Gramatyka polityczna

Obrazek użytkownika michael-abakus
Świat

 

Dokładnie tak jak to przewidział Jacek Emil Saryusz-Wolski - Europa skąpców chce zlikwidować Fundusz Odbudowy polskimi rękami tak, aby znowu wystawić naszą Ojczyznę na niemiecki strzał. Chodzi o to, by "Stara Europa" mogła znowu z pogardą opowiadać, że przez tę obrzydliwą Polskę niestety nie będzie żadnych pieniędzy. Przez chwilę skąpcy mieli nadzieję, że ten fundusz zawetuje polski rząd na forum Rady Europejskiej. Niestety, okazało się, że polski rząd samodzielnie prowadzi polską politykę i nie dał się sprowokować. 

Europejskim skąpcom pozostało jeszcze jedno wyjście - zablokowanie na poziomie ratyfikacji przez narodowe parlamenty państw członków Unii Europejskiej. Najchętniej znowu polskimi rękami. Jeśli nie da się do tego wykorzystać rządu, to zawsze można spróbować, posługując się antypolską opozycją, która jest już w całej Europie znana jako ekipa tanich drani, tanich niesłychanie.

Nie potrzeba mnożyć zdań. Cała Europa dobrze wie, że totalitarna opozycja może być wynajęta do każdego, nawet najbrudniejszego antypolskiego lobbingu. Pod tym względem polska opozycja jest już klasyfikowana na poziomie leninowskich "użytecznych idiotów", skaczących jak małpki na jarmarcznym druciku. Takiej dorobili się opinii. Tanie dranie, tanie niesłychanie.

Dziisiaj rano, poseł dr Michał Gramatyka, w programie TVPInfo "minęła ósma", 28 kwietnia 2021 roku, nauczyciel akademicki, który niegdyś egzaminował studenta Borysa Budkę z logiki - jasno zaprezentował polityczną gramatykę aktualnie totalitarnej opozycji.

  • Otóż, jako logik doskonały, poseł dr Michał Gramatyka zaprezentował jako logiczne założenie polskiej polityki opozycyjnej to, że polska demokratyczna większość parlamentarna, a w szczególności Mateusz Morawiecki jest ugrupowaniem oszustów, z którymi  w żadnym wypadku nie wolno prowadzić żadnych rozmów, ani układów, nie wolno wchodzić w żadne kompromisy, ponieważ teraz w Polsce rządzą oszuści i złodzieje, a każdy układ z nimi jest zdradą.
    (To nie jest cytat, lecz streszczenie wypowiedzi)

No cóż. Cała reszta jest konsekwencją takiego założenia. To jest zwykła gramatyka takiej logiki. Z założenia, że Światowid jest oszustem, wynika, że Światowid oszuka.

A jaki jest skutek takiej logiki?

Jeśli w wyniku głosowania Polska ratyfikuje Europejski Fundusz Odbudowy, to będziemy mogli z tego funduszu korzystać, zachowując dostęp do refinansowania kosztów tego funduszu z innych źródeł. A totalitarna opozycja wyjdzie na idiotów.

Jeśli w wyniku głosowania Polska nie ratyfikuje Europejskiego Funduszu Odbudowy, to Europejski Fundusz Odbudowy padnie, a może nawet i nie, to jednak nadal Polska i Polacy będą mieli dostęp do innych, tańszych źródeł finansowania. Wszystko wskazuje na to, że w razie potrzeby będziemy mogli współfinansować nie tylko polskie programy inwestycyjne. A Polska skorzysta na tym interesie, posługując się rękami antypolskich zdrajców, tworzących totalitarną antypolską opozycję, która jeszcze bardziej wyjdzie na użytecznych idiotów.

Taka jest prawda, ponieważ akurat tak się składa, że rating Polski na rynkach finansowych jest znakomity i polski interes polega na tym, by do tych pieniędzy nadal mieć dostęp, a najlepiej by było, by finansowe warunki tego dostępu były możliwie najlepsze.

Mówiąc brutalnie - tańszy pieniądz jest lepszy od droższego. Problem jest gdzie indziej. Przy liczeniu rzeczywistych kosztów pieniądza konieczna jest pełna kalkulacja, w której policzone są nie tylko koszty bezpośrednie, ale także to, ile można na tych pieniądzach zarobić.

Bilans planowanych przychodów i rozchodów. Do tego dodam jeszcze, że w strategicznym bilansie finansowym kosztem, albo źródłem straty mogą być nie tylko pieniądze ale i inne aktywa, zwane często aktywami niepieniężnymi. A troszkę mniej prymitywny poziom analityczny wskazuje na to, że do aktywów, które realnie funkcjonują w międzynarodowej konkurencji finansowej, należą aktywa polityczne - ponieważ wliczane są do ratingu konkretnych gospodarek narodowych, co bezpośrednio wpływa na przyszły koszt pieniądza.

To jest teoria. A praktyka jaka jest, taka jest. Otóż polski rząd ma w zanadrzu bezpośredni dostęp do bardzo wydajnych źródeł finansowania, z pewnością tańszych od europejskich. Więc pieprzona czerwona gwardio niemiecko-rosyjskich sługusów, głosujcie sobie przeciwko polskiej racji stanu. Jak chcecie. A wszelkie wrogi, idźcie poza nasze polskie progi

 ______________________________________

Totalitarnym PO, PSL, Lewicy, żadnej Hołowni, Konfederacji ani ich ideologii
nie tylko nie należy powierzać żadnej władzy,
ale po prostu niczego, nawet złamanego grosza!

* * *

następny - poprzedni

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:19)

Komentarze

 

Dziękuję mmkkmmkk za link.

 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

michael

#1669907

zgadzam się, ale... zawsze to "ale" :)

Z przedstawionej analizy wynika, że najlepszym rozwiązaniem byłoby przeciąganie sprawy - podobnie jak z przyjęciem euro. Wtedy okazałoby się, jak postąpią inni. Są w UE kraje, które zaczną naciskać, bo potrzebują kasy. A w razie obalenia FO zaczną pewnie krytykować Niemcy - albo tego, kto uśmierci ten pomysł.

Można już dziś pozyskiwać pieniądze na kredyt w celu wspomożenia gospodarki w wyjściu z zapaści, ale (no właśnie)...

1. Trzeba uważać, z pozyskiwaniem środków już teraz (z innych źródeł), bo jeśli FO zostanie przyjęty, będzie to kolejny kredyt, a zbyt dużo kredytów wiemy do czego prowadzi;

2. Trzeba mieć dobry plan, jak te pieniądze najlepiej wykorzystać, bo można je zmarnować, a kredyt trzeba będzie spłacić. Taki plan nie może powstawać w zaciszu gabinetów, bo nasi politycy nie raz już udowodnili, że mają też głupie pomysły. Nie rozumiem, dlaczego nie debatuje się publicznie o tym, na co przeznaczyć pieniądze z FO (czy innych źródeł), a jedynie o tym, czy wziąć, czy nie wziąć;

3. w związku z powyższym dobrze się dzieje, że rząd rozmawia z opozycją (co jest krytykowane - nie rozumiem dlaczego). Rząd nie może trwać w oblężonej twierdzy i sam wszystko wymyślac, bo (o ccym już wspomniałem) nie zawsze są to pomysły genialne. Poza tym dobrze wciągac opozycję do rozmów i:
- dowiadywać się, czego konkretnie się domagają (wcale nie oznacza to, że na wszystko trzeba się zgadzać);
- trzeba dzielić się odpowiedzialnością za pewne decyzje (a to dobra metoda)

4. Opozycja pokazała, że potrafi robić wolty o 180 stopni, bo przecież Borys oskarżał rząd o to, że zamierza zawetować FO i jest to nieodpowiedzialne. A kiedy rząd poparł ten pomysł, TOTALNIACY chcą głosować przeciw. To nie hiPOkryzja i schizofrenia w jednym. Dlatego niech się określą. Trudniej im będzie później twierdzic, że mówili co innego.

Poniżej słowa Budki w "nieco" zmienionej wersji - nazwiska się zmieniły :)

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1669919

Ale im więcej wiemy i potrafimy, im więcej rozumiemy i mamy doświadczenia, im  bardziej jesteśmy przygotowani do rozwiązywania trudnych problemów, im więcej kryteriów podejmowania decyzji jesteśmy w stanie ogarnąć tym mniejsze będzie ryzyko decyzji, które podejmiemy. Ale ryzyka nigdy nie da się wyeliminować, zawsze będzie, większe, albo mniejsze, ale nigdy nie będzie zerowe.

