KRZYŻ, KTÓRY SPŁONĄŁ ZE WSTYDU
W czerwcu 1979 r. nowo wybrany papież Polak, który odwiedził ojczyznę - stojąc przy Krzyżu na Placu Zwycięstwa mówił do Polaków: „Otóż nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego — tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas — bez Chrystusa… Nie sposób zrozumieć tego narodu, który miał przeszłość tak wspaniałą, ale zarazem tak straszliwie trudną — bez Chrystusa. Nie sposób zrozumieć tego miasta, Warszawy, stolicy Polski, która w roku 1944 zdecydowała się na nierówną walkę z najeźdźcą, na walkę, w której została opuszczona przez sprzymierzone potęgi, na walkę, w której legła pod własnymi gruzami, jeśli się nie pamięta, że pod tymi samymi gruzami legł również Chrystus Zbawiciel ze swoim krzyżem sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu…
W Wielki Piątek 3 kwietnia 2026 roku po godz. 15, czyli w godzinie śmierci Chrystusa - gdy poprzedniego dnia obchodziliśmy 21. rocznicę odejścia św. Jana Pawła II do wieczności - ten Krzyż z Placu Zwycięstwa w Warszawie spłonął ze wstydu...
To ZNAK dany nam z nieba, byśmy odwrócili się od szatana, kuszącego nas nigdy nie spełnionymi obietnicami – odwrócili się od łajdaków deprawujących nasze dzieci w domach i w szkołach, od zdrajców gwałcących nie tylko prawo, ale i elementarną inteligencję oraz od zgrai hochsztaplerów na najwyższych stanowiskach, którzy jak Piłat umywają swe ręce i znów powrócili do swej dumnej przeszłości – do tej „wielkiej tysiącletniej wspólnoty”, o której mówił św. Jan Paweł II na Placu Zwycięstwa.
Będą Znaki na niebie i ziemi. I ten Znak – płonący ze wstydu Krzyż z Placu Zwycięstwa jest widocznym ostrzeżeniem dla wszystkich Polaków, by nie poddali się zniewoleniu - podnieśli głowy i powrócili do Krzyża Chrystusa. Krzyża, który choć spłonął ze wstydu w stolicy Polski – to przecież nie runął. Ten Krzyż ma trwałą konstrukcję i choć spłonie – trwać będzie na wieki…
Pierwszym danym nam Znakiem ważnych zdarzeń, które nas czekają był brak oświetlenia Krzyża na Giewoncie w rocznicę śmierci św. Jana Pawła II, z powodu trudnych warunków w Tatrach. Teraz w godzinę śmierci Jezusa Chrystusa - w Wielki Piątek spłonął Krzyż z Placu Zwycięstwa. Niech nikt nie mówi, że tych Znaków nie widział, lub o nich nie słyszał…
Czy więc biernie czekać będziemy na Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa w naszych sercach? A może przypomnijmy sobie słowa św. Jana Pawła, które polski Papież wypowiedział 2 czerwca 1979 roku podczas Mszy św. otwierającej pierwszą pielgrzymkę do ojczyzny. Te słowa stały się i zaczynem wielkiej duchowej przemiany Polaków, zniewolonych przez reżim komunistyczny: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!”.
Niech ten płonący w Warszawie ze wstydu Krzyż stanie się znakiem zwycięstwa Prawdy! ALLELUJA!
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 629 odsłon


Komentarze
Krzyż zapalił się od zniczy
4 Kwietnia, 2026 - 11:55
Dobre. Wierni sami zapalili Krzyż. Ciekawe. co w niektórych zniczach było.
Czesław2
Czesławie.
4 Kwietnia, 2026 - 12:39
Nawet ja, mały misio umiałbym tak spreparować znicz by po wypaleniu się wierzchniej warstwy( np.uzyskanej z przeciętego gorącym drutem wkładu ) płomień doszedł do dolnej. Zapalając resztę rozlewającą się wokół. Aż do korpusu Krzyża.
A co dopiero np.20 tak spreparowanych zniczy??? Bliżej i dalej?
Skąd moja sabotażowa nie teoria- pewność?
Przez ile lat znicze stawiano bez tragicznych następstw.
Jak dla mnie, jeden z kilkunastu incydentów które mają odwrócić uwagę od Kłodzka.
Będą mniejsze, większe. Byle ludzie przy stołach mieli o czym pier... od rzeczy.
