Elity potrzebne od zaraz

Obrazek użytkownika jazgdyni
Idee


 

Dziesięć lat minęło, kiedy napisałem ten tekst, rozmyślając, co Polska najbardziej potrzebuje. Teraz nieco go uaktualniłem, usuwając niepotrzebne dygresje do roku 2011.

Wydaje mi się, że felieton niewiele stracił na aktualności. A może nawet jest jeszcze gorzej.


 


 

Polska nie ma elit. Tak zwane salony warszawki czy krakówka, to grupy uzurpatorów sprzedających kit ciemniakom. Ale z pretensjami do bycia elitami. Co za bzdura!

Cóż to takiego są te elity we współczesnej Polsce? Kim są ludzie, którzy sprawują, albo przynajmniej chcą sprawować rząd dusz? I dlaczego mamy właśnie takie środowiska opiniotwórcze, bądź w zamyśle opiniotwórcze.


 

Pofolguję sobie i powiem poetycko, że społeczeństwo bez elit jest jak łódź, ciemną nocą, u skalistych wybrzeży, bez żadnej latarni na widnokręgu.. Po prostu miota się i łatwo może pójść na dno. To samo ją czeka, gdy na skalistym wybrzeżu płoną fałszywe latarnie, zapalone właśnie po to, by tą nieszczęsną łódź (społeczeństwo) sprowadzić na manowce.

Takie fałszywe latarnie, czyli samozwańcze elity, płoną właśnie teraz w Polsce.


 

Ktoś może się oburzyć i stwierdzić – elity to elity, jakże mogą być „samozwańcze”? Ja jednak twierdzę, że takimi są i postaram się to poniżej wyjaśnić.


 

Kiedyś, przed wiekami, (ale nie tak dawno, jak by się wydawało) sytuacja była niezmiernie prosta. Istniała struktura wybitnie zhierarchizowana, piramidalna wręcz na danym terytorium:

władca – dwór – arystokracja – szlachta, bądź rycerze, czy inni panowie – i na dole, szeroką ławą – lud. Były okresy, gdy jeszcze niżej byli niewolnicy, ale tutaj możemy to pominąć.

Elitarność, czyli zdolność do narzucania opinii, tworzenia wzorców, jak i również marzeń, co do wspinania się do góry, była absolutnie zawężającym się kręgiem i co oczywiste, punkt centralny stanowił władca – król, cesarz, czy inny monarcha, będący arbitrem absolutnym.

Elitaryzm stanowił układ społeczny, którego celem było znalezienie się w jak najwyższym i zarazem najwęższym kręgu i pilne strzeżenie, by nikt inny, w łatwy sposób do tego kręgu nie dołączył.


 

Co ciekawe, pieniądze, również tak stare jak ten hierarchiczny układ, nie stanowiły przepustki do wybranego kręgu elity. Żydowscy bogacze, od których niejeden król chętnie pożyczał pieniądze, byli w głębokiej pogardzie i niezmiernie rzadko stawali się członkami elit. Jeszcze gorzej było z tymi, których dzisiaj nazywamy artystami. Chociaż pod koniec nieco to się zaczęło zmieniać. Za to zupełnie inaczej było z myślicielami, albo jak byśmy dzisiaj powiedzieli, naukowcami (i pseudonaukowcami też). Często wchodzili do elit swoich czasów. Ba, lecz równie często ci właśnie myśliciele byli zwariowanymi arystokratami albo ekscentrycznymi szlachcicami, więc nic w tym dziwnego.


 

Wszystko to niestety się rypnęło we Francji, za Rewolucji, gdy na sztandary wpisano te głupie słowo „egalite” i od tego czasu, w erze nowożytnej zaczęły powstawać tylko różne paskudztwa, jak: socjalizm, komunizm, faszyzm, neoliberalizm, geizm (mój patent – choć znaleźli sobie naukowe słowo - gender)) i jeszcze inne, równie paskudne – izmy.

Muszę tu stanowczo zaznaczyć, że powstały egalitaryzm nie ma nic wspólnego ze starogrecką demokracją. Tam istniał system autorytetów i elit. A prymitywny egalitaryzm elity zniszczył, a w pustce po nich zaczęły wyrastać zrakowaciałe potworki, jak np. zjawisko celebrytyzmu (lub jak by było właściwiej z punktu widzenia psychologii – cele-debilizmu), albo "eksperci TVNu".


 

Po tym okresie, różnie to bywało z elitami oraz tworzeniem się nowych elit. Na przykład w Wielkiej Brytanii do dzisiaj niewiele się zmieniło w tradycyjnej strukturze elit. Może tylko częstsze nadawanie tytułów szlacheckich piłkarzom i aktorom, którzy zastąpili sławnych piratów, czy innych zamorskich grabieżców (oczywiście, gdy dzielili się łupem z koroną).

W Stanach Zjednoczonych początkowo sprawa była jasna – elity stworzyli tzw. „ojcowie pielgrzymi”, generalnie przybysze na statku Mayflower. Dołączyli do nich później „ojcowie założyciele”, czyli pierwsi przywódcy Stanów, twórcy konstytucji i całego systemu.

Jeszcze dzisiaj, przynależność do którejś z tych rodzin nobilituje człowieka automatycznie. Fakt, z reguły z takimi rodami związane są także duże pieniądze. Te pieniądze w USA miały duże znaczenie w przynależności do elit. I to nieważne często, jak zdobyte. Takim klasycznym przykładem jest rodzina Kennedych, gdzie ojciec Joseph zdobył fortunę na szmuglu alkoholu w czasach prohibicji, a już synowie zrobili wspaniałą karierę polityczną, z prezydenturą USA włącznie. Obecnie sprawa z amerykańskimi elitami jest nieco bardziej skomplikowana. Można przyjąć, że nie ma jednego centralnego ośrodka opiniotwórczego.

Jest Wschodnie Wybrzeże z Waszyngtonem, Nowym Jorkiem, Bostonem i Filadelfią. Jest Kalifornia z Los Angeles i San Francisco i jest reszta Stanów.


 

W takiej Szwecji natomiast Rewolucja Francuska i egalitaryzm spowodował, że praktycznie nie ma w pełni wykształconych elit. Jest sporo autorytetów w różnych dziedzinach, ale praktycznie wszystkie środowiska są otwarte i każdy, jak się wykaże, to staje się osobą opiniotwórczą. I to, mimo, że jest król i dwór.


 

Polska miała szerokie i mocne elity. Podstawą była dość szeroka szlacheckość i o czym pisał Coryllus, rozproszona struktura dworów szlacheckich, jako centrów skupiających i regulujących życie na danym terenie. W XVIII wieku powoli część szlachty, nierzadko zubożała, zaczęła tworzyć elity intelektualne. Wielu szlachciców zostało zmuszonych, przez wypadki dziejowe do zdobywania wykształcenia i podejmowania pracy. Tak powstały silne grupy naukowców, lekarzy i inżynierów. Także wykształconych administratorów. Obok szlachty, grupą, która dobrowolnie starała się zdobywać wykształcenie byli polscy Żydzi.


