Skąd się wzięła cywilizacja Zachodu

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Widzę, że niektórzy salonowicze nie są w stanie wytłumaczyć sukcesu cywilizacji Zachodu i jej rysującego się upadku.

Kwestię można wyjaśnić na kilka sposobów, ale najbardziej spektakularnym sposobem byłoby przytoczenia przykładu Chin. Cywilizacja chińska ma już ok. 5 tysięcy lat i miała niebagatelne osiągnięcia, które jednak nie przetrwały.

Przykład Chin jest niezwykle interesujący, bo to. Chińczycy wynależli druk tysiąc lat przed Zachodem i drukowali masę literatury. Stworzyli niezrównany jak dotąd model służby państwowej opartej na mierzalnych kompetencjach. Zbudowali gigantyczną flotę. Wykopali gigantyczny kanał łączący dwie główne rzeki, który spełniał funkcję, jaką pełniło Morze Śródziemne w rozwoju Zachodu.Byli tuż tuż przed osiągnięciem progu rewolucji przemysłowej. Proszę poczytać Iana Morrisa "Dlaczego Zachód rządzi - na razie";.

I co z tego się ostało ? Nic. A dlaczego nic ? Bo nie zorganizowali instytucji, które kontrolowałyby wszystkich bez wyjątku czyli demokracji. Nie wypracowali też modelu łączącego wspólnotowość z kreatywnym indywidualizmem mozliwym w demokracji. Poza tym Chińczycy poświęcali uwagę relacjom międzyludzkim, mniej ich interesowały rzeczy i fizyczne relacje przyczynowo- skutkowe i kult własnego zdania niezbędny w badaniach.

Jedynym możliwym wyjasnieniem jest kwestia modelu ustrojowego. Skuteczny model instytucjonalno-ideowy  zaproponowało dopiero chrześcijaństwo. I widać naocznie, że próby odejścia od chrześcijaństwa muszą skończyć się fatalnie, bo żaden inny model nie zapewnia czynników generujących realny postęp w zakresie indywidualnym jak i wspólnotowym.

Obecny rozwój Chin ma charakter imitacyjny, a więc pojawiają się wątpliwości, czy taki rozwój może być trwały, gdyby na Zachodzie zaszły poważne zmiany.

Niektórzy komentatorzy, szczególnie z opcji lew-lib nie mają pojęcia o tych kwestiach i plotą banialuki nioe trzymające się kupy.  Kwestię opisywałem szczegółowo już parę lat temu tu:

https://www.salon24.pl/u/zetjot/956318,czy-cywilizacja-zachodu-przetrwa,5

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

Mógłbyś coś więcej na ten temat? Jeśli chodzi o meritum, to akurat Verita nas straszy Bilderbergiem mającym nas wszystkich kupić i sprzedać, bez nasze wiedzy. Czerwoni natomiast szykują się do wywrócenia bryły świata i 1/3 już wywrócili, a za moment zanosi się, że wywrócą eurokołchoz i z powrotem będziemy w Sojuzie. Komu tu wierzyć, głowa mała, gdyż każdy chce tylko rządzić.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1662224

Te 500 tysięcy to skutek pisania na komputerze. Zapomniałem poprawić.

Ja wszystkim proponowałbym zająć się czynnikami na które mamy wpływ, a które zagrażają naszemu codziennemu życiu a więc pośrednio i cywilizacji zamiast spekulacji o światowym rządzie i globalnych spiskach.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1662233

na miarę profesora Romana Zielińskiego również profesor Maciej Giertych ( był m. in. doradcą Jaruzelskiego oraz  członkiem i wiceprzewodniczącym Prymasowskiej Rady Społecznej. W 1987 na zaproszenie papieża Jana Pawła II uczestniczył jako świecki audytor w pracach Synodu Biskupów na temat roli laikatu w Kościele katolickim i świecie. Współuczestniczył w przygotowaniu materiałów na tym synodzie do adhortacji apostolskiej Christifideles laici ogłoszonej przez Jana Pawła II 30 grudnia 1988) obalił już dano te niedorzeczne teoryjki.

Otóż zdaniem Pana Profesora Ziemia oraz cywilizacja mają około 10 tysięcy lat, zaś bezspornym dowodem na to, że dinozaury i ludzie żyli współcześnie są różne legendy, w tym ta o smoku wawelskim. 

