Konflikt USA-Niemcy. Co z niego wynika dla Polski?

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Świat

""Kanclerz Niemiec Angela Merkel odrzuciła zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa bezpośredniego udziału w szczycie G7 planowanym na koniec czerwca w Waszyngtonie - poinformował w piątek portal "Politico".

"Kanclerz federalna dziękuje prezydentowi Trumpowi za zaproszenie... ale tak jak sytuacja wygląda obecnie, biorąc pod uwagę ogólną sytuację w związku z pandemią, nie może zgodzić się na osobisty udział i na podróż do Waszyngtonu" - powiedział cytowany przez "Politico" rzecznik rządu RFN Steffen Seibert.

"Oczywiście (kanclerz) będzie nadal śledziła rozwój sytuacji w dziedzinie pandemii" - dodał rzecznik

Wcześniej Biały Dom poinformował, że zdaniem Trumpa "nie mogłoby być wspanialszego przykładu ponownego otwarcia" po pandemii niż odbycie szczytu G7 w Waszyngtonie w końcu czerwca"" [1].

To krótka i lakoniczna informacja, ale geopolitycznie jest chyba najważniejszą w ostatnich dniach. Oznacza bowiem potwierdzenie, że Berlin stawia na Moskwę jako swojego strategicznego sojusznika.

W tym kontekście warto przypomnieć dwie daty. Pierwsza to 18 sierpnia 2018 roku, kiedy to Putin odwiedził Niemcy i spotkał się z Kanclerz A. Merkel oraz jej rewizytę w Rosji w styczniu 2020 roku.

Obydwa te spotkania przez wszystkich uznane zostały jako swoisty reset stosunków Niemcy-Rosja a tym samym zapewne i Francji. Jest to bardzo niekorzystny dla Polski kierunek ponowienia swoistego układu zwanego kondominium niemiecko-rosyjskim.

W 2018 roku było to pierwsze od 2013 r. bilateralne spotkanie Merkel i Putina na terenie Niemiec. I pogrzeb izolacji Putina na światowych salonach – bo trzeba pamiętać, że Trump nie spotkał się z Rosjaninem w USA, ale na neutralnym gruncie. Portal gazetapolska.pl tak podsumował ówczesne spotkanie: "Wizyta Władimira Putina w Niemczech otwiera nowy etap w stosunkach tych dwóch państw i kształtuje sytuację geopolityczną w Europie. Angela Merkel staje u boku Putina przeciwko Donaldowi Trumpowi. Z jednej strony mamy oś Berlin–Moskwa z przydatkami w rodzaju Austriaków, z drugiej – Stany Zjednoczone i szereg krajów Europy Środkowej i Wschodniej (...) Ważniejsze od słów, które nic nie kosztują, są czyny. A te, choćby w wypadku Nord Stream 2, kosztują miliardy. Zapraszając Putina do domu, Merkel chciała pokazać Trumpowi, że Berlin ma wiele możliwości w polityce zagranicznej, a Amerykanie nie powinni dyktować Niemcom, co mają robić. Paradoksalnie, kanclerz trącając się kielichami w ogrodzie brandenburskiego pałacu z przywódcą Rosji, tylko przyznała rację prezydentowi USA, który na lipcowym szczycie NATO zarzucał Niemcom uzależnienie od Moskwy. [2]. Po tym spotkaniu pojawiły się też głosy, że po RFN  ocieplenie stosunków z Moskwą sygnalizowały również Austria i Włochy oraz oczywiście Francja owe oficjalne i zakulisowe rozmowy były wyraźnie skierowane przeciw USA [3].

