WOJNA NA URLOPIE - SPECJALNY DZIEŃ NA BLOGACH #134

Obrazek użytkownika michael-abakus
Świat

 

Wojna na urlopie, czyli zło w stosunkach międzynarodowych. Nasza cywilizacja trwa już tysiące lat, doktryny władzy, państwa i prawa kształtowały się już w starożytności. Odwieczna walka dobra ze złem jest odbiciem konfliktu trwającego w historii ludzkości od chwili naszego stworzenia, od Adama i Ewy kuszonych przez szatana, apostoła zła i występku. Taka jest historia ludzkości. Zło rozwijało się, poczynając od grzechu pierworodnego, najpierw wstępując w rodzinę, kiedy Kain zabił Abla, później pojawiło się ogarniając relacje społeczne i rozszerza się tak daleko, jak sięgają szatańskie interesy.

Zło jest nieśmiertelne, jest szatańskim imperium i ma swoją realną historię w dziejach ludzkości i choć trwa, to jednak nieustannie zmienia się i przekształca w poszukiwaniu nowych przestrzeni zbrodni. Uosobieniem zła w we współczesnych relacjach międzynarodowych jest komunizm. Komunizm jest wiecznie żywą międzynarodową organizacją przestępczą, tak starą jak ludzka cywilizacja, tak odwieczną jak zło i nienawiść w walce z dobrem i miłością. Komunizm nie jest żadnym zombie, jest wciąż nadal tym samym zjawiskiem, który nigdy nie umiera, lecz zmienia się jak kameleon, doskonaląc w sztuce maskowania się. Dezinformuje, kłamie i oszukuje ukrywając swoją tożsamość międzynarodowej przestępczości, której ofiarami są państwa. Jego celem jest ruszenie z posad bryły świata. 

Uważam, że nauka powinna poważnie zająć się zjawiskiem zła w historii, tak jak zajmuje się przestępczością i historią państwa i prawa. Tak powinno być, ponieważ komunizm jest faktem i pojawił się jako odrębna kategoria, wtedy gdy zjawisko przestępczości przekroczyło państwowe granice i stał się antypaństwowym zjawiskiem międzynarodowym. Ponerologia już nie wystarczy.

W dzisiejszych czasach komunizm jest globalnym problemem cywilizacyjnym. Pierwszymi poważnymi politykami, którzy zdiagnozowali zjawisko politycznej przestępczości w stosunkach międzynarodowych był Ronald Reagan i Margaret Thatcher mówiący o "imperium zła" albo o "państwach chuligańskich". Komunizm nigdy nie umiera, komunizm się przepoczwarza, dostosowując się do warunków współczesnych przemian cywilizacyjnych i wykorzystując te przemiany do swoich globalnych zbrodniczych celów.

A dziewiętnastego lipca roku bieżącego wojna wraca do Polski z urlopu w Chorwacji i zapowiada wojnę ze złem. Cytuję komentarz Piotra Grochmalskiego z artykułu "Putina cyberwojna z USA" (GP#28 - 14.07.2021):
„Większość opinii publicznej na Zachodzie nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Ale eksperci alarmują, że Rosja eskaluje cyberwojnę i balansuje dziś na krawędzi zadania ciosu w infrastrukturę krytyczną USA, po którym Waszyngton będzie zmuszony rozpocząć wojnę z Federacją Rosyjską. Ten sam brak świadomości, w jakim się dzisiaj znajdujemy w relacjach z Rosją, charakteryzuje elity Unii Europejskiej.”
Koniec cytatu.

A polska gówniażeria politycznego antypisu bawi się w wojnę, rzekomo polsko polską. Ale nie jest to wojna, o której bez przerwy gada kłamstwo propagandy totalitarnej opozycji. To nie jest żadna partyjna wojna pomiędzy Platformą (anty) Obywatelską, a PiS. To jest nieustanny, w stu procentach jednostronny atak antypolskiej agentury komunizmu na państwo polskie, zgodnie z regułami rosyjskiej dezinformacji. To jest brutalny atak na Państwo Polskie, a jego celem jest dosłowne zniszczenie naszej Ojczyzny. Ich celem jest zamordowanie Polski. PiS w tej wojnie ma być jedną z ofiar tej napaści i musi być zniszczony razem z całą suwerenną Polską.
Dlaczego ta agentura dąży do uśmiercenia Polski?
Bo takie otrzymała zadanie.

