Taśmowa produkcja matołów

Obrazek użytkownika Jan Bogatko
Blog

Głupim, niedokształconym społeczeństwem rządzi się łatwiej. W Polsce premiuje się poprawność polityczną kosztem wiedzy. Infantylizm nakazem oświaty.

 

Jadwiga Staniszkis, socjolog, powiedziała w Wirtualnej Polsce: „co mnie najbardziej drażni w polityce rządu Tuska, to blokowanie - na wszystkich frontach – potencjalnych zwycięzców”. O tym, kto ma rację, kto przejdzie dalej, kogo media okrzykną bohaterem, decyduje Platforma Tuska. W

 

PRL

 

było identycznie – decydowała o tym Partia, przez duże „p”.  Skutki są widoczne: po 45 latach komunizmu Polska, niegdyś państwo w czołówce zachodniej Europy*, jest co najwyższej liderem* Europy wschodniej. „Infantylizacja programów i podręczników w szkołach średnich” – czyli

 

inflacja

 

oświaty, jak ja to określam – „przekłada się na obniżenie poziomu studiów. I znów na wyjściu zabija się potencjalny sukces” – uważa Staniszkis, czemu ja mogę tylko przyklasnąć, dostrzegając cenzurę prewencyjną w mediach i nauce. Dzięki temu młodzież to potencjalne

 

lemingi

 

wyprane z wszelkiego krytycyzmu. Wyrażanie własnego zdania staje się wyrazem odwagi. Wśród myślących, młodych ludzi, coraz większa frustracja, będąca wynikiem rozdwojenia jaźni, jak w PRL. Co innego mówię w pracy, co innego w domu. Jak mam na to siłę, rzecz jasna.

 

*do 1945 roku Polska uchodziła za wchodnią rubież Europy zachodniej (chrześcijaństwo rzymskie, odrodzenie, oświecenie).

 

* coraz częściej w Unii państwa zależne w latach 1939/45 – 1989 od Rosji (poza NRD) określa się mianem „Europa wschodnia”. Co więcej – wielu Polaków używa tego określenia bez pytania się o sens.

 

http://www.dw-world.de/dw/0,,643,00.html?id=643

 

 

 

Post scriptum: odnowa państwa będzie nakazem rządu po odebraniu Polski Platformie. Reforma oświaty, nauki historii, edukacja społeczna, odrzucenie poprawności politycznej (eufemizm na określenie cenzury) stanowić będzie warunek odrodzenia.

 

Polski system oświaty, rodem z PRL, nie wytrzymuje światowej konkurencji. Polska staje się skansenem skostniałej myśli w rytm disco polo. Kopiowanie krótkotrwałych mód w postawach społecznych niesłusznie uchodzi za przejaw nowoczesności.




Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Obecny polski system oświaty i szkolnictwa wyższego nie jest "rodem z PRL"  ale jest efektem niekompetentnych i niszczących reform podjętych w ostatnich 10 latach!!Pracuję w  szkolnictwie wyższym i z całą odpowiedzialnoscią stwierdzam, że w czasie PRL poziom studiów był zdecydowanie wyższy niż obecnie po wprowadzeniu schematu bolońskiego dzielącego studia wyższe na licencjat i magisterium.  Takiego okrojenia programów jak obecnie nie było nigdy!!! , nigdy nie było  takiego zbiurokratyzowania nauki i szkolnictwa wyższego. Na dodatek młodzież, która przychodzi na uczelnie  jest w większości  bardzo niedouczona na poziomie liceum i wcześniej. Przykłady są zatrważające!  Na dodatek większość młodzieży koncentruje się na zdobywaniu jak najmniejszym kosztem punktów ECTS,  a nie na jakości i zakresie wiedzy. Dominuje hasło : nie wychylać się , byle udało się "zaliczyć".  Jeszcze jedno: od pięciu lat są zamrożone pensje kadry naukowo-dydaktycznej. Większość kadry musi ( ze względów ekonomicznych) podejmować drugi etat bo z jednej pensji nie da się "wyżyć".....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#166227

Jan Bogatko

...są to dwie sprawy. Na pewno ma Pani rację, pisząc o zgubnym modelu bolońskim, ale z jakich wypłynął on źródeł? To owoc lewackich eksperymentów na ludziach. Wykształcenie podstawowe i średnie jest na poziomie niedostatecznym; kto może, ucieka od zawodu nauczyciela.

