Hakowa służba hejtu - teutoński interes

Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj

 

Przeczytałem wywiad Gazety Polskiej z Jarosławem Kaczyńskim (GP #14 z 7 kwietnia 2021 roku). To są 4 strony bitego tekstu. Na samym dole pierwszej strony, w ostatnim akapicie jest taki fragment dłuższej odpowiedzi na redakcyjne pytanie:

"Opozycja jest w każdym systemie, nawet w takim, który nie ma nic wspólnego z demokracją. Zawsze są jakieś siły opozycyjne, ale naprawdę wyjątkowo, niezmiernie rzadko zdarza się grupa ludzi, która sama o sobie mówi, iż jest całkowicie przeciw wszystkiemu, że jest totalną opozycją. Nie znam przypadku - poza naszymi oponentami w parlamencie - by ktoś sam siebie tak określał.

Ale trudno znaleźć przykłady z historii, by ktoś w myśl takiej ślepej zasady działał. To rak polskiej polityki. Niebywałe szkodnictwo, ale całkowicie zamierzone. Oni naprawdę chcą aby było źle, bo tylko w tym widzą szansę na utrzymanie swojej pozycji na scenie politycznej. To jest ich strategia działania, sprowadzająca się do marzenia, aby było jak najgorzej."

Jarosław Kaczyński (GP #14 [2021], str. 7)

To jest naprawdę mały fragment całej wypowiedzi mniej niż 1/36 całego tekstu. A w tym fragmencie tylko cztery słowa - "To rak polskiej polityki". Właśnie tylko te cztery słowa zostały wyrwane z kontekstu i są używane jako dowód "mowy nienawiści" Jarosława Kaczyńskiego, która uniemożliwia prowadzenie "politycznego dyskursu" z polityczną reprezentacją rządzącej partii. Niech Jarosław Kaczyński przeprosi za nazwanie opozycji rakiem, to wtedy się zastanowimy czy nadał ***** ***.

Na tym polega dysproporcja. Wulgarne i obelżywe hasło ***** *** jest publikowane, plakatowane wszędzie, kolportowane na murach i nawet w klozecie - jest jak najbardziej w porządku i absolutnie nie jest rakiem polskiej polityki. Jest dobre i okej, nieomal jak aborcja i eutanazja. 

Natomiast asertywnie wyrażona prawda, wyrwana z kontekstu i przeinaczona jest co prawda fałszywym, ale wielokrotnie wykorzystywanym świadectwem mowy nienawiści. Tak wygląda stara sowiecka i bolszewicka technika kompromantów.

Kомпрометирующий материал. Kompromitujący materiał nie musi być prawdziwy, a sowieckie i polskie komunistyczne służby do perfekcji doprowadziły technikę fabrykowania z niczego takich materiałów, które są systematycznie używane w złej wierze, aby nieustannie i bezwzględnie niszczyć politycznego wroga. Tak jest, ponieważ polska większość parlamentarna w rozumieniu totalnej opozycji nie jest przeciwnikiem politycznym - jest wrogiem. Jest wrogiem, który musi byś bezwzględnie zniszczony. Watahy muszą być dorżnięte [link],

A więc kto ma prawdziwy polityczny interes utrącenia Europejskiego Funduszu Odbudowy, kto jest jego prawdziwym wrogiem?

Odpowiedź na to pytanie ujawnia czyim wrogiem jest polski rząd i zarazem czyją agenturą jest jego totalitarna opozycja. Mianowicie. 

Przykład # 1.  Sprawa polskiej racji stanu.

Jaki jest polityczny cel najstarszych członków Unii Europejskiej, płatników netto, zwanych skąpcami. Są to państwa, które nie chcą zgodzić się na ryzyko solidarnego zadłużania się w celu sfinansowania Europejskiego Funduszu Odbudowy, który w czasie pandemii covid-19 jest błogosławieństwem dla wielu krajów Europy i równocześnie jest trudnym do zaakceptowania kłopotem dla europejskich "skąpców", czyli dla Holandii, Belgii, Francji, Danii i Niemiec. Skąpcom nie wypada przeciwstawić się otwarcie, bardziej im zależy na tym, by ten fundusz był utrącony cudzymi rękami. W lecie, w trakcie obrad Rady Europejskiej lepiej to rozegrały rządy Polski i Węgier, które groziły wetem - ale w ostatniej chwili nie zawetowały - i Fundusz został uchwalony. 

