O wyższości rozdawnictwa nad grabieżą

Obrazek użytkownika Leopold
Blog

Wydawać by się mogło, że teza zawarta w tytule jest oczywista i niewymagająca uzasadnienia. Jednak sondaże przedwyborcze temu przeczą – zwolenników rozdawnictwa i grabieży jest z grubsza tyle samo ( z lekkim wskazaniem na grabież). Nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak jest. Zresztą trudnych pytań, na które nie znajdowaliśmy sensownych wyjaśnień w III RP było sporo. Na przykład – długo nie mogliśmy zrozumieć, dlaczego Amerykanie przeforsowali na prezydenta Jaruzelskiego i byli przeciwni rozwiązaniu SB (nawet rozwiązanie WSI w 2007 roku spotkało się z amerykańską dezaprobatą, jako samowolka i brak subordynacji). Dopiero po latach uzyskaliśmy odpowiedź, która była tak prosta, że aż dziw bierze, że nikt z nas – antykomunistów, na to nie wpadł. Wyjaśnień udzielił w swoich wspomnieniach George Bush opisując spotkanie z gen. Jaruzelskim:

„Powiedziałem, że jego odmowa kandydowania może mimo woli doprowadzić do groźnego w skutkach braku stabilności, i nalegałem, aby przemyślał ponownie swoją decyzję. Zakrawało to na ironię, że amerykański prezydent usiłuje skłonić przywódcę komunistycznego do ubiegania się o urząd publiczny”.
A tak amerykańskie zaangażowanie w „budowę polskiej demokracji” tłumaczył Janusz Onyszkiewicz:

„Amerykanie prosili nas, żebyśmy, za bardzo nie „kołysali tą łódką”. Apelowali o ograniczanie się w radykalizmie pomysłów. Oni po prostu się bali, że jeśli posuniemy się za daleko w Polsce, to wówczas proces demokratycznych zmian może się załamać w Rosji. A im bardzo zależało, żeby Gorbaczow kontynuował swoje działania”.
Amerykanie „na odcinku” rosyjskim nie osiągnęli nic, my natomiast skutki ich działań odczuwamy do dziś. W wyborach 1989 roku na komunistów głosowało ok. 20 % ludzi – dziś po „wzmacnianiu lewej nóżki” przez Wałęsę i trzydziestoletniej pracy Michnika nad polskimi mózgami na „internacjonalistów proletariackich” w różnych odmianach (lewicowców, liberałów, chadeków, ludowców, antysystemowców) jest skłonna głosować połowa elektoratu. Mimo widocznego wzrostu zamożności, świetnych efektów gospodarczych, poszerzenia zakresu wolności (sami decydujemy kiedy posłać dzieci do szkoły, czy przejść na emeryturę), likwidacji ubóstwa wśród dzieci, podwojenia rezerw złota, zamiany wieczystej dzierżawy na własność, zmniejszenia typowego dla krajów trzeciego świata rozziewu między najbogatszymi, a najbiedniejszymi - miliony ludzi uważają, że jakaś inna ekipa rządziłaby skuteczniej.

Pomijając rytualną krytykę opozycji i wrogich mediów, słów krytyki nie szczędzą (i czasem mają rację!) także ludzie strony niepodległościowej. Nie uwzględniają oni jednak istotnego faktu – otóż nasza obecna niepodległość znacząco różni się od tej przedwojennej. Wtedy odrodziliśmy się dzięki decyzjom aliantów, ale mieliśmy też „wkład własny” - siłę zbrojną zdolną walczyć o granice i obronić kraj. Wbrew oficjalnej narracji, to nie cherlawe strajki 1988 roku (według A. Gwiazdy odgórnie sprowokowane) skłoniły komunistów do „oddania władzy”, a sytuacja międzynarodowa związana ze zjednoczeniem Niemiec. Dzisiejsza niepodległość ma konkretne ograniczenia, gdyż pochodzi z decyzji zewnętrznych i musi uwzględniać interesy „wysokich umawiających się stron” (pomijając już bariery wynikające z członkostwa w UE).

Po 1945 roku alianci gwarantowali w Polsce „wolne wybory” z zastrzeżeniem, że wyłoniony rząd musi być przyjazny ZSRR. Po 1989 roku „mocarstwa sprzymierzone” również wymogły na Polsce szereg warunków, jako że niepodległość ma swoją cenę. Uzgodniono, że między Rosją, a Niemcami ma powstać strefa buforowa, czyli „państwo teoretyczne” nie prowadzące polityki zagranicznej, bez przemysłu i sił zbrojnych, administrowane przez ludzi gwarantujących interesy zewnętrznych decydentów. Rosjanie zastrzegli sobie brak reprywatyzacji, Niemcy likwidację polskiej gospodarki morskiej, sojusznicy naszych sojuszników wymogli rodzaj „eksterytorialności” obozu Auschwitz. (później podobny status - iluzoryczny nadzór państwa polskiego ograniczony do finansowania - rozciągnięto także na Centrum Badań nad Zagładą Żydów PAN oraz muzeum „Polin”).
Ale najważniejszą sprawą były kadry administrujące Polską.

Problemy, jakie mogą napotkać te kadry, jasno zdefiniował Br. Geremek: "Populizm i demagogia są największym zagrożeniem dla młodych demokracji w Europie Środkowo-Wschodniej". Podobnie zresztą jak „uczucia narodowe (...) mimo że niebezpieczeństwo istnieje, jesteśmy czujni i będziemy umieli stawić mu czoła" aby nie zaistniała sytuacja, w której „pierwszy lepszy może sięgnąć po władzę”.
W praktyce oznaczało to kontynuację sprawowania władzy przez komunistyczne elity i ludzi przez nich „autoryzowanych”. Mimo pozornie „domkniętego” systemu („wolne” media propagujące tylko „słuszne” treści, sądownictwo nie podlegające żadnej kontroli wyborczej, komisje wyborcze szkolone w Moskwie) zdarzały się „wypadki przy pracy” i czasem „pierwszy lepszy sięgnął po władzę”.
W pierwszych wolnych wyborach na Węgrzech, zwycięstwo odniosła partia prawicowa, której przywódca József Antall został premierem. Jednak międzynarodowe uzgodnienia musiały być inne, bo wkrótce do Budapesztu przyjechała grupa bankierów amerykańskich z żądaniem, by połowa ministrów pochodziła ze Związku Wolnych Demokratów (siostrzana partia Unii Wolności kontrolowana przez czerwone dynastie i mniejszość żydowską). Narzucono też prezydenta i polecono, by nie zmieniać starych, komunistycznych szefów radia i telewizji. W obliczu groźby wycofania kapitału z banków premier uległ naciskom, co Węgrzy przyjęli jako „zdradę Antalla”.
Obecnie przeważa pogląd, że Antall powinien się zwrócić do narodu i poinformować o zaistniałej sytuacji. Stało się inaczej, a konsekwencją było 20 zmarnowanych lat, podczas których „rozkradziono wszystko, co było cięższe od powietrza” (słowa W. Orbana).
Dziś również jesteśmy świadkami wspólnej akcji zainteresowanych graczy – w czerwcu 2019 r. dokonano „resetu” rządu w Mołdawii. Do Kiszyniowa przyjechali Dmitrij Kozak – rosyjski wicepremier, Bradley Freden (doradca rządu USA d/s Europy Wschodniej) i Johannes Hahn – unijny komisarz d/s rozszerzenia Unii. Ustalono, że Urząd prezydenta i władze parlamentarne pozostaną pod kontrolą Rosji, premierem zaś będzie Maja Sandu - funkcjonariuszka Banku Światowego. Nie można wszystkiego pozostawiać ślepym siłom demokracji...