A zbrodnia w Smoleńsku, zbrodniczy zamach na życie 96 Polaków dokonany 10 kwietnia 2010 roku jest tylko jedną z wielu napaści na polityczną suwerenność Państwa Polskiego, jednym z wielu zamachów na polską Niepodległość, jest jedną z wielu zbrodni światowego komunizmu, które kosztowały życie już grubo ponad 100 milionów ludzi na całym świecie. Ten atak trwa.

 

Przypisy:
1. Konstytucja Art. 178. 1. Sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. [link]
2. Wersje skonsolidowane Traktatu o Unii Europejskiej i Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej - a w tym PROTOKÓŁ (nr 30) W SPRAWIE STOSOWANIA KARTY PRAW PODSTAWOWYCH UNII EUROPEJSKIEJ DO POLSKI I ZJEDNOCZONEGO KRÓLESTWA (Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej str. C115/313) [link] albo sama treść PROTOKOŁU (nr 30) zwanego londyńskim [link blogmedia24
3. KARTA PRAW PODSTAWOWYCH UNII EUROPEJSKIEJ (Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej str. C 326/391) [link]
4. Art. 7 TUE [link] 
5. Art. 2 TUE
[link]
6. DOKTRYNA BREŻNIEWA-TIMMERMANSA W UNII EUROPEJSKIEJ (art. 7 TUE) [link]

__________________________________________________

Dlatego trzeba zniszczyć «Wielką Ściemę » antypolskiego totalitaryzmu.

_______________________

A totalitarnej opozycji, żadnej Hołowni, Konfederacji
ani ich ideologii
nie tylko nie należy powierzać żadnej władzy,
ale po prostu niczego, nawet złamanego grosza!

* * *

następny - poprzedni

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

Co to jest "ultra vires" (łac. ponad siły)?  To jest wyrażenie prawnicze, określające sytuacje działania poza zakresem kompetencji. Pojęcie stosowane często w prawie konstytucyjnym, administracyjnym, cywilnym a także międzynarodowym. Akty dokonywane ultra vires są z reguły nieważne (ex nunc, choć istnieją wyjątki) - [link] Działania poza zakresem umocowania nie należy mylić z zobowiązaniem do niemożliwego świadczenia.

To jest przypadek wyroku TSUE w sprawie Izby Dyscyplinarnej polskiego Sądu Najwyższego. Z traktatów Unii Europejskiej cytowanych wyżej w przypisach, nie wynika ani istnienie prawa Unii Europejskiej ani nie wynikają żadne kompetencje Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w zakresie polskiego prawa ani żadne kompetencje w sprawach polskiego wymiaru sprawiedliwości. Polska totalitarna opozycja jest wroga polskiej suwerenności i dlatego udaje, że nie zauważa, że Polska przystępując do wspólnoty europejskiej - nie zrzekła się wszystkich swoich suwerennych praw, lecz tylko niektórych. Te których się nie zrzekła, nadal są nasze i nadal są "ultra vires" poza kompetencjami zarówno Unii Europejskiej jak i jej Trybunału Sprawiedliwości. Tylko zdrajcy mogą gadać, że Polska podpisując traktaty, zrzekła się wszystkich swoich praw, zrzekając się swojej Niepodległości. Tylko zdrajcy i kłamcy. 

Impossibilium nulla obligatio est, znane też w wersji ad impossibilia nemo obligatur (łac. nikt nie jest zobowiązany do rzeczy niemożliwych) – rzymska paremia prawnicza, która stała się podwaliną jednej z podstawowych zasad praworządności i koncepcji tzw. wewnętrznej moralności prawa, a która oznacza, iż dobre prawo nie wymaga rzeczy niemożliwych od jego adresata. Nie powinien istnieć konflikt między chęcią spełniania obowiązku postępowania zgodnie z normami prawnymi a rzeczywistą niemożliwością jego realizacji. Paremia ta odnosi się głównie do stosunków zobowiązaniowych, pod postacią niemożliwości świadczenia. [link]