 

No i gdzież jest ta polska elita, lub polskie elity?


 

Skutecznie rozprawili się z nimi Hitler i Stalin.

Zdawali sobie świetnie sprawę z tego, co napisałem na początku – naród bez elit jest jak ta łódź nocą, na wzburzonym morzu bez światła brzegowej latarni.

Listy proskrypcyjne polskich elit, nawet tych w najniższym stopniu lokalnych były przez Niemców przygotowywane na długo przed II Wojną. I gdy wojna wybuchła rozpoczęło się wielkie zabijanie. Weźmy tylko trzy przykłady, z którymi czuję się osobiście związany: mordy i egzekucje, z dnia na dzień, profesorów, uczonych i ich rodzin w Krakowie i Lwowie; bestialskie mordowanie całych rodzin ziemiańskich, nauczycieli, administracji, księży i policji na Grodzieńszczyźnie i zagładę wszystkich prominentnych mieszkańców Gdyni, zabitych w pobliskich Lasach Piaśnickich, albo w Konzentrationslager Stutthof.

To była pełna premedytacja, naród polski bez elit, to będzie bezwolne stado niewolników.

Nigdy nie uda się zniszczyć wszystkich. Ale to, czego Hitler nie zdołał wykonać w 100 procentach, starał się kontynuować Stalin, od razu po zakończeniu wojny.

 

No i stało się. Poprzez zbrodnicze działania dwóch tyranów, morderców przerwana została ciągłość historyczna polskiej tradycji, myśli i patriotyzmu, której nosicielami były narodowe elity. Niedobitki, które przeżyły po tych makabrycznych czasach, nadal były ciężko zastraszone, bo przez lata komuny polowanie wcale się nie zakończyło.

Próżnia nie może istnieć, więc rosyjskie władze okupacyjne przywiozły, dosłownie na tankach, swoje elity – różnych tam Bermanów, Bierutów, Cyrankiewiczów czy Jaruzelskich.

Cel był jeden, ustanowić całkowicie nowe centra decyzyjne i opiniotwórcze i w żadnym wypadku nie dopuścić do odrodzenia się ciągłości historycznej polskich elit przedwojennych.

Jaka jest różnica między tymi „starymi” elitami, każdy myślący widzi na pierwszy rzut oka. Wybudowanie portu i miasta Gdyni zajęło ministrowi Kwiatkowskiemu Przed wojną z Gdyni do Warszawy jeździła popularna „Luxtorpeda”. Potrzebowała na podróż około 3 godzin. Teraz niemalże po 100 latach, potrzeba, na tym samym dystansie tyle samo.


 

Nowe elity, które mają ludziom do zaoferowania tylko kulturę grilla, piwa i Tańca z Gwiazdami są tak marne, że bezprawnym jest wobec nich używanie pojęcia elita.

One zostały zastąpione przez wszechobecne Układy. System, który czuwa nad wszystkim, uważa, że elity w starym stylu są niepotrzebne. Jak trzeba ludziom dać jakiś autorytet, to podsuwa się naprędce skleconego celebrytę, fałszywego do szpiku kości, jak chociażby pana Hołownię.


 

W takiej sytuacji nic dziwnego, że 50% ludności nie chce głosować.

Ciągłość historyczna została przerwana i nie można mieć nowych, dobrych elit stworzonych na zasadzie castingu.


 

Autorytet i szacunek to coś, co albo się ma, albo nie ma. A kupić tego nie można.



 

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

Rekrutacja elit, awans społeczny powinny odbywać się na jasnych zasadach i wśród ludu aspirującego do warstwy wyższej musi istnieć specyficzny egalitaryzm;każdy po spełnieniu określonych zasad może dostąpić awansu. Nawet w Rzeczpospolitej Szlacheckiej, awans do hermetycznego grona szlacheckiego był dostepny dla chłopa ,który wykazał się np. nadzwyczajną odwagą. W dzisiejszym świecie przyczynkiem do marszu w górę społecznej drabinki powinny być wykształcenie lub sukcesy w interesach. "Blokerem"  naturalnego"pionowego" ruchu w Polsce jest ustanowienie kryterium etnicznego. Dotyczy to stanowisk decyzyjnych w polityce, wyższych posad w administracji, synekur w spółkach skarbu państwa,wymiarze "sprawiedliwości, "przemyśle "celebryckim itd. .

Jeżeli zamiast fachowców  dysponujących wiedzą i etyką najwyższe stanowiska obsadzane są z narad w synagogach-to mamy to co mamy-ot chociażby profesora medycyny "uwalającego" studentów dla "wyszlamowania" ich z pieniędzy

(nb. wyjątkowo odrażający proceder-nie potępiony przez resztę "elity")

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

wit

#1663812

Dziś każdy może znaleźć swoją niszę społeczną, więc kariera z pozycją nie odbywa się tylko w kierunku ku górze. Do jakiego środowiska ma aspirować ktoś spełniony z klasy średniej i po co? By czuć się elitą z telewizora? Zwł. że u siebie na zadupiu może być kimś a w warsiawce jednym z wielu. Dyrektorowie i decydenci są z nadania, z układów i to jest teraz stan normalny. Najpierw trzeba określić, do czego nam takie elity, jeśli mają dobrze zarządzać, to faktycznie powinni się znać. Tyle że trzeba udowodnić, że tacy byliby znacząco lepsi i na to przebudować selekcję, wręcz ustrój. PiS miał to zrobić, mieli być najlepsi z konkursów. Tymczasem to może być byle partyjny ciulik, któremu nawet pójdzie podobnie, bo ma swoich ekspertów a sam prezesuje czy dyrektoruje. To i jakie mają być elity, skoro liczą się mniej jawne wpływy polityczno-biznesowe z mocarstwami w tle.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1663837

"Zapłaciła wysoką cenę za bycie niezawisłym i uczciwym sędzią".

Pani Prezes TK Julia Przyłębska z Nagrodą im. Grzegorza I Wielkiego

 

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska została laureatką Nagrody imienia Grzegorza I Wielkiego 2020 roku, przyznawaną przez miesięcznik "Nowe Państwo". W latach ubiegłych nagrody byli między innymi: prezydent Lech Kaczyński, profesor Ryszard Legutko, Krzysztof Czabański, Bogdan Chazan, Antoni Macierewicz czy Jan Olszewski.

https://polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2692278,Zaplacila-wysoka-cene-za-bycie-niezawislym-i-uczciwym-sedzia-Przylebska-z-Nagroda-im-Grzegorza-I-Wielkiego

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1664020

Kontriku, gdybyś tylko odrzucił te wybuchy emocji, bo rozumu ci nie brakuje, to by się nam znacznie lepiej rozmawiało.

I bardziej konstruktywnie.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1664184

Jeśli dobrze cię rozumię Wit, a chyba tak, to mylisz się. Żadne wykształcenie a tym bardziej sukces w interesach nie uczyni cię członkiem prawdziwej elity. Nie elity o jakiej pisze autor artykułu. Mylisz tutaj dwa różne pojęcia.

