Dlaczego Pospieszalski ma rację

Obrazek użytkownika Krispin
Kraj

Przepraszam za nieścisłość w tytule. Powinien on brzmieć: Dlaczego Pospieszalski ma rację, mimo że czasem może błądzić, mimo że szuka po omacku, mimo że odpowiedź może nie być jednoznaczna, mimo że jest wyzywany od antyszczepionkowców, dziennikarzy antyrządowych, czy nawet nieuków, płaskoziemców lub sowieckich sługusów? A może tytuł powinien brzmieć: Dlaczego minister Nie-dzielski dzieli Polaków? Dlaczego minister Niedzielski nie ma racji, chociaż mu się wydaje... nie, chociaż udaje, że ją ma? I dlaczego udaje, że wie, jak sobie poradzić z tym, z czym próbuje sobie poradzić – po omacku zresztą – cały świat, nie wiedząc dokładnie jak sobie dać z tym radę i co z tego wyniknie za rok, dwa lub dziesięć?

 

Znaleźliśmy się w trudnej sytuacji. Na dodatek jesteśmy straszeni i popędzani, aby jak najszybciej podjąć decyzję. Jednak w zaistniałych okolicznościach pośpiech nie jest wskazany (bo to nie łapanie pcheł), a strach sprawia, że człowiek może łatwo podjąć błędną decyzję. Jesteśmy bombardowani różnymi informacjami – pozytywnymi i negatywnymi – ale trudno z tej gmatwaniny wykrystalizować jakiś całościowy obraz. To fatalnie, bo taki obraz jest potrzebny, aby zobaczyć dokładnie punkt startu i obrać właściwy kierunek. Błędna decyzja w kwestii zdrowia nie zawsze jest jak pomyłka w trakcie jazdy, kiedy za wcześnie skręciliśmy (możemy wrócić do miejsca skrętu i jechać dalej) lub przegapiliśmy zjazd (możemy zawrócić i skręcić tam, gdzie trzeba), ale wszystko da się w prosty sposób skorygować. Tu niekoniecznie dana nam będzie szansa korekty.

 

Dlatego tak ważne są pytania, które zadają niezależni dziennikarze. Pytania, które mogą być niewygodne, które mogą się wydawać dziwne, ale na które powinno się odpowiedzieć. Niestety, zamiast tego słychać zwykle inwektywy, pouczenia, a czasem groźby. A wydawać by się mogło, że wszystkim nam chodzi o to samo, czyli o zdrowie, jego zachowanie i ochronę. Może jednak nie chodzi nam o to samo? Bo jeśli ktoś jednocześnie mówi o depopulacji (wiem, wiem, wyświechtana teza, lecz podaję ją tylko jako przykład), to może myśli o ochronie, ale... alle... alee... nie wszystkich, tylko wybranych... tylko niektórych? To w końcu też ochrona zdrowia, tyle że połączona z... segregacją – na dodatek ta segregacja jest niby przypadkowa (jak na wojnie szkody uboczne – ang. collateral damages), bo „po prostu” wyeliminowani zostaną starsi, słabsi, mniej odporni... 

 

Jak to? Jeszcze do niedawna było to nazywane eugeniką i surowo piętnowane... Słusznie – do niedawna. Ale już nie, bo jeśli chodzi o twoją skórę, to co cię obchodzi czyjaś stara matka, prawda? Dla ciebie to tylko „jedynka” w statystykach, a dla kogoś najbliższa, ukochana osoba. Dlatego tak wkurzające są „wykłady z ambony” „znawców” (w tym blogerów) – oni już się doktoryzowali (internetowo), a nawet habilitowali, choć może powinni się najpierw zrehabilitować – których teksty bardziej przypominają strzały z ambony do zaskoczonej zwierzyny łownej niż biblijny przekaz pełen miłości i troski o bliźnich, którego oczekiwalibyśmy z tej drugiej, zupełnie innej ambony.

 

Narodzie polski, wiedz, co mówi ci Chrystus – nie bądź niedowiarkiem, ale wierzącym! Odważnie mówimy, nie pierwszy raz na ambonach stolicy: nie bądźcie narodem tchórzów, miejcie odwagę myśleć! (Prymasa Tysiąclecia kardynał Stefan Wyszyński)

 

