Cel władzy– zniszczyć polskie apteki?

Obrazek użytkownika jazgdyni
Kraj

 

 

Nie byłoby w tym tytule nic szczególnego, że ktoś chce zniszczyć polskie apteki – niewielkie rodzinne biznesy, które powinny być jak najbardziej wspierane, chociażby w celu budowania naszej klasy średniej, gdyby nie słowo władza.

Nabieram coraz większej pewności, że w procesie tej bezsensownej likwidacji aktywnie uczestniczy polska władza i jej rządowe agendy.

 

Ciężko to zrozumieć, a jeszcze trudniej wytłumaczyć, że rządząca Zjednoczona Prawica, niemalże stosując liberalną filozofię Balcerowicza, chce doprowadzić do upadku 40 tysięczną rzeszę aptekarzy i ich rodzin.

Ale to się dzieje i jeszcze się rozpędza. Przez ostatnie trzy lata, rokrocznie likwidowało się 900 aptek. Wobec faktu, że w całej Polsce mamy tych aptek około 12 tysięcy, to taki spadek jest znaczący.

 

Do roku 2017 wszyscy farmaceuci oczekiwali z wielką nadzieją, że wprowadzona właśnie ustawa "Prawo farmaceutyczne", popularnie nazywana "Apteka dla aptekarza" uporządkuje ten sektor służby zdrowia, poprawi nie tylko byt i status farmaceutów, osób, podobnie jak lekarze, zaufania społecznego i pozwoli na uczciwy, wolnorynkowy rozwój, gdzie wszyscy będą mieli te same prawa, obowiązki i szanse rozwoju.

 

Niestety, stało się dokładnie odwrotnie.

 

Magistrowie farmacji po swoich jakże ciężkich studiach, z powodu takiego profilu nauczania jaki mamy, mają bardzo słabą wiedzę w kwestiach prawnych i biznesowych zawiłościach. A na prywatnych doradców finansowych i prawnych po prostu ich nie stać.

 

 

Mała dygresja – podróżując, obserwowałem działanie aptek na świecie. Czy to Grecja, czy Hiszpania, Niderlandy i Włochy, aptekarze niedużych rodzinnych aptek zawsze są traktowani z całym szacunkiem i estymą i są zazwyczaj członkami elity miasteczka, obok burmistrza, proboszcza, adwokata i pana doktora. Tam się po prostu tym ludziom ufa i się ich docenia.

Nie będę tutaj w kontrapunkcie przytaczał, jakie bluzgi lecą w polskich aptekach ze strony pacjentów..

 

 

I tak, po roku 2017, gdy wreszcie oczekiwana z ogromną nadzieją przez środowisko, weszła w życie ustawa, rezultatem tego był niespotykany dotychczas bałagan, liczba przestępstw, a nawet tworzenie się struktur mafijnych.

 

Gdy po trzech latach "Apteki dla aptekarzy" patrzę na sytuację w tym sektorze, to automatycznie nasuwa mi się myśl, że ustawodawcy służby zdrowia (nie wiem, gdzie tę ustawę tworzono), czy to z powodu własnej indolencji, albo przyczyn korupcyjnych, ulegając naciskom jakiegoś potężnego lobby, zakpili sobie z tych borykających się z codziennymi kłopotami aptekarzy, bo konstrukcja ustawy jest taka właśnie, że pozwala przestępcom i szubrawcom zarabiać miliardy (dosłownie!). A malutkich skazywać na bankructwo.

 

Patrząc na aferę Sławomira Nowaka, której zaledwie strzępek jest pokazany opinii publicznej, można mieć podejrzenie, że jakakolwiek władza, gdy tylko posiada ludzi słabych i podatnych na wpływy, a na dodatek chciwych, może dopuszczać się korupcji i konstruować prawo w taki sposób, by przestępcy, szczególnie ci w białych rękawiczkach, mieli obfite żniwa, niestety kosztem wszystkich obywateli.

 

Oto jak dzisiaj wygląda w Polsce struktura dystrybucji leków i cała jej patologia.

 

Jedynym beneficjentem ustawy z 2017 stały się hurtownie. A nieco dziwny rozwój tego ważnego sektora handlu lekami doprowadził do tego, że w Polsce liczą się tylko trzy hurtownie. A to już jest niemalże oligopol – struktura ekonomiczna, w znacznym stopniu patologiczna, prowadząca do kartelu i monopolizacji rynku. Jedynym prawdziwym celem jest zysk i niestety, nie ważne, czy osiągany uczciwie, czy nieuczciwie, na przykład oszukując partnerów (którzy też mogą oszukiwać) [X].

Jest kilka pomniejszych hurtowni farmaceutycznych, lecz tak na prawdę liczą sie tylko trzy najpotężniejsze. A te, realizując swój główny cel – dążenie do maksymalnego zysku, robią wszystko, by to osiągnąć.

Rozszerzają swoje pole działania. Dzisiaj, to już nie tylko element struktury rynkowej, ponieważ hurtownie albo kupują, albo same tworzą zakłady wytwórcze. Czyli również zajmują się produkcją leków i materiałów medycznych.

Lecz nie to jest najgorsze dla zdrowego rynku leków. Trzy hurtownie stworzyły struktury podporządkujące, a nawet w pewnym stopniu wchłaniające apteki, czyli sprzedaż detaliczną, budując tzw. programy partnerskie.

Szacuje się, że już ok. 3000 aptek pracuje w ramach programów, co oznacza, że ten jeszcze nie dodefiniowany, hurtowniany oligopol opanował już 30% rynku sprzedaży leków.

A założenie "Apteki dla aptekarzy" było takie, że hurtownie nie mogą prawnie posiadać własnych aptek. I do teraz eksperci i urzędnicy ministerialni "nie wiedzą", czym są programy partnerskie. Każdy trzeźwo myślący jednak widzi, że to obejście prawa, dziura stworzona w Ministerstwie Zdrowia w ustawie Prawo Farmaceutyczne.

 

I jest to komunikat do małych aptek walczących na tym kulawym rynku o przeżycie – przyłącz się do nas, albo giń.

 

Pewnie CBA jakoś zajmuje się już tą patologią, jeżeli Telewizja Republika puszcza taki program. Tym bardziej, że są podejrzenia, iż hurtownie, i to nie te lipne zakładane na słupy dla kolejnego przekrętu, lecz również te poważne, brały (biorą?) udział w nielegalnym eksporcie leków.

A faktyczni właściciele, ukryci często, jako prezesi zarządu, czy szefowie rad nadzorczych, znajdują się w pierwszej dziesiątce rankingów najbogatszych Polaków.

 

Tak wygląda 1/3 aptek w Polsce. A reszta?

 

Istnieje 359 sieci aptek. To generalnie nie jest źle. Ludzie w biznesie chcą się rozwijać i piąć do góry.

Większość, dokładnie 214 to najmniejsze sieci – takie od 5 do 9 aptek, zazwyczaj z jednym właścicielem. Z kolei mamy 93 sieci, które posiadają od 9 do 19 aptek. Jednak ogólnokrajowe znaczenie ma 9 sieci aptecznych, posiadających ponad 100 aptek każda. A to, jeśli dodamy te hurtowniane partnerstwo, to już ponad połowa wszystkich aptek w Polsce.

Warto oczywiście uświadomić, że ta "Wielka 9-tka" sieci aptek, to w rzeczywistości w sposób jawny, czy ukryty, fragmenty wielkich międzynarodowych korporacji, które wywąchały potężny rynek zbytu w Polsce.

 

Czy to jest właśnie "Apteka dla aptekarzy'?

 

Czy to tak właśnie prezes Kaczyński, kolejni ministrowie zdrowia i rządzący PIS i jego cały rząd, wyobrażali sobie sprawiedliwe i uczciwe zaopatrzenie obywateli w leki?

Przecież widać wyraźnie, że połowa całej tej struktury rynkowej skoncentrowana jest na maksymalizacji zysków, mając gdzieś etykę i morale zawodu zaufania publicznego. I to każdym kosztem. Pacjentów też. Leki w Polsce drożeją jak cholera. Także te najważniejsze, gdzie ceny ustala Ministerstwo Zdrowia.