Dlatego konieczne jest wyeliminowanie tej totalitarnej opozycji, która jak twierdzi, robi za opozycję totalną, czyli taką, która żąda od rządu wyłącznie decyzji wyłącznie bezbłędnych, z których nie może być obciążona żadnym ryzykiem. Oni chcą aby każde ryzyko każdej decyzji było równe zeru. Nie istnieją decyzje o zerowym ryzyku, nie istnieją decyzje bezbłędne. Dlatego żądania opozycji są niemożliwe do spełnienia. Dlatego takie żądania są tylko i jedynie dywersją, dezinformacją i destrukcją.

 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

michael

#1669937

M.in. federalizacja Unii pod zarządem niemieckim.

A czym to grozi? Oto ku czemu zmierzamy:

https://medianarodowe.com/2021/04/28/organizacje-lgbt-dostana-prawie-2-mld-euro-parlament-europejski-zatwierdzil-program/

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1669934

Jest prawdziwym, realnym i doskonale znanym zagrożeniem, które pojawiło się razem z pojawieniem się Unii Europejskiej, a nawet zanim powstała ta cacana Unia. Imperialne plany niektórych europejskich państw są wręcz ich cywilizacyjną naturą. Trudno traktować takie strategiczne plany w kategorii jakichkolwiek aktywów albo pasywów, jest to jednak wręcz poetycka przenośnia, podobna do potraktowania kamienia u szyi jako pasywa niepieniężnego.

To zjawisko ma jednak bardziej złożone korzenie i motywy, czasem warto mówić, że jest to marksistowska idea prawdziwego komunizmu. Intrygujące jest na przykład to, że Feliks Koneczny włączył do grupy nowożytnych cywilizacji turańskich, czyli podobnych do mongolskiej satrapii Dżyngiz Chana niemieckie społeczeństwo Prus, rosyjską społeczność Cesarstwa Rosji i późniejszej komunistycznej satrapii sowieckiej Rosji.

Można z całym spokojem mówić, ze wielkie imperium Eurazji od Lizbony do Władywostoku było jawnym marzeniem Karola Marksa i fundamentalnym planem marksizmu-Leninizmu Włodzimierza Lenina, tylko powtórzonym w "Traktacie z Ventotene" Altiero Spinellego. Jest to imperialna polityka Niemiec i Rosji, w której nigdy nie było żadnego miejsca dla Polski.

Między Niemcami a Rosją nigdy Polska nie ma żadnego prawa do  istnienia. W dwudziestym wieku nasza Ojczyzna w najlepszym przypadku była pokracznym bękartem traktatu wersalskiego albo państwem sezonowym. Tak jest do dziś. Polska albo będzie państwem poważnym - albo jej wcale nie będzie. Gdy widzę rozjarzone oczy Borysa Budki, gdy słyszę jego histeryczny krzyk, w mojej wyobraźni słyszę zew HaKaTy. Polska totalna opozycja realnie robi wszystko, by zniszczyć Polskę, by objąć władzę nad jej trupem. 

Ciągną i szarpią postaw sukna czerwony, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw na około. A oni z księciem Borysem i czarnym tłumem totalnej opozycji...

"Państwa Europy powinny być potajemnie sterowane w kierunku superpaństwa"

[linkDocent zza morza pokazał wypowiedź pana Jeana Monneta z 1952 roku jako jedno z wielu ostrzeżeń. Taki jest szatański plan realizowany przez środowiska europejskiej władzy politycznej i finansowany wielkimi pieniędzmi. Jeśli mamy pozostać Polską w Chrystusie - musimy działać skutecznie, musimy działając - myśleć strategicznie.

Przypis:
"UWAGA NA TRYBUNAŁ SPRAWIEDLIWOŚCI UE"  (9.08.2018 r.)

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

michael

#1669939

Brawo!!! Dziękuje.

Za głoszenie podobnej tezy zostalem 2-3 lata temu wykluczony przez media głównego nurtu jako niebezpieczny oszołom.

Powodzenia!

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Rafał Brzeski

#1669971

Nawet 10 lat temu nie uważałem stawiania takich tez za oszołomstwo. Wręcz przeciwnie. Może dlatego już wtedy zauważyłem pana pracę i stawiane tezy, które zawsze uznawałem za ważne i wręcz niezbędne w procesie wychowania i kształtowania powszechnych postaw oraz intuicji społecznej, że opublikowałem skrypt, zawierający ówczesne sformułowanie tych tez. Poniżej są dwa tytuły i linki do tej publikacji:

Rafał Brzeski "Wojna informacyjna" (Skrypt - Część 1) (21.10.2011) [link]

Rafał Brzeski "Wojna Informacyjna" (Skrypt - Część 2)
(21.10.2011) [link]

Dla ilustracji umieszczę niżej jeden z moich komentarzy pod tekstem pierwszej części tego skryptu.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

michael

#1669980

tak, jak On pisze, zupełnie, że dziwi, że reżim III RP, tak łatwo oszukuje całe polskie społeczeństwo. Po prostu, prawda jest nieinteresująca, szczególnie dla tak zwanych fachowców.

Szczególnie ci, którzy mają moralny obowiązek, robiąc to co robią, nawet tylko w malutkiej skali, nawet gdy ich działalność ogranicza się do forum dyskusyjnego na klatce schodowej, albo nawet pisząc artykuły do gazetki ściennej wieszanej w piwnicy, nawet tacy Rodacy, mają obowiązek szukania prawdy, mają obowiązek robić porządnie to, co robią...

Kiedyś, dość dawno, dziwiłem się, gdy widziałem, jak amerykańskie dzieci, pisząc artykuły do szkolnej gazety, traktują swoje zadanie z tak ogromną powagą. Dopiero później przyszło zastanowienie. Przecież to tylko w Polsce, przecież to tylko w Krajach post-komunistycznych wszystko było i jest na niby.

W krajach przesiąkniętych komunizmem nic nie jest naprawdę, wszystko jest makietą z GW-na. Nieprawdziwe i infantylne relacje publiczne, koncesjonowane organizacje społeczne, podstawieni dziennikarze, nawet agenci wpływu, to tylko gównojady.
Po co wiedzieć jaka jest prawda, kiedy i tak wszystko jest na niby?

Tylko jeden Dziwisz jest prawdziwy.
Chociaż?

[link do tego komentarza] - 21.10.2011

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

michael

#1669982

Oto przejaw myślenia o państwie jako o wspólnym dobru. A te prawdziwe mężynie... mężydła... a może mężony stanu... Jedno jest pewne - u większości w stanie jest sporo (centymetrów) i są w stanie... wiecznego pobudzenia!

Strajk Kobiet postawił Lewicy ultimatum. Mają dobę albo…

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1669974

Czytając mój tekst, mogło by się komuś wydawać, że powtarzam argumentację pana Zbigniewa Ziobro i jego małej partii zwanej "Solidarna Polską". Chodzi o względnie łatwy dostęp do tańszych źródeł. [link]. Otóż argumentacja pana Zbigniewa Ziobro jest błędna, a moja teza jest po prostu inna.

Otóż pan Zbigniew myśli o kredycie, którego rozliczenie przebiega na podstawie kalkulacji zapotrzebowania na gotówkę harmonogramu spłat. To jest po pierwsze statyczny sposób myslenia, a po drugie polega na sięganiu po pieniądze tylko z kredytu. To nie jest dobry sposób myślenia.

Dlatego proponuję coś innego - nie myślę o kredycie, ale o strategii dynamicznego finansowania. W moim zwięzłym felietoniku nie mogłem opisywać idei takiego sposobu "strategicznego programowania". Zapisałem to tylko w jednym zdaniu. Cytuję: "Przy liczeniu rzeczywistych kosztów pieniądza konieczna jest pełna kalkulacja, w której policzone są nie tylko koszty bezpośrednie, ale także to, ile można na tych pieniądzach zarobić."

Mogę zaproponować taki program pożyczyć 100zł zarobić na tej setce 12% miesięcznie i płacąc raty spłaty pożyczki 2% miesięcznie. To jest możliwe

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

michael

#1669986

  Witam! Zgadzam się z Twoją retoryką. Ważne, aby z tej dużej kasy wytworzyć dobra, które przyniosą dużo stale rozmnażających się owoców. Wczoraj przypadkiem rozmawiałem z radnym Totalnych, który mnie zaczepił w markecie agresywnym pytaniem" zaś twój Morawiecki będzie rozwoził kasę w reklamówkach dla swoich?" Odpowiedziałem-" tak jak wy chcielibyście całą kasę przeznaczyć samorządom i po prostu przejeść, jak to zrobił wasz Tusk, nawet przejadając emerytom OFE". Zrezygnowałem z dalszej rozmowy, bo facet był czerwony ze złości i nie chciałem publicznej awantury. Boli, że lokalna totalnej opcji sitwa samorządowa myśli li tylko o swojej kieszeni.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1669990

Albo sądzi przeciwnika politycznego według siebie, albo ktoś im wmówił, że Mateusz Morawiecki jest złodziejem i rzeczywiście będzie rozdawał ukradzione pieniądze swoim kumplom w reklamówkach. Sądząc po jego złości, myślę, że jedno i drugie. 

