Stalinowska zbrodnia

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Historia

Czym naprawdę była rzeź wołyńska? Czy tylko krwawą orgią odwiecznych wrogów Polski spod znaku Tryzuba? A może wcześniej zaplanowaną akcją, mającą „oczyścić” tamte tereny z żywiołu polskiego tak, by w przypadku plebiscytu o przyszłości tamtejszych ziem mogli decydować sowieccy ludzie. Nie możemy także zapominać o największej bitwie pancernej II wojny światowej, która toczyła się w tym samym czasie.

Śmierci tamtejszych ludzi nikt dzisiaj już nie może zaprzeczyć. Ale na szczęście minął również czas, gdy jedynymi dostępnymi wypowiedziami o tamtych czasach były wspomnienia byłych funkcjonariuszy NKWD, po 1945 roku zaś UBP.

 

Tyle tylko, że wiedza pozostała. Ukrainiec-banderowiec, morderca Polaków. Do tego wyjątkowo okrutny morderca. Przykład tej narracji średni raz na 1,5 tygodnia mamy na forum.

 

…. OUN-UPA to były pospolite bandy leśne (dosłownie) i nawet ich regularne oddziały, znaczy kurenie i sotnie, działay jak zwyczajne bandy. Po prostu przychodzili zwykle w nocy lub nad ranem: gwalcili, po czym b. okrutnie mordowali, zarzynali dosłownie wszystkich i w każdym wieku, bez wyjątku, następnie rabowali wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość, a potem spopielali do ziemi własność Polaków, by nie pozostał żaden ślad po znienawidzonych, przeklętych Lachach. To są ogólnie znane fakty, nagie fakty. Tak zniszczono nie jedną, nie dziesięć wsi polskich, tak wymordowano i zniszczono blisko cztery tysiące polskich wsi, kolonii i chutorów na samym tylko Woyłniu.


https://niepoprawni.pl/comment/1657729#comment-1657729

 



Dość łatwo wskazać na przykładzie powyższym, że taka narracja nijak nie odpowiada prawdzie.

No bo jak pogodzić tezę o mordowaniu wszystkich bez wyjątku i zniszczeniu ok. 4 tysięcy polskich wsi, kolonii i chutorów na samym tylko Wołyniu z ustaloną liczbą ofiar?

 

„Liczba osób, które zginęły w określonym, choćby w przybliżeniu, czasie i miejscu (np. na terenie powiatu), i gdzie liczba zamordowanych dla wykazanych w pracy zdarzeń jest podana, wynosi co najmniej 36 543 – 36 750 Polaków. Rzeczywista liczba zamordowanych jest wyższa i według naszego szacunku wynosi 50 000–60 000 osób. W rzeczywistej liczbie zamordowanych mieszczą się: I. liczba zamordowanych Polaków ustalona dla wykazanych w pracy zdarzeń (tj. 36 543 – 36 750 osób); II. liczba szacowana. W liczbie szacowanej (II) znajdują się: 1) ofiary z miejscowości, dla których tylko częściowo ustalono liczbę zamordowanych Polaków (... +?); 2) ofiary z miejscowości, w których zginęła niewiadoma liczba Polaków (?); 3) ofiary z miejscowości, z których los Polaków jest nieznany.”, w: Władysław Siemaszko, Ewa Siemaszko Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945, Warszawa 2000, Wydawnictwo „von Borowiecky”, ISBN 83-87689-34-3.

 

To znaczy, że przeciętna polska osada na tamtym terenie liczyła od 9 do 16 osób!

To absurd, widoczny jednak dopiero wówczas, gdy weźmie się do ręki kalkulator.

 

Równie wielką bzdurą jest twierdzenie, że zacierano ślady po zbrodniach. Czytając zeznania świadków, a także rozmawiając z uczestnikami tamtejszych zdarzeń pojawia się dziwny obraz – bandyci mordowali, często w sposób nazbyt okrutny, by opis zbrodni mógł przeczytać współczesny człowiek, jednocześnie jakby dbano o to, by wiadomość o zbrodni dotarła do jak największej liczby Polaków.

Bywało przecież, że ofiarami mordów padała tylko część rodziny.

 

Prześledźmy zatem kalendarium zdarzeń.

 

13 kwietnia 1943 roku niemieckie radio nadało znamienny dla wszystkich Polaków komunikat: „w okolicach Smoleńska pod Katyniem władze niemieckie odkryły groby zbiorowe 10 tysięcy polskich oficerów, a rozstrzelania dokonały władze sowieckie.”

Już 17 kwietnia polski rząd poinformował, że zwrócił się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w Genewie z prośbą o wysłanie delegacji w celu ustalenia stanu faktycznego na miejscu zbrodni.

Oświadczenie powyższe zawierało również słowa ostrej krytyki pod adresem Niemiec: „Pełne hipokryzji oburzenie propagandy niemieckiej nie zakryje przed światem okrutnych, ponawianych i trwających wciąż zbrodni, dokonywanych na Narodzie Polskim”.

20 kwietnia 1943 roku rząd polski wysłał notę do rządu sowieckiego z żądaniem udzielenia wyjaśnień w sprawie zaginionych oficerów, o których w lecie 1941 roku sowieci twierdzili, że uciekli z obozów jenieckich do… Mandżurii.

Z prośbą o przeprowadzenie dochodzenia wystąpił do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża również Niemiecki Czerwony Krzyż.

Churchill i Eden (minister spraw zagranicznych) wymogli na Sikorskim cofnięcie wniosku. Bo przecież „niezależnie od tego, co się stało, nie można dokonywać rozłamu w koalicji walczącej z Niemcami”.

21 kwietnia 1943 roku Stalin pisze do Churchilla i Roosevelta:

„Do śledztwa przyciągnięty został zarówno przez rząd Sikorskiego, jak i przez rząd hitlerowski, Międzynarodowy Czerwony Krzyż, który w warunkach terrorystycznego reżimu, z jego szubienicami i masowym tępieniem ludności, zmuszony jest do uczestniczenia w tej komedii śledczej, której reżyserem jest Hitler.”