Styczniowe spotkanie obu przywódców w Rosji było kontynuacją rozmów z 2018 roku, przy czym obserwatorzy wskazywali, że odbywało się ono w ciepłej atmosferze i trwało bardzo długo. "Przywódcy obu państw opowiedzieli się za ukończeniem gazociągu Nord Stream 2 i poparli zabiegi podejmowane na rzecz rozejmu w Libii (...) Władimir Putin zapewnił na konferencji prasowej po rozmowach z Angelą Merkel, że Rosja zdoła samodzielnie ukończyć gazociąg Nord Stream 2, a pytanie dotyczy tylko terminów(...) Wyraził nadzieję, że "do końca bieżącego roku lub w pierwszym kwartale przyszłego roku praca będzie ukończona i gazociąg zacznie działać". Podkreślił, że Moskwa ceni stanowisko Niemiec w sprawie tego gazociągu (...) Berlin mimo sankcji amerykańskich nadal popiera Nord Stream 2 - przekazała Merkel. Wyraziła opinię, że projekt należy doprowadzić do końca, a kraje europejskie zyskają na tym gazociągu. Szefowa niemieckiego rządu oceniła Nord Stream 2 jako projekt ekonomiczny. - Nie uznajemy za słuszne sankcji eksterytorialnych i dlatego nadal, tak jak wcześniej, popieramy ten projekt - podkreśliła Merkel (...) Przywódcy mówili też o porozumieniach o tranzycie gazu zawartych pod koniec roku przez Rosję i Ukrainę. Zdaniem Putina ustalenia te są korzystne dla obu stron, jak również dla Unii Europejskiej [4].

Trudno nie zadać sobie pytania dlaczego w Polsce tak mało mówi się o tej geopolitycznej zmianie na mapie świata a Europy szczególnie. Dla Polski bowiem jest to chyba najważniejszy i niekorzystny przełom w stosunkach niemiecko-rosyjskich, chociaż można powiedzieć, że tak naprawdę te stosunki były zawsze dobre a ich zamrożenie było wynikiem nacisku USA. Teraz zaś Niemcy pokazują D. Trumpowi, że nic sobie nie robią z tego nacisku i wyraźnie dają to odczuć przywódcy amerykańskiemu.

Paradoksalnie takie lekceważenie D. Trumpa przez Niemcy i zacieśnienie współpracy pomiędzy Niemcami i Rosją mogą długookresowo dać Polsce korzyści w postaci zintensyfikowania naszych stosunków z USA oraz spowodować, że D. Trump jeszcze bardziej będzie sprzyjał strategicznej dla Polski współpracy w ramach Trójmorza. Będzie tak jednakże pod jednym warunkiem: wygrania przez D. Trumpa jesiennych wyborów prezydenckich.

Wszystko to jasno pokazuje, że mamy do czynienia z rosnącym konfliktem (napięciem) w relacjach USA-Niemcy i my jako Polska w tym wypadku - mając też na uwadze względy historyczne - winniśmy coraz bardziej stawiać na współpracę z USA.

Należy też zwrócić uwagę, że jednak owe zmiany geopolityczne znajdują też - co jest mało podkreślane - odzwierciedlenie na polskiej scenie politycznej. A. Duda i jego obóz reprezentuje opcję amerykańską a R. Trzaskowski ze swoim obozem opcję niemiecko-rosyjską. Jasno to wynika np. z deklaracji R. Trzaskowskiego zastopowania przekopu Mierzei Wiślanej (działanie prorosyjskie) oraz zaprzestania idei budowy CPK - "po co go budować, skoro jest w Berlinie" (działanie proniemieckie).

Proponowałbym tak właśnie oceniać nasze wybory prezydenckie: nie poprzez jakieś drugorzędne polityczne i lokalne "burze w szklance wody", ale poprzez geopolitykę a nasze decyzje wyborcze winny być rozważane pod tym samym względem: czy jesteśmy za kondominium niemiecko-rosyjskim a tym samym za likwidacją Polski czy też za współpracą z partnerem amerykańskim, gdzie jest miejsce na wolną i niepodległą Polskę.


[1] PAP za: https://telewizjarepublika.pl/merkel-odrzucila-zaproszenie-trumpa-bezposredniego-udzialu-w-szczycie-g7,96398.html
[2] https://www.gazetapolska.pl/17343-niemcy-rosja-reset-putin-i-merkel-kontra-trump
[3] Na podstawie: https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/579528,polityka-putin-niemcy-rosja-merkel-polska.html
[4] https://tvn24.pl/swiat/spotkanie-putin-merkel-wsrod-tematow-libia-donbas-iran-i-nord-stream-2-ra999667



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:14)

Komentarze

W powyższym kontekście warto też wskazać, na pewne wypowiedzi, które mogą być oceniane jako przejaw tegoż konfliktu. Swego czasu np. ambasador USA w Polsce Pani Georgette Mosbacher zasygnalizowała, iż bazy NATO mogą być przeniesione z Niemiec do Polski. Ta wypowiedź była zlekceważona, ale jestem pewien, że była dokładnie uzgodniona z administracją D. Trumpa.