Ponieważ chodzi o zdrowie i życie – nasze i naszych bliskich – dlaczego mielibyśmy zaufać komuś, kto też nie wie na pewno? Kogoś, kto też posiłkuje się wiedzą kogoś innego, komu akurat on zaufał? Jakiegoś doradcy z tłumu innych doradców? Dlaczego właśnie on ma monopol na prawdę? Dlaczego nie możemy zadawać pytań? Wszak nie ma głupich pytań. Czy ubezpieczając samochód lub mieszkanie nie sprawdzamy ubezpieczyciela? Nie czytamy warunków polisy? Czy kupując jakiś sprzęt nie sprawdzamy warunków i okresu gwarancji? Czy wybierając uczelnię nie sprawdzamy jej renomy, nie interesuje nas kadra wykładowcza? Czy wybierając pracodawcę nie sprawdzamy jego wiarygodności, nie ustalamy warunków współpracy? To oczywiście pytania retoryczne. Dlaczego więc w przypadku kwestii tak istotnej jak nasze zdrowie mamy abdykować i nie zadawać żadnych pytań? Dlaczego mamy ufać bezgranicznie? Na zaufanie trzeba zasłużyć.

 

Nie ma zaufania instant. Można dać komuś kredyt zaufania, ale potem to weryfikujemy. Jeśli ktoś zasługuje na zaufanie, korzystamy z jego rad lub usług. Tymczasem przedstawiciele większość zawodów zaufania publicznego (chodzi o adwokatów, aptekarzy, architektów, biegłych rewidentów, doradców podatkowych, diagnostów, inżynierów budownictwa, komorników, kuratorów sądowych, lekarzy, notariuszy, psychologów, radców prawnych, rzeczników patentowych, urbanistów) zdołali już nasze zaufanie zawieść, więc... dlaczego teraz mamy zaufać lekarzom, farmaceutom i bizmesmenom (produkującym leki), o politykach już nie wspominając? To NORMALNE, że zadajemy pytania i chcemy się upewnić. Każdy, kto wmawia mi, że to jest nienormalne sam JEST NIENORMALNY. Przepraszam, jeśli to kogoś oburza. To nie jest rzucanie inwektywami. To logiczny wniosek. Odwaga myślenia – do której zachęcał Prymas Tysiąclecia chyba niektórych opuściła. 

 

I jeszcze małe przypomnienie:

  • Kiedy pojawił się wirus z Wuhan, wiedzieliśmy, że to „wirus z Wuhan”, ale potem kombinacje ze zmianami nazwy miały wymazać to z naszej pamięci. I prawie wymazały. Teraz ta sprawa wraca i palec oskarżyciela znowu wskazuje na Wuhan. 
  • Kiedyś mówiło się, że wirus „uciekł” z laboratorium. Potem ci, którzy nie przestali tego powtarzać zostali uznani za zwolenników teorii spiskowych. Teraz – kiedy poznaliśmy treść maili dr Fauciego – okazuje się, że to bagatelizował (żeby nie powiedzieć „przemilczał”), a nas upewniał, że winne są nietoperze. 
  • Kiedy wzrosła liczba zachorowań wymyślono maseczki (wcześniej wyśmiewane przez lekarzy, a nawet ministrów) oraz lockdown’y (które były ponoć konieczne). Kupiliśmy to, bo wydawało się to logiczne, a nawet jeśli nie (bo dlaczego zdrowy ma nosić maseczkę?), to zgodziliśmy się na to poświęcenie dla dobra sporawy. Teraz okazało się, że jest wiele badań wskazujących, że noszenie i nie noszenie maseczek nie wpływa znacząco na rozprzestrzeniania się wirusa (różnica wielkości błędu statystycznego), a lockdown’y nie są rozwiązaniem skutecznym – poza tym, że skutecznie zabijają przedsiębiorczość, powodując ogromne straty gospodarcze i społeczne. Wyrzucono do kosza całą wiedzę z zakresu mikrobiologii i fizjologii oraz praktykę medyczną, wypracowaną przez dziesiątki lat i zastąpiono ją nowymi teoriami maseczkowo-lockdownowymi.
  • Kiedy już wyizolowano koronawirusa (marzec 2020), standardową metodą diagnostyki stały się testy reakcji łańcuchowej polimerazy z odwrotną transkrypcją (RT-PCR). Głosy jakoby była to metoda zawodna uznano za dezinformację i sianie paniki (znowu!). Teraz wiemy, że były to sygnały prawdziwe, a  „badanie PCR może dostarczać fałszywe negatywne wyniki w wyniku problemów z zestawem testowym lub próbką”[1] (czy aby tylko dlatego???);
  • Kiedy liczba zachorowań nadal rosła (nie będę dywagował dlaczego, ale każdy myślący chyba wie, że musiały na to wpłynąć dodatki covidove, premie covidove itp) usłyszeliśmy, że jedynym ratunkiem jest szczepionka. Teraz okazuje się, że można – i należało – leczyć pacjentów dostępnymi lekami, starać się pomagać już na pierwszym etapie choroby, a nie porzucać pacjentów i czekać aż ich stan pogorszy się na tyle, że jedynym rozwiązaniem będzie szpital, respirator i... kto wie, jaki wynik. 
  • Kiedy usłyszeliśmy, że „szczepionka” jest już gotowa (a nawet kilka), pojawiło się wiele głosów zapewniających o tym, że jest to produkt bezpieczny. Teraz wiemy, że jest wiele zastrzeżeń (dzieci, kobiety w ciąży, potencja u mężczyzn, możliwość nieodwracalnych zmian genetycznych...). Niektórzy je bagatelizują, ja pytam: dlaczego użyto nazwy „szczepionka” w odniesieniu do produktu niezarejestrowanego jako „szczepionka”, a jedynie warunkowo dopuszczonego do użytku (na rok) „produktu leczniczego”? Czy nie dlatego, aby wzbudzić zaufanie i zachęcić do udziału w eksperymencie medycznym, czyli III fazie badań tego produktu? Wszyscy zaszczepieni mają być monitorowani. Czy ci, którzy nie zgłosili się po drugą dawkę też? Szczerze wątpię.
  • Kiedy rozpoczęła się ta gehenna z epidemią, dowiedzieliśmy się, że COVID-19 to „ostra choroba zakaźna układu oddechowego wywołana zakażeniem wirusem SARS-CoV-2”[1]. Teraz zaczyna się mówić o tym, że być może jest to jednak choroba układu naczyniowego (może dlatego niektórzy mają udary, inni zatory)...