W końcu złodziej łatwo wierzy, że ktoś inny także jest złodziejem.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1669992

Jakbyś mi to z ust wyjął :) Ale jest jeszcze trzecia możliwość: po prostu chcą, żeby wszyscy uwierzyli, że Morawiecki też jest złodziejem, bo przecież "\wszyscy są tacy sami". A w tłumie złodziei łatwiej się ukryć (i złodziej może udawać, że w sumie nie jest taki zły). Nie są tacy sami. Zawsze reaguję w ten sam sposób. Nie są tacy sami. Tak jak TVN nie jest "taki sam" jak TVP, co zresztą opisałem w tekście: W poszukiwaniu drugiego DNA  

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670006

...lichwie międzynarodowej - to sam uczynił siebie złodziejem.
To nie jest sprawa wiary.

Zasadniczym celem proponowanego funduszu, nie jest odbudowa gospodarki po pandemii a stopniowa destrukcja suwerenności państw narodowych i rozszerzenie kompetencji władz unijnych do wywierania bardziej skutecznej presji na państwa, nawet w tych dziedzinach, które nie są traktatowo przyznane Komisji Europejskiej.

Dziś Polska, ponosi konsekwencje nieodpowiedzialnych decyzji prezydenta Lecha Kaczyńskiego i PiSu.

Dzięki traktatowi lizbońskiemu, nie jest krajem decyzyjnym w Unii.

Co więcej jest krajem na którym próbuje wymusić się realizacje destrukcyjnych moralnie i narodowo postulatów ideologicznych dotyczących zwłaszcza rodziny, moralności, edukacji i wychowania, organizacji systemu sądowniczego itp.

Dramatem naszego kraju jest podporządkowanie polityki państwowej polityce partyjnej. To smutne dziedzictwo mentalne okresu socjalizmu, gdzie państwo było podporządkowane interesom partii komunistycznej. Niestety ten paradygmat myślenia o polityce pozostał niezmienny i świadczy tylko, że nadal jesteśmy , w strukturach myślenia o państwie, narodem postkomunistycznym.

https://prawy.pl/113865-pelzajaca-utrata-suwerennosci/

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-5

Verita

#1670010

...bo nie chciałbym tego nazwać dosadniej. A może celowo przypisujesz całą winę za podpisanie traktatu lizbońskiego prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i PiS-owi? To naprawdę podłe.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670014

A ja muszę się częściowo zgodzić z Veritą. Oczywiście nie z jej insynuacjami. Otóż przed podpisaniem Lizbony trzymałem kciuki i wstrzymywałem oddech. Pamiętam jakby to było dzisiaj. Myślałem że było oczywistym dla wszystkich że podpisanie jej będzie pierwszym i ogromnym krokiem oddawania niezależności Polski. Od tego momentu nie ma już drogi powrotnej za wyjątkiem rozpadu Unii co nie jest alternatywą.

Kiedy mydlono oczy o jakiejś Joaninie w zamian, byłem przekonany że kto jak kto, ale prezydent Kaczyński tak płytkiego knowania nie kupi. Wiadomo przecież że 10 lat minie jak z bata strzelił i po Joaninie. Czym to jest naprzeciw setek lat które Polska powinna jeszcze pozostawać niepodległą? Trzymałem więc kciuki i czekałem na veto. 

A jednak podpisał. W moich oczach NIC tego nie usprawiedliwia i nie usprawiedliwi. Teraz musimy wić się jak w sieci i cały czas szukać sposobu by choć na chwilę złapać powietrze. Na chwilę i co chwilę. Czy rezultat podpisania Lizbony nie powinien był być oczywistym dla kogoś kto reprezentuje naród? W tym momencie straciłem do Kaczyńskich zaufanie. Nie rozumiałem dlaczego nie zdobyli się na odwagę. Jednak szybko okazało sie co nimi wtedy kierowało.

To jest mój wniosek, ale jak do tej pory nikt mnie nie przekonał że się mylę. Otóż wkrótce po podpisaniu Lizbony prezes Kaczyński ogłosił wczesne wybory. Nagle wszystko stało się jasne - chodziło o władzę. Prezes doskonale zdawał sobie sprawę z tego że większość społeczeństwa jest za praktycznie bezwarunkowym członkostwem w Unii, a więc veto traktatu mogło by bardzo moco zaszkodzić wygraniu wczesnych wyborów które już po cichu planował. Poświęcił więc... Polskę?

Pozwolę sobie sparafrazować Churchilla: stracili honor a wybory i tak przegrali.

Dla mnie osobistą tragedią jest to, że wciaż nie ma dla PiSu alternatywy. Że wciaż muszę na nich głosować.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1670433

A argumenty są słabe, wręcz kiepskie, a niektóre wcale nimi nie są.

Na przykład, fraza tytułowa:
- Morawiecki sam zaciągnął się do służby lichwie międzynarodowej, to sam uczynił siebie złodziejem.

To wcale nie jest argument ale insynuacja lub nawet pomówienie, prowadzące do obelgi. Łatwo powiedzieć o kimś, że jest złodziejem. Dużo trudniej pokazać, że to jest prawda albo nieprawda. Aby jednak pokazać, że ta wypowiedź jednak jest tylko obelżywą opinią podam, jako argument tuzin wybranych przez Marylę informacji [link]. Tego tuzina nie wybierałem ani nie selekcjonowałem, po prostu cytuję jak leci, pierwszych dwanaście pozycji po kolei.

Polska ma największą dynamikę produkcji przemysłowej w historii
Tomanek: wzrost produkcji sprzedanej przemysłu w kwietniu wyniesie ok. 40 proc.
Analitycy PKO BP: wraz ze zniesieniem obostrzeń w Polsce nastąpi boom konsumpcyjny
Pekao: marcowa dynamika wzrostu sprzedaży detalicznej jedna z najwyższych w historii
W kwietniu wskaźniki koniunktury w większości obszarów były na lepszym poziomie
Gniazdowski z PIE: w kwietniu wzrost sprzedaży detalicznej powyżej 20 proc.
GUS: Sprzedaż detaliczna z silnym wzrostem
Ceny produkcji w marcu rdr wzrosły o 3,9 proc. - GUS
Wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w marcu wzrosło o 8,0 proc. rdr - GUS
PKO BP: wzrost produkcji za marzec przekroczył najśmielsze oczekiwania
Prezes PFR: Polacy wychodzą z pandemii z wyższymi wynagrodzeniami i oszczędnościami
Prezes PFR: świetne dane o wynagrodzeniach. 5 900 zł!

W pełnym zbiorze informacji podanych przez Marylę jest ich ponad sześćdziesiąt, a każda z nich wskazuje na jakiś tam konkretny wynik, który jest skutkiem jakości rządzenia, panowania nad mechanizmami ekonomicznymi, finansami i parametrami charakteryzującymi polskie gospodarstwo narodowe w sposób, który pokazuje, że mimo pandemii, mimo wielu innych przeszkód i do tego nieustannej propagandowej agresji, dezinformacji - do kieszeni ludzi trafia coraz więcej pieniędzy z wynagrodzeń za pracę, rośnie produkcja, rośnie sprzedaż, rośnie polska gospodarka. Z fachowego punktu widzenia jest to wynik bardzo dobrej jakości rządów właśnie Mateusza Morawieckiego.   

Ani Premier, ani rząd nie kradnie, ale wszystko wskazuje na to, że umie dbać o polski interes narodowy. 

To są fakty, tylko z jednego kwietniowego serwisu. Pytam wobec tego o to, jak w zestawieniu z tymi faktami wygląda zacytowana wyżej tytułowa insynuacja?

Czy to nie wstyd?