Widać, że konflikt narasta i w ogóle narastał od samego poczatku prezydentury D. Trumpa. Czy pamiętamy jak oschle D. Trump przyjął A. Merkel w USA? Uniknął nawet podania jej ręki. To też było dyplomatycznie symptomatyczne...

Pzdr

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1632270

W związku z grą mocarstw na geopolitycznej scenie należy dostrzegać związek pandemii COVID-19 z próbą zahamowania nowej polityki administracji D.Trumpa polegającej na:

- stop globalizacji

-stop NWO

- przyszłość należy do państw narodowych

D.Trump reprezentuje te siły w USA, które uznały projekt NWO za utopię, co jasnym się stało po załamaniu się polityki administracji Georga Walkera Busha, sygnałem do której były wydarzenia 9/11 i B.H.Obamy a zwłaszcza tego ostatniego(klęska polityki resetu USA-Rosja w obliczu powstającego świata wielobiegunowego).

Uznanie realiów świata sprawia, że dla utrzymania pozycji USA jako globalnego mocarstwa w wielobiegunowym świecie(czego ignorować nie można), D.Trump stawia na budowę i umacnianie regionalnych sojuszy a zwłaszcza w miejscach nazywanych geopolitycznymi sworzniami i takim miejscem w Europie jest Polska obok Ukrainy.

Niemcy i Francja chcą stworzyć sojusz UE i Rosji(EURAZJA), by pozbyć się USA z Europy i razem stawić czoła rosnącym w siłę Chinom. Szczególnie jest to ważna sprawa dla Rosji, która w przyszłości będzie naturalnym celem ataku  Chin, których gospodarka potrzebuje coraz większej ilości surowców a tereny Syberii mają "pod ręką" i już powoli kolonizują.

Ostatnio rockefellerowski think tank CFR(w europejskim oddziale, czyli ECFR działa R.Trzaskowski) stojący za projektem NWO opublikował raport, który umacnia mnie w przekonaniu, że pandemia COVID-19 jest świadomie wywołana przez siły stojące za NWO czyli familia Rockefellerów i opanowana przez nich i przez Chiny WHO, by położyć kres nowej polityce D.Trumpa, która stawia na działania zmierzające do budowy dystopii w USA w kontrze di utopii NWO.

Zarzuty stawiane administracji D.Trumpa podczas trwającej kampanii wyborczej przypominają te w Polsce skierowane przeciw rządowi PIS a sprowadzające się do zasady: "im gorzej w kraju, tym lepiej dla przeciwników rządu".

Wielkie zadanie dla patriotycznej Polonii w USA, to mobilizacja w poparciu dla D.Trumpa, bo jest to racja stanu Polski; przegrana D.Trumpa to skazanie Polski na bycie kondominium rosyjsko niemieckim w EURAZJI.

Co prawda dla amerykańskiego "deep state" realizujacego NWO, jest też nie do przyjęcia polityka deamerykanizacji Europy, gdyż rosyjsko niemieckie plany sprowadzałyby USA do roli zaoceanicznego mocarstwa i w efekcie uniemożliwienie realizacji projektu NWO(tylko budowa EURAZJI pod patronatem USA a nie przeciw USA jest zgodna z celami NWO, bo stwarza możliwość ograniczania wzrostu Chin a w perspektywie podporządkowania Chin projektowi NWO).

