Mądra, uczciwa Polska murem za prof. Ewą Budzyńską

Obrazek użytkownika Rebeliantka
Kraj

Uczciwa Polska staje za prof. Budzyńską - rzetelnością w nauce i dydaktyce. To jest optymistyczne. W poprzednim tekście opisałam stan sprawy: obronę pani profesor przez instytut Ordo Iuris, ogromne poparcie dla petycji Brońmy Profesor! oraz zapowiedź inicjatywy ustawodawczej mającej przeciwdziałać cenzurowaniu nauki w imię ideologii. Dzisiaj szef Instytutu Ordo Iuris adw. Jerzy Kwaśniewski przesłał list z informacjami dotyczącymi piątkowej rozprawy Pani Profesor Ewy Budzyńskiej przed komisją dyscyplinarną Uniwersytetu Śląskiego. Oto obszerne fragmenty listu:

 

 

W piątek późnym popołudniem zakończyła się rozprawa Pani Profesor Ewy Budzyńskiej przed komisją dyscyplinarną Uniwersytetu Śląskiego. Pani profesor towarzyszyli prawnicy Ordo Iuris.

Komisja wciąż nie podjęła decyzji o losie Pani Profesor, oskarżonej o rzekome przewinienia „homofobii”, prezentowania „poglądów radykalno-katolickich” i nauczania o rodzinie jako wspólnocie opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny. Wierzę jednak, że z Pani wsparciem powstrzymamy plan zastraszenia całego środowiska akademickiego pokazowym ukaraniem Pani Profesor „dla przykładu i przestrogi”.

Podczas rozprawy Pani Profesor udzieliła szczegółowych, rzeczowych informacji o treści i naukowych podstawach swojego wykładu, który stał się pretekstem dla oskarżeń ze strony radykalnej, lewicowej grupy studentów. Swoje stanowisko przedstawił także prof. Wojciech Popiołek, rzecznik dyscyplinarny Uniwersytetu Śląskiego, który wciąż stanowczo żąda dyscyplinarnej nagany dla Pani Profesor. Ku naszemu oburzeniu, pomimo oczywistych braków i błędów dotychczasowego postępowania, członkowie Komisji pozwolili na przedstawienie zarzutów i postanowili sądzić Panią Profesor.

Z przyczyn formalnych i w celu przesłuchania kolejnych świadków rozprawę odroczono do 13 marca. Nie ukrywam, że takie wydłużenie postępowania odbieram jako grę na zwłokę i wygaszenie społecznych emocji wokół niesprawiedliwych zarzutów.

Danego nam czasu nie zmarnujemy, razem z Panią Profesor mamy nadzieję, że jej trudna sytuacja stanie się inspiracją dla wdrożenia systemowych gwarancji wolności debaty akademickiej opracowanych przez Ordo Iuris.

Przypomnę, że bulwersująca sprawa Pani Profesor rozpoczęła się rok temu, gdy po jej wykładach z socjologii rodziny niewielka grupka studentów złożyła do rektora donos, w którym przypisano Pani Profesor narzucanie studentom „ideologii anti-choice, poglądów homofobicznych, antysemityzmu, dyskryminacji wyznaniowej, informacji niezgodnych ze współczesną wiedzą naukową oraz promowanie poglądów radykalno-katolickich”. Koronnym argumentem miało być to, że podczas wykładów Pani Profesor „opierała się na tylko jednej definicji rodziny” opartej na związku mężczyzny i kobiety, a człowieka w prenatalnej fazie rozwoju nazywała „dzieckiem”.

Najbardziej niepokojąca okazała się jednak reakcja rzecznika dyscyplinarnego prof. Wojciecha Popiołka, który po rocznym postepowaniu wyjaśniającym, uznawszy zarzuty „antysemityzmu” i „nienaukowości” za fałszywe, jednocześnie… zażądał dla Pani Profesor kary dyscyplinarnej nagany. Uzasadnił to między innymi „prewencją ogólną”, czyli koniecznością przestrzeżenia innych wykładowców i badaczy przed powtarzaniem „błędów” Pani Profesor.

Nie mogliśmy pozostać bezczynni w sytuacji, gdy cenionej badaczce wyrządzano tak wielką krzywdę i gdy w tak rażący sposób łamie się wolność akademicką. W obszernym uzasadnieniu wykazaliśmy nieprawdziwość zarzucanych jej czynów, a dziś reprezentowaliśmy ją podczas rozprawy w Katowicach.

Nie mam wątpliwości, że olbrzymie znaczenie dla finału tej sprawy będzie miała również potężna społeczna solidarność z szykanowaną badaczką. O sprawie Pani Profesor informowały najważniejsze polskie media, wstawił się za nią m.in. metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, a także przedstawiciele rządu i środowiska naukowego.

Ponad 33 tysiące podpisów pod petycją w obronie Pani Profesor trafiło do rektora Uniwersytetu Śląskiego. Petycja przygotowana przez nas wraz z Centrum Życia i Rodziny wzywała władze uczelni do niezwłocznego zakończenia postępowania i przeproszenia Pani Profesor za przyłączenie się Uniwersytetu do ideologicznego ataku na jej osobę, podważenie jej naukowego i dydaktycznego dorobku. Niestety, piątkowa rozprawa dyscyplinarna pokazała, że Uniwersytet Śląski wciąż bardziej posłuszny jest głosom radykalnej lewicowej grupy studentów niż konstytucyjnemu nakazowi ochrony wolności akademickiej.

Podczas wywiadu udzielonego Polskiemu Radiu w siedzibie Ordo Iuris, Pani Profesor słusznie powiedziała „Mam wrażenie, że odchodzi się od poszukiwania prawdy i zmierza w kierunku służenia ideologiom”.

Wielka kampania w obronie Pani Profesor przyniosła również bardzo konkretny skutek – już trzy dni po ogłoszeniu przez nas projektu ustawy, który ochroni wolność prezentowania poglądów i wyników badań naukowych na polskich uczelniach, został on podjęty przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Zaproponowaliśmy, aby ustawa o szkolnictwie wyższym wprost zobowiązywała rektora i senat każdej uczelni do obrony wolności akademickiej przed ideologicznymi atakami. Na każdej uczelni miałaby powstać komisja stojąca na straży konstytucyjnego prawa do ogłaszania wyników badań, bez względu na wymogi politycznej poprawności. Od decyzji tej komisji przysługiwałoby odwołanie do komisji przy Ministrze Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Dzięki tej procedurze władze żadnej uczelni nie mogłyby już liczyć na „ciche” usunięcie naukowców, których badania podważają dogmaty ideologii gender czy LGBT.

Mam nadzieję, że sprawa Pani Profesor, choć okupiona jej ewidentną krzywdą, dzięki naszemu projektowi i naciskowi społecznemu paradoksalnie przyczyni się do wzmocnienia ochrony wolności słowa na polskich uczelniach.

Jednak sprawa Pani Profesor Ewy Budzyńskiej to tylko jedna z wielu spraw, które wymagały zaangażowanej i złożonej interwencji prawników Ordo Iuris w ostatnich tygodniach.

Aktywiści LGBT pomawiają Polaków i polskie samorządy

Wśród zupełnie nowych spraw, którymi się zajmujemy, warto wymienić również bezprawne ustawienie przez aktywistów LGBT fałszywych tabliczek drogowych w czterech gminach województwa lubelskiego. Tabliczki z napisem „Strefa wolna od LGBT” w kilku językach, które nawiązują do uchwalenia przez te gminy deklaracji sprzeciwiających się ideologii LGBT, mają żółty kolor i są bardzo udaną imitacją tablic drogowych informujących np. o ograniczeniach w ruchu z powodu remontu.

Aktywiści LGBT umieścili je pod znakami informującymi o wjeździe do Świdnika, Końskowoli, Niedrzwicy Dużej i Puław. Zdjęcia tablic były następnie upowszechniane przez radykalnych lewicowych polityków, w tym Guya Verhofstadta znanego z obelżywego nazwania uczestników Marszu Niepodległości „nazistami”.

Również kandydatka na urząd Prezydenta RP Małgorzata Kidawa-Błońska podczas swojego spotkania z Polonią w Londynie straszyła zebranych zupełnie nieprawdziwymi słowami „do czego myśmy doszli w Polsce? To przerażające, że są miejscowości, gdzie są znaki zakazu wjazdu dla osób o innej orientacji seksualnej”.

Wskutek tych oszczerczych działań wiele osób w Polsce i za granicą zostało wprowadzonych w błąd. Uznali, że prawdziwe muszą być także słowa Roberta Biedronia, który skarżył się przed Parlamentem Europejskim na rzekomo powszechne w Polsce zakazy wejścia do restauracji i sklepów dla homoseksualistów. Kłamstwa pod adresem Polaków i samorządów celowo wzmożono w dniach obchodów rocznicy uwolnienia więźniów niemieckiego obozu zagłady Auschwitz. W ten sposób ma utrwalać się wizerunek Polaków jako „faszystów” zdolnych rzekomo dzisiaj do okrucieństw wobec homoseksualistów.

Od razu wiedziałem, że musimy przeciwdziałać.

Co prawda zawieszenie fałszywego znaku drogowego jest czynem zabronionym i powinno spowodować zainteresowanie ze strony Policji, jednak to zbyt mało by powstrzymać podobne kłamliwe i oszczercze kampanie w przyszłości.

Dlatego jesteśmy gotowi udzielić pomocy prawnej każdemu samorządowi, który zechce pozwać aktywistów LGBT za pomówienia i naruszenie dobrego imienia gminy i jej mieszkańców. Współdziałając z odważnymi samorządowcami powstrzymamy rozwój tej fali kłamstw i nienawiści.

Czasem przygotowanie analiz prawnych oznacza działanie pod presją czasu. Szczególnie, gdy trzeba dawać odpór pojawiającym się w przestrzeni publicznej atakom na podstawowe prawa. Tak było z niedawnym stanowiskiem Rzecznika Praw Obywatelskich, który w krótkim piśmie wyraził opinię, że rodzice nie mogą sprzeciwiać się niezgodnym z ich przekonaniami zajęciom wprowadzanym do szkoły.

Nasza odpowiedź była natychmiastowa. Wiedziałem, że precyzyjne argumenty za prawami rodziców i przeciwko demoralizacji dzieci muszą trafić do mediów i do opinii publicznej zanim stanowisko Rzecznika doprowadzi do łamania konstytucyjnych praw rodziców i dzieci.

Mieliśmy świadomość, że tylko dokładna analiza i precyzyjna krytyka będą mogły przekonać o nierzetelności stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich. Praca trwała nieprzerwanie całą dobę, ale nasze stanowisko ujrzało światło dzienne już nazajutrz po publikacji opinii Rzecznika.

