Dlaczego Stalin kazał założyć PAN ? Sytuacja przyspiesza. Jarosław Gowin zdejmuje maskę.

Obrazek użytkownika janksero
Kraj

Polska Akademia Nauk przyłączyła się do próby obalenia rządu Zjednoczonej Prawicy? Odezwa PAN robi takie wrażenie.

Tło historyczne. Kiedy, jak i w jakim celu powstała Polska Akademia Nauk ? Cytuję, nawet oszczędna w pewnym przekazie wikipedia podaje tak:

„Utworzenie Polskiej Akademii Nauk było związane z postanowieniami, które zapadły na I Kongresie Nauki Polskiej w roku 1951 / stalinowskie lata okupacji sowieckiej, j.k. / i połączone było z likwidacją Polskiej Akademii Umiejętności oraz Towarzystwa Naukowego Warszawskiego[2]. Stworzenie tego rodzaju instytucji miało ułatwić / komunistycznym, j.k. / władzom politycznym kontakt ze środowiskiem naukowym oraz zapewniać sobie jego wsparcie, przy jednoczesnej kontroli tego środowiska”. Amen.

Opozycja uruchamia wszelkie rezerwy, aby tylko uniemożliwić wybory prezydenckie w konstytucyjnym terminie. Jak wiemy od lat powojennych, nie może zabraknąć tu i „naukowych autorytetów” i profesorów, występujących także jako „autorytety moralne”. Oczywiście w „obronie demokracji”.

Autor, Polska Akademia Nauk, fragment odezwy, czas : środa 08.04.br.

..„Wzywamy - w imieniu wszystkich środowisk naukowych, które reprezentujemy i odwołując się do opinii czołowych autorytetów naukowych - do poszanowania najwyższych wartości, jakimi są zdrowie społeczeństwa i demokratyczny ład".... Podpisał, w imieniu członków PAN, prezes,  prof. Jerzy Duszyński, l.71.

Dalej czytamy w artykule : „Według państwowej instytucji przeprowadzenie wyborów prezydenckich w terminach wynikających z kalendarza przyjętego przed rozwojem epidemii, a więc 10 maja, jest niemożliwe"

Zwracam uwagę zwłaszcza na słowa „demokratyczny ład”. Prezydium PAN i prezes, prof. biologii, okazują się tu „nadekspertemi” i w dziedzinie konstytucji. Cytat : „ PAN chce wypracowania rozwiązań zgodnych z konstytucją” /?j.k./

I te słowa: „według państwowej instytucji” . Utrzymywana z pieniędzy podatników instytucja szczuje przeciwko ładowi społecznemu,  wypowiada posłuszeństwo, pisząc o rządowej „kalkulacji politycznej” którą rząd stawia rzekomo „wyżej od bezpieczeństwa obywateli” / pomówienie j.k. /, domagając się w chórze z opozycją przełożenia wyborów i prosząc o rozsyłanie  swojej odezwy bliskim i znajomym

 Zgroza. Choć niewątpliwie gdyby Stalin, inicjator zamysłu powstania PAN w Polsce, wstał z grobu, to by pochwalił.

Stojący na czele Polskiej Akademii Nauk prof. Jerzy Duszyński, to niewątpliwie specjalista w swojej dziedzinie, biologii. Założę życzliwie, że na pewno. Jakoś tak się składa, że do profesorów – biologów, którzy nie poprzestawali na byciu tylko autorytetami naukowymi, ale występowali także jako „autorytety moralne i polityczne”, Polska miała jakieś dziwne,  szczęście. Ostatnio, po korupcyjnych ekscesach seksualnych, mało już słychać o prof. Stefanie  Niesiołowskim / dla niektórych pseudonim "wścieklica" /,  także profesorze biologii, „słynnym”  entomologu / nauka o owadach / ,  także występującym  w obronie „demokracji”. Namiętnie krytykującym rząd PiSu, Zjednoczonej Prawicy i namiętnie, jakby był bodźcowany ostrogą, opluwającym Jarosława Kaczyńskiego. 