 

Mało? To komu mam zaufać? I w którym momencie? Wtedy? Teraz? Czy jeszcze później? Skoro niektóre tzw. „autorytety” zdążyły już raz zmienić zdanie, to może znowu je zmienią? Kiedy widzę jak zaklinają rzeczywistość, zapewniając, że „szczepionka” jest bezpieczna, nie mogąc mieć takiej pewności (bo nikt takiej pewności na tym etapie mieć nie może), to naprawdę przypominają mi się czasy komuny i wciskanie nam kitu bez mrugnięcia okiem. Proszę o wybaczenie, że ośmieliłem się podać taki przykład, ale jest on – niestety – bardzo adekwatny. To nie kwestia mojego tupetu, ale zarozumiałości i arogancji, jaką przejawia druga strona, co sprawia, że widzę to tak, a nie inaczej.

 

 

Powrócę teraz do Jana Pospieszalskiego i jego programu. Ośmielił się w publicznej TV zadawać pytania i prezentować poglądy tych lekarzy, którzy mieli inne zdanie niż zespół ekspertów rządowych. Czy to zbrodnia? Czy raczej szukanie odpowiedzi na pytania, na które druga strona nie odpowiada? Czy to nie próba podpowiedzi, a nie destrukcji i dezinformacji? Wikipedia informuje nas w sekcji „dezinformacja” hasła „Pandemia COVID-19”, że: „kilku naukowców i ekspertów oceniło informowanie ludności jako nieodpowiednie”[2]. Naprawdę tylko „kilku”? Ja sądzę, że są ich dziesiątki (i obawiam się, że mimo zastraszania będzie ich jeszcze więcej). Naprawdę tylko o „nieodpowiednie informowanie” chodzi? Dlaczego te głosy są bagatelizowane i wyśmiewane, a pytania zbywane milczeniem? Dlaczego dziennikarze są uciszani?

 

Jesteśmy dorosłymi ludźmi. Nie można nam narzucać narracji czy żądać zmiany tematu. Dla mnie jako dziennikarza, nie ma tematu , których nie wolno poruszać. (Jan Pospieszalski, „Warto rozmawiać”)

 

Prawy i Skuteczny vel janksero pisze w swoim tekście: „Łatwo tak sobie pozować na ten ‘sznyt’ wolnościowca, na cudzy rachunek”[3]. A czyj to jest rachunek? Przecież ja też finansuję TVP - z moich podatków i poprzez płacenie abonamentu. Czy TVP jest telewizją publiczną czy rządową? Bo jeśli rządową, to co robią w niej tabuny tępych POnoKOków (z Platformy i Koalicji), marksistów z Lewicy i Biedroniówki? Dla Pospieszalskiego nie będzie tam już miejsca?

 

I dalej, nie mniej mądrze: „państwo wydaje grube miliony na promocję szczepień. (...) Dlaczego ma płacić komuś, żeby wbrew państwowej polityce zdrowotnej odstręczał obywateli od szczepień i to jeszcze tendencyjnie, bo w programie będącym osią sporu wystąpili tylko sami skrajni antyszczepionkowcy?”[3]. „Państwo”, czyli rząd, wydaje grube miliony na promocję czegoś, co nie jest „szczepionką” (patrz wyżej) i jeśli okaże się to pomyłką, to nie będzie to skucha, w której utoną jedynie pieniądze, więc może trzeba to lepiej przemyśleć, a nie zamknąć oczka i jechać, bo ci obok też jadą. Mogliśmy poznać w programie oba punkty widzenia, ale zaproszeni przedstawiciele Naczelnej Izby Lekarskiej ODMÓWILI wzięcia udziału w programie. Być może wystraszyli się, że powiedzą coś, co ściągnie na ich głowy krytykę władz, zostaną okrzyknięci „antyszczepionkowcami” i wywaleni z pracy? Gdzie tu logika? – pytam za Prawym i Skutecznym, i janksero-wnikiem.

