Czy już ogłoszono tutaj klęskę USA?
Byli „niepokonani”, „bosko chronieni”, a ich Rewolucyjni Strażnicy mieli być „niezwyciężoną tarczą islamu”. Jeszcze wczoraj reżim odrzucił tymczasowy rozejm i odmówił spotkania w Islamabadzie. W ciągu nocy potraktowali poważnie groźby prezydenta Trumpa.Możesz nienawidzić tonu. Możesz nienawidzić człowieka, ale nie możesz ignorować wyniku. To się nazywa Sztuka Umowy – poparta rzeczywistością, że On naprawdę pociągnie za spust. Oczywiście, jeśli Iran nie otworzy cieśniny, to piekielska furia spadnie na reżim, a Trump będzie miał jeszcze więcej przewagi po opadnięciu kurzu.
Sukces USA i Trumpa?
Legenda.
Trump właśnie rozegrał jedną z najgenialniejszych operacji w historii nowoczesnej dyplomacji i wojskowości. Bez jednego amerykańskiego buta na irańskiej ziemi zmiażdżył ich przywództwo, rozwalił w pył siły powietrzne i morskie, wysadził kluczowe instalacje nuklearne i dał im ultimatum: „Kapitulujcie albo wrócicie do epoki kamienia”.
I wiecie co? Złożyli broń.
Hormuz znowu otwarty, globalny rynek ropy odetchnął, a świat właśnie uniknął kolejnej wielkiej wojny. To nie jest „negocjacje” – to jest pokój przez siłę, w stylu klasycznego amerykańskiego „deal of the century”. Trump pokazał, że prawdziwy lider nie grozi palcem i nie pisze tweetów o „bardzo silnych listach” – on po prostu działa i wygrywa.
USA znowu są tym krajem, który ustawia reguły gry, a nie błaga o aprobatę ONZ. Brawo, Panie Prezydencie. To jest powód do dumy dla każdego, kto ceni wolność i zdrowy rozsądek.Ach, ci biedni, „niezłomni” ajatollahowie… Przez czterdzieści lat chodzili w turbanach, machali pięściami i wrzeszczeli „Śmierć Ameryce!”, budując imperium strachu na rakietach, proxy-milicjach i nuklearnych marzeniach.
Byli „niepokonani”, „bosko chronieni”, a ich Rewolucyjni Strażnicy mieli być „niezwyciężoną tarczą islamu”. No i co? Jak tylko Trump dał im deadline, to nagle cała ta wielka, brodata teokracja zwinęła się w kulkę jak mokry dywan po deszczu. Gdzie się podziali ci twardziele z brodami po pas, co grozili całemu Zachodowi? Siedzą teraz w jakimś bunkrze w Kum, płaczą w brody i piszą rozpaczliwe notatki: „Proszę, nie bijcie nas więcej, otworzymy cieśninę…”. Ironia losu level master: reżim, który przez dekady terroryzował Bliski Wschód i szantażował świat ropą, właśnie dostał w tyłek od jednego ultimatum i teraz udaje, że „to oni wygrali”.
Klasyka.
Ajatollahowie – od „śmierć wielkiemu szatanowi” do „proszę pana Trumpa, jeszcze jeden dzień na kapitulację”. Po prostu uwielbiam takie momenty. Pokazuje to, że historia nie lubi słabych i gadających – lubi tych, co mają jaja i plan.
Trump nie tylko uratował globalną gospodarkę przed kryzysem energetycznym, ale też pokazał całemu światu (w tym tym, którzy jeszcze wierzą w „dyplomację Obama-style”), że siła i jasne granice działają tysiąc razy lepiej niż puste obietnice i „strategiczna cierpliwość”.
Gratulacje, Ameryka. Gratulacje, Trump. A ajatollahowie… no cóż, mogą sobie dalej modlić się o cud.
Tylko tym razem cud będzie miał nazwisko Trump i flagę USA.
ps.
ŻEBY TO UPROŚCIĆ:
Trump powiedział: Otwórzcie Cieśninę Ormuz, albo odeślę Iran z powrotem do epoki kamienia.