Wyjątkowość PiS-u

Lata temu, podczas rejsu na Alaskę, miałem okazję spotykać się często z australijskim milionerem Ryszardem Oparą . Kojarzony z WSI pan Opara (prywatnie przemiły człowiek) jest dobrze poinformowany, gdyż służba ta była głównym organizatorem pierestrojki w Polsce. Podczas, gdy „sąsiedzi” (w branżowym żargonie służby cywilne) zajmowali się budową „społeczeństwa obywatelskiego” - meblowaniem sceny politycznej, wytwarzaniem polityków i zakładaniem partii, „wojskówka”odpowiedzialna była za transformację ustrojową i tworzenie kapitalizmu. Podczas rozmowy o partiach dowiedziałem się, że „za PO stoją potężne pieniądze”, PSL dysponuje „gigantycznymi pieniędzmi”, Postkomuniści z SLD mają „ogromne pieniądze”. Na moje pytanie o PiS padła lekceważąca odpowiedź - „to dziady” i ta informacja ostatecznie przekonała mnie do tej partii.
Podczas pierwszych wolnych wyborów do sejmu, służby wprowadziły do Sejmu 66 agentów. Gdyby znajdowali się na jednej liście – wygrali by wybory (zwycięska Unia Demokratyczna miała 62 mandatów). Byli oni równomiernie rozrzuceni po wszystkich partiach z WYJĄTKIEM Porozumienia Centrum Jarosława Kaczyńskiego. Wśród 44 posłów tej partii nie było żadnego agenta! Partia ta zatem nie tylko NIE była założona przez służby, ale i nie dała się zdalnie sterować. Z tych powodów była od zarania swego istnienia furiacko atakowana przez media. Sam Kaczyński – twórca PC i późniejszego PiS - stał się obok Pinocheta, Amina i Kadafiego naczelnym „czarnym ludem” polityki (Le Soir: „świat odetchnął z ulgą – skrajny nacjonalista Jarosław Kaczyński nie został prezydentem”). Jest on najbardziej znienawidzoną postacią polskiej sceny politycznej, we wszystkich rankingach niezmiennie wygrywa w kategorii „polityka, któremu najmniej ufają Polacy”. Przez 30 lat „przyjął na klatę” tony hejtu gęstego jak smoła, równocześnie będąc analitykiem niezwykle trafnie diagnozującym sytuację. Kaczyński już w latach 90 intuicyjnie wyczuł to, co my dowiedzieliśmy się dopiero w 2017 roku dzięki pracy J. Targalskiego „Służby specjalne i pierestrojka” („Rola służb specjalnych i ich agentur w demontażu komunizmu w Europie sowieckiej”). „Naczelnik” zdaje sobie sprawę, że żyjemy w jednym z najbardziej niebezpiecznych rejonów świata („europejski teatr działań wojennych”), a obecny (całkiem spory ) zakres naszej niezależności jest wynikiem długich, trudnych rokowań i kompromisu Sił Mających Możliwości Decyzyjne. Ten swoisty „koncert mocarstw” nie przewidywał jednak polskiej podmiotowości. Kaczyński balansując na cienkiej linii i starając się nie zakłócić chwiejnej równowagi, próbuje powiększać obszar naszej niepodległości wykorzystując wszelkie rozbieżności między „decydentami”. To dlatego na wszelkie afronty natychmiast „nadstawiamy drugi policzek”, a nasza policja jest najłagodniejsza na świecie.
Wydawać by się mogło, że rząd czyni wiele, aby uniknąć wszelkich napięć. Mimo to postępowi naukowcy twierdzą, że rząd przyjął metodę "zarządzania przez konflikt" (socjolog Dr Flis: "PiS przez ostatnie trzy lata raczej podgrzewało napięcia w kraju, niż je rozładowywało")
Zupełnie odwrotnie postrzega sytuację konserwatywny recenzent działań PiS: "wyprzedaż wartości na rzecz czystego, bezideowego technokratyzmu, jałowego trwania u władzy (…)
PiS podzieli los zachodnioeuropejskich formacji jakże nieudolnie imitujących prawicę... a lewactwo nie niepokojone dokończy swą rewolucję z poziomu samorządów, sądów, kultury, mediów.
Kompletny brak asertywności obecnej władzy jest efektem przyjęcia taktyki umizgów do centrowego elektoratu (z natury pacyfistycznego, aideowego i bardzo labilnego etycznie). Zrozumiała więc staje się taktyka daleko idących kompromisów i uników, ale powoduje to niebywałą eskalację agresji i bezczelności drugiej strony, co owocuje lawiną oczywistych prowokacji! W państwie teoretycznie rządzonym przez konserwatystów lewactwo hula sobie upewnione poczuciem absolutnej bezkarności, świadome naszego autoparaliżu, kompletnej bezsilności".

Trudne pytania

Niewątpliwie partia rządząca ma problem komunikacyjny z elektoratem. Rząd polski nie ma swego organu prasowego, ani nawet liczącego się życzliwego dziennika. Pozostaje telewizja, ta zaś dociera tylko do ludzi starszych. Na internet nie ma co liczyć, gdyż potentaci internetowi, nie czekając na implementację Acta II, wzięli sprawę w swoje postępowe ręce stosując cenzurę pod hasłem „zwalczania mowy nienawiści” (D. Tusk:"Internet jest nasz").

Wiemy, że referendum aborcyjne w Irlandii wygrał Marc Zuckerberg blokując strony „pro liferów”. Obserwujemy także wzmożoną aktywność trolli na portalach niepodległościowych:
„Tragedią dla Polski jest trwanie tej władzy nie zaś jej zmiana, juz gorzej byc zreszta jak teraz w przededniu okupacji żydowskiej nie może"
"Jedno szambo zostalo zastapione drugim szambem, a licytowanie się ktore bardziej śmierdzi jest śmieszne w obecnej sytacji kiedy losy Polski są w rekach PISowskich zaprzańcow sterowanych przez żydowstwo".

Potencjalni zwolennicy dobrej zmiany często zadają sobie pytania, na które nie znajdują odpowiedzi, co interpretują jako ukrywanie niewygodnych prawd przed Polakami, oszukiwanie czy wręcz „zdradę PiS”. Na niektóre z tych pytań można odpowiedzieć jednym zdaniem. Inne wymagają dłuższych wyjaśnień.
Dlaczego nie wyrzucono aroganckich ambasadorów?
- bo nie mamy dostatecznie silnej pozycji międzynarodowej.
Dlaczego nie wypowiedziano konwencji stambulskiej?
- bo wiązało by to się z koniecznością rezygnacji z członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.
Dlaczego nie wznowiono śledztwa w sprawie morderstwa ks. Popiełuszki?
- bo szanse na ukaranie winnych są bliskie zera. Wprawdzie żyje jeszcze prokurator Witkowski (dwukrotnie odsuwany od sprawy), ale większość świadków jak i potencjalnych oskarżonych – zmarła. Odgrzewanie sprawy nie przyniosłoby sprawiedliwości, tylko szkody polityczne (niepokoje w środowisku b. służb). Płk. Pietruszka, który niewinnie spędził 10 lat w więzieniu kryjąc sprawców, milczy jak grób. Można by go skłonić do mówienia np. przypiekając żelazkiem, ale polskie prawo zabrania takich metod pozyskiwania zeznań.
Dlaczego nie można wyjaśnić Smoleńska?
Jeden z głównych architektów „ładu pojałtańskiego” - Zbigniew Brzeziński wyraźnie powiedział, żeby przestać się zajmować tą sprawą (zagraża trwałości układu, który zmontował?) Wiemy już, że nie była to zwykła katastrofa. Dalsze drążenie tematu postawiłoby w kłopotliwym położeniu naszych sojuszników. Sytuacja jest identyczna jak ze zbrodnią katyńską. Brudną robotę wykonali Rosjanie (Putin podlegał ostracyzmowi politycznemu przez niemal rok - nikt go nie zapraszał, nikt nie odwiedzał Moskwy), ale „neutralizacja polskich nacjonalistów” wszystkim zainteresowanym była na rękę. Wygląda na to, że podobnie jak liczne dwudziestowieczne zbrodnie na Polakach, ta również nie zostanie osądzona.

Dlaczego aferzyści „bujają się na wolce” zamiast siedzieć?
- bo mamy niezależne sądownictwo. Jest ono także niesprawne i wręcz wrogie rządzącej ekipie. Po próbie reformy środowisko zastosowało coś w rodzaju strajku włoskiego – czas rozstrzygania spraw się wydłużył, co miało udowodnić tezę, że reforma spowodowała bałagan. Możemy się tylko pocieszyć, że na Węgrzech reforma sądownictwa także się nie udała. Próba wysłania komunistycznych sędziów na wcześniejszą o 5 lat emeryturę spowodowała tak gwałtowną reakcję, że premier Orban zrezygnował. Sędziowie całego świata wystąpili w obronie swoich kolegów wykazując solidarność zawodową (a może także etniczną).
Dlaczego nie wprowadzono całkowitego zakazu aborcji?
Choć zacna Kaja Godek ma moralną rację, obecnie racje polityczne są ważniejsze. Próba zaostrzenia przepisów aborcyjnych – i tak b. restrykcyjnych na tle Europy - spowodowałaby powszechne oburzenie całego postępowego świata. Nie trzeba mieć dużej wyobraźni, by przewidzieć wielotysięczne „czarne marsze” w obronie „praw człowieka” i „praw reprodukcyjnych kobiet”. Skończyło by się interwencją instytucji międzynarodowych typu TSUE i koniecznością wycofania projektu. Taki scenariusz przerabialiśmy już kilkakrotnie. Dlatego nawet kosztem odpływu części wiernego elektoratu (np. pobożnych niewiast zasłużonych w zwycięstwie 2015 roku), rząd unika działań w tym skrajnie kłopotliwym dla PiS temacie. Nic dziwnego, że opozycja chętnie wykorzystuje aktywność poczciwych „pro liferów” jako cepów do okładania rządzących („mający krew na rękach” Kaczyński wygrał konkurs na „Heroda” - winnego „rzezi niewiniątek”).
Dlaczego nie ujawniono aneksu do raportu o rozwiązaniu WSI?
Aneks zawierał ok. 10 tysięcy nazwisk beneficjentów transformacji ustrojowej - ludzi, którzy z dnia na dzień stali się kapitalistami. Zaprzyjaźniony z tym środowiskiem Sąd Najwyższy zadecydował, że dane osobowe muszą być chronione, gdyż wynika to z „praw człowieka”. Sąd dopuścił opublikowanie pod warunkiem „anonimizacji” (zaczernienia) nazwisk, co znacznie osłabiło wymowę dokumentu. Prace nad przystosowaniem tekstu ukończono na początku kwietnia 2010 roku. Prezydent Kaczyński miał opublikować „aneks” po powrocie z Katynia...
Dalsze losy dokumentu są niejasne – przypuszcza się, że pośpiech z jakim instalowała się ekipa Komorowskiego (rozpoczęła pracę w sobotę – jeszcze przed znalezieniem ciała prezydenta Kaczyńskiego - włamując się do biurek) wynikał z chęci zdobycia „aneksu”. Dziś, gdy wszystkie przestępstwa się przedawniły, a 3 tysiące biznesów osób wymienionych w „aneksie” jest mocno osadzonych w gospodarce, publikacja posłużyłaby tylko podgrzewaniu emocji. Dlatego J. Kaczyński uznał, że ujawnianie aneksu jest niecelowe. Zresztą, nie wiadomo, gdzie znajduje się sporządzony w jednym egzemplarzu dokument (w Moskwie?).