Stalin nadto oskarżył Sikorskiego o… kolaborację z Niemcami!

25 kwietnia sowiecki minister spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow wręczył ambasadorowi RP Tadeuszowi Romerowi notę wypowiadającą stosunki dyplomatyczne.

Wedle sowietów rząd polski miał prowadzić wrogą kampanię wobec nich i „aby przypodobać się tyranii Hitlera zadaje zdradziecki cios Związkowi Sowieckiemu”.

Mołotow nadto poinformował polskiego ambasadora, że wroga kampania została przedsięwzięta również po to, aby przy użyciu niemieckich oszczerstw wydrzeć ziemie sowieckiej Litwy, sowieckiej Białorusi i sowieckiej Ukrainy.

28 kwietnia 1943 roku rząd polski ogłasza jednostronną deklarację, w której m.in. deklarowano: „Rząd polski nie sięgał nigdy i nie sięgnie po żadne terytorium sowieckie”. To samo powtórzono 30 kwietnia oraz w przemówieniu radiowym 4 maja.

 

Tymczasem na frontach Niemcy ponosili klęski.

Armia Czerwona odbiła Zagłębie Donieckie.

W maju poddały się wojska niemieckie w północnej Afryce.

Oswobodzony został basen Morza Czarnego.

W połowie 1943 roku było już jasne, że III Rzesza osiągnęła kres swoich możliwości mobilizacyjnych.

 

Przewaga, zarówno techniczna, jak i ilościowa Armii Czerwonej była wyraźna.

I ciągle rosła.

W tej sytuacji Hitler był zdecydowany na przeprowadzenie jednej wielkiej bitwy, która pozwoliłaby pokonać sowietów, zakończyć wojnę na wschodzi i ruszyć całą potęgą na zachód.

W nomenklaturze sportowej mówi się w takich przypadkach o rzucie na taśmę.

Sowiecki wywiad oraz wiadomości uzyskane przez Brytyjczyków, wskazywały czas i miejsce przyszłej bitwy.

W miarę dokładnie.

Znowu dziwnie zbiegła się w czasie z nasileniem największego terroru ukraińskiego na Wołyniu.

Bo właśnie przez Wołyń przebiegały linie niemieckiego zaopatrzenia.

Bitwa na Łuku Kurskim, w której po obu stronach walczyło ponad 2.000.000 żołnierzy, była największą pancerną (lądową) bitwą świata.

Historyk Wiktor Suworow podaje, że w trakcie bitwy sowieci samej tylko amunicji zużyli 8 tysięcy… pociągów!

Do tego należy dodać transporty żywności, paliwa etc.

Podobny, jeśli nawet nie większy, wysiłek logistyczny musiała dokonać strona niemiecka.

Tyle, że transporty musiały przyjechać z terenów Niemiec.

Właśnie przez Wołyń…

 

Bitwa toczyła się pomiędzy 4 lipca a 23 sierpnia 1943 roku.

Tymczasem w nocy z 11 na 12 lipca 1943 r. oddziały UPA zaatakowały równocześnie aż 167 miejscowości, mordując około 10 tys. Polaków.

Takie skoordynowane ataki trwały przez całe lato 1943 r.

Is fecit, cui prodest.

Co po polsku znaczy: ten uczynił, kto odniósł korzyść.

Popatrzmy więc geopolitycznie na Wołyń 1943 r.

Po początkowych sukcesach (1941-42) Wehrmacht zaczyna cofać się na całym froncie.

Kilka miesięcy wcześniej sowieci zlikwidowali resztki 6 armii von Paulusa w stalingradzkim kotle.

Czy w takiej sytuacji z punktu widzenia UPA nie byłoby racjonalne szykować się do walki z nadciągającym wrogiem? Pamiętamy przecież, że ostatnie oddziały UPA przetrwały do lat 1960-tych! Do końca walcząc z armią i milicją sowiecką.

Zamiast tego wybucha walka z innymi ofiarami systemów totalitarnych Rosji i Niemiec.

Prawdziwa wojna na wyniszczenie – po stronie ukraińskiej też były ofiary.

Nadzieja, że bitwa na Łuku Kurskim odwróci losy wojny również nie mogła być motorem wystąpienia UPA, bo po stronie niemieckiej akcja Zittadel (Cytadela) była utajniona.

O bitwie dowiedziano się dopiero z moskiewskiego radia.

Już po.

 

Natomiast z perspektywy Kremla rzeź wołyńska miała sens.

W kategoriach taktycznych – wprowadzała zamęt na zapleczu wroga i wpływała w sposób istotny na jego zdolność logistyczną, co w realiach II wojny światowej miało podstawowe znaczenie.

W kategoriach geopolitycznych natomiast – usuwała ludność polską z terenów, które w przyszłości mogły być objęte plebiscytem. Przecież w połowie 1943 roku Stalin mógł się spodziewać rozwiązań analogicznych do tych wcześniejszych o dwie dekady, zaraz po zakończeniu I wojny światowej.

 

Również wzajemna walka dwóch potencjalnych przeciwników władzy sowieckiej była jak najbardziej na rękę Stalinowi.

Pamiętamy przecież, co rok później działo się kilkaset kilometrów dalej na zachód, w walczącej Warszawie.

Potencjalni wrogowie sowieckiego komunizmu wykańczali się wzajemnie.

 

Historia uczy, że sowiecki wywiad infiltrował nie tylko aliantów, ale i dowództwo niemieckie.

Czy mamy uwierzyć, że tzw. banderowcy działali bez swoich kremlowskich diabłów-stróży?

Dzisiaj mówimy o świadomej prowokacji sowieckiej, wpływającej na przyspieszenie wybuchu Powstania Warszawskiego.

Pytam zatem, czy Tragedia Wołyńska nie była sprowokowana również przez nich?

Bo przecież mordowano tak, by o każdej zbrodni wiedział jakiś świadek.

Dla zastraszenia innych.

