Dosadnie

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz
Świat

 

Dopóki Europa Zachodnia czuła parasol amerykański sr… na Amerykanów, gdy poczuła jego brak zaczęła sr… we własne gacie. Tak wygląda postawa bojowa naszych sojuszników. Polska na mapie wojen cywilizacyjnych nic nie znaczy, nadal pozostaje pomiędzy Niemcami a Rosją. I nadal beznadziejnie jest podzielona. Natomiast jakie tradycyjne aktywa mają Niemcy w Rosji, tego nasze służby nie wiedzą. Tak więc rozmawianie osobno o Niemczech, Rosji i Chinach może okazać się bardzo ryzykowne.

Unia Europejska, jak w 1939 r. Europa Zachodnia, nie zamierza walczyć o nic – ani o swoje, ani o cudze. Ale Niemcom, którzy mają pełne zapasy uchodźców, nadal śni się panowanie nad światem. W Europie zachowują się jak Amerykanie i podobnie jak Amerykanie chcą handlować z Rosją i Chinami – oczywiście schowani za plecami Stanów Zjednoczonych. Waszyngton „obrażony” na Europę zaczyna się izolować i chce uzyskać panowanie nad, jak to oni mówią, półkulą zachodnią. Można powiedzieć, że świat zwariował, machnąć ręką i pójść na piwo, ale ta uwielbiana demokracja na to nie pozwoli. Owszem, możesz pójść na piwo, ale jak zapomnisz o swoich obowiązkach obywatelskich, prędzej czy później dostaniesz od niej w pysk, a nawet w mordę. Taka postawa więc nie rozwiązuje żadnej sprawy, ani tej małej, ani dużej. Nie rozwiązuje ani Twojej, ani cudzej.

Paradoks zaczyna pęcznieć i świętować swoje zwycięstwo, bo Amerykanie chyba nie zdają sobie sprawy, że okopanie się na półkuli zachodniej, pociągnie za sobą ogromne koszty, kiedy tradycyjne panowanie nad Europą kosztuje niewiele. Europejczycy, jakkolwiek ich identyfikować, bez parasola Stanów szybko staną się najpierw Euroazjatami, a potem pokornymi Azjatami. Innymi słowy, ani Amerykanom, którzy będą musieli zdobywać swoją półkulę, ani Europejczykom, którym sieroctwo już patrzy w oczy, to się po prostu nie opłaci. Ameryka bez Europy nie obroni swojej pozycji światowej, ani Europa bez Amerykanów nie obroni niczego.  Bo nie o własne d… tu chodzi, lecz o istnienie cywilizacji.

Amerykanie bija się w Iraku, Ukraińcy z Rosją. Cieśnina Ormuz blokuje 20 procent światowego handlu ropą. Gospodarka chińska zaczyna dostawać zadyszki, ale o tym Polacy nie są informowani. Serwuje się nam jakieś tajne porozumienie Tajwanu z Chinami. W Ukrainie giną ludzie, ale Ukraińcy zaczynają dostrzegać efekty swojej walki, a na arenie światowej uzyskiwać rzeczywistą podmiotowość. Wojna na Ukrainie toczy się o panowanie nad Polską, jeszcze chwila a to Ukraina stanie się partnerem strategicznym Stanów, a my ze swoim werbalnym Międzymorzem, zgięci w pół znajdziemy się pod stołem. W Stanach Zjednoczonych lewactwo walczy o swoje i trwa nagonka na Trumpa, mimo jego wyraźnych sukcesów w obronie państwa. Wejście Chin na arenę międzynarodową i dążenie ich do światowej supremacji, oznacza dwie rzeczy: albo III wojnę światową, albo porozumienie i podział świata na strefy wpływów. Trump ze swoją metodą biznesową rokuje na pokój większe nadzieje, niż jakikolwiek inny przywódca. W Polsce ginie kultura, a Polacy siedzą na d… i zagadują wszystko na śmierć. Wojenka PO z PiS-em załatwiła wszystko: nie mamy niczego, ani planów na własną przyszłość, ani na przeszłość. Mając krytyczny stosunek do PRL-u toczymy wojenkę o jego restytucję. Gloryfikujemy Żołnierzy Niezłomnych, a nie wiemy skąd się wzięli, bo przecież II RP była niedemokratyczna, biedna i dyktatorska. Nie słychać głosu ani refleksji, że na przestrzeni ostatnich 300 lat jedynym punktem odniesienia jest niepodległa II RP, ani rozsądku, że tak dalej być nie może. Nadal walczymy o (anarchistyczną) demokrację, o której zapomina już cały świat. Więcej, stulecie odzyskania polskiej niepodległości obchodzone było strachliwie, tak, samo zresztą, jak była i jest prowadzona polityka zagraniczna po śmierci Lecha Kaczyńskiego. I na dodatek słyszymy, że współczesna Polska jest suwerenna i wolna. Sami siebie okłamujemy.