I najtrudniejsze pytanie – Co z żydowskimi roszczeniami?
Prawdopodobnie nasi rządzący uważają, że frontalne starcie z „przemysłem Holokaustu” przyniesie totalną klęskę, dlatego starają się odwlec sprawę. W konflikcie tym nie znajdziemy żadnych sojuszników, a gangsterzy, którzy z monetaryzowania Holokaustu uczynili sobie sposób na życie – nie odpuszczą. Pracują nad rabunkiem Polski już kilkadziesiąt lat (pierwsza książka szkalująca Polaków - „Malowany ptak” - ukazała się w 1965 roku) i zainwestowali setki milionów dolarów. To dlatego powstało tysiące artykułów, książek i filmów szkalujących Polaków (Izrael Singer: „Polska będzie tak długo upokarzana dopóki nie zapłaci”). W tym celu także powstała (za nasze pieniądze!) tzw. „nowa polska szkoła historyczna”, która „naukowo” uzasadnia rzekome polskie uczestnictwo w Holokauście.
Wypłacanie odszkodowań jakiejś grupie uważającej się za reprezentację wymordowanych Żydów, jest totalnym zaprzeczeniem porządku prawnego. Niemniej Szwajcarzy uznali, że taniej będzie zapłacić reketierom, niż prowadzić przez dziesięciolecia batalie prawne. Zagrożeni zajęciem ich „asetów” w USA, wykpili się kwotą stanowiącą ok. kilkunastu procent żądanej sumy, ale ustanowili precedens. Dlatego Serbowie zaczęli płacić nawet nie czekając na amerykańską ustawę 447. Dlatego dostali korzystne warunki – 950 mln dolarów w ratach rozłożonych na 15 lat.
Ktokolwiek będzie rządził w Polsce nie ucieknie od tematu. Nie ochroni nas także oddanie się „pod opiekę” Niemcom, czy Rosji. Rządząca ekipa albo zapłaci „po dobroci” (taniej), albo zostanie wzięta „na huki”. Ponoć Kaczyński myśli o zapłacie 20 % kontrybucji (cena okazyjna!).

”Rozdawnictwo” zagrożeniem?
Jak wykazują sondaże (czy wiarygodne?) 75% przedsiębiorców obawą napawa perspektywa drugiej kadencji PiS i z utęsknieniem oczekują zmiany ekipy rządzącej. Świadczyć to może zarówno o pochodzeniu naszych „kapitalistów” (komunistyczna nomenklatura?) jak i stanowić sygnał, że obciążenie fiskalne ludzi wytwarzających dochód narodowy osiągnęło maksimum.
Rządzący wiedzą, że zasadne są obawy krytycznego ekonomisty, który napisał:
"Niestety ten rok, jako rok wyborczy, będzie trudny dla finansów publicznych. Wszystko przez bardzo kosztowną kiełbasę wyborczą, jaką rządzący zamierzają rzucić społeczeństwu. Szacuje się, że koszt realizacji tzw. Piątki Kaczyńskiego wyniesie ok.40 miliardów złotych. To więcej niż roczne wpływy do budżetu z podatku dochodowego od osób prawnych (...) Tymczasem obecnie w systemie podatkowym brak jest potencjału do istotnego zwiększenia wpływów. (...)
Zatem wszystko wskazuje, że realizacja przedwyborczych obietnic rządu będzie zrealizowana „na krechę”. To bardzo zła wiadomość dla nas wszystkich, gdyż wzrośnie poziom zadłużenia a wraz z nim koszt obsługi zadłużenia. Niestety widać tu dużą niefrasobliwość przywódców Naszego Państwa, którzy patrzą w krótkiej, 4 – letniej perspektywie. Obecnie mamy wciąż niezłą sytuację koniunkturalną. Dodatkowo jesteśmy beneficjentem netto transferów z UE. To optymalny moment, żeby spłacać zadłużenie. Sytuacja w najbliższych latach prawdopodobnie się pogorszy. Również środki unijne ulegną wyraźnemu zmniejszeniu. Czy faktycznie chcemy zostawić naszym dzieciom własne długi do spłacenia?"

Jednak transfery socjalne („rozdawnictwo”) mają też swą dobrą stronę - pieniądz w rękach ubogich jest najcenniejszy, bo zostaje w kraju i nakręca gospodarkę (bogaci często wyprowadzają kapitał kupując kafelki szwajcarskie, czy apartament w Portugalii).

Odwoływanie się do patriotyzmu i wartości narodowych jest słabo skuteczne wobec większości populacji (obojętnej, ogłupionej antyrządowo lub istotowo wrogiej rządowi). W sytuacji miażdżącej przewagi medialnej "sił postępu" rządowi pozostaje jedynie "w prostacki sposób kupować wyborców" w nadziei, że w sumie jest to mniejsze zło, niż zaprzepaszczenie dorobku czterolecia (opozycja zapowiedziała anulowanie WSZYSTKICH ustaw mijającej kadencji).

Nie jesteśmy Singapurem, gdzie można podejmować optymalne decyzje gospodarcze – musimy liczyć się z racjami politycznymi. Można mieć rację i przegrać wybory, a racją stanu jest przedłużenie obecnej władzy o następną kadencję.
Wiemy już, czym grozi powrót do władzy „Koalicji Euroazjatyckiej”- czyli ugrupowań o różnych obliczach, ale wspólnych korzeniach. „Zlikwidujemy CBA, zlikwidujemy IPN” - to sprawy mniej istotne, lecz grozą napawa zamiar likwidacji urzędu wojewody i fragmentaryzacja kraju.

Przegrana oznaczać będzie w dziedzinie ekonomicznej powrót okradania narodu, w ideowej homoterror, poniewieranie godności narodowej i walkę z Kościołem, a w dziedzinie politycznej jeszcze większą zależność od sił zewnętrznych (Julia Pitera: "Polska jest własnością całej Europy i to Europa powinna decydować o sprawach Polski, a nie rząd”).
Rządzący mają też świadomość, że "miłośnicy demokracji" nie będą brali jeńców (prof. W. Sadurski:"To oczywistość, że PiS trzeba będzie zdelegalizować. Nie przez jakąś zemstę, ale jako akcja zapobiegawcza demokracji przeciw organizacji przestępczej").

Rząd jest niewątpliwie polski - „rozdaje” Polakom zamiast pozwolić kraść kosmopolitycznym mafiom. Wydaje się, że PiS w istniejących warunkach osiągnął bardzo wiele. Czy można było uzyskać więcej?
Piłkarskie przysłowie mówi, że "gra się tak, jak przeciwnik pozwala".

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:21)

Komentarze

Nic dodać, nic ująć!

Serdecznie pozdrawiam,

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-5

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1600274

Kaja Godek o agenturze filorosyjskiej: "Byliśmy jedynymi, którzy protestowali przeciw rozmowom ze środowiskiem gen. Wileckiego."

W 1989 roku sowiecki gen. Wilecki tak zachwalał bolszewickich zbrodniarzy planujących wysłanie Polaków w mundurach LWP do ataku na Europę Zachodnią:

"Dzięki wspólnej walce polskich i radzieckich żołnierzy w walce o socjalizm, wolność, trwały i sprawiedliwy pokój, zrodziło się Wojsko Polskie, krzepła przyjaźń i polsko-radzieckie braterstwo broni. Dziś armia radziecka stoi na straży bezpieczeństwa i światowego pokoju."

Jednak filorosyjscy agenci: JKM, Winnicki i Braun -  chcą współpracować z sowiecką agenturą przeciwko polskim patriotom. [sic!]

Zresztą bliscy są w tym synowi komunistycznego milicjanta i sekretarza PZPR - Owsiakowi, który każe szukać przyjaciół wśród Rosjan, a nie za oceanem...

Pisze o tym znakomity dziennikarz Piotr Lisiewicz w materiale "Zyziu na koniu hyziu" w ostatnim numerze "Gazety Polskiej" z dnia 14 - 20 sierpnia br., s. 4.

Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/andy-aandy/kaja-godek-o-agenturze-filorosyjskiej-bylismy-jedynymi-ktorzy-protestowali-przeciw

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-6

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1600285

i bardzo kompetentny. Sama prawda z drobnymi problemami dotyczącymi niektórych hipotez. Ale w sumie - "dziekujemy!"

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

michael

#1600294

Pamiętamy ten szok i niedowierzanie w świecie piłki nożnej. "Gra się tak jak pozwala przeciwnik", ale czy nie można tego przysłowia odwrócić aby przeciwnik grał tak jak my jemu na to pozwolimy (chociaż w małym stopniu)? "Ten trzech wrogów sam pobije w czyim sercu śmiałość żyje". Wiem, że trochę przesadziłem, przecież znamy siłę przeciwnika i dlatego uważam, że krytykując działania rządu jednocześnie pomagamy jemu w negocjacjach z wrogami.

  Jaka część narodu wie co dzieje się za kulisami? Naród widzi to co widać gołym okiem i nie wszyscy są zdolni do zauważenia tego, czego nie widać tym gołym okiem. Jak mają reagować Polacy gdy widzą ich pieniądze wypłacane wrogom? Dużym problemem jest wspomniany przez Pana brak komunikacji między rządem, czy partią rządzącą a wyborcami.