A może po to, by sprowokować odwet?

 

Oczywiście to nie zdejmuje odpowiedzialności z tych, którzy mordowali innych w najbardziej okrutny sposób.

Jest jeszcze jeden argument, istotny dla tych, którzy pamiętają komunę.

Otóż monopol na pisanie o tamtych zdarzeniach mieli… emerytowani pracownicy peerelowskich służb specjalnych, często nawet byli funkcjonariusze NKWD.

Tylko dla nich były otwarte archiwa.

 

„Wiadomo, że z powodu braku wykwalifikowanych kadr wojskowych w latach 1942-1943 przyjmowano do UPA, nawet na wysokie stanowiska dowódcze, oficerów sowieckich, którzy uniknęli niewoli niemieckiej. Umożliwiło to powstanie w UPA sowieckiej siatki wywiadowczej, którą Służba Bezpieczeństwa UPA zlikwidowała w sierpniu 1943 roku. Można jednak przypuszczać, że nie była to jedyna siatka wywiadowcza w UPA. Schwytany w grudniu 1943 przez SB UPA dowódca sowieckiej grupy partyzanckiej Aleksander Czcheidze miał stwierdzić, że specjalny oddział sowiecki dokonał pod firmą UPA kilku napadów na Polaków, ale brakuje istotnych szczegółów na ten temat (przede wszystkim miejsc i dat).” Grzegorz Mazur: „Rola Niemiec i Związku Sowieckiego w polsko-ukraińskim konflikcie narodowościowym w latach 1942-1945” w: „Polska-Ukraina: Trudne pytania. t.5. Materiały V międzynarodowego seminarium historycznego Stosunki polsko-ukraińskie w latach II wojny światowej Łuck, 27-29 kwietnia 1999″, Wyd. Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, Związek Ukraińców w Polsce, Warszawa 1999, ISBN 83-908944-6-7. s. 227.

Protokół ustaleń – oficjalne stanowisko konferencji: „3. Rola Związku Sowieckiego w tym konflikcie polegała miedzy innymi na: organizowaniu sowieckich oddziałów partyzanckich, w których uczestniczyli także Ukraińcy i Polacy. Dla tych ostatnich utworzono kilka oddziałów. Oddziały te zajmowały zdecydowanie wrogie stanowisko wobec OUN i UPA, brutalnie pacyfikowały ukraińskie wsie i dokonywały represji wobec ludności.(…) 5. ZSRR tworzył specjalne oddziały partyzanckie, które podszywając się pod AK lub UPA dokonywały represji przeciwko ludności polskiej i ukraińskiej. Wzmagało to i rozwijało konflikt polsko-ukraiński i powodowało wzajemne akcje odwetowe między AK i UPA.” Ustalenia V seminarium historyków polskich i ukraińskich w dn. 27-29 kwietnia 1999 w Łucku. Temat badawczy: „Rola Niemiec i Związku Sowieckiego w polsko-ukraińskim konflikcie narodowościowym w latach 1939-1945”. Przewodniczący: Andrzej Paczkowski i Jarosław Isajewycz. Uczestnicy: Władysław Filar, Grzegorz Hryciuk, Zbigniew Karpus, Michał Klimecki, Grzegorz Mazur, Zbigniew Palski (referenci), Edmund Bakuniak, Czesław Grzelak, Marek Jasiak, Grzegorz Motyka, Waldemar Rezmer, Andrzej Leon Sowa, ze strony ukraińskiej: Kostiantyn Kondriatuk, Stepan Makarczuk, Mychajło Szwahulak, Wołodymyr Trofymowycz (referenci), Ihor Iljuszyn, Mykoła Kuczerepa, Jurij Makar, Bohdan Osadczuk, Wołodymyr Serhijczuk, Bohdan Zabrowarnyj. W: „Polska-Ukraina: trudne pytania t.5 Materiały V międzynarodowego seminarium historycznego Stosunki polsko-ukraińskie w latach II wojny światowej Łuck, 27-29 kwietnia 1999″, Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, Związek Ukraińców w Polsce, Warszawa 1999, ISBN 83-908944-6-7. s. 352.

„Już 20 maja Biuletyn Informacyjny oskarżył agentów sowieckich o inspirowanie mordów ukraińskich. (…) W późniejszych komentarzach Biuletyn informacyjny zmodyfikował swoje wcześniejsze stanowisko, jedynie podkreślając istnienie oznak, że agenci sowieccy dążą do wyzyskania pogromów wołyńskich celem dalszego podniecenia wrogości >>nacjonalistów<< polskich i ukraińskich [Biuletyn Informacyjny, 27 V 1943, nr 21]. Ta ostatnia konstatacja jest bezsporna. Jest bowiem faktem, że niektóre działania represyjne wobec Ukraińców, dokonywane przez oddziały partyzantów sowieckich obciążały konto polskiego podziemia, zwłaszcza że część z nich występowała w polskich mundurach wojskowych, z polskimi orzełkami na czapkach. Znaczna część tych żołnierzy mówi po polsku konkludował Biuletyn Informacyjny [14 X 1943, nr 41].”, Andrzej Leon Sowa „Stosunki polsko-ukraińskie 1939-1947”, Kraków 1998, ISBN 83-90931-5-8, s.210-211. Oddział Józefa Sobiesiaka ps. Maks rozstrzelał według świadectwa samego Sobiesiaka kilkunastu chłopów ukraińskich we wsi Nabrózka w maju 1942. (Józef Sobiesiak Brygada Grunwald, Warszawa 1966 s.27-28). Oddział stanowił część sowieckiej brygady specjalnego przeznaczenia płk Antona Brinskiego. „W donosie miejscowych Ukraińców, złożonym władzom sowieckim po zajęciu Wołynia przez Armię Czerwoną Sobiesiaka przedstawiono jako polskiego oficera, nacjonalistę. Trudno stwierdzić, czy masowa egzekucja wykonana przez ten oddział była wypadkiem odosobnionym. Wiadomo jednak, że oddziały partyzantki sowieckiej przeprowadzały na wielką skalę likwidację ukraińskich chłopów, uznanych za nacjonalistów. Znane są listy przeznaczonych do likwidacji ponad 200 Ukraińców z rejonu Sarn sporządzone w marcu 1943 r. przez tylko jeden oddział sowiecki „Czepigi”.” Andrzej Leon Sowa „Stosunki polsko-ukraińskie…” s. 211.