Z obroną rodziców i dzieci dotarliśmy do wszystkich na czas

Aby pokazać skalę prowadzonych działań analitycznych dość powiedzieć, że tylko w tej chwili dwa zespoły analityczne koordynowane przez dra Marcina Olszówkę i mec. Rafała Dorosińskiego zajmują się kilkudziesięcioma projektami! Kolejne kilkadziesiąt opinii i analiz opracowują eksperci Centrum Prawa Międzynarodowego z jego dyrektor Karoliną Pawłowską oraz Centrum Wolności Religijnej z dyrektor Kariną Walinowicz.

To dzięki ich zaangażowaniu mogliśmy przekonać Naczelny Sąd Administracyjny do zakazu wpisywania „dwóch matek” do aktów stanu cywilnego czy przygotować poradniki dla rodziców i nauczycieli pragnących chronić dzieci przed demoralizacją. To właśnie to zaangażowanie pozwoliło zbudować koalicję i przygotować się na proaborcyjny szczyt w Nairobi, złożyć ponad 20 stanowisk w najważniejszych sprawach obrony życia, wolności, małżeństwa w Trybunale Praw Człowieka, czy zwalczać promocję obowiązkowej edukacji seksualnej w ONZ i innych gremiach międzynarodowych.

Adw. Jerzy Kwaśniewski, Prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

 

Przypominam też opinię prof. Pawła Skrzydlewskiego w sprawie prof. Ewy Budzyńskiej.

"Źle się dzieje i to nie tylko od dziś na naszych uniwersytetach. Coraz więcej na nich tych, którzy chcą dzielić się swoimi opiniami, a nie wzrastać w miłości prawdy, dobra, piękna i świętości. Atak, który przeprowadzono ostatnio na panią prof. Ewę Budzyńską, jest tego najdobitniejszym dowodem. Dziś trzeba stanąć w jej obronie, bo zagrożona jest nie tylko osoba, ale systemowo cały uniwersytet, który staje się czymś na wzór karczmy, w której co bardziej odurzony krzyczy, domagając się szacunku dla swoich opinii w imię oczywiście tolerancji, wolności, własnych ideologii. Nie ma w nim rozumu ani prawdy, ale jest buta i bezczelność, które depczą wszystko".

"Uniwersytety dają nam życie duchowe. Dają tak wiele, iż duch ludzki nieustannie do nich powraca. Dlatego ma rację Ojciec Święty Benedykt XVI, gdy jeszcze jako kardynał pisał, że Platon ze swą akademią, chcąc jej zachowania, musiał niejako zwrócić się do mitologicznych bogów i prosić ich o pomoc, by uchronić to wielkie dobro, jakim jest uczelnia, a przede wszystkim, by zachować w niej miłość do prawdy. Sami bowiem ludzie, z racji swych wad i słabości, nie są zdolni podołać trudom, jakich ona wymaga.

Dlatego prawdziwy uniwersytet żyje dla prawdy i ciągle prosi Boga, aby dopomagał mu w jej poznaniu. Wraz z całą sztuką i dziedziną komunikacji umacnia i rozwija ludzką racjonalność, a przez nią służy całej kulturze. Prawda bowiem wyzwala, a jej brak uśmierca całe życie duchowe. Dlatego ci, którzy nienawidzą człowieka, a także samej prawdy, czynią wszystko, by osłabić uniwersytet. By, jeśli nie można go unicestwić fizycznie, zamienić go w gwarną karczmę, w której bezbożnie kupczy się wszystkim. To zło dzisiaj ma miejsce nie tylko w naszej ojczyźnie. Źli ludzie chcą zamienić akademię na targowisko ideologii i różnych interesów, gdzie nie ma już prawdy, lecz są tylko różne opinie i gdzie wszystkich tyranizuje relatywizm i polityczna poprawność.

W miejscach tych nie ma już profesorów, a są demagodzy i rozpustni najemnicy uwodzący frazesami siebie i młodzież, gotowi w każdej chwili oddać się na służbę tym, którzy zapłacą. Boją się oni przede wszystkim kontroli z urzędu i wytykania ich przez media, nigdy zaś nie znają wstydu i odpowiedzialności za uszanowanie prawdy. Zawsze i wszędzie gotowi są kupczyć i chwalić się swym głupim gadaniem, które przedstawiają jako akademicki dialog i przejaw tolerancji dla innych opinii".

Źródło: https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-prof-p-skrzydlewski-nie-badzmy-naiwni-uniwersytetow-nie-uratuja-politycy-i-partie-bo-ci-juz-dawno-oznajmili-ze-sie-poloza-rejtanem-jesli-ktos-bedzie-probowal-ograniczyc-wolnosc-sl/

 

Stańmy murem za prof. Ewą Budzyńską!

 

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.4 (głosów:21)

Komentarze

informacja adw. Kwaśniewskiego to nie tylko sprawozdanie z piątkowej rozprawy, ale też informacja o innych perfidnych działaniach aktywistów LGBT na terenie Polski. To bardzo ważne!!!!

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
-4

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617174

a "mamusia" z kolei cytuje RM. Jesteście ZA i PRZECIW? Czy to tylko tak wiosną i jesienią?

 

Ps. I nie oszukuj czytelników. Nie cała "mądra i uczciwa" Polska jest za dr hab. Budzyńską. Ty np. ją popierasz, choć nie kwalifikujesz się do tej grupy.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-8
#1617192

Wypowiadaj się w sprawie meritum, obrońco uniwersyteckich lewaków i ich wychowanków w śląskich sądach.

Trojanowski, to mi się już od dawna  kojarzy wyłącznie z koniem trojańskim lub trojanem.

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-5

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617198

A na marginesie - od lat dowodzisz wszem wobec, że nie umiesz pisać. A teraz jeszcze się okazuje, że i czytanie ze zrozumieniem jest dla ciebie niedostępne. Ale czego wymagac od absolwentki kursów przyuczających kadry dla PGR. ;)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-6
#1617202

działający na zamówienie najgorszego lewactwa i przestępców w togach i mundurach.

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-4

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617203

Nie rozumiem o czym swiadczy ten belkot, poza bardzo dalekim od poruszanego tematu, atakiem personalnym. Jaki jest cel tych wyszukanych, perfidnych bzdur?  Rebeliantka powinna poprosic Admina na prive, o zbanowanie oczczercy, ktory swoimi napadami, uniemozliwia jej prace blogerki. 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1617347

Dziękuję.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617368

Dziękuję za zamieszczenie tych informacji. Nie wszystko da się na bieżąco wyłapać. A to rzeczowe i pozytywne dane o próbach działania przeciw neobolszewikom. Przeczytałem w całości.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

janksero

#1617197

Dziękuję serdecznie za docenienie.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617199

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617258

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617260

Art. 11 ust. 1 zawiera katalog zadań podstawowych stawianych przed uczelnią. Nowelizacja wprowadza jego rozszerzenie o umacnianie poszanowania aksjologii państwa. Jest to zadanie na tyle istotne, iż wprost powinno znajdować swoje odzwierciedlenie w przepisach ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Konstytucja stanowi najwyższe prawo RP i ma znaczenie nie tylko, jako źródło prawa o najwyższej mocy prawnej, lecz także wyznacza aksjologiczne ramy funkcjonowania państwa przyjęte przez Naród polski, w tym odwołuje się do jego kulturowego chrześcijańskiego dziedzictwo. Jest to zatem fundament nie tylko całego polskiego systemu prawnego, ale również akt woli Suwerena stanowiącego umowę społeczną do wspólnej koegzystencji istot ludzkich na terenach objętych jurysdykcją RP. Zatem ośrodki akademickie kształcące przyszłych świadomych obywateli powinny prowadzić proces rozpowszechniania wartości aksjologicznych ujętych w preambule, a także przepisach Konstytucji RP.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617263

Wystarczy wpisać w przeglądarkę: Ordo Iuris Budzyńska

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617279

W specjalnym komunikacie Rada Społeczna przy Arcybiskupie Metropolicie Katowickim stanęła w obronie profesor socjologii Uniwersytetu Śląskiego.

W punkcie piątym opublikowanego w czwartek 16 stycznia komunikatu czytamy:

Rada Społeczna przekazuje wyrazy solidarności pani prof. Ewie Budzyńskiej w związku z oskarżeniem jej o to, że prezentując katolicki model rodziny narzuca studentom poglądy radykalno-katolickie oraz w związku z toczącym się w jej sprawie postępowaniem przed Komisją Dyscyplinarną Uniwersytetu Śląskiego. Pociąganie do odpowiedzialności nauczyciela akademickiego za głoszone przez niego poglądy jest oczywistą formą cenzury i próbą narzucenia środowisku akademickiemu jednego światopoglądu, co przypomina najgorsze praktyki z czasów komunistycznych.  Rada wyraża nadzieję, że wolność akademicka stosowana będzie proporcjonalnie i z szacunkiem dla myśli chrześcijańskiej.

https://katowice.gosc.pl/doc/6111000.Solidarni-z-prof-Ewa-Budzynska

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617282

Pani profesor Ewa Budzyńska oskarżona o rzekome przewinienia „homofobii”, prezentowaniapoglądów radykalno-katolickich” i nauczania o rodzinie jako wspólnocie opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny

Powtórzę jeszcze raz, pani profesor Ewa Budzyńska jest oskarżona o

  • prezentowanie poglądów [-] jakichkolwiek ...
  • nauczanie o rodzinie jako [-] jakiejkolwiek ...

Jest to oskarżenie klasyczne, typowe i identyczne do stalinowskich oskarżeń pryncypialnych komunistycznych funkcjonariuszy ideologicznych pionów Związku Młodzieży Polskiej (ZMP) na polskich uczelniach wyższych, Wojewódzkich Komisji Kontroli Partyjnej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (WKKP PZPR), odpowiednich departamentów Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (MBP) oraz jego odpowiednich Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego (UB) oraz postanowień Głównego Urzędu Kontroli Prasy Publikacji i Widowisk (GUKPPiW). 

Jedyna różnica polega na tym, że zamiast pani pułkownik Julii Brystigier lub pana pułkownika Anatola Fejgina albo pułkownika Józefa Różańskiego mamy osobę równie gorliwego urzędnika policji myśli prof. Wojciecha Popiołka, gotowego do bezwzględnego ujawniania i surowego karania za poglądy i głoszenie niedozwolonej nauki sprzecznej z aktualnie obowiązującymi postanowieniami Księgi Zapisów GUKPPiW. 

Prof. Wojciech Popiołek - pryncypialny aktywista policji myśli, następca dawnych pokoleń kiedyś śpiewających pod łopocącymi czerwonymi szturmówkami dumny hymn "My z zetempe...", kolejne pokolenie prześladowców, którzy zawsze byli gotowi do ścigania, oskarżania i karania, którzy złamali życie setek  myślących samodzielnie, kolejne pokolenie ...

Kolejne pokolenie policji myśli i cenzury prewencyjnej.

Niech rozbrzmiewa wolny śpiew - UB czuwa!