 

I dalej: „są rozliczne możliwości prezentowania antyszczepionkowego programu, o których pisałem wyżej. Sam tutaj żadnego ograniczenia wolności słowa nie widzę”[3]. Jakbym był na zjeździe partii, której sztandar dawno wyniesiono. Nie widzę, bo nie patrzę, czy nie widzę, bo nie chcę zobaczyć? Plus męcząca maniera powtarzania tej swoistej mantry, obelgi zawartej w słowie „antyszczepionkowcy”. Każdy, kto wyrazi wątpliwość, kto zada pytanie, kto zauważy, że nie wszystko jest tak, jak to w propagandowym materiale podano – musi być zaraz zaszufladkowany jako „antyszczepionkowiec”. I ten kompletny brak zrozumienia, że ktoś popierający tę opcję polityczną może nie chcieć iść do wrogiej stacji, jaką niewątpliwie jest TVN, żeby tam napominać swój rząd, wołając o odrobinę rozsądku. Nikt taki nie chce przecież stać się częścią kolejnej nagonki totalniackiej opozycji na Zjednoczoną Prawicę. Czy to tak trudno zrozumieć?

 

Brak rady unicestwia zamiary, udają się one, gdzie wielu doradców [tam jest powodzenie]. (Księga Przysłów 15:22)

 

Dalej jest nawet śmiesznie: „na szczęście dzięki tej polityce państwa jaka jest wdrażana, widocznie trafnej, po tym długim czasie miliony Polaków korzystają dziś gremialnie z normalnego życia”[3]. Naprawdę korzystamy już z „normalnego życia”? W którym miejscu, chłopie? Może wyjdź z lasu, to zobaczysz to dokładniej. Pozory normalności. Na jak długo? Mędrcy tego świata w kitlach już zapowiadają „czwartą falę”. Niedługo. Będzie jeszcze normalniej. Może przywykniemy.

 

A już zupełnie poniżej pasa jest ten fragment: „Pospieszalski labiedzi, że zawieszenie jego programu odbija się na sytuacji materialnej jego, współpracowników i ich rodzin. Ciekawe miejsce do lamentu na temat TVP :). Dziwne. Jeśli Kurski tak słabo płacił, że trzeba latać po opozycyjnych mediach, był taki sknera, że po miesiącu bieda zagląda w oczy, to i nie ma za bardzo czego żałować”[3]. Autor tego tekstu miałby zapewniony byt w PRL-u. Mógłby spokojnie załapać się do „Trybuny Ludu” i piętnować wypaczenia rozwydrzonych gówniarzy, którym w głowach się przewraca, bo wolności im się zachciewa, bo uwierzyli, że w swoim kraju (nie „tymkraju”) mają coś do powiedzenia, że ich głos liczy się nie tylko (z wiadomych przyczyn) przed wyborami.

 

Warto rozmawiać. Warto uczyć się, jak rozmawiać, a nie pluć na kogoś, kiedy coś się nie podoba. Jest taki werset w Biblii, który mówi, że mamy postępować „niczego nie pragnąc dla niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały, lecz w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie” (List do Filipian 2:3). Dzięki temu można się czasem nauczyć czegoś od drugiego człowieka. To pozwala ustrzec się pychy, która może doprowadzić nas do zguby. Poza tym, nikt nikomu nie broni się szczepić – to indywidualna decyzja każdego człowieka i taką powinna pozostać. Zmuszanie do udziału w eksperymentach medycznych czy to dorosłych, czy dzieci jest niemoralne i niezgodne z naszą konstytucją!  

 

PS W tym tekście pominąłem świadomie kwestię strachu, która w całej tej pan-demonii-19 odegrała równie istotną, jeśli nie kluczową rolę. 