Ale  przecież pierwszy w latach stalinowskich prezes PAN 1952-56, prof Jan Dembowski, także był biologiem, zapewne wybitnym,  w latach przedwojennych, 1934-1939 to profesor uniwersytetu im Stefana Batorego w Wilnie. Niestety, to niedostatki charakteru, jak u Niesiołowskiego, pokierowały jego życiem. Jak czytamy , „w latach 1934–1939 prof. Uniwersytetu im. Stefana Batorego w Wilnie”. Ale już.... „w latach 1940–1941 wykładowca Uniwersytetu Marksizmu-Leninizmu w Wilnie. W latach 1944–1947 był attaché naukowym przy ambasadzie RP w Moskwie, a także pracownikiem naukowym Instytutu Biologii Doświadczalnej w Moskwie. W tym czasie działał w Związku Patriotów Polskich / :) j.k./. W latach 1952–1957 był marszałkiem Sejmu , też w latach 1952–1957 zastępcą przewodniczącego Rady Państwa” . Komunistycznej rady Państwa. Niestety, choć miał wybitne kwalifikacje zawodowe i naukowe,  kwalifikacji moralnych nie miał żadnych. Jak wielu jego następców i członków prezydiów Polskiej Akademii Nauk w późniejszych latach, dobrych w swojej profesji, ale łasych zaszczytów, sprzedajnych, moralnie lichych.

Gdyby tak poszukać wspólnego mianownika pomiędzy polskim światem naukowym i uczelnianym, w tym PAN, a polskim sądownictwem, to  byłby w przeszłości histeryczny opór, niezgoda na lustrację i dekomunizację w swoich szeregach / wyjątki były /.  Jakby im śmierć zaglądała w oczy. Stąd wziął się brak możliwości wyjaśnienia obywatelom, kto zrobił karierę dzięki współpracy i poparciu tajnych komunistycznych służb, kto był tajnym współpracownikiem a może i kadrowym pracownikiem.  Kto robił naukową karierę, dzięki  donoszeniu na swoich kolegów z pracy, znajomych i sąsiadów, ściągając na ich głowy często decydujące o całym życiu kłopoty i nieszczęścia. Więc z tymi "autorytetami naukowymi"  i jednocześnie  "moralnymi"  w Polsce,  byłbym ostrożny.

A ponieważ lustracji i dekomunizacji nie było, a strukturę PAN tworzyli przecież komuniści w porozumieniu z tajnymi służbami komunistycznymi, to zapytam tak : Kto przez następne długie lata po 89r decydował o strukturze, doborze kadr, obsadzaniu etatów w tej instytucji itd.? 

Że zdarzali się tam i ludzie uczciwi lub „półuczciwi” ? :)  Zapewne, lata idą, czasami zadecyduje jakiś inny, chwilowy układ, , inna koniunktura, każde sito coś przepuści. A przecież  zdarzało się też, że w ramach strategii partii i komunistycznych służb, dobierano kiedyś lub wkręcano jakiegoś uczciwego nieboraka, by sobie spokojnie pracował i był alibi "demokracji socjalistycznej" czy "posocjalistycznej",  listkiem figowym, świadomie czy nie. Ale praktyka komunistyczna pokazuje, że szefem nie mógł być nikt "przypadkowy". 