Teraz ten Fundusz może być utrącony razem z budżetem UE tylko i wyłącznie po odmowie ratyfikacji ustawy o przyjęciu Budżetu UE razem z Funduszem Odbudowy przez parlament jednego z krajów Unii Europejskiej. Niemcy, Francja, i pozostałe kraje bardzo by chciały, by utrącenie tego Funduszu nastąpiło z powodu polskiego albo węgierskiego sprzeciwu. Niestety, ten Fundusz jest najbardziej korzystny właśnie dla Polski i dla Węgier. Jest bardzo mało prawdopodobne, by ktokolwiek, kto dobrze Polsce życzy dążył do uwalenia tego Funduszu.

No, ale od czego jest totalitarna opozycja antypisu. Działa dokładnie jako sprawna antypolska agentura, która jest bardzo zainteresowana tym, by Polska była słabym i niepoważnym państwem. Niemcy są przed jesiennymi wyborami, pozycja polityczna aktualnie rządzących w RFN partii jest niepewna, a ryzyko współfinansowania Europejskiego Funduszu Odbudowy nie jest zbyt chętnie akceptowane przez niemiecką opinię publiczną.

Dlatego Niemcy już zabezpieczyli szansę utrącenia tego Funduszu, blokując jego ratyfikację wyrokiem Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe. Jeśli nie uda się zablokować tego Funduszu polskimi rękami, Niemcy mają do tego otwartą drogę. Ale byłoby dobrze, gdyby to jednak Polacy sami sobie strzelili tę samobójczą bramkę. I tu ujawnia się antypolska agentura, niesłusznie zwana opozycją. 

Już zwija się i troi, by wywiązać się z tego zadania w oczywistych oparach dezinformacji udając, że są za, a nawet przeciw. 

Przykład #2. Sprawa Śpiewaka, kameralna racja stanu.

Paweł Śpiewak, Jan Grabowski, Jan Gross, Barbara Engelking, Jan Gross i inni znani w międzynarodowej opinii publicznej luminarze nauki, zgodnie z teutońskim interesem polityki historycznej od wielu już lat przeprowadzają dowód na to, że państwo Polskie i Polacy jako naród są jedynymi odpowiedzialnymi za Holocaust. Polacy i nikt inny. Może jest w tym odrobina przesady. Wstrętni, obrzydliwi, pazerni, chorzy z nienawiści i zbrodniczo antysemiccy Polacy są zawsze winni zagłady milionów Żydów w czasie II Wojny Światowej. (Informuję wszystkich, że teraz piszą z przekąsem, być może jest to persyflaż)

Na przykład "publicystka Masha Gessen w tekście "The Historians Under Attack for Exploring Poland’s Role in the Holocaust" na łamach "New Yorkera" obwinia Polaków o śmierć 3 mln Żydów podczas II wojny światowej i równocześnie zarzuca polskiemu rządowi prześladowanie polskich historyków. 

"The two historians’ legal troubles stem from the Polish government’s ongoing effort to exonerate Poland of any role in the deaths of three million Jews in Poland during the Nazi occupation. When facts get in the way of this revisionist effort, historians pay the price. In 2016, Polish authorities began investigating the Polish-American historian Jan Tomasz Gross, the author of the groundbreaking book “Neighbors: The Destruction of the Jewish Community in Jedwabne, Poland.” He was accused of insulting the Polish people for his observation that Poles killed more Jews than Germans during the Second World War. The case dragged on for three years, with Gross subjected to hours of police interrogations; the government also threatened to strip Gross of the Order of Merit of the Republic of Poland, a state honor he had received in 1996. (The state dropped the investigation after Gross retired from his job at Princeton.)" [link] (Jest to oczywiście fragment)

Mashy Gessen broni dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego prof. Paweł Śpiewak" [link] i oczywiście cała polska elita liberalnej demokracji, nie wyłączając grupy czołowych blogerów portalu "Niepoprawni", którzy doprowadzili do zablokowania komentowania felietonu "Jak znany Śpiewak falsetem śpiewał, czyli kto walczy z prawdą" - jako fake newsu  pisanego przez jakiegoś trolla. 