Potwierdzają to działania administracji B.Obamy po klęsce polityki resetu, kiedy to szczyt NATO podjął decyzję o rozmieszczeniu wojsk USA w Polsce a kiedy D.Trump wygrał wybory, to B.Obama przyspieszył relokację amerykańskiej ciężkiej brygady, by zdążyć ją przerzucić do Polski przed objęciem urzędu przez D.Trumpa(przy głośnej dezaprobacie Niemiec).

https://www.cfr.org/report/end-world-order-and-american-foreign-policy

Pozdrawiam

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1632275

Jak zwykle ciekawy komentarz :). Nalezy sie wobec tego modlić, aby D. Trump wygrał wybory prezydenckie. Oby!

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1632309

Przeczytałem z zainteresowaniem. Trudno się nie zgodzić. Proszę  poprawić ten fragment,: 

"Paradoksalnie takie lekceważenie D. Trumpa przez Niemcy i zacieśnienie współpracy pomiędzy Niemcami i Rosją mogą długookresowo dać Polsce korzyści w postaci zintensyfikowania naszych stosunków z USA oraz spowodować, że D. Tusk jeszcze bardziej będzie sprzyjał strategicznej dla Polski współpracy w ramach Trójmorza. "

Pozdrawiam

RM

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1632277

upss... już poprawawiam... i dizekuję za wskazanie błędu.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1632308

    Nasze wybory przede wszystkim powinny być rozpatrywane jako starcie ideologii, a nie jako zderzenie mocarstw, na którego wynik i tak nie będziemy mieli wpływu. Mamy natomiast wpływ na to, co się będzie działo w Polsce i w jaki sposób będziemy kształtować naszą sytuację wewnętrzną. Jeśli ktoś uważa, że drogą do rozwoju Polski jest etatyzm, biurokracja, fiskalny zamordyzm, to może z czystym sumieniem głosować tak na Kosiniaka- Kamysza, jak i Trzaskowskiego czy Dudę, bo rzeczywiście różnica między nimi sprowadza się do tego, gdzie cała trójka widzi realną stolicę i ośrodek decyzyjny. Warto też zadać sobie pytanie, czy prezydent wywodzący się z partii posiadającej większość w parlamencie jest korzystną sytuacją dla Polaków. Gdyby prezydent był niezależny od układu rządzącego, to wiele szkodliwych ustaw wyprodukowanych przez rząd zostałaby zawetowana, a Polakom byłoby lżej. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

              

#1632280

"Gdyby prezydent był niezależny od układu rządzącego, to wiele szkodliwych ustaw wyprodukowanych przez rząd zostałaby zawetowana, a Polakom byłoby lżej. "

Wskaż takiego kandydata i przedstaw gwarancje jego niezależności.

I tacy właśnie, bujający w obłokach wyborcy chcieliby decydować o losie Narodu!

Wiadereczko, łopatka i do piaskownicy!

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1632281

Kompletnie się nie zgadzam, bo Polska nie jest białą i neutralną plamą na arenie międzynarodowej. ma większe znaczenie niż myslimy. Jak Panu się wydaje: dlaczego tak bardzo mocno kondominium niemiecko-rosyjskie chce (od dawna) skolonizować Polskę? Dlaczego D. Trump promuje V4 i ideę Trójmorza? Nie jesteśmy obojętni dla mocarstw tego świata i chcąc czy nie chcąc musimy wybierać sobie sojuszników. Teraz wybralismy USA i to jest dobry sojusz.  

Pzdr

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1632311

   Witam! Ostatnio pisze się nowe scenariusze piórem Targowicy-" po co nam lotnisko w Polsce, jak mamy w Berlinie". To jest część niewypowiedzianej całości. A całość, którą swoją postawą propagują, sama z nich mimowolnie wypływa-"po co nam Polska, jak my mamy Niemcy". No i mamy całokształt tego obecnego uprawianego terroru obstrukcji państwa...

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1632316

Oni nie potrzebują Polski a Niemcy i Rosja im wystarczą. To jest po prostu zdrada a zdrajców się... no nie - dziś wystarczy banicja lub normalny proces karny i więzienie za zdradę stanu. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1632330

Ciekawostka z raportu CFR, do którego podałam link:

https://www.cfr.org/report/end-world-order-and-american-foreign-policy

W rozdziale pt. "THE END OF WORLD ORDER"

(...)