To że kiedyś odważnego chłopa można było uczynić szlachcicem, nie miało znaczenia. Rozpływał się w masie i niczego nie był w stanie zaburzyć. Na dodatek, to nie wykształcenie czy sam akt odwagi czynił go szlachcicem. Te jedynie wzrok przykuły. To ocena jego charakteru przez członków elity szlacheckiej była czynnikiem decydującym. To oni go "dopuszczali" do siebie. Albo nie...

By być członkiem elity która decyduje o losach i przyszłości państwa, musiałeś być kimś kto z dziada pradziada jest mocno z losami tego państwa związany. Kto dobro tego państwa przedkłada nad pieniadze i przywileje. Kto czerpie z tradycji swoich przodków. Kto w tej tradycji rósł, słuchał, oglądał, doświadczał jej. Tego się nie nauczysz w szkole ani nie zdobędziesz ot tak robiąc szybki acz dobry interes. Taka przynajmniej przyświecała idea nie zawsze oczywiście mająca miejsce.

Podam dwa przykłady: kto rządzi Niemcami?...  Kanclerz? Merkel? Naprawdę? Nic z tych rzeczy. Niemcami rządzą elity. Elity które w większości swojej przetrwały setki lat i 2-wojnę. Taka na przykład rodzina Kruppa - 400 letnia dynastia z Essen. Albo dynastia Lippe - niegdyś książęta i królowie, dzisiaj, prawie mój rówieśnik Stephan, książę Lippe mieszkający na zamku w Detmold. Rodzina Bismarków, i setki, setki innych rodów (tu masz ich listę: niemieckie rody ). To oni naprawdę rządzą a usłużnym wykonawcą ich woli jest kanclerz. Ich nie przekupisz. Na nich nie wpłyniesz. Oni naprawdę wiedzą co jest dla Niemiec dobre i o to dobro dbają. 

Przeciwnością jest Francja. Mogła mieć elity, ale ma elyty. Przyczynę znamy. I jak się ma państwo francuskie w porównaniu do niemieckiego? Pytanie retoryczne.

Na drugim krańcu jest Polska. Francuska rewolucja trwała relatywnie krótko. Polska.... kilka generacji rugowania jej z elit przez Rosję i Prusy. Konfiskaty, zsyłki, emigracja... Potem wykończenie podczas i po drugiej wojnie - fizyczne eksterminacja, a resztki elit które przetrwały pozbawiono wszystkiego. Nie pozostawiono nawet dachu nad głową. Zrównano z najbiedniejszymi i efektywnie wyrwano korzenie. Większość ostatecznie wyemigrowała do rodzin na zachodzie. 

Nie... nie mamy już elit. Nawet po Czartoryskich prawie nic już w Polsce nie zostało...

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1663894

Witaj!

Bardzo cenne uwagi. Dziękuję.

Zreasumuję: prawdziwa elita to wzór dla wszystkich. Ich atrybuty to szacunek i autorytet. Państwo musi mieć elitę, albo elity. Patriotyczne i państwowotwórcze.

Potrzebujemy to natychmiast.

I dodam, nieco nieskromnie - prawdziwy etos jest tylko wśród inżynierów. U humanistów kompletnie upadł.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1664186

Wit-am :-))!

 

Mądra i fajna analiza. Lecz wg. mojego poglądu na temat, muszę powiedzieć - i tak i nie.

Trudno w kwestii elit mówić o rekrutacji. To jest proces naturalny w każdej grupie, plemieniu, narodzie. Bardzo słuszne jest twoje stwierdzenie o egalitaryzmie "na dole", rozumianym jako "równe szanse dla każdego". Tak powinno być, bez żadnych preferencji z powodu urodzenia, majątku rodziców, a też ich zaślepionych ambicji. Ale też są problemy mentalne i światopoglądowe - pewne nowe kulturowe schematy, których atak mieliśmy w latach 90-tych, a to takie, że każde dziecko przed nazwiskiem musi mieć co najmniej mgr, a wyjątkowy tuman licencjat. A tymczasem, jak w mądrym świecie, chłopak mógł zostać (i marzył o tym) fantastycznym stolarzem, a dziewczynka, powiedzmy świetną ogrodniczką, bez potrzeby studiów na bzdurnej dla niej, Akademii Rolniczej w Olsztynie. Tam potrzeba trochę innej młodzieży.

Również nie zgadzam się w mojej koncepcji elit, aby miarą przynależności do nich byłby biznesowy sukces. Po pierwsze, nadal ponad 50 procent tych "sukcesów", to biznesy szemrane, albo w pełni przestępcze. Faktycznie istnieje w społeczeństwie powszechna opinia, że kompletny burak, bez kultury i moralności, ale cwany i bogaty, z automatu jest przypisany do elit. Paru takich przekroczyło moje progi - ale tylko raz.

Niestety, obowiązujący u nas system partyjny - od PiSu, poprzez PO, do komuny, absolutnie ma w nosie obiektywną wartość człowieka. Liczą się tylko układy, w tym zaledwie towarzyskie, pochodzenie, powiązania biznesowe, itp. Więc w sferze publicznej mamy mnóstwo miernot. Ale z ambicjami. Czasami nawet nie własnymi, tylko mamuś i tatusiów.

 

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1663912

To tylko obywatele Polscy którzy mówią po Polsku, ale już nie myślą po Polsku. Potomkowie sowietów i niemieckich gnid, którzy ich przodkowie wymordowali Polskie elity i obsadzili swoimi elitami. Można to w bardzo szybko sprawdzić i udowodnić.

Ilu jest takich potomków na uczelniach wyższych w Polsce, gdzie profesorowie, doktorzy, magistrowie walczą z PiS-em, by nic się w Polsce nie zmieniło i było jak za PRL-u. A Uniwersytet Warszawski czy Krakowski, to sami towarzysze jeszcze z nadania komunistycznego.

Do tego dochodzą antypolskie elity polityków z PO, SLD, PSL, Razem, Wiosna, Nowoczesna, Nowa Lewica, Polska2050, które kłamią i donoszą na Polskę do UE, wierząc w to ze UE pomorze im zdobyć władzę w Polsce.

Gdzie taki Tusk mówi "Polska to nienormalność" lub Radek Sikorski "Polacy muszą się oddać pod władzę niemiecką" czy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski "Po co budować lotnisko w Polsce, jak jest lotnisko w Berlinie".

Do tych pseudo elit można śmiało również zaliczyć, nadzwyczajną kastę towarzyszy w togach, broniącą interesów obcych.

Dzisiaj możemy bez problemu ocenić, kto działa dla Polski, a kto działa przeciw Polsce.

Za mało mamy pro Polskich elit, by można było skutecznie walczyć z tymi antypolskimi elitami, niszczącymi Polskę.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

------------------------------------------
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch ogarnie mnie.

#1663820

Dzisiejsze elity to nie Polacy...

Więc nie nazywajmy ich elitami. To uzurpatorzy. Samozwańcy. 

Prawdziwe elity tworzy naród od dołu, by mieć godnych szacunku przywódców z posłuchem i autorytetem.