Dopiero Potop spowodował ich wyginięcie. Nie ma powodu, by odrzucać teorię Giertycha, kolegi Zielińskiego. Wszak każdy uważny analityk musi uznać, że poglądy obu Profesorów są tyle samo warte. ;)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4
#1662229

A może jakieś konkretne odniesienia do tekstu notki. Bo w salonie24 się doczekałem.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1662234

Mówienie o tym, że cywilizacja zachodnia ma swoje korzenie w filozofii greckiej, prawie rzymskim i... chrześcijaństwie to już banał. To taki trójnóg. Solidna podstawa. Zwykle się nie chwieje. Ale kiedy ktoś zaczyna podcinać jedną z nóg... A widzimy, że podcinane są już wszystkie trzy - chyba w myśl zasady: jak działać, to na całego. 

Filozofia to ponoć umiłowanie mądrości, ale to co słyszymy ostatnio z ust wszelakiej maści (i tożsamości) mędrców oraz władców tego świata, przyprawia o zawrót głowy. A wydawać by się mogło, że rozważania na temat podstawowych problemów i idei mają dążyć do poznania ich istoty, a nie do ściemniania, które prowadzi do jeszcze wiekszego niezrozumienia świata.

Prawo nie jest już właściwie prawem, bo prawnicy przestali być prawi. Nie wiem, jakie są aktualne dane, ale dane sprzed dwóch lat pokazywały, że zaufanie do sędziów i ogółem do wszystkich zawodów prawniczych w Polsce spadło poniżej 50%. A przecież adwokat czy sedzia (podobnie jak lekarz) to zawód zaufania publicznego! Dziś widzimy jak dalekie jest to od ideału. Tymczasem Waldemar Żurek cieszy się, że "Polacy mają większe zaufanie do prawników i sądów niż do polityków i parlamentu" (wypowiedź z 2017 r.).

"Sądy komunistyczne skazały na karę śmierci ponad 3 tys. polskich patriotów, a do końca lat 80. wydawano bardzo surowe wyroki na przedstawicieli opozycji demokratycznej, a mimo to zaledwie jeden sędzia został usunięty z zawodu. W stosunku do 42 sądy dyscyplinarne odmówiły podjęcia postępowania, wobec 5 sędziów sprawy zostały umorzone lub ich uniewinniono" (minister Marcin Warchoł).

O wkładzie chrześcijaństwa w rozwój cywilizacji zachodniej pisałem co nieco w tekście "Jesień Średniowiecza". Ale nawet jeśli ktoś jest ateistą, to trudno mu chyba zaprzeczyć, że w rejonach, gdzie mieszkają ludzie wierzący jest... bezpieczniej. Po prostu. Wystarczy spojrzec na statystyki. Mniej kradzieży, napadów, zabójstw. A więc logika wskazywałaby... I tu jest pies pogrzebany: logika.

Albo tej logiki nie ma, albo... jest to celowe działanie. Ta demoralizacja i rozbicie jedności na każdym poziomie jest komuś na rękę. Człowiekiem zdezorientowanym, zastraszonym, pozbawionym oparcia w najbliższym otoczeniu, łatwiej się steruje. 

Bez powrótu do cnót i odbudowy sytuacji, w której kłamstwo, oszustwo, manipulacja, kradzież... będą - jak niegdyś - piętnowane i groziły infamią, lub przynajmniej znowy stały się powodem do wstydu (ooo... co to takiego?) daleko nie zajedziemy. Ale jak tego dokonać?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1662244

Odnośnie prawa w Polsce i jego stosowania, to wydaje mi się, iż masz pojęcie ogólne, lecz niestety nie zakłócone szczegółami. Pan sędzia Żurek ani wiosny, ani  przykładów w prawie nie stanowi. Przez swoje 19 lat "prawowania się" nabyłem wiedzy o sędziowaniu i adwokatowaniu i nie zgadzam się z Tobą. Jeśli chcesz poszukać uzasadnienia dla swoich tez, to pojedź na Ukrainę. Tam znajdziesz przykłady, i cenniki w kategorii spraw "do wygrania". Nauczyliśmy się klepać "nadzwyczajna kasta", ale jej reprezentantami jest może 1% - 2% i to sądzę, w porywach. Wątpię, aby sędziowie sędziujący, a nie zasiadający w różnych urzędach sądowych byli nic nie wartymi "kastowcami", wręcz przeciwnie, gdyby twoje racje były zasadne, to nasz kraj dawno by stanął w anarchii. Co jest logiczne.