Dr.brian
to oczywiste
4 Kwietnia, 2026 - 13:32
Dla wszystkich ,za wyjątkiem minusujących mnie drani ( a może tylko z IQ problem?)
Czesław2
To znak
4 Kwietnia, 2026 - 17:49
Spłonął krzyż papieski. A przecież "tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem". Zatem skoro spłonął krzyż, to Polska już nie będzie Polską, a Polak Polakiem? Bo ta wymowna data i godzina to sugeruje.
Ale przecież krzyż jest znakiem i nie ten jednostkowy, ale każdy Chrystusowy Krzyż jest znakiem odkupienia i, ostatecznie, zbawienia. I pod nim wciąż jeszcze chroni się Polska i Jej dzieci.
Ta argumentacja o zniczach... To żałosne.
A w Wielki Czwartek dwa lata temu zamknęli do ciemnicy księdza Olszewskiego. Wyszydzili go, sponiewierali. To też czytelny znak. Pieczęć zła.
Kłamstwo wciąż jest czynne. I ojciec kłamstwa i jego wrzaskliwe córki i perfidni synowie. Ale nie przemogą. Bo ZMARTWYCHWSTAŁ JEST!
WIĘC NIE TRAĆMY NADZIEI.
Nawet sceptyczne pytania o to, czy istnieje jakaś j e d n a prawda (Cóż jest prawda? - pyta Jezusa Piłat), nie zmienią faktu, że Ona istnieje. Bo jest rzeczywistością. Tą zwykłą i tą Nieogarnioną. Nawet Prawda Ukrzyżowana - zmartwychwstaje.
W krzyżu zbawienieW krzyżu
4 Kwietnia, 2026 - 18:56
W krzyżu zbawienie
W krzyżu nadzieja
W krzyżu radosna nowina
Krzyż drogowskazem
Krzyż odrodzeniem
Krzyż nawrócenia przyczyną
Krzyż towarzyszem w domu i w trasie
Ten kto jest z krzyżem
dobrze ma się
Polska pod krzyżem chrześcijańska brać
Na wieki będzie trwać
Amen!
6 Kwietnia, 2026 - 21:41
Amen!
,,Mam z Liberałami i Komunistami poważny zatarg w kwestii agrarnej. Oni chcą mnie w tej ziemi pogrzebać, a ja ich na niej nie chcę"
Ciekawostka
6 Kwietnia, 2026 - 21:38
Szczerze to dla mnie, jako człowieka względnie młodego, jest to trochę depresyjne jak Wiara jest ciągle atakowana, a "realnie" broni jej naprawdę niewielu.
I nie jest to wcale taka nowa rzecz.
Popatrzmy, na przykład, na rok 1993. W teorii gdzieś tak, mniej więcej, 94% Polaków to Katolicy. I co? W sejmie się debatuje o Aborcji. I jeszcze idzie na kompromisy. Do tego podkreślam, że z tych pozostałych 6% nie każdy to wojujący ateista - trzeba też doliczyć muzułmanów tatarskich, protestantów ze śląska itd. - więc realnie, W TEORII, w Polsce powinno być MINIMUM ponad 95% ludności przeciwko tej agendzie mordowania niemowląt "bo folność".
Niby jeszcze fakt, że SLD wtedy rządziło, mogę wytłumaczyć po prostu tym jak Post-Solidarność katastrofalnie przeprowadziła transformację ustrojową - częściowo przez to że czerwoni się wdarli w jej szeregi i ją zniszczyli od środka, częściowo bo każdy zakładał gównopartyjki i się sproszkowała - i ludzie się wnerwili i z protestu zagłosowali na dawnych Komuchów, ale na to, że w państwie gdzie de jure dominuje jedna religia, Aborcjoniści tak otwarcie gadają o swoich poglądach, powinno być absolutnie alarmujące dla Prawdziwych Katolików, a na pewno dla Episkopatu. Ale nic się z tym nie zrobiło, bo po co. Przecież "Każdy Polak Katolikiem" (na papierze), a poza tym się zachłysnęło Upadkiem Bolszewizmu i spoczęło na laurach.