PRL: w PRL-u nie było oświaty, były szkoły. Nie uczono literatury polskiej, historii i filozofii; podręczniki były zakłamane. Teraz zbieramy żniwa tej pseudooświaty. Ja w latach 60. uczestniczyłem w tajnym nauczaniu literatury i historii dla moich najbliższych kolegów u mnie w domu.

Może inaczej było z kierunkiem matematyczno-przyrodniczym.

Zarobki nauczycieli to farsa, ale też wielu z nich nie zdałoby testu nt niezbędnego zakresu wiedzy, gdyby taki przeprowadzić. Stąd kwestie oświaty wymieniam jako najważniejsze w dziele odbudowy Polski.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#166230

   Szanowny Panie,

 pozwolę sobie zauważyć, że tych spraw jest znacznie więcej niż dwie... Ja tylko sygnalnie zwróciłam uwagę na niektóre, a zrobiłam to dlatego, że - moim zdaniem -  obarczanie PRL za  DZISIEJSZE  błędy i wręcz celową politykę antyoświatową jest bardzo wygodnym argumentem, prawie parasolem ochronnym  dla rządu. 

Pełna zgoda, że kwestie oświatowe są najważniejsze ; pełna zgoda, że od wielu lat ( również w PRL) jest negatywna selekcja do zawodu nauczyciela; pełna zgoda, że dostęp do niezakłamanych podręczników historii był utrudniony ( posługujac sie własnym przykładem powiem, ze otrzymywałam w wielkiej tajemnicy od nauczycielki historii w liceum prawdziwy podręcznik , który był zamkniety na klucz w szufladzie biurka Tej Nauczycielki ), a czasem niemożliwy. Ale moje pokolenie czytało, dyskutowało, spierało się, miało jakieś idee, a nie tylko prymitywny "szmal, kasę", a nie tylko pisanie CV upstrzonego  jak choinka tzw. "doswiadczeniem zawodowym" i "umiejetnościami typu prawo jazdy i obsługa komputera...    Patrzę na dzisiejszą młodzież z przerażeniem ze względu na płytkość  ich aspiracji, często wewnętrzną pustkę, naskórkowość doznań i dramatyczny konformizm oraz ich niewolnictwo ekonomiczne.  

Jeszcze wspomnę o  pseudo uczelniach  czyli tzw. uczelniach niepublicznych, które są naprawdę wylegarnią patentowanej ( opatrzonej dyplomem)  głupoty! One są "dziełem" okresu transformacji i permanentnych reform. Zapewne zna Pan ostatnią nowelizację Ustawy o szkolnictwie wyższym i wypływajace z niej konsekwencje. 

Wracając do głównego wątku jeszcze raz powiem, że obwinianie za wszystko PRL jest bardzo WYGODNE dla dzisiejszych karierowiczów , cwaniaków, i dziwnej maści  funkcjonariuszy rządzących poszczególnymi resortami,  w tym resortem oświaty.

Pozdrawiam 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#166241

Jan Bogatko

cytat:obarczanie PRL za DZISIEJSZE błędy i wręcz celową politykę antyoświatową jest bardzo wygodnym argumentem, prawie parasolem ochronnym dla rządu

Droga Pani Adelo,

ja nie usprawiedliwiam polityki antyoświatowej rządu, ja ją potępiam!

Ale tym niemniej uważam, prze przerwanie ciągłości kulturowej Polski w latach 1939/45 - 1989 stanowi podstawową przyczynę późniejszego nieszczęścia.

Łapię się na tym, że i Pani, i ja, pisząc o PRL i nauce, o oczytanych, żądnych wiedzy młodych ludziach, piszemy o MARGINESIE, pozytywnym, ale margiesie.

Masa uczyła się i myślała inaczej. To jej późniejszym owocem jest pustka, maerializm, cwaniactwo i wszystko to, o czym Pani pisze! To ich uczyli nauczyciele, w większości ofiary systemu PRL. Potem doszła chęć zysku - powiatowe uczelnie i cała reszta.