 

Lecz by widzieć całość rynku leków, musi być uwzględniona pokaźna reszta – czyli ci wszyscy właściciele aptek, którzy tylko ledwo dają sobie radę i to właśnie głównie spośród nich bankrutowało rocznie 900 aptek. Nie wytrzymali, albo nie dali rady tej gangsterskiej konkurencji, często tracąc cały majątek.

 

Czy jest dla nich jakakolwiek szansa? Pan prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, Marcin Nowacki, udzielający wywiadu TV wPolsce [A], ratunek dla tego ledwo dyszącego sektora aptek widzi we franczyzie (nie mylić z franszyzą!) [B].

 

"Franczyza jest sprawdzonym (przetestowanym przez franczyzodawcę) systemem sprzedaży produktów i usług, opartym na ścisłej i nieustannej współpracy pomiędzy prawnie i finansowo odrębnymi i niezależnymi przedsiębiorstwami, tj. franczyzodawcą i franczyzobiorcą."

[...]

"Aby zrozumieć mechanizm współpracy wystarczy, że wyobrazisz sobie takie marki jak McDonald, Alior Bank, Lotos, Play, Carrefour czy Żabka. Te firmy działają właśnie w modelu franczyzy, czyli umożliwiają partnerom biznesowym prowadzenie działalności gospodarczej pod swoją marką. " [B]

 

Kompletnie nie znam się na tych przeróżnych koncepcjach biznesowych, o franczyzach wiedziałem tylko, że są i tylko powierzchownie, jak to działa, więc nie mam prawa oceniać, czy silne zachęcanie aptekarzy do takiej właśnie formy działania przez pana prezesa Nowackiego, jest uczciwą propozycją, czy może też formą zachęcania właścicieli do podporządkowania się tym wielkim i silnym. Dla każdego wolnościowca, czy indywidualisty, to przykre rozwiązanie, gdy własny biznes podporządkowuje się komuś potężniejszemu, który teraz będzie mówił, co mam robić i będzie mnie kontrolował, a nawet nakładał kary.

 

Dowiedziałem się także studiując temat, że jest wiele rodzajów franczyz i wiele poziomów współzależności. Lecz usłyszałem w załączonym wywiadzie, że państwo i jego służby są niechętne takiemu sposobowi działania aptek i aktywnie zwalczają to.

 

A to ciekawe... władze walczą z franczyzami pod dyskusyjnym pretekstem, że apteki – franczyzobiorcy, utraciły swoją niezależność i są po prostu fragmentem dużej, nie za bardzo legalnej struktury. Nieważne, że są to biedne apteki, dla których właśnie miały być "Apteki dla aptekarzy".

 

 

Ustawa "Prawo farmaceutyczne" w zakresie działalności gospodarczej i uczciwej konkurencji, w jakiś idiotyczny sposób, odebrała część władzy i nadzoru, starej i doświadczonej UOKIK – Urzędowi Ochrony Konsumentów i Konkurencji i przekazała w ręce niedoświadczonej w zakresie działalności gospodarczej GIF – Głównemu Inspektoratowi Farmaceutycznemu.

A może nie w sposób idiotyczny tylko zamierzony. Dwie różne instytucje dbające o prawidłowy handel to rozmycie reguł i możliwość nieuczciwych działań.

 

Inspektoraty Farmaceutyczne od dawna są wrogim i znienaiwidzonym organem, a dla małych, biednych aptek postrachem. Smuga kurzu na ekranie komputera może być powodem ostrzeżenia i zagrożeniem kolejnej, niezapowiedzianej kontroli.

Duże sieci mają IF w nosie i śmieją się z ich bezsilności, schowani za barykadą prawników i biegłych konsultantów.

A ponieważ wojna już trwa, to nagle obudziły się śpiące przez lata Okręgowe Izby Aptekarskie – nieroby utrzymywane ze składek wszystkich farmaceutów. Widzą, że może coś tutaj będzie można uszczknąć dla siebie. Oczywiście, w żadnym wypadku nie dla dobra właścicieli niezależnych aptek.

Zwrócę uwagę na słowo – klucz "Okręgowe". Zarówno IF, jak i OIA. TO oznacza przynależność do niechlubnych działań niektórych samorządów terytorialnych.

Jak jakiś potentat farmaceutyczny chciał zniszczyć konkurencję, to na przykład w centrum miasta, powiedzmy na ulicy Świętojańskiej, lub Monte Cassino otwierał swoją aptekę tuż przy tej starej, istniejącej od lat, za akceptacją prezydenta i rady miasta, z przyklaśnięciem Izby Farmaceutycznej i całusem od Okręgowej Izby Aptekarskiej i spokojnie wykańczał rywala dumpingiem.

 

 

Nowa Ustawa Farmaceutyczna miała skończyć z patologią rynku leków. Kwestii, bądź co bądź, często decydującej o ludzkim życiu.

Po uruchomieniu ustawy patologie się znacząco pogłębiły. Straty państwa na samym nielegalnym wywozie leków za granicę szacowane są co najmniej na 3 miliardy złotych.

W czteroletnim okresie od działania ustawy zbankrutowało 2000 aptek. Potężnie wzbogaciły się zagraniczne korporacje, które, jak hipermarkety, opanowały dużą część rynku leków. A szefowie największych hurtowni wywindowali swój majątek do grupy najbogatszych Polaków.

O takim sukcesie nawet Balcerowicz i Lewandowski nie marzyli.

 

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że koncepcja sprawiedliwego i uregulowanego rynku farmaceutycznego w Polsce była bliska prezesowi Kaczyńskiemu. Lecz jak zawsze, mafijna straż zbudowała wysoki mur wokół PJK, a za nim szubrawcy i złodzieje, bezkarnie mieli używanie.

No ale jest jeszcze minister Ziobro... minister Kamiński. Jest ABW i jest CBA. O policji i prokuraturze to już nie warto wspominać.

 

 

Czy Polska faktycznie jest nie do naprawienia? To z tym tak się prawie sto lat temu borykał marszałek Piłsudski?

 

 

W roku 2019 napisałem serię artykułów o mafijnej strukturze wywozu leków i jak ten mechanizm działa. Wykpiono mnie i dosłownie robiono sobie jaja.

Jeden z komentatorów, który oświadczył, że sam jest właścicielem apteki/aptek, otwarcie napisał, że jestem głupi frajer i jak jest okazja to trzeba brać, a nie jęczeć.

 

Po czasie wybuchła afera przemytu leków za granice, z takimi fanfarami, że minister Ziobro osobiście przejechał do Gdańska. [C]

Wszystkie media mlaskały z zachwytu i pokazywały co chwila, jak agenci CBA wyprowadzają w kajdanach popularnego w Trójmieście playboya Macieja P. ps. "Puzon". A jego czarne Ferrari za 2 miliony zł. wywożono na lawecie na policyjny parking. Zatrzymano bodajże 37 osób. A jeszcze kilkaset trzęsło portkami, jak dostali wezwania na przesłuchanie. Niestety, nie wiem, czy również zatrzymano wyśmiewającego mnie komentatora. Zgarnięto parę milionów złotych, dolarów i euro.

Aż tu nagle, na początku roku 2020 pojawił się COVID19, wybuchła panika. Można więc było po cichu wypuścić do domów farmaceutycznych aferzystów z Maciejem P. os. "Puzon" na czele. Niech nadal jedzą, piją, lulki palą i podbijają świat.

Świat, który coraz bardziej należy do złodziei, oszustów, ogólnie – skurwysynów.

 

No i przekonałem się, niestety już nie pierwszy raz, że Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro, Mariusz Kamiński to cienkie Bolki. Za chudzi i za miękcy wobec naszej post bolszewickiej wypasionej patologii. Jak widać, mającej się dobrze również w ministerstwach i centralnych urzędach.

