziców moich kolegów i przyjaciół oraz serdeczności tychże kolegów oraz przyjaciół~!

Tak! mimo tej całej nędzy, szarzyzny, braków, niedoborów głównie nasi Rodzice zadbali o to, zagwarantowali, że wspominam ten czas jako radosne, wspaniałe lata!
Było biednie, ale szczęśliwie i jakże wielokrotnie wesoło!
Podobnież wspominam Karnawał Solidarności sierpień 80-grudzień 81!, brakowało wszystkiego, ale to morze, bezmierne poczucie.... Wolności! ten powiew Nadziei! cóż to był za okres!, dzięki niemu jaruzelową smutę dało się potem przetrzymać!

pzdr

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1674835

myślę,ze warto wrócić do tego tematu 

pozdr

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1674842

i moje wspomnienia z minionych lat są pełne ciepła i cudownej atmosfery domu rodzinnego,ba cofnę się do głebszej warstwy,gdy rodzice przedwojenni harcerze siadali do pianina i spiewali patriotyczne pieśni ,to na drugi dzień smutni panowie z UB składali wizytę  w czasie,której wywracali do góry nogami wszystko,szczególnie zawartość babcinej biblioteki  

Pamiętam równiez jak śpiewałam z Rodzicami w kościele zakazane Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie ,a Stryj kapłan wygłaszał porywające kazanie  ,.... a Solidarność ,to było  cudowne  :)

 

pozdrowienia od starego solidarnosciowca,

moja Komisja dawno już spi na katowickich Cmentarzach i sni sny o Pieknej Polsce

pozdr  nocne ,solidarnosciowe

 

 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1674844

Politycznie zupełnie pewny ojciec, wujek, dziadek... a potem ludzie się dziwia, że taki jeden z drugim broni tamtych czasów i tamtego systemu. I to, jak mantra powtarzane: "dzieci nie odpowiadają za grzechy rodziców". Tyle że oni tych grzechów nie nazywają grzechami, a niektórzy te grzechy powtarzają. Stąd mamy SyfJanów i innych takich, miłych panów, w eleganckich garniturach, w drogich butach (do pary), któzy pouczają, co jest dobre a co złe, sami nie mając o tym zielonego pojęcia. Albo - jak Belka, Miller i Cimoszewicz - udają świetszych niż ustawa przewiduje.

Żeby nie wyglądało, że samych panów palcem wskazuję: HUBA i NERON

A tu coś o Millerze z cyklu Europeanów: MIL-LERMONTOW-PYTHON

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1674849

warto by może taki kolejny Alfabet ułożyc ,Alfabet "beneficjentów czasów  nie tak całkiem minionych" 

przypominac,przypominać  by zgasić ten szyderczy śmiech i uśmieszek

pozdrowienia

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1674927

jako suplement do swojego "Alfabetu". Ale jego już nie ma.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1674928

TAK, moze :)na honorowym miejscu lezy w starej,babcineej bibliotece,jego Alfabet,lubię nie raz do niego zajrzeć,ku "pamięci "

pozdrowienia

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1674930