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670054

Trudno mi się odnieść poważnie do "argumentów" niedouczonej Verity, dlatego napisałem coś "na wesoło".
Otóż, według Verity, kto jest siłą sprawczą:

  zahamowania rozwoju kolarstwa w Chinach?  oczywiście PiS i Premier Mateusz Morawiecki;

  zaniku miesiączkowania pingwinów w czasie pojawienia się zorzy polarnej?  oczywiście PiS i Premier Mateusz Morawiecki;

  zakazu eksportu rowerów pancernych dla Bundeswehry?  oczywiście PiS i Premier Mateusz Morawiecki,

  i wiele innych zjawisk... –​​​​​​​ oczywiście PiS i Premier Mateusz Morawiecki.

 

 Pozdrawiam
Satyr

P.S.
Twój artykuł jest świetny. Nie mam nic do dodania (5).

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1670058

Ale obawiam się o innych czytelników naszego blogowiska. Te argumenty przeznaczone są dla nich. Szanując ludzi rozumnych lepiej nie pozostawiać swobody propagandzie ludzi nierozumnych lub działających w złej wierze.

Oczywiście nie myślę tak o naszej Vericie, wspaniałej maskotce naszego portalu. Podejrzewam, że Verita jest przecudnej urody młodą i pełną sex appealu kobietą, znajdującą ekscytującą radość w prowokowaniu męskich aspiracji, które nie jednego mogą wyprowadzić na manowce.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670171

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Verita nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Lichwa jest złodziejstwem i każdy kto z tego żyje jest złodziejem. Kościół stanowczo potępia lichwę.
Prawda nigdy nie jest obelgą.
Pewnie też nie wiesz co to jest obelga. Podobnie jak satyr nie wie co to jest żart.

Prymitywizm was wszystkich ogarnia...coraz potężniejszy.

To ty się raczej wstydź, że chowasz się za spódnicą jakiejś Maryli.

Wstydź się również tego, że uważasz ekonomię za naukę. To rodzaj oszustwa podobnego jak psychologia. To zwyczajne szalbierstwo.

Jeżeli uważasz ,że kredyty to dbanie o interes narodowy...to wybacz, ale to już tylko zwyczajna głupota, która też jest grzechem, jeżeli zawiniona.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1670070

 

Pytanie: Czy masz w swoim ulubionym miejscu pracy specjalny telefon, który jest na stałe włączony do moskiewskiej sieci LAN (od ang. local area network) z głównym serwerem w centrali GRU.
Jeśli nie - to wszystko mi wyjaśnia. Piszesz bzdury własnego pomysłu, w nadziei że wreszcie cię zaangażują,
Jeśli tak - to niedługo cię zwolnią, ponieważ nie rozumiesz instrukcji otrzymywanych od oficera prowadzącego.

Jeśli ani jedno, ani drugie - to masz przechlapane z powodu niechlujstwa oraz niestety poważnego niedorozwoju kompetencji w sprawach, o których usiłujesz pisać. Tak czy inaczej, nie zarzucam ci głupoty, ale niekompetencję i brak dobrego wychowania.

I jeszcze jedno uwaga na koniec. Branie kredytu, nie jest samo w sobie ani złe, ani głupie, chyba że kredyt bierze głupiec.

Bez odbioru.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1670074

...i od wiary w twórczą siłę polskich Obywateli.

Gdyby twoje pieprzenie miało sens, byliybyśmy narodem tak licznym jak Chińczycy.

Jednak najlepiej ci wychodzi ,jak sam piszesz ,” współautorstwo programu motywacyjnego, który może był naiwny, może nie został zrealizowany, może dlatego , że polska pozytywna motywacja została zdławiona ....ale dzisiaj modlisz się o to, by polska motywacja skutecznie trwała i rosła. A więc nie jest to myślenie życzeniowe ale myślenie by tak było.”

Jestem pewna ,że Rebeliantka będzie w pełni usatysfakcjonowana ta wyczerpującą i logiczną odpowiedzią, na którą poświęciłeś tyle czasu.

Polscy Obywatele twórczej siły łączcie się!

P.S. Jeżeli nie jesteś pewny jaka jest polska racja stanu, zapytaj Gawriona . On wie. To prosta logika.
Ale jak zrobić z państwa teoretycznego – państwo poważne ...to tego nawet Gawrion nie wie.
Skoro jednak znasz połączenia LAN, o których pierwszy raz słyszę. zadzwoń tam. Tam powiedzą jak robi się państwo poważne.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Verita

#1670131

Ale cieszę się, że znalazłem w twojej wypowiedzi ślad konstruktywnego zainteresowania polską racją stanu. Co myślę o rosyjskim poglądzie na temat polskiej racji stanu, chętnie powiem. Otóż przypuszczam, że tam ludzie kreujący aktualną rosyjską politykę doskonale wiedzą jaka jest polska racja stanu, wiedzą także, że w ich własnym rosyjskim interesie, dominującym w poglądach tych konkretnych ludzi, istnieje kategoryczny imperatyw przeciwdziałania tej polskiej racji. To są ludzie, którzy aktualnie dysponują instrumentami rosyjskiej polityki i którzy mogą prowadzić i prowadzą energiczne gry operacyjne przeciwko polskiej racji stanu. Dlatego jestem zdania, że telefonowanie do nich nie ma sensu. Nawet jak wiedzą, to nie powiedzą.

Ale oni tam, w twardej rosyjskiej polityce nie są durniami i dobrze wiedzą co robią i świetnie rozumieją jaki jest ich rosyjski interes i co jest dla nich dobre, a co złe. Myślę, że równie dobrze zdają sobie sprawę z tego, jakie są ich realne słabości i co jest im potrzebne i jak mogą wykorzystać w swoim interesie zarówno negatywne jak i pozytywne czynniki w swoim zewnętrznym otoczeniu - SWOT w polityce zagranicznej.

Co ciekawe, na ogół nie popełniają zbyt dużych błędów w ocenie tego, na co mogą sobie pozwolić, a jeśli coś mogą, to sobie na to pozwalają - bez względu na to kogo robią w konia. Jeśli na przykład mogą wyrolować Chiny, robią to bez wahania. Podam konkretny przykład.

Przed rokiem 2007 Rosja nie dysponowała rurociągiem surowcowym Transnieftu, umożliwiającym transport rosyjskiej ropy (REBCO) do Chin. Umówili się z Chinami w sprawie budowy tego rurociągu (ok. 1200 km rury) i pożyczyli od Chińczyków w 2004 roku około pięciu miliardów USD na sfinansowanie tej inwestycji. I co?
Bezczelnie wydali te pieniądze na coś innego, mianowicie na dokapitalizowanie firmy Rosnieft w celu wrogiego przejęcia Jukosu od Michaiła Chodorkowskiego. I co?

I nic. Mimo tego, że budowa tego rurociągu opóźniła się o około 15 lat, a Chińczycy przez te lata nie chcieli kupować rosyjskiego REBCO. Ani grama. Od nikogo.
Jestem przekonany, że ci sami wredni moskiewscy ludzie potrafią prowadzić politykę wielowektorową i wielowariantową i dlatego są przygotowani do co najmniej dwóch kategorii wariantów rosyjskiej polityki w stosunku do Polski.

Wariant A - Rosyjska polityka w relacjach z Polską jako "państwo poważne".

Wariant B - Rosyjska polityka w relacjach z Polską jako "państwo nie poważne".

Zmiana wyboru jednego z tych wariantów jest procesem strategicznym i w Rosji jest poddawana długoletniemu testowaniu, przesyłaniu oraz odbieraniu wielu różnych sygnałów. Przykładem takiego sygnału było dokonanie grubej wpłaty na rachunek polskiego PGNIG natychmiast po postanowieniu sądu arbitrażowego, bez protestu i dalszego przeciągania sprawy. Jest to sygnał, który można interpretować tak:

Moskwa sygnalizuje, że przystąpiła do procedury testowania możliwości przejścia od wariantu B do A. 

Taka rosyjska procedura może trwać nawet 20 lat. Jakie jest kryterium takiej procedury? Jest takie kryterium.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670186

Nawet jeśli Verita nie miałaby racji wcale (choć ma jej bardzo wiele), to jaką masz podstawę, aby ją pomawiać o ruską, sprzedajną duszę?  Ty Michael Abakus, antybolszewizator, "Finansowe Pierwsze Pióro Niepoprawnych" ?

I na koniec: na ulicy Marszałkowskiej jest taki neon z migającymi cyferkami, otóż ten neon wymigał już 4 biliony (a może więcej) kredytu wziętego przez "niegłupców", a gdy dodamy do tego następne 750 miliardów plus ewentualne gwarancje dla kołhoźnianych bankrutów to przyznaję Vericie rację, że Polska stanie się bantustanem, a przywódcy w pewnym sensie złodziejami, którzy okradną naród powodując utratę niepodległości. Chciałbym się mylić.