Fakt oczywisty, że pani Masha Gessen przy okazji swojego felietonu przypisuje Polakom zbrodnię w Jedwabnem, dokonaną przez oddział niemieckiego Einsatzkommando SS dowodzonego przez SS-Hauptsturmführera Hermanna Schapera - to akurat nikogo nie interesuje. Kłamstwo znieważające Polskę nadal krąży po świecie. Kim jest pani Masha Gessen i dlaczego prezentuje światowej opinii publicznej antypolską i zakłamaną wizję historii, można zobaczyć w Wikipedii [link].

Dlaczego patriotyczni blogerzy portalu Niepoprawni stanęli jak jeden mąż i żona przeciwko prawdzie o postawie elity antypolskich historyków, nie rozumiem. Jan Gross, Jan Grabowski, Barbara Engelking albo Paweł Śpiewak piszą o Polskiej historii prawdę?

Nie rozśmieszajcie mnie. Tego się naprawdę nie da zrobić. To naprawdę nie jest śmieszne.
Pisałem o bezskuteczności antypolskiej propagandy nie istniejącego polskiego antysemityzmu 10 lat temu [link]. Kłamstwo i obrzydliwe plucie na Polskę, zniesławianie i fałszywe oskarżanie w skali międzynarodowej idzie tym "historykom" całkiem, całkiem wrednie.

 ____________________________

Totalitarnym PO, PSL, Lewicy, żadnej Hołowni, Konfederacji ani ich ideologii
nie tylko nie należy powierzać żadnej władzy,
ale po prostu niczego, nawet złamanego grosza!

* * *

następny - poprzedni

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

"Kłopoty prawne dwóch historyków wynikają z nieustannych wysiłków polskiego rządu, aby oczyścić Polskę z jakiejkolwiek roli w śmierci trzech milionów Żydów w Polsce podczas okupacji hitlerowskiej. Kiedy fakty staną na przeszkodzie temu rewizjonistycznemu wysiłkowi, historycy płacą cenę. W 2016 roku polskie władze rozpoczęły śledztwo w sprawie polsko-amerykańskiego historyka Jana Tomasza Grossa, autora przełomowej książki „Sąsiedzi: Zagłada społeczności żydowskiej w Jedwabnem”. Zarzucono mu, że obraził Polaków za to, że spostrzegł, iż Polacy zabili więcej Żydów niż Niemcy podczas II wojny światowej. Sprawa ciągnęła się przez trzy lata, a Gross był poddawany godzinnym przesłuchaniom przez policję; rząd zagroził również odebraniem Grossowi Orderu Zasługi RP, zaszczytu państwowego, który otrzymał w 1996 r. (Państwo odstąpiło od śledztwa po odejściu Grossa na emeryturę w Princeton)." [link]

To jest oczywiście mały fragment, który pozostawiam bez komentarza.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1668251

Masha Gessen (ur. jako Maria Aleksandrowna Gessen, ros. Мари́я Алекса́ндровна Ге́ссен, 13 stycznia 1967 w Moskwie) – amerykańsko-rosyjska dziennikarka pochodzenia żydowskiego, autorka książek o tematyce społeczno-politycznej, działa na rzecz praw osób LGBT.

Przez kilka miesięcy w roku 2012 była redaktorką naczelną rosyjskiego miesięcznika Wokrug Swieta, od 2017 jest pracuje w tygodniku The New Yorker. Mieszka w Nowym Jorku wraz z poślubioną w USA rosyjską działaczką na rzecz praw mniejszości seksualnych. Posiada obywatelstwo rosyjskie i amerykańskie.

Jest osobą niebinarną, określa siebie używając neutralnego płciowo zaimka „they”.