 

 

 

 

[X] oligopol – Oligopol forma struktury rynkowej zaliczająca się do konkurencji niedoskonałej i ze względu na siłę rynkową ulokowana między konkurencją monopolistyczną i monopolem. Rynek można nazwać oligopolistycznym, gdy tworzy go lub dominuje na nim kilku producentów, wytwarzających produkt jednorodny (cukier, chemikalia) lub zróżnicowany (samochody, papierosy). [...] Przedsiębiorcy na rynku oligopolistycznym konkurują ze sobą, aby osiągnąć jak największy zysk. W niektórych sytuacjach porozumienie się i wspólne działanie umożliwia zarobienie większego zysku niż przy konkurowaniu. Dlatego konkurenci zawiązują porozumienia, jak np. kartele [...] Jednakże w ramach porozumienia istnieje pokusa do oszukiwania, gdyż jeśli pozostali partnerzy porozumienia przestrzegają zasad umowy, to można osiągnąć większe zyski. Jeśli pozostali uczestnicy porozumienia również oszukują, to na ogół prowadzi to do wojny cenowej.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Oligopol

[A] http://wpolsce.pl/gospodarka/14473-wywiad-gospodarczy-czy-wkrotce-zabraknie-aptek-i-lekow

[B] https://wlasnybiznes.pl/co-to-jest-franczyza

[C] https://wiadomosci.onet.pl/trojmiasto/mafia-lekowa-uznano-go-za-szefa-niedawno-wypuszczono-na-wolnosc/ellvz9j

 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:12)

Komentarze

...że chcieli dobrze, ale wyszło jak zwykle. Smutny obraz rzeczywistości wyłania się z Twojego tekstu. 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1673711

Za chudzi i za miękcy.... i zawsze takie rządy będą , o jeden krok, a może dwa, do tyłu za ludzką pazernością - nie tylko w Polsce ale i w każdym innym kapitalistycznym kraju taka właśnie sytuacja ma miejsce. Alternatywą jest  rządowy franchise (forma monopolu) albo realny socjalizm.

 

Czego w notce brakuje:

Linku do ZAPPA - podsumowania efektów ustawy "Apteki dla aptekarzy" i rekomendacji Związku Aptekarzy.

Należy zwrócić uwagę, że jakiekolwiek zmiany w ustawach powinny być zgodne z  Dyrektywą 2001/83/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 6 listopada 2001 r. 

http://aptekarze.org.pl/wp-content/uploads/2021/04/Raport-ZAPPA-Apteka-dla-Aptekarza.pdf

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

AgnieszkaS

#1673713

Witaj Agnieszko

 

Nie dałem linku, bo raport jest powierzchowny i bylejaki.

Przyznam, że ja jakoś ZAPPA nie ufam.

Praktycznie w RP nie istnieje jakikolwiek poważny związek właścicieli aptek. Ludzie sobie wzajemnie nie ufają, bo konkurencja jest dzika i często nieuczciwa. I to wszystko przy bierności organów państwa.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1673716

Nie zgodzę się z twierdzeniem, że raport jest bylejaki.

Cytuję mec. Marcina Antoniaka z Głównej Inspekcji Farmaceutycznej:

 „Inspekcja farmaceutyczna zidentyfikowała dziwne i niepokojące zjawisko wykorzystywania istniejącej od wielu lat w Polsce franczyzy do obchodzenia ustawy AdA i 1 proc. I to nie jest sam problem umowy franczyzowej. Pod płaszczykiem franczyzy robi się wianuszek umów o współpracę, wynajem lokalu, doradztwo w zakresie prawnym, zarządzania, kadrowym. Wreszcie - o umowę pożyczki. Nagle okazuje się, że jeden przedsiębiorca, magister farmacji, który na pierwszy rzut oka wszedł jako franczyzobiorca, uruchamia nową aptekę, jest wmontowany w pewien zlepek stosunków gospodarczych, gdzie umowa franczyzy jest tylko kwiatkiem do kożucha. Kluczowa jest umowa pożyczki zawarta na zupełnie nierynkowych warunkach”(7)

Jest ta informacja w części VIII Raportu, "Co się nie udało",która informuje o obchodzeniu limitów i kupna aptek przez podstawione osoby.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

AgnieszkaS

#1673718

Może moja percepcja jest zaburzona przez subiektywne odczucia. Zostaliśmy dwa razy oszukani przez ludzi niby tworzących takie stowarzyszenia właścicieli. Straciliśmy w jednym wypadku parę tysięcy złotych. Od tego czasu jestem nieufny wobec takich instytucji.

Lecz intuicyjnie ufam Tobie. Więc jeżeli powiesz, że masz podstawy by twierdzić, iż oni są godni zaufania, to będę śledził poczynania i, kto wie, może nawet się zapiszę.

Raporty, obserwacje, czy analizy to mimo wszystko mało. Najważniejsza jest skuteczność działania. Czy ktoś się z nimi liczy?

Praktykując ten interes mamy mnóstwo osobistych spostrzeżeń. Ich raport tylko nas utwierdza w tym, co już wiemy. Diagnoza, przynajmniej dla mnie jest znana. Lecz chętnie bym usłyszał, jak naprawić ten rynek. Co i jak robić. To się liczy, a nie, żeby była kolejna kanapa do gadania.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1673723

Rozumiem. Człowiek raz oszukany zaczyna dmuchać na zimne. To jest normalna reakcja. Uważam, że nadal powinieneś być bardzo ostrożny i dmuchać :) 

Ale bardzo istotne jest też  bycie częścią pewnego ugrupowania, pewnej organizacji, która reprezentowałaby Twój business, Twoje rzemiosło. Zyskujesz wtedy na sile i znaczeniu, bo wstępujesz już nie sam ale pod pewnym szyldem i w grupie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

AgnieszkaS

#1673728

Ciężko to zrozumieć, a jeszcze trudniej wytłumaczyć, że rządząca Zjednoczona Prawica, niemalże stosując liberalną filozofię Balcerowicza...

Do roku 2017 wszyscy farmaceuci oczekiwali z wielką nadzieją, że wprowadzona właśnie ustawa "Prawo farmaceutyczne", popularnie nazywana "Apteka dla aptekarza" uporządkuje ten sektor służby zdrowia, poprawi nie tylko byt i status farmaceutów, osób, podobnie jak lekarze, zaufania społecznego i pozwoli na uczciwy, wolnorynkowy rozwój...
/Jazgdyni/
_________________________

Janusz,

Liberalna filozofia Balcerowicza to jest właśnie wolny rynek, czyli coś,  jak zauważyłeś, co w idealnie wyobrażanej przez nas formie nigdy w realnym świecie zaistnieć nie może. Jedynym wyjściem w sytuacji jest stworzenie państwa opiekuńczego albo zmiana systemu polityczno-ekonomicznego. To drugie nie wychodzi w grę, a państwo opiekuńcze jest realizowane na sposób niedoskonały przez rząd "pionierów" i to będący pod nieprzerwanym atakiem politycznych przeciwników z zewnątrz i od środka, w kraju. 

Mam wrażenie, że jest to temat Tobie bliski; mimo wszystko własnego planu naprawy w notce nie przedstawiłeś.

Pozdrawiam.

2*

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

AgnieszkaS

#1673715

To jest oczywiście wolny rynek. W swojej najbardziej brutalnej, animalistycznej wersji Jeffreya Sachsa. Klasyka - duży zjada małego, a na końcu przeżyją tylko najsilniejsi. To już bardziej ludzki jest wolny rynek Miltona Friedmana.

Lecz ja już od dawna nie jestem "wolnorynkowym liberałem". Można powiedzieć, wobec moich sporych wątpliwości co do ustrojów demokratycznych i liberalnych, że raczej jestem wyznawcą ekonomii barona Keynesa.

 

Pozdro jeszcze ras

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1673724

Można powiedzieć, wobec moich sporych wątpliwości co do ustrojów demokratycznych i liberalnych, że raczej jestem wyznawcą ekonomii barona Keynesa.

:)

W tym się zgadzamy, bo ja podobnie.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

AgnieszkaS

#1673727

Baron Keynes, ten który był przeciwny obciążeniu Niemiec reparacjami wojennymi po I WŚ, popierający interwencjonizm państwowy, dziś realizowany z powodzeniem przez PiS:
https://biznes.interia.pl/podatki/news-felieton-gwiazdowskiego-tym-ktorym-sie-wydaje-ze-dostaja-od-,nId,5058050
PiS miast obniżać podatki i je upraszczać wymyśla nowe obciążenia. Stymulacja inwestycji w Polsce finansowana jest z niebotycznych pożyczek, które następne pokolenia będą spłacały zasuwając za miskę ryżu (propozycja Mateuszka) lub wzorem Grecji okupiona zostanie oddaniem zasobów Rzeczypospolitej.
https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-polska-pojdzie-droga-grecji-czy-argentyny,nId,5312963

Pan Keynes, ten sam który w Bretton Woods przyczynił się walnie do powstania MFW i Banku Światowego, masońskich narzędzi opanowania Świata w imię NWO.
Przypomnijmy, że dzięki takim jak pan Keynes, U$A rękami masonów pompowało góry pieniędzy w gospodarkę Niemiec po I WŚ a niejaki H Ford jeszcze tak przed jak też w trakcie trwania II WŚ produkował silniki do samolotów i pojazdów militarnych na potrzeby niemieckiej machiny wojennej. Skutki takiej "myśli" ekonomicznej odczuliśmy i odczuwamy po dziś dzień od 1939 roku począwszy.