Więc jak 30 lat temu 90% polaków miało gdzieś że w Sejmowym przeciąganiu liny Aborcyjny karzeł zaskakująco efektownie opiera się Humanistyczno-Katolickiemu Tytanowi, to co się dziwić że dziś nikt realnie nie chce pomścić spalonego krzyża? Zwłaszcza w Warszawie, stolicy zgorszenia i Pseudo-Intelektualizmu którego Ojcowie II RP w najgorszych snach nie mogli sobie wyobrazić?
I ja nie mówię by batożyć sodomitów i rzucać koktajle mołotowa w lokale Platformy (chociaż na to zasługują sukinsyny), po prostu protestować, słać listy, COKOLWIEK robić a nie napisać na "Soszal Medjach" jaki to się jest oburzony i potem czekać aż wszystko samo się naprawi, Hierarchia Kościelna przestani się lenić, ludzie wrócą do Prawdziwej Wiary a Heretycy se tak po prostu znikną pewnego dnia.
,,Mam z Liberałami i Komunistami poważny zatarg w kwestii agrarnej. Oni chcą mnie w tej ziemi pogrzebać, a ja ich na niej nie chcę"
Z analizy przedstawionej
7 Kwietnia, 2026 - 19:15
Z analizy przedstawionej przez Antoniego Maciarewicza, wynika, że Krzyż Papieski nie zajął się od zniczy, które Wierni zapalili w 21 rocznicę śmierci Jana Pawła II. Ale wskazuje on na to, że przyczyną pożaru było wlanie substancji łatwopalnej do środka krzyża (obitego blachą) u jego podstawy.
Krzyż Papieski ustawiono z polecenia prymasa - kardynała Stefana Wyszyńskiego jeszcze w 1979 roku przy trwającej od roku budowie kościoła pod wezwaniem św. Maksymiliana Kolbe na Służewie - fili kościoła parafialnego pod wezwaniem św. Katarzyny. Walka o pozwolenie na budowę tego kościoła z komunistycznymi władzami nie ustawała od połowy lat 60. A jego zaczątkiem w tym miejscu była kaplica i salka katechetyczna.
Jakże podobna to historia do walki o powstanie kościoła w Nowej Hucie, której przewodził kardynał krakowski Karol Wojtyła.
Kościół św. Maksymiliana Kolbe, o elewacjach z czerwonej cegły, nawiązuje do wyglądu krematorium w obozie w Oświęcimiu. A powierzchnie ścian jego białego wnętrza dzielą i wynoszą ku górze służki biegnące ku niebu - wylotowi komina krematorium. Zresztą w kamień węgielny kościoła wmurowano kawałek cegły z tego krematorium i garść prochów z obozu w Brzezince.
Kroczący śladami brutalnych ateistycznych totalitaryzmów - brunatnego i czerwonego, ich gorliwi naśladowcy, aż nadto mają powodów, by nienawidzić tych symboli, by w wybuchach szatańskiej wściekłości chcieć je zniszczyć.
jan patmo
Antoni
7 Kwietnia, 2026 - 20:11
I tu jest smutny fakt, że to będzie pewnie kolejna oczywistość za którą nic nie pójdzie. Przecież już sama logika dyktuje, że jak prawie 50 lat się od zniczy nie zapalił to teraz też nie. Równie dobrze 2+2 mogłoby nagle dziś być 5. Jeśli coś dawało dany efekt kilkadziesiąt razy, to nagle bez zmiany czynników nie da nowego.
Cytując klasyka ,,Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?"
,,Mam z Liberałami i Komunistami poważny zatarg w kwestii agrarnej. Oni chcą mnie w tej ziemi pogrzebać, a ja ich na niej nie chcę"
Dzisiaj media przedstawiają konflikt Trumpa z Papieżem
13 Kwietnia, 2026 - 18:31
12 kwietnia 2026 roku prezydent Donald Trump udostępnił na swojej platformie Truth Social wygenerowany przez sztuczną inteligencję obraz, który przedstawia go jako postać podobną do Jezusa Chrystusa. Obraz, opublikowany w prawosławną Wielkanoc, przedstawia Trumpa w biało-czerwonych szatach, z boskim światłem emanującym z jego dłoni, gdy uzdrawia chorego mężczyznę na szpitalnym łóżku.
Trump as Jesus photo - Google Search
Trudno to ocenić, bo zupełnie tego nie rozumiem; czy to jest prezydent USA, czy człowiek chory?
Wcześniej publikował siebie w stroju papieskim.
Trump criticised after posting AI image of himself as Pope
Anna W. -PK