Przeczytałem artykuł bardzo uważnie i uważam, że zasługuje na najwyższą ocenę, ale czy rzeczywiście jesteśmy aż tak słabi? Czy  nie możemy wykorzystywać w walce z wrogiem brudy jakie ma na swoim sumieniu nasz wróg? Uważam, że próby wynegocjowania z wrogami mniejszego zła zakończą się całkowitą klęską, przeciwnik nas nienawidzi i nie okaże nawet odrobiny litości. Sytuacja jest bardzo trudna i czy nie należałoby pójść drogą proponowaną przez Krzysztofa Karonia? Jeżeli np. oddamy wrogowi lasy, to te lasy będą bez końca dostarczały dochodu wrogowi, a nas tego dochodu pozbawią, Polacy staną się niewolnikami we własnym kraju.

Ciężko jest też patrzeć i słuchać prezydenta, który wygłasza piękne patriotyczne przemówienia, a w innych opluwa Polaków i dostarcza amunicji wrogom Polski. Nie wierzę, że ktokolwiek zmusza go do tego. Niestety czarno widzę najbliższą przyszłość, jest jeszcze nadzieja na to, że wydarzy się w najbliższej przyszłości coś, co pokrzyżuje plany naszym wrogom.

Dziękuję Panu za artykuł w który włożył Pan sporo pracy i czasu, widać w nim Pana troskę i patriotyzm.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-6

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1600275

Może to zrobić każdy Polak bez względu na to gdzie mieszka, w Polsce, czy za granicą, chodzi o przyszłość Polski i Waszych dzieci. O akcji, a właściwie dwóch akcjach mówi prezes Kongresu Płd. Kaliforni, Wojciech Jeśman.

https://www.youtube.com/watch?v=Gfbg0fRdDrA&feature=youtu.be&fbclid=IwAR1Ywc57iYNZ24azlUgjk53vlDYCYrbNaezhs8twKSPtpLzIU-V-l2--63A

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1600276

Niestety zaangażowanie Polonii znacząco różni się od tego sprzed 100 lat, kiedy kilkadziesiąt tysięcy ochotników zgłosiło się do wojska, a 600 tys, podpisało petycję do prez. Wilsona o wskrzeszenie Polski. Należy pamiętać jednak, że nad Polonią komunistyczne służby "pracowały" kilkadziesiąt lat (m. in. tacy osobnicy jak Czempiński czy Olechowski). Nic dziwnego, że trudno jest o wspólne działanie. Także Polonia nie miała żadnego wsparcia ze strony polskich placówek dyplomatycznych kompletnie opanowanych przez "ludzi mających polskie korzenie" (Schnepf, Perl, Junczyk - Ziomecka itp) wspomagających środowiska żydowskie. Jest pewna szansa w programie "Jest nas 60 mln". Może uda się stworzyć mechanizmy lobbingowe opisane w znakomitej książce Kłopotowskiego "Geniusz Żydów na polski rozum" (książka ma postać peanu na cześć Żydów maskującego wstrząsające treści). Jest tam tłumaczenie mechanizmu nacisku na kongresmenów - żaden polityk nie ma szans na reelekcję wbrew środowiskom żydowskim. Po prostu oddelegowani pracownicy organizacji żydowskich obserwują WSZYSTKIE głosowania. Jeśli polityk powie coś nie tak (np. o cierpieniu Palestyńczyków) - ma "szlaban" na fundusze, a jego konkurent dostaje dotację. Dlatego wszystkie te ustawy (447) przechodzą jednogłośnie. Przeciętny Żyd może się nie interesować polityką - ma przekazać pieniądze organizacji żydowskiej, trafią one do "właściwego" polityka. 

Pytasz Romanie "czy jesteśmy aż tak słabi?" - niestety tak. W Polsce istnieje faktyczna dwuwładza. Druga część Polski (niemal połowa finansów) pozostaje pod kontrolą wrogich samorządów (wszystkie miasta - duże i średnie, niemal połowa województw). Nie wspominając już o wrogich sądach, mediach, uczelniach, kulturze. Po okrągłym stole Żydzi uzyskali dominującą pozycję i zasadniczy wpływ na III RP. Ciosek wspominał o "żydowskich strukturach poziomych" po obu stronach rokowań. Mówił o fraternizacji Michnika z Urbanem, Kuronia z Kwaśniewskim itp. Moja teza - nastąpiło tam historyczne pojednanie zwaśnionych od 1968r frakcji komunistycznych. Katalizatorem byli Żydzi po obu stronach (u natolińczyków  mniej liczni). W jednym z wywiadów Kaczyński powiedział dlaczego przeforsował Mazowieckiego na premiera - bo nie chciał dopuścić do 100 % dominacji "puławian" ("żydokomuny").

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

Leopold

#1600283

"Ciosek wspominał o "żydowskich strukturach poziomych" po obu stronach rokowań. Mówił o fraternizacji Michnika z Urbanem, Kuronia z Kwaśniewskim itp. Moja teza - nastąpiło tam historyczne pojednanie zwaśnionych od 1968r frakcji komunistycznych. Katalizatorem byli Żydzi po obu stronach (u natolińczyków  mniej liczni). W jednym z wywiadów Kaczyński powiedział dlaczego przeforsował Mazowieckiego na premiera - bo nie chciał dopuścić do 100 % dominacji "puławian" ("żydokomuny")."

W Polsce jest faktyczna dwuwładza, to prawda. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że skuteczna, zewnętrzna ingerencja w wewnętrzne sprawy Polski ma nieomal bezpośredni związek ze strategicznym programem komunistycznej ekspansji, który urodził się w wyniku militarnej klęski Czerwonej Armii w wojnie sześciodniowej 1967 roku.
Ugrupowanie Andropowa i Gorbaczowa w sowieckim Politbiurze przeforsowało strategiczny program masowej infiltracji Zachodu przez sowieckie służby. Przeciwnicy tego programu zginęli w katastrofie lotniczej. Plan Andropowa i Gorbaczowa zawierał dwa główne elementy:

  • Skonsolidowane działania służb specjalnych państw Układu Warszawskiego w celu legalnego lub nielegalnego zdobycia dostępu do technologii cywilnej i wojskowej czołowych państw Zachodu. Przykładem może być misja Mariana Zacharskiego. 
  • Masowa infiltracja elit intelektualnych Zachodu w celu wrogiego przejmowania środowisk opiniotwórczych, naukowych a następnie politycznych w celu destrukcji systemów administracji państw Zachodu. Infiltrowanie tych środowisk było najstarszą tradycją carskiej Rosji od mniej więcej XVIII.wieku. Przykładem może być misja generała Nikołaja Riepnina  (1763 - 1769), albo słynna afera Protokołów mędrców Syjonu, albo cała historia służb specjalnych carskiej a później sowieckiej Rosji zajmujących się dezinformacją (дезинфорбюро/дезбюро). Dobrym przykładem takiej infiltracji było działanie rosyjskich służb w sprawie Projektu Manhattan). Od jesieni 1967 roku sowieckie służby ze znaczącym udziałem służb polskich przygotowały operację masowego exodusu komunistycznych uchodźców legendowanych jako prześladowanych z różnych powodów w krajach komunistycznych. Masowa forma operacji widoczna była już w czasie "studenckiej wiosny 1968" roku. Chodzi o masowy charakter tej operacji. Na Zachód maszerowali rosyjscy dysydenci i ofiary antysemityzmu Gomółki - całe zastępy polskich intelektualistów. Powolne i cierpliwe wtłaczanie marksizmu pod różnymi postaciami w europejskie elity naukowe, polityczne oraz struktury władzy. Dzisiaj mamy już Unię Europejską na wzór i podobieństwo manifestu z Ventotene. Altiero Spinelli jest już tam gdzie kiedyś stał Robert Schuman.

Podstawowe kadry polskiej komunistycznej opozycji wywodzą się przeważnie z tego środowiska polskich rzekomych antykomunistycznych intelektualistów, którzy dokonali wrogiego przejęcia ruchu NSZZ "Solidarność" (Michnikowszczyzna skrzyżowana z pieniędzmi Open Society vel Fundacja Batorego).

Bardzo skomplikowana historia, o której nie da się pisać krótko.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

michael

#1600314

sto lat temu była inna sytuacja niż dzisiaj. Wtedy nie było Polski na mapach, dzisiaj jest i to właśnie ta obecność na mapach uśpiła tak wielu Polaków, myślą, że tego nie da się już zmienić, jest ciepła woda w kranie, a i do garka też jest co włożyć. Sto lat temu kilkadziesiąt tysięcy "Polonusów" zgłosiło się do armii, a 600 tys. podpisało petycję do prez. Wilson'a, ale przecież nikt nie może zapewnić, że dzisiaj gdyby zaistniała potrzeba do wojska nie zgłosiłaby się podobna ilość patriotów.

Chociaż przypuszczam, że wtedy Polonia bardziej tęskniła za Polską, której nie było na mapie. Niech Pan jednak przypomni sobie co było  zaledwie kilkanaście lat temu, gdy Polonia zbierała podpisy aby Polskę przyjąć do NATO, petycję w tej sprawie podpisało nie 600 tysięcy, ale prawie 10 milionów. Takiej ilości głosów amerykańscy politycy nie mogli zignorować, takiej ilości podpisów nie zebrała w historii USA żadna grupa etniczna, ani Amerykanie w jakiejkolwiek sprawie i stało się to pomimo czerwonej agentury w środowiskach polonijnych, która to agentura była temu bardzo przeciwna. Powrócę jeszcze na chwilę do Pana artykułu o rozdawnictwie i grabieży.