 

[1] COVID-19

[2] Pandemia COVID-19

[3] Prawy i Skuteczny vel janksero: Dlaczego Pospieszalski nie ma racji

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (głosów:13)

Komentarze

Tak sobie myślę Krispin czy nie szkoda słów, narobiłeś się, upisałeś  a ktoś postawił pałę, zapewne  nawet nie czytając. Do zabetonowanych głów i tak nie dotrzesz, a przekonanych przekonywać nie trzeba. To ciągnie się już ponad rok i kto ma rozum do myślenia już go użył.  Czy drążenie szczegółów coś da? Bo mnie po zobaczeniu takiej pały ręce opadają. Jej autor nigdy nie odniesie się do meritum Twojej notki, bo  przecież najlepszą argumentacją jaką się da zastosować jest twierdzenie, że skoro wydało się nasze miliony na szerzenie propagandy to trzeba ją szerzyć dalej  i  że jedynie słuszną linię obrała nasza partia...

Dla tych,a są tacy jeszcze,którzy jeszcze nie wiedzą co o tym wszystkim sądzić stymulującą myślenie i pokazującą temat z nieco innej perspektywy może być wczorajsza świetna notka Romka M szczepić się czy nie szczepić.

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1672708

@Kryspin  wykonał bardzo dobrą robotę, dobrą i pożyteczną. Animatorom zniewolenia i depopulacji chodzi również o to, by zakrzyczeć prawdę, zamieść pod dywan, zastraszyć i spacyfikować.

Stare przysłowie mówi: "Mądry głupiemu ustępuje" - i dlatego mamy taki świat, jaki nam serwują płaskoekranowcy i zwierzątka eksperymentalne. Najwyższy czas dać odpór i głupim nie ustępować.

Punktacjami nie należy się przejmować. Ujemne stanowią dowód na trafność diagnozy postawionej przez @Kryspin.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1672713

...ale kiedy wróciłem o północy i zobaczyłem, że Gawrion wypromował ten tekst na "top", to zdębiałem. Każdy może sobie wypisywac co chce - papier i Internet cierpliwe i przyjmą wszystko. Ale są pewne granice - logiki i przyzwoitości.

Dwoe pały były od aurora komentowanej przeze mnie notki i z Gdyni. Taki poziom.

Tekst  Romka M... rewelacyjny!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1672734

Cały szczepionkowy cyrk może się skończyć nagle. Jak wcześniej pisałam ofiarą szczepionki może paść ktoś znany na całym świecie i lubiany.

Mam wielkie obawy, że może to być np. jakiś nasz znany piłkarz, a tragedia może się rozegrać po prostu w trakcie meczu na oczach milionów widzów. Telepię się ze strachu, że coś takiego może się stać i jednocześnie modlę się, żeby nic takiego się nie stało. 

Co by było gdyby się jednak stało? Takiego zdarzenia nie dałoby się zamieść pod dywan, a cały medyczny eksperyment szlag by trafił. Potem naturalną koleją rzeczy byłoby oskarżenie i skazanie wszystkich sprzedajnych dochtorków i profesorków, polityków, dziennikarzy, szefów sanepidu. Zaś my i cały normalny świat zacząłby żyć bez ograniczeń narzuconych przez przekupnych cwaniaków.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

Alina

#1672716

A że nie był zgodny z polityką wyszczepiania to wyciszono go zmową milczenia. Pisałem o tym w moim poście tutaj: https://niepoprawni.pl/comment/1671338#comment-1671338

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1672720

dorzucić jeszcze, tak ad hoc, dwie uwagi  : (1) Państwo finansuje wiele "antyrządowych" organizacji/instytucji/etc głośno mówiących co myślą. Klasycznym  przykładem są partie polityczne. Czy casus Pospieszalskiego jest preludium do zmiany tego stanu rzeczy? Jak ma się to do naszego ustroju społecznego? Nie wiem jaki jest status TVP; czy ma ona gdzieś explicite  zapisana niezależność, a jeśli tak to w jakiej dokładnie formie. Jeżeli tak jest, to warto rozważyć problem naruszenia tego statutu przez szefostwo TVP. Ciekawa byłaby tez opinia np. instytucji oceniających media; Rady Etyki, Radiokomitetu, etc.,  no i samych dziennikarzy (tych zawodowych). Nie interesowałem się sprawą i tego nie wiem. Jak ktoś wie, niech napisze. (2) Chyba wczoraj przeczytałem informacje o nieoczekiwanym odkryciu Niemców, że tzw. białko kolca koronawirusa, które - jak oczekiwano - powinno pozostawać w miejscu szczepienia, przemieszcza się jednak w ciele pacjenta i lokalizuje w rozmaitych organach stanowiąc  zagrożenie dla jego (pacjenta) zdrowia. Zob. m.in.  https://www.salon24.pl/u/niemcy/1140892,amerykanski-wirusolog-bije-na-alarm-kolec-proteinowy-w-szczepionce-jest-toksyczny, gdzie podano oryginalne źródła.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

Waldemar Korczynski

#1672719

Pospieszalski psuł interes, wiec wyleciał.