 

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

michael

#1617324

W punkt. Dziękuję za komentarz.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617327

pisząca w "krytyce politycznej", która staje w obronie cenzury politycznej i tworzy kolejne zapisy nowej Księgi Zapisów GUKPPiW i nawet nie wie, że to robi. Ta pani Elżbieta nie zdaje sobie sprawy z tego, że pisząc szyderczo o poglądach, które jej zdaniem nie mogą być dozwolone, robi dokładnie to samo, co ludzie, którzy kiedyś skazywali na śmierć uczonych, którzy sądzili, że ziemia jest kulistą planetą krążącą dookoła Słońca. Socjolożka, która pojęcia nie ma, że robi to samo, co stalinowscy urzędnicy, którzy orzekali, że cybernetyka jest pseudonauką obecnie modną na Zachodzie...

Pani Elżbieta Korolczuk nie rozumie, że prewencyjna cenzura polityczna czuwająca na straży poprawności politycznej jest tragicznym ciemnogrodem wszystkich głupców, którzy wiedzą lepiej. Jest koroną czarnego i skrajnie antynaukowego totalitaryzmu - tego hitlerowskiego, stalinowskiego i wszystkich innych totalitaryzmów historii świata.

Pani socjolożka Elżbieta Korolczuk jest takim ciemnogrodem, jakim kiedyś byli najstarsi profesorowie nauk medycznych Wiedeńskiej Akademii Medycznej, którzy szydzili z pseudonauki Ludwika Pasteura, nie chcieli uwierzyć w istnienie bakterii i zabraniali mycia rąk przed operacjami. Zabijali setki pacjentów, którzy umierali w wyniku zakażeń pooperacyjnych i szyderczo pękali ze śmiechu na samą myśl o bzdurach o bakteriach. Źródło; - "Stulecie chirurgów".

"IDIOKRACJA"

PS: Ta socjolożka zgłosiła się sama po wpisaniu do przeglądarki hasła "Ordo Iuris Budzyńska". Czysty ciemnogród.

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

michael

#1617328

A dzisiaj ciemnogród medyków jeszcze większy ...bo podły.

Zgoda na pobieranie narządów to twój wyrok śmierci!

“Śmierć mózgowa“ została spreparowana, wymyślona po to, by uzyskiwać organy.
Nigdy nie opierała się na nauce.

http://www.bibula.com/?p=111910

Wirus z Wuhan jest sztucznie wyhodowanym tworem, łączącym w sobie struktury białkowo-genetyczne wirusów SARS i HIV, dlatego jest tak silnie zaraźliwy, groźny i zabójczy. Nadal nie wiadomo, czy opracowany był jako broń biologiczna czy miał służyć do produkcji szczepionek.

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=27113&Itemid=47

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1617333

W Polsce Sejm to nawet zliberalizował zasady jej "rozpoznawania". Posłowie głosowali prawie jak jeden mąż. Senatorowie też.

https://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/czy-dawcy-narzadow-maja-prawo-do-zycia

https://niepoprawni.pl/blog/rebeliantka/mz-i-sejm-w-rekach-lobbystow-czyli-o-ustalaniu-tzw-smierci-mozgowej

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617369

robić wredną propagandę.

Mówiąc szczerze, wierzę z uporem maniaka w dobrą wolę i szczere pozytywne nastawienie szanownej Verity. Jeżeli dostrzegam cień szaleństwa w tekstach czcigodnej Verity, to widzę w tym skutki wielkiej dezinformacji, która nie jest tylko tworem bolszewickiego obłędu, ale niestety jest to skutek globalnego kryzysu cywilizacyjnego, o którym pisałem gdzie indziej. W tej sprawie przygotowuję oddzielne opracowanie. Ten kryzys jest w swojej istocie wywołany szokiem informacyjnym, który doprowadził nawet globalne elity do znacznej dezorientacji, co niestety daje nieoczekiwane szanse pseudonauce i pseudouczonym. Jest to sytuacja troszkę podobna do zjawiska dziewiętnastowiecznego mesjanizmu i mistycyzmu. Wtedy świat także zanurzał się w globalnej rewolucji przemysłowej, która dla utrudnienia przebiegała całkowicie inaczej. Ówczesnej rewolucji cywilizacyjnej  nie da się w niczym porównać z tymi przemianami, które obserwujemy współcześnie. Nawet nazwa "Industry 4.0" jest skutkiem tej dezorientacji.

Dlatego nie dziwię się publicystyce mojej ulubionej Verity i ufam w jej dobrą wiarę i szczery patriotyzm. Nawet wtedy, gdy widzę wpływ porąbanej albo antypolskiej propagandy. Najbardziej irytujące są sytuacje, w której ktoś kto coś mówi albo pisze i nie rozumie tego, o czym się wypowiada, ale mimo to interpretuje i wyciąga wnioski. Ale  o tym napiszę gdzie indziej i kiedy indziej. 

A teraz konkretnie o tym co widzę w powyższym tekście mojej ulubionej Verity.

O podłości medyków.
Medycy są ludźmi, a wśród ludzi bywają ludzie podli a podłość bierze się z wielu różnych przyczyn, które stwarzają większe lub mniejsze szanse dla skutecznego ujawnienia się tej podłości. A podłość jest jak historia naszego gatunku, sięga w zamierzchłą przeszłość jest częścią odwiecznej walki dobra ze złem, szatana z Bogiem. Szatan miota pokusami, Bóg uczy nas jak na te pokusy odpowiadać. I dlatego wstrzymujmy się z generalizowaniem zarzutu podłości medycyny i podłości lekarzy. 

A z drugiej strony, praktyka tysięcy lat naszej historii pokazuje, że bez względu na wspaniałe idee ludzi stających po stronie tego co dobre, bez względu na dobro tkwiące w zamysłach filozofów i uczonych prawodawców, zawsze znajda się ludzie, którzy ulegną szatańskim pokusom, albo kierowani zwykłą nieuczciwością znajda sposób na to, aby z różnych pobudek zachowają się podle. Tak też i jest z medycyną.

I jeszcze konkretniej, starając się o zrozumienie rzeczywistości. Transplantacje i transplantologia jak wiemy była przez stulecia ludzkim marzeniem i staraniem medyków. Archeolodzy znajdują przykłady udanych transplantacji dokonanych tysiące lat temu i widać, że te operacje były wykonywane w zamiarze ratowania życia albo uchronienia przed kalectwem. Trudno zaprzeczyć tej intencji, a tym bardziej oskarżać ją o podłość. Natomiast nasza wiedza o człowieku, jego zdrowiu oraz faktycznych możliwości skutecznego leczenia stale się rozwija, nieustannie dowiadujemy się o nowych zjawiskach i narzędziach poznania, które stwarzają nowe możliwości. Często okazuje się, że coś wydawało się wczoraj dobre, okazuje się w nowym stanie wiedzy, że dobre nie jest. Ludzie są organizmami żywymi, ale wciąż o życiu wiemy zbyt mało. Parę chwil temu opowiadałem o autorytetach chirurgii wiedeńskiej Akademii Medycznej, którzy nie chcieli uwierzyć w odkrycie Ludwika Pasteura. Oni uważali, że gadanie o jakiś bakteriach to bzdury, mimo że ogromna liczba ich pacjentów umierała po ich operacjach, jak dziś wiemy na bakteryjne zakażenia pooperacyjne. Czy oni wtedy, byli podli?

Podobnie jest z wiedzą o warunkach transplantacji i definicją śmierci klinicznej. Wtedy, gdy to kryterium było ustalane, czołowe światowe autorytety ustalały najlepsze w ówczesnym stanie wiedzy warunki. Teraz już wiemy, że pojęcie śmierci mózgowej zmienia się. Ale wtedy gdy w świecie ustalane były warunki dopuszczania pobierania ludzkich organów do pobrania tej wiedzy po prostu nie było. A więc pisanie, że “Śmierć mózgowa“ została spreparowana, wymyślona po to, by uzyskiwać organy jest niestety podłą insynuacją. Teraz wobec postępującego stanu ludzkiej wiedzy trwa dyskusja o zmianie tego kryterium, ale zachowując uznanie tego co w samej transplantacji jest dobre, co jest ratowaniem życia, bez poświęcania innego życia.

Takie sytuacje, gdy chodzi o inne problemy medycyny, a także o inne zjawiska naszego życia poza medycyną, które stwarzają szanse dla podłości, mimo że takie zamiary nie pojawiały się ani w nauce, ani w prawie. Ale szatan nie śpi. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1617370

O. Jacek Norkowski, dominikanin, z wykształcenia lekarz, podkreśla: „śmierć mózgowa została wymyślona po to, żeby można było pobierać organy”.

„Komitet Harwardzki, który zebrał się w 1968 roku, stwierdził: <Naszym zadaniem jest uznanie nieodwracalnej śpiączki za kryterium śmierci człowieka>. To był dekret, nie poddany jakimkolwiek dowodom, że tak może być, ponieważ śpiączka jest objawem organizmu żywego”.

Ze śpiączki można być wyleczonym.„Śmierć mózgowa to rodzaj głębokiej śpiączki, połączonej z brakiem odruchów, w tym zdolności oddychania”

„Pierwszy przeszczep serca w 1967 roku został przeprowadzony w RPA przez lekarza, który chciał w ten sposób uniknąć odpowiedzialności karnej, która spotkałaby go w Stanach Zjednoczonych. Jego koledzy z USA postanowili mu pomóc w rozszerzeniu działalności i wprowadzili nowe kryterium śmierci”.

„Śmierć mózgowa … jest koncepcją, która w Polsce i wielu innych krajach weszła do słownika pojęć medycznych i prawnych na zasadzie pewnych rozporządzeń administracyjnych. Nie było żadnej społecznej dyskusji na ten temat, ba, nawet w środowisku lekarskim temat ten praktycznie nie zaist­niał w żadnej debacie".

„nowa definicja śmierci człowieka umożliwia wykorzystanie do przeszczepów zdrowych narządów pacjentów z uszkodzonym mózgiem i pozbawionych świadomości. Właśnie ta dysproporcja pomiędzy stanem mózgu a stanem pozostałych narządów u chorych w tzw. stanie śmierci mózgowej stała się przyczyną wprowadzenia prawnej i medycznej definicji śmierci opartej na kryteriach mózgowych. Dopóki obowiązywała stara definicja śmierci, oparta na kryteriach krążeniowo-oddechowych, chorzy w stanie określanym obecnie jako stan śmierci mózgowej byli, z praw­nego punktu widzenia, żywymi osobami z pełnią przysługujących im praw. Aby to zmienić, wprowadzono nowe, alternatywne kryteria śmierci, odwołujące się wyłącznie do stanu mózgu człowieka, nie zaś do stanu układu oddechowego i układu krążenia. Taką prawną i medyczną definicję śmierci mózgowej wprowa­dzono najpierw w stanie Kansas w USA w 1972 roku, potem w innych stanach tego kraju i wielu krajach Europy i świata, w tym także w Polsce”.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617375

Co najwyżej niezbyt zręcznie wyraziłem swój pogląd. Jest tak, że skuteczna transplantacja była marzeniem medycyny i ludzi chorych od setek lat, co jak się okazuje potwierdza i historia medycyny i nawet archeologia. Transplantacja należy do tej samej metody medycyny co protezy, czyli naturalne, biologiczne i sztuczne "części zamienne do człowieka", potrzebne by mógł żyć, żyć godnie. I jest to bardzo szlachetny motyw do tej praktyki.