Hungary’s democracy has withered under the rule of Prime Minister Viktor Orban.

(...)

Tł.

(...)

Węgierska demokracja zwiędła pod rządami premiera Viktora Orbana.

(...)

Co ciekawe, o stanie polskiej demokracji w raporcie nie napisano, choć KE, TSUE i Targowica wrzeszczą już od chwili przejęcia władzy przez PIS.

Może to przez to, że w Polsce Soros i jego dzieła nadal swobodnie działają a na Węgrzech Orbana już nie działają.

Pzdr.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1632322

Polecam jeszcze artykuł, na który mi zwróciła uwagę Maryla z Blogmedia24.pl: (Na naszych oczach kończy się porządek zdominowany przez USA, a zaczyna "azjatyckie stulecie" - taką diagnozę postawił szef unijnej dyplomacji Josep Borrell na spotkaniu z niemieckimi dyplomatami) - https://forsal.pl/swiat/unia-europejska/artykuly/1478973,borrell-na-naszych-oczach-konczy-sie-porzadek-zdominowany-przez-usa-a-zaczyna-azjatyckie-stulecie.html

pzdr 

P.S.

Treść tego artykułu jest symptomatyczna i przytaczam go w całości:

"Na naszych oczach kończy się porządek zdominowany przez USA, a zaczyna "azjatyckie stulecie" - taką diagnozę postawił szef unijnej dyplomacji Josep Borrell na spotkaniu z niemieckimi dyplomatami. Hiszpan dodał, że Unia potrzebuje mocnej strategii wobec Pekinu. Borrell wziął udział w poniedziałek w wirtualnym spotkaniu z niemieckimi ambasadorami z okazji nadchodzącego przejęcia przez Berlin prezydencji w Radzie UE z końcem czerwca. Podczas wystąpienia były szef MSZ Hiszpanii przedstawił dyplomatom swoją wizję roli Unii w czasie geopolitycznych zmian. "Analitycy od dawna mówili o końcu systemu opartego na przywództwie USA i o nadejściu azjatyckiego stulecia. To się dokonuje teraz na naszych oczach" - ocenił Borrell. Dodał, że pandemia Covid-19 może okazać się "wielkim katalizatorem" tego procesu. Hiszpan zaznaczył, że Unia, która jest pod narastającą presją, by opowiedzieć się po którejś ze stron, musi "kierować się własnymi interesami i wartościami oraz unikać instrumentalnego traktowania przez jedną czy drugą stronę". Dyplomata podkreślił, że będzie to możliwe tylko pod warunkiem, że państwa UE wykażą się "kolektywną dyscypliną" wobec Pekinu. Jego zdaniem konieczne jest też zbudowanie dobrych relacji z azjatyckimi demokracjami. Borrell wyraził nadzieję, że Niemcy obejmą rolę w wyjściu z kryzysu UE związanego z pandemią, ale też wskażą ambitny kierunek w polityce zagranicznej. W tym kontekście jako "sprawdziany dla wiarygodności" z UE wymienił wojnę w Libii oraz "znalezienie nowej równowagi z Rosją". Szef MSZ Niemiec Heiko Maas zgodził się z Borrellem na temat Chin. Dodał, że Unia musi oczekiwać od tego państwa większej przejrzystości; uczynił w ten sposób aluzję do zaciemniania przez Pekin obrazu prawdziwego pandemii koronawirusa w jej początkowej fazie. Maas zapowiedział też, że w czasie niemieckiej prezydencji w Radzie UE Berlin będzie starał się przeciwdziałać wzmocnionym w wyniku pandemii tendencjom "powrotu do państw narodowych" i zamykaniu granic". 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1632333

"Wszystko to jasno pokazuje, że mamy do czynienia z rosnącym konfliktem (napięciem) w relacjach USA-Niemcy i my jako Polska w tym wypadku - mając też na uwadze względy historyczne - winniśmy coraz bardziej stawiać na współpracę z USA."

Jesienne wybory to nie jest tylko kwestia Donalda Trumpa, ale całej polityki USA. Jeśli wybory prezydenckie wygrają demokraci, to mamy powrót do sytuacji znanej za czasów Obamy. Czy Polska ma na taką okoliczność jakiś plan B?