Prawda nie ma znaczenia, gdy na stole leży więcej, jak pół bańki.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1672721

Gorzej, że  tam leży także mój i Twój udział w połowie bańki ...a  pokrycie na to dodrukowują w pustych papierach ...

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1672722

która skutecznie zabija sumienia lekarzy i ministrów

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1672727

Przeczytałem Twój wpis. Masz wiele racji. Ja skupiłem się w komentarzu do janaksero, który dotyczył TVP, choć faktycznie można było szerzej. Może napiszę coś ad vocem tekstu Józia z Londynu, bo to on jest autorem tego tekstu. 

Szkoda, że wśród nas, prawych Polaków, teraz zaczynają być zgrzyty. Walczyliśmy o wolność, wolność też głoszenia swojego zdania. Czy naprawdę takie nieporozumienia mogą nas poróżnić? Oby nie, bo wszyscy walczymy o naszą Polskę. Brzmi patetycznie? Może tak, ale warto być patriotą. J. Pospieszalski chyba takim jest i wierzę, że tak, zważywszy na jego historię pracy dla naszego kraju. 

Szczepionki są antykonstytucyjnym eksperymentem medycznym i nikt temu nie jest w stanie zaprzeczyć. Przyjmujemy coś nie wiedząc jakie mogą być długookresowe skutki uboczne. To jest normalne? Oczywiście nie! 

Zdaję sobie sprawę, że moja postawa jest dysonansem politycznym wobec mojej osoby. Najlepiej jakbym ogłosił, że szczepionki są ok. Ale nigdy nie napisałem, że jestem fanatycznym zwolennikiem obecnych rządów i jeżeli coś jest nie tak, to będę o tym pisał. Teraz piszę w postach i komentarzach. Nikt nie jest w stanie mi zarzucić, że teraz atakuję obecny rząd. Przez niemal 30 lat zawsze walczyłem o zwycięstwo PC czy później PiS-u. Tu mam czyste sumienie.

Ale teraz mam wielkie wątpliwości, bo naprawdę ta propaganda szczepionkowa już mnie drażni. Nie bierze się pod uwagę wątpliwości, które przecież są w społeczeństwie. Dlaczego tych wątpliwości nie można usłyszeć w TVP, która jest telewizją publiczną, finansowaną przez nas samych a nie telewizją prywatną? Z publicznej TVP winniśmy uzyskiwać pluralizm informacji. I to jest, winna być misja TVP. 

Pzdr

Pzdr

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1672742

Krzysztofie, nawet nie zauważyłeś  jak chore jest to, że  musisz się  "politycznie" tłumaczyć z tego  jakie procedury medyczne akceptujesz! Przecież  podobnie jak rasa, wyznanie, orientacja seksualna, stan zdrowia i  sposób leczenia jest prywatną sprawą i daną wrażliwą  teoretycznie chronioną przez RODO. A tymczasem doszło do tego, że  nasz stosunek do  produktów farmaceutycznych międzynarodowych koncernów, będących w fazie badań klinicznych, staje się DEKLARACJĄ POLITYCZNĄ!!! To jest CHORE, TOTALNIE CHORE  podejście. 

Krzysztofie nie widzisz w co się dałeś zapędzić? Na Kubie powtarzają "socialismo o muerte" -socjalizm albo śmierć, bez względu na to, że właśnie ten socjalizm niesie za sobą śmierć. A my co tu mamy: szczepionki albo śmierć? Przyjęcie zastrzyku =poparcie rządu  jedynie słusznego? Nie przyjęcie zastrzyku = zdrada państwa?

Są chyba  jakieś granice instynktu samozachowawczego? Przez lata głosowałam na prawicę, tak jak Ty, w 2105 roku władzę objął mój rząd, w 2019 też, choć już w pewnym dystansem, ale... na litość  mój rząd reprezentuje moje interesy, jest opłacany z moich podatków, ma realizować program dla mojego dobra.  A jeśli metodą drobnych kroczków podejmuje działania skierowane przeciwko mnie, cenzuruje fakty, wypuszcza przeciwko mnie aparat przymusu (za udział w zajęciach sportowych byłam ciągana po komisariatach i jeszcze mam zeznawać jako świadek  w sprawie przeciwko właścicielowi klubu fitness), odmawia opieki zdrowotnej ( nie wiem czy w  innych krajach też zlikwidowano w praktyce  publiczną służbę zdrowia pod pretekstem covida) i straszy segregacją  to to już... raczej nie jest mój rząd . Co stwierdzam z przykrością  i bez żadnych złudzeń  jakoby  dojście do władzy POKOHołowniów miało cokolwiek zmienić na lepsze. W tej tematyce oni wszyscy grają do jednej  bramki, a o POKOHołowniach wiem co sądzę to od bardzo dawna.