Niestety do pierwszej połowy dwudziestego wieku skuteczne transplantacje należały do rzadkości, ponieważ nauka medyczna nie rozpoznała mechanizmów ani natury działania systemów immunologicznych organizmów żywych. Pierwsze skuteczne korzystania z transplantacji były rzeczywiście możliwe po rozpoznaniu kryterium zgodności grup krwi To jest wiedza, która pojawiła się dopiero w pierwszej połowie XX wieku:

  • Mianowicie, odkrycia grup krwi dokonał austriacki uczony Karl Landsteiner w 1901 roku. Natomiast Ludwik Hirszfeld wraz z Emilem von Dungernem stworzył podstawy nauki o grupach krwi, wprowadzając ich oznaczenie symbolami A, B, AB, i 0, co dopiero w 1928 roku przyjęto na całym świecie.(wikipedia).

Ta wiedza już umożliwiła korzystanie z dobrodziejstwa transfuzji krwi, ale jeszcze nie otworzyła drogi do zrozumienia systemu immunologicznego organizmów żywych, choć ujawniło istnienie tego systemu. Efektywna możliwość transplantacji allogenicznej, czyli pomiędzy różnymi osobami pojawiła się wtedy, gdy ludzie dotarli do wiedzy o zgodności tkankowej, czyli dopiero gdy ludzie dowiedzieli się nie tylko o chromosomach, ale o budowie genetycznej organizmów żywych, czyli od odkrycia przez Jamesa Watsona i Francis Cricka w roku 1953 struktury DNA, co dopiero po kilkunastu latach badań i postępu nauki otworzyło możliwość pierwszej transplantacji takiego organu jak serce (grudzień 1967 roku, Christiaan Barnard w RPA)

I wtedy dopiero pojawił się fundamentalny problem moralny - przeszczepu takiego organu, który niesie w sobie życie. Aby uratować komuś życie musiał umrzeć ktoś inny, zwany dawcą.

I w żadnym przypadku, nigdy to nie był problem banalny, nigdy to nie był problem cyniczny, ale głęboko filozoficzny, wręcz religijny i przedmiot bardzo poważnej dyskusji wyznaczenia granicy pomiędzy życiem a śmiercią. To nigdy nie były żarty. Chodziło o znalezienie takiej granicy między życiem a śmiercią, która z jednej strony gwarantuje bezpieczeństwo przeżycia osoby dawcy, aby nikt nie śmiał pozbawić go prawa do życia, gdy jeszcze nie umarł, a z drugiej strony aby jego organ potrzebny do przeszczepu był jeszcze na tyle żywy, aby zachował zdolność do jego przeszczepienia i mógł mieć na tyle rozpoznany, by mógł trafić do osoby o właściwej dla tego organu zgodności tkankowej.

Wrażliwi i uczciwi ludzie o wielkiej wiedzy aksjologicznej oraz czasem na szczęście znacznie mniejszej wiedzy medycznej tworzyli scenariusze i nawet wielkie, bardzo potrzebne dzieła, podające różne, nawet najbardziej nieprawdopodobne scenariusze możliwych nieuczciwości, nadużyć i zbrodni, które mogły by pojawić się w prawdziwym życiu, które może być uratowane dzięki śmierci innej osoby. Proszę zważyć, pierwsze rozstrzygnięcie tego problemu nastąpiło 1968 roku, czyli dopiero po pierwszej operacji przeszczepienia serca w roku 1967.

Wtedy to był niezwykle poważny problem znalezienia granicy pomiędzy życiem, a jego końcem, aby spełnione były te warunki o których napisałem wyżej. Wtedy Komitet Harwardzki, który zebrał się w 1968 uznał nieodwracalną śpiączkę mózgu jako tę granicę, uznając tę śpiączkę za śmierć mózgu ale potwierdzoną innymi faktami świadczącymi o rzeczywistej śmierci mózgu, co dopiero wtedy mogło być uznane za śmierć całego organizmu.

Teraz po upływie połowy wieku przypisywanie ludziom, Komitetowi Harwardzkiemu zbrodniczej intencji oraz decyzji podjętej w cynicznym zamiarze stworzenia pretekstu do usprawiedliwienia zbrodniczego mordowania ludzi w celu stworzenia przemysłu handlu ludzkimi organami jest kosmiczny świństwem, które niestety znajduje swoje potwierdzenie w faktach pojawienia się możliwości faktycznego popełniania takich zbrodni, ale jest nieprawdziwe co do intencji oraz co do faktów, a więc jest kłamstwem wykorzystywanym w celach wrednej propagandy

Ale zbrodniarze popełniający takie przestępstwa

  1. Nie zawracają sobie głowy żadną śpiączką, oni po prostu mordują...
  2. Po drugie nauka i postęp możliwości medycyny pod 1968 roku zmienił się na tyle, że to co było wtedy nieodwracalną śpiączką uznaną za śmierć mózgu nie jest prawdą, a więc jest kłamstwem. Prawda jest po prostu inna. Oto inne fakty, bliższe prawdy:
    Klasyczna, przyjęta przez wieki definicja śmierci głosiła, że śmierć człowieka jako całości równoznaczna jest z nieodwracalnym ustaniem oddychania i krążenia krwi. Jednak wraz z rozwojem medycyny i upowszechnieniem metod reanimacji oraz podtrzymywania oddechu klasyczna definicja coraz częściej była niewystarczająca. W tzw. deklaracji z Sydney sformułowanej na 22. spotkaniu Światowego Stowarzyszenia Lekarzy (World Medical Assembly) w 1968 roku po raz pierwszy zastąpiono „śmierć na skutek ustania czynności serca” „śmiercią mózgową". Tego samego dnia ukazał się raport Nadzwyczajnej Komisji Harwardzkiej Szkoły Medycznej do Zbadania Definicji Śmierci Mózgowej (Ad Hoc Committee of the Harvard Medical School to Examine the Definition of Brain Death), w którym podano nowe kryteria śmierci rozumianej jako nieodwracalne, trwałe ustanie czynności całego mózgu, potwierdzonego przez brak reakcji na bodźce, brak samoistnego lub będącego reakcją na bodźce ruchu mięśni, brak samoistnej czynności oddechowej oraz brak odruchów pniowych i głębokich odruchów ścięgnistych. W raporcie zalecono wykonanie badań elektroencefalograficznych i powtórne przeprowadzenie wszystkich testów klinicznych po upływie doby od pierwszego badania. W 1980 roku w Stanach Zjednoczonych powołano Prezydencką Komisję ds. Studiów Problemów Etycznych w Medycynie oraz Badań Biomedycznych i Behawioralnych, która przedstawiła raport Defining Death: Medical, Legal, and Ethical Issues in the Determination of Death stanowiący postawę dla Aktu Jednolitego Ustalania Śmierci (Uniform Determination of Death Act, UDDA). W dokumencie tym zalecono wszystkim stanom stosowanie ujednoliconych kryteriów śmierci mózgu. Na świecie najwcześniej odpowiednie ustawodawstwo wprowadziła Finlandia (w marcu 1971 roku). W Polsce definicję śmierci mózgu wprowadzono 1 lipca 1984 roku Komunikatem Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej. [link] Zauważmy, chodzi o definicję śmierci mózgu, a nie tzw "nieodwracalnej śpiączki". The Definition of Brain Death to znaczy po angielsku śmierć mózgu, a nie żadnej "nieodwracalnej śpiączki mózgu". To jest po prostu nieprawda.
  3. Problem etyczny ze śpiączką pojawił się nie w drugiej połowie wieku XX, ale w drugiej dekadzie wieku XXI i to z trzech powodów:
    A. Pojawienie się na świecie zjawiska legalizacji eutanazji, do której śpiączka może być pretekstem, ale niestety także eutanazji z "byle powodu". A tymczasem nawet tzw. "nieodwracalna śpiączka mózgu" jak się okazuje nigdy nie była uznawana za śmierć, natomiast była jednym z jej objawów i zawsze faktyczny zgon musiał być uzupełniony innymi konkretnymi objawami, które zawsze musiały wystąpić i zostać zweryfikowane.
    B. Pojawianie się kolejnych przypadków prawdziwego wybudzenia się osób w przebywających przez długi czas w stanie śpiączki o czym świadczy istnienie i efekty działania fundacji "Budzik" Ewy Błaszczyk. Rzeczywiście macie dziewczyny 100% racji. Żadna śpiączka nie jest, nigdy nie była i nie jest dowodem śmierci. Jest tylko śpiączką. Współczesny rozwój naszej wiedzy i nauk medycznej przesuwa granicę pomiędzy życiem a jego brakiem coraz bliżej prawdy o naturze naszego istnienia.
    D. Współczesny kryzys cywilizacyjny, który zawiera w sobie posługiwanie się atakiem aksjologicznym, którego skutkiem jest dezinformacja powodująca nie tylko zachwianie naszym systemem fundamentalnych wartości, ale nawet jego degenerację polegającą na relatywizmie prowadzącym do utraty zdolności odróżnienia prawdy od fałszu oraz rozpoznania co jest dobre a co złe.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

michael

#1617397

jednak jestem skłonna wierzyć przede wszystkim ojcu dr. Norkowskiemu, który zresztą pisał doktorat pod kierownictwem prof. Talara, a nie idealistycznej wersji, którą przedstawiasz. W medycynie i w środowisku lekarskim działy i dzieją się rzeczy wspaniałe, ale i wysoce wątpliwe. W Polsce pozbycie się prof. Talara z Kliniki Rehabilitacji w Bydgoszczy oraz zliberalizowanie procedury stwierdzania śmierci mózgowej są zdarzeniami, które są "niezrozumiale" i których nie wolno bagatelizować.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617411

NIE WOLNO BAGATELIZOWAĆ

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1617441

Michael dobrze napisał, jednak co do medyków się myli.

Niestety kiedyś lekarze mieli o wiele więcej empatii do chorego i uważali człowieka za człowieka a nie tylko worek miesa niż teraz.

Co do samej zgody n poberanie narządów, to najwiekszą perfidnią jest to, że z zasady przyjmuje się, ze każdy wyraził zgode na pobieranie narządów, chyba, że przed śmiercia (mózgową?) wyraził taki sprzeciw - dokładnie nawet nie wiadomo jak i gdzie miałby taki sprzeciw wyrazić.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1618376

33 tysiące podpisów wyrazem …“społecznej solidarności z szykanowaną badaczką…“!
Jakie to upokarzające !