Widzę zbyt wiele ustępstw i zaniechań w działaniach PiS, o prezydencie nawet nie chcę wspominać, uważam go za wielkiego szkodnika udającego patriotę. Ustępując środowiskom żydowskim i negocjując poza plecami narodu rozzuchwalili te środowiska jeszcze bardziej. Rząd niczym ich nie zadowoli, oni chcą wszystko, to znaczy całą Polske. Tuż przed zakończeniem pierwszej wojny światowej negocjowali oni z Niemcami jak i z Rosją, aby na terenach Polski mogli stworzyć państwo "Polin".

Całe szczęście zarówno jedni jak i drudzy nie zgodzili się na to, prawdopodobnie przewidując jakie problemy w przyszłości mogłoby takie państwo stwarzać dla nich samych. Dzisiaj realizują swój stary plan. Notatka z rozmów między Jackiem Chodorowiczem a Thomas'em Yazgerdi'm ujawniona przez S. Michalkiewicza (z którego Pan pokpiwa nie wymieniając jego nazwiska) powinna niepokoić każdego Polaka. Mówi ona wyraźnie o odłożeniu sprawy żydowskich roszczeń do czasu po wyborach. Jest to bardzo niepokojące, czyżby znowu planowali oszukać Polaków. Przypomnieć też należy, że zarówno jeden jak i drugi jest pochodzenia żydowskiego.

Roman

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1600396

Dla mnie ten wpis Leopolda to takie odwracanie futra z tchórza wierzchem do środka - albo chwytanie się brzytwy, którą po ogoleniu nas z godności Kiszczak zostawił na okrągłym stole.

Po pierwsze primo: lista Macirewicza została ułożona przez esbeków podczas gdy Pan Minister zamiast nadzorować tę ważną robotę w Ministerstwie, drzemał sobie w ławie sejmowej (wg. naocznego świadka JKM) i jakoś tak przypadkiem kapusie z PC się na niej nie znaleźli.

Po drugie primo: Po paszkwilach na temat PW w GWnie rzydowskim ani po szaleństwach związanych z wydaniem "Sąsiadów" Grossa żaden z kaczych bliźniaków nie otworzył dzioba choćby z pytaniem typu: Michniku Adamie, rzydowski chamie, dlaczego pan tak wrednie kłamie? Wręcz przeciwnie - z wysokości ministerialnych wpuścili nas w kanał wyrzygujący rzydowski shit prosto w Jedwabnem.

Na tym skończę dziś przykłady lożowej solidarności ponad przysięgę wierności narodowi. Wcale nie bierze dziw - kara śmierci zdezawuowana. Branzlujcie się dalej "niepoprawni" frjerzy na widok PiSdy na płocie!         

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#1600407

czy do Polski...

 

czy do Polski

przyjechać nie możesz

i pokazać

co naprawdę możesz?

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-5

jan patmo

#1600281

W swojej pierwszej, odruchowej opinii zawarłem swoją wątpliwość co do niektórych hipotez, choć uważam, że niezwykle jest trudne zawarcie w tak krótkiej analizie wystarczająco dokładnego odniesienia do "wszystkiego". Operujemy wtedy skrótem, anegdotą albo porównaniem, próbując nawiązać kontakt intelektualny z czytelnikami, którzy mając własny kontakt z rzeczywistością - rozumieją. 

Jednak pana uwagę warto odnotować z kilku względów.  Mianowicie  wtedy, gdy zrozumiemy jaka jest rzeczywistość, to zauważymy, że mamy przed sobą bardzo poważną diagnozę, identyfikującą fundamentalną alternatywę polskiego strategicznego wyboru politycznego:

  • Czy Polska ma być państwem poważnym - suwerennym, silnym i szanowanym?
  • Czy Polska ma być państwem niepoważnym - niesuwerennym, słabym i nie szanowanym?

Nie jest to tylko dylemat pomiędzy Niepodległością - a jej brakiem. Można przecież wyobrazić sobie pozbawioną suwerenności Polskę jako dumną, szanowaną, bogatą i silną prowincję wielkiego Europejskiego imperium. Tak nie jest - polska totalitarna opozycja wespół zespół z globalnym lewactwem z chce odebrać Polsce wszystko, nie tylko Niepodległość, ale także wiarę, miłość Ojczyzny, nadzieję, honor i dumę narodową, pozbawić kultury, tradycji, szacunku, bogactw, pozbawić ją siły i wszelkich nadziei. Dlatego przemawia do nas językiem pogardy i nienawiści, co nawet widać w niektórych komentarzach widocznych na niniejszej stronie. 

Mamy przed sobą tylko jeden wybór - powinniśmy wybrać wariant Polski jako państwa podmiotowego, które jest państwem poważnym - czyli suwerennym, silnym i szanowanym. Państwo poważne jest wtedy, kiedy potrafi skutecznie zadbać o swoje interesy.To jest strategiczny cel, a przed nami długa droga do osiągnięcia tego celu. Nie od razu Kraków zbudowano. Takiego celu nie osiąga się na pstrykniecie, na podstawie jednej decyzji.

Potrzebna jest ciężka praca i udział w trudnej grze, w której konkurencja jest twarda, a przeciwnicy nie dają pardonu. Nie chodzi więc o propagandę sukcesu, ale o stawiane sobie ostrych wymagań i ambitnych zadań. Tylko ambitne zadania są interesujące. 

Mam takie wrażenie, że pan Leopold nie przedstawił nam Polski jako słabej, ale wskazał nam, jak gra nasze międzynarodowe otoczenie polityczne, które jest wyraźnie przyzwyczajone do nie liczenia się z naszą polską podmiotowością.  Jest po prostu mocna konkurencja, a my musimy do tej konkurencji stanąć. 

Postscriptum:
Widzę w licznych komentarzach na tej stronie skrajny defetyzm ludzi, którzy nie maja pojęcia, że do tej konkurencji nikt nas nie zapraszał, jesteśmy w niej od zawsze, ale mogliśmy efektywnie stanąć do niej dopiero od jesieni 2015. Jesteśmy na początku tej ścieżki. Nie od razu, miła, nie od razu.  

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1600302

Czy ci co postawili dwie pały pod tym komentarzem chcą, by Polska w ogóle istniała? 

Pozdrawiam serdecznie Autora komentarza 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

jan patmo

#1600309

postepujacego PISdzielskiego nierzadu to za czasow Gomolki trudno by znalezc .
Autor ma nas za kompletnych idjotow tlumaczac ten antypolski prozydowski nierzad.
Niby niewyjasnienie zbrodni jest dobre dla Polakow,a znajomosc nazwisk oszutow z WSI co sie uwlaszczyli na polskim mieniu bo moze im teraz zaszkodzic musi zostac tajemnica,a zydom zaplacic te nienalezna 25% na odczepne czy autor zidjocial czy nas chce zidjociec.
Wlasnie bandyckie zydostwo podnioslo z 65 milrdow na 300 zeby te 25% opuscic zdrajcom z PISu co juz potajemnie przed wyborcami pertraktuje z jewrejstwem.Na dzien dzisiejszy Polacy nie moga wejsc do Oswiecimia z polskimi flagami, w muzem Polin szkaluje sie i zmienia historie Polakow ,a dotowane przez PIS parady sodomitow maja wieksze prawa jak niezgadzajcy sie z ideologia zboczencow.
Autor jeszcze zapomnial napisac o Jedwabnym i wytlumaczyc dlaczegoz to PIS nie chce ukazac prawdy ,ano bo gubernator zydowski Daniels sobie tego nie zyczy.Zreszta naczelny rabin na Polske tez no i on tez wydaje Dudaczewskiemu pierwszemu szabesgojowi w RP rozkazy, gdzie ma jechac i co mowic.
Oddanie czci Brygadzie Swietokrzyskiej przez Prezydenta Polski bylo jego psim obowiazkiem, ale ten zydowski pacholek znowu pokazal komu sluzy.
Autor lekka reka przekresla smierc patryjotow nie wie moze ze nie ma przedawnienia zbrodni,ale widac jest z pokolenia zyda Mazowieckiego ktory wprowadzil gruba kreske ,ktora do dzis sie nam odbija czkawka.
Nigdy Polska nie wstanie z kolan, kiedy sie nie osuszy pod nogami bagna a autor te bagno chce konserwowac.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-8
#1600277

znów capi

 

z buszu znów capi

to wilk od kacapi

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-7

jan patmo

#1600282

wyglądają na usprawiedliwianie powołania rządu żydoPiSu w miejsce też nie całkiem polskiego Rządu ale z Panią Premier której Polska Racja Stanu bardziej leżała na sercu. Prawdopodobnie też chodzi o "OSWOJENIE" Polaków z przygotowywanym po wyborach scenariuszem kolejnego żydowskiego rabunku. Autor jednak dezawuuje oficjalne twierdzenie rządzących o "polskiej podmiotowości" na arenie międzynarodowej, czyli, jak rozumiem, potwierdza fakt namiestnikostwa nad Polską podoficera MOSSADu  sierżanta J. Danielsa ustanawiającego w "wolnej i suwerennej" Polsce żydowski "rzad". Jak w tej sytuacji wygląda "balans" J. Kaczyńskiego, np. tylko w bezprecedensowym wydawaniu polskich paszportów żydom nie mającym pojęcia gdzie leży Polska? (Sądzą, że w ich praojczyźnie nad morzem Azowskim). A może to jednak nie jest "balans" tylko celowa działalność pana Kalksteina mająca na celu stworzyć JUDEOPOLONIĘ? Wszystko to co w tekście jest prawdą o której też wszyscy interesujący się od dawna wiedzą, nie oznacza to jednak zgody Narodu Polskiego (polskiego, nie naleciałości) na wasalizację Naszego Państwa i takiego "balansowania". Niestety, politycznym  balansowaniem wzór dla Polski idzie z Białorusi. (A i gospodarczym tez - z parokrotnie niższej od Polski pozycji gospodarczej Białoruś dzisiaj nie wiele ustępuje Polsce, a i poziom życia przeliczając na całą populację w oby narodach- łącznie z bezrobotnymi w Polsce - nie wiele różni się). Prymitywne przekupstwo da żydoPisowi zwycięstwo w wyborach ale na straż ich "balansów" w stronę żydowską, MUSIMY WPROWADZIĆ KONFEDERACJĘ!