Mamy z jednej strony wredne położenie geopolityczne, z drugiej strony dobre położenie geogospodarcze. Należy je wykorzystać i obudzić politykę zagraniczną. Zacząłbym od wymiany Czaputowicza na kogoś bardziej energicznego. Nie należy też unikać kontaktów z nikim, z kim współpraca gospodarcza przyniesie nam korzyści i wartość dodaną. Lewarować, ugrywać maksymalnie z korzyścią dla Polski, dbając jednocześnie o interes narodowy, nie dając się wkręcić w uzależnienie gospodarcze. Wirtuoza nam trzeba.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

"Izraelitcy doktorkowie,
Wiednia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę;
Którzy chlipiecie z „Naje Fraje”
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,
Całujcie mnie wszyscy w dupę."

#1632323

Też jestem za usunięciem w nowym rozdaniu ministra Czaputowicza. Dzisiejsze czasy wymagają zupełnie kogoś innego - prezydent nie wystarczy.

Pzdr

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1632332

"odrzuciła zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa bezpośredniego udziału w szczycie G7 planowanego" - powinno być "planowanym"

"W 208 roku było to pierwsze od 2013 r." - powinno chyba być: "Było to pierwsze od 2013 r....

"że D. Tusk jeszcze bardziej będzie sprzyjał strategicznej dla Polski współpracy w ramach Trójmorza". - chyba "...że D. Trump jeszcze bardziej będzie sprzyjał"..

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
PAŃSTWO TEORETYCZNE JUŻ BYŁO
Każdy uczy się na błędach. Niektórzy z uporem maniaka chcą się uczyć na swoich

#1632359

To staję za USA, a przeciw szwabom.

To nie USA, a szwabski euro-burdel chce byśmy żyli jak nam szwaby nakażą i to szwaby chcą zniszczyć Polskę jako Państwo Narodowe i zrobić kraj lewacki.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1632397

To stara strategia Mitteleuropy, która zakłada, iż np. Polska ma być podporządkowanym Niemcom kolejnym ich landem. Na to nie ma zgody, ale zgadza się na to PO-KO. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1632399

Moim zdaniem w medialnej przestrzeni nie podaje się podstawowych danych o rodowodzie PO.

Ta formacja była dziełem postkomunistycznych służb wojskowych WSI, które były kontynuacją komunistycznych formacji:

- Wojskowej Służby Wewnętrznej(WSW)

-  Zarządu II Sztabu Generalnego WP(Z II SGWP)

W odróżnieniu od służby cywilnej czyli Służby Bezpieczeństwa(SB), zbrojnego ramienia PZPR, służby wojskowe nie zostały poddane żadnej weryfikacji, tylko przeszły "suchą nogą" z PRL-u do III RP.

Stało się tak z woli USA (CIA), która wraz z tymi wojskowymi służbami Jaruzelskiego - Kiszczaka nadzorowały proces tzw. transformacji ustrojowej w sposób zgodny z interesami USA/Zachodu.

Tak na ten temat mówił  Maciej Zalewski , na początku prezydentury Wałęsy polityk Porozumienia Centrum i sekretarz Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w rozmowie z filmowcem Jerzym Zalewskim, co ten utrwalił w swojej książce pt. "Dwa kolory" :

„Czego dowiedziałem się w Ameryce - tak ma być. Drugą lekcję otrzymałem, kiedy byłem w BBN i kiedy rozmawiałem z szefem CIA, który też mi powiedział, że tak ma być: „Zostawcie tych agentów, zostawcie tych szpiegów, wszyscy jak mieli być odwróceni, to zostali odwróceni, pracują na rzecz nowego układu. Zostawcie to w świętym spokoju. Wszystkie wasze pomysły są pomysłami idealistów, którzy nie rozumieją układu. Tak ma być”.

WSI zostało takim jak było w PRL-u bo potrzebne było do pilnowania interesów USA/Zachodu i to na szkodę Polski(by można było łupić Polskę poprzez złodziejską prywatyzację i niezliczone afery)

Dlaczego te agenturalne służby WSI, wrogie państwu polskiemu, postanowiły założyć swoją siłę polityczną czyli PO?