„Sprawa kontaktów ukraińsko-sowieckich jest jednak bardzo trudna do zbadania z uwagi na stosunkowo skromną bazę źródłową, a w celu ostatecznego jej wyświetlenia należałoby sięgnąć do dokumentacji sowieckich służb specjalnych.” Grzegorz Mazur „Rola Niemiec i Związku Sowieckiego w polsko-ukraińskim konflikcie narodowościowym w latach 1942-1945” w: „Polska-Ukraina: trudne pytania t.5 Materiały V międzynarodowego seminarium historycznego Stosunki polsko-ukraińskie w latach II wojny światowej Łuck, 27-29 kwietnia 1999″, Wyd. Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, Związek Ukraińców w Polsce, Warszawa 1999, ISBN 83-908944-6-7. s. 227.

 

Prezydent Ukrainy, Petro Poroszenko, w lutym 2018 roku przyłączył się do krytyki noweli ustawy o IPN.

W oświadczeniu opublikowanym przez oficjalną stronę internetową prezydenta Ukrainy, Poroszenko napisał, że „z głębokim zaniepokojeniem” przyjmuje „uchwałę Polskiego Parlamentu” w sprawie nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Jak stwierdził „prawda historyczna wymaga rozmowy i dialogu, a nie zakazów”. Jednocześnie ukraiński prezydent uznał, że zawarte w projekcie polskiej ustawy oceny faktów historycznych „są całkowicie stronnicze” i „nie do przyjęcia” dla strony ukraińskiej.

(za: Kresy.pl, https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/prezydent-ukrainy-przylacza-sie-krytyki-nowelizacji-ustawy-o-ipn/)

Tymczasem trzy lata wcześniej Ukraina odcięła się od próby wyjaśnienia Zbrodni wołyńskiej.

„W dniu 9 kwietnia 2015 r. parlament Ukrainy, Werchowna [Najwyższa] Rada, uchwaliła cztery akty prawne regulujące pamięć historyczną: nr 2538 „w sprawie statusu prawnego i uczczenia pamięci uczestników walk o niepodległość Ukrainy w XX wieku”; nr 2558 „o potępieniu komunistycznego i narodowo-socjalistycznego (nazistowskiego) reżimów totalitarnych oraz zakazie propagowania ich symboli”; nr 2540 „w sprawie dostępu do archiwów organów represyjnych komunistycznego reżimu totalitarnego, 1917-1991”; i nr 2539 „o uwiecznieniu zwycięstwa nad nazizmem w II wojnie światowej”. Przepisy prawne zostały uchwalone z prędkością rzadko spotykaną w ukraińskim organie ustawodawczym i przytłaczającą większością głosów”.

(John-Paul Himka, „Legislating Historical Truth: Ukraine’s Laws of 9 April 2015”)

 

Uczczenie pamięci (ustawa nr 2538) to po prostu prawnie zagwarantowana cześć UPA.

To oznacza, że nasi badacze, nawet najbardziej przychylni sprawie ukraińskiej, nie będą mieli dostępu do archiwów, jeśli tylko strona ukraińska doszuka się cienia zamiaru naruszenia „czci UPA”.

To absurdalna sytuacja, na rękę jedynie Rosji, która w Polsce straszy banderowcami, na Ukrainie zaś możliwym powrotem „polskich panów”.

Dwa słowiańskie Narody, które razem stanowią przeciwwagę dla Rosji (a przyłączenie się Białorusinów jest rzeczą pewną) muszą być trzymane we wzajemnej nienawiści wyłącznie w interesie Kremla.

 

Paradoksalnie nam jest o wiele łatwiej. Obraz Rzezi Wołyńskiej znamy. Tak naprawdę dyskurs po polskiej stronie dotyczy jedynie motywów.

Gorzej na Ukrainie. UPA jest postrzegana wyłącznie poprzez pryzmat walki z Sowietami. Tymczasem prawda o UPA jest taka, że z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością była narzędziem geopolityki Stalina.

I to jest największy problem dzisiejszej Ukrainy. Myślę, że o wiele łatwiej byłoby im uznać ludobójstwo, niż fakt infiltracji UPA przez NKWD, GRU czy jak wtedy nazywał się stalinowski wywiad.

 

Nie da się jednak pojednać, gdy jedna strona zaprzecza historii, o czym Rosjanie doskonale wiedzą. 

 

6.01 2021

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.8 (głosów:18)