Polacy w „wolnym ” kraju, rządzonym przez „patriotów” muszą błagać rządzących by prawym i sprawiedliwym nie działa się krzywda , by uczciwych i niewinnych nie ciągano po sądach i aresztach, by poczęte dzieci mogły się urodzić, by biedni mieli za co żyć ....itd.

Kogo Polacy proszą ? Prawo i Sprawiedliwość !
Czy to ironia losu ?
Czy to może wynik deklaratywnego katolicyzmu?
Czy zwyczajna głupota podłych wyborców o mentalności niewolniczej?
A może utrata instynktu życia, skoro myślą, że takie zbieranie podpisów to coś dobrego...?

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-5

Verita

#1617331

Te tysiące podpisów nie są skierowane przeciwko rządowi Zjednoczonej Prawicy ani PiS. PiS i Zjednoczona Prawica jest jednoznacznie sojusznikiem pani profesor pokrzywdzonej przez antypolską poprawność polityczną usiłującą przywrócić totalitarny porządek cenzury prewencyjnej i bolszewicki zamordyzm w nauce. Oni pod każdym pozorem i pod każdym pretekstem dążą do zachowania swojej absolutnej i za nic nie odpowiedzialnej władzy i robią, to każdymi środkami - czy są one dopuszczalne, czy niedopuszczalne a nawet łajdackie. Naszym problemem jest to, że Oni działają po łajdacku, a Polska musi zachowywać się praworządnie. I na tym polega problem. Człowiek ma ochotę zapłacić za ich draństwo solidnym laniem - i niestety nie możemy posługiwać się ich drańskimi metodami. 

Spróbuj zrozumieć - to własnie ten totalitarny prof. Popiołek, stary komunistyczny zakapiór, człowiek o komunistycznej mentalności i sowieckiej umysłowości razem zespól w zespół z innymi, nawet młodymi ludźmi, wychowanymi przez poprawnych politycznie starców z sowieckiej kariery stają murem razem z komunistycznym ciemnogrodem, by za wszelką cenę bronić tego, by było jak było i nic się nie zmieniło. 

Czy nie widzisz kochana Verito tych bolszewickich zastępów, o których tyle lat temu pisała pani Agnieszka Kołakowska w artykule "Polityczna poprawność a mentalność totalitarna" - którego tekst pochodzi z 2004 roku. Doradzam lekturę całego tekstu. A teraz maleńki cytat:

Obalenie komunizmu okazało się dla intelektualistów wyzwoleniem. Wielu z nich szybko zapomniało, że w ogóle było coś takiego, jak komunizm; z ulgą usunęli go ze świadomości i radośnie powrócili do swoich marksistowskich przekonań, rozkoszując się znów miłym poczuciem moralnej wyższości. Imperium sowieckie się zawaliło, komunizm upadł, komunistyczna ideologia się skompromitowała - a jednak na każdym kroku napotykamy apologie komunizmu i kazania na temat zła, jakie niesie ze sobą kapitalizm i "dziki", "niepohamowany" liberalizm ekonomiczny. Co więcej, w każdej sferze życia i na każdym poziomie - nie tylko w dominujących postawach lecz także, w sposób coraz bardziej jaskrawy, w polityce rządów państw europejskich, a w szczególności Unii Europejskiej - widać tryumf ducha dogłębnie antyliberalnego, który mianem liberalnego się określa. Widać też niektóre z tendencji, jakimi odznaczały się dwudziestowieczne reżimy totalitarne: wprowadzanie w życie polityki opartej na ideologii, prowadzącej do skutków odwrotnych od rzekomo zamierzonych, przy jednoczesnym wzmocnieniu państwowego interwencjonizmu i rozrastającej się biurokracji. Jest jedna istotna różnica: nowa totalitarna mentalność jest głęboko antynaukowa; nie głosi nawet wiary w naukę lub w wiedzę. Opiera się na obskurantyzmie i na ignorancji; lansuje ją i pławi się w niej; pragnie "postępu" bez nauki.

Każdy totalitarny reżim i właściwie każda władza pozostawia po sobie setki i tysiące ludzi starej władzy, którzy dzisiaj w Polsce myślą i piszą i działają po bolszewicku, tak jak pisała Agnieszka Kołakowska i pani profesor Anna Pawełczyńska i wielu ludzi, którzy wiedzą i wiedzieli czym jest komunizm i dobrze rozumieli jak się maskuje i jak dezinformuje świat i jakimi interesami się posługuje oraz jakie interesy w rzeczywistości ma. Cytowany wyżej prof. Popiołek i znaleziona przez Google pani socjolożka Elżbieta Korolczuk siedzą w tej mentalności cała swoja osobą i póty mogą, będą walczyć, gryźć, dławić i po bolszewicku robić dywersję. 

Powiem więcej szanowna Pani Verito. Nie jest sztuka zmienić premiera, albo nawet cały rząd. Sztuką jest zrobić to, co proponował Andrzej Frycz Modrzewski dwieście lat przed panem Monteskiuszem  - pisząc wielki dzieło "O poprawie Rzeczypospolitej". On już wiedział, człowiek prawdziwej nauki, że aby wykonać to zadanie, potrzebna jest wielka praca u podstaw, by zmienić nie tylko administrację rządowa, ale cały kraj, jego społeczeństwo i jego infrastrukturę, nie tylko techniczną ale infrastrukturę mentalną i polityczną.   

I ten proces przekształcania Polski w państwo poważne teraz trwa i ma bardzo wielu przeciwników, a nawet wrogów. Przeciwnik to nie koniecznie wróg. Z przeciwnikiem można się dogadać, z wrogiem nie. 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

michael

#1617341

Komentarz ukryty i zaszyfrowany

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność dość negatywnie. Został ukryty i zaszyfrowany poprzez usunięcie samogłosek. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 3. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność jakkolwiek ciężko Ci będzie go odczytać. Pamiętaj, że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Mchl kchny, spróbj zrzmć, ż blszwck zmrdyzm pnj n w cnzrz n w nc...l w mntlnśc wybrców PS. T włśn n...t ntlktln scjlśc, rzkszją sę mrlną wyższścą nd Kwśnwskm czy Kdwą. N bskrntyzm n gnrncj pr sę , d którj z wlkm ptyzmm pchł pch ns PS; lnsj ją płw sę w nj; prgn "pstęp" bz nk. Frycz-tn prtstnck ktlk...tk jk dzś , z swm prtstnckm ktlcyzmm szykj zgbę Plsc. B n tką nkę, bz prwdy, jką nm szykj PS , dz. P.S. Wwl 24ptwrdz t w swm tkśc : "grmn wn w tym głpn Plków lży p strn prt rządzącj. T zbrdn n śwdmśc spłcznj. Cł t sypjąc czjnść nrd dwn pr, symlwn krytyk. Cł t kktr ktr prnjnych pswskch djąc brnę plskj rcj stn..." https://npprwn.pl/blg/wwl24/czy-n-rpjsk-jst-rfrmwln

Verita

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-8
#1617354

Chyba jednak to Verita ma rację w tym miejscu sporu. To UE promuje, a nawet narzuca te lewackie koncepcje dotyczące rodziny, płci, małżeństwa, życia, aborcji, itp., itd., a polskie władze są dość ostrożne czy nawet pasywne wobec tych nacisków (jak choćby w sprawie wykluczenia z prawa przesłanki eugenicznej aborcji).

Stąd aktywność obywatelska i te tysiące podpisów. Powinno być ich setki tysięcy w tej i innych sprawach, aby uniokraci odczepili się od nas, a polskie władze nabrały odpowiedniego dynamizmu w obronie tradycyjnych wartości.

Jeśli to w ogóle jest jeszcze możliwe.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-6

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617379

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika panMarek został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

panMarek

#1617391

Oczywiście część czytelników uzna go za nietrafny, ale co najmniej uwagi dotyczące niskiej skuteczności protestów obywatelskich są warte głębokiej analizy.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617393

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika panMarek został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

panMarek

#1617400

To nie prywatność jest gwarancją, a wartości będące podstawą programu edukacyjnego realizowanego w szkole.

Jeśli prywatne, to prywatne szkoły katolickie!

Lewactwo, które podczas tzw. transformacji, dorwało się do dużych pieniędzy, założyło mnóstwo szkół wszystkich szczebli, szczególnie w mniejszych miastach. Stały się one  fabrykami słabych dyplomów dla młodzieży, która nie miała szansy studiować w większych ośrodkach, i miejscem ich lewackiej indoktrynacji.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617412

gdyby nie była tak obrzydliwie chamska i aż dymiąca pogardą do ludzi. Wręcz leci grypserą, czyli wulgarnym slangiem, którym rozmawiają bandyci siedzącymi latami za kratami.

Kiedyś siedząc w więzieniu usłyszałem dobra radę od doświadczonego osadzonego, że chcąc rozmawiać z kimś i skutecznie się dogadać, trzeba mówić jego językiem.

Więc albo pana pogarda do przeciwników politycznych jest tak wielka, że uznaje ich pan za prymitywnych idiotów i pozbawionych rozumu zdemoralizowanych przestępców, albo sam taki pan jest. Mam tylko jeden problem. Nigdy nie grypsowałem i nie zamierzam tego czynić. Ani na wolności, ani w celi. Dlatego, że nie jestem przestępcą.

Oraz choćby dlatego, że nie jesteśmy pod celą

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1617410

Pan Marek w ostrych słowach skrytykował socjalno-biurokratyczny system zarządzania gospodarką i państwem (determinowany dodatkowo przepisami UE), a Michael oburzył się formą wypowiedzi. W ten sposób rozmowa się przerwała. Szkoda.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617413

Nie mam takiego zamiaru. Nastąpiła co najwyżej próba ustalenia języka konwersacji. Zaproponowałem odstąpienie od grypsery. Wtedy możliwy jest powrót ad meritum

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

michael

#1617442

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika panMarek nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Cały ten "system punktacji" został zorganizowany analogicznie jak system GUŁAG wg pomysłów żyda który się zwał Naftali Aronowicz Frenkel. Był autorem zasady „Z więźnia musimy wycisnąć wszystko w ciągu pierwszych trzech miesięcy – potem nic nam po nim”. Według Sołżenicyna wynalazł tzw. system kotłów, który polegał na uzależnieniu racji żywnościowych od wypracowania określonej liczby procent normy.
Dokładnie ta sama zasada przyświeca tworowi "system punktowy" na "niepoprawni.pl".
W machinę funkcjonowania łagrów jako element podstawowy wprowadzony został czynnik niezmienny- poniżanie godności ludzkiej w każdy możliwy sposób. I tak, już tylko ciągły głód, w sposób kontrolowany prowadził do usuwania spontaniczności jako wyrazu ludzkiego zachowania, degradacji osobowości, godności, całej kulturowej otoczki przed obozowego życia.
W sumie analogia z systemem GUŁAG raczej pewna.