(https://pl.wikipedia.org/wiki/Masha_Gessen)

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1668253

ALE piękna. Abstrahując  od intelektu bo może go mieć. Takie tjazolyje czasy gawaril Sasza taszczit zegar z wieży.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1668408

Czyją agenturą jest polska totalitarna opozycja albo czyimi użytecznymi idiotami jest ta opozycja?

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

michael

#1668255

Ciekawe czy TA kretynka Masha,

ośmieliłaby się skonfrontować z Panią Heronimą Wilczewską - Świadkiem Naocznym zbrodni niemieckich bandytów w Jedwabnem

:

https://www.google.com/search?q=%C5%9Bwiadek+historii+heronima+wilczewska&oq=%C5%9AWIADEK+hISTORII+&aqs=chrome.1.69i57j35i39l2j0i19l3j0i19i22i30l4.46809j0j4&sourceid=chrome&ie=UTF-8

Mam swoją małą zasługę w TYM, że Pani Heronima wali Swoim Słowem w te durne śpiewacze, grossowe, mashowe i inne pały porębanych kłamców.

TAK TRZYMAĆ!  Pani Heronimo. 

https://niezaleznemediapodlasia.pl/oczami-dziecka-jedwabne-10-lipca-1941-tak-bylo/

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1668296

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

michael

#1668299

Krispin napisał felieton "Jak znany Śpiewak falsetem śpiewał, czyli kto walczy z prawdą" w obronie prawdy, przeciwko antypolskiemu kłamstwu promowanemu przez takich ludzi jak Jan Gross, Jan Grabowski, Barbara Engelking i ostatnio Paweł Śpiewak, który stanął w obronie pani Mashy Gessen, autorki artykułu zamieszczonego w amerykańskim tygodniku "The New Yorker". Sama pani Masha Gessen przyznała, że napisała swój felieton po długiej rozmowie z panem Janem Grabowskim.

Może Krispin nie jest profesjonalistą, może jest, tak jak my wszyscy amatorem, ale napisał tekst w obronie prawdy z uporem atakowanej fałszowaną historią rzekomych polskich zbrodni relacjonowanych przez pseudo-historyków klasy Jana Grossa albo Jana Grabowskiego. Pan profesor Paweł Śpiewak stając czynnie w obronie antypolskich kalumni zamieszczonych w New Yorkerze skompromitował się zupełnie. Skompromitowały się również polskie służby dyplomatyczne protestując przeciwko tytułowi tego haniebnego artykułu, prawdopodobnie nie czytając jego zawartości. Dlatego podałem link do całego tekstu, pokazałem jego mała próbkę w wersji oryginalnej, oraz bardzo "bezstronnego" bo automatycznego tłumaczenia na język polski.

Widać jasno - Krispin stanął w obronie prawdy, w obronie dobrego imienia Polski, przeciwko fałszywym opowieściom o rzekomym polskim zbrodniczym antysemityzmie i polskim narodowym wsparciu Holocaustu. Gorzej, przeciwko sugerowaniu, że bestialstwo Holocaustu było spontaniczną inicjatywą polskiego prymitywnego zezwierzęcenia. Krispin stanął przeciwko dyfamatorom tak jak mógł i potrafił, stanął przeciwko manipulacjom tych uczonych socjologów antypolskiej hańby.

Stanął w obronie prawdy i został bezpardonowo zaatakowany przez falę hejtu, obelg i wyzwisk typu "ścierwoneonówka". Już tego nie rozumiem. Nie rozumiem tak agresywnej obrony ewidentnego antypolskiego zacietrzewienia ludzi manipulujących polską historią. 

A jeszcze mniej rozumiem końcowy efekt tej napaści.

Zbanowany został Krispin, który był zdezorientowaną ofiarą tej napaści. Został ukarany totalnie - zakazem dostępu do komentowania nie tylko w tym jednym wpisie ale we wszystkich swoich tekstach. Czyli wyszło na to, że portal NIEPOPRAWNI stanął przeciwko prawdzie, w obronie obrzydliwego antypolskiego ataku pani Mashy oraz obrońców jej kłamstwa.

Rozumiem pojęcie wolności słowa, ale wolność słowa nie oznacza wolności kłamstwa, a już aktywne stawanie po stronie kłamstwa i karanie tych, którzy stanęli po stronie prawdy, w głowie się nie mieści. Tego nie rozumiem.