Tu należy przywołać sytuację geopolityczną, jaka w tamtym czasie zaistniała.

Otóż po zwycięskiej zimnej wojnie przez USA/Zachód i pomyślnym procesie likwidacji bloku komunistycznego oraz rozpadu ZSRR, liczono na zwasalizowanie osłabionej Rosji, na wzór wasalizacji demoludów.

Proces ten trwał przez dekadę lat 90-tych (okres nazywany "jelcynowską smutą", podczas którego zachodnie koncerny rabowały majątek narodowy Rosji - prywatyzacja złodziejska zwana "kuponową") i został zatrzymany przez tzw. siłowików z W.Putinem na czele, który rozpad ZSRR nazwał "największa tragedią XX wieku".

Wtedy to w USA, uznając fiasko polityki wasalizacji Rosji w latach 90-tych XX wieku, zaczęła nową politykę wobec Rosji, nazywaną przez politologów "polityką przyciągania Rosji do Zachodu" metodą "marchewki i kija" a sygnałem tej nowej polityki było ogłoszenie tzw "wojny z terroryzmem" z pretekstem w postaci zorganizowania wydarzeń 9/11.

Celem tej nowej polityki było doprowadzenie do zbudowania EURAZJI czyli przestrzeni współpracy od Lizbony do Władywostoku(od Atlantyku po Pacyfik). Eurazja wraz z USA miała stanowić realną przeciwwagę dla rosnących w siłę Chin.

W tej konstrukcji nie było miejsca na suwerenną Polskę pomiędzy Niemcami i Rosją.

By było możliwe ustanowienie statusu Polski jako kondominium rosyjsko niemieckiego, należało powierzyć władzę w Polsce agenturze niemiecko rosyjskiej i taką rolę przewidziano dla Platformy Obywatelskiej, założonej przez WSI w 2001 roku z celem powierzenia jej pełni władzy po podwójnych  wyborach przypadających w 2005 roku.

Tymczasem Polacy urządzili WSI-okom psikusa i zamiast PO, podwójne zwycięstwo odniósł PIS i od razu rozpoczęły się wściekłe ataki na rząd PIS-u i Prezydenta L.Kaczyńskiego, zakończone obaleniem rządu PIS w 2007 roku i zbrodnią z 10.04.2010 roku, w szczycie polityki resetu USA-Rosja, kiedy miały zapadać kluczowe decyzje na temat realizacji projektu EURAZJI i na decyzyjnych stanowiskach w Polsce należało ulokować zdrajców Polski-agenturę niemiecko rosyjską.

Taką zdradziecką władzę zbudowano po 10.04.2010 roku, czym usunięto przeszkodę do realizacji EURAZJI z Polską jako rosyjsko niemieckie kondominium.

To zachowanie Rosji wobec konfliktu na Bliskim Wschodzie(Iran, Syria) doprowadziło do załamania się i klęski polityki resetu USA-Rosja i dało możliwość odsunięcia od władzy PO-PSL-u, bo w interesie USA stało się rozdzielenie Niemiec od Rosji, które dążyły do wyrugowania USA z Europy.

Obecna wścieklizna totalnej opozycji dążącej do przejęcia władzy w Polsce jest realizacją interesów niemiecko rosyjskich, czyli budowy EURAZJI w kontrze do USA.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1632473

Antifa organizacją terrorystyczną w USA.

Kasa zablokowana, wjazd do USA zablokowany, deportacja członków organizacji, zakaz pomocy pod konsekwencją karną, wykorzystanie wszelkich środków celem zwalczania antify i wiele innych działań skutkujących eliminacją tego bydła z USA.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

White Lives Matter

#1632486

Protestujący z symbolami antifa na tarczach podczas wiecu w Portland w stanie Oregon w 2018 r.

Hilary Swift dla The New York Times

 

Antyfaszystowscy demonstranci zgromadzeni w proteście podczas wiecu z prawicy w Portland w stanie Oregon w zeszłym roku.

Stephanie Keith / Getty Images

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1632514