"Wyszczepić się" czy może nie ? - oto jest pytanie...

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

27 stycznia Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy w swej rezolucji wezwało rządy państw unijnych by " upewniły się, że obywatele sa poinformowani, że szczepienie na Covid-19 nie jest obowiązkowe i że nikt w sposób polityczny, społeczny czy jakikolwiek inny nie naciska na nich, by się zaszczepili, jeżeli sami nie chcą tego zrobić". Co prawda rezolucja nie ma żadnej mocy obowiązującej ale wskazuje, że jakakolwiek ingerencja instytucji państwowych w samodzielne decyzje obywateli nie powinna mieć miejsca. O tym, że takie próby będą podejmowane nie mam wątpliwości. To zbyt kuszące dla rządzących by nie skorzystać z okazji. Ciekawe jak w sytuacji takich naruszeń podstawowych wolności obywatelskich zachowają się unijni urzędnicy?

Rada Medyczna działająca przy panu premierze Morawieckim jako organ doradczy jednoznacznie wypowiedziała się przeciw stosowaniu amantadyny w leczeniu cwanego wirusa. "Nie zaleca się stosowania w leczeniu Covid-19 leków o potencjalnym działaniu przeciwwirusowym, charakteryzujących się wątpliwą skutecznością (...) Opublikowane wyniki badań nie uzasadniają stosowani amantadyny w leczeniu Covid-19". Tyle medycy z Rady przy premierze, którzy całkowicie pomineli milczeniem wyniki leczenia amantdyną osób zakażonych wirusem i pozytywnym skutkiem stosowania tego leku. Nie pisze tylko o słynnym już doktorze Bodnarze z Przemyśla ale i wielu innych medykach, z powodzeniem stosujących amantadynę w leczeniu Covid-19. Dodając do tego, że Naczelna Izba Lekarska zaczęła prowadzić postępowania wobec lekarzy kwestionujących oficjalną propagandę dotyczącą cwanego wirusa, można wzorem śp. Andrzeja Leppera powiedzieć - "Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi". Wszak pojedyncza "cudowna" szczepionka, za która żadnej odpowiedzialności nie biorą ani producenci, ani politycy czy medycy, jest wielokrotnie droższa od prostej amantadyny...

Dwa dni temu rząd zajmował się projektem ustawy, która wprowadzi składki od reklam w internecie i mediach konwencjonalnych. Pieniądze płacone przez reklamodawców zasilą NFZ, Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków oraz tworzony na nowo Fundusz Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów. Nie będą to małe pieniądze, bo już w roku przyszłym planuje się uzyskanie z nowego podatku ok. 800 mln zł. "To opłata solidarnościowa, która ma służyć temu, żeby (...) tworzyć lepsze warunki do rozwoju dla wolnych mediów." - dowcipnie uzasadnił wprowadzenie nowego podatku pan premier. Zapominał zdaje się dodać, że ostatecznie zapłacą za to odbiorcy reklam, czyli my wszyscy, bo przecież firmy podniosą ceny swoich towarów, by wyrównać stratą wywołaną nową opłatą. Tym samym zbliżamy się do legendarnej już wypowiedzi pana premiera u "Sowy i przyjaciół", że najlepiej jest gdy "ludzie zap...lają za miskę ryżu, jak było po drugiej wojnie i w trakcie bo wtedy cała gospodarka się odbudowała". Niestety rok 2021 będzie bardzo zły dla polskiej gospodarki...

I na koniec - bez względu na to czy cwany wirus znów pomoże rządzącym i zmutuje w taki sposób by przynieść trzecią, czwartą czy dwieście trzydziestą trzecią "falę pandemii" to rok permanentnego lockdownu mocno uderzył w gospodarkę polską, szczególnie w średnie i małe firmy prowadzone przez Polaków. Jakimś dziwnym sposobem wirus omijał i omija nadal pełne ludzi montownie i supermarkety obcych firm, Być może Koreańczycy, Japończycy czy Hindusi potrafili umiejętnie zadbać o bezpieczeństwo swoich pracowników bez konieczności zamykania produkcji. W takim wypadku rządzący powinni ich podpatrywać zamiast z małpią gorliwością naśladować inne kraje. Dziś mamy totalny chaos, coraz większe zmęczenie i wściekłość ludzi tracących dorobek życia, zamurowane urzędy wszystkich szczebli i POZ-ty, porady na telefon i tysiące dodatkowych zgonów osób pozbawionych opieki lekarskiej. Zamrożono działania samorządów, wojewodowie wydają im decyzje do wykonania, sanepid kara ludzi mandatami, policjanci ganiają saneczkarzy na stokach, w najlepsze rozwija się podziemie dyskotekowe i turystyczne.W zupełnie dziwny też sposób drastycznie zmalała liczba osób chorujących na zwykłą grypę, która co roku w tym okresie zbierała spore żniwo. A teraz nie, wirusy grypy grzecznie ustąpiły azjatyckim pobratymcom. Rozumiem  korzyści rządzących z wprowadzanych chaotycznie i wycofywanych równie bez sensu "obostrzeń", dokonywanych rzecz jasna dla dobra obywateli, ale co to ma wspólnego z poszanowaniem prawa i wolnościami Polaków?

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

Gratuluję świetnego tekstu.  odpowiadając na tytułowe pytanie - uważam, że NIE. To zresztą nie jest szczepionka a preparat genetyczny, który bedzie uczył organnizm wyprodukowania syntetycznego kawałka kolca wrażego wirusa,, który następnie organizm będzie zwalczał. Coś jak choroba autoimunologiczna.  Co po drodze w dalszej przyszłości  przytrafi się biorcom  producenci nie wiedzą - na razie przecież prowadzą eksperyment III fazy badań klinicznych, który potrwa do 2923r. Dodać trzeba, że bez świadomej zgody biorców preparatu. .

Pozdrawiam 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

faxe

#1660374

Omsknął mi się palec na klawiaturze- miało byś do 2023r.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

faxe

#1660375

Sama piszesz świetne teksty. Rzeczowe i bez  prób dyskredytowania kogokolwiek. Wymagające tylko i aż... myślenia. :-).

Nie ujmując oczywiście, niczego autorowi powyższej notki.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1660379

CZY BĘDZIE PRZEŁOM W LECZENIU AMANTADYNĄ?

https://www.youtube.com/watch?v=W2DGM9oBDMM

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1660376

Znikome prawdopodobieństwo, że "coś to da", a wielu ekspertów przestrzega przed możliwymi, niebezpiecznymi skutkami ubocznymi.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1660398

Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, o co chodzi. Ale skoro już wiadomo, o co chodzi, to dlaczego tylu ludzi nadal udaje, że nie wiadomo?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1660407