Abyś się nie musiał trudzić: nie mam stałego łącza z KGB, mam natomiast przechlapane z powodu niekompetencji i niech tak zostanie.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Apoloniusz

#1670145

Jeśli tak to może być interpretowane to przepraszam. Ale w tym tekście nie pomawiam, ale przedstawiam trzy warianty interpretacji. A interpretuję konkretną insynuację zawarta w tekście Verity, pomijając inne elementy tej narracji. Insynuacja zwykle domaga się napiętnowania.

A gdy chodzi właśnie o te konkretne, pominięte elementy, to sprawa jest wielowektorowa i wielowariantowa i możemy sobie na ten temat porozmawiać. A gdy chodzi o samą interlokutorkę, to pani Verita zawsze może liczyć na solidny komplement z mojej strony. Tak jest, ponieważ umiem odróżnić to, co ktoś mówi, od tego, kto coś mówi.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670189

Michaelu - nie jesteś pierwszym który widzi to co widzi wielu. Ani nie jesteś pierwszym który nie boi się mówić tego co widzi. Jeden nawet już stąd wyleciał. Dlatego przyjacielska rada - nie pisz po drinku (nie insynuuję że kiedyś piszesz) bo szybko Salony, Neony, a nawet innostranne portale będą świętowały twoje stąd zniknięcie...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1670435

Bo cała totalna opozycja razem i w kawalkach nie pojmuje, nie umie i nie potrafi kreować pieniądza. Oni potrafią tylko zagospodarować dotację i zadbac, aby im cos przy okazji kapnęło. Rzucacie Panowie perły przed wieprze. 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Rafał Brzeski

#1670047

Absolutnie nie rzucamy pereł przed wieprze, lecz używamy argumentów oraz przekazujemy informacje przeznaczone dla innych czytelników, tych którzy nie są wieprzami i rozumieją nie tylko to co czytają ale nawet to co sami piszą. Po prostu wynika to z szacunku do wszystkich czytelników portalu niepoprawni dla których i do których piszemy. A rzucanie czegokolwiek przed wieprze zwykle rzeczywiście nie ma sensu. Oczywiście z wyłączeniem zwykłej, profesjonalnej hodowli nierogacizny.

A ta cała totalitarna opozycja oczywiście nie ma pojęcia o niczym, nie tylko o kreacji pieniądza, przypuszczam, że nawet nie potrafią sensownie się rozmnażać. Ten problem już dawno zauważył Andrzej Mleczko

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670071

Absolutnie nie rzucamy pereł przed wieprze, piszemy dla rozumnych czytelników, nawet jeśli odpowiadamy wtrącającym się do rozmowy wieprzom.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1670072

Zakładasz, że Polska będzie suwerenna w zakresie tworzenia tej postulowanej przez Ciebie (słusznie) strategii dynamicznego finansowania. Do tego, kadry urzędnicze polskie  - Twoim zdaniem - są zorientowanie na tworzenie takiej strategii i kompetentne do jej stworzenia.

To są - w mojej ocenie - tylko Twoje założenia, a może nawet myślenie życzeniowe. Od czasu śmierci Szyszki, a wcześniej, od odsunięcia go od wszelkich funkcji, mam wielkie wątpliwości.

Poza tym, ja nie rozumiem dlaczego Europa ma się "odbudowywać" wspólnie, a nie indywidualnie w poszczególnych krajach. Czy jest jakaś analiza SWOT tej koncepcji?

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1669993

W Polsce mieszka co najmniej kilku uczciwych i utalentowanych ludzi, może nawet jest ich kilka milionów. RIP Jan Szyszko w czasach, gdy był aktywny wykształcił i wychował wiele osób, które rozumieją jego dzieło i są gotowe do dalszej pracy. Jest wielu innych, niektórzy już realizują swoje projekty, inni przygotowują się do pracy. 

Potrzebna jest pozytywna energia i to nie tylko w nich, ale także w nas. Potrzebne jest nasze jest pozytywne nastawienie. 

Powiem teraz coś dziwnego: Mianowicie byłem obecny na pierwszym zjeździe NSZZ "Solidarność" w roku 1981 i byłem aktywnym współautorem tak zwanego "Programu motywacyjnego", jednego z trzech wariantów ekonomicznego programu pierwszej Solidarności. Mój podpis jest jednym z niewielu podpisów skreślonych pod dokumentami pierwszego zjazdu Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych "Solidarność".

Zauważ droga Rebeliantko. To był program motywacyjny, może był to program naiwny, może nie został zrealizowany, może nawet dlatego, że polska pozytywna motywacja została przez komunistów zdławiona 13 grudnia 1981 roku. 

Ale dzisiaj modlę się o to, by pozytywna motywacja nadal w Polsce skutecznie trwała i rosła. A więc nie jest to myślenie życzeniowe. To jest życzenie by tak było! I wierzę w twórczą siłę polskich Obywateli. 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670000

ja szczerze doceniam Twój optymizm i konstruktywne myślenie i działanie. Nie mogę jednak nie spostrzegać, jak rzucane są kłody pod nogi ludziom kompetentnym i patriotom. Kolejny przykład, to Ardanowski.

Więcej przykładów nie podam, aby nie siać defetyzmu.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1670001

Jak prof. J. Szyszko widział polską gospodarkę nie tylko lasami, jak dalekowzrocznie patrzył na nasze naturalne zasoby i walczył o nie z eurokratami UE, niech będą chociażby Jego słowa w wywiadzie, który w imieniu Niepoprawnych przeprowadziłem 1 lutego 2015 r. (tutaj).

 

Pozdrawiam
Satyr

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1670059

Witold Gadowski tak zatytułował swój tekst w najnowszym numerze "Gazety Polskiej" #17 (2021) A oto wstęp do tego artykułu:

Paradoksalnie pandemia jest dla rządzących szansą na zbudowanie realnego mechanizmu dialogu z obywatelami. PiS, mimo początkowych błędów, nadal ma szansę na odzyskanie oddechu i odnowienie swojej państwowotwórczej misji.

Cytuję akurat tę myśl nie ze względu na jej autora, ani nawet na dalszą treść tego artykułu, ale ze względu na ideę zawartą w samym tytule i ładunek intelektualnej energii określający możliwie najlepszą postawę w warunkach każdego kryzysu. Warto przyjąć własnie taką postawę szczególnie w warunkach wojennych w jakich się znajdujemy. To nie jest żadna przesada.

Polska rzeczywiście znajduje się w wielkim kryzysie, a pandemia jest tylko jego dopełnieniem. Nasza Ojczyzna jest od bardzo wielu lat celem ogromnej antypolskiej agresji, bezwzględnej napaści realizowanej wszystkimi dostępnymi w XXI wieku środkami napadu wojny informacyjnej i hybrydowej wykorzystującej antypolskiego wroga wewnętrznego którego zamiarem jest zniszczenie wszelkich polskich aktywów. Przykład tego pustoszącego polska gospodarkę zamiaru pokazałem ostatnio w komentarzu  zatytułowanym "Ad koment. #12[link] w którym pisałem o zniszczeniu jednej z wielu specjalności polskiego przemysłu techniki energetyki jądrowej. Tak był  w Polsce taki przemysł, który został rozdarty na strzępy w ostatnim dziesięcioleciu XX wieku. Po roku 1990 zniszczono w Polsce nie tylko przemysł stoczniowy, włókienniczy, motoryzacyjny albo cukrowniczy, ale także przemysł produkcji dla energetyki jądrowej.

Tą zabójczą, antypolską energię widzę w polskiej totalitarnej opozycji, która jest groźniejsza od wszelkich pandemii, która jest koronę wszelkich kryzysów. I dlatego proszę, potraktujmy ten kryzys jako naszą szansę.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670037

mógłby robić "energetyczny" szeregowy obywatel, aby wykorzystać kryzys jako szansę? Pytam poważnie.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1670038

I dlatego trochę później. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670039

:)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1670040

Pytanie: Co mógłby robić "energetyczny" szeregowy obywatel, aby wykorzystać kryzys jako szansę? 

Jest to jedno z najlepszych pytań do postanowienia we współczesnej Polsce. Oczywiście jest kilka prostych i prawdziwych odpowiedzi, które nieoczekiwanie, mimo tego, że są rzetelne i prawdziwe są jednak niewystarczające i mogą być interpretowane jako wykręcanie się sianem. Niestety, tak jest. 

Parę przykładów takich oczywistych odpowiedzi:
● "Żyć i działać w zgodzie z dziesięcioma przykazaniami KKK"
● "Zachować obywatelską patriotyczną postawę" albo
● "Działać w interesie polskiej racji stanu" lub
● "W swoim codziennym działaniu szanować prawdę"
● "Nie kłamać!"