Nie są to w żadnym wypadku szefowie mafii, czy układu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1664188

Co warte są elity pozbawione cnót? Co warte są zasady, za którymi nie stoi Bóg?

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1663826

Jak ja nie cierpię takich różnych czarnowidzkich jojczeń, które rosną w nowe mity. Jak już słyszę, że to wszystko przez to, że wybito nam elity, to robię się zielony i wypuszczam parę uszami. Po pierwsze, to prosta wizja świata, która zastępuje skompromitowane teorie spiskowe wraz z pretekstem do nicnierobienia. Siedzimy se na tyłku i narzekamy, jak jest źle, nie chcemy czuć w tym naszego udziału, gdy zaś pojawia się sukces, stajemy się ojcami i komunikujemy że coś ...my. My, Polacy zarabiamy, tworzymy, walczymy, coś się udało.

Nie te czasy. Wybijano nam elity, nawet kawał społeczeństwa ale co z tego? Pojawili się nowi liderzy, praca szła w dwójnasób. Elit brakowało dla kultury ale komu zależy na jakiejś kulturze, kto z prostych ludzi znajdzie z marszu przełożenie kultury na cały kraj? Profesurów zbrakło ale było dość patriotów i to z pędem do nauki i pracy. Po wojnie brakowało ludzi do wszystkiego ale taka była bolączka ustroju, nowej okupacji, za czym nie zamierzam płakać. Odbudować domy, dać ludziom jeść, wszystkie opcje poza reakcją i faszyzującymi chciały od przedwojnia reformy rolnej i oświaty, cała reszta np. uprzemysłowienie już zbyt służyła komunistom, nad brakiem kadr tam płakać nie będę.

Dopóki ludzie byli natchnieni walką i zwycięstwem, no pracą dla Narodu też, byliśmy wielkim narodem. Gdy nas spacyfikowano a sami się poddaliśmy, przyjęliśmy obcy wpływ i pedagogikę wstydu. To trwa do dziś, na prawicy również (poza nacjonalistami- ale oni radykalizm i rewolucję mają już w idei). To byli inni ludzie a dlaczego? Bo wierzyli i działali ale też widzieli efekty. Pracowali na niepodległość, następnie ją wygrali, odzyskali ziemie i obronili. Poczuli się mocni jednością, wspólnym wysiłkiem, nie siedzieli na tyłku, uznawali, że właśnie wygrali 5-6 wojen i byli gotowi na kolejne, na poświęcenie, nawet na samobójcze walki. Taki to był duch i to, wraz z wychowaniem, wyszkoleniem, działalnością społeczną uczyniło ich "wychowanych na rycerzy", twardych jak stal, to przed ich atakami pierzchali kacapy czy esesmani. Mamy dziś jojczyć, że nic się nie da, bo wybito i podmieniono elity, czy to właściwa droga, czy w ogóle polska?

Przed wojną inteligencją było z 10% ludzi max a to i tak sporo, bo hurtem zaliczono z wykształcenia i pochodzenia, elitą może była połowa, trudno to określić bo w takim społeczeństwie struktura klasowa była szeroką piramidą a dominował prosty lud. Do tego klasa średnia była zduszona i była wielka bieda, więc byle posada rządowa już była wielką sprawą. Elity to nie tylko sama góra, jacyś najbogatsi z top-urzędnikami i artystycznymi degeneratami. Są kadry państwa, jest pozycja społeczna ale są i liderzy- czy lokalni czy jakiejkolwiek sfery. Bo są to ludzie, którzy na codzień wywierają wpływ na społeczeństwo i je rozwijają, to właśnie dlatego stali się obiektem polowań okupanta, nie dlatego że w jakimś feudalizmie staliby najbliżej króla. Są to elity czynu, tak to trzeba widzieć i uszczególnić, bo są różne elity- kasy i pozycji społecznej, są i elity inteligencji, są elity państwowotwórcze i kadrowe, są też najwierniejsi z wiernych.

Z takimi feudalizmami, itp. wcale nie było tak prosto, jak się tu pokazuje, rozumiem że to tylko ogromne uproszczenie dla przykładu, że istniała idea piramidy z kastami ale w praktyce... Zależności, wpływy, walka o pozycję, hołdy lenne to był jeden wielki burdel jak cały ówczesny ustrój i życie a nie jakiś wyimaginowany porządek, nowo-stara utopia do której będzie miło wracać w myślach. Kto czyta, ten wie i zawsze będzie się podśmiechiwał trafiając na prostackich monarchistów i podobnych na poły szurniętych dziwaków. Porządek to niby jest w zamkniętych społecznościach, ew. kastach, w praktyce też nie za wielki (nie mówcie mi, że nawet w woju czy klasztorach był święty porządek, chyba że we władzy nad najmniejszymi). Cały świat zresztą jest jednym wielkim burdelem i szkoda się silić na utopijne porządkowanie, by, powiedzmy, była jasna struktura a każdy znał swoje miejsce i wgl, ku świetlanej przyszłości w imię dawnego.

Brak elit- przywódczych grozi w kryzysie ale i zamkniętych, hierarchicznych organizacjach. Ale ludzie to nie debile i np. w konspirze czy woju da się temu zaradzić, są gotowi zastępcy, i ze struktury i celowo przygotowani, np. pod okupacją sowiecką byli ustaleni dowódcy zapasowi, na wypadek aresztowań.

Polska szlachta to dobre wspomnienie ale słaby przyczynek do dzisiejszego odtwarzania elit. Dali ciała, liczyli się możni, z czasem zastąpieni przez ziemian, ci dali ciała ideowo, zmieniając się w konserwatywnych dorobkiewiczo-kolaborantów, o ich bankructwie ideowym pisał już Dmowski, choć początkowo narodowcy w praktyce byli trudni do odróżnienia od takich, kraj potrzebował elity czynu i się taka pojawiła, zresztą wściekle szkalowania przez zachowawczych pierdzieli (np. 1905., "mówili żeśmy stumanieni" czy choćby walczący a władze Powstania Wlkp). Ludzie wtedy działali we wszystkim i się sami latami przygotowywali, starczyły im elity lokalne spośród nich samych. Wszyscy stali się narodem szlacheckim przez swe zasługi i świadomość.

 

Dzisiejszy świat ma się nijak do dawnego, więc i elity społeczno-polityczne są inne. Są to tendencje światowe, cywilizacyjne. Jest też cały postmodernizm, z którego się nie wygrzebano. Liczy się walka o władze i kasę, dopiero długie rządy opcji patriotycznej mogą coś zmienić, o co zwykle trudno w demoliberalizmie. Polskim fenomenem jest PiS ale to się zmienia. Partia miała ambicje przebudować i odkręcić wiele, sama była atakowana latami, więc wraz z dyscypliną przyniosło to sporo unikalnych cech, jak to w ucisku. Idzie wreszcie zmiana pokoleniowa, pokazuje się że młodzi i przedsiębiorcy też mogą znaleźć swoje miejsce tyle że trudno o radykalną przebudowę, jak rozumiem bardziej przez zmieniający się świat i nowe wyzwania.