Komentarze

Ale jaja! ;)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-5
#1657737

A' propos całego zagadnienia. Polska, Ukraina, Rosja, UPA, itd. Zbrodnie UPA i OUN są niewątpliwe. Że sowieci maczali w tym palce, wielce prawdopodobne / Dlaczego niby mieli by brać udział we wszystkim co przeciwko Polsce a w tej zbrodni nie ? Byłby to dziwny wyjątek ?/ . Np. mało się jednak mówi, że wybuch i upadek  Powstania Warszawskiego był w dużej części intrygą sowiecką, wzywając wielokrotnie przez radio do powstania a później zatrzymując się z ofensywą oraz NIE DOPUSZCZAJĄC SAMOLOTÓW ALIANCKICH Z POMOCĄ DO LĄDOWAŃ na ziemiach przecież polskich przez siebie zajętych, między Lublinem i Warszawą,  są na równi z Niemcami winni zbrodni z tym związanych, 180 tysięcy cywilów. Masz rację, że Rosjanie wymordowali wielokroć więcej tysięcy Polaków niż Ukraińcy. Zostawiając historię, to Rosja była i jest dziś cały czas zagrożeniem dla niepodległego bytu Polski . Niewątpliwie i bezspornie zaś to Rosja i jej agentury, oczywiście przy pomocy też i naiwnych, jest żywotnie zainteresowana w odwracaniu uwagi od zbrodni sowieckich wojennych i powojennych na Polakach w kierunku tylko tematu ukraińskiego. I ostatnia sprawa. Nie można winić młodych Ukraińców, że nie wiedzą nic o zbrodniach banderowskich / a kierunek banderowski w wyborach zdobywa tam tylko ok 10 %,/. W szkołach i w podręcznikach tam tego nie ma. TAK JAK U NAS JEST PRAWIE NIC W PODRĘCZNIKACH  O ZBRODNIACH KOMUNISTYCZNYCH I SOWIECKICH /. Czy polska młodzież odpowiada za powojenne zbrodnie komunistyczne w Polsce? To jakim cudem  młodzi Ukraińcy mają odpowiadać za zbrodnie UPA i OUN ?  A że są  tacy młodzi, co na Ukrainie pewnie popierają  zbrodniczą , nacjonalistyczną ideologię UPA? Tak, zapewne. Tak jak u nas są młodzi którzy wspierają i są ideowymi i nie tylko, spadkobiercami zbrodni  komunistycznych u nas po wejściu wojsk sowieckich. Jak mieć zarzuty do Ukraińców że nie ukarali swoich  zbrodniarzy, jak my nie ukaraliśmy swoich ? Jest w tym logika? Jest jakaś kolejność postępowania? A  przynajmniej równolegle. Skoro my byliśmy bezsilni wobec własnych zbrodniarzy, jeszcze przez lata wypłacaliśmy im wysokie emerytury, to może oni byli bezsilni wobec swoich? Zło i tam mocno umocowane?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

janksero

#1657925

....a wiesz dlaczego, bo piszesz rzczy oczywiste, iż Rzeź Wołyńska była na rękę Stalinowi i ZSRR. Natomiast wykorzystujesz to do pomniejszania tym samym odpowiedziałności OUN-UPA za ludobójstwo, przynajmniej w tym kierunku idzie Twoja propaganda. Rozlewasz się oto nad pojednaniem, a nie wspomnisz ani słowem o barbarzyńskim pozostawieniu setek tysięcy naszych rodaków bez chrześcijańskiego pochówku. Płaczesz nad biedną Ukrainą ale nie potępiasz jasno i klarownie absolutnie wrogiej i nienormalnej, zbrodniczej wręcz polityki współczesnej Ukrainy, która gloryfikuje cierkiewnie i państwowo jednych z największych zbrodniarzy wszechczasów z OUN-UPA. Prawda jest zatem taka HD, iż jest to bez dwóch zdań benderowska zbrodnia, dokonana przez banderowskich siekierników! Jesteś z ducha człowiekim uległym uczuciom neobanderowskich salonów, możesz być przeto przez nich podpłacany, nie można już tego wykluczyć. Zdziwyłbym się nawet niepoprawni, gdyby Ukraińcy nie podesłali do nas desantu swoich, by niszczyli pracę Kresowian, to wielce prawdopodobne. Na szczęście prawda broni się sama! Potrzebne jest jednak świadectwo! Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-3

Sławomir Tomasz Roch

#1657748

Próbujesz wdrukować mi nie tylko, że nienapisane, ale i niemożliwe do wydedukowania z całości tekstu tezy. Płaczę nad Ukrainą według ciebie? Ależ to obowiązek każdego Polaka, boć to przecież skrawek Rzeczpospolitej! Tam polegli Nasi. Napisałem, że bez zmiany polityki ahistorycznej na UA pojednanie nie będzie możliwe - zaprzecz, że jest inaczej, jak masz śmiałość. 

I że taka sytuacji jest na rękę Putlerowi. Też zaprzeczasz? No, no....

I mała prośba - żaden poważny, a nawet i początkujący historyk nawet nie wspomni o "setkach tysięcy" pomordowanych. Siemaszkowie, których chyba nie uważasz za "banderowców" (a jeśli uważasz, to znak, że masz coś z głową) piszą o maksymalnej liczbie 70 tys. I to są dane szacunkowe. 

Oczywiście rozumiem, skąd u ciebie i tobie podobnych bierze się tendencja zawyżania o rząd wielkości (x10) naszych ofiar. Ludobójstwo na Wołyniu ma przesłonić ludobójstwo sowieckie, prawda?

No bo jakbyś mógł powiedzieć, że tzw. Operacja polska NKWD oznaczała śmierć dwa razy większej liczby Polaków, niż zginęło w latach 1939-46 z ręki UPA i podpuszczonego chłopstwa?

A późniejsze ofiary sowietów z lat 1939-41?

To twoje zadanie, odwracać uwagę od sowieckich zbrodni na Narodzie Polskim? Bo Rosja oficjalnie ogłosiła się następczynią ZSRS i do niej mamy obowiązek zgłaszać pretensje.

Jesteś agentem wpływu czy tylko pożytecznym idiotą Kremla?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-5
#1657763

....spędził przy tej morderczej pracy, on i tak raz jeszcze zapyta Cię pod koniec dnia z wielką szczerością: a o co chodzi". Tyle mędrzec z Ksiąg Mądrościowych ST! Ja osobiście sądził Cię nie będę, niech to Pan uczyni w stosownym czasie HD, on się nigdy w swoich sądach nie myli. Zanim jednak do tego przyjdzie (może dziś w nocy, może jutro, może za trzy, czy trzydzieści lat), uważaj na siebie HD, gdyż jak głosi stare, dobre, ludowe porzekadło: "Jak Pan Bóg chce kogoś pokarać to mu rozum odbierze". Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

Sławomir Tomasz Roch

#1657784

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Humpty Dumpty nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Niektórym do tego stopnia, że aż uważają się za proroków. ;)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5
#1657786

Ja sam nic o tym nie pisałem ale może jest coś co powinienem wiedzieć, no nie daj się prosić.... . Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

Sławomir Tomasz Roch

#1657790

Może i Stalin swoimi działaniami ich podpuścił. Ale mordowaniem Polaków, robili to Ukraińcy z krwi i kości i to byli zazwyczaj sąsiedzi w tych wsiach, lub blisko tych wiosek. Film Wołyń w dużym skrócie to pokazał.