Iran nie tylko zgodził się ją otworzyć, ale także przyjął tymczasowe zawieszenie broni po tygodniach odmawiania jakiegokolwiek rozejmu i żądania całkowitego zakończenia wojny. Teraz próbują to wszystko osłodzić i przedstawić w łagodniejszym świetle. dla swojego ludu i zwolenników. To ich sprawa.
Fakty są proste:
Trump zażądał tego, wyznaczył jasny termin z poważnym groźbą, a Iran ustąpił.
Tyle w temacie!
za portalemX
https://naszeblogi.pl/76171-czy-juz-ogloszono-tutaj-kleske-usa
https://www.salon24.pl/u/jzl/1497890,czy-juz-ogloszono-tutaj-kleske-usa
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 204 odsłony

Komentarze
A jak się miał komunikować...
8 Kwietnia, 2026 - 11:49
A jak miał się komunikować Trump z islamskimi fanatykami z Iranu, gorszymi chyba od bolszewickich agitatorów. Przecież prawie 50 lat pod terrorem ajatollahów cofnęło Iran do stanu z wczesnych wieków średnich na Bliskim Wschodzie. Prawdziwym wrogiem cywilizacji o prastarych korzeniach na terenach obecnego Iranu jest reżim fanatycznych ajatollahów, a nie Trump.
jan patmo
Rozejm =
8 Kwietnia, 2026 - 12:12
Rozejm =
▪︎ dwa tygodnie na ponowne załadowanie lotniskowców w pociski balistyczne
▪︎ ponowne zaopatrzenie Izraela w rakiety przechwytujące
▪︎ ponowne uzbrojenie bombowców w ciężkie bomby
▪︎ oraz wyzwolenie Izraela do południowego Libanu
Potem =
▪︎ zaskakujący śmiertelny cios tuż przed końcem rozejmu, który zakończy to, co pozostało z chwiejącego się reżimu
▪︎ ruch lądowy w celu zaciśnięcia uścisku na stolicy Teheranie
▪︎ wsparcie dla powstańców i obalenie reżimu od wewnątrz
▪︎ konfiskata wzbogaconego uranu i przekazanie go do Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej
▪︎ zapewnienie międzynarodowej żeglugi na cieśninie Ormuz
▪︎ oraz kontrola nad perłą naftową
"Wyspa Chark"
Stany Zjednoczone =
▪︎ kontrola nad pierwszym rezerwą ropy na świecie (Wenezuela)
▪︎ kontrola nad trzecią rezerwą ropy na świecie (Iran)
▪︎ kontrola nad czwartą rezerwą ropy na świecie (Irak)
Ameryka walczy z Chinami, a nie tylko z Iranem
Amen
Punkt krytyczny szybko się zbliża
8 Kwietnia, 2026 - 12:59
Chyba czas na Polaków, aby pogonić rząd tyranów. Garstka kolaborantów z pomocą milicji i dużej części przestępców w togach terroryzuje duży kraj w środku Europy.
ronin
Zastanawiam się tylko, co
8 Kwietnia, 2026 - 14:09
Zastanawiam się tylko, co bardziej boli dziś czerwoną hołotę i walniętych liberałów. Czy to że Pan Prezydent Donald Trump zrealizował swoje cele?
Czy raczej że zrobił to bez przelewu krwi (na co wszyscy debilne Trumpfobisci - nie czarujmy się - liczyli jak dziecko na gwiazdkowe prezenty)
można porównać wpis zawiedionego z oświadczeniem Iranu
8 Kwietnia, 2026 - 13:00
https://www.dakowski.pl/oswiadczenie-najwyzszej-rady-bezpieczenstwa-narodowego-iranu-w-sprawie-dwutygodniowego-zawieszenia-broni-i-warunkow-negocjacji/
Czesław2
Iran jednym słowem wygrał. Tak samo jak Putin z UA
8 Kwietnia, 2026 - 18:32
;)
Źle oceniony komentarz
Komentarz użytkownika Modżtaba nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.
Koncepcja i model bezpieczeństwa Iranu zostały opracowane ponad11 Kwietnia, 2026 - 07:23
20 lat temu. Impulsem do przejścia do paradygmatu asymetrycznego było całkowite zniszczenie przez Stany Zjednoczone scentralizowanego dowództwa wojskowego Iraku w 2003 roku w wyniku trzytygodniowego zmasowanego ataku powietrznego na Bagdad.