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1663835

Dobre.

Ale chyba nie całkiem czujesz mój tok rozumowania.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1664190

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika panMarek został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Dlaczego sowieci mordowali elity "wkraczając" do innych państw?
Bo jest tylko jedna elita - izra-ELITA.

Budowa Izraela na Bliskim Wschodzie była największym błędem żydostwa na przestrzeni 2000 lat, — bo ich koczownicza i egoistyczna psychika połączona z niską inteligencją oraz patologiczną miłością własną czynią zamieszkanie samodzielne zbyt trudnym, — jak na ich niedostateczny intelekt i słabowite barki, — a co dało im genetyczny nawyk oglądania się na goja, którego w Izraelu nie ma w dostatecznej ilości.
Zatem to, co obecnie widzimy w Polsce i Izraelu, to przygotowania do skorygowania tego błędu.

Typowy przypadek kreacji nowych „polskich elit” w wyniku anihilacji starych polskich elit wyglądał mniej-więcej tak. Dla zilustrowania tej patologii podaję typowy przykład jak działa „polski sąd”:
– 7 marca 1949 r. „polski sąd” zamordował Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”
– 23 maja 1994 r. „polski sąd” unieważnił zamordowanie Hieronima Dekutowskiego „Zapory, ale życia mu nie przywrócił (a więc brak sprawiedliwości wg Domicjusza Ulpiana, bo naszemu bohaterowi nie przywrócili życia które się Mu należy).

Ten sam scenariusz zastosowali w przypadku tysięcy (200 000?) największych patriotów i najodważniejszych, ideowych Polaków. To tylko jeden przykład.
Te wszystkie sądy to jest kupa gówna, śmierdzącego o rodowodzie KPP, PPr, Komintern, UB, NKWD ….
Przypominam, że różne matoły uważają PRL za państwo polskie. Jest to wynikiem stanu, który trwa w Polsce od A.D. 1944 a który jest prostą kontynuacją działalności żydowsko-ubeckich dynastii, przywleczonych tu w ‘44 na sowieckich tankach, razem z wszami i Bolszewią.
I tak jest do dzisiaj.
I jeszcze powtórzę jak szukać Żołnierzy Wyklętych. W tym celu należy wyłapać całe “pokolenie marca ’68”, posadzić na nogach od stołków i trzymać dotąd aż powiedzą, gdzie ich dziadełłe i tatełłe pozakopywali okaleczone zwłoki zamordowanych przez nich naszych Bohaterów.
Takie to działanie niewątpliwie czeka pierwsze pokolenie tych które przejmie władzę jako etniczni Polacy.
Na razie od 30 lat rządzą podstawieni przez tych morderców naszych, polskich elit.

Chrześcijaństwo jest elitarne , bo tylko najlepsi z najlepszych – tworzący prawdziwą elitę – potrzebują Boga także w szczęściu, zdrowiu i dostatku . Pan Jezus opisał takich ludzi w Kazaniu na górze – to ci, którzy są miłosierni, kochają pokój oraz łakną i pragną sprawiedliwości. Dla nich Bóg jest uosobieniem i źródłem wszelkiego dobra oraz prawdy, bez których nasze życie nie miałoby sensu.
Niedoskonała reszta ludzkości odkrywa Boga dopiero w strachu i cierpieniu. To właśnie wtedy ukazuje się im wielkość Krzyża i wtedy potrzebny jest duszpasterz – ale nie z gitarą, tylko ze świętymi olejami i słowami pociechy. Nie muszą to być słowa nowoczesne ani uczone – wystarczą Ewangelie i stary, dobry Katechizm. Nie trzeba więc było niczego na siłę modernizować, wystarczyło przechować depozyt wiary i trwać w gotowości z napełnioną lampą (Dobrą Nowiną, która rozświetla mroki doczesności) – jak panny roztropne.

Kiedyś byliśmy potęga a teraz mamy Dudę który mógłby pracować na poczcie i znaczki lizać ...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-6

panMarek

#1663865

Dlaczego sowieci mordowali elity "wkraczając" do innych państw?
Bo jest tylko jedna elita - izra-ELITA.

Budowa Izraela na Bliskim Wschodzie była największym błędem żydostwa na przestrzeni 2000 lat, — bo ich koczownicza i egoistyczna psychika połączona z niską inteligencją oraz patologiczną miłością własną czynią zamieszkanie samodzielne zbyt trudnym, — jak na ich niedostateczny intelekt i słabowite barki, — a co dało im genetyczny nawyk oglądania się na goja, którego w Izraelu nie ma w dostatecznej ilości. Zatem to, co obecnie widzimy w Polsce i Izraelu, to przygotowania do skorygowania tego błędu.

Typowy przypadek kreacji nowych „polskich elit” w wyniku anihilacji starych polskich elit wyglądał mniej-więcej tak. Dla zilustrowania tej patologii podaję typowy przykład jak działa „polski sąd”:
– 7 marca 1949 r. „polski sąd” zamordował Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”
– 23 maja 1994 r. „polski sąd” unieważnił zamordowanie Hieronima Dekutowskiego „Zapory, ale życia mu nie przywrócił (a więc brak sprawiedliwości wg Domicjusza Ulpiana, bo naszemu bohaterowi nie przywrócili życia które się Mu należy).

Ten sam scenariusz zastosowali w przypadku tysięcy (200 000?) największych patriotów i najodważniejszych, ideowych Polaków. To tylko jeden przykład.
Te wszystkie sądy to jest kupa gówna, śmierdzącego o rodowodzie KPP, PPr, Komintern, UB, NKWD ….
Przypominam, że różne matoły uważają PRL za państwo polskie. Jest to wynikiem stanu, który trwa w Polsce od A.D. 1944 a który jest prostą kontynuacją działalności żydowsko-ubeckich dynastii, przywleczonych tu w ‘44 na sowieckich tankach, razem z wszami i Bolszewią.
I tak jest do dzisiaj. I jeszcze powtórzę jak szukać Żołnierzy Wyklętych. W tym celu należy wyłapać całe “pokolenie marca ’68”, posadzić na nogach od stołków i trzymać dotąd aż powiedzą, gdzie ich dziadełłe i tatełłe pozakopywali okaleczone zwłoki zamordowanych przez nich naszych Bohaterów.
Takie to działanie niewątpliwie czeka pierwsze pokolenie tych które przejmie władzę jako etniczni Polacy. Na razie od 30 lat rządzą podstawieni przez tych morderców naszych, polskich elit.

Chrześcijaństwo jest elitarne , bo tylko najlepsi z najlepszych – tworzący prawdziwą elitę – potrzebują Boga także w szczęściu, zdrowiu i dostatku . Pan Jezus opisał takich ludzi w Kazaniu na górze – to ci, którzy są miłosierni, kochają pokój oraz łakną i pragną sprawiedliwości. Dla nich Bóg jest uosobieniem i źródłem wszelkiego dobra oraz prawdy, bez których nasze życie nie miałoby sensu.
Niedoskonała reszta ludzkości odkrywa Boga dopiero w strachu i cierpieniu. To właśnie wtedy ukazuje się im wielkość Krzyża i wtedy potrzebny jest duszpasterz – ale nie z gitarą, tylko ze świętymi olejami i słowami pociechy. Nie muszą to być słowa nowoczesne ani uczone – wystarczą Ewangelie i stary, dobry Katechizm. Nie trzeba więc było niczego na siłę modernizować, wystarczyło przechować depozyt wiary i trwać w gotowości z napełnioną lampą (Dobrą Nowiną, która rozświetla mroki doczesności) – jak panny roztropne.