Jak można się z nimi pogodzić, skoro cały czas plują na Polskie groby których bestialsko zamordowali .Stawiając pomniki Ukraińskim katom, którzy mordowali Polskich Obywateli. A dzisiaj się domagają Polskich ziem, od Lublina po Kraków. Chodząc po Polskich ulicach, wychwalając banderowskich zbrodniarzy i wykrzykując antypolskie hasłach. A są ochraniani przez Polską Policje. Czy takie zdarzenie mogło by mieć miejsce w USA, gdzie Japończycy wychwalali by swoich morderców, co mordowali Amerykanów w Pearl Harbol . Czy w Anglii, gdzie Niemcy wychwalali by swoich niemieckich lotników za bombardowanie ludności cywilnej i swobodnie maszerowali by sobie w Londynie i to skandowali?

Uklęknięcie Willy’ego Brandta kanclerza Republiki Federalnej Niemiec w Warszawie w 1970 roku, przed Grobem Nieznanego Żołnierza i prośba o wybaczenie za zbrodnie niemieckie. Czy to samo zrobiła Rosja i Ukraina?

Rosja i Ukraina nigdy nie przeproszą za swoje mordy, bo to dwa kraje ludobójcze, wyspecjalizowane do mordowania Polskich Obywateli. By ich fizycznie zlikwidować z terenów Rzeczypospolitej z przed 1 września 1939 roku.

A teraz ze względu na wojnę Ukrainy z Rosją, mam udawać i zapominać o tych mordach na Polakach, przez Ukraińców z OUN i UPA. Gdzie i moi przodkowie zostali zamordowani przez te bestie z UPA i OUN.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

------------------------------------------
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch ogarnie mnie.

#1657755

- zbrodnie ludobójstwa banderowców na bezbronnych Polakach odbywały się wkrótce po ich spotkaniach z sowieckimi oficerami NKWD.
Prawdopodobnie od nich otrzymywali wytyczne i rozkazy oraz za wymordowanie Polaków obietnicę wolnej Ukrainy.

To że wróg nas zabijał jakoś jeszcze da się zrozumieć bo wojna budzi najpodlejsze instynkty ale to że Polski Rząd głupków (tak jak i dziś) - trzymał bezbronny Naród Polski dla łatwiejszego rządzenia i własnego komfortu psychicznego (tak jak i dziś) - jest dla mnie nie do przyjęcia.

My w kółko i naokrągło robimy ciągle te same błędy więc i te napady obcych bandytów na Polskę powtarzają się permanentnie - bo co to dla nich za trudność napaść na bezbronny Naród z armią która cała zmieści się na stadionie piłki nożnej ?

Dziś jeszcze Pan Prezes na dokładkę boi się aby mu nikt kota nie zastrzelił i znowu klapa jest na całego.

Wchodził taki banderowiec z jedynym Naganem w ręku na wieś i zabijał i wyrzynał całą wioskę bo Polacy nie mając ani jednej sztuki broni palnej nie mogli nic zrobić - mogli tylko ginąć.

Dziś dalej te głupki na polskich uczelniach robią przez dziesięciolecia analizy - jak to się stało ??? - odp. - stało się bo nie mieliśmy czym się bronić.

Chciałbym w tym miejscu tym rządowym debilom strasznie nabluzgać bo to oni są współwinni za rzeźnię na narodzie Polskim bo nie dali nam szans na obronę a sami tchórze w 1939 roku uciekli za granicę zostawiając bezbronny Polski Naród na pastwę dwóch ludobójczych potworów.

Sami dobrze wiecie jak partyzantka utrudniała życie okupantom ale to z braku broni był tylko promil naszych możliwości i chcę przypomnieć że w Powstanie Warszawskie AK wytwarzała broń z rur kanalizacyjnch.

Kilka dni temu sowiety sciągnęły ogromne siły wojskowe do Kaliningradu a polskie lamusy dalej śpią i "jaja myją pod prysznicem" i mają nadzieję naiwniaki że taka Francja czy Anglia nam pomoże w ewentualnym konflikcie zamiast zacząć procedować ustawę w Sejmie o powrzechnym i obowiązkowym posiadaniu broni palnej przez każdego Polaka.

Pamietajcie że kiedy naród posiada broń to agresor wtedy musi na tyłach pozostawiać ogromne i rozproszone, trudne do ogranięcia siły zbrojne w celu utrzymania dróg zaoptrzenia a to jest bardzo uciążliwe dla armii agresora i jest ciągłe zagrożenie przerwy dostaw na front amunicji i żywności oraz paliwa.
Bezbronnych cywilów agresor i tak jako pierwszych bierze pod ścianę na rozstrzelanie.

Polskiej delegacji lecącej do Smoleńska Tupolewem też się wydawało że nic złego nie może się zdarzyć. Mam wrażenie że rządzący znowu są zaczadzeni jakimś gazem głupoty.

PS - odbierzcie UB-ekom i byłym milicjantom, sędziom i post-sowieckim prokuratorom broń palną - natychmiast !!!!!!!

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Pytanie dziejowe o najwyższym znaczeniu - czy działacze PiS-u i Zjednoczonej Prawicy za miliony ze SKOK-ów poświęcą niepodległość Polski ?