Chiny będące na końcu świata, jako część Heartlandu, do czasu opanowania Wenezueli i wojny w Iranie, nie musiały robić nic – wystarczyło im czekanie na rozwój sytuacji. Teraz, zmuszone przez Stany, reagują za pomocą wojen zastępczych. Żarty się skończyły i dla naszej cywilizacji wyraźnie lepiej jest, gdy o naszych losach decyduje skuteczny dotąd Trump, niż ktokolwiek inny szukający, jak eufemistycznie powiada Unia Europejska, rozwiązań pokojowych. Pytanie, czy Trump prowadząc wojny, ma świadomość potrzeby obrony cywilizacji zachodniej? Świat wszedł już bowiem na drogę, w której, jak wyżej pisałem, istnieje alternatywa: światowa wojna lub światowy pokój. Kto wytłumaczy Polakom, że bleblanie już dawno się skończyło, że ochrona własnej d… wymaga poważnego wzmocnienia własnej siły mentalnej i wojskowej. Jedyne, co liczy się na arenie międzynarodowej, to skuteczne państwo, które ma ochronić nasza własność i bezpieczeństwo. Nasi politycy, chcąc skaperować Amerykanów, jeżdżą do Waszyngtonu i tłumaczą im, że w Polsce demokracja jest zagrożona. Nie ma chyba nic głupszego. Gdzie Rzym, a gdzie Krym?!

Po cieśninie Ormuz szykuje się opanowanie kolejnej cieśniny Malakka, przez którą przepływa ok. 70 procent chińskich statków. Decydują o niej: Singapur, który jest silnie proamerykański, Malezja, chińska i Indonezja, raczej proamerykańska. Rozgrywka, właśnie tam zadecyduje o przyszłych losach świata i określi fakty dokonane co do światowej pozycji USA i Chin. Europa musi wybrać: Ameryka, czy Chiny z Rosją? Polska natomiast, jeżeli nie zdąży wygenerować z siebie własnych mężów stanu, padnie ofiarą kolejnej Jałty lub gorzej, kolejnego Świętego Przymierza. I Jarosław Kaczyński ma rację: Niemcy żądają od nas zrzeczenia się suwerenności i zgody na powtórkę z rozbiorów, Amerykanie wierności sojuszniczej. Nasza w tym głowa, aby swoją pozycje zaakcentować, zanim nastąpi nieuchronny rozbiór, a nawet anihilacja, która miała nastąpić w okresie II wojny światowej. Ambicje trzeba powściągnąć i tworzyć syntezę, a nie dzielić się na atomy, jak Tomek i Atomek.

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (8 głosów)

Komentarze

Bez jak najszybszego usunięcia od władzy antypolskiej bandy, która od ponad dwóch lat wprowadza w Polsce stan totalnego nierządu, ten najczarniejszy scenariusz może się spełnić (i to szybko). 