Moja propozycja dla pani @AS - proszę wyłączyć z jadłospisu kwasek cytrynowy.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1673735

Jestem między innymi wielką zwolenniczką interwencjonizmu państwowego, Alpako.

Proszę już więcej nie pisać podobnych bredni.

Dobranoc.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

AgnieszkaS

#1673737

Dla mnie to cały czas ten sam wątek co treść wykładów dr. Ratha, zapomnianej notki Gawriona o "firmach farmaceutycznych w służbie ludzkości", o  nieograniczonym zapotrzebowaniu społeczeństw na witaminę C, środki na erekcję ,bolące stawy kolanowe, listy reków refundowanych oraz eksperymentalne preparaty do terapii genetycznej wstrzykiwane po to by podobno łagodziły przebieg straszliwej  choroby, której się nie ma i która zabija  ofiary wypadków samochodowych oraz nieleczonych pacjentów onkologyicznych.

Nie znam się na detalach tematyki, ale idę o zakład, że za tymi największymi sieciami aptek stoją  powiązania z koncernami chemiczno-farmaceutycznymi "uszczęśliwiającymi" społeczeństwa współczesnego świata, a historia polskich drobnych aptekarzy jest jedynie wycinkiem całego obrazu na skalę międzynarodową. trochę poprzesuwaną w czasie względem innych państw..

Bliższa koszula ciału i coś czuję, że kwestia aptek zabolała Cię Januszu osobiście, tak jak niektórych kwestia braku amantadyny w polskich aptekach, bo wydaje mi się , że dotychczas  broniłeś  posunięć jedynie słusznej władzy ręka w rękę z niejakim Tezeuszem i jego kompanią. No i czekaj tylko, zaraz się dowiesz, że jesteś ruską onuca, agentem, trolem ze ścierwoneonówki , szperaczką, płatnym zdrajcą itp itd. A może nawet brzydką feministką ;-)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1673717

Sam miałem podobne skojarzenia, ale nie chciałem o tym pisać, żeby nie być znowu oskarzonym o jątrzenie. Ale skoro już o tym wspomniałaś, przyznaję, że też czekałem aż nasz_Zeus zacznie lamentować i oskarżać. Jednak czuje chyba respekt przed marynarką. Przed Tobą nie. Rewanżem kunktator... pardon, komentarorskim nie zapałał.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1673722

Szanowni Państwo,

Napiszcie sobie notkę na temat Tezeusza, skoro tak bardzo jesteście spragnieni konfrontacji, a nuż się uda i sprowokujecie go do kłótni, a później wyjdzie z tego awantura.

Autor bloga porusza dosyć poważne, a przy tym ciekawe tematy. Wasze komentarze są wyjątkowo nie na miejscu i w wyjątkowo niesmacznym stylu.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

AgnieszkaS

#1673726

Oni mnie sprowokować nie mogą ponieważ dla mnie nie istnieją. 

Pozdrawiam 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

Tezeusz

#1673730

Autor bloga porusza poważne  i ciekawe tematy, a nasze komentarze wynikają z tego co się działo i w świecie i na niepoprawnych w ciągu ostatniego półtora roku, kiedy Cię tu nie było na co dzień.

W dużym skrócie: każda uwaga czy komentarz zawierający dystans (nie mówiąc o krytyce) pod adresem posunięć władzy, zwłaszcza w kontekście naszego zdrowia, był interpretowany jako atak ruskich szpiegów, agentów, wypowiedzi płaskoziemców, idiotów, foliarzy itp itd,  a autor takiej uwagi stawał się obiektem wulgarnych i bezpardonowych ataków Nie dziw się więc, że jednoznaczny tytuł notki Janusza jak  i jego wnioski końcowe zapalają nam czerwone światełka - nie są one jednak istotą komentarza mojego ani Krispina, bo istotą jest  rola koncernów farmaceutycznych w w tym całym galimatiasie. 

W międzyczasie przeczytałam komentarz michaela-abacusa i oczywiście ma on rację zwracając uwagę na inne aspekty tego problemu.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1673731

Tematem notki Janusza nie jest Tezeusz, co się działo na Niepoprawni, vit C, Amantadyna, pandemia, wulgarne ataki blogerów,  tylko KORUPCJA w branży farmaceutycznej, zachłanni pośrednicy, obchodzenie przepisów prawa, oszustwa, tworzenie nieuczciwych monopoli, przejęcia biznesu.  Wszystko to jest przyczyną upadku właścicieli  małych i średnich aptek.

Proszę przestać trollować!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

AgnieszkaS

#1673732

Mój pierwszy komentarz zawierał  22 linijki tekstu, 18  z nich dotyczyło bezpośrednio korupcji w branży farmaceutycznej, a cztery ostatnie temu, co w związku z tym działo się na portalu - proszę sobie dokładnie przeczytać. Drugi komentarz był  próbą wyjaśnienia z czego ostatnie linijki się wzięły. Nie zamierzam personalnych wątków pobocznych rozwijać i mam nadzieję, że skupimy się na meritum.

 

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1673736

...TO PO CHOLERĘ O NIM PISZESZ??? Zakończyłoby się na dwóch uwagach, a jest już piąty kolejnych komentarz. Zastanów się, co robisz. Nie trolluj!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1673743

Nie świruj nie trolluj bo znak zapytania padnie

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

Tezeusz

#1673745

Nie świruj nie trolluj bo znak zapytania padnie

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

Tezeusz

#1673746

Nie udawaj gromowładnego.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1673783

 "...o  nieograniczonym zapotrzebowaniu społeczeństw na witaminę C, środki na erekcję ,bolące stawy kolanowe..." Etc.

Mam nadzieję, że sobie nie kpisz, podważając m.in. konieczność dostarczania chorym leków, jak powiedzmy nasercowe - bez których nie można żyć, astmatyczne - bez których można gwałtownie i szybko się udusić, czy nawet preparatów morfiny, bez których ludzie w krańcowych stadiach raka cierpieli by niewysłowione katusze.

Ale tak - potężnie rozwija się rynek leków, które nie leczą choroby, tylko poprawiają standard życia.

A mój stosunek do wielkich koncernów farmaceutycznych, które rzeczywiście stoją za wieloma sieciami aptekarskimi na całym świecie, jest chłodno negatywny. To, obok sektora wojskowego, najbardziej dochodowy i zarazem najbardziej oszukujący dział gospodarki.

"Bliższa koszula ciału..." Uczciwie się przyznając, to mi to już, excusez le mot, zwisa. Robię to jeszcze siłą rozpędu. Teraz niech następne pokolenie się martwi.

Swoje przepracowałem, zarobiłem i teraz cieszę się tym, co mam. Lecz potrzeba tropienia przekrętów nie umiera tak szybko. Chyba, że zaopiekuje się tym Alzheimer.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1673725

Nawet przez myśl mi nie przeszło podważanie  potrzeby korzystania z leków jako takich- skąd to podejrzenie? Widzę natomiast zasadniczą różnicę pomiędzy stosowaniem  niezbędnych leków, a nachalnym promowaniem suplementów diety i środków na wymyślone problemy  za pomocą reklam w mediach oraz  prowizji  dla przedstawicieli handlowych ( w tym lekarzy i farmaceutów).

