Czy sensacje zastąpią trzeźwą ocenę?
Zaczynam doceniać Tuska. Bardzo mnie to bulwersuje, bo uważam go za wykapanego spadkobiercę tego, co na Pomorzu w czasie wojny nazywało się Eindeutschung – czyli całkowicie dobrowolne porzucania obywatelstwa polskiego i zaprzaństwo narodowe – podkreślam to przeciwko nagminnemu dzisiaj fałszowaniu historii, tak przecież niedawnej, gdzie twierdzi się, iż Polaków do tego zmuszano. Ja te czasy znam, bo przeżyłem okupację w Okręgu Rzeszy, Gdańsk-Prusy Zachodnie (Reichsgau Danzig-Westpreussen), zatem tam gdzie mieszkała także rodzina Tuska. I, co dodać należy: do czasów najnowszych wielu eingedeutschtów podtrzymywało kontakty z dawnymi sąsiadami niemieckimi, obecnie żyjącymi w RFN. Wielokrotnie indagowałem potomków dawnych „Niemców z wyboru”, bo na takie miano zasługują eindedeutschte, czy czują jakiś choćby niesmak z powodu tego, co uczynili wtedy ich przodkowie. Po prostu nie rozumieli co mam na myśli. I tego problemu nie rozumie dziś ponad 90 % Polaków. Dlatego Fryderyk II ma tablicę w Kostrzynie, Róża Luksemburg w Zamościu, a komunistyczne nazwy zdobią ulice wielu miejscowości. Ignorancja czy głupota. Jedno i drugie. A rezultat – stale taplanie się w bagnie naszej niesławnej przeszłości, i paskudzenie tetgo, czym powinniśmy się chlubić.
Jeśli tych spraw nie zrozumiemy i nie przetrawimy, nie zrozumiemy Tuska. Jak tamci sprzed lat, on również uważa Niemców za godny wzorzec do naśladowania, a Polaków jako ludzi niższego gatunku, którzy powinni być Niemcom wdzięczni za to, że są tolerowani i korzystają z tego, co im Niemcy zechcą oferować. W ich rozumieniu jest to praca dla nich i pod ich nadzorem i bezwarunkowe posłuszeństwo. Nie można się dziwić zatem, że Tusk dobiera sobie w rządzie ludzi mało rozgarniętych intelektualnie, za to o nadmiernej agresji, chamstwie i bezmyślnym chwytaniem wszystkiego, co on im rzuca. Dla niego, ponieważ ma on za nic naród polski, Czarzasty jest idealnym szefem sejmu i byłby wymarzonym prezydentem. Także Sikorski, ministrem spraw zagranicznych, a Trela czy ten pan od naleśników, Zembaczyński, interpretatorami myśli Tuska z kolei czerpanej ze skarbca Merza, Webera czy von der Leyen. Pod tym kątem należy oceniać wszystko co się w Polsce dzieje. Toczą się dyskusje na temat SAFE’u, Mercosur, takiego czy innego (nie)ładu, tak jak gdyby ich wynik mógł coś zmienić. Nie zmieni. Bo jedyne co mogłoby do jakieś konstruktywnej zmiany doprowadzić byłoby przywrócenie pełnej suwerenności, a to w Unii Europejskiej nie tylko jest niemożliwe, ale uznane przez puste łby naszej obecnej wierchuszki niemal za zdradę. Symboliczne dla myśli politycznej Polski Tuska jest przywrócenie do łask pana Niesiołowskiego, którego złote myśli i dynamiczna ekspresja już raz wyprowadziły go poza sferę polityki. Widocznie Tusk uznał, że wartogłowów ma zbyt mało.