Mam swoją teorię dot. adwokatów, ale to na inną chwilę.

Weź się lepiej za szczepionki, tam mimo, że jesteś samoukiem, ale przy swoim niewątpliwym talencie i przy braku specjalistów na Niepoprawnych, jesteś gościu i niech tak pozostanie. Uwierz mi, gdyż przemawia przeze mnie sympatia do twoich wpisów i Twojej osobowości.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Apoloniusz

#1662281

Czytam komentarz Krispina  i zgadzam  się, czytam komentarz Apoloniusza i zgadzam się, czytam ponownie jeden i drugi i dochodzę do wniosku, że mi jakiegoś zwoju w mózgu brakuje. 

Gdzie sprzeczność? Poważnie pytam i nie dla kolegi.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1662293

... się kłóci, więc staje sobie w zbiegowisku i patrzy podchodzi rabe. Jeden z żydów skarży się: rabe Mosiek pożyczył ode mnie pieniądze i nie chce mi oddać, chyba go zamorduję! I masz racę, mówi rabe Na to Mosiek odpowiada: a niech mnie weźmie i zamorduje, a ja mu nie oddam bo nie mam. Rabe na to : i masz rację. Gdy rabe odszedł mały Srulek pobiegł za nim i pyta jak to jest rabe, że obaj mają rację, przecież to się w głowie nie mieści, a na to rabe: oczywiście, masz rację!

Otóż Wiesiołku czasami tak jest, że wszyscy mamy rację, i Krispin i Ty , no i niestety ja.

Czy mam rację, że Cię serdecznie pozdrawiam? Ale pozdrawiam!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1662329

ale to, co tu własnie przywołałeś to "gówno prawda" :)

PS nie napisałem, że w najczystszej postaci, bo to zwylke niekoniecznie prawda.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1662339

Krispinie, poza tym za co mam się obrazić: za gówno, czy za prawdę? Piszesz to po to abym ja Ciebie przestał zauważać?

Szkoda Twego starania, gdyż tutaj na Niepopkach mam kilka typów, których nie zauważam i nie wchodzę na ich stronę choćby ogłaszali numerki w totka na najbliższy tydzień.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1662346

nie obraź się, że mam takie zdanie o tym, co tu, akutrat tu, napisałeś. Nie wyciągaj zbyt daleko idących wniosków :) są od tego inni. Ich nie dogonisz :)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1662364

Śmiem twierdzić, że nasz kraj właśnie powoli staje w anarchii. Świadectwem tego że są usilne starania by zanarchzować Polskę są właśnie sędziowie. Gdyby było inaczej, już dawno zapanował by ład prawny, większa sprawiedliwość i spokój.

Mamy zaś sytuację, gdy rzeczywiście mała grupa sędziów doprowadza do sytuacji, w której niewątpliwie istniejący oportuniści, łapówkarze, i zwyłe ludzkie hieny sprawują niegodnie godność sedziego.

Spóżmy jednak jeszcze tylko na to jak wydajnie sądy pracują, jak wyglądają rozprawy w salach sądowych, jak są powszechnie traktowani podsądni, ale i świadkowie, jak niski jest szacunek dla zwykłego człowieka w sądzie. Jak traktują sędziowie ludzi. Wszystkich.

Politycy mają gorszą opinię niż sędziowie? Czy ktoś pytał o prokuratorów? Nie? Nic dziwmego, że gdyby o nich zapytano, odpowiedzi plasowały by ich znacznie powyżej dwóch wcześniejszych kategorii. O nich po prostu media milczą. Na ogół.

Tu nie chodzi o to że gros sędziów to ludzie uczciwi. Ja powiem, być może.

Tu chodzi o to żeby mieć gwarancję, że jeśli ktoś pójdzie do sądu i poprosi o rozstrzygnięcie, doczeka się tego w niemal 100% szybko, z poczuciem godności i sprawiedliwości.

Na te 50% musieli sobie zasłużyć jakoś. Nie? Bo czemu tylko 50, a nie np 90% ocen pozytywnych? Równaj w dół?