Nie wiem co zrobię przy okazji najbliższych wyborów. Bo  może żadnych wolnych wyborów już nie będzie? Będzie jedynie słuszna ogólnoświatowa narracja, a reszta morda w kubeł, w kajdanach na zastrzyk i do roboty póki nie padniesz, a jak będziesz próbował  uniknąć zastrzyku to zdychaj z głodu, bo nawet do roboty nie przyjmą?

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1672789

Cała opozycja, za wyjątkiem Konfederacji wspiera szaleństwo szczepienne. Oni wręcz ścigają się z PiSem w pomysłach na maksymalizację wyszczepiania. W tym jednym są aż do bólu zgodni.

W kwestii wyborów, przebąkuje się o możliwych, wcześniejszych już na jesieni tego roku. Wszystko po to, by zachować jak najwięcej stołków w obliczy spadającego poparcia dla ZP, dla tej formacji, która pęka w szwach i ledwie się trzyma steru.

Możliwym jest również scenariusz pogwałcenia ustawy zasadniczej, nie po raz pierwszy zresztą, a pretekstem może być kolejna fala-mutacja bata zwanego Cividem.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1672791

To prawda: " w tym jednym są aż do bólu zgodni.", co mnie utwierdza w przekonaniu, że  "pecunia non olet".

Tylko, że chłopcy z Konfederacji bawią się jak dzieci w piaskownicy, kłócą  i obrażają o zabawki. Przed wyborami prezydenckimi  nie potrafili się  nawet dogadać wewnętrznie z Jakubiakiem i Liroyem. Wcześniej JKM pokłócił się z Kukizem.  A na mój gust całe to towarzystwo powinno umieć przede wszystkim współpracować ze sobą zanim zacznie myśleć o odpowiedzialności za państwo. I powinno umieć się dogadać z co rozsądniejszą częścią PIS i SP, bo przecież  jeszcze nie wszyscy tam oszaleli od tego covida.

Do tego dochodzą wątpliwości co do Bosaka związane z noszeniem onegdaj teczki za Giertychem  i to nieznośne "szczęśćbożowanie" Brauna  oraz jego i JKM-a wyjazdy za wschodnią granicę. 

Nie wiem co zrobię, może się jeszcze coś wyklaruje w międzyczasie (wersja optymistyczna), a może zostanie tylko wszechogarniająca, globalna  jedynie słuszna  lewica, w tym ta pod płaszczykiem prawicy (wersja pesymistyczna). :-(

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1672799

Przeszkadza Ci incydentalny przypadek teczki w ręku Bosaka, a nie widzisz doradcy Tuska, Mateusza Morawieckiego. Nie przeszkadza Ci, że ten Giertych był w koalicji z Kaczyńskim. Odrobinę dystansu do rzeczywistości!

Kukiz godny Pawlaka i Kosiniaka, ten sam sort. Nie dziwię się, że Konfederacja takiego motylka, co to z kwiatka na kwiatek, jak wiatr zawieje nie chcieli w swym gronie. Jakubiak z mojej, może zbyt skromnej wiedzy, chciał się wybić na indywidualność w zespole. To tak jak niegdyś reprezentant Polski, znakomity siatkarz Bartman. Tylko, że w zespole nie ma miejsca dla egocentryków.

W temacie Liroya się nie wypowiadam, nie znam tematu, jak przebiegały (?) rozmowy i czym się zakończyły.

Piszesz o Konfederacji: "A na mój gust całe to towarzystwo powinno umieć przede wszystkim współpracować ze sobą zanim zacznie myśleć o odpowiedzialności za państwo." A co robi w tej chwili ZP?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1672925

Widzę te wszystkie mankamenty i to po obu, a nawet po wszystkich stronach i to nie jest takie proste....Dlatego na chwilę obecną nie wiem co zrobię i co będzie  tym decydującym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji, 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1672950

Brak promocji artykułu w tym konkretnym przypadku jest jawną dyskryminacją. Odświerzam zatem wątek, bo za chwilę zostanie zrolowany przez kolejne, nowo pojawiające się.

Piszesz na wstępie, w dodatku źle piszesz (!): "Przepraszam za nieścisłość w tytule. Powinien on brzmieć: Dlaczego Pospieszalski ma rację, mimo że czasem może błądzić, mimo że szuka po omacku, mimo że odpowiedź może nie być jednoznaczna, ..."