Podczas gdy u nas coraz bardziej na sile przybiera adoracja świata unijno-niemieckiego, w Niemczech rodzi się to samo, co pod koniec Republiki Weimarskiej, w polityce Stresemanna, wprawdzie przeciwnika Hitlera, ale w stosunku do Polski wyznającego maksymę Katona Starszego: caeterum censeo.. nie tym razem Karthaginem..., ale Poloniam delendam esse. (a nadto sądzę, że Polska musu być zniszczona). Dzisiaj liżą łapy ci z Polski – nie Polacy – którzy stają się popychadłem Merza, a ten z kolei śmiał, nawiązując do II wojny światowej, pominąć kwestię agresji jego państwa na Polskę, stwierdzając, że wojna na Ukrainie wkrótce trwać będzie 4 lata, czyli rzekomo „dłużej niż II wojna światowa". Mało kto zauważył, że Merz skasował nie tylko agresję III Rzeszy 1 IX 1939 r. na Polskę, ale także agresję Stalina 17 IX. Wszystko układa się w jedną całość, tylko nie wolno zapominać tego, co na pamięć zasługuje. Merz widocznie ignoruje niemiecką akademicką historiografię II wojny światowej, a inspiruje się historiografią z gatunku dzieła Gerda Schultze Rohnhofa, który m.in. sugeruje, że Hitler uderzył na Polskę ze względów humanitarnych, by ulżyć rzekomo w Polsce prześladowanym Niemcom. Według Rohnhofa, to Polska sprowokowała Hitlera. odmawiając spełnienia, według generała słusznych żądań w sprawie eksterytorialnej autostrady i Gdańska. Niemieccy recenzenci są jednak dla autora tych bredni nieubłagani. Christian Hartmann w FAZ pisze: Pisma Schultze Rohnhofa na temat wybuchu II wojny światowej sprzeczne są z wynikami zasadniczych badań i nie zostały przyjęte przez naukę historyczną jako absurd i jednostronność stawiające na głowie rezultaty poważnych studiów. Inny recenzent, także na łamach FAZ – Rainer F. Schmidt – stwierdza, że Rohnhof ignoruje badania nad tak ważnym tematem i wchodzi na drogę rewizjonizmu i narracji radykalnej prawicy. Merz jako kanclerz Niemiec idzie jednak nie w kierunku jakiegoś rozliczenia z przeszłością Niemiec, gdyż musiałby uznać ich odpowiedzialność i konieczność zadośćuczynienia. O ile wywody Merza, zresztą także innych niemieckich celebrytów, są w pewnym sensie zrozumiałe, choć zarazem nie do przyjęcia, to dwuznaczne wypowiedzi Tuska, a w sprawach reparacji jednoznacznie je wykluczające, dowodzą przynajmniej dwóch rzeczy: bezdyskusyjnego posłuszeństwa wobec politycznych zamierzeń Niemiec i troski o własny, osobisty interes. Tusk musi sobie zdawać sprawę z tego, że z takim rządem jaki ma doprowadzi Polskę do takiego stanu, że nawet tacy jego adherenci jaki Zembaczyński nie zdołają zakrzyczeć opozycji. Dlatego, jak poprzednio, będzie szukał schronienia pod skrzydłami prawdziwej jego ojczyzny – Vaterlandu. Nie jest wykluczone, że zostanie szefem Europejskiej Rady Bezpieczeństwa – synekury dobrze płatnej, a mało wymagającej. Sądzę, że wszystko jednak zależy, czy uda mu się przeforsować SAFE. To zapewne warunek, bo takie rozwiązanie obezwładniłoby Polskę na lata i pozwoliło na takie umocnienie się Niemiec w Europie, że z Unii nie trzeba by występować, bo ona sama odeszłaby do historii, ustępując miejsca państwu chwilowo zwanemu EUROPA, a z czasem z dodatkiem: DEUTSCHER NATION.
Czytam na Niepoprawni.pl wiele sensacyjnych, ciekawych tekstów, zatem nie spodziewam się, by chciano czytać takie dywagacje jak wyżej, nudne, bo analizujące rzeczywistość, o której najlepiej nie wiedzieć i nie myśleć, Ale dumać jest nad czym. I nie zastąpią tego puste słowa, hasła, czy jak w kręgach zwolenników Tuska, wulgarna nienawiść. Prawda zawsze w końcu upomni się o swoje.
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 456 odsłon

Komentarze
chlubne korzenie
24 Lutego, 2026 - 15:25
Gdy szulmajster w pruskiej szkole
Dzieci polskie wziął w niewolę,
I w służalczym swoim duchu,
Wrzesińskiemu kazał dziecku
Pacierz mówić po niemiecku –
Nie uzyskał już posłuchu...
Kijem chcąc osiągniąć cele,
Wychował nam z nich – mściciele!
Kiedyś poznał Kościerzynę
I urocze Kartuz wzgórza,
Niedalekoć już do morza,
I na gdańską tę równinę.
Po pagórkach, jak po fali,
Spływaj niżej, coraz bliżej,
Aż przed tobą się rozpali
Pozłacanych wieniec krzyży –
Gdańskich wieżyc to są szczyty,
W dali morskie chryzolity...