Kiedyś byliśmy potęga a teraz mamy Dudę który mógłby pracować na poczcie i znaczki lizać ...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-5

panMarek

#1663882

Uważaj masz żyda za sobą, pod sobą z tyłu i z przodu. Masz Żydofobie i chyba już czas na leczenie póki można inaczej masz  tylko jedno wyjście emigracja do Izraela. Do swoich.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

Tezeusz

#1663885

Konserwatyści w Europie całkowicie skapitulowali. Komuniści są teraz w głównym nurcie politycznym! [link]
__________________________________________________________

A oto egzemplifikacja*):
Dla Barbary Labudy "Strajk Kobiet" to alternatywa dla Kościoła. „Wspaniały system wartości, który nikogo nie dyskryminuje i nie krzywdzi” [link]. 

Władzę nad światem obejmuje pandemia wspaniałego systemu wartości Marty Lempart i Barbary Labudy, który energicznie działa jako osnowa specjalnie skonstruowanej przestrzeni do wykonywania selekcji ludzi (umschlagplatz), którzy wybrani po tej selekcji już nie będą ani dyskryminowani ani krzywdzeni. A wszyscy pozostali, którzy nie zostali wybrani, w***dalać! 
Katole won! PiS won! Antykomuniści won! Wszyscy, którzy się nie podobają, won! Polacy, won! Heteroseksualiści, won! Dyskryminacja, won! Wszyscy, won!

_______________________________

Przypis:
*) Rzeczownik "egzemplifikacja" został wykorzystany jako coś niezrozumiale zagadkowego dla współczesnych elit polskiej totalitarnej opozycji.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

michael

#1663875

Cześć

Bardzo cenię Profesora. Ale czy konserwatyści rzeczywiście skapitulowali?

Powiedziałbym - zagapili się. A potem, z powodu swoich kulturowych i etycznych pryncypiów, stali się bezradni w walce z lewackim łajdactwem, zdolnym do każdego świństwa.

Potrzebujemy nie tylko elit, ale także bojowników.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1664192

Pana MARKA, Kontrika i mam takie wnioski (zaraz je wpiszę, coś się dzieje, znika komentarz od pana MARKA.) 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

michael

#1663877

Mossad nie próżnuje i Marka banuje.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

panMarek

#1663884

Trzeba panu Markowi dodawać +, to nie zniknie, a tym z mossadu minusy i będzie "git".

Niech się produkują na forach w języku hebrajskim.

Za http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=30640&Itemid=100

Chasydzi, limity i maseczki ;) Leżajsk 2021 

https://www.youtube.com/watch?v=U53GY1miT58

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Alina

#1663915

Zapytałem mądrego człowieka:
-Powiedz mi Panie, w jakiej dziedzinie mógłbym zrobić wielką karierę?
Powiedział z uśmiechem:
-Bądź dobrym człowiekiem. W tej dziedzinie jest ogromna szansa i bardzo mała konkurencja.

Z FB

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1663905

Urodzili się razem i razem też mieli zginąć w Smoleńsku. Taki był plan szatana. Matka Boska na to nie pozwoliła. Zostawiła jednego z nich przy chorej mamie, ocalając mu życie i Polskę.

Gdyby zginął razem z bratem, Polska byłaby już tylko niemieckim landem.

A tak staje się potęgą.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1663985

Oby tak było, jak piszesz z tą potęgą. Oby!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Alina

#1663987

Jest jednak taki jeden genialny człowiek, który cały ich kod identyfikacyjny zawarł w dwóch słowach.

Zdradzieckie mordy

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1664007

Jak autor sam to świetnie pokazał, zaraz nie może się stać za naszego, naszych dzieci, ani naszych wnuków życia. Elity nikt jeszcze nigdy i nigdzie nie wykształcił i nie wypuścił z uczelni. Tak jak nie można przekroczyć prędkości światła tak nie można "stworzyć" elit. Co najwyżej elyty.

Ponieważ nie mamy elit za to mamy więcej Targowicy niż przed rozbiorami, to przed jaką alternatywą stoi Polska? Kto o nią zadba? Czasu zostało naprawdę niewiele.

Jak zwykle odezwała się ta moja przypadłość: nie chcę słuchać jedynie diagnozy. Ja chcę zaraz po niej usłyszeć metodę leczenia.

Dumałem przez całą noc i doszedłem do następującego wniosku: skoro nie ma elit, a państwa nie można powierzyć ani Targowicy, ani nowobogackim, lewactwu, klikom i kumoterstwu, to czy pozostało w Polsce coś czemu/komu można powierzyć przyszłość całego kraju?   W pierwszej chwili pomyślałem... Kościół. Musiałem jednak odrzucić. Być może jest to dobra kandydatura ale nie można budować na nierealnych planach. W dzisiejszych czasach jest to absoltnie niewykonalne a potencjalne skutki takiej próby mozemy sobie łatwo wyobrazić.

Pozostała nam ostatnia perełka - zdrowy chłopski rozum. Tego nikt nie próbował w Polsce rugować. To nam jeszcze pozostało. Chłopski rozum, instynkt, nos, podejrzliwość, upór... Na tym można by na razie budować przyszłość. Tylko jak to zrobić kiedy ani ja, ani ty, ani nikt nie ma wpływu na to co tym okrętem kołysze? Nim kołyszą elyty, najczęściej steruje kumoterstwo... jeśli wogóle ktokolwiek jest za sterem. Dlatego należy zmienić ten chory system wybierania i sprawowania władzy. Należy chłopom, nam wszystkim dać wpływ na losy kraju. Być może są inne,lepsze metody, ale ja podam tą którą znam: metoda angielska. Częściowo też amerykańska zwłaszcza w rządzeniu stanami:

- Wybory bezpośrednie a nie jakieś szemrane listy wyborcze

- Wiążące obowiązkowe referenda

- Może nawet powszechne głosowania (przez cały naród) najważniejszych ustaw

Tego ostatniego nie ma nawet w Anglii ale dlaczego nie być jednym z pierwszych? Już nie pierwszym bo zdaje się że gdzieś jest to już wprowadzone. Jeśli ktoś zna inne, lepsze rozwiazanie to chętnie posłucham.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1664009