A to jest przypadek wyroku TSUE w sprawie kopalni i elektrowni "Turów". Tylko wrogi Polsce sąd, znany z polskiej historii sąd doraźny zwany z niemiecka Standgericht mógł w ciągu kilku minut podjąć decyzję o zgodnym niemieckim z prawem zamordowaniu stu siedmiu Polaków w Wawrze w 1939 roku. Bardzo podobnie dzisiaj, tylko wrogi Polsce sąd, znany z polskiej historii sąd doraźny, mógł w ciągu kilku minut podjąć decyzję o zgodnym z europejskim prawem wykonaniu rzeczy niemożliwej (ad impossibilia nemo obligatur), skazując kilka milionów Polaków na poniewierką wyrokiem o likwidacji kopalni Turów. 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1674794

Pan Ja'ir Lapid opowiada, że w wyniku II Wojny Światowej Polacy wzbogacili się razem z Niemcami, kosztem zrabowanego Żydom majątku. Otóż tak wyglądało to polskie bogactwo w 1945 roku, tak Niemcy wtedy traktowali wszelki polski i żydowski majątek.

Szkoda wielka, że pan Tomasz Grodzki nie rozumie, a może nawet pojęcia nie ma o tym, że to nie Polacy grabili żydowski majątek w Warszawie, lecz tak wyglądała Warszawa, stolica Polski zniszczona przez Niemców. Jeszcze tydzień, jeszcze dwa i pan Marszałek Tomasz Grodzki zaprosi ambasadora Niemiec do polskiego Senatu, aby przepraszać Niemcy za wywołanie przez II Rzeczypospolitą Polską Drugiej Wojny Światowej i obiecywać im wypłacenie reparacji wojennych za każdy zniszczony czołg Heinza Guderiana i każdego zepsutego Stukasa Hermanna Göringa i za każdy litr benzyny użyty do gaszenia płonącej Warszawy

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

michael

#1674796

Oczywiście, że "Komunizm nie jest żadnym zombie, jest wciąż nadal tym samym zjawiskiem, który nigdy nie umiera, lecz zmienia się jak kameleon". Pełna zgoda. 

Napisałem swój tekst Komuna jak zombie... zabija po śmierci, aby przypomnieć niektóre ofiary komuny, ludzi dziś nieco zapomnianych, na dodatek księży (dziś postawionych gremialnie pod prągieżem), którzy oddali życie za wolną i prawą Polskę. Tę Polskę, którą komuna i dzisiejsi jej pogrobowcy usiłowali rozkraść i oddać w obce ręce. Użyłem słowa "zombie" jako figury retorycznej. Zabijała i zabija nadal "po śmierci", udawanej śmierci, więc oczywiście komuna nie jest żadnym zombie. Ale może tego typu okreslenie bardziej przemawia do młodszych czytelników, wychowanych na masie filmów (w większośc kretyńskich) o zombie.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1674819

Dlatego nie sprzeciwiam się twojej diagnozie, pisząc o tym, że komunizm jest straszliwym złem, jest złem ponadczasowym, które zabija, w sposób okrutny, łamiąc wszelkie zasady kultury i człowieczeństwa, operując pogardą, nienawiścią i absolutną obojętnością na ludzką krzywdą, jest tak dalece pozbawiony  sumienia, że jest zawsze gotów do zabijania naszego życia i człowieczeństwa, dlatego zawsze zabijał, zabija i będzie zabijał, nawet po śmierci. 

A Twoją diagnozę akceptuję, ponieważ rozumiem ja jako przenośnię, która jest literackim środkiem wyrazu. A przenośnia, często oddziałując siłą swojej wieloznaczności przekazuje więcej treści i emocji, których przekazanie w suchej formie formalnej relacji jest po prostu niemożliwe.

Podam przykład:
Kiedyś 10 kwietnia 2010 roku, kiedy komunistyczna zmowa polskich i rosyjskich bandytów, współpracujących z innymi służbami państw podążających za absurdalną ideą "resetu" zamordowała 96 Polaków, to po ich śmierci dalej zabijając pamięć o nich, obciążając ich odpowiedzialnością za własne winy, pomawiając ich o to czego nie zrobili, szargając ich dobre imię i pomiatając ich zwłokami - nadal ich zabijała, już po ich śmierci. 
Tak jak to na przykład z generałem Andrzejem Błasikiem, już po jego tragicznej śmierci oskarżali go o pijaństwo w kabinie pilotów, próbując hańbić jego dobre imię fałszywym pomówieniem. Haniebne znęcanie się nad żywymi i umarłymi także po ich śmierci jest zwykłym standardem komunistycznego bestialstwa i dzięki Twojej przenośni także należy do tej diagnozy.