Konkretna rzeczywistość w Polsce jest jaka jest. Jest przestrzenią współczesnej globalnej wojny cywilizacyjnej korzystającej ze wszystkich dostępnych środków wojny informacyjnej. Skutki tej wojny, toczącej się także na polskim terytorium, doprowadziły do takiej sytuacji, w której te oczywiste odpowiedzi przestały być jednoznaczne.

Znowu podam przykład:

Aby żyć i działać w zgodzie z Bożymi przykazaniami trzeba je znać i rozumieć, dlatego czytam [KKK] zastanawiam się by uformować własne rozumienie wartości tam zawartych. Różna jest jakość zrozumienia tych wartości, ale właśnie wokół tego akurat frontu aksjologicznego skupia się znacząca większość mieszkańców Polski.

Jest w Polsce przeciwne zgromadzenie, które uznaje wszystko co wiąże się z chrześcijańskim systemem wartości za paskudny zabobon i operuje językiem pogardy i nienawiści, sprowadzając zdolność wymiany poglądów do stanowiska wyrażonego w haśle ***** ***, oznaczającym kategoryczną odmowę wszelkiej rozmowy. 

Teraz podam mój pogląd: 

Ten stan rzeczy nie jest główną przyczyną naszego problemu. Nawet tak skrajny podział nie jest niczym dziwnym w każdym społeczeństwie. Niestety, nie jest to jedyne zjawisko, które wpływa na stan polskiej rzeczywistości. Aby ustalić wspólny punkt odniesienia warto przeczytać Rafała Brzeskiego skrypt - Część 2 "Wojna Informacyjna" [link]. Oczywiście, przeczytanie pierwszej części tego skryptu nie zawadzi [link]. Nie jest ważne to, że ten skrypt był pisany dawniej niż dziesięć lat temu, nie jest istotne to, że nasza polska sytuacja zmieniła się znacznie. Ważne jest zrozumienie tego, że wojna informacyjna jest faktem i rzeczywiście toczy się w polskiej przestrzeni społecznej. A jeśli tak jest, to byłoby pożyteczne chociaż zorientowanie się "jak to się dzieje", jak strony tej wojny osiągają swoje cele i jakie te cele są. 

Zacytuję z tego skryptu tylko jedno zdanie:
"W wojnie informacyjnej obiektem wyznaczonym do zniszczenia może być praktycznie każda dziedzina życia społecznego, gdyż celem jest generalne osłabienie atakowanego społeczeństwa, aż do wprowadzenia go w stan uległości. Najczęściej atakowane są: materiał ludzki, struktury społeczne, gospodarka, nauka i kultura." 

Widać z tego jasno, celem wojny informacyjnej jest dokładnie to samo co w każdej innej wojnie, celem tej wojny jest totalne zniszczenie atakowanego państwa, zniszczenie wszelkich jego systemów i struktur, tak aby możliwe było jego wrogie przejęcie. I wtedy bardzo prawdopodobna staje się hipoteza, że ten totalny cel realizuje w Polsce totalna opozycja.

Nie nalegam na przyjęcie tej hipotezy, proponuję jedynie podjęcie próby jej sprawdzenia, chociażby w celu identyfikacji jej elementów w polskiej rzeczywistości oraz jej "falsyfikacji".

Przy okazji sugeruję zastanowienie się nad uwagą Rafała Brzeskiego o tym, że poważne traktowanie hipotezy o wojnie informacyjnej toczącej się w Polsce przeciwko Polsce jeszcze trzy lata temu narażało na zarzut oszołomstwa i spiskowej wizji dziejów [link].

Niestety ta wojna jest faktem, dlatego warto zastanowić się nad innymi aspektami jej historii, by wyrobić sobie własny pogląd na obraz "sytuacji na polu bitwy". 

I wreszcie końcowy punkt kształtowania naszego poglądu w tej sprawie:

Musimy zdać sobie sprawę z tego, że w tej naszej polskiej rzeczywistości nikt nie jest bezbłędny i bez winy. Nie ma ludzi bezbłędnych. Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem. I niestety tu i teraz działa na nas wszystkich mechanizm bolszewizatora, o którym kiedyś już wspominałem. Mam zamiar wrócić do tego zjawiska w odrębnym tekście. Jest to mechanizm wpojony przez lata komunizmu w naszą własną świadomość i polega na bolszewickiej pryncypialności, która doskonale służy totalnej metodzie wojny informacyjnej. Taka pryncypialność daje możliwość wykluczenia każdego człowieka za byle co, nawet jednym kłamstwem. Mówiąc przesadnie: - pokazał ktoś kiedyś w knajpie przy wódeczce środkowy palec i jest skończony, nawet mimo innych wspaniałych zasług.

Ten system bezwzględnej cenzury jest najistotniejszym narzędziem każdego totalitaryzmu, daje mu siłę wykluczenia każdego przeciwnika. Sprzyja wszelkiej dezinformacji, wzmacnia chaos, utrudnia znalezienie własnej diagnozy przy szukaniu odpowiedzi na zasadnicze pytanie: - Co robić?

I tu jasno widać potrzebę drogowskazu, który jak geodezyjny reper spełniłby rolę orientacyjnego punktu odniesienia pozwalającego każdemu z nas na znalezienie własnej odpowiedzi na pytanie: - Co robić?

W naszej dyskusji takim reperem mogłoby być jasne sformułowanie pojęcia naszej polskiej racji stanu oraz określenie punktu, w którym jesteśmy na drodze do celu wskazanego przez tę rację stanu. 

I tutaj widzę strategiczny błąd polskiego rządu oraz polskiej politycznej większości parlamentarnej w dziedzinie komunikacji społecznej. O tym błędzie pisał Witold Gadowski w artykule "Kryzys jako szansa" w #17 Gazety Polskiej. 

Wiem, że rząd PiS wie dokładnie jaka jest polska racja stanu i co ciekawsze przy każdej okazji o tym mówi i z jego działań wynika, że plus minus konsekwentnie trzyma się ścieżki dojścia do polskiego strategicznego celu.

Ale jest to wciąż nieformalny i wciąż jednoznacznie nie wypowiedziany obraz polskiej racji stanu. A przecież ten obraz nie jest wcale oczywisty ani jednoznaczny i wcale nie jest tak, że wszyscy wiedzą jaka jest ta polska racja stanu bliska każdemu uczciwemu Polakowi. A gdybyśmy jasno powiedzieli do czego zmierzamy i jak do naszego celu chcemy się krok po kroku zbliżać, to mogłoby okazać się, że jest to nasz wspólny cel i to minimum dla 75% Polaków. 

A wtedy odpowiedź na pytanie jak wykorzystać kryzys stała by się banalna.

Mam nadzieję, że po tym wyjaśnieniu jest już jasne dlaczego odpowiedź na pytanie: Co mógłby robić "energetyczny" szeregowy obywatel, aby wykorzystać kryzys jako szansę? jest tak trudna, Ale to pytanie jest tak ważne, że trzeba na nie odpowiedzieć. Czeka nas mnóstwo pracy, ale na to pytanie musimy odpowiedzieć.

Postscriptum:
Moim zdaniem naszym wspólnym celem jest zmierzanie do tego, aby Polska była państwem poważnym.

 

.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670117

doceniam to, że uważasz, że moje pytanie było trafne i że odpowiedź na nie jest trudna.

Trzeba też Ci przyznać rację, że polityka informacyjna rządu jest taka, że nie wiadomo jak rządzący postrzegają polską rację stanu. Przecież ma nawet miejsce cenzura, czego ostatnim spektakularnym przykładem jest zdjęcie w telewizji publicznej programu Pospieszalskiego.

Jak zatem można "energetycznie" wspierać coś, co po prostu nie jest znane? Wyłącznie na zasadzie kredytu zaufania?

Przecież ciągle mamy mnóstwo uzasadnionych wątpliwości. Odwołanie Szydło, Szyszki, dymisja Ardanowskiego, podporządkowanie Unii polskiej polityki energetycznej, "piątka dla zwierząt" (na szczęście nie wdrożona), bardzo poważne błędy w zwalczaniu pandemii, bardzo poważne zagrożenie dla polskiej suwerenności w związku ze "zwiększeniem zasobów własnych Unii" i Funduszem Odbudowy oraz mnóstwo pomniejszych spraw, jak np. zwalczanie rodzinnych polskich aptek (był o tym ostatnio program w TV Trwam). O reformie wymiaru sprawiedliwości nie wspomnę - Ziobro ostatnio palnął o tym, że była hamowana nie tylko przez Dudę, ale także przez premiera, który liczył na dogadanie z Unią.