Wydaje się, iż  ponieważ od lat stalinowskich Polska Akademia Nauk zachowała ciągłość trwania, w „nowej Polsce”, po 89 r. bez lustracji i dekomunizacji, należy powrócić do tradycji przedwojennej, zniszczonej przez komunistów  Polskiej Akademii Umiejętności. A PAN po prostu  rozwiązać. Zwłaszcza , jak nie ma już Jarosława Gowina na swoim stanowisku. / czy odezwa PAN to przypadek? Gowin też jest przeciwko wyborom w konstytucyjnym terminie/ Tak, wiem , że to trudne. To zapewne w dużej części  skamielina, trudna do ruszenia z posad. Więc może lepiej, by się sami rozwiązali?.  A jeśli się z tym nie zgadzają , niech działają pod tą nazwą... na własny koszt. Albo niech przejdą na utrzymanie wschodniego imperium, skoro to sowieci byli inspiracją powstania PAN, przecież na wzór „wzorcowej” instytucji w Kraju Rad. Z punktu widzenia polskiej historii i tradycji, ale i każdego polskiego podatnika, trzeba nad tym zacząć spokojnie, oceniając różne za i przeciw, dyskutować. Ale na pewno, w tej sytuacji, wypowiedzenia wojny polskiemu państwu przez instytucję państwową, trzeba wygaszać państwowe finansowanie. Czym innym jest finansowanie przydatnych społeczeństwu  badań naukowych a czym innym utrzymywanie  ludzi, którzy prowadzą kłamliwą, antyrządową propagandę. To drugie jest  obrazą dla polskiego podatnika. Trzeba umieć oddzielać ziarno od plew.

 A Gowin oczywiście cynicznie  "rżnie głupa". I w momencie kluczowym, gdy opozycja próbuje  wziąć rząd i zwykłych Polaków za gardło, a "przyległości" jak PAN jej  w tym pomóc, powoli przesuwa się na stronę opozycji. Dlaczego mnie to nie dziwi, dlaczego to właśnie on był dla wielu wyborców Zjednoczonej Prawicy  postacią niepewną, podejrzaną, niegodną zaufania?

" Złożyłem dymisję w proteście przeciwko całej klasie politycznej, która zajmuje się wyborami zamiast walką o zdrowie, życie i miejsca pracy Polaków - powiedział "Super Expressowi" Jarosław Gowin" . / Onet / :). Taki  "dobry człowiek", zatroskany zdrowiem , życiem i  miejscami pracy Polaków. :):). Chyba rzeczywiście obiecali mu tekę premiera. Chyba  dogadane. Następny niebezpieczny nieudacznik widzący u sobie cechy  Napoleona  w drodze "na szczyt" :). Albo.... rozwiązanie leży w archiwach obcych, niemieckich czy rosyjskich, tam poszły zmikrofilmowane materiały,   "komprmateriały" na tysiące "ambitnych" i  "nobliwych" postaci . "Wy tu Gowin nie kombinujcie i nie próbujcie  się wymigać, nie na takich mamy ostrogę, już czas, do pracy " :) . Więc czas pokaże. Wszystkie ewentualności trzeba brać pod uwagę. Tu chodzi o Polskę.

A dzisiaj, 10.04, symboliczne rzucenie rękawicy w twarz  Jarosławowi Kaczyńskiemu i wyborcom Zjednoczonej Prawicy :   "Jestem zwierzęciem mięsożernym, interesuje mnie władza realna "......"Powiem jeszcze jedno - polska scena polityczna wymaga odmłodzenia. Moją ambicją nie jest zasiadanie jak najdłużej na stołku ministra. Mam większe aspiracje" ....."Moje rozwiązanie jest proste: ja podaję się do dymisji, ale moi posłowie głosują za skierowaniem projektu ustawy o głosowaniu korespondencyjnym do Senatu. Gdy wróci z niego na początku maja, podejmiemy ostateczną decyzję". / za fakty.nteria.pl, wywiad 10.04.2020 /. Sytuacja przyspiesza. Jarosław Gowin zdejmuje maskę.


 

 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

Niestety ani PAN, ani tzw. wyższe uczelnie nie były zdekomunizowane i są siedliskiem sowieckiej agentury z SB.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1625353

Faktycznie, to są dwa wątki, lustracja i dekomunizacja, dwie ścieżki, które czasami na siebie nachodzą. Dopisałem :) Pozdrawiam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

janksero

#1625356