________
zanim mój komentarz zostanie zaminusowany "na śmierć" - to go przepiszę:

tysiące podpisów, setki tysięcy ...
Ostatnimi laty napodpisywałem dziesiątki prawackich protestów. I co? I wielkie gówno.
Przez 30 lat słucham od mojego otoczenia (średnio i wyżej wykształceni) jak to niepotrzebnie głosuję na JKM. Że niby tracę głos.
Twierdzili: „są lepsi!” AWS, PiS, PO, SLD, PSL, Palikot, Kukiz i *** wie co tam jeszcze.
Po 30 latach biorę na nich odwet i słucham tego ich świergolenia „jak to nam ciężko”, skomlenia „jak to nas krzywdzą”.
A dobrze. Jak wy nie potraficie odróżnić gnoju od prawdy, to powinni was matoły, traktować jak najgorzej.
Jak już was okradną do suchej nitki to módlcie się o lekką zimę, bo jak inaczej będziecie chodzić w chińskich tenisówkach po 10 zł za parę, tumany jedne?
Teraz tumany znalazły sobie podstawiane przez tajniaków PiS. No i dobrze, jeszcze jeden ich przecweluje na starość skoro nie rozumieją mowy Korwina czy Brauna i nie potrafią wyciągnąć właściwych wniosków (na poziomi białoruskiego chłopa) przez ćwierć wieku.
Będą więc chodzić w trampkach wywijając na boki pośladkami. Kiedy ten narodek zmądrzeje i zagłosuje w końcu na takich jak Grzegorz Braun, JKM, Krzysztof Bosak i im podobnych?
Pewnie nigdy ... więc i ja nie będę ich żałował. Niech się pozżerają (tak jak zaczęli w tych zasranych, UBeckich sądach).

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5

panMarek

#1617439

widzę, że dyskusja gorąca zawędrowała aż w syberyjski Archipelag GUŁAG. Proponuję więc dotknięcie tamtej rzeczywistości. Film tak oddaje te obozowe "klimaty", że TA PRAWDA aż poraża

:

https://www.youtube.com/watch?v=L4cB-H0bvkQ  

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1617540

Dziękuję, że skopiowałeś swój wpis, dzięki temu mogłem go przeczytać i kolejny raz się przekonać, że dobry wpis tutaj został ocenzurowany.

Ps. to co się dzieje teraz na NP (za sprawą Gawriona), skłoniło mnie do tego, ze rzadziej tu bywam i nie piszę blogów.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1618374

Już jest noc, chyba powinienem pójść spać, mam jednak zamiar odpowiedzieć, może nie w tej chwili ale jednak podchodząc do problemu z cała powagą i szacunkiem do rozmówcy. A widzę w twojej odpowiedzi coś co przypomina układankę z tak różnych klocków nie tworzących kompletu, że prowadzi to do pomieszania porządków, które nie powinny być mieszane, jeśli mają z nich być wyprowadzane sensowne wnioski.

Świat jest bardziej skomplikowany niż się to wydaje nawet najmądrzejszym z nas. 

Teraz tylko malutki przykładzik. Biorę twój cytat: Na obskuran-tyzmie i na ignorancji opiera się UE, do której z wielkim pietyzmem pchał i pcha nas PiS, lansuje ją i pławi się w niej, pragnie "postępu" bez nauki.

Otóż te zaznaczone czerwonym kolorem części jako jedność, z pominięciem zaznaczonej czarnym kolorem części Twojej wypowiedzi są absolutnie prawdziwe. Tak po prostu jest. Zgadzam się z Tobą i sprawia mi to wyraźną przyjemność. Znaczy, lubię się z Tobą zgadzać, a tego obskurantyzmu i ignorancji Unii nie  lubię. Natomiast ta część pozostawiona w kolorze czarnym niestety polega na dość złożonym nieporozumieniu, i jest po prostu nieprawdą. A uzasadnienie tej nieprawdy jest skomplikowane i właśnie sklejone z kilku niespójnych klocków. Trzeba te argumenty wyłożyć po kolei.

  1. To nie PiS wbił Polskę w UE ale sytuacja geopolityczna po roku 1989 oraz niestety polskie siły polityczne układu magdalenkowego i tzw okrągłego stołu. A ta "Magdalenka" i ten "Okrągły Stół" do dzisiaj budzi moje obrzydzenie i całkiem szczerze nigdy nie było inaczej, co mogę łatwo wykazać, chociażby w ten sposób, że jestem powiązany z organizacją, która wtedy wyraźnie mówiła, że nie zamierza wchodzić do tego komunistycznego błota, co mogę potwierdzić także moimi tekstami, z których niektóre pisane przed laty istnieją gdzieś w internecie. Piszę w tych tekstach, że cała Michnikowszczyzna, okrągły stół  mają swoje korzenie jeszcze w marcu 1968, a nawet  w jeszcze dawniejszych faktach, a które są świadectwem wrogiego przejęcia nie tylko NSZZ "Solidarność" ale i antykomunistycznej opozycji przez komunistów realizujących plan Andropowa i Gorbaczowa z roku 1967. Ale patrząc tylko na ten jeden argument, uważam że można to zignorować. Przecież w sumie wszystko jedno kto wbił nas w ten unijny pasztet, ważne jest to, co się teraz dzieje. Jest to tylko odniesienie się do jednego tylko słowa z twojej wypowiedzi, która szanuję i dlatego uważam, że powinienem się do niej odnieść. Chodzi o te słowa, że Otóż nie pchał.
  2. Otóż Polska droga przez mękę po roku 1981 była strategicznie rzecz biorąc drogą od Związku Sowieckiego na Zachód, do NATO i do Unii Europejskiej. Cała Polska wtedy uwolniona z okowów Paktu Warszawskiego i Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej (RWPG) rzuciła się z szeroko zamkniętymi oczami w objęcia wolności widzianej w NATO i UE. Z poważnym namysłem wybrałem artykuł pani Agnieszki Kołakowskiej pisany w roku 2004, czyli w roku wejścia Polski do Unii Europejskiej. Już wtedy byli w Polsce ludzie, którzy mieli oczy otwarte na polityczną rzeczywistość Unii Europejskiej i jej i pławienie się w "postępie" bez nauki.  Ja sam zetknąłem się ładnych parę lat wcześniej osobiście z tą prawdą i nie miałem cienia wątpliwości jaka jest prawda. Taki niestety był wybór geopolityczny, który był skutkiem stanu polskiej świadomości zbiorowej ale i także dyplomatycznych działań wielkich tego świata, którzy grali swoje polityczne gry, za polskimi plecami i nawet rozumiem dlaczego tak było. Po prostu tak zwany Zachód nie mógł ufać politykom, którzy w poważnym stopniu jeszcze kilka miesięcy przedtem byli ważnymi politykami kraju przeżartego sowiecką władzą wrogą Zachodowi. Polska była z wielka nieufnością przeciągana na Zachód. 
  3. A więc PiS ani nie pchał Polski do Unii ani nie wepchnął, co ważniejsze ten ruch cieszył się bardzo poważnym poparciem przytłaczającej większości polskich Obywateli. Dlatego, z tego punktu widzenia, polityczny udział PiS był tak zwanym zastanym stanem politycznym. Gdy Polska została do UE przyjęta po długiej procedurze akcesyjnej, władzę sprawowało SLD i był to sukces towarzysza Millera.
  4. Jeśli PiS więc mógł mieć jakikolwiek wpływ na środowisko traktatowe oraz na warunki naszego członkostwa, było to podpisywanie nowej wersji TUE w Nicei w czasie krótkiego okresu sprawowania władzy w latach 2006 - 2007. Był to czas w którym już wszystkie karty były rozdane bezpośrednio po nieudanej akcji wprowadzania tak zwanej konstytucji UE, która od początku była zmierzała do realizacji budowy superpaństwa europejskiego. I akurat wtedy polski rząd, już wiedząc czym cuchnie ten projekt, zrobił coś uporczywie przemilczanego - dogadał się z rządem Wielkiej Brytanii i wymusił podpisanie Protokołu Nr 30, który zagwarantował Polsce dalsze trwanie Suwerenności i Niepodległości państwowej w taki oto chytry sposób. Otóż traktaty UE obejmują tylko to, co było w pierwotnych zamiarach Roberta Schumana projektem integracji Wspólnoty Ekonomicznej, nie politycznej i nie ideologicznej. Ten krok federalizacji Europy i utworzenie państwa europejskiego i sny o imperium Eurazji były w projekcie tej europejskiej konstytucji, która dzięki Bogu została storpedowana. Imperialny projekt superpaństwa nie został jednak zaniechany i miał być tylnymi drzwiami wprowadzony za pomocą tej słynnej Karty Praw Podstawowych, nad której wykonaniem miał czuwać TSUE. No i Jarosław Kaczyński dogadał się z Angolami i tym Polsko-Brytyjskim Protokołem nr 30 wyłamał się z tej Karty Praw Podstawowej. Protokół nr 30 stanowi o tym, że w dwóch Państwach członkowskich UE, a mianowicie w Polsce i Wielkiej Brytanii Karta Praw Podstawowych może obowiązywać tylko wtedy, gdy nie jest sprzeczna z polskim prawem, a TSUE ma wyłączoną jurysdykcję w rozstrzygania sporów w takich sprawach. W skrócie mówiąc, po Brexicie Polska jest jedynym suwerennym państwem UE, w którym Polska zachowuje na mocy traktatów UE prymat prawa polskiego nad prawem Unijnym. Inne kraje Unii Europejskiej muszą sprawy swojej suwerenności załatwiać innymi sposobami. Jak do tej pory prawie udało się to Niemcom, którzy wykorzystali do tego celu wyrok ich Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe. Oczywiście, taki antyunijny ruch PiS w latach 2006 - 2007 spotkał się z takim hejtem antypisu w Polsce i Brukseli, zupełnie jak teraz. Z tego powodu analizując prawdę, wiemy że do roku 2007 pogląd wyrażony w czarnej części cytowanego zdania wydaje się być co krok mniej prawdziwy.
  5. Pozostaje jeszcze zastanowienie się nad tym czy rzeczywiście teraz PiS pcha, nas do tej UE, czy nie, a jeżeli nawet pcha, to powstają jeszcze dwa pytania, a mianowicie do jakiej Unii nas pcha, jeśli pcha oraz czy robi to z wielkim pietyzmem czy nie. Ale wybacz, kochana Verito, niestety już chyba jest za późno na nocne flirty, proszę o wybaczenie i licząc na zrozumienie udaję się przerwę w obradach. Ale z pewnością zrobię do końca to, co obiecałem.