W interesie Polski nie jest szybkie zakończenie wojny Rosji z Ukrainą. Ukraina odarła Rosję z mrzonek o odbudowie mocarstwowej potęgi, a samego Putina pozbawiła nadziei na zostanie nowym Piotrem Wielkim. Stała się militarną potęgą, z która liczyć się muszą czołowi gracze na międzynarodowej scenie. A Polska ze strony Ukrainy, w razie szybkiego zakończenia wojny, może spodziewać się realnego zagrożenia agresją hybrydową (a nawet bezpośrednią). Oprócz wzmocnienia terenów na wschód od Wisły jednostkami zawodowego wojska trzeba tam koniecznie zbudować kolejne brygady WOT.

Nie trzeba jednak wybiegać w przyszłość: Ukraina, grając razem z Niemcami (i innymi), przyczyniła się również do przegrania wyborów przez Zjednoczoną Prawicę w Polsce i przez Fidesz na Węgrzech.

PS Przy tym warto przypomnieć z historii dawniejszej to, że Mongołowie po podporzadkowaniu sobie księstw ruskich, pchali do boju w pierwszych szeregach wojska swoich poddanych. Nie miejmy więc złudzeń, co by było, gdyby Rosja zgniotła Ukrainę w ciągu kilku pierwszych tygodni wojny. Polacy i Amerykanie walczyliby również przeciwko Ukraińcom wcielonym do rosyjskiej armii.

A nie stało się to głównie dzięki pomocy Ukrainie, jakiej udzieliły USA i Polska.

Vote up!
5
Vote down!
-1

jan patmo

#1674167

@ JP

Wnioski są prawidłowe, lecz Putin dopóki posiada bombę atomową, dopóty będzie się czuł carem i dążył do odzyskania utraconych ziem i wpływów. Ukraina dotąd będzie musiała się wysługiwać Niemcom, dopóki oni nie nasr... jej na głowę. Wot i wsio.

Pozdrawiam,  

Vote up!
5
Vote down!
-1

Ryszard Surmacz

#1674168

Dosadnie, ale jakże prawdziwie! A że im Niemcy nasr... na głowę to więcej niż pewne. Czy będą się jednak, jak Janda, obruszać z tego powodu?

Pytanie o to, czy Europa może się jeszcze uratować, pozostawię bez odpowiedzi. Ale nie uratuje się bez USA.

Serdecznie pozdrawiam

Vote up!
4
Vote down!
-1

jan patmo

#1674170

@ JP

Tak, Europa bez USA już jest Eurazją, a my wraz z nią.

Vote up!
2
Vote down!
-1

Ryszard Surmacz

#1674177

Panie Ryszardzie,

mamy bronić naszej cywilizacji. Tylko jakiej cywilizacji? Ja należę do mocno skurczonej cywilizacji łacińskiej. A tu jest jakaś, ponoć, cywilizacja europejska czy euroatlantycka. Czyli jaka? Jakie wartości ona głosi? No, europejskie. Czyli LGBT, "tolerancję" czyli akceptację dla wszystkich tylko nie dla katolików, antychrześcijańską "sztukę", zniekształcany cynicznie język, rożne "łady" (OZE sroze i inne), lewaczejący Kościół i zlewaczałe kościoły Zachodu. Czego miałbym tu bronić?

Płacę w podatkach haracz na różne najgłupsze i cyniczne pomysły tzw. polityków. Dokonuję pozornie demokratycznych wyborów, bombarduje mnie zewsząd propaganda, często antypolska (a ja mam pokornie jej słuchać, bo bunt jest penalizowany). Nie wolno mi się bronić. To ta cywilizacja, w której wyrastały pokolenia europejskich  narodów? 

Mówią mi: Europa, a to chodzi o UE. A to nie Europa przecież, tylko jakaś - często antyeuropejska - organizacja, która państwom i narodom Europy narzuca swoje antyłacińskie "europejskie prawo".

Zabrakło Rzeczypospolitej i rozwinął się bizantynizm pruski i moskiewski, którego odpryskiem jest ultranacjonalizm i szowinizm (którego krytykować też nie można).

Racja, nie powinniśmy się dzielić. Ale już o to służby i pieniądze obcych potencji dbają, żeby nas dzielić. Komu wierzyć?