#1657762

W duchu dobrej woli, pochylenia się nad twoją słabością HD, napisałem jeszcze i to świadectwo dla Ciebie i dla innych rodaków oraz niepoprawnych. No cóż HD nikt Ci tego nie życzy ale każdy poniesie przecież w swoim czasie konsekwencje swoich własnych wyborów, może jednak przykład męczeńskiej śmierci naszego przodka na Zastawiu na Ziemi Swojczowskiej, obudzi i w Tobie jeszcze w czas konieczną roztropność, zatem poczytaj, pomedytuj: „[...] Mietek opowiadał mi także, że Tadek też obudził się w stodole, gdy Ukraińcy zaczęli dobijać się do drzwi domu Grzegorza Rocha. Widział przez szpary w ścianie stodoły, jak Ukraińcy wpuszczeni do domu, po chwili całą rodzinę wyprowadzili na podwórko. Przodem szły dzieci Grzegorza i jego żony. W tym momencie było jeszcze cicho i spokojnie, wszystko wskazywało na to, że gospodarze nie spodziewali się najgorszego. Na pewno mieli nadzieję, że to zwykłe najście, które zakończy się przesłuchaniem, lub co najwyżej pobiciem i groźbami, tym razem było jednak inaczej. Gdy dzieci były już na dworze, Ukraińcy nagle uderzyli je siekierami w głowę, natychmiast zginęli wtedy: syn lat ok. 16 oraz dwie córki, starsza lat ok. 25 i młodsza lat ok. 20. Gdy matka zorientowała się, że dzieci zostały zaatakowane, dopiero wtedy zaczęła histerycznie krzyczeć i właśnie te krzyki słyszał Mietek w ogrodzie. Możliwe, że któreś z dzieci też zdążyło krzyknąć przed samą śmiercią.

Po zarąbaniu dzieci wyprowadzili Grzegorza i jego żonę Stanisławę, pierwsza porąbana została żona lat ok. 60. Wtedy bandyci zaczęli się zastanawiać jaką śmierć zadać gospodarzowi i wtedy Tadek usłyszał wyraźnie takie słowa jednego z Ukraińców do pozostałych: ‘Oo uciekł nam do miasta i przyszedł z powrotem. Trza mu dać lekkie skonanie!’. Zaraz potem Tadek zobaczył, jak za chwilę powiesili go na jabłonce, tuż obok ich domu rodzinnego. Tak skonał Grzegorz lat ok. 60. [...]”

P.S.

W chwili wolnej i sposobnej HD, zapraszam do dalszej lektury, oto adres dla zainteresowanych: http://niepoprawni.pl/blog/slawomir-tomasz-roch/on-od-nas-uciekl-i-wrocil-trza-mu-dac-lekkie-skonanie-czyli-milosierdzie

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-4

Sławomir Tomasz Roch

#1657789

Czy ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? Żenada.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#1657811

....nie umiesz uszanować zatem i samego siebie! No i o czym tu więcej prawić niepoprawni blogerzy, blogerki i nasi sympatycy?! Jedynie Twoja matka zapewne, już płacze gęsto nad Tobą HD.... . Masz jeszcze jednak ów drogocenny czas...., ale do czasu! Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

Sławomir Tomasz Roch

#1657819

I prośba na przyszłość. Nie wchodź na mojego bloga bez zażycia przypisanej tabletki.

EOT

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1657830

zbrodnię. Coś tam czytałem jak my wszyscy urodzeni i dorastający w PRL-u, ale Tobie zawdzięczam wiedzę o tych zbrodniach. Przeczytałem dokładnie Hu-Du i wydaje mi się, że niezbyt dokładnie się zapoznałeś z jego treścią, albowiem Hu-Du ani słowem nie kwestionuje zbrodni Ukraińców, lecz wskazuje, lub usiłuje zwrócić uwagę, że motorem zbrodni było ZSRR. Ich służby. Przyznam, iż po raz pierwszy spotkałem się z taką narracją i gdy zacząłem porównywać daty i okoliczności zdarzeń na froncie radziecko-niemieckim, to jest wiele przypadkowych zbieżności z dokonywanymi zbrodniami przez upowców na naszych rodakach.

Nikt nie odbiera Tobie Sławomirze zasług w tej dziedzinie na portalu Niepoprawni, żyj i pisz o tym, gdyż twoje zaangażowanie doskonale służy sprawie pamięci o ukraińskich zbrodniach na Polakach.

Ale przeczytaj - bardzo Cię proszę - artykuł Hamptego, odrzuć zacietrzewienie, zrób sobie założenie, że Autor pisał swój tekst w dobrej wierze, a może dojdzie do Ciebie refleksja zaszczepiona przez Hu-Da, że jest coś na rzeczy w tym, iż Ukraińcy wykonali zbrodnię (!), ale pomysłodawcami był ktoś inny.

Przepraszam, że się między Was wciskam, ale nie przystoi nad tą Sprawą wyzywać się .. i czupurzyć, nawet jeśli druga strona mało elegancko broni swoich racji.

Pozdrawiam Was obu i dziękuję Wam za waszą Pracę z całego serca.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Apoloniusz

#1657845

z sowietami. Faktycznie, tak było. Bodaj ostatni został zabity przez KGB w 1972 roku. Jakakolwiek dyskusja z Ukraińcami sprowadza się więc faktycznie do wymieniania wzajemnych krzywd. Ba, w ostateczności możemy usłyszeć, że Rzeź była spowodowana przez NKWD, której oddziały raz przebrane za AK, raz za UPA napadały na wsie i wyrzynały częściowo ludność tak, by wzniecić pożogę.

Uczestniczyłem kiedyś w takiej dyspucie i powiedziałem mniej więcej tak - w otoczeniu Roosevelta, i to najbliższym, roiło się od sowieckiej agentury. Tak samo w sztabie angielskim czy francuskim. Uważa się coraz powszechniej, że człowiek nr dwa III Rzeszy, Martin Borman, był najwyżej postawionym sowieckim szpiegiem - no to jakim cudem uważacie, że w otoczeniu Szuchewycza i innych takich szpionów nie było?

Gdy zaś wspomniałem o Jewno Azefie myślałem, że mnie wzrokiem zabiją. ;)

Tu jest jedyny punkt, który może zachwiać przekonaniem o świetlistej antysowieckiej partyzantce. Stąd mój tekst.  