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

michael

#1617401

i miała charakter protestu moralnego, bo decyduje nie rektor, tylko "niezawisła" Komisja Dyscyplinarna.

Skład Uczelnianej Komisji Dyscyplinarnej do spraw Nauczycieli Akademickich na kadencję 2016-2020

1. prof. dr hab. Elżbieta Dutka –Wydział Humanistyczny

2. prof. dr hab. Lesław Teper –Wydział Nauk Przyrodniczych

3. prof. dr hab. Piotr Węgierek –Wydział Nauk Przyrodniczych

4. dr hab. Krzysztof Maliszewski, prof. UŚ–Wydział Nauk Społecznych

5. dr hab. Małgorzata Myśliwiec, prof. UŚ–Wydział Nauk Społecznych

6. prof. dr hab. Grzegorz Haneczok –Wydział Nauk Ścisłych i Technicznych

7. prof. dr hab. Maciej Sablik –Wydział Nauk Ścisłych i Technicznych

8. dr hab. Anna Chorążewska, prof. UŚ–Wydział Prawa i Administracji

9. prof. dr hab. Bernadetta Fuchs –Wydział Prawa i Administracji

10. prof. dr hab. Ryszard Mikosz –Wydział Prawa i Administracji-przewodniczący

11. dr hab. Joanna Nowakowska-Małusecka,prof. UŚ –Wydział Prawa i Administracji

12. dr hab. Anna Stawarska-Rippel, prof. UŚ –Wydział Prawa i Administracji

13. prof. dr hab. Elżbieta Kuraj –Wydział Sztuki i Nauk o Edukacji

14. dr hab. Danuta Kurzyna-Chmiel, prof. UŚ–Wydział Sztuki i Nauk o Edukacji

15. ks. dr hab. Andrzej Uciecha, prof. UŚ –Wydział Teologiczny

16. dr hab. Ryszard Czernow, prof. UŚ–Szkoła Filmowa im. K. Kieślowskiego

17. mgr Agata Adamczyk-Gzara –Studium Praktycznej Nauk Języków Obcych

18. dr hab. Violetta Kozik, prof. UŚ–Związek Nauczycielstwa Polskiego

19. prof. dr hab. Tadeusz Rus –NSZZ „Solidarność”

20. Łukasz Grabolus –student, Wydział Nauk Przyrodniczych

21. Jacek Kiera –student, Wydział Nauk Społecznych

22. Maciej Malik –student, Kolegium Indywidualnych Studiów Międzyobszarowych

23. Miłosz Pilarek –student, Kolegium Indywidualnych Studiów Międzyobszarowych

24. Wojciech Szczęsny –student, Wydział Prawa i Administracji

25. Maja Kamińska –student, Wydział Humanistyczny

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617373

Zdarzenia na tej uczelni to nie jest przypadek wypadek. Sprawa ma charakter ogólnopolski z rządem na czele.

Swego czasu napisałem tekst: https://www.salon24.pl/u/piko/988019,gie-w-wisle-to-drobiazg-gie-na-uczelniach-to-jest-problem

odnośnie stanowiska KRASP w sprawie dyscyplinowania kadry.

Kilka wniosków zamieszczonych pod linkowanym tekstem

"Ten list jest potwierdzeniem, że "marsz przez instytucje" neomarksistom się udał. Mamy obecnie następującą sytuację:
- Potomkowie ubeków, sbeków, marksistów, lewaków opanowali sądownictwo, edukację, szkolnictwo wyższe, kulturę, banki, MSZ, służby.

- Antypolskie media z kapitałem niemieckim i żydowskim podważają polską rację stanu.

- Klauni lansowani na celebrytów stają się wyznacznikami zachowań nie akceptowanych w tradycyjnym społeczeństwie.

- „Polskich Sądów” broni kapitał niemiecki, Kod współdziałał z ruskimi poprzez Otwarty Dialog Kramka. Soros płaci na LGBT.

- Polacy prezentujący tradycyjne poglądy nazywani są faszystami, nacjonalistami. Obecnie nacjonalizm za sprawą duraczenia  staje się określeniem negatywnym.

- Homofobia staje się pałką na ludzi normalnie oceniających dewiację.

Należy chyba po części podziękować panu Gowinowi za takie skutki jego reformy. Wygląda, że teraz można na uczelniach łamać konstytucyjną wolność słowa."

Najśmieszniejsze jest to że jakieś debilne grono studentów wpływa na wykładowców. Przecież ich donos powinien trafić do kosza.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1617414

Dziękuję.

Ps. Podobno rząd i Sejm się budzą. Zobaczymy.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617415

Czy nie za wcześnie. Dopiero początek lutego.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1617416

;)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617417

Tu muszę przyznać, ze w pełni zgadzam sie z Veritą. Mnie też wkurza, że podczas kiedy niby mamy "dobrą zmianę" to nic się nie zmieniło na dobre skoro dalej musimy do tej "dobrej zmiany" pisać petycje w tak oczywistych sprawach.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1618375

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617436

Dzisiaj twierdzi, że Deklarację Wiary i Sumienia Nauczycieli Polskich napisał lewicowiec, który tylko udaje katolika.

A więc okazuję tą "trefną" - zdaniem trojana - Deklarację, którą obejrzało na samym Neonie ponad 31 tysięcy osób.

https://janusz.neon24.pl/post/111318,deklaracja-wiary-i-sumienia-nauczycieli-polskich

"Ja, nauczyciel Rzeczypospolitej Polskiej, przyrzekam rzetelnie pełnić mą powinność nauczyciela i wychowawcy, dążyć do pełni rozwoju i doskonalenia osobowego tak własnego, jak i powierzonych mi uczniów, w duchu patriotycznym i ewangelicznym, mając na względzie Dobro Wspólne (Bonum Commune) oraz Zbawienie własne i swoich podopiecznych. Zatem zobowiązuję się kształcić oraz wychowywać młode pokolenia Polaków w duchu umiłowania prawdy (Veritas liberabit vos), a nade wszystko umiłowania Boga-Prawdy, albowiem Jezus Pan powiedział o sobie, iż jest Prawdą największą Ego sum Veritas (J. 14, 6). Stąd też będę uczyć szacunku i umiłowania Kościoła katolickiego i każdego człowieka (mojego bliźniego), a także narodu polskiego (rodziny rodzin polskich) i naszej matki Ojczyzny. Czynić będę wszystko zgodnie z powszechnymi zasadami dobra i sprawiedliwości, jakie od wieków głosi filozofia perennis i teologia perennis, których najlepszym strażnikiem jest nieomylna w sprawach Wiary i Obyczajów Stolica Apostolska Świętego Rzymskiego Kościoła Katolickiego.
Zobowiązuję się strzec godności stanu nauczycielskiego i dbać o jego dobre imię a także chronić świętość każdego życia i świętość powołania zawodowego. Tak mi dopomóż Bóg! "

DEKLARACJA WIARY

Nauczycieli katolickich i studentów PEDAGOGIKI w przedmiocie nauczania i wychowania młodego pokolenia.

Nam – nauczycielom – powierzono czuwać nad wychowaniem i nauczaniem młodego pokolenia współczesnych Polaków, spośród których przeważająca część jest ochrzczona w Świętym Rzymskim Kościele Katolickim i przynależy do historycznego ponad Tysiącletniego katolickiego Narodu Polskiego.

Mając na względzie fakt, że Naród Polski jest narodem katolickim i stanowił przez wieki bastion obronny cywilizacji łacińskiej w Europie, a nawet był nazywany przez papieży „Obrońcą świata” – zamierzamy kontynuować tę wielką Tradycję. Takie bowiem będą Rzeczypospolite, jak dzieci i młodzieży chowanie.

Jesteśmy świadomymi łacinnikami i dlatego wyrażamy pełną wdzięczność naszym Przodkom za to, że możemy należeć do tej wspaniałej cywilizacji życia, miłości, prawdy, sprawiedliwości, miłosierdzia, dobra i piękna oraz świętości.

Deklarujemy zatem przywiązanie do tego Tysiącletniego Dziedzictwa naszej chrześcijańskiej kultury i katolickiej Ojczyzny, w której wolności zażywali wszyscy Polacy, niezależnie od swojego wyznania. Jednak pamiętamy, że gwarantem bezpieczeństwa, wolności i dobrobytu była katolicka większość Narodu Polskiego, która sprawowała rządy w Polsce w imieniu całości Narodu – czyli wszystkich stanów Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Historia dowiodła, że tylko wychowana przez Święty Rzymski Kościół Katolicki wspólnota wyznająca totalną etykę opartą na Dekalogu, czyli prawach miłości jest zdolna do zbudowania i obrony wielkiego państwa i Narodu. Za wszelkie odchylenia cywilizacyjne, za próby syntez z innymi cywilizacjami zapłaciliśmy w przeszłości wielką cenę w postaci utraty niepodległości, udręk niewoli, utraty mienia państwowego i prywatnego, a także życia milionów ofiarnych i niewinnych Polaków. Dlatego nigdy więcej nie możemy się zgodzić na eksperymenty wychowawcze i na sączenie jakichkolwiek herezji w Polskich szkołach. Wychowanie Polaków bez powiązań historycznych, z pominięciem polskiej kultury oraz bez Boga i Kościoła katolickiego, prowadziło zawsze do tragedii dziejowych, na które już sobie więcej nie możemy pozwolić.

1. WIERZĘ w jednego Boga, który jest Stworzycielem i Panem Wszechświata, Syna , który jest Najlepszym Nauczycielem, Mistrzem i Mędrcem oraz Ducha Świętego, który oświeca serca i umysły ludzkie oraz inspiruje i motywuje do każdego dobra.

2. POSTANAWIAM prezentować sobą wzór osobowości prawej i szlachetnej, wrażliwej i odpowiedzialnej  oraz postawę otwartą na drugiego człowieka, w którym będę widzieć samego Chrystusa. Kierować się zawsze będę dobrem ucznia i studenta, wybierając odpowiednie metody, formy oraz środki nauczania i wychowania oraz stosując obiektywne kryteria oceny z uwzględnieniem zasady indywidualizacji i Dobra Wspólnego.

3. UZNAJĘ pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim

-aktualną potrzebę przeciwstawiania się antypedagogicznym ideologiom oraz wszelkiej indoktrynacji we współczesnej „cywilizacji laickiej”, sekularnej, a nawet wrogiej Bogu i człowiekowi, której szerzenie grozi restauracją ludobójczych totalitaryzmów

-potrzebę stałego pogłębiania nie tylko wiedzy zawodowej, ale również wiedzy z zakresu wychowania i nauczania według nauczycielskiego stanowiska Kościoła katolickiego.