Vote up!
5
Vote down!
0
#1674181

A jeszcze dodam, że dwie cywilizacje - zgodnie z tezą profesora Konecznego - nie mogą współistnieć. Czy wielowiekowa cywilizacja przetrwa, czy też ustąpi tej pseudo-cywilizacji, której fundamentem jest religia "tolerancji" i inkluzji? Daliśmy sobie narzucić obcy nam język i wiarę i dlatego ta degeneracja, którą możemy obserwować na każdym miejscu niemal.

Vote up!
4
Vote down!
0
#1674182

@ Jantar

Proszę Pana, proszę mi wierzyć, że pisząc "cywilizacja zachodnia" mam takie same odczucia. Ale co w zamian, każdorazowo mam tłumaczyć co pod tą nazwą rozumiem? Każda cywilizacja ma swoje wzloty i upadki. Cywilizacji zachodniej nie możemy traktować poważnie, i to właśnie trzeba ludziom wytłumaczyć.

Dziękuję za zwrócenie uwagi.

Vote up!
1
Vote down!
0

Ryszard Surmacz

#1674213

@ Jantar

Nie tylko Koneczny, ale też Huntington mówił to samo. Jeżeli Konecznego będziemy chcieli zlekceważyć, to Samuela Huntingtona już nie sposób.

Vote up!
1
Vote down!
0

Ryszard Surmacz

#1674214

Panie Ryszardzie, Pakunek Pańskiej analizy aż trzeszczy. Może trochę za wiele jak na przyswajalność przeciętnego  Polaka, a wydaje się, że jego trzeba oczyszczać ze złogów pozostałych po rozbiorach i po PRL z sowiecką racją stanu i po łże wyzwoleniu w 1989 r. i po amnezji lat następnych, której apogeum,jak na razie, jest Czarzasty itd.   

Ostatni akapit felietonu to kwintesencja naszej myśli politycznej, jedynie słusznej, bo w końcu jak się okażemy być odpowiedzialni i odpowiednio silni, by w razie czego komuś strzelić w kolano, to może nawet plugawe sąsiedztwo  z Rosją i Niemcami, oboma sąsiadami, którzy budować chcą własne sąsiedztwo z granicą na Wiśle (cfr. tyle chce Tusk oddać bez walki Rosji, co zaś na lewo od Wisły, niech sobie tego bronią Niemcy) nie zniweczy naszej podmiotowości  i ominie nas zaszczyt bycia Gau Polen lub wyraziściej Sklavenland. To co się dzieje w szerokim świecie jest ogromnie ważne, ale "byle Polska wieś spokojna"  to jednak nasza główna troska.  

Vote up!
5
Vote down!
0
#1674190

problemem jest brak Polaków..

Tu ciekawostka, kto przejmuje Polskę.

https://www.dakowski.pl/oni-juz-tu-sa/

tyle, że to wiadomo od lat. Nie wiedzą i NIE CHCĄ WIEDZIEĆ "polacy".

Vote up!
3
Vote down!
-2

Czesław2

#1674193

Artykuł ciekawy, doświadczonego w dyplomacji człowieka. Dziękuję, Czesławie.

Vote up!
0
Vote down!
0
#1674205

@ Czesław 2

To problem braku tradycyjnych elit. Tej dziury nie sposób załatać. Zresztą, nie ma kim.

Pozdrawiam

Vote up!
0
Vote down!
0

Ryszard Surmacz

#1674216

Wychowywano na Isaurze i posterunku 13. Wszyscy prawie moi koledzy po technikum elektronicznym z braku pracy po Balcerowiczu wyemigrowali. Widać, takie były założenia elit Mazowieckiego, Kuronia , Bartoszewskiego. Jakże piękne polskie nazwiska. Tylko nazwiska.

Vote up!
1
Vote down!
0

Czesław2

#1674220

@ Ks. prof. Zygmunt Zieliński

Tak mam, gdy zbyt długo chodzę z artykułem w głowie. 

Dziękuję.

Vote up!
1
Vote down!
0

Ryszard Surmacz

#1674215