Mój pradziadek Jan Sowiński pisarz...

Obrazek użytkownika Zygmunt Jan Prusiński
Kultura

Zygmunt Jan Prusiński - Sowiński

Może po nim mam to pisarstwo?

21 grudnia 2012 o 17:27 • Ustka


Mój pradziadek Jan Sowiński pisarz...

O Uczonych Polkach
przez Jana Sowińskiego - 1821
Do
Jaśnie Wielmożnej
Anieli z Błędowskich
Kropińskiej
Jenerałowej Byłych Wojsk
Polskich.


Dziełko o Uczonych Polkach w ręce twoje składam, Pani, której smak w naukach pięknych, miłość narodowości i domowe cnoty zjednały znających Ciebie szacunek.

Imiona Polek, jedne są zapisane w dzejach Literatury, inne w dziejach maszego narodu, który sławą swoją świat napełnił. Wspomnienie ich powinno nam bydź miłe i śwęte, bo ich sława jest cząstką sławy narodowej, ich rycerskie i obywatelskie zaszczyty, chlubą są tej ziemi na której i my żyjemy, a ich dzieła uczone są naszem i potomków naszych dziedzictwem.

Pismo moje nie u wszystkich jednego losu spodziewać się powinno, ganiących je znajdzie się wielu, chwalących mało, za głosem stolicy, pójdą głosy Prowincyi, dla Autora jedyne zostanie pocieszenie jeżeli dobrze przyjętem będzie w Woroniczynie.


PRZEDMOWA

Pierwszą myśl do pisania o Uczonych Polkach, dało mi sławnej Autorki Francuzkiej dzieło pod tytułem, del'influence des femmes sur la littterature. Niewiedząc podobnego w języku naszym a chcąc się niem przysłużyć Litereturze ojczystej, radziłem się moich sił a bardziej ochoty, które mnie zachęciły do napisania tej krótkiej historyu Literatury Polek.
Ani w Bentkowskim, ani w dodatkach Chłędowskiego, nie znalazłem umieszczonych wszystkich dzieł Polek, musiałem je szukać po prywatnych xięgozbiorach i po długiem staraniu, dopełniłem zbioru polskich autorek; nie mogę jednak z zupełmą powiedzieć pwenością, abyn je wszystkie zebrał i aby mi nic do dopełnienia jeszcze nie brakowało. Mówiąc o nich, trzymałem się układu chronologicznego, te wprzód są położone, których dzieła wcześniej wyszły na widok.

Nie mogę sobie pochlebiać aby to com napisał żadnej krytyce podlegać nie miało wiem że od niej wolnym nie będę. Zdrowa krytyka, byleby tylko nie przybierała na siebie postać satyry, do wzrostu literatury i do udoskonalenia smaku koniecznie jest potrzebną. Przywilej, (że tak powiem) na nią powinienby być tylko powierzanym w ręce najbieglejszych znawców, zaleconych wybornym smakiem i trafnem o rzeczy sądzeniem. Wtenczas nie straciłaby na swojej powadze, a jej wyrok, byłyby zawsze wyrokami zdrowego sadu. W wieku naszym daleko więcej mamy krytyków niż autorów. (...)


O UCZONYCH POLKACH

Etudiez leur gout vous trouverez chez elle
De l'esprit sans affort, des graces naturelles,
De l'art de converser les naives douceurs.
Voltair

W Uwagach moich o Uczonych Polkach, wziąłem sobie za cel jedyny, mówić tylko o ich pracach do Literatury należących i w czem do jej wzbogacenia się przyczyniły. Z pomiędzy blisko czterdziestu Polek Autorek, których dzieła mamy dochowane ledwie dziesięciu znajomsze są płody, większej liczby pokrywa zapomnienie. Przyjaciołom Literatury ojczystej płci obojej uczynię moąe miłą rozrywkę, odkrywając im te skarby pismiennicze przeszłych i żyjących Polek, z których jedne radzi czytają, drugich dla niedostatku i małej liczby pozostałych xiążek czytać nie mogą. Pomimo usilnych statań nie mogłem wynaleść wszystkich dzieł Polek dla tego o jednych mówię obszedniej o drugich krótką tylko wzmiankę uczyniłem. Niektóre dzieła dla małej liczby wyszłych egzemplarzów, albo gdzieniegdzie jeszcze pozostały albo zupełnie zaginęły, taka kolej spotkała pisma Szczeniowskiej, Kuropatnickiej i innych których po najperwszych xięgozbiorach nie znalazłem, przypadkowem zdarzeniem przychodziłem czasem do ich odkrycia, niektóre z nich winienem moim przyjaciołom.

Ponieważ zamierzyłem sobie mówić i o tych których prace umieszczone są w pismach peryjodycznych, potrzeba mi było przerzucić od kilkunastu lat wyszłe dzienniki, ażebym z nich wybrał potrzebne do mego przedmiotu wiadomości. Znalazły się niektóre działy Polek w rękopisach dotąd zostające, których przemilczeć nie mogłem, bo te gdy wyjdą później czy prędzej na jaw staną się narodową własnością, powiększą z chwałą dzieje pismienniczek Polek i do wzbogacenia Literatury ojczystej należeć będą. Wiele liczemy takich dzieł, które przed wydrukowaniem, z nieodżałowaną stratą zginęły i gdyby nie wzmianka o nich w innych xiążkach anibyśmy wiedzieli że kiedyś były na świecie. Takiego losu, między innemi, doznała Lechiada Sarbiewska mająca być wiecznotrwałym pomnikiem chwały narodowej.

Mówiąc o Uczonych Polkach, których pamięć w dziejach oświecenia wiecznie trwać będzie, czuję w sobie niejaką powinność, ażebym, nim przystąpię do rozwinienia tego szeregu dzieł, którym się słusznie pochlubić mogą przyjazne naukom wieki, mógł choć krótko wspomnieć o ich nierównie chlubniejszych dziełach, które pióra dziejopisów zapisały na najpiękniejszej karcie Historyi.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.7 (głosów:6)