Problem, który pojawił się dla Iranu w następstwie tego incydentu, polegał na tym, jak kraj ten mógłby zbudować odstraszającą strukturę militarną, skoro nie posiadał (i nie mógł posiadać) niczego, co przypominałoby potencjał porównywalnych sił powietrznych. A także, gdy Stany Zjednoczone mogłyby obserwować z góry zasięg irańskiej infrastruktury wojskowej za pomocą kamer satelitarnych o wysokiej rozdzielczości.
Cóż, pierwszą odpowiedzią było po prostu pozostawienie jak najmniejszej części struktury wojskowej na widoku, aby można ją było obserwować z góry. Jej elementy musiały być zakopane – i to głęboko (poza zasięgiem większości bomb).
Drugą odpowiedzią było to, że głęboko zakopane pociski mogłyby w istocie stać się irańskimi „siłami powietrznymi” – tj. substytutem konwencjonalnych sił powietrznych. W ten sposób Iran konstruuje i gromadzi pociski od ponad dwudziestu lat.
Trzecią odpowiedzią było podzielenie irańskiej infrastruktury wojskowej na autonomiczne dowództwa prowincjonalne – aby zdecentralizować centra dowodzenia, z których każde miałoby oddzielne składy amunicji, oddzielne silosy rakietowe, a w razie potrzeby własne siły morskie i milicję.
Krótko mówiąc, irańska machina wojenna została zaprojektowana tak, aby w razie ataku polegającego na dekapitacji działać jako zautomatyzowana, zdecentralizowana machina odwetowa, której nie da się łatwo zatrzymać ani kontrolować.
Trump skarżył się Witkoffowi, gdy flota amerykańskich okrętów wojennych zgromadziła się u wybrzeży Persji, że jest „zdziwiony i zdezorientowany”, dlaczego Irańczycy nie skapitulowali jeszcze po ujrzeniu zgromadzonej zbiorowej siły morskiej.
Powodem zdziwienia Trumpa jest to, że] tym razem staje on twarzą w twarz z przeciwnikiem innym niż wszyscy, których kiedykolwiek znał. To nie są potentaci rynku nieruchomości z Manhattanu ani gangsterzy z Atlantic City, to Persowie, członkowie 3000-letniej kultury, którzy mają inne pojęcie czasu i tego, czym jest zwycięstwo.
Trump nie wie teraz, co robić: jest zdezorientowany i nie wie, jak wybrnąć z tej opresji. Groził Iranowi, ale ten się nie poddaje. I jak można się spodziewać, Netanjahu, obawiając się, że Waszyngton może rozpocząć negocjacje z Iranem, zanim irański potencjał militarny zostanie całkowicie zdemontowany, „ naciska na administrację Trumpa, aby przeprowadziła krótką, intensywną operację, która mogłaby obejmować siły lądowe” – pisze izraelski komentator Ben Caspit w „Ma’ariv”.
Faktem jest, że nie ma łatwego sposobu na ponowne otwarcie Cieśniny. Każde wynegocjowane ponowne otwarcie wymagałoby co najmniej istotnych ustępstw na rzecz Iranu, w tym wyraźnego uznania irańskiej suwerenności nad tym szlakiem wodnym.
Próba uzgodnienia zawieszenia broni w celu otwarcia Ormuz wymagałaby, aby zawieszenie broni obowiązywało na wszystkich frontach: Izrael musiałby zaprzestać działań w Libanie, AnsarAllah musiałby zaprzestać ataków na Izrael, Irak musiałby zaprzestać swoich ataków – i Izrael musiałby zaprzestać ataków na okupowaną Palestynę.
Jak podaje „Washington Post” , gdy Trump zwrócił się z prośbą o przedstawienie planu przejęcia wzbogaconego uranu z Iranu, armia amerykańska poinformowała go o skomplikowanej operacji obejmującej przerzut lotniczy sprzętu do wykopalisk i budowę pasa startowego w Iranie dla samolotów transportowych w celu wydobycia materiału, a wszystko to przy udziale setek żołnierzy.
Operacja wojskowa amerykańskich sił specjalnych w celu przejęcia tego uranu wymagałaby skrupulatnego określenia miejsca (lub miejsc), w których jest on przechowywany. Czy Stany Zjednoczone wiedzą, czy ten uran nadal znajduje się w jednej partii, czy też został oddzielony?