Pospieszalski wcale nie błądzi, nie szuka po omacku. jest dziennikarzem i wykonuje swe obowiązki wobec społeczeństwa. Zamordyzm, nie tylko maseczkowy, stosuje okupację na różnych poziomach. W tym przypadku na poziomie cenzury i zakłamania.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1672927

Pierwsza wersja tego zdania brzmiała: "Dlaczego Pospieszalski ma rację, mimo że może czasem jej nie ma"? To pewnie spowodowałoby lawinę kpin takich Teze-łuszczów. Ale codziło mi o to, że nawet kiedy nie ma się racji, a szuka się odpowiedzi, nawet kiedy błądzi się we mgle, ale właśnie szukając dobrego wyjścia, to postępuje się słusznie. Bo waro rozmawiać i szukać prawdy.   

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1672981

Cyt: "Jan Pospieszalski w swoim komentarzu wideo z czwartku odniósł się do kilku głównych problem związanych z rządowym programem szczepień w Polsce. Zwrócił uwagę między innymi na wielką trudność zgłaszania niepożądanych odczynów poszczepiennych."

"Dziennikarz wskazał też na propozycję szczepienia dzieci. Nie ma żadnych nowych badań, które pokazywałyby, że szczepienie dzieci jest wskazane. Co więcej wiadomo przecież, że dzieci przechodzą Covid-19 lekko. Chodzi więc o to, by szczepić dzieci – żeby chronić starszych. Tym samym wykorzystuje się dzieci jako „żywe tarcze”, wykonując na nich medyczny eksperyment, bo szczepionki są przecież ciągle w fazie eksperymentalnej."

Cały artykuł tutaj: https://pch24.pl/jan-pospieszalski-ostro-o-segregacji-sanitarnej-w-diecezji-sosnowieckiej/

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1672954

bo badania mają być robione akurat na polskich dzieciach, o czym pisałam już dwukrotnie między innymi tu ale przeszło bez echa. To jeszcze raz:

Poniżej dwa cytaty  z jednego artykułu na interii,  z  tego artykułu pokazującego różnicę pomiędzy traktowaniem niemieckiego dziecka, a polskiego dziecka.

Lekarz w punkcie szczepień w Niemczech podał preparat Pfizera 9-letniej dziewczynce. Kiedy mężczyzna zorientował się, że popełnił błąd, rozpłakał się. Dziewczynka trafiła do szpitala na obserwację, jej ojciec zgłosił sprawę na policję, a lekarz został zwolniony.

We wtorek Koncern Pfizer zapowiedział rozpoczęcie drugiej fazy badań klinicznych nad swoją szczepionką przeciw COVID-19 z udziałem dzieci w wieku od 6 miesięcy do 11 lat w USA, Finlandii, Polsce i Hiszpanii. 

Te "szczepienia dzieci" w Polsce to oficjalnie badania (czyli eksperyment medyczny), który akurat na naszych dzieciach ma być prowadzony, z tym, że w normalnych układach za udział w eksperymentach medycznych płaci się spore pieniądze, uczestnik badań ma  pełną świadomość w czym uczestniczy, a polskie dzieci będą nieświadome i nie otrzymają żadnych pieniędzy, Zresztą jako matka za żadną kwotę nie wystawiłabym dziecka do udziału w eksperymentach medycznych, ale to już inny temat.

Przy okazji, z lektury stron "Stop NOP" dowiedziałam  się swego czasu, że to właśnie polskie dzieci od lat są "testowane" przy okazji różnych szczepionek , często w ramach szczepień obowiązkowych, tyle, że mało który rodzic o tym wie, a jak się dowiaduje to zwykle poniewczasie, gdy chce zgłosić  poważny NOP i natrafia na przeszkody biurokratyczne.

 

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1672987

Szczepienie dzieci w sytuacji choćby małych wątpliwości dotyczących ubocznych, niepożądanych skutków ubocznych, a dotyczących ryzyka niepłodności jest wprost ludobójstwem. Bandytę niedzielnego czeka piekło, a mam nadzieję, że dodatkowo dożyję faktu postawienia go przed Trybunałem Konstytucyjnym. W tej kolejce do osądzenia istnieje wiele nazwisk z pierwszych stron środków masowej propagandy. Wcale nie na samym końcu znajdą się miejsca dla dziennikarzy, którzy w pogoni za karierą/mamoną powielają głupoty głoszone przez mafię szczepionkową.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1673015

Przesłano mi taką ciekawostkę.

http://psnlin.pl/dokumenty/Prawdziwa_tragedia_narodu_polskiego_2020_2021_walka_z_covid_19.pdf

Przejrzałem, niestety, tylko pobieżnie. Jak ktoś ma czas i ochotę, to może przejrzy dokładnie i skomentuje. Chyba warto.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Waldemar Korczynski

#1673175

Ten materiał zapisałem sobie na dysku. Będę do niego wracał w wolnej chwili. Przesłałem go również do wszystkich ludzi dobrej woli.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1673195

https://youtu.be/tVAnM0NxbUs?t=799

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1673194