Po prostu, komunizm zabijał, zabija i zawsze będzie zabijał, także i nawet po śmierci.

A ja, nie sprzeciwiając się Twojej diagnozie, uzupełniam ją przypominając o nieśmiertelności komunizmu, który dostosowuje się jak kameleon do zmienności środowiska cywilizacyjnego, zmienia swój wygląd, zachowanie, manipuluje swoimi barwami, ideologiami i politykami traktując je jako dezinformacją albo bandycką maskę. Jeśli więc kameleon zmienia swój kolor, wcale nie staje się innym zwierzakiem, nadal jest tym samym gadem. 

Raz pod czerwoną flagą, raz pod tęczową, wciąż tym samym jest komunizmem.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

michael

#1674831

   Witam! Czytam waszą wymianę myśli i umacniam się w przekonaniu, aby natychmiast przeprowadzić repolonizację mediów, bez względu na koszty. To czeba postrzegać obecnie, jako klucz przyszłej suwerennej Polski. Nie można pozwolić, aby przedłużono po 26 września koncesji TVN 24. Jest przygotowana ustawa medialna, wyprzedzająca i niwecząca obce zakusy w tym temacie, ba ustawa, która wprowadza całościowo nowe jakościowo normy prawne dla nas, a będące oczywistą wieloletnią normą we Francji i Niemczech. Myślę, że to jest ten czas po orzeczeniu nadrzędności TK, nad pariodykiem ulepionym przez TSUE. Nie dać im czasu ochłonąć i nie czekać na nowy kij z ich strony, ale przeprocedować sprawnie ustawę, nauczeni błedem hucpy  reformy sądownictwa. Na te sprawy, nigdy nie będzie dobrego czasu, ale atak to przywilej zwycięzcy. Mając media, o niebo łatwiej będzie zacząć nowy rozdział, czyli żądanie należnych odszkodowań wojennych od Niemiec. Pozdrawiam! 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1674841

Dziadzio Bidet rozpętał wojnę domową w USA i zmajstruje na zewnątrz kolejną. Jeśli nie teraz, to kiedy?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1675130

Kropiwnicki.
Ten Kropiwnicki opowiadał dzisiaj w telewizji wulgarne bzdury, zapędzał się w oszukańcze wywody prawnicze, powołując się na niezrozumiałe dla siebie paragrafy Konstytucji. Na przykład powołuje się na § 91 ust, 1. stanowiący co następuje: "Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach"

No i oczywiście ten pan natychmiast wyciąga z tego wniosek, że jeśli Polska weszła do Wspólnoty, to powinna poddać się wszystkim wyrokom tego tam wspólnotowego trybunału. Ten pan jest na tyle wulgarny, że dla niego słowo niektóre znaczy tyle samo co i wszystkie. Pan Kropiwnicki jest wiec taki sam jak wulgarny jegomość, który poślubił bogatą pannę i uważa, że wszystkie jej pieniądze są jego, a jej wdzięki są wspólne i może ich używać razem z kolegami. Jak wspólnota to wspólnota. 

A dla jasności sprawy:
Wyjaśniam, że korzystam z następującego znaczenia przymiotnika "wulgarny" jako 3. «nadmiernie uproszczony, spłycony», czyli wręcz prymitywny. A więc wulgaryzmem w moim rozumieniu jest prymitywna interpretacja rzeczywistości wynikająca z niezrozumienia istoty rzeczy, interpretacja uzasadniona jedynie pogardą i nienawiścią wynikającą ze wskazań partyjnej narracji.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

michael

#1674861

   Witaj! Dziwię się redaktorowi prowadzącemu program, że pozwala na idiotyczne kłamstwa. Mógł tylko przytoczyć tą krótką listę punktów gospodarczo-handlowych określających uprawnienia PE w regulacji prawnej w stosunku do swoich członków UE. To po prosto zakończyłoby stek bzdur Kropiwnickiego.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1674864

Ale na żywo trzeba mieć odpowiednią wiedzę i refleks, żeby od razu dać odpór tym bredniom. Nie każdy redaktor jest asem.