Prości ludzie nie zdają sobie sprawy z tego jakby mogło być w naszym Kraju, gdyby pozbyć się potomków KPP/GL/NKWD/PPR/AL/IW/UB/KBW/SB/PZPR/MO/ORMO/ZNP/ZMS/ZSP czyli poprzebieranych w nowe nazwiska żydów.
Nawet w snach tego sobie nie wyobrażają sobie jak bogatym, pięknym i spokojnym krajem byłaby Polska. O przeszło dwóch lat pisałem o takiej koalicji a dzisiaj życzę jaj "Szczęść Bożę".
W tym UBeckim państwie piątej klepki wszystko działa tylko nie normalność. To jest dalej ciągłość z żydokomuną z roku 1944 poprzez ich dzieci i wnuki o zmienionych nazwiskach. Żydki tworzą nam tutaj państwo piątej klepki o nazwie Polin. Z czasem wykopią jak kukułka Piastów z Wawelu i za 300 lat nikt pod groźbą obozu koncentracyjnego bądź śmierci słowem nie piśnie o Słowianach.

pisałem - między innymi - tak:
To państwo to patologia stworzona przez wywiad sowiecki w latach 1984-90. A wywiad sowiecki od A.D. 1917 to byli wyłącznie żydzi. Wszyscy rządzący w PiS mają dusze nasiąknięte socjalizmem i komunizmem a ich kręgosłupy są przetrącone przez komunizm i jego operacyjne metody. To są chodzące szkielety i kompromisy z wszelakim złem. Dlatego nie nadają się do niczego poza wymianą. Trzeba nam Polaków – najlepiej tych od Brauna, z Ruchu Narodowego, ONR i Wolność JKM.
To wszystko to żydokomuna która w ’89 przeszła do konspiracji i się utajniła przejmując praktycznie 100% Polski. Stara taktyka dobrego i złego policjanta. Podzielili się na PO i PiS i dymają naród w cyklach 8 letnich. Dowodem na prawdziwość tej tezy jest, że nikt (poza tymi co czymś się narazili) nie wylądował w pierdlu przez ostatnie 30 lat. Zmowa na 100% a naruszający ją naiwniacy jak Lepper czy gen. Petelicki lądują w piachu.
Kto jest Polakiem a kto nie to Bóg jeden wie. A ja Wam powiem tak: Ludzie, wymagajcie i żądajcie niech każdy cwaniaczek – chcący Wami rządzić – pokaże świadectwo chrztu ojców i dziadków (po czym sprawdzać je w parafiach) i zaświadczenie od proboszcza, że chodzi do Kościoła. To jedyny pewny sposób! Nie chroni on w pełni, ale jest wstępnym filtrem. Do tego czasu traktujcie go jako ciało obce z wszystkimi tego konsekwencjami. Trzeba się bronić. Wszystko co nie jest jest zgodne z optyką katolicką można od razu wrzucić do kosza bez specjalnego przyglądania się temu. Jest wiele dróg które prowadzą na manowce i nie należy nimi podążać.

Barierą w zapewnieniu Polsce dobrobytu i bezpieczeństwa jest ulokowana na szczytach państwa 6 000 000 spuścizna po żydokomunie. To są beneficjenci i zstępni IW, UB, KBW, SB, MO, ORMO, PZPR, KBW, LWP, wywiadu PRL i WSI a nawet ZNP. PO to szajka dzieci i wnucząt UBowców, milicjantów, LWP, sędziów, prokuratorów, czerwonych nauczycieli z ZNP, PZPRowców i tym podobnego szajsu.
Dopóki nie wymrze ten sowiecki twór to zawsze będzie maił 15 – 20% tzw. poparcia społecznego i 99% władzy.

Ludzie nie tylko nie wiedzą jak takie kurewstwo zlikwidować, ale nie zdają sobie sprawy, że coś takiego istniej. Nie wiedzą nawet, że każdy ubek ma willę na Florydzie, czy to Czarnecki, czy Wałęsa, czy Petelicki czy ...
A wszystkich dziwnym trafem ciągnie do Izraela.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

panMarek

#1664098

Nie podałeś recepty panie Marku, a to co pan opisuje wszyscy podskórnie czują. Nawet jeśli nie wiedzą do końca.

Moja recepta myślę że ten problem rozwiązuje. Nas jest wciąż wiekszość, ich mniejszość. Jednomandatowe wybory z bardzo niskim progiem, powszechne referenda, powszechne głosowanie nad ustawami przez internet - to wszystko daje nam nad nimi liczebną przewagę.  W chwili obecnej to oni opanowali "kanały dostaw" i je trzymają. Nie muszą być większością w kraju. Wystarczy że są większością w ośrodkach władzy i mają swoje recepty jak tam się dostać i nie dać odspawać.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1664171

Witaj

Zdrowy chłopski rozum, to nasz deficytowy rozsądek. Za łatwo dajemy się ogłupiać. Słuchamy i wierzymy szarlatanom, których mnóstwo nawet po naszej stronie.

I tak - system wyborów i mechanizm i strukturę sprawowania władzy koniecznie trzeba naprawić. Nie może być tak, że prawdopodobny kryminalista swobodnie zostaje marszałkiem i bezczelnie blokuje usuniecie starego rzecznika praw obywatelskich. To tylko jeden przykład, a jest ich wiele.

To dodam jeszcze jeden imperatyw do chłopskiego rozumu. Trzeba spowodować, że sprawiedliwość musi być nadrzędna wobec prawa.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1664196

Oczywiście że autorytetu i szacunku nie da się kupić.

Da się je jednak wypracować, co kosztuje dużo trudu i czasu.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1664028

A męczono się bardzo, żeby z "profesora" Bartoszewskiego zrobić niekwestionowany autorytet.

W pewnym sensie się udało. Tylko, że w Niemczech.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1664198

Oczywiście, że elity są - zawsze są, lepsze lub gorsze, takie czy inne. Problem w tym, kto i jak do nich trafia. Autor tekstu cały sens wpisu zawarł w tytule, Potem już tylko literki, dużo literek - nawet tworzą słowa i zdania, ale co z tego wynika? Nic. Więcej jest w komentarzach niż w tekście. Żadnej myśli, która byłaby odpowiedzią na zadany w tytule temat, ani analizay elity czasów minionych. Możnaby sądzic, że tamte elity to ideał i każdy, kto był w elicie to święty, a dziś żadnych elit nie ma, bo:

i PO złe, i PiS zły. Zabrakło właściwie tylko tego fundamentalnego stwierdzenia, że "PIS i PO to jedno zło". W Gdyni wiatr wieje. Chorągiewki ten wiatr obrca z lewa na prawo i na odwrót.

Polecam tekst, którego autor jednak się troche wysilił: Skad sie bierze elita  

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1664161

Nie powinieneś człowieku zabierać zdania, kierując się wyłącznie złośliwością.

To oznacza dla mnie, że jesteś głupszy niż myślałem. Sam sobie wystawiasz świadectwo, więc się nie dziw, że większość przestała cię szanować. Pracuj tak dalej, a zobaczysz, gdzie wylądujesz.

