Zawód: Zapładniacz...

Obrazek użytkownika Zygmunt Jan Prusiński
Kultura

Zygmunt Jan Prusiński

Kiedyś na Emigracji napisałem wiersz pt. "Poemat o śmierci":

Niewiele już sensu
zdobię czasami pryzmat światła
chwilową jałmużną wiersza.

_____***_____

Twoja opinia się liczy! Skomentuj tę sprawę.
Teraz bez logowania!
Dodaj swoją opinię...

*Komentuje: Magda z Koszalina 2010-06-03
Podnieciłeś mnie swoją osobowością, wyglądasz na dzikiego i szalonego mężczyznę, który potrafi zadowolić kobietę.

*Komentuje: Prezydent III RP 2010-06-04
Magda, o tym samym napisałaś do mnie na Naszej Klasie. O co ci chodzi dziewczyno? Skąd wiesz że mogę zadowolić połowę dziewczyn w Afryce? Piszą do mnie... Skąd się dowiedziały że mój pierwszy zawód, wolny zawód to "Zapładniacz"? Pozdrawiam cię serdecznie Marto. Jesteś okropnie nadziana temperamentem i ekspresją...

Zygmunt Jan Prusiński
Internetowy Prezydent III RP, (jako Jej Kontynuacja)
4 Czerwca 2010 r. Piątek 23:05

*Komentuje: Magda z Koszalina 2010-06-04
"Zapładniacz" to nie za bardzo fajna ksywka. Ale myślę, że jesteś ostrym ogierem długodystansowym. Może kiedyś...

_____***_____

 

Zygmunt Jan Prusiński

Zawód "ZAPŁADNIACZ"

"Może kiedyś" (?), to pomarzyć warto, ale teraz to proponuję pomazać sobie na ścianie... A że jesteś taka elokwentna i inteligentna, bo wiesz wszystko, nawet i mój biologiczny zawód nazywasz ksywką, to draniarka z ciebie "Michałowa Michałowicz" nie lada. - Ty już oszukujesz własne lustra! Proponuję tak, weź rozbierz się babo-chłopie do naga i stań przed lustrem codziennie - niech to będzie naga modlitwa... chociaż przez trzy minuty stój jak wartownik warujący na służbie i przyjrzyj się swojej... bryle nadludzkiej, niespotykanej - wręcz innej od innych brylników; jest takie słowo? Bryła - brylnik, może brylnikowa Michałowa od Michałowiczów... Ale że mieszkasz w Koszalinie, to opowiem ci wydarzenie prawdziwe, znane poniekąd na Pomorzu, środkowym oczywiście Pomorzu, od Koszalina do Słupska a i sięga ta legenda i do Lęborka.

Otóż redakcja "Głos Pomorza" ogłosiła mądrość - jak zwykle tej mądrości w Polsce, (czytaj: w Złodziejowie) jest pod dostatkiem, że można ten najlepszy towar sprzedawać na Zachód, bo tylko tym się różnimy od Cywilizacji, że oni są głupi a my nad wyraz mądrzy, ba, chyba najmądrzejsi w przestępczej Unii Europejskiej... Onegdaj Adolf Hitler powiedział, jeszcze przed II wojną światową, że: "Najbardziej inteligentnym narodem są Polacy z całej Europy"! Koniec cytatu.

Wracamy do meritum. Było to 8-9 lat temu. "Głos Pomorza" wszedł w rasę niewiadomego pochodzenia i tak pisze: "Szukasz pracy? Wypełnij ankietę i prześlij do redakcji albo osobiście ją przynieś". Coś w tym rodzaju brzdękali - brzdęknęli na strunach głosowych owego bluesa. Pomyślałem sobie że czemu nie, to nic nie kosztuje. Ankieta - właściwie ankietka, to maleńki kwadracik do wypełnienia. Oto wzór z gazety:

imię i nazwisko: Zygmunt Jan Prusiński;
adres: Stepy Mongolskie;
tel. 669 44 906;
zawód: Zapładniacz.

Wypełniłem, nożyczkami obciąłem ten kwadracik z gazety i pojechałem osobiście do redakcji "Głosu Pomorza". Wówczas redakcja znajdowała się przy al. Sienkiewicza w Słupsku. Na parterze budynku, w pokoju siedziały dwie utlenione na bałwana blondynki - dziewczynki, z rasy słowiańskiej. Oczywiście znany gość jestem jako tzw. "Bard", więc wstały natychmiast z krzeseł, jakby witały I sekretarza nie-Polskiej Zjednoczonej Partii nie-Robotniczej, o taką chociażby dzisiejszą partię jaka jest dla czubków: Polska Zjednoczona Platforma Obywatelska!

Wracajmy do meritum. Dziewczynki - blondynki, porozkraczały się na krzesełkach zaiste na pewno, chłodziły sobie letnim powietrzem tyłki i "przódki", więc podaję jednej z nich grubszej od tej cieńszej, a ona dziękując zaczyna od razu czytać.

Oto scena żywego kabaretu, bo prowadzę autorski kabaret pt. Ksywa SZCZERBATY !

- Nie możecie przeczytać dziewczynki jak wyjdę?
A ona, ta grubaśniejsza od cieniastej cieńkówki rzecze od razu z kopyta:

" - O nie panie Zygmuncie, my tego nie opublikujemy"!

A ja na to jak na lato:
- Jak to nie opublikujecie? A co, zawód "Zapładniacz" nie jest profesją?! Nie mylić Spawacz, bo też się kończy na "acz"!...

Wyszedłem z kwitkiem beznadziejnie podniecony, bez takowej znanej Polakom przez całe ich życie, nadzieją. Polak właściwie powstał (z nadziei) i tak sobie żyje tą nadzieją że aż z tego opuchł.

- O co chodzi w ogóle w tej grze? Bo gdyby redakcja "Głos Pomorza" moją propozycję opublikowała, to do tej pory bym miał oferty od "płci ppppppięknej" (???) - a ile dzieci bym miał? Całą armię! Ta moja armia nazywałaby się wtedy, nie Armia Krajowa Bis a Armia Prusińszczaków! Trzysta tysięcy jej członków z samymi oczywiście członkami, piździałeczek oczywiście by nie było, bo by to się szwendało po okolicach za kawałek fiuta, nie, moja armia, to konkretni samcy, prawie prymitywni jak z okresu Kamienia Łupanego. Trzaskaliby te "dzieouchy" jak pies od tyłu suki..

A i milionerem bym był, bo za takowy zabieg pobierałbym honorarium artystyczne!

_____***_____

http://www.aferyprawa.com/index2.php?p= ... ra&id=3482

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA, SPRAWIEDLIWOŚĆ - DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

Opublikowano: 5 czerwca 2010, 08:09

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3 (głosów:2)