Pamiętam Kropiwnickiego z obrad Komisji Weryfikacyjnej. To wyjątkowa męda i krętacz.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1674866

 Też tą szuję pamiętam. On ma wiele więcej za uszami.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1674878

I wtedy przedstawiciele opozycji nie reagowali, udawali że nie słyszą, zmieniali temat, albo używali pseudo argumentu o tym, że weszliśmy do wspólnoty i wobec tego musimy przestrzegać wszystkich brukselskich wyroków dyrektyw i decyzji.

Nie wierzę w to, że oni nie odróżniają słowa NIEKTÓRE, od słowa WSZYSTKIE. Mogę uwierzyć w to, że są znacznie inteligentniejsi, dobrze wiedzą co robią i naprawdę nie chcą polskiej Niepodległości

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1674881

Nie może przeboleć utraty Związku Sowieckiego, wtedy polska polityka nie musiała myśleć samodzielnie, ponieważ nie była polską, była polityką wielkiej komunistycznej "wspólnoty", a rozkazy przychodziły z Moskwy. A teraz z braku laku trzeba słuchać rozkazów z Brukseli, Luksemburga, Berlina albo nawet z bylekąd, byle nie z Polski. Byle nie trzeba było myśleć samodzielnie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1674882

A gdy oni mówią o demokracji to wtedy jest to propaganda. A gdy oni myślą o propagandzie, to wtedy czynią to samo co kiedyś robił Joseph Goebbels.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1674883

Ale ludzi totalnej opozycji to nie obchodzi, prawda ich nie interesuje - zachowują się jak agentura najeźdźcy.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1674884

I wtedy przedstawiciele opozycji nie reagowali, udawali że nie słyszą, zmieniali temat, albo używali pseudo argumentu o tym, że weszliśmy do wspólnoty i wobec tego musimy przestrzegać wszystkich brukselskich wyroków dyrektyw i decyzji.

Oddali niektóre uprawnienia ale chcą podporządkować się wszystkim. Tak wygląda zaprogramowana przez propagandę mentalność niewolnika. Sami sobie zatrzaskują kajdany, ale wara im od Polski.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1674885

Nie chodzi o prawdę, o słuszność, o rację, o nasze interesy, ale o destrukcję - pod płaszczykiem walki z reżimem, z polexitem, dyskryminacją GL+kGBe (to ostateczna forma nazwy tej instytucji oraz ruchu).

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1674888

https://www.youtube.com/watch?v=Xp4lNnAVqHY

Donald Tusk opowiada w Gdańsku o tym, że przyjechał bronić programu 500 Plus przed PiSem. A wtedy, 9 lutego 2016 w Sejmie PAN NEUMANN W CHWILI GDY PIS PRZEDKŁADAŁ WNIOSEK O 500 ZŁOTYCH DLA DZIECI MÓWIŁ "OSZUSTWO" [link]. A gdy program okazał się być sukcesem, to wtedy pan Tusk kłamie, opowiadając o tym, że to on musi tego programu bronić. Przed kim?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1674923

W tej chwili toczy się decydujący bój o to, czy Polska będzie krajem niepodległym i demokratycznym, państwem suwerennym w swych decyzjach i stanowiącym o sobie. Jest to negowane przez część opozycji, szczególnie przez Donalda Tuska, a także przez wszystkie kraje o nastawieniu proberlińskim, które uważają, że to Niemcy powinny rządzić Europą, a reszta powinna się do nich dostosować, bez względu na demokratyczną wolę społeczeństw.

Przeciwstawić się można temu tylko w jeden sposób – masowym i zdecydowanym oporem społeczeństwa. Dlatego kluby „Gazety Polskiej” wzywają na demonstrację, która ma pokazać, że Polacy nie godzą się na odbieranie im tak ciężko wywalczonej niepodległości. Będzie to też wsparcie dla wszelkich działań rządu, jak również tych polityków, którzy widzą szansę na obronę polskiej niepodległości. Wszyscy, którym dobro Polski leży na sercu, stawmy się w samo południe 31 lipca w Warszawie przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w al. Szucha. Nasza manifestacja odbędzie na 3 dni przed posiedzeniem TK, które ma rozstrzygnąć kwestię prymatu prawa krajowego nad prawem unijnym; a także w przeddzień Powstania Warszawskiego, daty wyjątkowej dla wszystkich, którzy kochają Polskę.

https://niezalezna.pl/404523-stan-po-stronie-polski

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

michael

#1675074