Katolik? Wolne żarty.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1664200

Jeśli dobrze zrozumiałem to komentować twoje wpisy mogą tylko osoby, które się z tobą zgadzają. A jeśli ponadto będą wychwalać twoją mądrość oraz niesłychany poziom i wartość twojch wpisów, to zasłużą na miano prawdziwego katolika, tak?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1664255

Myślałem, że to ty wystawiasz cenzurki, przecież nakazujesz padać na kolana w myśl opętania ideologią, że prawicowiec musi być wierzący a przez to chwalić Boga komentarzami czyli zgadzać się ze wskazanymi przez ciebie osobami, choćby wypisywały brednie i wyzywały od gnojów, gnid, bydlaków itp. Słowem- kto zaprzeczy samem Krispinowi niebieskiemu, ten wykluczony z prawicy i chrześcijaństwa

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1664334

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Krispin został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Musiałeś to ciężko znieść, bo ten bełkot, który prezentujesz jest poniżej zera, które zwykle osiągasz. Bardzo współczuję.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1664373

Po co Ciebie w tej Gdyni nowe elyty? Przecież nowe to już od 76 lat som!

https://boskaenergia.blogspot.com/2017/04/szkodliwa-dziaalnosc-hanny-suchockiej.html

Pani Hanna Suchocka zniknęła za zasłoną-niewidką, jakby ktoś wydał rozkaz nieinteresowania i nie publikowania jakichkolwiek danych o byłej pani premier.

Tymczasem straszne plotki rozsiewają od dawna ludziska z okolic Sieniawy, że pani Hanna jest właścicielką współczesnego pałacu, niczym Wersal pod Sieniawą na Podkarpaciu, niedaleko Przeworska. Jedna z tych "plotek" brzmi tak:

https://dzieckonmp.wordpress.com/2016/05/05/co-oni-knuja/#comment-294127

"Rzeczywiście piękny pałac. Widziałem go już w latach dziewięćdziesiątych i robi wrażenie. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że należy do syna Pani Premier Hanny Suchockiej. Niestety, niewiele wiem o jej synu (jak wszedł w posiadanie takiej fortuny pozwalającej na budowę czegoś takiego). Natomiast nie ma żadnych wątpliwości, że forteca ta powstawała w
okresie (lub bezpośrednio po) premierostwa p. Hanny a w szczególności prywatyzacji potężnego państwowego przedsiębiorstwa rolno – spożywczego IGLOPOL DĘBICA. Niewtajemniczonym wspomne jedynie, że holding ten obejmował wszystkie PGR – y i zakłady przetwórstwa spożywczego w południowo-wchodniej Polsce (1/4 gospodarki rolnej kraju). Jest normalne i naturalne, że ktoś, kto „przewala” przez swoje ręce taki kapitał to musi coś z tego mieć. W mojej ocenie ten pałac to jedynie ułamek procenta Iglopolu. Nie ma więc o co się wkurzać. Pani Premier wykorzystała „swoje pięć minut” i wszystko. A że scedowała to na syna?,
A na kogo miała postawić?"

I jeszcze wiele podobnych. Co ciekawe, w żadnym komentarzu nie ma dementi, dziennikarze też się nie interesują, a przecież niedawno TVP pokazywała nam film nakręcony przez Nawalnego o pałacu Putina. Tymczasem od prawie 30 (?) lat mamy (tzn. ktoś ma!) taki ciekawy, wypasiony obiekt i nikt się nim nie chwali, jaki piękny, praktyczny, użyteczny, dostępny, albo możliwy do wynajęcia (śluby, sympozja, uroczystości rodzinne, firmowe, kulturalne i sportowe).

Jak ciekawy mógłby być film z udziałem Inwestora, który wyjaśnia, że to wszystko podłe ploty i pani Hanna Suchocka nie ma żadnych związków z pałacem w Leżachowie koło Sieniawy, nigdy tu nie była, i nie ma żadnego nieślubnego syna. Dobrze byłoby gdyby film wyjaśnił, że H.S. nie ma żadnych związków z prywatyzacją Igloopolu, ani innych przedsiębiorstw przetwórstwa spożywczego. Tylko kto odważy się zrobić taki film? Kto odważy się wyłożyć na taki film pieniądze?

https://turystyka.wp.pl/prywatny-zamek-w-sieniawie-6043970820461185g

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Alina

#1664217

Co ma piernik do wiatraka?

Pani Suchocka, pani Spurek, pani Lempart... Pani Alina?

Różnią się tylko wiekiem.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1664218

Ano ma. Bo te nowe elyty pierwsze co zrobiły, to wymordowały poprzednie, te rdzennie polskie, a jak nie wymordowały, to wygoniły na emigrację, a jak nie wygoniły, to pozbawiły majątków, albo doprowadziły do upadku za pomocą nowego, narzuconego siłą aparatu quasi państwowego.

Polecam lekturę książki Andrew Tarnowskiego pt. "Ostatni mazur", o historii rodu hrabiego Hieronima Tarnowskiego, Stanisława, i co robili po wojnie. To także historia gen. Maczka i wiele podobnych, tragicznych, albo co najmniej smutnych.

Nikt z owej przedwojennej elity nie występuje w TVP. Częściej można spotkać potomków zastępców Kiszczaka, córkę Jaruzelskiego, czy córkę i bratanicę zbrodniarzy Humerów....

Nowe elyty przejęły majątki i apanaże urzędnicze, bo stanowią prawie 100% sędziów, prokuratorów, wysokich urzędników. Ustalają sobie nadzwyczajne prawa (dla siebie - nadzwyczajnej KASTY), pobierają nadzwyczajne wynagrodzenia a na starość jeszcze bardziej nadzwyczajne emerytury.

Tymczasem Pan ma pretensje, że nie mamy elit! Żeby należeć do elity, trzeba przede wszystkim mieć rodzinę i zabezpieczenie materialne. Kiedyś były to majątki, gospodarstwa rolne. Dziś, jeśli już szukać elit, to wśród polskich przedsiębiorców i rolników. Jak się mają rolnicy widać w programie "Rolnik szuka żony". Podejrzewam, że wielu z tych najbogatszych jest teraz bogatszych niż przedwojenni hrabiowie Tarnowscy. Ale nawet ich bogactwo opiera sie na kredytach, które w każdej chwili obcy bank moze cofnąć i wymagać natychmiastowej spłaty, tylko po to,żeby przejąć za grosze doskonale zorganizowane gospodarstwo, albo w przypadku przedsiębiorców - firmę.

Tu się kłania głośny parę lat temu przypadek "Malmy", która produkowała najlepszy (kto wie, czy nie na świecie) makaron.

https://kamilcebulski.pl/biznes-po-polsku-historia-malmy/

Przewinęło się przez internet też kilka przypadków, kiedy bogaty Polak powrócił z emigracji, wchodził tu w jakieś interesy, spółki, albo małżeństwo i był doprowadzany do bankructwa. Zawsze w tle złoczyńców pojawiają się prawnicy.

O tym już było i to nawet tu, bo pod tekstem o Malmie znalazłam w komentarzu link:

https://niepoprawni.pl/blog/jeszcze-nie-przypisane/z-cyklu-od-mazowieckiego-do-tuska-7-jan-krzysztof-bielecki 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1664244

Proszę pani,

wielu z nas czytać tego nie musi, bo my mamy takie historie w swoich rodzinach.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1664287