Wydaje mi się, że mówimy o tym samym, lecz innymi słowami,

pozdrawiam,

ps dlatego stawiam na oświatę - bez niej nie ma nic!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#166318

Damski bokser padł na dechy,
Ledwie zipie i łapie oddechy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

JAN OLSZEWSKI

#166238

http://www.youtube.com/watch?v=cexxlmNJiW8&feature=channel_video_title

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

JAN OLSZEWSKI

#166242

Kiedyś popełniłem tekst, który jak na razie nie ujrzał światła dziennego. Dzisiaj chcę go przytoczyć, jedynie ze względu na kilka osobistych spostrzeżeń na temat jak, moim zdaniem powstawała lemingoza, której podstawową zasadą jest „poprawne myślenie”.

Wprowadzenie.

W okresie ostatnich 20-tu lat zostały wykreowane, głównie przez media, ale nie tylko, a później przez nie narzucone, nowe zasady postrzegania otaczającej nas rzeczywistości.
Dla uproszczenia zasady te nazwiemy „poprawnym myśleniem”, a osobników którzy te zasady wyznają nazwiemy „myślącymi poprawnie” lub jak kto woli lemingami.

Inteligencja , a „poprawne myślenie” jako wyznaczniki człowieczeństwa.

W naszej zamulonej rzeczywistości oba tytularne pojęcia (jedno naukowe, drugie (?) ), zderzają się nieustannie na różnych forach, tak medialnych jak i internetowych.
Pierwsze z nich funkcjonuje od wieków, drugie niecałe 20-a lat. (pomijam czasy PRL-u).
Już na pierwszy rzut oka widać, że są to pojęcia całkowicie przeciwstawne, podporządkowane diametralnie rożnym zasadom.
O ile inteligencja ma dużo wspólnego z innym pojęciem, lub jak kto woli wywodzi się z niego wprost, czyli intelektem, to „poprawne myślenie” nie przystaje raczej do żadnego z tych dwóch kluczowych dla człowieczeństwa pojęć. Można zastanawiać się czy twórcy ideologi „poprawnego myślenia” mają coś wspólnego z inteligencją i intelektem, w tym miejscu postawiłbym duży znak zapytania. Znając jednak „naszych twórców rzeczywistości” oba fundamentalne słowa dla przyczynku o nazwie człowiek, mogą być w niedługim czasie zastąpione przez „poprawne myślenie”.
Moje zainteresowanie zderzeniem inteligencji z „poprawnym myśleniem”, wynikło z tego jak zacząłem śledzić i analizować wypowiedzi medialne i wpisy na forach internetowych, zarówno tych „poprawnych” jak i tych uznawanych za niepoprawne.
Spróbujmy zdefiniować co to jest „poprawne myślenie” i kto lub co je wyznacza.
Najogólniej; „poprawnie myślący” przyjmują jako jedyną prawdę, bez żadnych zastrzeżeń, uwag i komentarzy, wszystko to, co przekazują im zgodnie z duchem i kierunkiem, określonym przez ośrodek świetlanego humanizmu z Czerskiej, postępowe media:;TVN, Polsat, GW. Wprost, WP, Interia, Onet, wiodące stacje radiowe itd., itp. i ostatnio niestety TV publiczna. Pojęcie „poprawne myślenie” powstało na potrzeby grupy trzymającej władzę, ( do których obok Czerskiej trzeba zaliczyć „WSI”, lobby rosyjsko-niemieckie, ugrupowania biznesowo-mafijne i widoczne coraz bardziej agentury obcych mocarstw) i za ich przyzwoleniem wykorzystywane jest przez obecną ekipę rządzącą. . Pojęcie to w zamiarze jego twórców ma charakteryzować ludzi młodych, wykształconych z dużych miast i odróżniać ich od tych reprezentujących głównie opozycję względem PO, utożsamianą z PiS-em, czyli tak zwany ciemnogród i mohery.