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-6

antyleming

#1600280

jedyna patriotyczna siła!

 

chcesz by Polska wolną była

Konfederacja (Targowicka)

to jedyna patriotyczna siła!

 

 

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-6

jan patmo

#1600284

......nie warto dyskutować .

Warto jednak zwrócić uwagę na moralność polskich lekarzy, którzy pod opisem stanowiska ....

"Dlaczego nie wprowadzono całkowitego zakazu aborcji?
Choć zacna Kaja Godek ma moralną rację, obecnie racje polityczne są ważniejsze."

...reagują następująco :  "Wpis genialny!"  katarzyna.tarnawska #1600274

To już nie głupota...to zbrodnia !

Warto używać pojęcia "zbrodnie lekarskie", do których można spokojnie zaliczyć aborcje, eutanazje, niektóre transplantacje i  szczepienia.

Długi szpitali rosną, lekarzy coraz mniej, a na SOR-ach dantejskie sceny.

A przecież jest tak dobrze i miło...kochajmy  i popierajmy PiS

http://niewygodne.info.pl/artykul9/Dlugi-szpitali-rosna-a-oni-wciaz-o-teczowej-zarazie.htm

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-6

Verita

#1600290

Niestety, być dobrym lekarzem, czy innym fachowcem w swojej dziedzinie, nie przeszkadza w osiąganiu szczytów politycznego kretynizmu - tu imć pampersowa babcia Tarnawska bryluje jak mało kto.

Na tym portaliku roi się zresztą od politycznych kretynów, ale też i od zadaniowanych trolli, np. niejaki bloger Husky. Kundel Husky złorzeczy kreaturom z Lgbt i innym genderowcom i jednocześnie wychwala syjonistyczną zgniliznę z Rosji, demokratę, niejakiego Nawalnego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Nawalnego popierają w Rosji zawodowi zboczeńcy z Lgbt, a Nawalny ich.

Zatem: Popierajmy PiS i wypowiedzmy wojnę Rosji! - https://wiernipolsce1.wordpress.com/2019/08/18/popierajmy-pis-i-wypowiedzmy-wojne-rosji/

________________________

Polecam ciekawy link dotyczący osiągnięć rządu Partii interesu Syjonistycznego (PiS):

Zgodnie z danymi resortu finansów w pierwszym kwartale br. państwowy dług publiczny przyrastał w tempie +232,7 mln zł dziennie. Dla porównania prezentuje poniżej zestawienie średnich dziennych przyrostów tego długu w poszczególnych kwartałach licząc od początku czwartego kwartału 2015 roku:

1Q'2019: +232,7 mln zł / dziennie
4Q'2018: +76,1 mln zł / dziennie
3Q'2018: -78,2 mln zł / dziennie
2Q'2018: -51,6 mln zł / dziennie
1Q'2018: +271,1 mln zł / dziennie
4Q'2017: -113,0 mln zł / dziennie
3Q'2017: -54,3 mln zł / dziennie
2Q'2017: +26,4 mln zł / dziennie
1Q'2017: +106,7 mln zł / dziennie
4Q'2016: +278,2 mln zł / dziennie
3Q'2016: +28,2 mln zł / dziennie
2Q'2016: +414,3 mln zł / dziennie
1Q'2016: +244,4 mln zł / dziennie
4Q'2015: +9,7 mln zł / dziennie

http://www.niewygodne.info.pl/artykul9/04859-W-Q1-2019-dlug-rosl-w-szalonym-tempie.htm?fbclid=IwAR0fRidwUpjiQwswfNmVCpm-hLq_mRQCU3s5qdSFDn7Wo3Tqd_TAgx751J0

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5

DK

#1600296

madrość chwili...

 

mądrość chwili

skonfederownani

przeciw aborcji

Godek się pozbyli 

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-5

jan patmo

#1600298

Spadaj na drzewo.

Odteleptaj się, od Tarnawskiej, kaczym chodem.

Konfederaci pozbyli się Kai Godek (choć byli przecież tacy "prolajferzy", w odróżnieniu od PiS-u!).

 Czyli - mają własny, polityczny biznes ponad inne prawa i zasady. A z tego wynika - że zmiana kierunku polityki, proponowana przez Konfederację jest pozorem, który ma być pretekstem do przejęcia władzy. Tak więc - manewry na szczytach władzy mogą być jedynie niebezpieczne dla  Polski i Polaków. Nie zmienia się kierowcy podczas jazdy górską, oblodzoną serpentyną. Ten, kto wyobraża sobie, że może to być właściwe jest albo idiotą, albo wrogiem.

Natomiast pomysły politycznego sojuszu z Moskalami to pomysł z założenia chory, o czym wiadomo od stuleci.

Że przypomnę osiemnastowieczny układ gruzińsko-moskiewski (traktat gieorgijewski z 1783 roku), celem obrony Gruzji przed Persją i Turcją. Rosja miała objąć protektoratem Gruzję wschodnią. Rosyjskie wojska zostały jednak wycofane z Gruzji w 1787 r.  W 1795 Gruzja, zaatakowana przez Persję, została całkowicie złamana, Rosja nie udzieliła pomocy, a wsparcie militarne króla Imeretii Solomona II i chana Karabachu okazało się niewystarczające. Rosyjska inicjatywa militarna przeciwko Persji, na wiosnę 1796 doprowadziła do zajęcia głównych miast dzisiejszego Azerbejdżanu - Baku, Szyrwanu i Gandży. Rosja, ze zrozumiałych względów, zawsze dbała o interes własny.

Śmierć Katarzyny II w jesieni 1796, śmierć perskiego Agi Muhammada w 1797, śmierć Herakliusza II, króla Gruzji w 1798 oraz śmierć jego następcy Jerzego XII w 1800 roku poprzedziły manifest cara Pawła I z 1801 roku - o przyłączeniu Gruzji, zniszczonej wojną z Persją i epidemią dżumy, do imperium rosyjskiego. Śmierć Pawła w tym samym roku nie zmieniła polityki Rosji. Syn Pawła, Aleksander I, kontynuował politykę swoich poprzedników - inkorporacji Gruzji do Rosji.

Ten rodzaj imperialnej polityki rosyjskiej jest niezmienny do dzisiaj i nie wolno nam, w żaden sposób, łudzić się co do Rosji. Jako przykład - Rosja, obejmując Gruzję swoim "protektoratem" zażądała od Gruzji rezygnacji z własnej polityki międzynarodowej. Czy tego dziś potrzebujemy?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1600330

Kundle muszą być przywiązane smyczą do jakiegoś pana, po stronie kundla jest obroża a po drugiej pan, wielki pan. Obojętnie kto tym panem jest, dobry, zły czy wredny - to jest PAN. Może to być ROSJA, albo NIEMCY obojętnie kto, byle był pan, który trzyma smycz. Kundel nie wyobraża sobie życia bez pana, bo wtedy smycz zwisa luźno, ciągnie się po ziemi, może się zaplątać, no i nikt nie wydaje rozkazów ani nie rzuci czegoś do żarcia. Kundel nie ma pojęcia do kogo się łasić, komu podlizywać, a kogo gryźć.

Kundel nie sięga wyobraźnią do możliwości odłączenia się od pana i jego smyczy, nie istnieje w jego mózgu możliwość podmiotowej świadomości i samodzielnej działalności na własny rachunek i ryzyko.
Kundle gdy dyskutują o polskiej polityce rozważają tylko jeden schemat:
POLSKA - to my, a kto trzyma smycz?
ROSJA, czy NIEMCY?
A może Izrael albo Ameryka?
Unia Europejska?

Wszystko jedno, najważniejsza jest smycz.
Dla nas przykład relacji miedzy Rosją a Gruzją jest dramatyczny, jeszcze jedna lekcja.
Kundle niestety nie czują nic, żadnej empatii, dziwią się: Gruzja?
Jaki problem?
Najważniejsze jest to, kto trzyma smycz.
Może Persja?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1600389

Pozwoliłem sobie na zacytowanie fragmentu dzisiejszego felietonu Pana Leopolda na łamach Blogmedia24.pl [link] wraz z zaproszeniem do zapoznania się z całością bardzo solidnej analizy politycznej najnowszej historii Polski, napisanej przez pana o nicku Leopold. - "Jest to znakomite i kompetentne kompendium, warte najwyższego polecenia. Bardzo polecam całość dostępną tam: [link]". 

W tym miejscu podałem oczywiście tutejszy adres felietonu na stronie niepoprawni.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

michael

#1600297

Tekst napisany z pozycji popularnego po IIWŚ w Londynie Pol-realizmu tak bardzo zwalczanego przez najwybitniejszego pisarza politycznego świata - Józefa Mackiewicza. Długo by o tym pisać jak są niebezpieczne takie "tekściki" - łatwiej poczytać książki a w zasadzie artykuły do prasy emigracyjnej Józefa Mackiewicza z tamtego okresu.