Polska polityka jest realizowana przez urzędników, którzy zbyt często w sprawach fundamentalnie ważnych podporządkowują się unijnym oczekiwaniom i naciskom. Ludzie niezależni są zbyt często odsuwani.

W tych okolicznościach patriotyczne, uczciwe podejście musi polegać na zgłaszaniu zastrzeżeń i żądaniu zmian.

Nie ma to nic wspólnego z oczekiwaniem, aby odsunąć od rządzenia Zjednoczoną Prawicę ani uczestniczeniem w jakiejś wojnie hybrydowej toczonej przez Rosję i inne wrogie lub nieprzyjazne nam kraje.

Program dla obywateli, aby nic nie mówili o wątpliwościach, tylko czytali katechizm i cenne publikacje Brzeskiego oraz popierali rząd w ciemno, jest nie tylko nie do zaakceptowania, ale jest wprost niewykonalny. Ludzie się w końcu kierują własnymi interesami, a więc to rządowi musi zależeć na tym, aby dobrze porozumiewał się z własnym, ustabilizowanym elektoratem i elektoratem potencjalnym.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1670166

Po pierwsze - Nie odpowiedziałem jeszcze na postawione pytanie, ale opowiedziałem dlaczego odpowiedź jest tak trudna. Dlatego też serdecznie dziękuję za zauważenie tej części przekazu.

Po drugie - Nieporozumieniem jest interpretowanie moich sugestii interesowania się "jakąś wojną hybrydową toczoną przez Rosję i inne wrogie lub nieprzyjazne nam kraje" albo czytaniem katechizmu lub publikacji pana Rafała Brzeskiego jako elementy odpowiedzi na postawione pytanie. To nie jest jeszcze odpowiedź - a nawet coś wręcz przeciwnego. Zacytuję własne słowa:
"Mam nadzieję, że po tym wyjaśnieniu jest już jasne dlaczego odpowiedź na pytanie: Co mógłby robić "energetyczny" szeregowy obywatel, aby wykorzystać kryzys jako szansę? jest tak trudna, Ale to pytanie jest tak ważne, że trzeba na nie odpowiedzieć. Czeka nas mnóstwo pracy, ale na to pytanie musimy odpowiedzieć."

Teraz tylko cierpliwie opisuję kontekst, który trzeba przemyśleć aby ta odpowiedź miała ręce i nogi. Nadal deklaruję i potwierdzam zamiar pracy nad ta odpowiedzią. 

Po trzecie - Absolutnie zgadzam się z tobą, że popieranie rządu w ciemno, jest nie do zaakceptowania. Nigdy i pod żadnym pozorem.

No i po ⅝ tej odpowiedzi - Jest sporo faktów, które tworzą kontekst, określający warunki, w których dzieje się realna polska rzeczywistość, w której jest ten kryzys, w którym chcemy znaleźć i wykorzystać nasze polskie szanse! 

Na przykład jest fakt istnienia lub zaprzeczenia polskiej suwerenności w związku z ratyfikacją ustawy o zasobach własnych Unii Europejskiej. Jest to skomplikowana konstrukcja prawna, którą próbuje zwięźle wyjaśnić Konrad Szymański informując, że "nie ma mowy o uwspólnotowieniu długów" [link]. Przeczytałem ten tekst dwa razy, znam inne dokumenty w tej sprawie, wiem, że wczoraj Rada Ministrów zatwierdziła dokument zawierający program wykorzystania Unijnego Funduszu Odbudowy w Polsce, który został przekazany do Komisji Europejskiej. 

I jakie mam wnioski? Otóż to wszystko potwierdza dwa fakty.
Pierwszy polegający na tym, że rządowe narzędzia komunikacji społecznej razem z polityką informacyjną nadal są kiepskie.
I drugi mówiący o tym, że szczwana polityka negocjacji Mateusza Morawieckiego zlikwidowała ryzyko naruszenia suwerenności Polski, oraz nie ma ryzyka polskiej odpowiedzialności za cudze długi. Między innymi dlatego, że inne kraje także tego nie chcą.

Są jeszcze inne fakty. Na przykład faktem jest wojna hybrydowa, teraz w głównie formie wojny informacyjnej. Nie można faktu tej wojny ignorować, więcej powiem, powinniśmy wiedzieć o niej więcej niż cokolwiek, aby mieć możliwość wyciągania w miarę trafnych wniosków. A czytanie skryptu pana Rafała Brzeskiego nie jest obowiązkowe, ale mogłoby pomóc chociaż w zorientowaniu się na czym to polega. Nie bądźmy naiwni. Lepiej wiedzieć więcej niż mniej.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670198

pozostaje zatem czekać na odpowiednie przekazywanie obywatelom przez rząd informacji o polskiej racji stanu.

Wypowiedź Szymańskiego, do której się odwołujesz, była zaprezentowana na 28. posiedzeniu Sejmu w dniu 15 kwietnia 2021 r. (Informacja dla Sejmu i Senatu RP o udziale RP w pracach UE w okresie lipiec–grudzień 2020 r.) - sprawozdanie z posiedzenia Semu w dniu 15 kwietnia str. 239-241.

Przytoczyłam ją w dzisiejszej dyskusji u Apoloniusza:

https://niepoprawni.pl/comment/1670179#comment-1670179

Co ciekawe, Węgry poinformowały KE, iż nie będą korzystać z części pożyczkowej Funduszu Odbudowy.

https://niepoprawni.pl/comment/1670174#comment-1670174

Moim zdaniem, dopiero okaże się, czy przywoływana przez K. Szymańskiego traktatowa zasada w art. 125 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, mówiąca, że "państwa członkowskie nie mogą przenosić odpowiedzialności za zadłużenie innych państw członkowskich", będzie honorowana w praktyce.

Inna kwestia, że Traktat Lizboński niby chroni nasze interesy poprzez w/w zapis, ale jednocześnie otworzył furtkę do regulacji w zakresie zasobów własnych Unii.

A zatem, zobaczymy, co będzie. Prof. Gontarski domaga się, aby Sejm Ustawę o zasobach własnych UE ratyfikował warunkowo lub głosował nad nią większością dwóch trzecich.

Ps. Oto dokładna treść art. 125:

Art. 125. Wyłączenie odpowiedzialności Unii za zobowiązania Państw Członkowskich

Dz.U.2004.90.864/2 - Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej - tekst skonsolidowany uwzględniający zmiany wprowadzone Traktatem z Lizbony

1. Unia nie odpowiada za zobowiązania rządów centralnych, władz regionalnych, lokalnych lub innych władz publicznych, innych instytucji lub przedsiębiorstw publicznych Państwa Członkowskiego, ani ich nie przejmuje, z zastrzeżeniem wzajemnych gwarancji finansowych dla wspólnego wykonania określonego projektu. Państwo Członkowskie nie odpowiada za zobowiązania rządów centralnych, władz regionalnych, lokalnych lub innych władz publicznych, innych instytucji lub przedsiębiorstw publicznych innego Państwa Członkowskiego, ani ich nie przejmuje, z zastrzeżeniem wzajemnych gwarancji finansowych dla wspólnego wykonania określonego projektu.

2. Rada, stanowiąc na wniosek Komisji i po konsultacji z Parlamentem Europejskim, może w razie potrzeby sprecyzować definicje w celu zastosowania zakazów, o których mowa w artykułach 123 i 124, jak również w niniejszym artykule.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1670205

Czytałem wpis Apoloniusza, a także komentarze do jego tekstu. Ponieważ pan Apoloniusz wyraźnie oświadczył, że nie zamierza polemizować z M.A [link]. to oczywiście milczę, nie chcąc narazić się na zarzut zbrodniczego wymuszenia w celu doprowadzenia autora felietonu do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym dorobkiem polskiego gospodarstwa narodowego za pomocą wprowadzenia w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, ponieważ podlega to karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 (Art.286 KK). Jest to szczególnie ważne z powodu oświadczenia Apoloniusza o tym, że jego wiedza o tym przedmiocie ogranicza się do bieżących czynności gospodarstwa domowego - czyli jest pierwszą naiwną osobą w tym temacie.