Jest żle, a nawet bardzo żle i nie ma co owijać tego gówna w sreberka.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1662295

Gdy ja zacząłem się pieniaczyć (czerwoni postanowili pozbawić mnie domu), to we w stolicy był jeden sąd, a w nim "dwa miliony" wydziałów i sądów. Niektóre sprawy toczyły się w zaadaptowanych ubikacjach, gdzie tzw., sala sądowa miała szerokości może z półtora metra, a może więcej ociupinkę. Tak, że za stołem sędziowskim siedziała sędzina i protokolantka, a akta za nimi na krześle sobie siedziały. Strony trykały się kolanami o siebie, a gdy jeszcze doszli świadkowie, to ktoś musiał niestety wyjść na korytarz. Oczywiście były i duże sale jak sale gimnastyczne w szkole.Tak było, ale już tak nie jest i sądów w Warszawie jest jak w NY. Byli sędziowie różni, była taka pani sędzina mająca wygląd kucharki (i tak ją określaliśmy między sobą w domu), która prowadziła, sprawę i prowadziła, i prowadziła, przez pięć czy sześć lat, aż jej przewodniczący wydziału odebrał, albo może sama oddała Gdy dzisiaj na tę sędzinę, niby niedojdę patrzę, to gdybym mógł, to pokłonił bym się nisko i przytulił z szacunkiem (czasami na korytarzu nie odpowiadała na moje dzień dobry, bo ile ja skarg na nią napisałem i do ministerstwa, do przełożonych, do sędziego rewidenta i cholera wie gdzie jeszcze). Ona wiedziała, że ja muszę przegrać, gdyż tak było skonstruowane wówczas prawo spółdzielcze. Ja wybudowałem dom, za swoje pieniądze, na terenie który za moje pieniądze kupiła spółdzielnia, ale dom był spółdzielni nie mój.To wszystko wiedziała ta kobieta, że nie ma żadnej możliwości wydania dla mnie wyrku korzystnego, że będę mieszkał pod mostem. Nie lubiła mnie, a ja nie lubiłem jej. Robiliśmy sobie rożne uszczypliwości (raz nie przylazł mój papuga, sędzina postanawia odroczyć posiedzenie, a ja kontra. Ja mam prawo popierać roszczenie, mówię. Miałem rację. Po kilku pytaniach zrobiła ze mnie latawiec - sam poprosiłem o wyznaczenie nowego terminu). Przez 19 lat miałem wielu pełnomocników i przeszedłem przez wielu sędziów w wielu sprawach. Wiem o czym piszę.

Problem w naszym kraju nie obija się o sędziów, jest to tak skomplikowana sprawa, że trudno w jednym zdaniu, ale jeśli chodzi o sędziów, to można by tych cwaniaków z kasty zupełnie spokojnie spacyfikować poprzez porozsyłanie ich z Warszawki po różnych zadupiach (sędzia to służba i musi iść tam gdzie go wyślą) lecz trzeba mieć tzw., cojones. A z tym niestety nikt się nie rodzi to się nabywa i albo się ma albo jest jak jest. Pan Ziobro wie o czym tu piszę, gdyż tak go poniewierali w czasach gdy był "podejrzanym" a nie ministrem. Jeździł po całym kraju na przesłuchania, do Rzeszowa, do Szczecina, itd., itp.,  a to że sam  tej metody nie stosuje -  widocznie ma miękkie serce. No i co zrobić?

Pozdrawiam mimo, że Ci się naraziłem.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1662336

roku mogła zmieść każdą inną. Automatyczne kusze, balisty o parametrach przewyższających najdoskonalsze europejskie, okręty, których wyporność była większa od wyporności europejskich jeszcze w czasach Nelsona, miotacze ognia oraz najstraszniejsza broń na morzu - rakiety zapalające o donośności 1 km. W czasach Nelsona artyleria okrętowa miała donośność rzędu 400-500 m, ale ogień skuteczny, czyli możliwość przedziurawienia burty przeciwnika, to tylko góra 80 m. I nagle cesarz zakazał żeglugi, poza rybackimi łodziami. I wtedy rozpoczął się koniec cywilizacji. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1662265

Nie uwzględnił pan jednej rzeczy.

W pewnym sensie, w myśl ideologii panującej w Chinach, cesarz miał rację.

Po co Państwu Środka, a więc centrum cywilizacji podróże do barbarzyńców ? Co (nowego) można było od barbarzyńców uzyskać ? Więc i flota była zbędna, tym bardziej że kosztowna.

Taka była ideologia wdrukowana w chińską świadomość.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1662334

Jedynym możliwym wyjasnieniem jest kwestia modelu ustrojowego.