Już pobieżna analiza wpisów i wypowiedzi osób reprezentujących te dwa zasadniczo różniące się nurty,dała zaskakujące wyniki. „Myślący poprawnie” pozbawieni są zdolności, najogólniej mówiąc, samodzielnego myślenia, o wyciąganiu logicznych wniosków, stawianiu hipotez czy analitycznej ocenie tematu nie warto wspominać. Ich wypowiedzi i argumentacje są swoistą kalką z przekazów medialnych, oczywiście tych poprawnych. Dotyczy to zarówno komentatorów, polityków, ekspertów, jak i dziennikarzy czyli w dużej mierze ludzi z wyższym wykształceniem i jakąś tam wiedzą, jak i „szarych” obywateli.
W tym momencie zreflektowałem się, że wiedza i wykształcenie mają się nijak do inteligencji. Innymi słowy wiedzę i wykształcenie można posiąść, a tytuły naukowe uzyskać w wyniku obrony lepszej lub gorszej pracy magisterskiej, doktorskiej czy habilitacyjnej, a profesorem zostać z nadania ( niektórym udaje się to w dwa tygodnie przy pomocy rodziny) i jest charakterystyczne, zwłaszcza, dla „ poprawnie myślących” tzw. elit. Duże grono osób z kręgów polityki, kultury, mediów, a nawet nauki, sprawia wrażenie, że jest na inteligencję całkowicie uodporniona. Na przykład na szczeblu prezydenckim, pomijając epizod z Jaruzelski, mamy naciągany remis 2:2.
Jeżeli osobnicy określający siebie jako elity wpisują się w tą pokręconą poprawność, jaką jest „poprawne myślenie”to trudno się dziwić przeciętnemu Kowalskiemu, że dał się nabrać na, niskiego lotu i bez pokrycia hasła, lansowane przez usłużne media. Jako katolik z przekonania, a nie z wyboru, dziwię się, że tej pokracznej, nowej ideologii, jaką jest „poprawne myślenie”, mimo, że jest ono zdecydowanie antykatolickie, przyklaskują ( może nie we wszystkim i nie wszyscy) hierarchowie Kościoła Katolickiego. Kościoła który powinien być ostoją prawdy i jeszcze raz prawdy, a nie koniunkturalizmu. Zastanawiam się czy nie powinienem użyć określenia hierarchowie kościelni zamiast Kościoła, bo Kościół to przede wszystkim wierni, a hierarchowie wypełniają względem nich rolę służebną poprzez głoszenie swoim owieczkom słowa Bożego.
Skąd bierze się przyzwolenia na panoszenie się, wszechobecnego pojęcia „myślący poprawnie”, co sprawiło, że ta pseudo ideologia tak powszechnie zagościła w naszych domach.
W tym miejscu należałoby się odnieść do poziomu nauczania, począwszy od szkół powszechnych poprzez gimnazja, licea, technika, szkoły wyższe, a na wymogach stawianych dla uzyskania kolejnych stopni naukowych kończąc. Jedno jest pewne, w całym cyklu przygotowywania młodych ludzi do studiów wyższych, zatracono gdzieś naukę samodzielnego myślenia, analizy i wyciągania wniosków, które powinny stanowić podstawę prawdziwej edukacji. Zamiast tego przygotowuje się gromadę „cyborgów” zdolnych przyswoić sobie jedynie medialne hasła i nic więcej. Przez okres od 1989 roku ( i trwa to dalej) stworzono nowy rodzaj obywatela, podatnego na i tylko na „poprawne myślenie” Mój tok narracji jest na pewno w jakimś stopniu przerysowany, oddaje jednak to co się dzieje ( a raczej co się nie dzieje) w umysłach dużej grupy młodych Polaków. W przypadku starszego pokolenia, to część z nich, nabyła łatwość uzależniania się od propagandy, a obecnie od PR-u , przez lata życia w PRL-u. Szkolnictwo wyższe, tak publiczne jak i prywatne, chcąc przetrwać, musi dostosowywać, reprezentowany przez uczelnie poziom nauczania do poziomu przyjmowanych studentów i obowiązującego kryterium poprawności. Kryteria naboru np. z lat 80-90, ubiegłego już wieku, pozbawiłyby