Dotyczy to zwłaszcza witamin (w szczególności C),  preparatów na erekcję (z reklam wynika,,że praktycznie  wszyscy mają z tym problem) oraz środków na ból kolan. Być może zrobiłam skrót myślowy - więc wyjaśniam:- jeśli chodzi o witaminy i suplementy to , jak zresztą jest napisane na opakowaniach, nie zastąpią one właściwej diety i zamiast łykać witaminy lepiej moim zdaniem  zjeść jabłko. Kiedyś mieliśmy wymianę zdań na temat  witaminy C - przypominam jeden z artykułów To mit, że witamina C zapobiega przeziębieniu.

Co do tych  problemów z erekcją to jakiś  wymyślony problem, który raczej wynika z   pogoni za nowymi wzorcami relacji międzyludzkich  i szaleńczym trybem życia niż z rzeczywistą potrzebą, zresztą nie wierzę w aż taka powszechność tematu by uzasadnić  wszechobecność  reklam  środka na "płonący korzeń" itp.

Temat kolan z kolei przećwiczyłam na sobie i stwierdzam, że  oprócz wydania kupy pieniędzy na przeróżne zastrzyki i środki, w tym  glukozamię (oczywiście  z witaminą C)  i reklamowane kremy nie osiągnęłam żadnego efektu . Przypadkiem trafiłam na intensywną rehabilitację, która mnie postawiła na nogi, ale naprawdę poprawa nastąpiła, gdy dzięki zamknięciu siłowni i klubów fitness w ramach przekory zaczęłam intensywnie uczestniczyć w zajęciach sportowych..Wygląda na to, że nie ja jedna  do tego wniosku doszłam  - proszę sobie zajrzeć tu: Suplementy z glukozaminą i chondroityną - cudowny lek na ból kolan?

Piszesz: A mój stosunek do wielkich koncernów farmaceutycznych, które rzeczywiście stoją za wieloma sieciami aptekarskimi na całym świecie, jest chłodno negatywny. To, obok sektora wojskowego, najbardziej dochodowy i zarazem najbardziej oszukujący dział gospodarki- więc tu się całkowicie zgadzamy i to była myśl przewodnia mojego komentarza, (zastanawiam się ,czy to ja tak źle sformułowałam moje myśli, że zostały zupełnie błędnie odczytane, czy jednak nastawienie czytelnika wpływa na odbiór tego , co czyta....Uważam za istotne, aby widzieć poruszaną przez Ciebie problematykę w szerszym kontekście ogromnego wpływu koncernów międzynarodowych farmaceutycznych i ich interesów na nasze życie, w szczególności  od czasu ogłoszenia pan-demonii.

 

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1673729

Poczekaj Wiesiołku jak zobaczysz mój artykuł,  w czym także pomagała mi Agnieszka, o morderczym mega-przekręcie w USA, .

To się w głowie nie mieści, że koncerny farmaceutyczne świadomie zabijały ludzi. Zdradzę, że zamieszany jest tu również potężny koncern Johnson&Johnson - właściciel największej na świecie plantacji maku w Australii (w Stanach by im nie pozwolili).

A polscy producenci leków? Może wiesz, kiedy powstał ostatni oryginalny polski lek? A tyle mamy fabryk leków.

Najbardziej mnie śmieszy reklamowany "wspaniały" preparat (chyba nawet nie lek), który jest i na oczy i na pamięć. Zmieszano luteinę z ginko i oto mamy nowy polski, fantastyczny preparat. Ciekawe czy państwo dopłaca do takich komedii?

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1673734

co do tego, że koncerny farmaceutyczne zabijały i zabijają świadomie. Dla pieniędzy, powoli, tak by mieć ciągle  rzeszę stałych klientów. Od czasu wysłuchania wykładów doktora Ratha  pt "Kartel farmaceutyczny" ponad 10 la temu, obserwuję tę tematykę. Nie mam wątpliwości, że to, co napisałam w moich pierwszym komentarzu o związkach z propagandą promującą suplementy i leki na wymyślone problemy, wciskanie na siłę  "szczepionek", przejmowanie dystrybucji, czyli aptek to tylko różne puzzle tej samej układanki. 

W głowie Ci się nie mieści Januszu? A wogóle słuchałeś tych wykładów dr. Ratha i czytałeś wspomnianą przez mnie wielokrotnie notkę  "Koncerny farmaceutyczne w służbie ludzkości? Januszu ta tematyka jak bumerang wraca na NP od lat...a ostatnie półtora roku ogólnoświatowego cyrku jest tylko kolejnym potwierdzeniem, że tezy dr. Ratha  były , niestety, słuszne. 

Załączam linki

firmy farmaceutyczne w służbie ludzkości

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1673738

...ale większość czyta to, co chce przeczytać - czasem siadając do czytania z nieodpowiednim nastawieniem. Ja czytam, żeby się czegoś dowiedzieć. Jesli się nie dowiaduję, to daję sobie spokój. Jeśli się dowiaduję, staram się to przemyśleć. Nie wszyscy tak mają.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1673744

Wiesiołku

 

Ja prowadzę swoje badania już ponad 40 lat. tata był mądrym człowiekiem i jako lekarz wyprzedzał epokę. Nauczył mnie sceptycyzmu i pokazał oszustwa.

Parę lat temu już, napisałem o szkodliwości długoterminowej leków, które u nas zażywa około 10 milionów Polaków. To poważne leki i ustawione jako pierwszy wybór przy rodzącym się nadciśnieniu. Oczywiście to betablokery. Należy zrozumieć, że Pfitzer na tym jednym preparacie zarobił (i zarabia) więcej niż na Prozacu i Viagrze razem wziętych. Takie są dyskretne tajemnice, o których się nie mówi. A u nas WSZYSCY lekarze pierwszego kontaktu, po zmierzeniu obowiązkowo ciśnienia, gdy rezultat dotyka 140/90 zapisują właśnie betablokery. Tak się biznes przez lata kręci.

Suplementy diety i tym podobne środki medyczne to pogranicze szarlatanerii. tak samo wymyślanie nowych chorób. Cóż, jak ludzie nie mają instynktu i dają sobie wciskać kit, to co można poradzić?

 

Osobiście przebadałem wiele leków. Chyba pierwszy rozpocząłem awanturę o stosowanie metforminy (Glucophage), który w cukrzycy ma być remedium do końca życia. Dania już zakazała stosowanie tego leku. A u nas nadal jest zalecany jako pierwszy rzut w podejrzeniu cukrzycy typu 2 (daje się lek, a wystarczy zrzucić 5% wagi, trochę się poruszać i przestać przed snem objadać się batonikami i czekoladą, a cukrzyca odchodzi w niebyt. Tylko jaka to wielka strata dla koncernów! Dożywotni pacjent to skarb). Szereg innych leków, jak kiedyś Witkacy narkotyki, testowałem na sobie. Studiowałem tylko doniesienia naukowe. Wiem, że jest dobry lek na depresję. Ale jest tani i nie da się opatentować. Więc lekarze milczą.

Widzisz - nie mam czasu zajmować się suplementami, bo mnie to śmieszy. Paciorki i perkal dla murzynów. Wolę szukać dlaczego w Polsce nikt nie potrafi zrobić dobrego kimchi, a cwaniaki co nagle odkryły zalety kiszonek (o czym pisałem 20 lat temu (lactobacillus acidophilus) - kapusta i ogórki),  żądają za 330 ml buteleczkę kiszonych buraków ponad 10 zł.

Leki i oszustwa to temat rzeka. Trudno na razie określić w jak potężnym stopniu jesteśmy oszukiwani.

Porada - dzienna dawka witaminy D latem, to 10 - 15 minut na słońcu.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1673762

Wygląda na to, że po wejściu w szczegóły mamy bardzo duży % zbieżności poglądów w temacie zdrowia, leków  i koncernów.

Dożywotni pacjent to skarb - obydwoje jesteśmy tego świadomi, jak i ciemnych interesów Pfizera  i Billa G. więc poważnie pytam- dlaczego dotąd milczałeś, albo raczej stawałeś o stronie lobbystów i  ich interesów? Czy coś żle zinterpretowałam? A może dojrzewasz powoli do wyrażenia tego czego nie chciałeś wyrażać? Ja ten proces mam już za sobą, krzysztofjaw jest na rozdrożu, czyżbyś tą notką  o aptekach sygnalizował, że i Tobie się zaczyna ulewać?

Dożywotni pacjent to taki który dostanie lek, który wywoła skutek na który potrzebny będzie inny lek, który wywoła skutek na który potrzebny będzie inny lek, który wywoła skutek na który potrzebny będzie inny lek, który... Najważniejsze to dobrze zakręcić tym kołem....