Nie ma żadnych oznak, że USA dokładnie przemyślały taką operację – co może sugerować, że ten aspekt może być zakwalifikowany jako ćwiczenie w zakresie oszustwa: zorganizowanie niewielkiej operacji w pobliżu Isfahanu, udawanie, że przejęto uran, i szybka ucieczka, zanim siły irańskie zabiją amerykańskich żołnierzy.
I wreszcie, jeśli chodzi o zniszczenie irańskiego potencjału rakietowego, nie ma na to po prostu żadnego sposobu. Irańskie magazyny i zakłady produkcyjne są rozproszone po całym kraju i głęboko zakopane. Być może kłamstwo byłoby najlepszym rozwiązaniem dla Trumpa, aby osiągnąć „zwycięstwo” w tej sprawie.
Niewygodną rzeczywistością dla USA i ich sojuszników jest to, że każda dostępna kontrmilitarna lub dyplomatyczna odpowiedź na strategiczny kontratak Iranu niesie ze sobą poważne wady.
Wojna jest przegrana dla Trumpa i Stanów Zjednoczonych. Trump zdaje sobie teraz sprawę, że wojna jest przegrana – może i przegrana, ale jeszcze się nie skończyła. Może potrwać jeszcze jakiś czas.
Jak zauważa Bloomberg, po miesiącu wojny „to prawdopodobnie Iran odniósł najważniejsze zwycięstwo strategiczne ”, dzięki „zacieśnianiu kontroli nad ruchem przez Cieśninę Ormuz”:
„Wszystko wskazuje na to, że zdolność Teheranu do kontrolowania Cieśniny rośnie… Niemal całkowite zamknięcie cieśniny Ormuz od początku marca okazało się wyjątkowo skuteczną bronią asymetryczną w walce Iranu z dwiema najpotężniejszymi siłami zbrojnymi świata” - pisze Bloomberg.
Viva Persja!
Źle oceniony komentarz
Komentarz użytkownika Modżtaba nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.
Izrael „zarabia” na reputację,11 Kwietnia, 2026 - 07:36
do której, jak się wydaje, dąży jako państwo, wykorzystując całą swoją potęgę militarną i polityczną: banda syjonistycznych psychopatów, którzy zabiją każdego i wszystko, by zrealizować swój religijnie motywowany projekt „Wielkiego Izraela”. Ludobójstwo, tortury, morderstwa i zbrodnie wojenne są narzędziami tych ludzi. Media kontrolowane przez syjonistów w USA i Europie nie dają wglądu w rzeczywisty pogląd ludzi w ich strefie wpływów na temat tego państwa, które istnieje z łaski Wielkiej Brytanii i USA. Życzliwość wobec Izraela wśród amerykańskiej opinii publicznej jest nieproporcjonalna do wsparcia, jakiego Waszyngton udziela Tel Awiwowi. Al-Dżazira poinformowała dzień przed rozpoczęciem wojny, że dziś więcej Amerykanów popiera Palestyńczyków niż Izraelczyków. W zachodnich mediach będzie również inaczej, że Izraelczycy 7 kwietnia bombardują synagogę w Teheranie.
Syjoniści mordują Żydów. Nie ma na to żadnego wytłumaczenia. To jaskrawy dowód na to, że syjoniści mordują nawet Żydów dla osiągnięcia swoich zbrodniczych celów.
Sytuacja izraelskich wojsk w Libanie wydaje się być coraz bardziej dramatyczna. Hezbollah stawia Siły Obronne Izraela w tak trudnej sytuacji, że Izraelczycy nie widzą innego rozwiązania niż uciekanie się do bezwzględnego terroru wobec ludności cywilnej: bombardowania budynków mieszkalnych w całym Libanie. Jeśli chodzi o zawieszenie broni, należy uważać, aby nie oceniać Izraelczyków racjonalnie – to kompletni psychopaci i nigdy nie uszanują zawieszenia broni w Libanie i Strefie Gazy.
Gdyby zachodnie media podawały prawdę, reputacja Izraela byłaby porównywalna z reputacją nazistowskich Niemiec, a dokładnie tam, gdzie jest miejsce politycznego przywódcy kraju. To również decyduje o miejscu, o którym piszą zachodnie media: Norymberga 2.0.