W Europie do pewnego momentu było podobnie, tyle że była areną rywalizacji mocarstw. Model ustrojowy, w tym model społeczny w interesie elity, zapewne dla jej pozycji i stabilności, gdzie podtrzymuje się feudalne zabobony. Zamknięte kasty i snobizm a snobowanie się niższych sfer na wyższe. Coś musi tłumaczyć, dlaczego wdrażanie wielu znanych wynalazków szło tak powoli, mimo że dawałyby wymierne korzyści czy zwł. przewagi wojenne. Ale postępu nie ma co fetyszyzować. Istnieją piewcy turbokapitalizmu, kuce które tłumaczą, że to dzięki pracy dzieci i całemu wyzyskowi możliwa była akumulacja kapitału i przez to poprawiały się w końcu też warunki pracy, czyli usprawiedliwiają protestancką etykę rozwojem kapitalizmu, gdy przecież to wcale nie musiało odbywać się szokowo, tak jak powoli rozwijał się kapitalizm i wcześniej. Nic dziwnego, że nazwano to rewolucją a wielu widziało w tym rękę diabła i upadek świata. Opłacała się ekspansja na zewnątrz, czyli imperializm, zamiast produkowania na własne potrzeby i wyżynania się wzajemnie, światowy handel przetwarzanymi produktami dodał jeszcze kopa. W momencie, gdy można było uzbroić byle pachołka, było ostatecznie widać, jak trzeba się liczyć z tym, co ma w głowie, przełamano kastowy monopol siły, kupcy stali się siłą większą niż autarkiczni panowie a do tego pojawiała się wolna wymiana myśli i całe postfeudalne modele zaniknęły. w Azji nie pozwolono sobie na liczenie się z plebsem. W Chinach na ogromnej przestrzeni mieli co robić ze swoimi ludami, tam władza i stabilność liczyły się bardziej, nieco podobnego widzimy tez w Rosji, która miała swoje podboje i kolonizację, na koniec próbowała przemysłu ale na wielkich przestrzeniach pozostało zacofanie i wola cara. Religia? Miała tu znaczenie, bo wiodąca pozwalała na rozwój a nie fanatyzm- taki islam zatrzymał się na poziomie średniowiecza, skrajności czyli teokracja albo cezaropapizm nie pomagają. Religia dla swego interesu ujmowała się nieco za ludem, więc był to bezpiecznik i wstęp do praw człowieka, co w końcu dało rozwój ponad stabilność a tę zapewniano coraz bardziej korzyściami niż samym strachem przed władzą. Sporo działo się wbrew reakcyjnej religii. Ale co hamowało w chińskich religiach, poddaństwo niebu, rozpływanie się w absolucie czyli jednostka niczym i dąży do nicości? Ta wyższość Zachodu nad Chinami to postawienie na rozwój i dominację świata, co z kolei dalej wymusiło nowe formy zarządzania aż po uznanie, że lepiej się podzielić władzą z ludźmi bo to korzystniejsze, niż wszystkim sterować przez zmuszanie. Kulturowo była to droga personalizmu, zgodna z personalistyczną religią i kulturą, czemu nie przeszkadzały nurty i eksperymenty z indywidualizmem i kolektywizmem bo wciąż się mimo wszystko liczył człowiek. Chiny poszły inną drogą a w związku z emancypacją klasy robotniczej muszą im podwyższać dobrobyt i sterować bodźcami ekonomicznymi, nie mają jednak liberalnych indywidualizmów, dzieci ich bossów jeżdżą studiowac na Zachód, by z takim doświadczeniem zając pozycję u siebie, taki system społecznej oceny wskazuje, że potrzebują spójności, pozwoli to tez kierowac się wschodnim utylitaryzmem i zachowac pozycję czerwonej burżuazji. to raczej nie imitacja ale i niezbyt powód do kopa technologicznego, może i dodatkowo po to lecą w kosmos i wchodzą w najnowsze technologie ale raczej nie mają gotowego modelu społecznego ani kierunku rozwoju

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1662340

.. punkty, za złe i dobre sprawowanie, a za bardzo niedobre "rozbiórka" na części zamienne. To nie kapitalizm jest faworytem, lecz ich niegotowy, jak twierdzisz model społecznego rozwoju. Obym się mylił, lecz niebawem zaczną eksportować swój system na zewnątrz, a na początek stawiałbym na Afrykę, tę mniej cywilizowaną i bardzo biedną część.

PS, a swoją drogą Kontriku, wreszcie coś napisałeś od siebie, zamiast burczeć i karcić niepokornych. Chyba faktycznie wiosna idzie.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1662347