Polecam: 

1.         Listy do Redaktorów Wiadomości                                     - 66,42 zł -26%

2.         Listy Dzieła 26                                                               - 66,42 zł -26%

3.         Wielkie tabu i drobne fałszerstwa Tom 24                          - 64,56 zł -28%

4.         Szabla i pałka gumowa Tom 23                                        - 63,66 zł -29%

5.         Listy do i od redakcji Kultury Tom 21                                - 72,63 zł -19%

6.         Tajemnica żółtej willi i inne opowiadania                             - 38,13 zł -22%

7.         Wieszać czy nie wieszać? Artykuły z 1950-1959                  - 63,03 zł -29%

8.         Lewa wolna                                                                  - 51,59 zł -26%

9.         Droga Pani...                                                                 - 60,60 zł -27%

10.       Okna zatkane szmatami                                                   - 46,33 zł -22%

11.       Prawda w oczy nie kole                                                  - 33,93 zł -19%

12.       Nie trzeba głośno mówić                                                 - 51,66 zł -26%

13.       Droga donikąd                                                               - 43,94 zł -30%

14.       Karierowicz                                                                   - 35,61 zł -15%

15.       Zwycięstwo prowokacji                                                   - 33,93 zł -19%

16.       Bunt Rojstów                                                                - 48,56 zł -25%

17.       Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy                               - 50,95 zł -24%

18.       Sprawa pułkownika Miasojedowa                                      - 52,06 zł -15%

19.       Listy do redaktorów `Wiadomości`                                              - 70,33 zł -15%

20.       Sprawa mordu katyńskiego.                                             - 45,32 zł -23%

21.       W cieniu krzyża                                                              - 17,93 zł -14%

22.       Nie trzeba głośno mówić                                                 - 25,82 zł -15%

23.       Fakty, przyroda i ludzie                                                    - 24,00 zł -21%

24.       Kontra                                                                         - 43,58 zł -22%

25.       Sprawa mordu katyńskiego. Ta  była pierwsza                    - 40,78 zł -27%

26.       Fakty,przyroda i ludzie Dzieła Tom 12                                - 24,00 zł -21%

27.       Nie trzeba głośno mówić                                                 - 25,82 zł -15%

28.       Lewa wolna                                                                   - 25,82 zł -15%

29.       Droga donikąd                                                               - 24,93 zł -15%

30.       Sprawa pułkownika Miasojedowa                                      - 51,59 zł -26%

31.       Sprawa pułkownika Miasojedowa                                      - 57,87 zł -15%

32.       Ściągaczki z szuflady Pana Boga                                        - 40,86 zł -22%

33.       Ściągaczki z szuflady Pana Boga                                        - 35,61 zł -15%

34.       Bulbin z jednosielca                                                        - 59,03 zł -26%

35.       Optymizm nie zastąpi nam Polski                                       - 31,45 zł -21%

36.       Zwycięstwo prowokacji                                                   - 42,41 zł -19%

37.       Karierowicz                                                                   - 35,61 zł -15%

38.       Nudis Verbis z suplementem                                            - 68,22 zł -28%

 

Zakup książki Józefa Mackiewicza (podaj dalej):

Księgarnia internetowa Multibook.pl

ul. Dymińskiej 4 na Żoliborzu w Warszawie.

Wysyłka w:2-3 dni robocze

http://multibook.pl/pl/i/Kontakt/15

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

panMarek

#1600300

pokażę na jednym przykładzie. Autor napisał:

"Dlaczego nie ujawniono aneksu do raportu o rozwiązaniu WSI?
Aneks zawierał ok. 10 tysięcy nazwisk beneficjentów transformacji ustrojowej - ludzi, którzy z dnia na dzień stali się kapitalistami. Zaprzyjaźniony z tym środowiskiem Sąd Najwyższy zadecydował, że dane osobowe muszą być chronione, gdyż wynika to z „praw człowieka”. Sąd dopuścił opublikowanie pod warunkiem „anonimizacji” (zaczernienia) nazwisk, co znacznie osłabiło wymowę dokumentu. Prace nad przystosowaniem tekstu ukończono na początku kwietnia 2010 roku. Prezydent Kaczyński miał opublikować „aneks” po powrocie z Katynia..."

podając nam za pewnik, że przybyło nam nagle w żydo-komunie 10 000 kapitalistów, że Sąd Najwyższy działa na zasadzie przyjaźni, że może anonimizacja ale co z wymową dokumentu, że (najważniejsze) prezydent Kaczyński jest niewinien. Akurat jest odwrotnie bo to on z Olszewskim (tak mówi Michalkiewicz) wypichcił ustawę która nie pozwalała na publikacje. Ale to wszystko nic! Aneks nie zostanie nigdy opublikowany, ponieważ zawiera 10 000 nazwisk (zmienionych w większości) żydów których właścicielskie korzenie sięgają Riazania i armii Berlinga.

To jest jedyna przyczyna dla której ani filosemita Kaczyński ani nikt inny z obecnych elit nie odważy się opublikować tego zestawienia

Myślcie trochę a nie dajecie się wodzić za nosy jak dzieci wszelkiej maści żydowskim trzpionom.

Czytajcie książki (artykuły do prasy emigracyjnej) Józefa Mackiewicza z powojennego okresu (po '44) a doznacie olśnienia!

Pamiętajcie, że wszystko to dzieje się w związku z Globalnym Zażydzeniem Klimatu. Potrzebny Wielki Deparchator.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

panMarek

#1600304

do powstania!

 

na czele Braun

muskuły napinają Konfederaci

brodaty wojownik

do powstania wzywa braci

 

PS Ostatnia prowokacja w Białymstoku to tylko jedna z całego ciągu, jakich celem jest wywołanie krwawych rozruchów, a najlepiej wojny domowej. Zwycięstwo prowokacji się kłania!

O ileż dogodniejsza byłaby sytuacja do wywołania wojny na tle religijnym - najbardziej upragnionej przez naszych śmiertelnych wrogów - gdyby w Polsce było już kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt tysięcy islamskich nachodźców. A tak to próbuje się wywołać wrażenie, że Polskę zalewa tęczowy potop. 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-7

jan patmo

#1600301

Autor postawił dobre pytania - i tutaj trzeba mu przyznać zasługę - ale udzielił odpowiedzi, których Polacy nie zaakceptują. Nie można budować przyszłości na tak daleko sięgających kompromisach i ustępstwach. To oznacza staczanie się Polski w przepaść - duchową, moralną, gospodarczą.

Kaczyński jest niewątpliwie uzdolnionym "szachistą", ale moim zdaniem przegra tą wielką rozgrywkę o przyszłość Polski, jeśli jego odpowiedzi są takie, jak Pan ich udzielił. Zresztą co do zasady gra za naszymi plecami, co u wielu ludzi wywołuje brak zaufania.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1600320

To wszystko to żydokomuna która w ’89 przeszła do konspiracji i się utajniła przejmując praktycznie 100% Polski. Stara taktyka dobrego i złego policjanta. Podzielili się na PO i PiS i dymają naród w cyklach 8 letnich. Dowodem na prawdziwość tej tezy jest, że nikt (poza tymi co czymś się narazili) nie wylądował w pierdlu przez ostatnie 30 lat. Zmowa na 100% a naruszający ją naiwniacy jak Lepper czy gen. Petelicki lądują w piachu.

Ludzie, wymagajcie i żądajcie niech każdy cwaniaczek – chcący Wami rządzić – pokaże świadectwo chrztu ojców i dziadków (po czym sprawdzać je w parafiach) i zaświadczenie od proboszcza, że chodzi do Kościoła. To jedyny pewny sposób! Nie chroni on w pełni, ale jest wstępnym filtrem. Do tego czasu traktujcie go jako ciało obce z wszystkimi tego konsekwencjami. Trzeba się bronić. Wszystko co nie jest jest zgodne z optyką katolicką można od razu wrzucić do kosza bez specjalnego przyglądania się temu. Jest wiele dróg które prowadzą na manowce i nie należy nimi podążać.

 

Barierą w zapewnieniu Polsce dobrobytu i bezpieczeństwa jest ulokowana na szczytach państwa 6 000 000 spuścizna po żydokomunie. To są beneficjenci i zstępni IW, UB, KBW, SB, MO, ORMO, PZPR, KBW, LWP, wywiadu PRL i WSI a nawet ZNP. PO to szajka dzieci i wnucząt UBowców, milicjantów, LWP, sędziów, prokuratorów, czerwonych nauczycieli z ZNP, PZPRowców i tym podobnego szajsu.

Dopóki nie wymrze ten sowiecki twór to zawsze będzie maił 15 – 20% tzw. poparcia społecznego.

 

Ludzie nie tylko nie wiedzą jak takie kurewstwo zlikwidować, ale nie zdają sobie sprawy, że coś takiego istniej. Nie wiedzą nawet, że każdy ubek ma willę na Florydzie, czy to Czarnecki, czy Wałęsa, czy Petelicki czy ...

A wszystkich dziwnym trafem ciągnie do Izraela.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4

panMarek

#1600325

III RP to państwo totalitarne tylko totalitarne inaczej. Różnica polega na tym, że jak ktoś cicho siedzi to władza go tylko podatkami strzyże. Procederu pilnuje policja której jest kila razy za dużo jak na normalne państwo. To nie policja tylko dalej MO które wychowuje naród polski tak jak ostatnio w Białymstoku.

Zapamiętajcie to!

O tym - jak poniżej - nie powie Państwu nawet pan Michalkiewicz.

A tak naprawdę to pies jest pogrzebany gdzie indziej. Jest tej policji jak wspomniałem 3-5x za dużo i jest ona utrzymywana w jednym celu: do pacyfikacji zbiorowych protestów.

