Neomarksizm liberałów. Krystiana Markiewicza słowo o obowiązującym prawie
I znowu Naród okazał się… przypadkowy. Przypadkowo bowiem wybrał nie tego Prezydenta, co POwinien.
I właśnie dlatego kompromitacja 13 grudnia robi wszystko, by dr Karola Nawrockiego przedstawić w jak najgorszym świetle.
Co prawda minęło już kilka dni i wrzask oburzenia po odmowie nominacji 46 sędziów, których kandydatury zostały przedstawione przez… neoKRS, jak z lubością powtarzają (PO)wolne me(r)dia oraz co bardziej tępi POsłowie, POsłanki i POsłaniszcza, a zatem sędziami być nie POwinni, aleć od lat wiadomo, że logika nie jest mocną stroną obecnie rządzącej ekipy, nieco przycichły, ale to nie powód, abyśmy również milczeli.
Bo przecież to, co robi Żurek, stanowi kwintesencję dialektyki marksistowskiej. Jak pamiętamy jej sens najkrócej ujął Lech Wałęsa twierdząc, że jednocześnie jest ZA i PRZECIW.
Żurek jest więc ZA nieuznawaniem sędziów powołanych na podstawie wniosku przedłożonego Prezydentowi przez KRS po 2017 r. oraz PRZECIW niepowoływaniu sędziów przedstawionych Prezydentowi do powołania przez tą samą KRS!
Logiczne, prawda?
W sukurs magistrowi Żurkowi idzie dr hab. Krystian Markiewicz, herszt Iustitii, prof. Uniwersytetu Śląskiego oraz sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach.
W wywiadzie dla polskojęzycznego Onetu wali w PKN z pozycji konstytucjonalisty:
- Prezydent Nawrocki łamie prawo?
- Na pewno działa ponad swoje kompetencje. Konstytucja reguluje uprawnienia prezydenta – może on podpisać ustawę albo jej nie podpisać, może powoływać kogoś albo odwoływać kogoś.
- I właśnie z tego skorzystał.
- Nie. W tym przypadku konstytucja stanowi wyraźnie, że na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa prezydent powołuje kogoś na urząd sędziego. I nie ma kompetencji do wydawania decyzji odmownej. Tak to nie działa.
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/sedzia-sprzyjajacy-ministrowi-...
Zatem... Markiewicz uznaje, ze neoKRS tak naprawdę jest KRS-em o której czytamy w Konstytucji.
Zatem kompletną bzdurą jest kolejne twierdzenia pana uniwersyteckiego profesora:
Przypomnę, że kiedy dwa lata temu profesor Adam Bodnar został ministrem sprawiedliwości, wstrzymano konkursy na stanowiska sędziów, nie ma żadnych konkursów awansowych. I minister Żurek kontynuuje tę politykę. Dopóki więc nie będzie zgodnej z konstytucją Krajowej Rady Sądownictwa, prezydent Nawrocki nie będzie miał kogo powoływać. I to jest ten drugi aspekt kryzysu konstytucyjnego. W efekcie w Polsce będzie coraz mniej sędziów.
op. cit.
Pomińmy dialektyczną czyli… zerową wartość logiczną wywodów Markiewicza.
Zwróćmy jednak uwagę na jego wykładnię Konstytucji.
Otóż zdaniem dr hab. Krystiana Markiewicza:
…konstytucja stanowi wyraźnie, że na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa prezydent powołuje kogoś na urząd sędziego. I nie ma kompetencji do wydawania decyzji odmownej.
A zatem prerogatywa prezydencka w tym przypadki polega tylko na możliwości podpisania uchwały KRS.
Szkoda, że Markiewicz takiej wykładni nie stosuje do art. 187 ust. 1 Konstytucji. Oto on:
1. Krajowa Rada Sądownictwa składa się z:
1)Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Ministra Sprawiedliwości, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego i osoby powołanej przez Prezydenta Rzeczypospolitej,
2)piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych,
3)czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów.
W teorii prawa mówi się o racjonalnym ustawodawcy. Innymi słowy zakłada się, że autorzy danego aktu prawnego nie byli deblami, ale doskonale zdawali sobie sprawę z tego, co uchwalają.
I jakie dany akt prawny będzie niósł konsekwencje.
Nie ma podstaw, by uznać autorów obecnej Konstytucji za idiotów.
Zatem stosujmy się do wykładni pana Markiewicza.
W Konstytucji stoi jak byk, że w skład KRS wchodzi piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych.
I tego akurat nikt nie neguje.
Ale… kto ma dokonać wyboru?
Skoro racjonalny ustawodawca wyraźnie nie wskazał, kto ma tego dokonać odpowiedzi musimy szukać w Konstytucji.
A tu zaraz na samym jej początku znajdujemy art. 4:
1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.
Brak określenia organu mającego dokonać wyboru sędziów w art. 187 u.1 pkt 2 Konstytucji oznacza tylko jedno.
Otóż stosując się do ogólnej dyrektywy z art. 4 wyboru dokonuje Naród bezpośrednio albo przez swoich przedstawicieli, a więc posłów, senatorów i wg przeważającej liczby autorów również Prezydenta.
Ewentualnie urządzane są powszechne wybory
Oczywiście pięcioprzymiotnikowe.
….
Logiczną konsekwencją powyższego wywodu, podpartą autorytetem herszta Iustitii, jest uznanie blisko 70% polskich sędziów za.. powołanych nieprawidłowo.
I to na czele z Markiewiczem. 😉
29.11 2025
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 198 odsłon



Komentarze
Tuskoidy są w amoku
1 Grudnia, 2025 - 00:31
Tuskoidy są w amoku
Prezydent ich boli
Wyją bo się w tańcu z nimi
Wcale nie certoli
Niemiec na fotelu skacze
Wierci się i pluje
Wszystko czym chce szkodzić Polsce
Karol zawetuje
Donka od początku ciągnie
Do Niemca i Ruska
Pan Prezydent nie pozwoli
Na swawole Tuska