Dla porządku spojrzałem na ostatnie 10 wpisów Krispina, by sprawdzić merytoryczną wartość jego wypowiedzi. I moim zdaniem pisze to, co co rzeczywiście mu na sercu leży. Może jest niepoprawny. Ale staje po stronie prawdy. To rozumiem.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1668302

...nie tylko tego jednego.
Spróbuję jeszcze raz,jak chłop krowie:

!.Długie, rozwlekłe teksty nie nadają się do blogosfery, dlatego są albo pomijane albo opacznie rozumiane i komentowane. Dotyczy to nie tylko twoich tekstów ale i Kryspina.
Zwięzłość jest miarą talentu.

2.Dlaczego patriotyczni blogerzy portalu Niepoprawni....itd.?

Portal ten jest wyraźnie pro-PiSowski a nie patriotyczny.
Nie po to L.Kaczyński sprowadził do Polski lożę Bnai Brit aby Polska była polską.
Nie po to nas wprowadzono do tej przeklętej Unii aby była państwem polskim.
Wszystko po to aby w tym sztucznym tworze , tyglu międzynarodowym każdy sprytny mógł załatwiać swoje "interesa".
Niepoprawni służą PiSowi a nie Polsce.
Czego jeszcze nie rozumiesz?? Przecież to takie proste !

Twoje poprzednie "subtelne" uwagi były tak niedorzeczne, że nie sposób się do nich wszystkich odnieść.

Ogólnie odpowiem, że w dyskusjach nie idzie w pierwszym rzędzie o szacunek, o który tak dbasz...ale o prawdę, która dziś, na NP, nie jest mile widziana.

Ponadto demokracja ,której jesteś widocznie zwolennikiem bo stawiasz na "równość", nie jest ani dobra ani prawdziwa.
Różni są ludzie. Nie wszyscy są mądrzy...to chyba rozumiesz. To nie większość ma rację ...tak i prawda nigdy nie leży w środku...jakby sobie życzył Krzysztofjaw.
Ironia jest środkiem wyrazu i komunikacji...gdy w prosty sposób nie da rady.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1668351

Każdy fizyk wie, że równość to śmierć i martwy bezruch. Mówiąc krótko i w przenośni - gdy w gniazdku zaniknie różnica potencjału, panuje bezruch, żadna energia nie może dotrzeć do żadnego odbiornika. Energia pojawia się tylko tam, gdzie mamy różnicę potencjału

A demokracja nie polega na równości, czyli na braku różnic, ale na zaakceptowaniu różnic, po prostu dlatego, że nie jesteśmy jednakowi.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

michael

#1668363

Postawiłem Ci plusa, ale nie dlatego, że na plusa zasługujesz. Po prostu nie chcę, żeby Twój komantarz znikł, ale żeby mógł go przeczytać KAŻDY. Bo każdy powinien zobaczyć, jak bardzo się mylisz. Ja też "spróbuję jeszcze raz, jak chłop krowie":

1. Długie teksty niekoniecznie są rozwlekłe. TO ZALEŻY, JAK SĄ NAPISANE. Ja staram się pisać tak, żeby nie zanudzić czytelnika. Podobnie pozytywnie oceniam teksty blogerów: Michael-Abakus, krzysztofjaw, 35stan (o tragedii smoleńskiej), ks. Zygmunt Zieliński (którego teksty często też nie są krótkie), czy Jacek K.M. (długie analizy o sytuacji w USA). One jak nabardziej nadają się do blogosfery! Jeśli "są albo pomijane albo opacznie rozumiane i komentowane", to świadczy o tym, że osoby wychowane na piosenkach o długości 3 minut i  reklamach o długości 30 sekund nie są dziś w stanie przyswoić sobie dłuższego, wartościowego tekstu. 