 

Podaję szczegółowy trop. Stan etatowy Policji Państwowej według preliminarza budżetowego na rok 1920 wynosił 29511 policjantów w tym 723 oficerów. W 1937 roku przewidziano etaty dla 28 716 policjantów zaś stan etatowy Policji Państwowej w roku 1938 liczył 29 936 szeregowych i 850 oficerów … i był porządek.

 

Dzisiaj jest to 103309 etatów (cztery razy więcej) i jest tak jak widać. Patrz sprawa Olewnika i jej podobne, choć może mniej drastyczne.

 

Dodam, że w 1938 nie było indywidualnych środków łączności, samochodów, komputerów i temu podobnych bardzo pomocnych i użytecznych policji akcesoriów a terytorium RP było około o 25% większe. Liczbie ludności w tym czasie jest podobna a więc wniosek taki, że dzisiaj powinno wystarczyć 15 000 – 20 000 etatów. Co zatem robi te dodatkowe 90 000 policjantów? Niektórzy odczuli to na własnej skórze.

 

Druga zasadnicza różnica to taka, że przed 1939r. każdy z funkcjonariuszy rozpoczynający służbę składał następującą przysięgę: „Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu na powierzonym mi stanowisku pożytek Państwa Polskiego oraz dobro publiczne mieć zawsze przed oczyma; Władzy zwierzchniej Państwa Polskiego wierności dochować; wszystkich obywateli kraju w równym mając zachowaniu, przepisów prawa strzec pilnie, obowiązki swoje spełniać gorliwie i sumiennie, rozkazy przełożonych wykonywać dokładnie, tajemnicy urzędowej dochować. Tak mi Panie Boże dopomóż” … i może w tym cała tajemnica tej różnicy i odpowiedź czemu tak jest.

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

panMarek

#1600326

Tekst pana Leopolda jest tekstem diagnostycznym, nie programowym!

Autor pisze jak do tej pory było i jak i w jakich warunkach zaczyna być. Pisze prawdę o tym jak jest. Oceniać w taki sposób diagnozę to tak, jak w przypadku gdy lekarz po zbadaniu pacjenta stwierdza zapalenie płuc. I wtedy:
Pacjent stwierdza, że ocenia tę diagnozę negatywnie, ponieważ chce być zdrowy.

Jasne, lepiej jest być zdrowym, a nie chorym.

Tymczasem prawda jest jaka jest - pan Leopold stwierdza, że na przykład środowisko polityki międzynarodowej myśli i działa w ten właśnie sposób. Mianowicie, cytuję: 

  • "Uzgodniono, że między Rosją, a Niemcami ma powstać strefa buforowa, czyli „państwo teoretyczne” nie prowadzące polityki zagranicznej, bez przemysłu i sił zbrojnych, administrowane przez ludzi gwarantujących interesy zewnętrznych decydentów. Rosjanie zastrzegli sobie brak reprywatyzacji, Niemcy likwidację polskiej gospodarki morskiej, sojusznicy naszych sojuszników wymogli rodzaj „eksterytorialności” obozu Auschwitz".

Tak jest paskudna prawda i należy podziękować panu Leopoldowi, że tę prawdę ujawnia. Po prostu takie są fakty, z którymi należy się rozprawić. Oczywiste jest to, że gdy wiemy, że Francja, Niemcy, Rosja, wielka Brytania przez dziesiątki lat nie liczyły się z faktem polskiej podmiotowości i nadal nie mają ochoty na zmianę swego stanowiska. Ale o ile wiemy, teraz powoli i systematycznie wymuszamy zmianę tego stanu rzeczy. Taki jest stan rzeczy tylko w tym jednym przykładzie. Oczywiste jest, że nie możemy zgadać się na takie draństwo. Co ciekawsze, fakty wyrażone w cytowanej wyżej informacji były dokładnie, ze szczegółami realizowane przez kolejne środowisko Michnikowszczyzny od roku 1985 oraz rządy Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Pan Bartłomiej Sienkiewicz miał słuszność, mówiąc, że wtedy, za jego rządu Polska BYŁA PAŃSTWEM TEORETYCZNYM. Taka jest prawda.

Pan Leopold "ujawnia", że taki stan zastaliśmy w 2015 jako wynik pracy poprzedników, pozostawiając nam takie problemy do rozwiązania. To są rzeczywiste problemy, przed którymi stoi cała Polska i z którymi aktualny rząd sobie powoli, prowadząc trudną grę, ale jednak skutecznie sobie  radzi.  Nie można tego zrobić w ciągu 10 sekund. Możemy porozmawiać o tym jak, to się konkretnie dzieje dzieje.

Tych konkretów jest więcej niż ktokolwiek może przypuszczać. 

_______________________________________________________

A propos, czyli nie do Rebeliantki: Jak się domyślam, ani PO, ani PSL, ani SLD, ani Kukizowi, ani Wiośnie, ani Razem ani Osobno, ani całej Lewicy ani klubowi 447 nie zależy ani dudu na odzyskiwaniu polskiej podmiotowości, co łatwo wywnioskować z takich epitetów jak, cytuję  "PISdzielskiego nierzadu" albi "żydoPiS". Najlepsze Gobbelsowskie wzory.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

michael

#1600333

Ustosunkowałam się do tego fragmentu notki:

"Potencjalni zwolennicy dobrej zmiany często zadają sobie pytania, na które nie znajdują odpowiedzi, co interpretują jako ukrywanie niewygodnych prawd przed Polakami, oszukiwanie czy wręcz „zdradę PiS”. Na niektóre z tych pytań można odpowiedzieć jednym zdaniem. Inne wymagają dłuższych wyjaśnień /w tym miejscu podano pytania i odpowiedzi/"

Podałam, że odpowiedzi udzielone przez autora notki uważam za błędne. Przy czym nie wiem, czy te odpowiedzi to jest indywidualna koncepcja autora, czy stanowisko PiS.

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4
#1600335

jest splotem wielu czynników, które powinny być brane pod uwagę jako ważne elementy składowe, konieczne do zrozumienia rzeczywistości potrzebnego do budowy skutecznych rozwiązań i praktycznego działania. 

O wielu z tych czynników pan Leopold po prostu nie mógł wspomnieć, za dużo tego jest. Ten splot jest znacznie poważniejszym potworem, niż ktokolwiek myśli. Pani Zyta Gilowska (RIP) wspominała kiedyś, że dopiero wejście do rzeczywistego systemu administracji państwa uzmysławia jakim ten splot jest potworem i jak dużo trzeba zmienić i jak wiele trzeba rozwiązać problemów aby zmiany przynosiły zamierzony skutek. Czasem całe ugrupowania ludzi albo nawet partie polityczne chcą coś poprawić, maja mnóstwo dobrej woli i majstrują jak uczeń czarnoksiężnika przy aparaturze, której nie rozumieją.Gorzej. Nie interesują się mechanizmem działania tej aparatury, którą chcą naprawić.
Przypomina to kopanie w telewizor, który nagle zaczął skrzeczeć.

A do tego dochodzą różniste dylematy, o których nikt nie mówi, albo nie zwraca na nie uwagi. Widzę, że pan Leopold o nich wie, sygnalizuje to wyraźnie i tylko tyle.

Podam parę najprostszych przykładów takich dylematów:
Kadry - czy ludzie w systemie działają w dobrej wierze czy w złej. Mam 100% pewności, że ludzie w totalnej opozycji działają w złej wierze, mam na to dowody.
Kadry - skąd brać uczciwą kadrę działającą w dobrej wierze?
Strategie - Czy system ma strategiczna wizje przyszłości i funkcjonuje w nim instytucja programowania strategicznego?
Czy system państwowy jest zgodny ze struktura rozległego systemu o rozproszonej inteligencji?
Zespół - czy system działa w systemie pracy zespołowej w płaskich strukturach zadaniowych?
Awarie - Czy system jest przygotowany do sprawnego i samodzielnego reagowania na zakłócenia oraz korektę błędów?

Jeżeli wszystkie odpowiedzi na te pytania brzmią: nie, to wtedy mamy system autorytarny, który nie wie co robi i działa pod wpływem chwili bieżącej.
Skutkiem działania takiego systemu może być tylko i jedynie katastrofa, taka z filmu Zorba.
Jaka piękna katastrofa!

Przykładami takich tworów prowadzących najkrótszą droga do katastrofy są wszystkie partie totalitarnej opozycji od Kukiza do Platformy Obywatelskiej oraz Konfederacja razem z klubem 447.
Jest miedzy nimi tylko jedna różnica:
Totalna opozycja - PO, PSL, SLD, Wiosna i ich przydatki działają w złej wierze,
Konfederacja, 447 i spore grupy narodowców często działają w dobrej wierze.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1600431

Odpowiadasz za pana Leopolda, a on za PiS.

A ja nadal nie wiem, co PiS w odpowiedzi na pytania sformułowane przez pana Leopolda ;)

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2
#1600445

Początek tekstu niezły, bo opierał się na cytatach (mam nadzieję, że prawdziwe). Potem niestety wróżenie z fusów i próba wybielenia tych wszystkich złych posunięć PiS-u, w dodatku jakby negując to co pisane było w pierwszej części. Bo właśnie obecne działania PiS są podobne do uległości rządzących w omawianym wcześniejszym okresie i jak kiedyś amerykanie sterowali (co zostało przez autora skrytykowane), tak i sterują dziś (co autor już dopuszcza) - hipokryzja albo celowe odwracanie kota ogonem (ale to drugie oznaczałoby agenturalność).

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1600376

Czym się różni PO od PiS
- PO miało deficyt bez budżetu.
- PiS ma budżet bez deficytu.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1600892