Zygmunt Jan Prusiński Recenzja pisana w raju - recenzja czternasta

Obrazek użytkownika Zygmunt Jan Prusiński
Kultura

Zygmunt Jan Prusiński


RECENZJA PISANA W RAJU

Część czternasta


Ewa Prusińska - Kolasińska napisała wiersz "Wiosenny miszmasz" do książki "Róże i rzeki". Gdyby miała wygodny czas, tych wierszy byłoby więcej, to wiem. Pobudza ją do tego jej mężczyzna, ale życie ma najpierw swoje prawa a potem (ten zupełnie inny świat), wręcz baśniowy. W dzisiejszych czasach to wręcz nieprawdopodobnie, by takowa wrażliwość i szacunek do Słowa miało miejsce. Media nam tego nie dają, a polityka wdziera się i układa łapanki jak z zasadzki pająk na swych pajęczynach. Jednak coś powstaje, jak ten czternasty wiersz...

Autorka pisze:

"Uwiodłeś mnie orzeźwieniem
bystrej jak potok
płynący ze szczytu gór -
miodowej poezji wędrowca"

Ten miłosny zwrot do ukochanego jest tak czysty jak źródlane wody. A dlaczego zwie go "wędrowcem"? Bo jest współczesną Penelopą a swojego wybrańca nazwała Odyseuszem. I gdyby się bliżej przyjrzeć, to jest niczym współczesna epopeja ich podobnej miłości i rozłąki jak tamta legenda. Taka ujmująca.

Poetka pisze:

"Smagana słońcem na leśnej polanie
zbieram bukiet ze słów
pachnący czerwoną poziomką
w wiosennym cocktailu dnia"

Tak, ona pisze o nim i dla niego te myśli składa, wręcz żyje w jego żyłach tak prawdziwie, że on ją czuje na odległość, ba, on czuje że jest w nim, zawsze kochająca i pragnąca tylko z nim łączyć strofy - i wiersza i życia...

I nie jest z tym lepsza ani gorsza, po prostu jest prawdziwie wierną niewiastą. To trzeba mieć w swej naturze. To trzeba się takim urodzić!

Opisuję ten utwór miłosny jakby to była baśń. Bo autorka tego wiersza jest dojrzała literacko. Jej słowa do wiersza są wyważone. To jest pewne mistrzostwo w Poezji... I pisze:

"Wiosna -

kluczem żurawi
perłowe obłoki
niczym kochanków
do siebie przypina
kocią bazią zmysłowo
flirt z aksamitem skóry
leśnej igraszki
jak wirtuozowskiego smyczka
świerszczy obwieszcza..."

Ile tu zjawisk kobiecej duszy! Te "leśne igraszki" a "flirt z aksamitem skóry do siebie przypina"., jakby "kocią bazią zmysłowo". - To naprawdę jest sztuką.

Jakby jej było mało, poetka pyta:

"Czy wyryłam twoje imię na pomniku ust?

Cichy szept płynący dłutem słów
zabrzmi jak salwy wystrzał..."

I zaraz odpowiadam za niego, bo on daleko walczy z przeciwnościami losu, walczy by powrócić tam gdzie jego jest miejsce tak strzeżone przez Penelopę! Odyseusz powinien być najszczęśliwszym mężczyzną świata!


07.04.2013
Niedziela 17:07


____________________

 

Ewa Prusińska - Kolasińska


WIOSENNY MISZMASZ


Motto: "Lubię opowiadać o długiej włóczędze
Puszcz żywo zielonych wybarwiać pigmenty
Gdy echo odpowiada słowami poety"
- Krzysztof Szarszewski -


Smagana słońcem na leśnej polanie
zbieram bukiet ze słów
pachnący czerwoną poziomką
w wiosennym cocktailu dnia

Uwiodłeś mnie orzeźwieniem
bystrej jak potok
płynący ze szczytu gór -
miodowej poezji wędrowca

Wiosna -

kluczem żurawi
perłowe obłoki
niczym kochanków
do siebie przypina
kocią bazią zmysłowo
flirt z aksamitem skóry
leśnej igraszki
jak wirtuozowskiego smyczka
świerszczy obwieszcza...

Czy wyryłam twoje imię na pomniku ust?

Cichy szept płynący dłutem słów
zabrzmi jak salwy wystrzał...


01.04.2013


Wiersz z książki "Róże i rzeki"

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3 (głosów:3)