Zwięzłość nie jest miarą talentu, bo nie wszystko da się powiedzieć w kilku zdaniach. To prawda, że publikują tu blogerzy, których teksty są cholernie rozwlekłe, chaotycznie skonstruowane, bez podziału na akapity, a roi się w nich od błędów interpunkcyjnych i stylistycznych (w jednym z takich maliczyłem ponad 50 błędów, a nie dojechałem nawet do połowy tekstu). Ale nie wszyscy jesteśmy - jak słusznie pisze Michael - profesjonalistami językowymi. Ja dbam o to, jak wygląda mój tekst. Często poprawiam wpisy, kiedy dostrzegę tam błędy. Inni tego nie robią. I co im zrobisz?

2. Co do preferencji politycznych
Niepoprawni piszą o różnych sprawach i czasem służą... sobie, a jedynie przy okazji PiSowi lub antyPISowi, lub Polsce, lub czemuś innemu. Są tu ludzie, którzy wcale nie służą Polsce. Ale nie należy ich od razu identyfikować z Zawiszą Niebieskim. On pisze otwarcie i wprost atakuje to, co staramy się bronić. Gorsi są ci, którzy wydają się przyjaciółmi i patriotrami, a wcale nimi nie są.

Gawrion napisał ostatnio w jednym z komentarzy: "Mocno oczywiste jest, że tylko osoby bez zasad, bez kręgosłupa moralnego, a jednocześnie dość inteligentne, są najlepszym materiałem dla obcych agentur". Wspaniała konstatacja. A jednocześnie jakby nie rozumiał, że takie osoby MUSZĄ być wokół Niego na NP. I to na pewno nie jest Zawisza Niebieski. Taka osoba musi się najpierw uwiarygodnić jako ten "dobry", ten "NASZ", żeby potem atakować z pozycji "obrońcy NASZYCH". Ty to napisałaś: "Czego jeszcze nie rozumiesz?? Przecież to takie proste!"?

3. W dyskusjach...
..."nie idzie w pierwszym rzędzie o szacunek, ale"... dopiszę coś innego, niż ty: o własną pozycję, o którą pewne osoby walczą jak o niepodległość. O dziwo walczą dłużej niż PełO - bo ci walczą dość krótko.

4. Demokracja...
...nie jest idealna - i widzimy, że może prowadzić na manowce - ale nikt jeszcze nie wymyślił niczego lepszego. A dlaczego może prowadzić na manowce? Bo jeszcze jakiś czas temu sąd (wprawdzie w USA, ale to też jakiś przykład) mógł orzec, że Larry Flynt ma prawo wydawać pismo pornograficzne z uwagi na wolność słowa, a dziś prezydent Trump nie ma prawa napisać prawdy (lub "swojej wersji wydarzeń") na Fejsboogu. A co się zmieniło? Wtedy przekonania (chrześcijańskie) nie miały wpływu na ocenę prawną, a dziś przekonania (lewicowe) i ich pokraczne dziecko (poprawność polityczna) mają taki wpływ. "Równość", o której piszesz, to równość w korzystaniu z wolności. 

5. Ironia jest środkiem wyrazu i komunikacji...
...gdy w prosty sposób nie da rady". Widzisz? Jak napiszesz więcej zdań, może będzie też więcej takich, z którymi się zgodzę - tak jak z tym :)

6. "Różni są ludzie. Nie wszyscy są mądrzy"...
O, proszę, następne :)

7. To nie większość ma rację...
Wreszcie piszesz do rzeczy... i to normalnym językiem, nie KRZYCZĄC do ucha cały czas :) Kiedy non stop krzyczysz, naturalnym odruchem KAŻDEGO człowieka jest... zatkanie uszu.

8. Na dodatek i ty, i ja, i niezbyt lubiany przez Ciebie Gawrion zgadzamy się, że: "Co do prawdy. Nigdy nie (...) jest po środku. Prawda jest tam, gdzie jest. Nie po środku, a tak mocno oddalona od kłamstwa, jak kłamstwo oddalone od niej. Raz bliżej, raz dalej..." (cytat z komentarza Gawriona).

Miało być krócej, ale nie wyszło. Wybacz :)

Pozdrawiam serdecznie.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1668373

z innego powodu niż wpisy. Rozbestwiło się towarzystwo w komentarzach i konieczny był zimny wodeł kuby.... Na ochłonięcie.