uczelnie połowy lub więcej studentów i ograniczyły ich dostęp do środków finansowych. Uzyskiwanie kolejnych stopni naukowych jedynie w naukach ścisłych jest oparte, powiedzmy, na zdrowych zasadach. W naukach humanistycznych, a zwłaszcza historii, obserwujemy już próby zakłamywania nawet ewidentnych faktów (np. sprawa „Bolka”). W szczególny sposób trzeba spojrzeć na niezwykle ważne dla funkcjonowania społeczeństw, dwie gałęzie wiedzy; socjologię i psychologię, Zwłaszcza na sposób ich wykorzystywania, w zakresie socjo i psychotechnicznego oddziaływania na grupy społeczne i jednostki, czyli tzw. inżynierię społeczną. Przykładem tego typu działań w naszym kraju są wynaturzone, ale robiące oszałamiającą karierę praktyki PR-owskie. W naszym polskim wydaniu sprowadzają się one do nachalnego manipulowania opinią publiczną poprzez oddziaływanie na nasze najniższe instynkty. Można powiedzieć PR rządzi ! (?)
Na czym opiera się lansowana u nas inżynieria społeczna. Obowiązują dwie podstawowe zasady; mówić dobrze o promowanej partii, ideologii, politykach, programach itd. itp. i jak najgorzej o wszelkiej maści przeciwnikach, przy czym dominującymi muszą być elementy kampanii negatywnej czyli oczernianie konkurentów. W prowadzonych kampaniach PR-owskich, zwłaszcza przez obóz rządowy, nie ważne jest czy mówi się prawdę o rywalizujących stronach. Kłamstwa, półprawdy, przeinaczenia, niedopowiedzenia, matactwa, fałszerstwa, fingowanie zdarzeń negatywnych i pozytywnych, wszystko to ma służyć zniszczeniu za wszelką cenę przeciwnika i wypromowaniu własnej formacji. Pojęcie dobra wspólnego w polskim PR nie występuje.
Konieczność aktywnego udziału, ze strony polityków w nie ustających praktykach PR-owskich powoduje, że po jakimś czasie, zatracają oni zdolność prawdziwej oceny sytuacji i zaczynają wierzyć w „prawdy” głoszone na potrzeby kampanii wyborczej. W trakcie walki politycznej pod dyktando PR-u u wielu osobników reprezentujących wcześniej dość znaczny poziom inteligencji, można zaobserwować regres intelektualny, (jego obniżenie lub całkowity zanik), jest on zastępowany przez „poprawne myślenie”.
Na przestrzeni ostatnich miesięcy krystalizuje się jeszcze jedno pojęcie, a mianowicie „poprawne działanie”, które musi być zgodne z ideologią i wytycznymi tych samych ośrodków decyzyjnych co w przypadku „poprawnego myślenia” czyli głównie Czerskiej. Implikacje tego drugiego pojęcia były widoczne pod „Krzyżem Smoleńskim”, w Łodzi czy w trakcie Marszu Niepodległości 11 Listopada. W tym momencie mamy wyraźny sygnał od grupy trzymającej władzę aby dokonać przełożenia „poprawnego myślenia” na „poprawne działanie”, w którym wszystko co pozwala na zniszczenie, nawet fizyczne, ideowego, politycznego i wyznaniowego przeciwnika jest dozwolone , a nawet wskazane.
Jest to moment w którym „poprawne myślenie” wykreowane przez media, przestaje mieć cokolwiek wspólnego z człowieczeństwem, a tym samym z inteligencją, podobnie jak jego ideowi twórcy, w których tchnięto życie ale nie to co powinno każdego z nas charakteryzować czyli człowieczeństwo.
Mam, pełną świadomość, że mój wywód można by ująć w kilku ostatnich zdaniach, ale zawarta w nich konkluzja nie byłaby tak wyrazista i nie dotarłaby w pełni do tzw. lemingów z których część
być może jest jeszcze do uratowania przed „poprawnym myśleniem”.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