A na wieży ratuszowej
Blask rodziny Jagiełłowej:
Postać króla z tarczą w dłoni –
Nic jej tam już nie przesłoni:
Zygmunt August w tej postaci
Świadczył wciąż kaszubskiej braci,
Że choć Niemce wściekle przeczą,
Polskość Gdańska istną rzeczą!
Na „wysokiej” czytaj „bramie”
Rzeczpospolitej znamię,
I w Oliwie, czy w Rzucewie,
Polskiej pracy śladów mnogo;
A zapytaj o to kogo –
W Polsce o tem wielu nie wie...
Szukasz, gdzie jest polska flota –
Niema jeszcze, ale będzie,
Jeśli każdy stanie w rzędzie,
Jeśli nikt się nie pośliźnie,
Służbę wierną da Ojczyźnie:
Z Mickiewiczem wzniesiem czaszę
„Miasto Gdańsk znów będzie nasze!”
Nowa Pieśń O Ziemi Naszej (fragment)
Wydanie drugie. W Krakowie
Księgarnia G. Gebethnera i Spółki.
1920
natura szczura
24 Lutego, 2026 - 20:26
Tuskowa administracja w Polsce ma się za wzorowych Europejczyków, czym stara się ukryć swoje głębokie kompleksy niższości. Pokolenie dzieci resortowych tak już ma. Aby pozyskać sobie nowych zwolenników obrzydzają każdemu polskość ile tylko się da. Tusk nawet ogłosił, że polskość to nienormalność. W tym też kierunku idą obecnie „reformy” w szkolnictwie. A za ideał Europejczyka do naśladowania i do podziwiania obrali sobie homo germanicusa, którego stawiają na najwyższym piedestale.
Prawda wygląda wręcz odwrotnie. Niemcy pozostają Niemcami udającymi Europejczyków.
To tylko mądrość etapu nakazuje im takie zachowanie. Wykolejenia słowne, takie jak ostatnio kanclerza Merza, to nie wstydliwe faux-pas, żadna gafa, a niezamierzona chwila szczerości. Niedawno jedna Niemka drugiej Niemce uświadamiała w mojej obecności, że Świnoujście jest jeszcze pod polską administracją. Ot, zapomniało się kobicie kim ja jestem.
Dla Niemców wojna trwa nadal chociaż przeszła w inną fazę. To ewolucja na miarę XXI wieku. Tak gigantyczne finansowo i czasowo programy jak SAFE, są jedynie do zaakceptowania na bazie wzajemnego zaufania i zrozumienia. Pierwszym takim krokiem do zaufania byłaby wypłata Polsce przez Niemcy odszkodowania za straty wojenne. Niemcy mają, zaraz po USA, największe na świecie rezerwy złota. Na biednego by nie trafiło. To byłby konieczny warunek wstępny do dalszego bajdurzenia o programie SAFE i o podobnych fanaberiach.
Kiedyś napisałem o incydencie.
25 Lutego, 2026 - 08:49
W łódzkim tramwaju. Dobrze ubrana Paniusia wściekająca się głośno na to że skład nie rusza z krańcówki usłyszała uprzejme: proszę Pani. Motorniczy Musi się wymienić.
Wszedł zmiennik. Skład rusza. Odetchnęliśmy. Ta dalej wyrzuca kał górnym otworem.
I nagle w naszym kierunku: cholerne Polaczki!!
W tym momencie Wszyscy zaczęliśmy się podnosić z miejsc.
Ta przerażona.
Sygnał, przystanek. Babaszon zbiega tak że mało kulasów nie połamała.
Ciekawe. Z rasy" panuf " czy jak wróciła, zaczęła opowiadać o napaści tłumu antysemitów?
Dr.brian
Nieładnie tak komentować siebie.
28 Lutego, 2026 - 08:47
Zawsze smrodek samouwielbienia.
Ale, jeśli to tak dalej pójdzie, bo gnidy są bezczelne do tego stopnia że dobrały się do"De" Kanałowi Zero. W ich rozumieniu własnemu dziecku które nagle zaczęło gryźć nogę która ich karmi.
A tu, kuku. Główni konsumenci Kanału znacznie wykraczający ponad dzisiejszy i przyszły elektorat Konfy ostatecznie widzą co się Naprawdę dzieje. I że Bestii nikt nie obłaskawi, nie przekona, nie zwycięży najzjadliwszą polemiką.
Nie tylko oni ale i wielkie grono choćby zaciekawionych ostatecznie obierze czyjąś stronę.