Czyli mówiąc krótko, przyszłość przed nami, a jeśli jeszcze można coś w sprawie wyjaśnić, należy to zrobić by uniknąć niepotrzebnych strachów. Inna rzecz zadziwia mnie reguła polegająca na tym, ze im kto mniej wie i rozumie tym chętniej wierzy opozycyjnej propagandzie. A szczyty bałwańskiej wręcz niekompetencji biją z narracji totalitarnej opozycji, która niestety zupełnie nie korzysta z żadnych rzeczowych argumentów, jeno śmieszy, tumani, przestrasza [link].

Mam mocną nadzieję na to, że ani Apoloniusz ani nikt z nas nie zemrze w żadnej Rzeszy.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670220

W demokracji politykę rządową oceniają i eksperci, i dyletanci, i poważni dyskutanci, i kreujący się na Stańczyków, i patrioci, i zdrajcy. Różni oceniają, a każdy ma jeden głos.

Nie można tego lekceważyć.

I obyśmy zachowali suwerenność i kopalnie. I nie płacili cudzych długów. Amen!

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1670230

Fragment:

– Niepokoi ingerencja UE w wewnętrzne sprawy Polski – zaznaczył dr Krzysztof Kawęcki.

Politolog wskazał, że krokiem w stronę federalizacji Unii Europejskiej jest chociażby perspektywa finansowa UE na lata 2021-2027.

– Powstał bowiem mechanizm zaciągania wspólnych długów. Państwa członkowskie część pieniędzy otrzymają w formie dotacji, a część w postaci pożyczek. Komisja Europejska zyska prawo do zaciągania pożyczek, które mają być spłacane przez kraje UE. Te dotacje i pożyczki muszą być wydawane w ramach Krajowych Planów Odbudowy (…), które są zatwierdzane przez Komisję Europejską. Plany odbudowy mają być powiązane rekomendacjami KE. Tutaj pojawia się daleko idące zagrożenie. Dla Polski są to tzw. rekomendacje, które mają ukierunkowywać inwestycje na określone kierunki. Zatem to Unia wyznacza czas, kierunki i nadzór realizacji. W przypadku Polski ma to być polityka ekologiczna, cyfrowa oraz ochrona niezależności sądów. Tu też jest niebezpieczeństwo, które może dotknąć Polskę. Premier Mateusz Morawiecki bagatelizuje zastrzeżenia Solidarnej Polski dotyczące ewentualnych konsekwencji dla Polski w przypadku tego, gdy jedno z państw może nie spłacać długu. Nawet według wyliczeń Ministerstwa Finansów Polska miałaby płacić rocznie 3 mld euro, gdyby inne kraje członkowskie przestały spłacać swój dług (…). Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny – powiedział politolog.

https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-dr-k-kawecki-proces-federalizacji-unii-europejskiej-realizowany-jest-etapowo-dla-przecietnego-obywatela-moze-byc-nawet-niedostrzegalny/

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1670247

Pisałem już mnóstwo razy o utopijnym planie federalnej Europy od Lizbony do Władywostoku w formie nieomal splątania kwantowego (quantum entanglement) bardzo wielu stanów politycznych oraz ideologicznych. Historia tego splątania przewija się przez nieomal całą historię człowieka myślącego (homo sapiens). Dopiero bardzo niedawno dołączyła do tego bardzo progresywna cywilizacja człowieka z erekcją (homo erectus) skupiona na ludzkiej seksualności zamiast na rozumie, w sposób idiotycznie nowoczesny cofając rozwój społeczny świata do kultury kopalnego człowieka zwanego pitekantropem (Pithecanthropus erectus) żyjącego prawie dwa miliony lat temu, a którego cała intelektualna energia skupiona była na erekcji.

W historii człowieka rozumnego przewijały się dwa nurty projektów ustrojowych: totalitarny i republikański. 

Scharakteryzujmy pokrótce oba projekty:

Projekt totalitarny składa się z całej rodziny historycznych formacji ustrojowych absolutnych monarchii, dyktatur lub ugrupowań suwerennie sprawujących władzę, w których system  władzy sprowadza się do jedynowładztwa jednej osoby lub grupy osób jako suwerena, a wszystkie inne struktury władzy funkcjonują jako organy władzy wykonawczej o kompetencjach delegowanych przez suwerena do tych organów. Wszelkie starożytne i nowożytne formacje różnego typu monarchii lub dyktatur najczęściej zawierały imperialny program rozwoju polegający na podboju terytorialnym wynikającym z osobistych ambicji suwerena oraz jego nieustannie rosnącego zapotrzebowania na wpływy z opodatkowania, ponieważ wartość tych wpływów była proporcjonalna do wielkości terytorium opanowanego przez suwerena.  W formacjach totalitarnych jedynym źródłem władzy jest suweren reprezentujący tylko i wyłącznie grupę osób bezpośrednio sprawującą władzę.  

Projekt republikański  składa się z rodziny demokratycznych formacji ustrojowych, w której suwerenem są wszyscy członkowie społeczeństwa państwa rządzonego na zasadach uznanych za demokratyczne przez reprezentację  wyłonioną przez tego suwerena.

Unia Europejska jest projektem totalitarnym, ponieważ jej suwerenem jest nie wybierana w demokratyczny sposób Komisja Europejska, sprawująca władzę wykonawczą bezpośrednio, rządząc wydawanymi przez siebie dyrektywami, a pozostałe organy władzy Unii Europejskiej są pseudo demokratyczną strukturą nie posiadającą rzeczywistej władzy wykonawczej, stanowiącą jedynie pozór demokratycznego systemu, maskujący rzeczywiście totalitarny ustrój tej Unii.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670262

to jest dobrze ujęty opis sytuacji. A wnioski?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1670276

Co ten agent wygaduje, to przechodzi ludzkie pojęcie. Porozumienie legalnie działających partii politycznych w sprawie Krajowego Planu Odbudowy, związanego z europejskim Funduszem Odbudowy, nazwa: "swoisty pakt Ribbentrop-Mołotow w polskiej polityce"? A może to jedyne wydarzenie, o którym się uczył? Tylko gdzie? W Moskwie czy w Berlinie?

Sikorski atakuje Lewicę i PiS

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670048

Jest nieźle zweryfikowana hipoteza, że został zwerbowany przez służby Federacji Rosyjskiej w czasie dłuższego pobytu w Pekinie. Ten pobyt był niekontrolowaną przerwą w jego służbowym życiorysie.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670056

z naiwności, a nie wnikliwym komentatorem. Aż dziw bierze, że się na takie wygibasy logiczne dał nabrać dr Brzeski!

Jakąż to antybanksterską, choćby jedną decyzją, może się pochwalić Zmorawiecki? Z jakiego mandatu społecznego Onże? Z mycki gminy Lubimy Lubawicz to na pewno!

Otóż całe oszustwo Kaczyńskiego polega na tym erystycznym sylogiźmie... Na który dziś jest jedyna odpowiedź: paszoł won dla obecnej władzy! Gwałt niech się gwałtem odciska! Trzeba za wszelką cenę poszukać trzeciej drogi. Żadne bajdurzenie o mniejszym źle!

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

insurekcjapl

#1670099

mi nagle skasowało, ale nie mam już siły odtwarzać tego od nowa... Ostatni raz coś na tym forum komentuję. Przepraszam Pana za te kalekie akapity, jakie mi pozostały.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

insurekcjapl

#1670100

 

"Polska nie może się zgodzić na poparcie Europejskiego Funduszu Odbudowy, ponieważ Jarosław Kaczyński ukradnie te pieniądze." 
Taka jest gramatyka polityczna anty-polskiej, totalitarnej opozycji - obelga zamiast argumentu.
https://niepoprawni.pl/blog/michael-abakus/gramatyka-polityczna

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670119

73 lata po pierwszym zblatowaniu się żydokomuny z "patriotami" z PPS-u Kaczyńskiemu wreszcie udało się powtórzyć sukces Bieruta.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1670147

Tafadhali andika maandishi ya kijinga kwa Kiswahili

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670221

Co się tłumaczy;

"Krzyki umierającej zebry. Napisz głupi tekst w języku suahili".

Dlaczego zebry?

Ps. Czy to ta? Ta krzyczy z powodu apetytu:

https://demotywatory.pl/4524164/Spiewajaca-Zebra

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1670228

A jej "śpiew", coś pięknego!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670236

Aliandika maandishi ya kijinga katika Kipolishi.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670235

:)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670237

Kefas tylko mieszkać w bantustan.
Kefas nie rozumieć narzecze Murzyny Jarkacza.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1670240

powtórka sukcesu

 

w stadzie kóz

ruja i poruta

powtórzy sukces

Bieruta

 

 

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1670227

A jeśli za, to za kim? Bo jednego Bolka, co był za, a nawet przeciw, to już mieliśmy :)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670331