UPS

#166249

ma bardzo głęboki sens w kontekście podziału świata na 10 regionów wg NWO. Polska wraz ze Słowacją zostały przydzielone do 5 regionu, którym włada Rosja a więc jesteśmy w rosyjskiej strefie wpływów. http://www.prisonplanet.pl/polityka/rosja_geostrategiczna,p103651736
Stąd pewnie mamy obecnie lansowaną politykę miłości w stosunku do Wielkiego Brata.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#166256

Jan Bogatko

...i czas z tym zerwać. Przynajmniej w publicystyce. A może by tak określaś jako Nowy Orient to, co kiedyś było zachodem Europy zachodniej?

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#166330

.Mam dzialke na wsi.W wakacje w dni wolne i swiateczne przyjezdzaja do mine moje dzieci i wnuczeta.Dzieci zaprzyjaznione sa z rowiesnikami ze wsi,czesto odwiedzaja sie nawzajem.W tym roku mojego wnuczka,13 latka,koledzy zaprosili na szkolna zabawe "gwiazdke".Wnuczek nie mial ochoty pojsc na te szkolna impreze ,ale pod moja namowa poszedl.Jak wygladala zabawa szkolna to odzwierciedla jakim jest nasze cale szkolnictwo i o co tak naprawde chodzi.Po powrocie z zabawy dowiedzielismy sie jak wyglada swiateczna zabawa szkolna.Wszystkie dzieci, 6 i 7 letnie, 15 latkowie i starsze bawily sie jednoczesnie na tej samej sali.Na sali bylo ciemno,tylko blyskaly dyskotekowe swiatelka .Starsza mlodziez byla pijana ,pod szkola stalo auto gdzie mlodzi ludzie mogli kupic alkohol.Przy drzwiach wejsciowych stalo dwoch nauczycieli ktorzy wyrzucali co bardziej pijane dzieci za drzwi.Jeden z chlopcow zazdrosny o dziewczyne powiedzial,ze moj wnuczek przyniosl narkotyki do szkoly,a koledzy nie sa pijani,tylko  sa pod wplywem narkotykow.Jednego z nich zabralo pogotowie ,byl agresywny i to jemu rzekomo moj wnuczek mjal dac narkotyki.Bylismy wstrzasnieci tym wydarzeniem.Poszlismy na rozmowe do pani dyrektor ,zadalismy jej kilka pytan,dlaczego mlodziez byla pijana,dlaczego pod szkola stal samochod z ktorego sprzedawano alkohol dzieciom,dlaczego jedyna reakcja dyzurujacego nauczyciela bylo wyrzucanie pijanych dzieci ze szkoly i dlaczego nie powiadomila policje o tym ,ze w szkole byly narkotyki.Pani dyrektor byla bardzo zaskoczona nasza wizyta .Przepraszala nas i obiecala ,ze cala te sprawe wyjasni, powiadomi rodzicow, kuratorium,policje.Minelo kilka dni ,poszlismy ponownie z wizyta do pani dyrektor ,byla jeszcze bardziej zaskoczona ,okazalo sie ze w tej sprawie nic nie zrobiono, cala sprawa jest wyciszona, nikt na ten temat nie chce rozmawiac i zajac sie tak skandalicznym zachowaniem nauczycieli i dyrektorki tej szkoly.Wyniki badan pijanego chlopca nie potwierdzily obecnosci narkotykow,tylko alkohol.Nikt nas nie przeprosil .W tej wsi kilka tygodni wczesnie 16 letni chlopiec,uczen  tej szkoly wracal do domu pijany i zginal w wypadku.Nikt nie poniosl odpowiedzialnosci za smierc tego cholpca,nikt nie zapytal dlaczego to mlode dziecko bylo pijane i kto dal mu alkohol.Takich przypadkow jest wiele.Nasze spoleczenstwo toleruje to co sie dzieje,jest przyzwolenie na chamstwo ,pijanstwo i cale to zlo ktore nas zaczyna zalewac i ogarniac.Rozmawialam z rodzicami dzieci ktore chodza do tej szkoly, sa absolutnie bezradni,nie maja zadnego wplywu na to co w tej szkole sie dzieje.Nikt nie dba o dobro dzieci, szkola rzadzi od lat ten sam klan.Stanowiska sa dziedziczone, cale rodziny pracuja w tej szkole i dzieci pracownikow gminy.Sprawa swiatecznej zabawy szkolnej z pewnoscia powtorzy sie kolejny raz,ale moje dziecko z pewnoscia brac w niej udzialu nie bedzie. Serdecznie pozdrawiam.Jolka.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#166259