I podniesie" De" z ławek. Śmiem uważać- pokraczna paniusia nie zdąży spieprzyć.
Jest zbyt zajęta napinaniem cięciwy. Nie widzi że łuk Już Pęka.
Dr.brian
Proszę pisać, czytamy, czekamy na więcej
27 Lutego, 2026 - 19:46
Nie da się nie zauważać iż Mertz nienawidzi Polaków ale też gardzi Tuskiem. Co z tego będzie? IMHO Niemcy pójdą utartą ścieżką lat 30 tylko nie jestem pewny czy będzie ktoś kto stawi mu czoło i pokona go.
Mertz już otwarcie dąży do utworzenia Eurazji. Liczy ze Chiny będą dobrym partnerem - z wizją wspólnej konsumpcji Rosji ale też przekształcenia innych państw Europy w kolonie. Równocześnie ma on nadzieję że Rosja będzie zbyt słaba aby moc przeciwdziałać.
Już dzisiaj UE wskazuje konieczność budowy własnej armii, ma własną służbę zagraniczną, własny skarb i podatki. To podległe woli Niemców działanie skończy się kolejną hekatombą.
Czy US uratuje kolejny raz Europę? Nie wiem, jestem mocno sceptyczny w tej sprawie.
Trzymając Tuska jak kundla...
28 Lutego, 2026 - 13:17
Trzymając Tuska jak kundla na krótkiej smyczy z podległą mu sforą, Mertz mógł sobie nawet pozwolić na zanegowanie niemieckiej agresji na Polskę 1 września 1939 roku. I tym samym zanegował zbrodnie niemieckie na Polakach. Ale do końca nie wiadomo, czy tylko zbrodnie popełnione przez Niemców do napaści hitlerowskich Niemiec na Związek Sowiecki 22 czerwca 1941 roku? No i oczywiście po tych słowach Mertza żaden z tych kundli nawet nie pisnął!
To, że Mertz nienawidzi Polaków - to nic nowego. Podobnie jak pogarda z jaką traktuje Tuska - użytecznego idiotę, który za wszelką cenę usiłuje zaskarbić jego łaski. Przypomnieć przy tym warto, że z nie mniejszą pogardą odnosił się do głównych targowiczan dwór moskiewski.
PS Dla echte Deutsche taki Eigendeutsche to pod-Niemiec.
jan patmo
Posthitlerowsko-niemiecka, zbolszewizowana i przestępcza Unia
28 Lutego, 2026 - 20:32
Zbolszewizowana Unia Europejska upada, bo stała się nowym zbrodniczym Związkiem Sowieckim - praktycznie zarządzanym przez agenturę rosyjską i przestępców-łapowników w UE kupowanych przez wszelkiego rodzaju lobbystów, przestępców, mafiozów oraz rosyjskich zbrodniarzy płk. KBG Putina.
Także ilość zdemoralizowanego lewactwa i lewackich degeneratów niszczących tradycyjną Europę w UE jest przerażająca... W dodatku, oni wszyscy działają i interesie rosyjskich zbrodniarzy Putina, których podstawowym celem jest zniszczenie Europy - tak jak chcieli uczynić to komunistyczni zbrodniarze: Lenin czy Stalin...
Zarówno była kanclerz Merkel, jak i były kanclerz RFN Olaf Scholz są agentami sowieckimi jeszcze od okresu sowieckiej tzw. NRD. Innych sprzedajmych polityków czy dygnitarzy niemieckich Putin kupuje na pęczki dobrze płatnymi stanowiskami w rosyjskich spółkach.
Ponadto, w 2028 roku ta zbrodnicza i przestępcza Wspólnota Europejska - kontrolowana przez niemieckich agentów sowieckiego zbrodniarza Putina - zbankrutuje. Dług UE w ciągu 2 lat podwoił się i za 3 lata Bruksela nie będzie go w stanie spłacać - twierdzi Główny kontroler Unii.
Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.
Andy Andy brawo, w celu
2 Marca, 2026 - 11:20
Andy Andy brawo, w celu wypowiedź, bo mało kto zauważa, ze Unia dryfuje w kierunku systemów bolszewickiego i faszystowskiego, gdyż dążąc do zgleichszaltowania Europy by była ein Reich, ein Fuehrer ma idealny muster - w postaci hitlerowskich Niemiec i stalinowskiej Rosji. Tylko nasze małpy Tuska to durnie bez podstawowej wiedzy.