4. ZOBOWIĄZUJĘ SIĘ do uczciwego i rzetelnego przekazywania wiedzy, zawsze zgodnej z odkrywaną prawdą. Do szanowania godności ucznia i studenta w procesie kształcenia i wychowania. Do szanowania autonomii ucznia i studenta oraz jego rodziny. Zobowiązuję się stać na straży realizacji chrześcijańskich wartości moralnych i ideałów, w tym świętości życia i honoru oraz uczyć i wychowywać własną postawą i przykładem – pielęgnując cnoty chrześcijańskie. Opierając się na Nauczycielskim Urzędzie Kościoła Katolickiego zobowiązuję się uczyć zasad współżycia społecznego, narodowego i miłości do Boga, Kościoła i Ojczyzny.

5. BIORĘ ODPOWIEDZIALNOŚĆ za wprowadzenie ucznia i studenta w dziedzictwo kulturowe Narodu Polskiego oraz uczenie go poszanowania innych narodów w duchu chrześcijańskiej miłości. Za wychowywanie i nauczanie młodych ludzi w szacunku dla każdego życia ludzkiego, we wszystkich fazach jego rozwoju, od poczęcia po naturalny kres ludzkiej egzystencji. Za uczenie kultury współżycia ze światem przyrody.

6. STWIERDZAM, że podstawą godności i wolności nauczyciela katolika jest wyłącznie jego sumienie, oświecone Duchem Świętym i nauką Kościoła. Nauczyciel katolik ma  prawo działania zgodnie ze swoim sumieniem i etyką nauczycielską, która uwzględnia prawo sprzeciwu wobec działań niezgodnych z sumieniem oraz niemoralnych.

7. UWAŻAM, że - nie narzucając nikomu swoich poglądów i przekonań,- nauczyciele katoliccy mają prawo oczekiwać i wymagać szacunku dla swoich poglądów i wolności w wykonywaniu czynności zawodowych zgodnie ze swoim sumieniem oraz z wymaganiami jakie stawia katolikom na całym świecie Magisterium Świętego Rzymskiego Kościoła Katolickiego.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617443

http://faktyimity.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=2109:katoliccy-nauczyciele-oglosza-deklaracje-sumienia

Magdalena Środa

http://www.fronda.pl/a/prof-sroda-kazdy-kto-podpisze-deklaracje-sumienia-nauczycieli-powinien-zostac-zwolniony,39997.html

http://natemat.pl/111455,prof-sroda-o-deklaracji-sumienia-nauczycieli-chce-mnie-pan-zapytac-gdzie-wyemigruje-z-polski-kazdy-kto-podpisze-musi-stracic-pra

Joanna Kluzik-Rostkowska

http://wiadomosci.wp.pl/kat,59154,lbid,8161,title,Joanna-Kluzik-Rostkowska-szkola-publiczna-powinna-byc-neutralna-swiatopogladowo,wid,16784101,wiadomosc.html?ticaid=1132a4

http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-kluzik-rostkowska-o-deklaracji-wiary-mam-nadzieje-ze-w-szkol,nId,1476005#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

http://http://gosc.pl/doc/2100237.Minister-edukacji-o-wojnie-religijnej

https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1188918,Nauczyciele-tez-beda-podpisywac-deklaracje-wiary-Minister-szkola-publiczna-powinna-byc-neutralna-swiatopogladowo

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/206998-nauczyciel-ktory-bedzie-uczyl-wg-wiary-katolickiej-zlamie-konstytucje-kluzik-rostkowska-grozi-wychowawcom

http://serwis21.blogspot.com/2014/07/minister-edukacji-narodowej-chce-karac.html

http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/3521709,nauczyciele-beda-mieli-wlasna-deklaracje-wiary-i-sumienia,id,t.html

https://info.wiara.pl/doc/2100237.Minister-edukacji-o-wojnie-religijnej

https://www.gosc.pl/doc/2101058.Minister-edukacji-bezwartosciowej

https://naszdziennik.pl/polska-kraj/88411,neutralna-czyli-ateistyczna.html

Kidawa-Blońska

https://www.tvp.info/16232323/kidawablonska-klauzula-sumienia-dla-nauczycieli-to-niedorzeczny-pomysl

Sławomir Broniarz

https://natemat.pl/111603,slawomir-broniarz-szef-znp-pomysly-giertycha-jako-ministra-nie-byly-tak-grozne-jak-deklaracja-wiary-nauczycieli

Twój Ruch i poseł Rozenek

http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/transmisje.xsp?unid=7B45021AF2F6E938C1257D2500378EE6#

https://tvn24.pl/tak-jest,39,m/klauzula-sumienia-takze-wsrod-nauczycieli,454409.html

Wanda Nowicka

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wanda-nowicka-deklaracja-wiary-nauczycieli-mnie-przeraza/14ts9

ZNP

https://www.prawo.pl/oswiata/deklaracja-wiary-nauczycieli-nauczam-prawdy-ale-zgodnej-z-pogladami-kosciola-katolickiego,127707.html

SLD

http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/transmisje.xsp?unid=92258004422B71D9C1257D25002A9434#

No i lewicowe dziennikarstwo, jak np. niejaka Janina Jankowska.

Tekstów i audycji na temat Deklaracji było grubo, grubo ponad setka

Niezwykle perfidna jest ta Deklaracja. Jak widać po protestach lewicy, ewidentnie napisana w ich "interesie".

Zaiste miłośnik prof. Popiołka potrafi odkryć prawdziwe dno każdej sprawy i rzeczywiste motywy katolików. Tylko, czy on myśli, że czytelnicy NP są naprawdę tak podatni na toporną manipulację? Kogo i dlaczego tak bardzo obawia się trojan? Zapytam w jego retoryce, kto mu "płaci" za te kilkadziesiąt już szkalujących tekstów?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617446

https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-k-przeszowski-bedziemy-zbierac-podpisy-az-do-uniewinnienia-prof-ewy-budzynskiej/

Cytuję:

Aż do całkowitego uniewinnienia pani profesor, bo tego domaga się ponad 35 tys. Polaków, będziemy kontynuować zbiórkę podpisów. Systematycznie będziemy je przekazywać władzom Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Każdy głos się liczy – powiedział w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja wiceprezes zarządu Centrum Życia i Rodziny Kazimierz Przeszowski.

– Osoby hołdujące liberalnemu światopoglądowi mogą zupełnie bezkarnie (podejmować działania – red.) uwłaczające wszelkim standardom i godzące w uczucie religijne, patriotyczne, rodzinne. W tym samym czasie knebluje się osoby, które z miłością i szacunkiem mówią o Kościele, Ojczyźnie, Bogu. Gdy cenzurze się nie poddają, dyscyplinarnie się je każe – powiedział gość „Aktualności dnia”.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617791

https://www.zycierodzina.pl/homofobia-czyli-co-skandaliczny-wyrok-sadu-pikieta-we-wroclawiu/

"Troje wolontariuszy naszej Fundacji zostało uznanych winnymi tego, że „poprzez wystawienie na widok publiczny banneru z treściami homofobicznymi przeszkodzili Paradzie Równości”. Takie oskarżenie zostało sformułowane w wyroku nakazowym. Obrońcy normalności i rodziny odwołują się od wyroku, będą oczekiwać na wyznaczenie terminu rozprawy w trybie zwykłym.

.........

Krótko przypomnijmy, że 5 października odbył się we Wrocławiu tzw. marsz równości. Jego organizatorzy mieli aż 24 dni na to, aby zarejestrować zgromadzenie wraz z podaniem trasy przejścia. Według ustawy o zgromadzeniach publicznych, przy planowaniu wydarzenia zakłócającego ruch drogowy najpóźniej na 6 dni przed tymże wydarzeniem można go zarejestrować. Tymczasem… na 2 dni przed marszem równości nigdzie nie można było dowiedzieć się, jaka będzie trasa przemarszu LGBT. Ani na wrocławskim BIP, ani na policji takiej informacji nie podano. Ten fakt jest bardzo zastanawiający, rodzący pytanie – czy organizatorzy, za przyzwoleniem miejskich władz, nie dostosowali się do zapisów ustawy o zgromadzeniach publicznych?

Dopiero 4 października do publicznej wiadomości podano szczegóły wydarzenia, w związku z czym wolontariusze zastosowali tryb zgromadzenia spontanicznego, przewidzianego prawem. Rozwinęli jeden baner z informacją o losie rocznego dziecka, wielokrotnie molestowanego przez dwóch gejów. Stali na chodniku przy trasie marszu, nie przeszkadzając w żaden sposób ani przechodniom, ani tym bardziej uczestnikom parady. Zastosowali się też do wszystkich poleceń policjantów.

Organizatorzy parady stwierdzili jednak, że – uwaga – baner mówiący o czynach pedofilskich wśród homoseksualistów to homofobia (sic)! Widać wyraźnie, że to sztucznie wykreowane pojęcie wykorzystywane jest w określonych sytuacjach, mogących zagrozić postulatom LGBT o adopcji dzieci przez gejów czy lesbijki. Niepokojące jest jednak to, że pojęcie to zostało przejęte przez wymiar sprawiedliwości. Sędzia Paweł Chodkowski zamiast kierować się prawdą i faktami, zastosował taktykę sprzyjania określonemu środowisku. Już wcześniej zabłysnął wyrokami m.in. skazując narodowców protestujących przeciwko wystąpieniu komunistycznego funkcjonariusza Baumana czy też uniewinniając określone środowiska lewicowe za przeszkadzanie w prawicowych wydarzeniach".

------------------------------------------------

Walka lewackich prawników z rodziną trwa w najlepsze.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1617833

Jest to sztucznie stworzone określenie na reakcję normalnych ludzi na dewiację i obsceniczne zachowanie, to pałka w rękach  dewiantów i politycznie poprawnych do siania terroru.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1617841

To podobne draństwo, jak kumpla straszyli gliniarze mandatem 5000zł. za to, że spokojnie szedł chodnikiem z radiem gdzie leciała piosenka nie wyzywajaca nikogo o normalnej rodzinie chłopaka i dziewczyny podczas parady równości. Gliniarze stwierdzili, że "stwarza on tym niebezpieczeństwo", a jak im pokazał, ze nagrywa ich interwencję, to rura im zmiękła i zmienili swoje brednie na inne, że "ktoś (nie wiadomo kto) szedł chodnikiem i nie podobała mu sie piosenka, jaką on puszczał. - ja sie pytam CO TO ZA DOBRA ZMIANA, ZE TACY GLINIARZE CIAGLE PRACUJĄ W POLICJI??? Przecież takich skurw...li łatwo namierzyć, oni sami chętnie pokazuja swoje draństwo.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1618373

Rebeliantko dziekuję za wpis - dopiero od Ciebie się dowiedziałem o tej sprawie i podpisałem petycję(choć szlak mnie trafia, ze w dobre "dobrej zmiany" muszę jeszcze jakieś petycje podpisywać, bo rządzący maja to wszystko w d...)

Ps. na pohybel koniom trojańskim - MUREM ZA PANIĄ PROF. BUDZYŃSKĄ :)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1618377