Oczywiście problem polskich aptek jest bardziej złożony, ale innymi aspektami  niech zajmują się inni, np. michael-abakus.

W kolejce czeka jeszcze problem rodzimego zielarstwa  bo już mi się o ucho obiło, że ziołolecznictwo ma być tylko kontrolowane  przez odpowiednie instytucje i koncerny z patentami, oczywiście dla naszego  dobra, żebyś  niesprawdzonych przez ... (może Pfizera ??)  pokrzyw nie urwał ani ogórków kiszonych nie próbował, a w każdym razie na pewno nie przed przyjęciem szczepionki. Bo potem to może Ci nie zaszkodzą. A na pewno mniej wtedy zaszkodzą interesom koncernów i instytucji....

PS.Wyobraź sobie, że po zapisaniu się do "kadry narodowej" w kulturystyce :-)), poprawiły mi się  wyniki prób wątrobowych, spadł cukier i cholesteerol, zwiększyła wydajność płuc, ustały bóle kręgosłupa, zelżały drastycznie dolegliwości kolan, zmniejszył cellulit  i poprawiła jędrność...tu i ówdzie ;-).Bez żadnych leków oprócz wcinania ostropestu plamistego i zamiany czarnej herbaty na herbatki ziołowe -z pokrzywy, czystka, morwy itp. Jakby mi ktoś tyle obiecywał ....to bym nie uwierzyła.

PS. Co do witaminy D- jasne, że tak :-)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1673771

"Poczekaj Wiesiołku jak zobaczysz mój artykuł,  w czym także pomagała mi Agnieszka, o morderczym mega-przekręcie w USA..."

Moja rola w odnalezieniu kilku linków jest tu bez znaczenia. Nie wiem jak wypadnie Twój artykuł, ale z przyjemnością go przeczytam. Z obecną notką, a raczej z jej ogólną wymową, zupełnie się nie zgadzam. 

Pozdrawiam i życzę następnego sukcesu.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

AgnieszkaS

#1673752

Bardzo mnie ciekawi, z czym w "ogólnej wymowie artykułu" się Pani nie zgadza.

Moim zdaniem, artykuł jest bardzo trafny.

Pokazuje, że państwo nie tylko nie wspiera małych, rodzinnych aptek, ale jeszcze stworzyło przepisy i struktury, które takie małe podmioty zwalczają. Zalinkowany przeze mnie materiał z RM pokazuje, że z aptekami takimi walczy się nawet przy pomocy nierzetelnych decyzji administracyjnych.

Mnie to oburza. Małe, polskie apteki są korzystniejsze z punktu widzenia interesów klienta. Poza tym, przepisy, które stymulują doprowadzanie do bankructw małych firm, zakładanych najczęściej dużym wysiłkiem (także poważnym finansowym) ich właścicieli, to zwykłe draństwo.

Jest także aspekt ogólny. Bez klasy średniej narody są słabe i wykorzystywane przez międzynarodowy kapitał.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1673765

Pokazuje, że państwo nie tylko nie wspiera małych, rodzinnych aptek, ale jeszcze stworzyło przepisy i struktury, które takie małe podmioty zwalczają...

__________________________

To bardzo źle, że tak to Pani odczytuje. Jest to niesprawiedliwa ocena. Państwo stara się w tym resorcie zwalczać korupcje,  a jednocześnie kształtować rynek, gdzie jest zdrowa  konkurencja, która ma bezpośredni wpływ na ceny leków. Aby realnie ocenić efekty ustawy Apteka dla Aptekarza potrzebujemy trochę więcej czasu.

Polecany przez Panią program Radia Maryja obejrzałam. Obawiam się jednak, iż wywarł na mnie wrażenie odwrotne do zamierzonego. Tu, niestety, zgodzę się z wypowiedzią Janusza, który ostrzegał we wcześniejszym komentarzu aby w pełni tym programom nie ufać. 

Program RM jest jednostronny, pokazuje sytuację tylko i wyłącznie z punktu widzenia pokrzywdzonych, jak sami twierdzą, aptekarzy. W audycji nie uwzględniono żadnych wypowiedzi strony oskarżonej, przedstawicieli władz, ani też pacjentów korzystających z usług apteki.

Właścicielka pewnej apteki, która została zamknięta na podstawie tych nowych przepisów, wydaje się bardzo przejęta losem pacjentów, którzy nie będą w stanie zrealizować swoich recept lekarskich; dlatego,  dopiero po jakimś czasie, z wielkim trudem, bo musiałam przesłuchać to dwa razy, dowiedziałam się, że powodem zamknięcia apteki była współpraca tej apteki z przychodniami i lekarzami. Co to oznacza, chyba nie muszę Pani tłumaczyć. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

AgnieszkaS

#1673780

Państwo się stara, a skutki jakie są, to widać. Liczby znikających aptek rodzinnych mówią dobitnie, jak jest.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1673798

Apteki znikają, ale to wcale nie musi być zła wiadomość dla Polaków…

Z nowym raportem Grand Thorton zapoznał się serwis Money.pl. Jak referuje, od początku XXI w. do 2017 roku liczba aptek rok do roku wzrastała – średnio o 612 nowych punktów. Słupki wzrostu były nad kreską aż do uchwalenia ustawy “apteki dla aptekarzy”...

https://mgr.farm/aktualnosci/apteki-znikaja-ale-to-wcale-nie-musi-byc-zla-wiadomosc-dla-polakow/

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

AgnieszkaS

#1673831

Ale konkluzje są tutaj:

https://spidersweb.pl/bizblog/apteki-znikaja-wysokie-ceny-lekow/

W 2019 roku zniknęły w Polsce 533 apteki. To efekt nowelizacji prawa farmaceutycznego znanej jako „Apteka dla Aptekarza”. Celem rządu Prawa i Sprawiedliwości było ograniczenie liczby aptek, które zaczęły zalewać Polskę. Udało się, tylko że kosztem małych indywidualnych aptek, na czym skorzystały wielkie sieci. Miało być dobrze, wyszło jak zwykle, a hasło „Apteka dla Aptekarza” brzmi jak żart, bo czas pokazał, że to raczej „apteka dla sieciówek”.

(...)

Jak wynika z raportu przygotowanego przez Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA) w 2018 roku, rynek apteczny w Polsce wart był 34 mld zł. Jeśli chodzi o liczbę aptek, te indywidualne stanowiły 57 proc. wszystkich, ale odpowiadały za 41,1 proc. wartości rynku. Natomiast sieci apteczne ilościowo stanowiły 43 proc. rynku, ale odpowiadały za 58,9 proc. obrotów.

W dodatku sieci nadal zyskują, a ustawa „Apteka dla Aptekarza” wcale im w tym nie przeszkadza. Jak kilka miesięcy temu twierdził Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek, sieci apteczne nadal przejmują apteki, a od czasu wprowadzenia nowelizacji, 700 aptek zmieniło właściciela, omijając przepisy, a kolejne 50 przejęły zagraniczne firmy na tzw. słupy. Liczba aptek należących do sieci nadal rośnie, tymczasem małe rodzinne apteki się zwijają. PiS trochę się jednak przeliczył…

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1673875

Cześć Agnieszko!

Państwo stara się w tym resorcie zwalczać korupcje,  a jednocześnie kształtować rynek, gdzie jest zdrowa  konkurencja, która ma bezpośredni wpływ na ceny leków. Aby realnie ocenić efekty ustawy Apteka dla Aptekarza potrzebujemy trochę więcej czasu.

Bezbłędnie uchwyciłaś o co mi chodzi i jakie jest moje stanowisko. To właśnie zacytowane Twoje pierwsze zdanie. Natomiast drugie już mi nasuwa pewne wątpliwości. Dlaczego? Gdyż w Polsce dzieje się tyle spraw, procesy są tak dynamiczne i niestety negatywne, że  potrzebujemy trochę więcej czasu jest nie do przyjęcia. Mówię to z pozycji teorii zarządzania.