Natomiast wpisy to co innego - często podklejam i promuję, bo są ciekawe i wkłada w nie masę pracy.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1668376

Nie stanął w obronie prawdy, bo sfałszował cytat Śpiewaka, z którym następnie bohatersko walczył a do tego tekst zawierał sporo fałszu. Sam też się przyznał, że tekst był pisany dawno, tak więc nie powstał on w reakcji tylko został odgrzany. Nie była to żadna obrona prawdy, od tej celowo uciekał nawet mając podane fakty przed oczami. Sam wycofał tekst, by w ten sposób zniknęły niechciane komentarze, w których wykazałem fałsz jego twierdzeń, co jest wyjątkowo chamską manipulacją. Ale tego nie widzisz, bo nie chcesz. Mógłbyś łaskawie sam nie dezinformować? K. nie został zbanowany za swój tekst czy bycie ofiarą napaści (kto dokładnie i jak go napadł? a jak się sam zachowywał?), tylko za chamskie zaśmiecanie- po co kłamiesz? Nie wierzysz, spytaj administrację. Widziałem na własne oczy jak ówczas od paru dni a zwł. ostatnią dobę robili grupowy nalot trolli z zaczepkami i komentarzami o niczym- spytaj HD i Tezeusza, którzy musieli wycofać swoje wpisy. I co z tym zrobisz? Dostałeś nowe informacje, czarno na białym, możliwe do zweryfikowania. Odszczekasz? Pewnie, że nie. Przecież widziałeś akcję a celowo wypisujesz fałsz w etosie jakichś gorzkich żalów i to jeszcze obwiniając administrację a pośrednio i mnie. Tak to w obronie dobrego imienia Polski, kłamiąc i posługując się antysemickimi kliszami, by dawać paliwo wrogim ośrodkom? Gratuluję, to takie macie pojęcie. Tłumaczyłem to nieraz, również pod tekstem. Tego pewnie też nie widziałeś a to ciekawe bo jak najbardziej pasuje do tych twoich systemowych rozważań. Pisz sobie dalej o kłamstwach i stawaniu po stronie prawdy. Napisałeś swoje, więc to święta prawda której nie można podważać, co? Mimo że sam musiałeś widzieć fałsz. Co z tym zrobisz dalej?

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1668381

Dzięki, że wywolales mnie do tablicy. Tak masz rację.

To @Kryspin wysmolił nie komentarz a materiał mnie oczerniajacy  i szkalujący, w wielu komentarzach mnie obrażał. Nie reagowalem, nikt nie reagował. I to jest  w porządku? Tak się pytam ? Aczkolwiek postawa @Kryspina mnie nie dziwi czytajac co pisze. Nie zamierzam z nim polemizować nadajemy na zupełnie innych falach. Tak mnie obrażał przy okazji szydzac że słów Bóg Honor Ojczyzna . 

https://niepoprawni.pl/blog/krispin/kolejny-polak-zgloszony-do-nagrody-nobla

Coraz częściej zastanawiam się nad pobytem moim na NP. Szkoda mego czasu na pyskówki odpieranie trolli i pokazane powyżej chamstwo.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4

Tezeusz

#1668390

 

które ogranicza zdolność do obrażania się, gdy pamiętamy o co w dyskusji chodzi. Pamiętam jeszcze ze szkoły podstawowej, gdy pani wychowawczyni pisała na tablicy temat lekcji i bardzo nie lubiła, gdy w klasie nagle rozlegał się głośny krzyk:
Pse pani, pse pani a Tomek mnie psedzeźnia.
To jest głos nie na temat. 

Skupienie uwagi na osobistych urazach demoluje sens i cel dyskusji prezentowanej przez autora każdego wpisu. Proszę, bądźmy bardziej wyrozumiali, nie dolewajmy oliwy do ognia, który często wcale się nie pali. A najprostszym sposobem na pyskówki jest nie uczestniczenie w pyskówkach.

Nie dajmy się prowokować.
Nie obrażajmy się z byle powodu.
Publicystyka, nawet amatorska wymaga odrobinę większej odporności na zakłócenia.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1668397