.Mam dzialke na wsi.W wakacje w dni wolne i swiateczne przyjezdzaja do mine moje dzieci i wnuczeta.Dzieci zaprzyjaznione sa z rowiesnikami ze wsi,czesto odwiedzaja sie nawzajem.W tym roku mojego wnuczka,13 latka,koledzy zaprosili na szkolna zabawe "gwiazdke".Wnuczek nie mial ochoty pojsc na te szkolna impreze ,ale pod moja namowa poszedl.Jak wygladala zabawa szkolna to odzwierciedla jakim jest nasze cale szkolnictwo i o co tak naprawde chodzi.Po powrocie z zabawy dowiedzielismy sie jak wyglada swiateczna zabawa szkolna.Wszystkie dzieci, 6 i 7 letnie, 15 latkowie i starsze bawily sie jednoczesnie na tej samej sali.Na sali bylo ciemno,tylko blyskaly dyskotekowe swiatelka .Starsza mlodziez byla pijana ,pod szkola stalo auto gdzie mlodzi ludzie mogli kupic alkohol.Przy drzwiach wejsciowych stalo dwoch nauczycieli ktorzy wyrzucali co bardziej pijane dzieci za drzwi.Jeden z chlopcow zazdrosny o dziewczyne powiedzial,ze moj wnuczek przyniosl narkotyki do szkoly,a koledzy nie sa pijani,tylko  sa pod wplywem narkotykow.Jednego z nich zabralo pogotowie ,byl agresywny i to jemu rzekomo moj wnuczek mjal dac narkotyki.Bylismy wstrzasnieci tym wydarzeniem.Poszlismy na rozmowe do pani dyrektor ,zadalismy jej kilka pytan,dlaczego mlodziez byla pijana,dlaczego pod szkola stal samochod z ktorego sprzedawano alkohol dzieciom,dlaczego jedyna reakcja dyzurujacego nauczyciela bylo wyrzucanie pijanych dzieci ze szkoly i dlaczego nie powiadomila policje o tym ,ze w szkole byly narkotyki.Pani dyrektor byla bardzo zaskoczona nasza wizyta .Przepraszala nas i obiecala ,ze cala te sprawe wyjasni, powiadomi rodzicow, kuratorium,policje.Minelo kilka dni ,poszlismy ponownie z wizyta do pani dyrektor ,byla jeszcze bardziej zaskoczona ,okazalo sie ze w tej sprawie nic nie zrobiono, cala sprawa jest wyciszona, nikt na ten temat nie chce rozmawiac i zajac sie tak skandalicznym zachowaniem nauczycieli i dyrektorki tej szkoly.Wyniki badan pijanego chlopca nie potwierdzily obecnosci narkotykow,tylko alkohol.Nikt nas nie przeprosil .W tej wsi kilka tygodni wczesnie 16 letni chlopiec,uczen  tej szkoly wracal do domu pijany i zginal w wypadku.Nikt nie poniosl odpowiedzialnosci za smierc tego cholpca,nikt nie zapytal dlaczego to mlode dziecko bylo pijane i kto dal mu alkohol.Takich przypadkow jest wiele.Nasze spoleczenstwo toleruje to co sie dzieje,jest przyzwolenie na chamstwo ,pijanstwo i cale to zlo ktore nas zaczyna zalewac i ogarniac.Rozmawialam z rodzicami dzieci ktore chodza do tej szkoly, sa absolutnie bezradni,nie maja zadnego wplywu na to co w tej szkole sie dzieje.Nikt nie dba o dobro dzieci, szkola rzadzi od lat ten sam klan.Stanowiska sa dziedziczone, cale rodziny pracuja w tej szkole i dzieci pracownikow gminy.Sprawa swiatecznej zabawy szkolnej z pewnoscia powtorzy sie kolejny raz,ale moje dziecko z pewnoscia brac w niej udzialu nie bedzie. Serdecznie pozdrawiam.Jolka.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#166261

Jan Bogatko

to właśnie przyszłe lemingi. Tak wygląda ich chów.

Ciekawa była uwaga na temat całych rodzin, pracujących w tej szkole.To wymaga zbadania i ukrócenia.

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#166332

 Jak!Jest to szkola w Makolicach gmina Glowno woj lodzkie.Perla naszego wojta.Rozmawialam z komendantem policji w Glownie na temat tego co sie dzieje w szkole .Oni doskonale wiedza i nie chca narazac sie wojtowi.Serdecznie pozdrawiam.  Jolka

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#166383

Jan Bogatko

...postaram się rozeznać,

pozdrawiam,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jan Bogatko

#166450

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

M-)

#166458