Nie ma już na nic czasu, by zwlekać, by się zastanawiać. Wydaje się, że do roku 2023 jest strasznie daleko, ale takie myślenie to błąd. Zjednoczona prawica kruszeje, bo ambicyjki małych ludzi wygrywają z postawą pro-państwową. Trzaskowski hoduje sobie 16 - 17 letnie Julki i baranów w obcisłych portkach, którzy za dwa lata będą mogli głosować. A przegrał z prezydentem Dudą tylko o pół miliona. Chyba nie muszę tu roztaczać wizji, co będzie, jak PIS przegra. Masz to teraz przecież w Ameryce.

Agnieszko - układy korupcyjne w Polsce ciągle są niestety potężne i brutalne. Giną ludzie. Starając się walczyć z patologią człowiek wali głową w ścianę. Mając w ręku niezbite dowody dużej korupcji w Gdyni, w jednym z ważnych rządowych urzędów, spotkałem się z kpiną prokuratora, ziewaniem ABW i postawą typu - spływaj panie - ze strony CBA. Oczywiście i urząd, którego dotyczył zarzut i władze miasta skutecznie mnie spławiały. To, że niedługo potem odkryłem sprytną śrubę w oponie samochodu, która, jak mi to wytłumaczył specjalista od wulkanizacji, była tak wkręcona, że prawdopodobnie rozerwałaby oponę, gdybym przekroczył 100 - 120 km/godz. Na szczęście jeździłem tylko po mieście, a powietrze uciekało sobie powoli. Oczywiście to są tylko moje podejrzenia. Lecz mogę wyliczyć ile w Polsce ludzi, którzy zajmowali się nie tym, co trzeba, zginęło w dziwnych wypadkach samochodowych. W tym na przykład mój bliski znajomy, który walczył w o odebranie pracownikom Stoczni Gdańskiej, kapitan ż.w. Bolesław Hutyra.

A czy hydra korupcji i układów jest tylko po stronie przeciwników? Dlaczego więc zmarły niedawno (RIP) prezydent Elbląga własnym ciałem blokował mi dostęp do prezesa JK, gdy chciałem przekazać dodatkowe informacje o przekopie mierzei.

Ci co walczą, poruszają się jakby w gęstym syropie. Wszędzie ciężko gdziekolwiek dotrzeć i nie wiadomo, gdzie się zwrócić o pomoc. I komu ufać, a kogo się wystrzegać. Na szczęście udaje się powoli budować z cienkich nitek coraz większą sieć nowych, prawych ludzi, jak to się mówi - nieumoczonych - którzy powoli znajdują sią tam, gdzie trzeba.

 

Długa historia Agnieszko. Do tego Covid. Naprawdę, nie ma już czasu.

 

Uściski

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1673883

Bardzo interesujący temat sprawowania władzy. Kiedyś, niezbyt dawno pani Zyta Gilowska zwykła mówić, że na to, aby choć trochę zrozumieć na czym polega prawdziwe sprawowanie władzy, konieczne jest rzeczywiste wejście w system władzy. To jest naprawdę niesamowity cyrk. A najtrudniejszą sztuką, prawie niemożliwą do wykonania jest uchronienie samego siebie przed wtopieniem się w ten system. Ja sam, przez ładnych kilka lat byłem szefem międzyrządowego polsko-szwedzkiego programu. Moi szwedzcy koledzy określali mnie pseudonimem "Ministerråtta" ze względu na imponujące ich zdaniem umiejętności skutecznego poruszania się w obrotach tych sfer niebieskich.

Moim zdaniem w tym przekonaniu moich przyjaciół było sporo przesady, a najlepszym dowodem na to - jest prosty fakt - do dzisiaj nie jestem aktywny w żadnym systemie władzy.

Ale sporo wiem o działaniu nie tylko systemów politycznych ale i o realnych systemach rządzenia, czyli sprawowania władzy w strukturach administracji rządowej. A to zdecydowanie nie jest to samo!

Najlepszym, choć nieco anegdotycznym dowodem tego faktu jest przezwisko nadawane ministrom przez urzędników administracji rządowej. Turyści. Tym przezwiskiem jest słowo "turysta". Ministrowie i ich gabinety polityczne przychodzą i odchodzą, nastają, zwiedzają swoje ministerstwa i zanim zorientują się o co chodzi, już kończy się ich kadencja, nadchodzi inny czas polityczny, pojawia się kolejna tura kolejnych turystów, którzy zaczynają kolejne zwiedzanie swoich ministerstw.

A realne sprawowanie władzy to procedury i jeszcze raz procedury, procedury legislacyjne, uzgodnienia resortowe i międzyresortowe, kolejne nowelizacje ustawy o działach administracji rządowej, instytucje władzy rządowej, samorządowej, ustawodawczej i sądowniczej - jednym słowem gąszcz spraw, doktryn, interesów lobbowanych przez bardzo różne instytucje po szyję zanurzone w tych, niekiedy bardzo sprzecznych interesach. A te niestety tkwią bardziej w interesach tych działów niż interesach racji stanu. Jeszcze ciekawsze są konflikty tych interesów, prawdziwa pożywka i często zasadnicze źródło energii władzy administracji rządowej w nieustannym konflikcie z turystami uważającymi się za władzę polityczną. 

Tak to wygląda, jeśli dołożymy do tego zjawisko tak zwanego trójpodziału władzy no i wreszcie konflikty przypominające swoją strukturą pole minowe zaplanowane w Konstytucji RP z 1997 roku, która stała się prawdziwymi zasiekami chroniącymi interesy komunistycznej kleptokracji ancien régime. Czyli gąszcz do szóstej potęgi. 

Post-magdalenkowi komuniści dobrze znali podstawowa zasadę absolutnej władzy każdego totalitarnego systemu - dziel i rządź - divide et impera. Dlatego wykorzystali wszystkie możliwości, by konstytucyjny system tak zwanej III RP zawierał wszelkie możliwości generowania KAŻDEGO KONFLIKTU zgodnie z pierwotnym sensem komunistycznej kleptokracji - w mętnej wodzie łowimy najtłustsze ryby, co tłumacząc na język polski brzmi znajomo - divide et impera. 

Stąd mamy mendel, a nawet kopę samorządów: - samorządów gospodarczych czyli przeróżnych izb, izby lekarskie, aptekarskie, radcowskie adwokackie, już słowa nie mówiąc o samorządzie terytorialnym imienia Rafała Trzaskowskiego w każdej gminie. 

A więc wreszcie wniosek:

Problem aptekarzy ma to samo systemowe źródło jakie ma wiele innych paskudztw i parszywych interesów gnębiących naszą Ojczyznę. Ale to nie jest polski problem z władzą, to jest problem władzy, która musi uporać się kulturą polityczną kategorii pana Sławomira Nitrasa. To jest podstawowy polski problem postawiony przez Jana Olszewskiego - Czyja jest Polska?
Tak à propos, prezydent miasta Wrocławia Jacek Sutryk przyznał doroczną nagrodę Miasta pani Marcie Lempart. [link].

___________________________________

Uwaga, umieszczę kopię tego komentarza u siebie w swoim blogu. Idealnie pasuje do mojego jak i do twojego  felietonu [link].

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1673719

Drogi, PT Michaelu-abakusie

 

Przepraszam za zwlekanie z odpowiedzią, ale najpierw musiałem znaleźć czas na przeczytanie Twojego artkułu.

Mnie obecnie bardzo niepokoi inna szatańska sztuczka, by zniszczyć nasze chrześcijaństwo, wartości i konserwatyzm.

Otóż Trzaskowski et Co. hoduje sobie (widocznie jakiś lewacki strateg go pokierował) Julki i szczawików w rurkach i farbowanych włosach, którzy już za te parę lat będą wyborcami, na swoje zaplecze. Teraz da im wszystko, czego zapragną - przyjemność za darmo i rupta, co chceta.

Jakoś nie widzę, by prawica, oraz kościół wystąpiły z atrakcyjną kontrpropozycją. Nie zapominajmy, że Trzaskowski przegrał z Dudą tylko o 500 tyś głosów.

Wg. mnie, to jest bardzo poważny problem

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1673763

Świetny materiał z głęboką analizą. Potwierdzam treści zawarte w materiale. Moi znajomi posiadający aptekę wypowiadają się w podobnym tonie..Problem wymaga wielu uwarunkowań prawnych legislacja powonna wyplywac z samego zainteresowanego środowiska.