Viva Persja!
Źle oceniony komentarz
Komentarz użytkownika Modżtaba nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.
Jeśli dyplomacja ma odnieść sukces11 Kwietnia, 2026 - 07:53
czy to w zakończeniu konfliktu na Ukrainie, czy w Zatoce Perskiej, Waszyngton musi zmierzyć się z pierwotną przyczyną wojny.
Ostatecznie oznacza to, że Stany Zjednoczone uznają, że ich imperialistyczne postępowanie jest przyczyną konfliktu. Oznacza to również, że amerykańscy władcy pogodzą się z faktem, że nie mają już żadnej władzy ani dominacji militarnej, by narzucać swoją nielegalną wolę innym narodom.
W ten weekend w Islamabadzie mają rozpocząć się rozmowy między delegatami amerykańskimi i irańskimi, mające na celu zakończenie 40-dniowej wojny na Bliskim Wschodzie. Częściowe zawieszenie broni, które weszło w życie w tym tygodniu, jest już zagrożone z powodu ciągłych naruszeń ze strony Izraela, który dokonuje masakr w Libanie. Iran oskarża Stany Zjednoczone o współodpowiedzialność za te naruszenia, w związku z czym Teheran ponownie zamknął Cieśninę Ormuz dla globalnego transportu ropy naftowej.
Negocjacje w Pakistanie mają na celu kontynuację dwutygodniowego zawieszenia broni i zawarcie porozumienia pokojowego. Jednak z uwagi na poważne naruszenia ze strony USA i Izraela, wątpliwe jest, aby ta krucha dyplomacja posunęła się dalej. Iran ostrzegł, że jest gotowy wznowić ataki militarne na amerykańskie i izraelskie aktywa, w tym instalacje naftowe i gazowe w Zatoce Perskiej. Prezydent USA Donald Trump również grozi kontynuacją wojny, jeśli Iran nie otworzy strategicznie ważnego szlaku żeglugowego.
Trump nie ma prawa niczego żądać. Dręczy go kryzys polityczny w kraju, wynikający ze spadających notowań, oburzenia wśród własnego elektoratu i konsekwencji skandalu pedofilskiego Epsteina. Do tego dochodzi narastający kryzys gospodarczy wywołany jego lekkomyślną wojną. Pod względem militarnym Stany Zjednoczone zużyły ogromny arsenał broni, wydając na to 30 miliardów dolarów, co pozbawiło je amunicji do dalszej wojny z Iranem. A wszystko to bez żadnych korzyści strategicznych. Globalny wizerunek Stanów Zjednoczonych nigdy nie został tak nadszarpnięty, od czasu ich porażki w wojnie w Wietnamie pół wieku temu i haniebnej ucieczki z Afganistanu.
Niezaprzeczalnym faktem jest, że Iran zachowuje kontrolę nad Cieśniną Ormuz – szlakiem, którym transportowane jest 20-30 procent globalnego transportu ropy naftowej i innych surowców petrochemicznych. To irański as, a fakt, że Iran go pewnie trzyma, pokazuje, która strona faktycznie wygrała konfrontację militarną. Chwalenie się Trumpa zwycięstwem w wojnie to pusta retoryka, która stawia go w jeszcze bardziej absurdalnym świetle.
Kiedy Trump rozpoczął wojnę 28 lutego, wysuwał wszelkiego rodzaju władcze żądania, od zmiany reżimu po bezwarunkową kapitulację. Jego późniejsze twierdzenia, że Iran błaga o zawieszenie broni, są śmieszne. Niszczycielski wpływ wojny na globalną gospodarkę i amerykański system petrodolara zmuszał Trumpa do desperackiego poszukiwania wyjścia z konfliktu.
Iran wspaniałomyślnie zgodził się na zawieszenie broni, ale pod pewnymi warunkami, w tym na trwałe zakończenie amerykańskiej agresji i obecności wojskowej w regionie, a także utrzymanie przez Iran kontroli nad Cieśniną Ormuz, co stworzyło mechanizm rekompensat finansowych za zniszczenia spowodowane przez Waszyngton i jego izraelskich i arabskich sojuszników z Zatoki Perskiej.