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#1657852

Sami zainteresowani Ukraińcy też to wiedzą. A ich nacjonaliści wybierają sobie własne ikony wedle własnej oceny. Być może- ale to moja hipoteza- być może niektórych bohaterów wybiera się z takich, którzy niby nie mogli być zbytnio umoczeni. Kryteria wyboru przez poszczególne frakcje są bardzo niejasne. Ja się dziwiłem nad gierojem Szuchewiczem- postać sporego kalibru, z tym że w czasie, gdy trwa rozbijanie i wyłapywanie kierownictwa, on nie walczy ani się nie ukrywa, tylko zaczyna kolaborować wojskowo z tymi samymi, co łapią jego kolegów. Ale tacy kacapom zaleźli za skórę. Ciekawe, czy był strach, że Putin wyciągnie agenturalne kwity na jakiegoś bohatera UPA.

Bandera, mimo że siedział w KL, dalej uważał, że kierownictwo OUN-UPA jest zinfiltrowane przez sowietów. Dziś już wiemy sporo, wiemy że to nie samoistna czystka, wiemy że kierownictwo wydało rozkaz ludobójstwa. I tak to nie będzie jasne, czy cisnęła struktura, ideologia, dowództwo czy względy pragmatyczne a może żądza krwi i chciwość. Tego typu dyskusje są do dziś co do III. Rzeszy, po której została masa dokumentów. Co do holocaustu też.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1657853

nową bajeczke o naiwnym i dobrotliwym Stalinie, którym źli ludzie kręcili, jak chcieli. Nawet tzw. wielka czystka, czyli likwidacja największych zbrodniarzy sowieckich z pierwszej dekady ZSRS, nazywana jest mordem oficerów. Doświadczonych. Może wrócę kiedyś do tego wątku. Stalinowcy opanowali wszystko wokół (nawet taki antykomunistyczny rząd II RP miał premiera, co do którego Niemcy byli przekonani, że to sowiecki agent. A tu UPA, w której roi się od żołnierzy i oficerów Czerwonej Armii, miała być wolna od stalinowskiego kierownictwa...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1657862

Jest już taka bajka antysemitów, że stalinowska Rosja była rządzona przez żydów. Kompletny odlot? Ale bardzo powszechna. To ta o tym, że NKWD to Żydzi, czołowe postaci to Żydzi, największe zbrodnie to wina Żydów- i że to oni podejmowali decyzje. Naturalnie nikt mi nie odpowie, jak to paranoiczna bezpieka i Stalin nie namierzyły takich od razu.

 

Swoją drogą za zbrodnie ze strony ukraińskiej odpowiadają również i Niemcy. Jako podmiot administrujący okupowanym terytorium. Myślałby kto, że hurrapatrioci ucieszą się z przeoczonego kijaszka na Giermańca. Kiedyś zrobiłem eksperyment i wspomniałem tak w paru miejscach, reakcje nie były pochlebne. Widać są kręgi, które mają już swoją świętą narrację.

 

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1657864

Socjalistycznej (w 1920) ustalono, że językami urzędowymi będzie rosyjski i jiddisch. Jak się Dzierżyński dowiedział, to pogonił towarzystwo. Kon i Botwin byli zawiedzeni. ;)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1657865

to właśnie skutek działania nienawiści.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1657858

Ostentacyjne okrucieństwo jest charakterystyczne dla ruskich, ma zastraszyć ale często wywołać konflikt. Jest to też typowe dla celów czystki etnicznej. W przypadku Ukraińców wynikało głównie z próby zastraszenia ale i przymuszania okolicznych grabieżców do współudziału, niefachowe zabijanie byle czym jest z natury okrutne. Zresztą nie udawajmy, że człowiek uderzany po kolei siekierą długo pożyje, długotrwałe konanie w bólu to wyjątki. Naturalnie nie jest prawdą, że były to najbardziej okrutne masowe mordy czy że niespotykane gdzie indziej, z czego ma wyniknąć wniosek co do natury całego ludu rusińskiego a szczególnie Ukraińców. Sprawcami było ok. 50-60 tys. osób, jak na cały etnos bądź narodowość to całkiem niewiele.

 

Zastanawiający jest fakt wycofania się partyzantki sowieckiej, o współpracę z którą byli posądzani Polacy. Tymczasem oddziały sowieckie wraz z polską samoobroną były wystarczające do odparcia dalszych ataków oraz odwetów. Czyżby wystawiono nas? A co najmniej pozostawiono samych sobie niczym w Powstaniu Warszawskim.

 

Prostaccy prorosyjscy hejterzy w kółko powtarzają o Wołyniu, tak jakby tylko tam mordowano. Usłyszeli o "rzezi wołyńskiej" i oto ich wiedza. Podbijają liczbę ofiar, epatują okrucieństwem, przemilczają niewygodne fakty za to pokazują obraz jak najbardziej wygodny do podsycania waśni narodowościowych oraz rosyjskiej propagandy. Przypadek? A jeśli w sposób oczywisty wynika, czym zajmują się tzw. działacze kresowi, że przeważająca większośc z nich jest prorosyjska? Przypadek? czy naprawdę oni chcą tylko "upamiętniać"?

 

Ale przede wszystkim jednostronnie ukazywany ciąg krwawych morderstw ma swój konkretny kontekst historyczny. Jest osadzony w temacie walk i zbrodni na Kresach. A tam, i inni szatani są czynni. Przypomnę nieukom, że to tow. Stalin nakazał bezwarunkową wojnę partyzancką na Kresach, nie bacząc na jej wynik i koszt. Specjalnie podsycano ją zrzucając skoczków i broń. Że w zamian każda ze stron zacznie mordować i palić, to pikuś. Jeśli przy okazji wciągnie się innych w te działania, tym lepiej. Krwawe walki i zbrodnie jak najbardziej wpisują się w znaną politykę Stalina. Tak i efekt okazał się korzystny jedynie dla sowietów.

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1657826

https://dobrodziej3.blogspot.com/2019/07/bal-przebierancow-na-woyniu.html

https://www.rp.pl/artykul/166748-Za-Wolyn-odpowiadaja-Sowieci.html#ap-4

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1660506