Pozdrawiam 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

Tezeusz

#1673733

- o mafiach lekowych już słyszeliście ale o 100% podwyżkach już pewnie nie.

Ceny w aptekach ustalają przedsiębiorcy aptekowi i można je negocjować ale dobro pacjenta to ostatnia rzecz jaką biorą pod uwagę przy ustalaniu ceny.

A tu przykład oszustwa tych zachłannych osobników, choć kiedy pójdę do apteki to za każdym razem płacę trochę więcej za te same medykamenty - to jeden ciągły proces podwyżek.

Lek Hepatil cena była około 20 zł / czynnik aktywny, główny to cholina 600 mg 3 X dziennie (kupuję dla członka rodziny) - a teraz cena ta sama 20 zł tylko czynnik główny 300 mg (zmniejszyli o połowę) i aby zachować odpowiednią dawkę należy ją zwiększyć razy 2 - czyli lek de facto podrożał o 100% i kosztuje 40 zł bo tak to trzeba liczyć.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

Pytanie dziejowe o najwyższym znaczeniu - czy działacze PiS-u i Zjednoczonej Prawicy za miliony ze SKOK-ów poświęcą niepodległość Polski ?

#1673739

Dzięki za informację. Sprawdzę tę historię z Hepatilem. Nie wiem, bo lek przestał chodzić. Moze własnie dlatego, że tak podrożał?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1673764

Sprawdziłem.

Hepatil, opakowane 40 tabl. 800 mg prepatatu - 13,99 zł u mnie na półce. 

Po co więc zmyślasz?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1673774

- jestem poza domem - jak wrócę to wstawię paragon z apteki i foto opakowań - poprostu poprę komentarz dowodami rzeczowymi. Wspopmniałem że cenę ustalają przedsiębiorcy aptekowi i w woj. warszawskim u mnie chciwiec ustalił na taką jak podałem około 20 zł.

Wcześniej był lek o nazwie Essetil ale zniknął z aptek. Cena też szybko wzrastała od około 10 do 11 zł zł dwa lata temu do 14 zł w zeszłym roku ale ostania cena to 17 zł. i teraz jak mówią - nie zamawiają go i trudno go dostać. Myślę że było to wyrugowanie konkurencji z rynku.

Sprawą najważniejszą jednak była zakamuflowana podwyżka - ujęto celowo główny składnik o połowę i aby zachować normę skutecznej dawki trzeba kupić dwa opakowania.

Prawda która jednak przebija ponad wszystko to taka że nikt nie panuje nad tym burdelem aptekowym i mafiami lekowymi a najbardziej ministerstwo zdrowia które refunduje lek ( potem wstawię nazwę) - za 10 tys. złotych choć jest na rynku inny, innej firmy o takim samym działaniu za 20 złotych !

To po ujawnieniu tej prawdy został zdjęty w TVP program J.Pospieszalskiego. Czy to nie jest mafia ?
czy producent nie zaniósł do ministerstwa walizki z kilkoma milionami łapówki ? to tak dbają o budżet ?

PiS już "wisi na włosku" i lata chwila urtraci całkowicie władzę (trzech posłów wczoraj odeszło) - a wyborów już nie wygra. Wkrótce się przekonacie że mam rację. Krety w PiS-ie robią szwindle z komunistami poza wiedzą centrali i "spróchniała noga od stołka" władzy za chwilę się rozpadnie.

Kaczyński już nie mówi: "pilnujmy najpierw swoich" bo wzbudzał by tylko salwy śmiechu.

To nie przeze mnie Rząd upadnie że piszę o tym, tylko dlatego że sami prowadzą do własnej zagłady.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Pytanie dziejowe o najwyższym znaczeniu - czy działacze PiS-u i Zjednoczonej Prawicy za miliony ze SKOK-ów poświęcą niepodległość Polski ?

#1673785

Panie kolego, za przeproszeniem, ja tu nie prowadzę poradnictwa.

Napisałem, że leki drożeją? Napisałem. Napisałem, że jest straszny bałagan z lekami? Napisałem.

Więc nie zajmę się każdym indywidualnym wybrykiem producenta, czy apteki.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1673801

Skoro wisi, to nie utonie. Za to inni toną. Wiadomości o śmierci PiS-u są przedwczesne. Mam wrażenie, że te kolejne przegrupowania doprowadzą do zjednoczenie przed wyborami - bo w jedności siła. To wie każdy głupi. A po takim zjednoczeniu, które pozbiera to, co się rozsypało do kupy (jeśli zwycięży zdrowy rozsądek), efekt będzie lepszy niż się spodziewasz. Swoją drogą nie rozumiem, dlaczego się spodziewasz złego - i wyraźnie tego chcesz, bo to prorokujesz. Taka przegrana niczego  dobrego by Polsce nie przyniosła.

Notowania PiS-u spadły do 32%, ale - mimo potkniec i nasilonych ataków -  znowu wzrosły. Moim zdaniem ludzie widzą, że ten obóz nie miota się od ściany do ściany, nie zmienia poglądów jak chorągiewka. Wytrwałość to dobra cnota. Wytrwałość w czynieniu zła - jak u wierno-Tuskowców - to porażka.

Pamiętaj, że słowa mają moc. To co wypowiadasz nie jest bez znaczenia.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1673811

Skąd masz te dane  o spadku notowań PiS o 32 procent z księżyca czy się przysniło. A może nie o takie procenta tu chodzi..

Ale Putin każe się szczepic.i.....

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Tezeusz

#1673818

Rozumiem, że częste wyjazdy do Chorwacji, a to na narty "śnieżne", a to wodne (stąd tyle tu wody lejesz), źle wpływają na bieżace śledzenie sytuacji w "TymKraju", Ty Zeusie, ale mógłbyś sie nie kompromitować. Notowania podawane są co kilka tygodni, a to dane sprzed kilku miesięcy:

PiS i PO tracą poparcie, olbrzymi wzrost notowań Hołowni

Miłego urlopu życzymy. Ogranicz już pisanie na kolanie.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1673865

Jesteś agresywny,klamiesz, manipulujesz obrażasz mnie, prowokujesz do kłótni. Zgladzam Adminowi 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Tezeusz

#1673867

Nie rób tego. Niech Twoja złość wyleje się na mnie. Oszczędź Admina. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1673868

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1673747

Rebeliantko

Mnie  toniepokoi, gdy Radio Maryja włącza się do akcji, gdy już inni zrobili co trzeba.

 

Ja radiu Maryja niestety też w pełni nie ufam.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1673775

To nie był pierwszy program RM o aptekach. To był kolejny materiał. Wynika to też z jego treści. Naprawdę warto przesłuchać.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1673797

Wczoraj, przy zakupie lekarstwa dla kotki, otrzymałem w aptece lek zapakowany inaczej niż ostatnio - był w 3 razy większym pudełku. Nie pierwszy raz to zauważam. Lek, sprzedawany dotąd w szklanej buteleczce, jest teraz w plastikowym opakowaniu - w tzw listkach, które pokryte są aluminium. Malutkie tabletki na ogromnym plastikowym "listku". Przy wyciskaniu z niego trzeba uważać, żeby nie zgubić leku (powierzchnia bąbelka, w którym się chowa jest kilka razy wieksza niż pastylka). Tak oto przemysł farmaceutyczny "dołącza do walki o czyste środowisko naturalne", dorzucając kolejne tony kartonu i plastiku. My głupki mamy przestać palić węglem (redukując nasz teoretyczny wpływ na globalne ocieplenie o setne ułamki procenta), a oni będą zaśmiecać 3 razy bardziej (czyli w opisywanym wypadku o 200% procent więcej). Róbta tak dalej!

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1673749

"Wczoraj" Irlandia, "jutro" Polska.
A po niej Polin... NWO :/

https://www.youtube.com/watch?v=6Ejga4kJUts

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1673881

z zainteresowaniem, bo moja koleżanka z klasy jest w tym interesie. Interes napisałem specjalnie, gdyż prowadząc hurtownię od bardzo dawna stała się osobą bardzo majętną. W rozmowach z nią dało się wyczuć, że to "śliski" interes. Odnośnie ustaw zjednoczonej prawicy to mam dziwne poczucie, że zamiast poprawiać to wychodzi im odwrotnie. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

lupo

#1673996