Kryminalna przygoda Trumpa – obejmująca liczne zbrodnie wojenne i groźby ludobójstwa wobec Iranu – doprowadziła do historycznego przełomu. Iran zniszczył imperialistyczną pozycję USA na Bliskim Wschodzie i nie ma już odwrotu. Przez prawie pięć dekad, od irańskiej rewolucji w 1979 roku, Stany Zjednoczone i ich regionalni sojusznicy próbowali pokonać Iran poprzez wojnę, zamachy, terroryzm gospodarczy i działalność wywrotową. Polityka ta została teraz zniweczona przez spektakularną samoobronę i bunt Iranu w ciągu ostatnich 40 dni.
Naród irański postawił swoje warunki. Stany Zjednoczone i ich sojusznicy muszą definitywnie położyć kres agresji. Jeśli Waszyngton nie zastosuje się do tych żądań, Iran dopilnuje, aby jego as w rękawie, wymierzony w amerykańskie interesy imperialne, został ponownie rozegrany, tym razem z całkowitą determinacją. Trump kiedyś zganił marionetkowego prezydenta Ukrainy, Zełenskiego, mówiąc, że „nie ma kart do rozegrania”. Te słowa wróciły jak bumerang i walnęły psychola Trumpa w sam ryj.
Jednakże, i to jest sedno problemu, wątpliwe jest, aby imperium USA mogło samo się naprawić. Dlatego jest mało prawdopodobne, aby obecne zawieszenie broni utrzymało się, a dyplomacja odniosła sukces. Aby pokój i dyplomacja odniosły sukces, konieczne jest ostateczne położenie kresu amerykańskiej agresji, co z kolei oznacza koniec amerykańskiego imperializmu. Imperia nie ustępują z własnej woli ani na żądanie.
To prowadzi nas do podobnej sytuacji na Ukrainie. W ciągu ostatnich 12 miesięcy głośno reklamowane rozmowy Trumpa o poszukiwaniu pokojowego rozwiązania tego czteroipółletniego konfliktu nie przyniosły żadnych realnych rezultatów. Ciągnęły się, ponieważ główny protagonista, Stany Zjednoczone, nie stawił czoła odpowiedzialności za wywołanie wojny zastępczej. Zamiast tego Waszyngton próbował przerzucić problem na europejskich wasali i skorumpowany reżim w Kijowie.
Rosja wielokrotnie ostrzegała, że aby zakończyć wojnę na Ukrainie, konieczne jest rzeczywiste porozumienie w sprawie wyeliminowania jej pierwotnych przyczyn. Pierwotna przyczyna konfliktu to polityka agresji, którą Stany Zjednoczone i ich sojusznicy z NATO prowadzą od dziesięcioleci, aby zadać Rosji strategiczną klęskę i doprowadzić do zmiany reżimu. Aby pokój zwyciężył, Stany Zjednoczone i ich wasale z NATO muszą uszanować suwerenną niezależność Rosji i wynegocjować porozumienie w sprawie wspólnego bezpieczeństwa dla wszystkich.
To samo mówi Iran w odniesieniu do Zatoki Perskiej. Zakończcie agresję, wycofajcie siły zbrojne z regionu i traktujcie nas z szacunkiem jako suwerenny naród, zasługujący na pełnię praw wynikających z prawa międzynarodowego i podstawowej ludzkiej moralności.
Żądania Rosji i Iranu są całkowicie rozsądne i logiczne dla osiągnięcia pokojowego porządku międzynarodowego. Problem polega na tym, że Stany Zjednoczone i ich wasale nie są rozsądni ani nie są zainteresowani prawdziwym pokojem. Prawdziwy pokój jest nie do pogodzenia z imperialistyczną ideologią i postępowaniem.
Iranowi udało się powstrzymać agresora z niezwykłą odwagą i siłą. Negocjacje mogą również na jakiś czas powstrzymać Imperium. Ostatecznie jednak jedynym językiem, jaki rozumie ludobójcze imperium, jest klęska.
Viva Persja!
moźna być Persem
11 Kwietnia, 2026 - 08:53
Ale tu jest Polska, nie Persja. Tak samo nie ma tu Izraela, Niemiec i Rosji.
Czesław2